russty
08.02.02, 15:58
Nie wiem czemu ludzie uwzięli się na tą książkę, wiadomo, że nigdy nie będzie
się ona równać z Tolkienem, Orwellem, czy chociażby Sapkowskim. HP nie wywarł
na mnie zbyt dużego wrażenia, ani negatywnego, ani pozytywnego, to po prostu
następna cegła na moim koncie. Także nie rozumiem tych ludzi, którzy organizują
zawody w lataniu na miotłach, ani tych, którzy ganiają ich z bejzbolami i
wypruwają sobie żyły by potępić książkę. Najbardziej mnie dziwią ci z
bejzbolami, którzy nawet nie przeczytali okładki. Ludzie! Róbcie miłość nie
wojnę :))).