Gość: susi IP: 217.99.1.* 21.05.02, 21:03 W której książce Luke szuka swojej matki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mikolaj7 Re: apokryfy star wars 21.05.02, 21:11 Gość portalu: susi napisał(a): > W której książce Luke szuka swojej matki? tez bym chcial wiedziec, ale ale, przeciez nie mozna sie sugerowac ksiazkami ! poza tym jak donosi newsweek amidala zginie w trzecim epizodzie, co juz ostatecznie przesadza o zerowej wartosci merytorycznej tych ksiazek ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniak Re: apokryfy star wars IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.05.02, 22:53 Nie panikuj Mikołaj, Luke nie będzie pewien czy jego matka zginęła, dlatego będzie jej szukał (ale to będzie oszustka). Niestety, nie pamiętam w jakiej to było książce :( Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: apokryfy star wars 21.05.02, 23:40 Gość portalu: Maniak napisał(a): > Nie panikuj Mikołaj, Luke nie będzie pewien czy jego matka zginęła, dlatego > będzie jej szukał (ale to będzie oszustka). Niestety, nie pamiętam w jakiej to > było książce :( a moglbys strescici jakos dokladniej ta historie? bylbym wdzieczny, bo tej ksiazki pewnie i tak nie kupie, a jestem bardzo ciekaw, co tez luke tam wyczail :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: apokryfy star wars IP: 212.33.87.* 23.05.02, 16:41 Pamiętacie jak Luke wypytuje Leię o matkę, jaka była. Ale czy ta kobieta, to rzeczywista matka Leii, a to może tylko żona Bail`a Organa (Dorme by sie nadawała)- a Amidala rzeczywiście zginie na początku epizodu 3? Odpowiedz Link Zgłoś
grisznak apokryfy ? 23.05.02, 17:48 Temat nadzwyczj dziwny i z treścią zapytania nie mający nic wspólnego. Apokryf to utwór o tematyce biblijnej nie umieszczony w kanonie biblijnym, wzgędnie utwór rzekomo odkryty i ogłoszony jako autentyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikka Re: apokryfy ? IP: 217.99.1.* 24.05.02, 15:08 I co z tego?Przyjmij to z przymrużeniem oka albo wsadź sobie w cudzysłów.Zawsze ktoś się czepia ...To chyba nasza narodowa cecha Odpowiedz Link Zgłoś
grisznak Re: apokryfy ? 27.05.02, 16:43 Wsadzenie jak to ujęłaś sobie w cudzysłów, nic tu nie zmieni, nadal nic wspólnego temat z pytaniem mieć nie bedzie. Wiem, że nie każdy czuje się zobowiązany do używania wyłącznie takich słów, które rozumie, dlatego nie przyczepiłem się do konkretnej osoby, jeno do sformułowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablos Re: apokryfy ? IP: NDCSTR* / 194.127.67.* 28.05.02, 11:06 > Wsadzenie jak to ujęłaś sobie w cudzysłów, nic tu nie zmieni, nadal nic > wspólnego temat z pytaniem mieć nie bedzie. To na nie nie odpowiadaj albo przejdz na forum o jezyku polskim. Ja doskonale wiem co apokryf oznacza, a jednak zrozumialem o co chodzi autorowi postu i musialbym byc mulem, zeby mu zaczac tlumaczyc "ze apokryf to..." > Wiem, że nie każdy czuje się > zobowiązany do używania wyłącznie takich słów, które rozumie, dlatego nie > przyczepiłem się do konkretnej osoby, jeno do sformułowania. Nie rozsmieszaj mnie. Poczytaj troche poezji i popoprawiaj Milosza, Herberta i Mrozka. Znajdziesz nie tylko w ich poezji ale i prozie pare sformulowan, ktore nie beda pasowaly do twoich slownikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: apokryfy ? IP: 193.0.117.* 28.05.02, 15:36 Hmm pojęcie apokryfu jest tu zupełnie na miejscu. Jeżeli uznajemy filmy Lucasa i ich znowelizowaną formę za pewnien kanon dziejów galaktyki SW to opowieści opowiadające o wydarzeniach dopowiadających je, plus rozgrywających się równolegle mają się tak jak kanon pism świetych i teksty które do tego kanonu nie weszły Odpowiedz Link Zgłoś
grisznak re: apokryf? 29.05.02, 04:34 Pablos> Nie wiem, jak poczytanie Mrożka ma się do rozumienia słowa "apokryf" (ale w sumie jestem mułem więc skąd mam wiedzieć, muły poezji nie czytują), więc Ja rozśmieszyłem ciebie moim postem, ty mnie swoim, w sumie jesteśmy kwita. btw wcześniej nikogo nie obrażałem ale teraz odpowiem pięknym za nadobne: oby ci się baba w wyro zesrała. Alex> Z tego co wiem, książki ze świata SW wchodzą w kanon dziejów galaktyki. Niestety, wykazywanie tego nie było i nie jest moim zamiarem, robić tego więc nie będę. Chciałem jeno zwrócić uwagę na nieadekwatność tego określenia do treści postu. Jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza, jego wola, widze jednak, że wywołałem burzę w szklance wody. Jeżeli kogoś uraziłem, przepraszam uniżenie. Odpowiedz Link Zgłoś
smoczyca2 Re: re: apokryf? 20.08.02, 14:40 grisznak napisał(a): > (ale w sumie jestem mułem więc skąd mam wiedzieć, muły poezji nie czytują), > btw wcześniej nikogo nie obrażałem ale teraz odpowiem pięknym za nadobne: oby > ci się baba w wyro zesrała. > Niestety, wykazywanie tego nie było i nie jest moim zamiarem, robić tego więc > nie będę. Chciałem jeno zwrócić uwagę na nieadekwatność tego określenia do > treści postu. Jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza, jego wola, widze jednak, że > wywołałem burzę w szklance wody. Jeżeli kogoś uraziłem, przepraszam uniżenie. Chodzi o to, ze wyowiadasz sie w temacie nie na temat, jeszcze do tego w pewien sposob (no nie mow ze nie) pouchajac autora tematu. Inna sprawa, ze ludzie zareagowali na to dosyc ostro, ale to ich prawo w momencie kiedy sie wcinasz z wywodami slownikowymi w temat o SW. takie jest moje zdanie. Pozdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
okazja Re: ale ..... o co chodzi? 20.08.02, 15:36 o apokryf? apokryf (łc. apocryphus z gr. apókryphon ‘ukryty’) 1. religiozn., lit. utwór religijny (chrześcijański, gnostyczny lub żydowski) uzupełniający i rozszerzający Pismo św., nieumieszczony w kanonie biblijnym. 2. lit. utwór nieautentyczny lub o niepewnym autorstwie. Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001. e..... chyba nie...... Odpowiedz Link Zgłoś
grisznak Tia... 20.08.02, 16:51 Temat stary, teraz powrocil dzieki smoczyczy. Nie wiem czy jest sens to kontynuowac ale mowiac szczerze nie "wcinalem sie" tylko prostowalem. A jezeli chodzi o te nieszczesne apokryfy to pouczajac (jak to pieknie ujeto) autora postu, czynilem to ze wzgledow praktycznych. Moze wszyscy rozumieli o co chodzi, moze nie. Rzecza jest jednak oczywista (przynajmniej dla mnie), ze nadajac postowi temat, powinno sie go tak sformulowac, aby od tresci postu nie odbiegal, a raczej zeby rzeczona tresc poszerzala temat, a nie traktowala o czyms zupelnie innym. Rzeklem. Odpowiedz Link Zgłoś
smoczyca2 Re: Tia... 20.08.02, 21:14 Tiaaa ... tylko nie wziales pod uwage tego ze zdecydowana wiekszosc (jezeli nie wszyscy oprocz Ciebie) zrozumiala ten temat poprawnie Odpowiedz Link Zgłoś
grisznak eot 21.08.02, 18:17 Pod uwagę nie wziąłem rzeczywiście. Nie wiem zresztą czy zdecydowana większość zrozumiała poprawnie. Poza tym zdecydowana większość czego? Tych dwóch osób, które odpowiedziały na post, czy tych dwóch które podjęły polemikę ze mną? A może zdecydowana większość Okazji (w liczbie 1)? Myślę jednak (co raczyłem zauważyć w poprzednim poście), że temat się wypalił i nie ma co go daej ciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś