szwedzka
25.01.04, 22:22
Wprowadzają w błąd już przy samym zakupie, sugerując, że można korzystać z
Polsatu Cyfrowego i jednocześnie z satelit Hot Bird _lub_ Astra (czyli do
wyboru), podczas gdy de facto Hot Bird jest obowiązkowy, a do tego
ewentualnie można dołożyć Astrę. Chciałem tylko jednego satelitę, właśnie
Astrę, ale okazało się, że w tej sytuacji muszę wziąć dwie. To jeszcze
przełknąłem, za głupotę - też techniczną - trzeba płacić.
Ale dzisiaj odłączyli mi sygnał. Dzwonię do firmy:
Ja: Nie mam sygnału, dlaczego?
Polsat: Nie zapłacił pan abonamentu.
Ja: Nie zapłaciłem, bo w przysłanych przez państwo papierach jest
informacja: "Dla Państwa wygody na ekranie telewizorów pojawiać się będzie
informacja przypominająca o konieczności uiszczenia kolejnej opłaty." Mi się
taka informacja nie ukazała.
Polsat: A bo zlikwidowaliśmy, klienci się skarżyli, że przeszkadza im w
oglądaniu.
Ja: Ale o tym już państwo nie poinformowali.
Polsat: W umowie jest odesłanie, że w sprawach nieuregulowanych umową
obowiązuje instrukcja, a w instrukcji jest powiedziane, że zasady płacenia
abonamentu podane są w telegazecie.
Ja: Mam się domyślać, że informacja przysłana przez państwo jest nieaktualna?
Polsat: Proszę zapłacić, to włączymy sygnał.
Ja: Oczywiście, zaraz zlecę przelew.
Polsat: Dobrze, sygnał włączymy do trzech dni.
Ja: Mam czekać trzy dni, bo przegapiłem zapłacenie abonamentu nie ze swojej
winy, tylko kierując się tym, co państwo napisali.
Polsat: W umowie jest napisane...
Ja: To już słyszałem. Domagam się włączenia sygnału od razu, skoro zaległość
wynikła stąd, że zostałem wprowadzony przez firmę w błąd.
Polsat: Nikt pana w błąd nie wprowadził. A sygnał włączymy do 48 godzin po
zaksięgowaniu wpłaty.
Ja: Poproszę z kierownikiem.
Polsat: Kierownik jest zajęty, poza tym powie panu to samo co ja.
Ja: Mimo wszystko poproszę.
Polsat: Dobrze, proszę zaczekać.
---
Polsat: Kierownik jest zajęty.
Mimo że się domagałem, kierownik nie raczył podejść do telefonu. Reasumując:
Polsat Cyfrowy przysyła klientom nieaktualne informacje, kiedy się nimi
kierując przegapią płatność, wyłącza im sygnał bez żadnego ostrzeżenia
("proszę zapłacić, bo wyłączymy"), przy ponownym włączaniu sygnału obowiązuje
taka procedura, jakby klient celowo zalegał z płatnością, kierownik w
Polsacie dla klientów jest niedostępny, a pracownicy infolinii potrafią tylko
powtarzać jak magnetofon, co mają zakonotowane.
Muszę powiedzieć, że po raz pierwszy od dawna przypomniały mi się czasy
głębokiej komuny. Z prywatną firmą tak lekceważącą klienta dawno się nie
zetknąłem. No cóż, haracz, muszę zapłacić, dałem się złapać, ale stanowczo
odradzam. W Polsacie Cyfrowym zasada "klient nasz pan" obowiązuje do momentu
podpisania umowy.
Paweł