Dodaj do ulubionych

znani, slawni i lubiani Roztoczanie

03.05.05, 11:18
bardzo prosze o uzupelnianie listy, kolejnosc przypadkowasmile
Joanna Pacula
Marek Grechuta
Elzbieta Igras
zespol VOX w skladzie:
1
2
3
4

Obserwuj wątek
    • lalka_01 Re: znani, slawni i lubiani Roztoczanie 04.05.05, 10:43
      facet z kabarteu OTTO, wysoki, chudy, w okularach, z ktorym chodzilam do
      podstawowki smile)). Tzn. on byl dwie klasy wyzej; obslugiwal zawsze wszystkie
      akademie, gral i spiewal w szkolnym zespole;
      Heniek Wujec (taki polityk UW smile;
      Janusz Palikot, tez byl wyzej w podstawowce i liceum;
      reszty nie pamietam smile
      • koziorozka Re: znani, slawni i lubiani Roztoczanie 04.05.05, 14:43
        Wszyscy wymienieni przez Lalkę są z Biłgoraja

        Kabaret Otto, to Andrzej Piekarczyk www.otto.pnet.pl/Zespol/Ottoa.htm
        Henryk Wujec www.uw.org.pl/wladze.php?id=26
        Janusz Palikot ze szkoły w Bigoraju został wyrzucony po stanie wojennym
        roztocze.net/newsroom.php/18345
      • czuk1 Re: znani, slawni i lubiani Roztoczanie 04.05.05, 14:49
        c.d.

        Jan Zamoyski - ostatni Ordynat
        Edward Kopciński - Zamościanin, niezyjący już, dyr. Dep.Inwestycji w
        Min.Komunikacji, ("współtworca" - LHS)
        Regionaliści: z czasów II wojny - z (1)Tomaszowa i (2)Szczebrzeszyna
        zagadka dla internautów - jakie to nazwiska)
        Józef Dechnik - którego popiersie oddano w 199? w Biłgoraju
        Osobistości lekarze : dr Onyszkiewicz,.....
        nauczyciele dyr LO Bojarczuk
        Konserwatorzy zabytków: Maria Sarnik-Konieczna
        Archeolog prof. Andrzej Kokowski
        Historyk : prof. Zygmunt Mańkowski
        Właściciel fabryk mebli - Black Red White p. Chmiel (jeśli dr Palikot to
        Cmiel też)

        To są moje typy - ludzie z II połowy 20 wieku. m
        • krecik23 Re: znani, slawni i lubiani Roztoczanie 13.05.05, 10:43
          czuk1 napisał:

          > c.d.
          >
          > Jan Zamoyski - ostatni Ordynat
          > Edward Kopciński - Zamościanin, niezyjący już, dyr. Dep.Inwestycji w
          > Min.Komunikacji, ("współtworca" - LHS)
          > Regionaliści: z czasów II wojny - z (1)Tomaszowa i (2)Szczebrzeszyna
          > zagadka dla internautów - jakie to nazwiska)
          > Józef Dechnik - którego popiersie oddano w 199? w Biłgoraju
          > Osobistości lekarze : dr Onyszkiewicz,.....
          > nauczyciele dyr LO Bojarczuk
          > Konserwatorzy zabytków: Maria Sarnik-Konieczna
          > Archeolog prof. Andrzej Kokowski
          > Historyk : prof. Zygmunt Mańkowski
          > Właściciel fabryk mebli - Black Red White p. Chmiel (jeśli dr Palikot to
          > Cmiel też)
          >
          > To są moje typy - ludzie z II połowy 20 wieku. m
          >

          rozw zagadki : (1) dr Janusz Peter
      • talisker Re: znani, slawni i lubiani Roztoczanie-co z Zine 18.05.05, 13:13
        alez mozna go zakwalifikowac do znanych i slawnych, czy do lubianych tego juz
        nie jestem pewien, bo tzw "srodowisko" (konserwatorzy, kustosze, architekci i
        inni "zblizeni" oraz zwiazani ze sztuka i architektura) maja bardzo podzielone
        zdania nt pana Zina (ale w Krakowie zwlaszcza w tym srodowisku to bardzo typowe)
        ale tu i owdzie mozne uslyszec sporo zarzutow dot dosc "dowolnego"
        i "prywatnego" traktowanie "dobr kultury" - zwlaszcza tej kamiennej - polskiej
        przez pana Zina. Nie pisalem o szczegolach bo po pierwsze znam to ze slyszenia
        wiec moze nie koniecznie jest tak jak "ludzie mowia" a po drugie to forum
        traktuje o Roztoczu i jego urodzie i - czasami - "nieurodzie" i
        rozprzestrzenianie mniej lub bardziej sprawdzonych informacji na czyjs temat
        byloby nie na miejscu. Natomiast fakt: to ja wymienilem nazwisko p Zina
        z calym kontekstem "zmalowania" a byc moze powinienem sie powstrzymac i
        poprzestac na wymienieniu nazwiska jako znanego Roztoczanina.
        Tak czy inaczej sorry za zamieszanie.
          • talisker Re:co z Zinem+maly wyw o Roztoczu czyli zmiana wat 18.05.05, 15:09
            blotniarka.stawowa napisała:

            > Ty chyba za dyplomate robisz w tej Austrii smile)

            No tak, wydalo siewink a trzeba bylo trzymac jezor za zebami.
            A prawda jest taka ze moja codzienna praca ma dosc duzo wspolnego
            z "dyplomacja" bo jak tu przekonac (w ramach tej samej firmy co prawda)
            Patnerow z kilkunastu roznych krajow zeby chcieli wspolpracowac na jasnych
            zasadach a "centrala" nie chce dla nich zle.

            Wiem zaprosze ich wszystkich na tydzien na Roztocze wypuszcze do lasu
            to sie zintegruja. Musze tylko uwazac zeby sie kolegom z co niektorych
            kajow "partyzantki" nie zachcialo bo szkoda lasu wink

            A tak serio: idea jest wcale nie najgorsza. Ci ludzie duzo podrozuja
            tez turystycznie a w Polsce znaja tylko Krakow, Warszawe, niektorzy Gdansk
            O Zamosciu w zyciu nie slyszeli co dopero o Roztoczu (no moze Ukraincy)

            Aczkolwiek czy ja wiem, moze cala wartosc Roztocza dla nas idzie z "wewnatrz"
            nas samych : taka sobie nasza "podroz sentymentalna"
            Obawiam sie czasami (byc moze nieslusznie) w chwilch "zwatpienia", ze
            Roztocze ma wartosc dla nas, tych co z Roztocza pochodza, tych ktorzy Roztocze
            odkryli nie pochodzac z niego, ludzi ktorzy sa zmeczeni pedem i tempem a cenia
            cisze spokoj i dyskretna i nienarzucajaca sie nie-halasliwa urode Roztocza
            Tu przyjezdzaja Ci dla ktorych nie koniecznie "dzielo stworzenia" najlepiej
            uwidaczania sie w monumentach gor czy bezkresie morza, ale w ciszy (aczkolwiek
            Roztocze wrecz przesycone jest dzwiekami - nawet jak sie na samym srodku polnej
            drogi do nikad stoi zwlaszcza w samo poludnie przy duzym upale to sie "cos"
            slyszy, nawet jak wszystkie koniki polne z goraca sie pospaly - kazdy pewnie
            slyszy wtedy co innego)

            Dla wszystkich innych moze to byc po prostu dosc duza stosunkowo plaska
            powierzchnia pokryta dosc gesto lasem na dodatek miejsce gdzie "nic sie nie
            dzieje"
            Ale to dobrze - Roztocze dluzej pozostanie "nieskazone" cywilzacja "dziania sie"
            ono jest dla ludzi ktorzy "dzianie sie" maja w sobie i niekoniecznie to
            "rozpedzone" dzianie sie, ale to spokojne i ciche albo takiego dziania sie
            szukaja.

            Takze nie wiem czy koledzy by sie na Roztoczu zintegrowali czy poszli by pic,
            kazdy w swoja stronewink

            A wszystko przez Zina wink
            • wega5 Re:znani i lubiani i nie tylko 19.05.05, 00:28
              Witam
              Do znanych ludzi Roztocza można jeszcze zaliczyć : malarkę Aleksandrę
              Wachniewską, prof. Millera - nauczyciel Akademii Zamojskiej, który założył
              przed wojną ogród zoologiczny, doktor Klukowski ze Szczebrzeszyna itd
              Pozdrawiam Roztoczan
              • czuk1 Re:znani i lubiani i nie tylko 17.11.05, 08:56
                Każdy z roztoczańskich powiatów ma swoich znanych , lubianych ludzi,
                regionalistów też bohaterów - nazwiska są powszechnie znane prze mlodzież
                szkolna, są ich zyciorysy i nazwiska oraz pamiątki po nich w szkolach i muzeach.
                żywa jest na Ziemi Biłgorajskiej pamięć o Józefie Dechniku gospodarzu powiatu.
                I nikomu nie przeszkadza, że byl to sekretarz powiatowy PZPR. Nawet w okresie
                nowej Polski postawiono mu w Biłgoraju pomnik.
                m
            • blotniarka.stawowa Re:co z Zinem+maly wyw o Roztoczu czyli zmiana wa 19.05.05, 04:07
              talisker napisał:
              > Wiem zaprosze ich wszystkich na tydzien na Roztocze wypuszcze do lasu
              > to sie zintegruja.
              Przebierz jeszcze jakiegos Pikusia za wilka, a zintegruja sie ekspresowo!

              > A tak serio: idea jest wcale nie najgorsza. Ci ludzie duzo podrozuja
              Pomysl doskonaly, zwlaszcza jesli z zainteresowaniem ogladali Krakow i Warszawe.
              Zamosc jest piekny, ale polecam zwiedzanie z przewodnikiem - i choc dostajemy
              wiecej informacji niz mozemy wchlonac w krotkim czasie, cos tam przeciez
              zostaje. Natychmiastowa gratyfikacja - po obejrzeniu makiety zamojskiej starowki
              w muzeum w Arsenale spacerujac po bruku "umiejscawiamy sie" niejako w
              przestrzeni Moranda, czujemy atmosfere miasta...
              Jezeli jednak wspolpracownicy sa przemeczeni, szukaja ciszy i spokoju a nie
              zabytkow i historii, to polecam ich upchac gdzies pod grusza u roztoczanskiej
              tesciowej, uprzednio zamowiwszy u Niej miche pierogow ruskich. Potem piwo
              zwierzynieckie itp.itd. Tak czy owak - Zamosc czy Roztocze - jestes wygrany u
              partnerow smile

              > Aczkolwiek czy ja wiem, moze cala wartosc Roztocza dla nas idzie z
              > "wewnatrz" nas samych : taka sobie nasza "podroz sentymentalna"
              Tyz prawda. Ale sentymenty rodzinne na bok, wartosc Roztocza zobacza ci z
              nietutejszych, ktorzy w s z e d z i e umieja patrzec, sluchac i chlonac
              nature, ktorzy nie lubia odpoczywac w tlumie i na asfalcie.

              > koniki polne z goraca sie pospaly
              Jakbym poetka byla, to bym sciagnela to do wiersza wink)
    • benia30 Józef Brandt 17.11.05, 21:32
      Wybieram się do Muzeum Śląskiego na wystawę malarstwa Polskich Monachijczyków.
      Jednim z nich był urodzony w Szczebrzeszynie Józef Brandt... Mój ulubiny artysta
      malarz pochodzący z mojego ulubionego miasteczka...

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka