Gość: kpsting
IP: *.new-york-02rh16rt-ny.dial-access.att.net
01.02.03, 06:22
Niezla historia, Heinlein troche sie musial napracowac... zwlaszcza te opisy
taktyki politycznej. Mozna sie pogubic troche w tym metodycznym bombardowaniu
Ziemi z Ksiezyca... myslalem, ze na koniec zabraknie mocnego akcentu ale
autor na szczescie nie zawiodl. Jezyk troche przypomina ten z Mechanicznej
Pomaranczy, zrusyfikowany angielski