Gość: ajwaj
IP: *.katowice.agora.pl
23.06.05, 12:15
No właśnie? Nie dziwne są okoliczności ich śmierci?
1.Darth - od czego niby zginął? Na pewno nie od obciętej ręki, bo akurat
obcięte ręce to w sadze Lucasa rekwizyt sypiący się często i gęsto z ekranu -
nawet nie ma sensu wymieniać kto ile razy został pozbawiony dłoni. Niby
wydawałoby się, że od tych 220 volt, którym został poczęstowany przez
Palpatine'a kiedy uniósł go w górę. No ale ta dawka nie była chyba zbyt
intensywna biorąc pod uwagę fakt, że np taki Luke był częstowany fazą dobrych
kilka minut i jakoś się dosyć szybko wylizał (trochę mu się tylko ciuchy
przypaliły).
2. Imperator. No jasna cholera - jakoś nie chce mi się wierzyć, że aby
pozbawić życia tak potężnego Sitha wystarczy go zrzucić do szybu. W takich
sytuacjach radę dawali sobie znacznie mniej utalentowani Jedi. Luke spadał,
Obi Wan spadał (choć tylko kilka metrów), a poza tym wiele razy dawano do
zrozumienia, że wysokość dla rycerzy nie ma znaczenia - tak przy spadaniu jak
przy wskakiwaniu.