08.12.04, 10:42
Już za późno na protesty, ale co "oni" zrobili z Ziemiomorzem w serialu...
Dwie znane buzie: Isabella Rosselini plus Danny Glover (I'm too old for this shiiiit...:)), efekty i
efekciki, i ogólne zepsucie przekazu.
Ktoś z Was czytał/czyta? Ktoś lubi/uwielbia?
Dla mnie to część kanonu - szczególnie "Najdalszy Brzeg" (razem z "Imieniem Róży" wziąłbym na
bezludną wyspę), ale ten serial... Zapowiadało się nie najgorzej - umieli przecież zrobić i
nienajgorszą serialową "Diunę" i nienajgorsze serialowe "Lśnienie" - ale historię Geda zamienili na -
prawie - Smalville zmieszane z Dragonlance - przy całym szacunku dla miejsca tych ostatnich.
Bojkot?
Obserwuj wątek
    • Gość: f_fan Re: Earthsea IP: *.is.net.pl 08.12.04, 17:09
      Że sie tak zapytam. Oglądałeś??
      • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 08.12.04, 18:51
        Długie, tzw. kluczowe kawałki. SciFi Channel obdarował mnie paroma gadżetami w związku z promocją
        abonamentu - tyle zyskali, że ostrzegli mnie przed ekranizacją jednej z mych ulubionych książek.
        Pewnie samo w sobie nie jest to całkiem bez wartości, ale takiej pracy jak PJ w LOTR nikt tu nie włożył -
        zobacz sam plakat choćby (www.scifi.com/earthsea/), teasero i trailerom jak wiadomo ufać nie można.
        Krótko i zwięźle - to raczej poważny i dorosły cykl - serial taki siłą rzeczy być nie może. Przykro. Tak
        samo nie możemy się spodziewać prawdziwego filmowego Silmarillion - o ile takowe w czyjejś głowie
        się kiedyś zalęgnie.
        • Gość: f_fan Re: Earthsea IP: *.is.net.pl 09.12.04, 00:08
          Popatrzyłem na te stronke. Pooglądałem trailery. Niezbyt długie i niewiele
          wyjasnajace. Zapewne jak masz chanela to widziales wiecej. Jestem fanem fantasy
          jednak cyklu "Ziemiomorze" nie zaliczam do mojego ulubionego wiec łatwiej mi
          bedzie te ekranizacje przyswoic. Teraz na rynku filmowym nie ma filmow ktore
          kontynuowaly by bum na fantasy w filmie jaki rozpoczal LOTR a jest to dziwne bo
          wydaje sie ze jest ogromne zapotrzebowanie na tego typu filmy a co za tym idzie
          kasa do zarobienia. Dobrych rezyserów nie brakuje gdyby jakies studio filmowe
          zgodzilo sie na wydatek rzedu 200 mln $ i zekranizowanie np Ziemiomorza pewnie
          wrocilo by sie z nawiazką. Tak to czeka nas ogladniecie pewnie marnej
          ekranizacji w postaci serialu. Dobre i to. Moze nie spieprzą tego tak do konca.
          Pozdrawiam.
          P.S Z checia bym to ogladnął nie wiesz czy planują jakies wydanie na DVD?
          Chociaz pewnie pojawi sie w sieci niedługo.
          • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 09.12.04, 00:25
            na pewno wyjdzie, kwestia czy region2 szybko, czy za dwa lata. zresztą tu (Dublin) dużo łatwiej -
            wszystko można kupić (ostatnia radocha dla mnie to serialowy Robin Hood ten sprzed lat...)
            czy w sieci? cóż, ja z tych, co czekają na oficjalne wydania.
            ale Ziemiomorze takie z rozmachem, w kinie, takie prawdziwe (czyli niemożliwe - wiesz, musi być dla
            masowej widowni - rozśmieszyć, nie pozostawić w niebezpiecznym zamyśleniu, ile milionów zarobiłby
            Najdalszy Brzeg? sporo miejsca na spektakularne sceny, ale siła przekazu leży w czym innym tam
            przecież.)
            pozdrufki
            • Gość: f_fan Re: Earthsea IP: *.is.net.pl 09.12.04, 10:42
              Zgadza się ze siła przekazu pani LeGuin lezy nie we wspaniałych batalistycznych
              scenach, wiec reżyser musiałby nagiąć scenariusz zeby wycisnać cos dla mas,
              jakies spektakularne pojedynki czarodzieji lub smoków. Natomiast skoro nie
              Ziemiomorze to czy istnieje inna powieść lub powieści fantasy które nadają się
              na zrealizowanie z epickim rozmachem podobnym do Władcy chociażby? Mnie się
              wydaje że gdyby wziął na warsztat np. "Miecz prawdy" Goodkinda, w tej serii
              siedzi ogromny potencjał na dobry film. Chodzi mi oczywiści o 3 pierwsze tomy
              ktore moglyby byc nakrecone, trzebaby było osobno wymyslic zakonczenie ale mysle
              ze z tym by nie bylo problemu. W fantasy teraz powstaja monstrualne serie
              liczace kilkanascie woluminow i jak tu cos wybrac i zekranizowac. Jak masz
              jakies propozycje jaka ksiege fantasy zobaczylbys na duzym ekranie to słucham z
              niecierpliwoscią. Pozdrawiam
              • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 11.12.04, 23:54
                Godkinda na pewno - tak z odpowiednią uwagą i powagą. No i chyba Kroniki Amberu, jak myślisz?
                Może nie książka po książce, ale tak mocno do 4ego, 5ego tomu.Kroniki Narnii właśnie powstają -
                fajnie, choć na pewno z nagięciem dla młodzieży.I - prędzej czy później Conan - tylko już chyba nie
                ma szans raz na Arniego, dwa na taką sieczkę i powagę (ofkors mam na myśli C.Barbarzyńcę).
                I Silmarillion....
                possdruffki
                • Gość: f_fan Re: Earthsea IP: *.is.net.pl 12.12.04, 18:56
                  No Silmarillion to by było wyzwanie ale wydaje mi sie że raczej nierealne w
                  całosci do zrealizowania. Poza tym trzeba by było sporo obciąć no i sporo
                  dopowiedziec i dosztukowac scen aby widz ktory nie ma pojęcia o dziele
                  zaciekawił sie na tyle zeby producent mogl mylsec o dochodzie z tego filmu.
                  Mysle ze jednak przy odpowiedniej reklamie i połaczeniu z filmowym LOTR-em
                  moglby odniesc sukces. Jednak za Silmarillion bym sie nie zabierał. Jest to
                  swego rodzaju biblia tolkienistów mysle ze zadna ekranizacja nie sprostała by
                  wymaganiom. Natomiast inaczej sie ma sprawa jeśli chodzi o Hobbita. Chodza tam
                  jakies słuchy ze PJ to nakreci. Mysle ze jesli zdołałby utrzymac hobbita w takim
                  klimacie jak Władce (a napewno zdoła), a nie jako bajeczke dla dzieci to
                  wyszedłby z tego świetny film. Jeśli chodzi o Narnię to niespodziewam sie wiele
                  serial telewizyjny jak byłem młodziutki zachwycił teraaz byłbym za wersją
                  bardziej dla dorosłych jednak wiadomo ze raczej jest to nie do zrobienia.
                  Pozdr.
                  • Gość: blue.berry Re: Earthsea IP: *.aster.pl 13.12.04, 10:32
                    z tymi ekranizacjami roznie niestety bywa - swojego czasu (2001) zrobiono film
                    na podstawie Mgieł Avalonu Bradley. jako ze jestem zakochana w tej ksiazce, to
                    jak tylko pojawilo sie to w polsce na dvd to rzucilam sie do ogladania. i
                    totalna porazka - najgorsze ze tak naprawde nie wiem dlaczego - pelna spojnosc
                    z ksiazka, Anjelica Huston jako Viviane, Julianna Margulies jako Morgaine,
                    scenografia, stroje... nie bylo sie doc zego przyczepic. oprocz tego ze ten
                    film byl NUDNY! jak mozna zrobic nudny film z ksiazki krtora sie czyta z
                    wypiekami na twarzy? nie wiem, pewnie zrobie jeszcze jedno podejscie - moze bez
                    oczekiwan bedzie lepiej.
                    • Gość: f_fan Re: Earthsea IP: *.suntar.com.pl 13.12.04, 11:37
                      Apropo Mgieł własnie sobie sciagam musze nadrobic zaleglosci. Niestety nie
                      czytalem ksiazki mimo najlepszych checi po prostu w mojej miejscowosci nie ma
                      szans na dostanie ksiazek fantasy poza Tolkienem LeGuin i Sapkowskim. Wracając
                      do tematu czytałem recenzje Mgieł Avalonu i wiekszosc pochlebnie wypowiada sie
                      o ekranizacji wiec sie skusze i sam ogladne a to ze nie czytalem ksiazki
                      pozwoli mi na pewna swiezosc spojrzenia bez jakis utartych stereotypow
                      spowodowanych przeczytaniem ksiazki. Natomiast w tym roku nakrecono
                      jeszcze "Pierscień nibelungów". Czy ktos sie moze z tym spotkal jesli tak to
                      poprosze o opinie. Pozdrawiam.
                      • Gość: arien Re: Earthsea IP: 81.219.144.* 13.12.04, 12:59
                        "Pierścień Nibelungów" ogląda się całkiem nieźle, może nie jest to film
                        wybitny, ale zły też nie. Całkiem dobrze obsadzeni aktorzy, trochę efektów
                        specjalnych- choć takich raczej telewizyjnych, niż kinowych.
                        • gregovski1 Re: Earthsea 13.12.04, 20:52
                          Arien - a o Gormenghast coś wiesz? kiedyś Fantastyka coś tam drukowała, ale przestali (tak samo
                          skrócili obiecane Sakriversum), chyba fajne - jest tu na DVD, ale nie chcę wpuszczać się w ciemno -
                          warto? Parę godzin, aktorzy, podobno atmosfera.
                          Kingdom Hospital (wersja Stephena Kinga) kupiłem w ciemno, i nie żałuję/żałuję. Na ok 9 godzin
                          szczerze podoba mi się z połowa. tylko że nie widziałem oryginału Von Triera.
                          Więc - Gormenghast?
                          • Gość: arien Re: Earthsea IP: 81.219.144.* 13.12.04, 22:44
                            Niestety, nic mi o tym nie wiadomo...Nic ci tu nie pomogę.
                            • Gość: blue.berry Re: Earthsea IP: *.aster.pl 14.12.04, 09:36
                              a tak swoja droga - podobala wam sie ekranizacja Diuny z 2000 roku z Hurtem
                              jako Leto Atryda? owszem obejrzalam bez jakiegos wielkiego bolu, mily
                              bezkonfiktowy sposob wypelnienia niedzielnego popoludnia. ale i tez nic we mnie
                              po tym nie zostalo.
                              mozna bylo duzo i na wiele tematow narzekac na Diune Lyncha ale klimat ten film
                              mial przejmujacy - nie dalo sie go potraktowac obojetnie.
                              w sumie zarowno ta nowa Diuna jak i ekranizacja Mgiel maja jedna wade wspolna -
                              mimo wiernosci z pisarskim pierowzorem cierpia na chroniczna nijakosc - niczym
                              totalnie gladka pigulka, aby mozna ja bylo latwo przelknac. czasem mam wrazenie
                              ze takie produkcje (szczegolnie tv i dvd) sa bardziej dla leniwcow ktorym sie
                              nie chce czytac ksiazek niz dla fanow danego tytulu.
                              • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 14.12.04, 22:12
                                ...i tej miałkości przybywać będzie - albowiem zaprawdę powiadam Wam - nie sprzeda się w milionach
                                to, co ucieszy garstkę...
                                Dune Lyncha oglądam zawsze tak samo ciepło - tak jak i czytam 2 pierwsze tomy (jeszcze klubowe
                                wydanie, sprzed lat) - ale i tak łezka mi się kręci za tym, co i jak mogł zrobić z tym materiałem A.
                                Jodorovsky...
                                a Stalowego Szczura by nie mogli?
                                a Fahrda i Kocura?
                                a Kane'a?
                                a Pamięć, Smutek i Cierń?
                                a...
                                a...
                                • Gość: arien Re: Earthsea IP: 81.219.144.* 15.12.04, 15:39
                                  Pamięć, Smutek i Cierń proszę zostawić dla mnie:)
                                  • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 17.12.04, 01:08
                                    mogę zostawić, czemu nie, ale właśnie - czemu?
                                    nakręcisz swoją wersję? lubisz tak bardzo? czytasz parę razy?
                                    (dla mnie akurat ten trójtytuł jest wyjątkowo (szczególnie teraz jakoś) pasujący... tak do mnie...)
                                    • Gość: arien Re: Earthsea IP: 81.219.144.* 17.12.04, 12:48
                                      "Pamięć, Smutek i Cierń" to moje ukochane fantasy. CZęsto do niego wracam,
                                      czytam na fragmenty i w całości.Prośba o zostawienie ekranizacji tej książki
                                      mnie wynika z tego, że zawsze sobie marzę, że to ja nakręcę film na podstawie
                                      tego cyklu:)
                                • spriggana Re: Earthsea 16.12.04, 00:36
                                  Gość portalu: gregovski1 napisał(a):

                                  > łezka mi się kręci za tym, co i jak mogł zrobi
                                  > ć z tym materiałem A.
                                  > Jodorovsky...

                                  Mnie też. Rzewna. Z tego co słyszałam większosc swoich świetnych pomysłów na
                                  uatrakcyjnienie Diuny Jodorowsky wcisnął w metabaronów (np. impotencję Leto i
                                  zapłodnienie Jessiki przez kroplę jego krwi). Fani, którzy reagowali z
                                  oburzeniem na odstępstwa od książki u Lyncha po obejrzeniu wersji Jodorowskiego
                                  spaliliby kina ;>
                                  • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 17.12.04, 01:20
                                    Te bunty z powodu odstępstw... Kiedyś byłem takim wikingiem, co to siecz, kłuj, rąb, tnij, jeśli coś ktoś
                                    w czymś ukochanym zmienił. Ale teraz... Czasem zastanawiam się, jakbym daną książkę sfilmował,
                                    ubrał w obrazy, na co starczyłoby mi miejsca, a co wyciąłbym, bo a-czas, b-koszty, c-bo mi się nie
                                    podoba, albo dołączył, bo a-tak mi się podoba. I jakie byłyby reakcje innych miłośników, którzy nie
                                    uwierzyliby, że też coś kocham tak mocno jak oni.

                                    A znacie Tapatiki? Jeej, jak ja tęsknię za tą serią...

                                    Aha, jak lubicie mocne pomysły itepe, to sięgnijcie do legend irlandzkich. Koniecznie dopomagając
                                    sobie obrazami Jima Fitzpatricka. Mi łatwiej, bo tereny z tych legend (oprócz Tir-Na-Nóg) mam w
                                    zasięgu 2-4 godzin autobusem, ale szczerze - naprawdę warto. Ciekaw jestem, co i jak i czy się w
                                    Polsce ukazało (o Cuchulainie, o Tir-Na-Nóg, o High Kings), mówię Wam - jazda na całego. Jeśli ktoś
                                    nie boi się w oryginale, to polecam zbiór "Lady Gregory's complete Irish mythology".
                                    Mogę podesłać, albo co...
                                    • Gość: arien Re: Earthsea IP: 81.219.144.* 17.12.04, 12:44
                                      PO polsku ukazało się " za dziewiątą falą" , zbiór legend irlandzkich.
                          • pinos Re: Earthsea 17.12.04, 16:02
                            Kocham dwa pierwsze tomy Gormenghastu. trzeci dopiero co dostałam i nastawiam
                            się na smakowanie w święta.
                            • Gość: gregovski1 Re: Earthsea IP: 83.141.72.* 17.12.04, 23:38
                              1. a kto wydał?
                              2. co myślisz o ekranizacji (znasz)?
                              3. z tomu na tom lepiej, równo, czy gorzej?
                              4. ciężkie? (mam na myśli wagę, gdybym chciał dostać to pocztą. Ale przy tej poczcie irlandzkiej, to...)
                              5. opowiesz troszeczkę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka