Dodaj do ulubionych

problem ze snem

31.07.07, 20:40
z forum wiem że większość dzieci po zabiegu ma problem z zasypianiem,a jeśli
już uśnie to za moment krzyczą przez sen.wszyscy mówią że to minie ale
kiedy?wiem że dla dziecka to jest przeżycie...powiedzcie jak sobie z tym
radzicie bo ja już nie mam sił...
Obserwuj wątek
    • igus75 Re: problem ze snem 01.08.07, 07:48
      My jesteśmy trzy tygodnie po zabiegu. U nas też noce są fatalne, chociaż widać
      już lekką poprawę:-). Teraz Igor budzi się ok. czterech razy w nocy,( wcześniej
      6-7 razy ), już nie płacze, tylko marudzi. Daję mu wtedy pić, czasami
      przekładam do swojego łóżka, wtedy szybko zasypia. Około 3 rano obowiązkowo
      butla z mlekiem i wtedy usypia od razu.Dodam, że przed operacją przesypiał już
      prawie całe noce.
      Na początku podawałam mu na noc czopki : viburcol ( te nie dzialały na Igora)i
      eferalgan (pomagały na tyle, że budził się po ok. pięciu godzinach ). No a ja,
      na początku spałam trochę w dzień, chodziłam, jak 'neptyk', a w końcu się
      przyzwyczaiłam, bo innego wyjścia nie ma :-). Głowa do góry! Dzieci muszą dojść
      do siebie, dajmy im trochę czasu a na pewno wszystko wróci do normy. Pozdrawiam
      Was serdecznie Renata.
    • marta1708 Re: problem ze snem 01.08.07, 19:30
      Mój Kubuś jest 2 tyg po zabiegu i musze powiedzieć ,że jest już znacznie
      lepiej. Tzn. budzi się jeszcze w nocy, ale już tylko 2,3 razy i już tak nie
      krzyczy a raczej tylko marudzi. Mam nadzieję,że niebawem zacznie przesypiać
      całe noce jak przed zabiegiem. Powiem szczerze, że niekiedy nie mam już sił,
      gdy w nocy po godzinnym lulaniu Kubuś nie chce zasnąć lub gdy przy próbie
      odłożenia do łóżka budzi się na nowo ogarnia mnie frustracja! Naszczęście w
      dzień przychodzi babcia z dziadkiem na zmiane i mogę wtedy odpocząć, bo samej
      bym chyba nie dała rady a mąż wraca z pracy dopiero wieczorem. Z ostatnich
      wypowiedzi widzę,że to jednak standard i trzeba jakoś przetrzymać ten trudny
      okres. Życzę więc dużo cierpliwości!
      • kaczmi Re: problem ze snem 11.08.07, 08:59

        Miłoszek urodził się 16 03 06 z obustronnym rozszczepem wargi i
        podniebienia.Jesteśmy 5 dni po 3 opperacji w tej chwili operowane
        miał podniebienie.Za każdym razem kiedy dochodzimy do normalnej
        sytuacji związanej ze spaniem przychodzi czas na kolejną operację i
        zaczynamy wszystko od nowa.Już naprawdę przesypiał całe nocki a
        teraz budzi się z krzykiem co godzinę i jeszcze do tego
        gorączka,lekarz pediatra twierdzi że dzieciakom nie przepisuje się
        żadnych specjalnych środków przeciwbólowych szczególnie takim
        maluchom ale przecież małego to napewno strasznie boli.Trzeba mieć
        naprawdę dużo siły ,całe szczęście że mam tak wspaniałego męża który
        opiekuje się Miloszkiem ze mną na zmianę.Życzę wszystkim dużo siły i
        wytrwałości.Pozdrawiam
        • kasia.be1 Re: problem ze snem 12.08.07, 13:05
          witam, jesli mam byc szczera, to jeste w szoku, ze nie podajecie
          dziecku lekow przeciwbolowych. mowisz o tym, ze trzeba miec duzo
          sily i wytrwalosci? owszem trzeba, ale to rzecz drugorzedna, bo to
          dziecko cierpi i jego boli, nie Ciebie... Przeciez nawet jak dziecko
          ma goraczke to podaje sie srodki przeciwograczkowe obowiazkowo, a
          maja tez one dzialanie przeciwbolowe, a co dopiero po operacji...
          nie potrafie tego zrozumiec, moje dziecko mialo 6 m-cy jak bylo
          operowane i OCZYWISCIE podawalismy srodki przeciwbolowe, podobnie
          jak ja je przyjmowalam po cc tak dlugo jak to bylo konieczne. Zycze
          zeby malenstwo jak najszybciej wrocilo do formy
          • mama_zuzki2 Re: problem ze snem 12.08.07, 14:22
            dziekuję wszystkim za to że dzielicie się ze mną swoimi przeżyciami wtedy jest
            mi też raźniej.zuzia już tak nie płacze jak po zabiegu jest wyraźna poprawa ale
            jeszcze noce są kiepskie...co do środków przeciwbólowych to podawaliśmy je ale
            nic nie dawały bo zuzka dalej okropnie płakała ale myślę że to też zależy od
            dziecka,od tego jaką ma naturę.
            pozdrawiam serdecznie,
            Kinga i Zuzka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka