Dodaj do ulubionych

Lipcowa NF

IP: *.wsp.czest.pl 30.06.04, 08:54
Ja zniosę wszystko:staczający się po równi pochyłej dział
polski,rozpanoszenie się tematyki filmowej (chyba niedługo zmiana tytułu
pisma na SFilm?:)),niesmiały powrót do filmowych okładek,kretyńskie wywiady z
ludzmi nic z fantastyką wspolnego nie mającymi,ale,na Boga,niech nie drukują
felietonów Lewandowskiego.Niech ten człoweik wielkiej umysłowosci (zagina
profesorów na wykładach ku uciesze sali wykazując im błedy logiczne w
wywodach,wypija 4 duze piwa podczas gdy inni niecałe jedno małe)skrobie te
swoje pierdoły o kotołakach czy innych Tomaszewskich ale blagam,zadnych
felietonów.Plizzzz.
Obserwuj wątek
    • taki.jeden.tetrix Felietonom Lewandowskiego - NIE! 30.06.04, 09:31
      Zgadzam się w zupełności. Czegóż jednak można chcieć od człowieka, który jedną
      ręką pisze "Uskośnienie", a drugą popnaukowe artykuliki dla GW? Schizofrenia
      aby? Żale pod adresem "Wizji alternatywnych", aczkolwiek moim zdaniem aż nadto
      usprawiedliwione ("Dukaj kontra reszta świata" o części czwartej to idealna
      recenzja tomu w pigułce), nabierają nowej treści, jak sobie człowiek przypomni,
      że KTL do Wizji nigdy nie trafił.
      Natomiast czapką do ziemi, w pas kłaniam się Arkowi Nakoniecznikowi za dział
      zagraniczny w lipcowej. Inna rzecz, że męska część autorów to moi starzy
      faworyci, wpadek od żadnego z nich się nie spodziewałem (to chyba tłumacz zrobił
      z Colta 1911 rewolwer... ot, takie moje głupie skrzywienie). ELizabeth Bear zaś
      trafia na moją listę bardzo zdolnych autorów fantasy. Oby tak dalej.
      Niestety jedyny tekst, jaki do tej pory zaliczyłem z działu polskiego, budzi
      grozę. "Ostra jazda"... Proszę. Nigdy więcej. Autor może i miał coś do
      powiedzenia, ale starannie to ukrył w bełkotliwym języku, gdzie czasów
      pomieszanie, a dialogi szeleszczą papierem.
      Jak już przeczytam całą NF i SF, dam głos.

      Pozdrowienia

      tj
      • Gość: Andre Zmiana wydawcy.O co chodzi? IP: *.wsp.czest.pl 30.06.04, 10:59
        Zauważyłem,że wydawcą NF w lipcu jest Proszynski Media a nie,jak przez ostatnie
        miesiace,Fantastyka sp.z o.o.Ciekawe,co nam ta zmiana zwiastuje?
        • zembig Re: Zmiana wydawcy.O co chodzi? 19.07.04, 20:43
          Zwiastuje więcej "recenzji" książek tego wydawnictwa.
        • Gość: angy Re: Zmiana wydawcy.O co chodzi? IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.07.04, 11:01
          Nie wiem, jak sie maja te firmy formalnie do siebie, ale za jednym i drugim
          stoi ten sam czlowiek, wymieniany w stopce Makowski. Proszynski Media afaik nie
          jest (juz) czescia P. i ski.
      • Gość: Nerwus Re: Felietonom Lewandowskiego - NIE! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 15:39
        Kupiłem NF po raz pierwszy od wielu miesięcy (może dzięki Shreckowi? Sam nie
        wiem) - jestem na bakier z pismami, wolę czytać książki. Pamiętam, że kiedyś NF
        wyglądała zupełnie inaczej. Przeczytałem całą publicystykę i na ogół jest OK.
        Sądzę, że krytyka jest bardziej uładzona niż kiedyś. Swego czasu pozytywna
        recenzja znalazła się raz na 50. Opowiadanie przeczytałem tylko jedno - " Ostra
        jazda" (najkrótsze, ha!ha!) i muszę powiedzieć, że podobało mi się. Troszkę
        filozofii, metafizyki nie zaszkodzi nawet w wakacje. Pomieszane czasy to raczej
        plus niż minus, rzadko zdarza się odejście od linearnej fabuły w fantastyce.
        Tylko jednego nie rozumiem - Parowski w notce napisał, że to horror. Tego to
        nie rozumiem. Ruszam czytać pozostałe teksty, żadnego z pozostałych polskich
        autorów nie znam, zobaczymy co wyskrobali. Teksty zagraniczne zostawiam na
        koniec.
      • Gość: byszbysz Lewandowski reaktywacja IP: *.lublin.ws / *.lublin.ws 01.07.04, 17:50
        Pan Nowy Felietonista NF Lewandowski Konrad udziela sie również w Lampie Dunina-
        Wąsowicza - to chyba jakaś stara znajomość jest (jeszcze z czasów, gdy
        Lewandowski wypisywał różne rzeczy dla MACHINY?)- tym bardziej, że pan Dunin
        Naczelny Lampy drukuje teksty Lewandowskiego Autora Tekstów Dziennikarskich, a
        pan Dunin Wydawca wydał zbiorek Lewandowskiego Autora Opowiadań.
        • sfinks13 Re: Lewandowski reaktywacja 02.07.04, 09:38
          KTL to w ogóle czlowiek renesansu.Nawet w Wiedzy I Życiu pisze.No,ale jak ktoś
          gnie profesorów jak słabe zdżbła...Może i w Świecie Nauki się pojawi?Frustrat
          jeden...Pewnie "Uskośnienie"pisał z myślą o "Wizjach alternatywnych"a tu mu WS
          pokazał środkowy palec.Rozwlają mnie również recenzje "newbornstara"dzialu
          krytyki czyli Ziębińskiego.Krótkie,płaskie...takie mogę pisać na podstawie
          materiałów od wydawców.
          • ignatz Re: Lewandowski reaktywacja 12.07.04, 11:57
            O tak, profesorów gnie jak źdźbła, ma trzy metry wzrostu, przeciwników powala
            samym pierdnięciem a dzieła zebrane Tolkiena przedziera ruchem ręki.
    • taki.jeden.tetrix Dział polski :( 07.07.04, 14:44
      Gość portalu: Andre napisał(a):

      > Ja zniosę wszystko:staczający się po równi pochyłej dział
      > polski [...]

      Jezus Maria, ja już chyba nie zniosę. Jedyna iskierka nadziei to ta, że tekst o
      Pustaku zajął trzecie miejsce w konkursie, więc jest szansa, że potem będą
      lepsi... Po prostu porażające. Średniowieczne "realia" i jednostki miary z
      układu SI (szczególnie te "tysiące woltów" mnie olśniły). Albo słówko
      "szowinizm", o dziewiętnastowiecznym chyba rodowodzie. Albo puszczona przez
      redaktora i korektę "heliksa" (może siostra Feliksy?). Oh yeah. Cud, miód i
      orzeszki. Aha - no i nieustająco dziwny płaszcz (nawet dla swojego właściciela,
      jak sądzę, bo o jego dziwności dowiadujemy się, zanim nit inny jeszcze się w
      opowiadaniu nie pojawił...).
      • ignatz Re: Dział polski :( 09.07.04, 17:57
        Ten płaszcz to chyba sam dla siebie był dziwny :-)
      • Gość: byszbysz dziwny pustak IP: *.localdomain / *.skarzysko.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 10:39
        Co do pustaka: nie tylko płaszcz jest dziwny - to słowo pada w co drugim
        akapicie w tekście, w niektórych kilkaktotnie. A jednostki miary? Potwory
        mierzone są w metrach, a łodzie już w stopach! Mimo wszystko zgodziłbym się z
        Nerwusem, pamiętajmy, że to debiut, w dodatku autora z rocznika, bodajże 86,
        czyli chyba najuczciwiej będzie poczekać na więcej przed wydaniem ostatecznych
        wyroków:)
        Z drugiej strony - rzeczywiście - okropnie razi brak redakcji. No i rzecz
        najważniejsza: trzecie miejsce jednakpowinno zobowiązywać...
        pozdrawiam!
    • Gość: Nerwus Re: Lipcowa NF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 17:29
      Oto moje oceny w skali 1-5 i krótkie opinie o tekstach:
      "Dom gladmechów..." - Okropny, odstraszający tytuł. Coś jak Robocop, Skanercop,
      itp. Tekst płaski, wymowa zawieszona gdzieś między pacyfizmem a...
      ekstremizmem. Zamiast mechów równie dobrze można było wprowadzić bokserów albo
      koguty i umiejscowić akcję współcześnie - to wcale nie musi być fantastyka.
      Trzeba jednak oddać, że zachodni autorzy na ogół dysponują perfekcyjnym
      warsztatem (2,5)
      "Lód" - to bardziej scenka niż pełnowymiarowe opowiadanie. Krajobraz klęsi,
      czekanie na ratunek. Czy jest w tym coś niezwykłego? Brak choćby śladu
      oryginalności. Najsłabsze opowiadanie, jakie przeczytałem ostatnio (1)
      "Wszystkie anioły..." - autor sobie kpi z czytelnika. Najpierw serwuje mu
      linearną, prostą i oczywistą fabułę, a potem stawia wszystko pod znakiem
      zapytania. Przydałoby się otworzyć wątek w forum na temat interpretacji
      zakończenia. Ja stawiam na kota, który posiadł dar zmiany rzeczywistości.
      Pomysł głupi, ale taki narodził się w moim fantastycznym łbie (3)
      "Środek Ziemi" - poprawne, sympatyczne, choć zupełnie nieoryginalne
      opowiadanie. Męczymy się, by do czegoś dojść, a świat tego nawet nie zauważa -
      cóż dopiero myśleć o splendorach. Tak sobie myślę, że może to być aluzja do
      samego pisania. Tworzy sobie autorzyna w pocie i znoju, nawet mu to drukują,
      ale potem nie ma żadnego pozytywnego odzewu. Wojtku, nie łam się - mnie się
      podobało (3,5)
      "Pustak" - Rzeczywiście dawno nie widziałem tak niedopracowanego tekstu (może
      nie widziałem, bo nie czytam systematycznie wszystkich czasopism). Zauważyłem
      na forum zdecydowane bluzgi i nie wiem, czy są absolutnie słuszne.
      Rzeczywiście, czytając można się totalnie pogubić, ale gdy spojrzałem na
      poszczególne fragmenty jeszcze raz, zauważyłem jakiś tam potencjał. A więc po
      pierwsze: tekst powinien być znacznie krótszy - bez lania wody, po drugie:
      poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki, po trazecie: to samo co po drugie (2)
      "Ostra jazda" - z tym autorem akurat wcześniej się zetknąłem i muszę
      powiedzieć, że poprzednie teksty - choć nie rewolucyjne - na ogół podobały mi
      się. Teraz jest podobnie. "O.j." zawieraja ciekawą fabułę, niespodziewane
      zakończenie i nie najgorszy klimat. Nie odbieram tekstu jako horroru, ale
      refleksję na temat losu, śmierci, decyzji podejmowanych w zyciu. Żeby nie było
      za dobrze, łyżka dziegciu: zabrakło klimatycznego wprowadzenia, akcja rusza z
      kopyta juz w drugim akapicie. Jeżeli w opowiadaniu ma występować dreszczyk
      (nawet, jeśli to nie horror), nie można tak zaczynać. Ale i tak to dla mnie
      najlepsze opowiadanie w lipcowej NF (4)
      Zapraszam do przeczytania moich opinii w innych wątkach.
      Pozdrowienia
      • Gość: meteor2017 Re: Lipcowa NF IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 15.07.04, 11:18
        Zgadzam sie ze najslabsze sa "Lód" i "Pustak", ja ich po prostu nie dalem rady
        przeczytac wiecej niz strone.
    • ignatz Re: Lipcowa NF 09.07.04, 17:53
      "Dom Gladmechów..." - o, podobało mi się. Miałem ochotę własnie na taki smutny
      tekst i jak raz go dostałem, dlatego polubiłem. Niemniej fakt, równie dobrze by
      się to obeszło bez fantastyki, a akcja mogłaby się dziać np. teraz w Dagestanie
      lub Afganistanie 20 lat temu.
      "Lód" - mam wrażenie że to wycinek większości, dla mnie nieco niezrozumiały i
      niejasny. Tu światłośc tryska, tam koń ma dwa łby, bez sensu to troszkę.
      "Wszystkie anioły..." - dla mnie najlepsze opowiadanie numeru: pomysł i
      wykonanie wyrózniają ten kawałek decydowanie na tle reszty numeru. To
      opowiadanie ma po rpstu klimat, w dodatku ten mało pozytywny bohater... miodzio!
      "Środek ziemi" - może i nie jest złe, ma nieco nazbyt wyraźny morał, ale problem
      z nim jest jak z Gladmechami - łatwo to opowiadanie obrać z fantastycznej skórki
      i przywdziać inną.
      "Pustak" - faktycznie, nieco niedporacowana rzecz, w dodatku to tragiczne
      jakościowo zakończenie...
      "Ostra jazda" - najlepsze na koniec. Co to ku*wa jest?! To chyba jakiś zapis
      postpiwnych rojeń nastolatka, jakością wykonania śmiało dorastający do pięt
      "Identowi" Mroczka. To opowiadanie jest fantastyczne w tym sensie, że zupełnie
      nieprawdopodobne są dialogi choćby Marcina z rodzicami. Oto próbka:

      - On mi ją dał. Czekał na mnie niedaleko miejsca wypadku.
      - Ale po co? - matka zmarszczyła brwi
      - Ja wiem, po co. Mam naprawić jego błąd, twój w pewnym sensie też - spojrzał
      na ojca - i ruszyć w dół ulicy.
      - Żeby się zabić? - krzyknęła kobieta - Boże, to straszne!
      - To głupie! - ryknął ojciec
      - Boję sie pomóżcie mi.

      Innymi słowy "chcę się zabić wtedy mój przyajciel będzie żył, mówi synek, a
      rodzice na to: noo, to straszne ale idź i zrób tak". Mniam.

      I na koniec perełka: recenzja "Cube 2" w wykonaniu samego ex-rednacza. Ile mu
      zapłacono? Przeciez tego filmu nie da się oglądać.
      • Gość: Andre Re: Lipcowa NF IP: *.wsp.czest.pl 12.07.04, 08:33
        ignatz napisał :
        > "Lód" - mam wrażenie że to wycinek większości, dla mnie nieco niezrozumiały i
        > niejasny. Tu światłośc tryska, tam koń ma dwa łby, bez sensu to troszkę.

        Rzeczywiscie,wygląda na fragnebt czegoś większego ale i tak podobało mi
        się.Klimatyczne,post-battle-fantasy.
        • agrafek Re: Lipcowa NF 12.07.04, 21:12
          Za świętego Graala nie połapałem się w "Aniołach..." ale stylem i klimatem
          opowiadanie mnie uwiodło. Przeczytam jeszcze raz, może załapię. "Lód" też
          smaczny, podzielam jednak zdanie, że to zaledwie przystawka. A "Gladmechy"?
          Nie
          są takie najgorsze, skoro kobieta na końcu odchodzi;). Czytałem z
          przyjemnością. Z polskiej strony lepiej było niż myślałem, ale słabiej niż
          bym
          oczekiwał. Pustak średniawy, "OJ" niedopracowana. Rzeczywiście "Środek..."
          wygląda najlepiej.
          Niestety, czasy, kiedy kupowałem "NF" w znacznej mierze dla publicystyki
          minęły.
          I jeszcze coś, za co, być może podpadnę. Co to są te "recenzje" Dukaja? Od
          czasu "Filozofii fantasy" sięgam po jego nieliterackie rzeczy ostrożnie i
          widzę, że wiele się nie zmieniło. Inna sprawa, że może jeszcze mi nie
          przeszła
          złość za jego miłe słowa o "Granicy" (takie dzieło zza Buga), która to
          powieść
          wstrząsnęła mną do głębi, nieco inaczej jednak niżby twórcy chcieli.
          pozdrawiam.
    • Gość: sznurówka Re: Lipcowa NF IP: 193.201.167.* 15.07.04, 11:37
      Odkąd pamiętam NFantastyka miewała lepsze i gorsze opowiadania. Przez różnych
      czytelników różnie oceniane, ale Wszystkich zadowolić nie sposób a gustów się
      nie dyskutuje. Przyjmuję to jako constant i akceptuję. Ale nie jestem w stanie
      zdzierżyć tego co redakcja wyczynia z tzw kolorowymi stronami. Dział filmowy
      rozrósł się gigantycznie. Artykuły poświęcone Shrekowi puste i idiotyczne -
      mnóstwo wielkich zdjęć, duża czcionka i mdły tekst. Z innych stron wygladają
      koszmarne twarze Zombi na pół strony - po ciorta pytam. Ktoś kto czyta NF ma
      wystarczająco dużo wyobraźni i nie potrzeba wykładać wszystkiego kawa na ławę.
      Nie chodzi o walory estetyczne, ale mam wrażenie, że olbrzymie zdjęcia
      zapychają dziury na stronach.
      Ech, schodzi nam NF na psy;(
      • Gość: meteor2017 Re: Lipcowa NF IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 15.07.04, 11:46
        Oj, to fakt. Taka recenzja "Van Helsinga" jest wyjatkowo rozrzutna, spokonie by
        ja mozna zmiescic na jednej stronie. Zreszta sam spis tresci stron filmowych,
        tez jakby "zapchajdziura", no bo po co?

        Shrek, Shrek, Shrek, wszedzie Shrek, takze w NF i to nie marginalnie tylko w
        sumie pojawia sie na 5-ciu stronach i na okladce... Boje sie otworzyc
        konserwe ;)

        No i walory estetyczne tez sie troche licza, ta spuchnieta morda zombie... ona
        nie jest nawet straszna, ona jest po prostu obrzydliwa i niesmaczna.
    • Gość: meteor2017 Re: Lipcowa NF IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 15.07.04, 11:38
      > Ja zniosę wszystko (...)
      > ale,na Boga,niech nie drukują felietonów Lewandowskiego

      Felietony Lewandowskiego to tylko 1,5 strony na numer, da sie przezyc, w
      ostatecznosci mozna nie czytac. Ale monstrualny dzial filmowy zzerajacy
      Galerie... chyba bede gryzl. Mogliby zostawic Galerie i poprzestac na
      pasku "Kinowe Premiery" (ten pasek to dobry pomysl). Niestety w sierpniu bedzie
      kolejne 5 opisow filmow :(

      > chyba niedługo zmiana tytułu pisma na SFilm?:)

      Nawet tak nie zartuj! ;) Ja mam nadzieje, ze to bedzie tylko przelotna
      przygoda jak z Cyberkultura. A zeby to sie spelnilo, zaraz zaczynam pisac mejla
      do Redakcji.

      I jeszcze jedno, we wstepniaku jest takie zdanie:
      "Galeria nie znika z naszych lamow, bedzie sie pojawiac nieco rzadziej i w
      troche zmienionej formule"
      Obawiam sie, czy to nie oznacza: "Galeria bedzie co prawda rzadziej, ale za to
      na mniejszej ilosci stron"
      • Gość: załamany czytelnik Re: Lipcowa NF IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 22:52
        tak, Fantastyka nijak ma sioe do starszej Fantastyki (nawet tej sprzed kilku (3) lat. To jakis pop corn. Broni sie moze jedno opowiadanie no i ten felieton-artykul na 2 strony "Paranoja w XXI wieku", czy jakos tak - jakis nowy autor chyba...Materialy o shreku to gwozdz do trumny....
    • zembig Re: Lipcowa NF 19.07.04, 20:54
      Wydaje mi się, że NF robi się dodatkiem do"Fantastyki-wydanie specjalne".
      Więcej jest tam teraz publicystyki, reklam i recenzji, niż opowiadań. Ja jednak
      kupuję to pismo dla rozrywki raczej lżejszego kalibru i zauważyłem, że na
      krócej mi teraz wystarcza. To raczej prosty sposób na wyciągnięcie pieniedzy,
      nie wiem tylko, na jak długo wystarczy cierpliwości czytelnikom.
    • Gość: Sineira Re: Lipcowa NF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 14:07
      Nie wiem, czy felietony Lewandowskiego nie są przypadkiem łatwiejsze do
      zniesienia od spadającego na łeb na szyję poziomu tekstów literackich! Przecież
      Lewandowski ma w wielu punktach rację i nie boi się nazywać rzeczy po imieniu,
      czym wyróżnia się z rosnącego KWA (Klubu Wzajemnej Adoracji). A to, że piętnuje
      bzdurzących humanistów, pochwalam całym sercem.
      Wracając do kwestii poziomu tektów - mam nieodparte wrażenie, że od czasu,
      kiedy na rynku pojawiło się "SF", "NF" ma się na zdych. Bywają jeszcze wzloty,
      od czasu do czasu wydrukują coś dobrego, ale po przebrnięciu (inaczej sie tego
      nie da określić) przez dział polski w numerze lipcowym utwierdzam sie w
      przekonaniu, że dobre polskie opowiadania trafiają tylko do "SF".
      Przebrnęłam i jest mi niedobrze. Bardzo niedobrze.
      "Środek ziemi" to streszczenie, nie opowiadanie. Zupełnie jakby małolat zdawał
      koledze relację z wakacyjnych przygód. Autor nie zadbał o zbudowanie klimatu,
      nie wysilił się, jeśli chodzi o opisy. Mogło być dobrze, jest przeciętnie.
      "Pustak" jest - hehe - dziwny. Niedopracowany. Jak już ktoś zauważył - widać
      brak dobrego redaktora (lub jakiegokolwiek redaktora). I dlaczego, na
      wszystkich Bogów, autor uparcie używa prostych, krótkich zdań? Tekstowi brak
      rytmu, brak mu melodii. Byłby o wiele lepszy, gdyby został wyśpiewany, a nie
      wyszczekany. O takich kwiatkach jak "aktywować", "Szowinizm" czy "heliksa"
      (nawet przy założeniu, że to hohlik drukarski) szkoda nawet wspominać. Niezła
      historia, ale kiepsko opowiedziana.
      Oba te teksty są niczym niedopieczone ciasto i pojąć nie mogę, dlaczego
      Redakcji nie chciało się ich trochę dłużej "potrzymac w piekarniku". Prądu
      szkoda?
      • taki.jeden.tetrix Re: Lipcowa NF 21.07.04, 14:24
        Gość portalu: Sineira napisał(a):

        > Nie wiem, czy felietony Lewandowskiego nie są przypadkiem łatwiejsze do
        > zniesienia od spadającego na łeb na szyję poziomu tekstów literackich! Przecież
        >
        > Lewandowski ma w wielu punktach rację i nie boi się nazywać rzeczy po imieniu,
        > czym wyróżnia się z rosnącego KWA (Klubu Wzajemnej Adoracji). A to, że piętnuje
        >
        > bzdurzących humanistów, pochwalam całym sercem.

        Gdyby nie to, że sam KTL jest hipokrytą (z jednej strony "Uskośnienie" z
        wyraźnymi wrzutkami pod adresem GW, a z drugiej do tejże GW pisanie - nie za
        darmo przecież) i autorem tak "wybitnych" dzieł, jak owo "Uskośnienie",
        "Ostatnia wyprawa Amona Ra" (czy jak tam się toto zwało), itede, to może
        faktycznie można by uważać go niemal za ostatniego sprawiedliwego

        > [...]Przebrnęłam i jest mi niedobrze. Bardzo niedobrze.

        I to niestety jest prawidłowy objaw...

        > [...]"Pustak" jest - hehe - dziwny. Niedopracowany. Jak już ktoś zauważył - widać
        > brak dobrego redaktora (lub jakiegokolwiek redaktora).

        Nie będę tu usprawiedliwiał Maćka Parowskiego czy Arka Nakoniecznika - może
        tekst podano "na surowo" dlatego, że to płód konkursu? W takiej sytuacji pozycja
        autora wobec redakcji jest zupełnie inna. To jednak tylko takie moje gdybanki. I
        zupełnie nie usprawiedliwia to formy dwóch pozostałych tekstów w dziale polskim
        NF. A ktoś za to wziął kasę...

        Pozdrowienia

        tj
        • ronstein Re: Lipcowa NF 21.07.04, 16:41
          Może wiesz, TJ, jakie są losy konkursu ogłoszonego pod koniec ub roku przez
          O.S.Carda na łamach NF?
          Dzwoniłem i pisałem do NF, lecz Redakcja nie odpowiedziała ani na pytanie, czy
          mój tekst, który tam wysłałem, został wyrzucony do kosza, ani nawet, czy
          konkurs w ogóle został/będzie roztrzygnięty.
          Z góry dziękuję :)
          i pozdrawiam, Ron
          • ronstein Re: Lipcowa NF 28.07.04, 11:34
            Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy odezwali się do mnie
            Wiem już od redakcji, że sprawa jest na dobrej drodze :)
            Pozdr, Ron
    • Gość: AnnaR Re: Lipcowa NF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 19:07
      Serdecznie witam wszystkich fantastów. Jestem studentką polonistyki i raczej
      nie mam na co dzień kontaktów z fantastyką. Nie jest to literatura, którą darzę
      szczególną sympatią, lecz nie jestem również jej wrogiem. Mój ojciec kiedyś
      prenumerował Nową F. i pewnie dlatego kupiłam sobie lipcowy numer do pociągu.
      Nie czytam babskich pism, a na nic poważniejszego w lipcowy poranek nie miałam
      ochoty. Wybór w dworcowym kiosku padł więc na Nową F. Przeczytałam pismo od
      deski do deski podczas podróży i chciałabym się podzielić paroma refleksjami.
      Niestety, rozczarowały mnie kolorowe strony, przypominające bardziej Bravo niż
      pismo literackie czy też ogólnokulturalne. Fatalnie wygląda także korekta.
      Właściwie w każdym tekście można znaleźć kompromitujące kwiatuszki. Tylko
      kompromitujące kogo? Autorów czy redakcję? Skoro zdarza się to nader często,
      stawiam raczej na drugie rozwiązanie. A teraz pozytywy. Ucieszyła mnie
      różnorodność wszystkich sześciu opowiadań. (Różnorodność to oczywiście nie to
      samo, co wysoki poziom!)Brak powtarzających się motywów, tematów - to cieszy.
      Jeśli miałabym wyróżnić jakieś teksty, to postawiłabym spośród opowiadań
      zagranicznych na Kessela "Wszystkie anioły są straszne", a z polskiej prozy
      na "Ostrą jazdę" Mrozka. Dlaczego? Kessel napisał opowiadanie najmniej
      fantastyczne z panującą niesamowitą aurą, napięciem. Niejednoznaczne
      zakończenie jest cenione w literaturze głównonurtowej (jak to fantaści mówią o
      tym, co nie nalezy do fantastyki). Z kolei "Ostra jazda", chociaż z pewnymi
      brakami, zasługuje na uwagę dzięki kompozycji, strategii narracyjnej i ciekawej
      puencie. Trudno oczywiście to nazwać narracją symultaniczną, ale mamy zakłóconą
      chronologię wydarzeń i retrospekcję. Co poza tym? Poszatkowany
      fabularnie "Pustak" Remiszewskiego, któremu przydałaby się obróbka i dosyć
      schematyczne pozostałe teksty. Nie będę komentowała tekstów krytycznych, gdyż
      nie znam desygnatów, do których się one odnoszą. Na pewno po przeczytaniu
      całego numeru Nowej F. mogłabym zadać sobie pytanie, czy warto byłoby wejść do
      ogródka fantastyki na nieco dłużej? Może i warto, ale czeka mnie jeszcze tyle
      lektur obowiązkowych (co nie znaczy, że złych), że na razie mogę powiedzieć
      tylko jedno: to byłoby na tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka