Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 1 (vol. 111)

    • grek.grek 20:00 Puls "Pan życia i śmierci" [2005] 07.01.20, 09:53
      Pan handlarz bronią opowiada o swojej branży, transakcjach, ludziach z którymi prowadzi szemrany biznes, zdobywajac się przy okazji na wiele uwag krytycznych na własny temat, co zazwyczaj przytrafia się przestępcom, którzy zostali złapani albo już tak się obłowili, że dalej nie chce im się już ryzykować, generalnie : refleksja dopada ich w momencie, w ktorym jest to dla nich najwygodniejsze.

      Scenariusz oparto na relacjach prawdziwego dilera broni do Afryki i innych zapalnych punktów świata, więc te ekspiacje i mądrości są tym bardziej podejrzane etycznie ;]

      Anegdotki i narracja z offu są niezłe, a bohater główny może budzić nawet sympatię, z racji swojej elokwencji oraz poczucia humoru, którym przełamuje co bardzkiej poważne spostrzeżenia dotyczące złowrogiej roli jaką odgrywają tacy jak on w konfliktach zbrojnych rozkręcanych dla władzy i pieniędzy.

      czołowe role : Nicolas Cage, Jared Leto, Ethan Hawke
      reżyseria : Andrew Niccol
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Filadelfia" [1993] 07.01.20, 10:10
      Raz jeszcze.

      Postać prawniika, chorującego na AIDS homoseksualisty, który procesuje się ze swoją firmą o odszkodowanie z powodu zwolnienia z pracy, jest oczywiście najważniejsza, ale możliwe iż równie ważny jest czarnoskóry adwokat, reprezentujący go w sądzie.

      To on musi coś w sobie przełamać, by poświęcić tej sprawie i zaryzykować własną reputację dla swojego klienta. Musi dostrzec w nim coś więcej niż tylko złamanego człowieka. Solidarność i wzruszenie jego losem nie wystarczą, byłaby to zresztą motywacja dość ckliwa.

      Czarnoskóry prawnik musi poczuć się tak jak on. Na własnej skórze przekonać się, jak to jest : być gejem, być człowiekiem napiętnowanym, upokorzonym przez bezduszne mechanizmy działania korporacyjno-społecznego systemu.

      Dopiero wtedy otwierają mu się oczy, a profesjonalną ciekawość nie tyle zastępuje, co wspomaga bezcenna, szczera empatia i gniew na rzeczywistość, w której trzeba żyć im obu.

      Jegomośc ma wiele do stracenia, na czele z rodziną, zwłaszcza gdy o procesie zaczynają informować media, a on sam staje się postacią dwuznaczną, bo "kto wie, może dlatego broni geja, bo sam jest gejem ?" albo "broni geja, chorego na AIDS, a przecież ta choroba jest karą dla nich za grzechy !" etc.

      Warto pamiętać, że chorzy na AIDS musieli wtedy jeszcze zmagać się z konsekwencjami absurdalnych, a popularnych w społeczeństwie sugestii, jakoby można było się zarazić tą przypadłością przez podanie ręki, zresztą sam adwokat ma wahania w tym względzie.

      Film pokazuje więc przede wszystkim przemianę jaka zachodzi w tym bohaterze, a jest to bohater niejako występujący w zastępstwie widza, jako medium wyrażające jego postawy i myślenie.

      Denzel Washington gra wybornie, ale Oscara dostał tylko Tom Hanks za przejmującą główną rolę.

      Oscarowa jest również piosenka Bruce'a Springsteena "Streets od Philadelphia"; to zresztą również symboliczne zdarzenie, że taki proces odbywa się w mieście, które dla amerykańskiej praworządności, ideałów wolności obywatelskiej i niezbywalnych rzekomo praw jednostki ma tak wyjątkowe znaczenie.

      Reżyseria : Jonathan Demme.


      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Filadelfia" [1993] 12.01.20, 11:21
        grek.grek napisał:
        Raz jeszcze.

        Postać prawniika, chorującego na AIDS homoseksualisty, który procesuje się ze swoją firmą o odszkodowanie z powodu zwolnienia z pracy, jest oczywiście najważniejsza, ale możliwe iż równie ważny jest czarnoskóry adwokat, reprezentujący go w sądzie.

        To on musi coś w sobie przełamać, by poświęcić tej sprawie i zaryzykować własną reputację dla swojego klienta. Musi dostrzec w nim coś więcej niż tylko złamanego człowieka. Solidarność i wzruszenie jego losem nie wystarczą, byłaby to zresztą motywacja dość ckliwa.

        Czarnoskóry prawnik musi poczuć się tak jak on. Na własnej skórze przekonać się, jak to jest : być gejem, być człowiekiem napiętnowanym, upokorzonym przez bezduszne mechanizmy działania korporacyjno-społecznego systemu.

        Dopiero wtedy otwierają mu się oczy, a profesjonalną ciekawość nie tyle zastępuje, co wspomaga bezcenna, szczera empatia i gniew na rzeczywistość, w której trzeba żyć im obu.

        Jegomośc ma wiele do stracenia, na czele z rodziną, zwłaszcza gdy o procesie zaczynają informować media, a on sam staje się postacią dwuznaczną, bo "kto wie, może dlatego broni geja, bo sam jest gejem ?" albo "broni geja, chorego na AIDS, a przecież ta choroba jest karą dla nich za grzechy !" etc.

        Warto pamiętać, że chorzy na AIDS musieli wtedy jeszcze zmagać się z konsekwencjami absurdalnych, a popularnych w społeczeństwie sugestii, jakoby można było się zarazić tą przypadłością przez podanie ręki, zresztą sam adwokat ma wahania w tym względzie.

        Film pokazuje więc przede wszystkim przemianę jaka zachodzi w tym bohaterze, a jest to bohater niejako występujący w zastępstwie widza, jako medium wyrażające jego postawy i myślenie.

        Denzel Washington gra wybornie, ale Oscara dostał tylko Tom Hanks za przejmującą główną rolę.

        Oscarowa jest również piosenka Bruce'a Springsteena "Streets od Philadelphia"; to zresztą również symboliczne zdarzenie, że taki proces odbywa się w mieście, które dla amerykańskiej praworządności, ideałów wolności obywatelskiej i niezbywalnych rzekomo praw jednostki ma tak wyjątkowe znaczenie.

        Reżyseria : Jonathan Demme.


        Koniecznie warto !

    • grek.grek 20:30 Kultura "Wniebowstąpienie" [2004]/ teatr 07.01.20, 10:22
      Spektakl na podstawie powieści Tadeusza Konwickiego z 1967 roku.

      Reżyseruje Maciej Englert.

      Główny bohater budzi się w jakimś kącie pośród gwaru miasta i nie pamięta niczego , nawet własnego nazwiska. Na dodatek jest ranny w głowę.

      Rusza więc w teren, by odnaleźć sam siebie, zrekonstruować swoje losy i tożsamość ustalić.

      Czołowe role : Piotr Adamczyk, Maja Komorowska, Andrzej Zieliński, Krzysztof Stelmaszyk

    • grek.grek 22:00 Polsat "Wschodzące słońce" [1993] 07.01.20, 10:32
      Sensacja made in USA ;]

      SPotkanie biznesowe w Los Angeles, połączone z rautem dla świata biznesu, organizowane przez japoński koncern zajmujący się informatyzacją.

      Znienacka , to zawsze dzieje się w ten sposób, znalezione zostają zwłoki jednej z kobiet uczestniczących w tym przyjęciu. Identyfikacja sugeruje, że była ona dziewczyną na telefon. Została uduszona.

      śledztwo dostaje niedoświadczony młodziak , ale zaraz dołącza do niego starszak doświadczony i wspólnie mają niezłą zagwozdkę. Bardzo bowiem możliwe, że w grę wchodzą interesy mafijne.

      Sean Connery, Wesley Snipes i Harvey Keitel w czołowych rolach.
      Na Filmwebie solidne 6,7/10 ;]

      reżyseria : Philipp Kaufmann, przede wszystkim autor ekranizacji "Nieznośnej lekkości bytu"
      scenariusz Michaela Crichtona.
    • grek.grek 22:15 Puls "Lokator" [2009] 07.01.20, 10:39
      Niestety nie jest to film Romana Polańskiego ;]

      tutaj bohaterem jest pan detektyw, tropiący naśladowcę Kuby Rozpruwacza, tyle że w słonecznych warunkach atmosferycznych Los Angeles, a nawet samego Hollywoodu.

      na RT surowe 24 % z recenzji krytycznych i niewiele więcej, 30 %, od widowni, z sugestią, że dreszczowca jest tutaj stanowczo zbyt mało jak na oczekiwania nawet średnio wymagającego widza.

      Aleee ;], widziałem już gorsze noty dla całkiem przyzwoitych filmów, więc oczywiście te procenty i inne takie, to tylko dla zabawy i w formie wstępnego rozpoznania ;]

      reżyseria : David Ondaatje.
    • grek.grek 22:25 Kultura "Angele i Tony" [2010] 07.01.20, 10:55
      Kino francuskie.

      Pani Angele wychodzi z więzienia, gdzie odsiedziała 2-letni wyrok za spowodowanie wypadku samochodowego, który kosztował życie jej męża.

      Jej najważniejszym celem na wolności jest odzyskanie prawa do opieki nad synem, aktualnie mieszkającym z teściami, a ich stosunek do jejmości raczej nie podlega wątpliwości.

      Pan Tony zajmuje się rybołóstwem, ma zasady i raczej nie uchodzi za duszę towarzystwa; mieszka z matką, która wspomina niezmiennie zmarłego męża.

      Akcja umieszczona jest zaś w scenografii miasteczka portowego w Normandii.

      I zapewne ci dwoje państwo znajdą wspólną drogę, a sprawy jakoś się ułożą, tak jak najczęściej bywa w dramatycznym kinie francuskim, które tylko czasami oferuje oczywisty happy end i obraz bohaterów jadących ku wschodzącemu słońcu. Częsciej zostawiamy ich w momencie, w którym znajdują się na dobrej drodze do ułożenia wzajemnych relacji, a czy się im uda - zależy od ich pieczołowitości. No i od tego niezbędnego łutu szczęścia, bez którego w zasadzie nic nie może się obyć.

      reżyseria, scenariusz : Alix Delaporte, jest to jej debiut, zgłoszony do Cezara. Drugi jej film "Ostatnie uderzenie młotem" parę razy już się pojawiał w zapowiedziach, jest naprawdę dobry.

      główne role : Ctotilde Hesme, Gregory Gadebois, oboje nagrodzeni Cezarami dla aktorów wybitnie rokujących na przyszłość.

      Pan recenzent Filmwebu docenił w filmie postać głównej bohaterki, spotkanie dwóch przeciwstawnych charakterów, otoczenie sprzyjające pokazaniu autentycznych uczuć, ale odjął za zbyt pospieszne decyzje scenariuszowe, które spłycają, upraszczają i trywializują zachowania bohaterów.

      Niemniej : wydaje się, że to dziś najcenniejsza premiera :]

      Powtorka, ze środy/czwartek, 0:50.
      • grek.grek 0:50 [ooo !] Kultura "Angele i Tony" [2010] 08.01.20, 11:31
        grek.grek napisał:

        > Kino francuskie.

        Pani Angele wychodzi z więzienia, gdzie odsiedziała 2-letni wyrok za spowodowanie wypadku samochodowego, który kosztował życie jej męża.

        Jej najważniejszym celem na wolności jest odzyskanie prawa do opieki nad synem, aktualnie mieszkającym z teściami, a ich stosunek do jejmości raczej nie podlega wątpliwości.

        Pan Tony zajmuje się rybołóstwem, ma zasady i raczej nie uchodzi za duszę towarzystwa; mieszka z matką, która wspomina niezmiennie zmarłego męża.

        Treścią filmu jest zapewne ich spotkanie i relacje przyjacielsko-romansowe ? jakie nawiązują, zaś akcja umieszczona jest zaś w scenografii miasteczka portowego w Normandii.

        reżyseria, scenariusz : Alix Delaporte, jest to jej debiut, zgłoszony do Cezara. Drugi jej film "Ostatnie uderzenie młotem" parę razy już się pojawiał w zapowiedziach, jest naprawdę dobry.

        główne role : Ctotilde Hesme, Gregory Gadebois, oboje nagrodzeni Cezarami dla aktorów wybitnie rokujących na przyszłość.

        Pan recenzent Filmwebu docenił w filmie postać głównej bohaterki, spotkanie dwóch przeciwstawnych charakterów, otoczenie sprzyjające pokazaniu autentycznych uczuć, ale odjął za zbyt pospieszne decyzje scenariuszowe, które spłycają, upraszczają i trywializują zachowania bohaterów.


        Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?

        mnie się zdarzyła inna premiera, o czym za chwilę słowo spróbuję skreślić.
    • grek.grek 23:00, jutro 19:25, ATM Rozrywka "Cyrk" [1928] 07.01.20, 11:14
      ATm zajadle serwuje kino nieme - brawo, brawo , brawo dla państwa ! :]

      Tym razem chaplinowski Tramp w poszukiwaniu zajęcia i zarobku zostaje... cyrkowym klaunem. Oczywiście wszystko jest w połowie dziełem przypadku i zrządzenia losu, a także - również : oczywiście - bohater beznadziejnie kocha się w urodziwej koleżance trudniącej się akrobacjami na linie.

      To jest ostani w całości niemy film Chaplina, który zresztą przyniósł mu nominację oscarową za główną rolę. Powstał również w gęstych oparach cięzkiej atmosfery jaka powstała wokół osoby Chaplina, w związku ze sprawą rozwodową, jaką wytoczyła mu wyjątkowo młoda żona oraz poważnych kłopotów z urzędem skarbowym.

      rzecz prosta, tak jak Chaplin w rzeczywistości, co zapewne chciał zamanifestować ?, także w branży cyrkowej Tramp spotyka się z wyzyskiem, pogardą, zdradą i przemocą, które wywołują w nim intuicyjny sprzeciw, w końcu jest to postać nieuleczalnie wrażliwa i na wskroś romantyczna. Tramp. Czy jego twórca również, to już pytanie zbyt daleko idące ;]

      replay jutro o 19:25.


      • grek.grek 19:25 ATM Rozrywka "Cyrk" [1928] 08.01.20, 09:57
        grek.grek napisał:

        > ATm zajadle serwuje kino nieme - brawo, brawo , brawo dla państwa ! :]

        Tym razem chaplinowski Tramp w poszukiwaniu zajęcia i zarobku zostaje... cyrkowym klaunem. Oczywiście wszystko jest w połowie dziełem przypadku i zrządzenia losu, a także - również : oczywiście - bohater beznadziejnie kocha się w urodziwej koleżance trudniącej się akrobacjami na linie.

        To jest ostani w całości niemy film Chaplina, który zresztą przyniósł mu nominację oscarową za główną rolę. Powstał również w gęstych oparach cięzkiej atmosfery jaka powstała wokół osoby Chaplina, w związku ze sprawą rozwodową, jaką wytoczyła mu wyjątkowo młoda żona oraz poważnych kłopotów z urzędem skarbowym.

        > rzecz prosta, tak jak Chaplin w rzeczywistości, co zapewne chciał zamanifestować ?, także w branży cyrkowej Tramp spotyka się z wyzyskiem, pogardą, zdradą i przemocą, które wywołują w nim intuicyjny sprzeciw, w końcu jest to postać nieuleczalnie wrażliwa i na wskroś romantyczna. Tramp. Czy jego twórca również, to już pytanie zbyt daleko idące ;]


        Replay ! a może nawet to jest seans kluczowy :]
        • grek.grek 23:00, jutro 19:25, ATM Rozrywka "Cyrk" [1928] 24.01.20, 10:55
          ATm zajadle serwuje kino nieme - brawo, brawo , brawo dla państwa ! :]
          Tym razem chaplinowski Tramp w poszukiwaniu zajęcia i zarobku zostaje... cyrkowym klaunem. Oczywiście wszystko jest w połowie dziełem przypadku i zrządzenia losu, a także - również : oczywiście - bohater beznadziejnie kocha się w urodziwej koleżance trudniącej się akrobacjami na linie.

          To jest ostani w całości niemy film Chaplina, który zresztą przyniósł mu nominację oscarową za główną rolę. Powstał również w gęstych oparach cięzkiej atmosfery jaka powstała wokół osoby Chaplina, w związku ze sprawą rozwodową, jaką wytoczyła mu wyjątkowo młoda żona oraz poważnych kłopotów z urzędem skarbowym.

          rzecz prosta, tak jak Chaplin w rzeczywistości, co zapewne chciał zamanifestować ?, także w branży cyrkowej Tramp spotyka się z wyzyskiem, pogardą, zdradą i przemocą, które wywołują w nim intuicyjny sprzeciw, w końcu jest to postać nieuleczalnie wrażliwa i na wskroś romantyczna. Tramp. Czy jego twórca również, to już pytanie zbyt daleko idące ;]



          Ponownie, w dwóch terminach :]
          • grek.grek 19:25 ATM Rozrywka "Cyrk" [1928] 27.01.20, 09:41
            Raz jeszcze :]

            To czwarty bodajże seans "Cyrku" w styczniu. Bardzo słusznie, zresztą :]
    • grek.grek 16:30 Kultura "Tragarz puchu" [1983] 08.01.20, 09:54
      historia z czasów okupacji.

      Polka przyjmuje pod swój dach ukrywające sie przed Niemcami żydowskie małżeństwo, sądząc że są to brat z siostrą.

      Mężczyzna coraz bardziej interesuje ją jako potencjalny kochanek, a jego żona w ukryciu przygląda się tej sytuacji z coraz większym niepokojem.

      Film polski.
      grają : Ewa Sałacka, Elżbieta Kijowska, Krzysztof Gosztyła

      reżyseria : Stefan Szlachtycz
      scenariusz : Jerzy Janicki
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Dziewięć miesięcy" [1995] 08.01.20, 10:08
      Mężczyzna w wieku niebezpiecznie zbliżającym się do średniego, zadowolony ze swojego statusu i nieprzesadnej skali obowiązków wobec innych, nagle dowiaduje się, że zostanie ojcem.

      Wpada w panikę.

      I wcale nie pomaga mu fakt, że jest psychologiem dziecięcym z zawodu :]

      ZNów pan Hugh Grant w roli faceta, którego trzeba scenariuszowym ciupasem wmanewrować w okoliczność wymuszającą na nim rezygnację z nieznośnie lekkiej egzystencji, albo : nadmiernie lekkiej, bo każdy taki jegomośc od razu wzbudza podejrzliwośc i może nawet zazdrośc otoczenia, wywołuje palące pytania, np. : dlaczego on ma mieć lepiej niż my ? Trzeba go wziąć w obroty, musztrą do porządku przywołać, jak nieznośnego łobuziaka zdyscyplinować, dowodząc na końcu, że on tak naprawdę zawsze tego właśnie chciał, ale wcześniej nie zdawał sobie sprawy z własnych pragnień :]

      Parttneruje mu Julianne Moore.

      reżyseria : Chris Columbus.
    • grek.grek 20:10 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową" 08.01.20, 10:12
      Franek Dolas na wojennej ścieżce. Znów :]

      II wojna światowa na wesoło, bo można i tak, a nawet trzeba.

      czołowe role : Marian Kociniak, Wirgilusz Gryń, Emil Karewicz.
      reżyseria : Tadeusz Chmielewski.

      częśc 1 : "Ucieczka".
      • grek.grek 20:10 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową" 15.01.20, 09:58
        Część druga : "Za bronią" ! :]
      • grek.grek 20:10 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową" 22.01.20, 10:26
        Część ostatnia : "Wsród swoich", czyli : uff ! ;']

        Powtórka w sobotę : 13:00.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Kawki na drodze" [2018] 08.01.20, 10:20
      Koprodukcja czesko-polsko-słowacko-słoweńska, a przy okazji, zdaje się, czeski kandydat do Oscara w roku pańskim.

      główni bohaterowie to dwaj młodociani uciekinierzy , który porywają auto i ruszają przed siebie, a ściślej : w odwiedziny do dziadka jednego z nich. Po drodze zabierają dziewczynę z autostopu oraz psa. Za nimi zaś podąża policja, z mocnym postanowieniem przerwania im zabawy :]

      reżyseria : Olmo Omerzu

      Kino drogi oraz "coming of age movie", na to wygląda ?

      Sześć "Czeskich Lwów", w tym : dla filmu roku, dla reżysera , za scenariusz i dla aktorów [Eliska Krenkova, Jan Frantisek Uher].

      Nieźle brzmi, nieprawdaż ? :]
      • grek.grek "Kawki na drodze" [2018] o filmie po filmie 09.01.20, 12:20
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        wg mnie : optymistyczne, miejscami zabawne, kino takie trochę "chłopackie", ale w sposób poczciwy i bezpretensjonalny sposób.

        Akcja porusza się w dwóch planach czasowych.

        W pierwszym, mamy złapanego przez policję młodocianego kierowcę auta, którego na spytki bierze pani komisarz, aby dowiedzieć się : kim jest, skąd przyjechał, czyje auto prowadził nie mając do tego uprawnień; na drugim planie, chłopiec opowiada o wypadkach ostatnich 24 godzin, które doprowadziły go właśnie w to miejsce.

        W aucie znaleziono parę rekwizytów, m.in damski sweter, opowieść powinna więc wyjaśnić skąd się tam wziął.

        A więc : najpierw było spotkanie dwóch dobrych kolegów, Mary [to ten złapany] i Hedusa. Ten drugi właśnie bawi się "w Legię Cudzoziemską" z użyciem maskowania zielenią krzaczastą oraz zabawkowego karabinu maszynowego [z laserem chyba albo czymś takim ?].

        Mara prowadzi auto, które gdzieś świsnął i zaprasza kolegę do przejażdzki. Pewnie, że tak lepiej, w końcu jest zima i nawet jeśli śnieg raz jest a raz go nie ma, to po co tarzać się po ziemi, skoro można podziwiać świat za szybą ;]

        Ruszają więc w drogę. Mara chce odwiedzić swojego dziadka. Hedus nie ma nic przeciwko dalekiej podróży, co sugeruje - i co między słowami się ujawnia - że obaj chłopcy nie są szczęśliwi w swoich domach. Nie tylko duch przygody zachęca ich do wyjazdu kradzionym autem i bez prawa jazdy.

        Gdzieś nad jeziorem zatrzymują się na postój, włażą na okoliczne drzewo, a wtedy pojawia się facet, który chce im sprzedać swojego psa. Chłopcy odmawiają. Za moment widzą z oddali, jak jegomość wrzuca czworonoga z uwiązaną do niego żelazną szyną do wody. Mara zrywa się, rozbiera w pędzie i rzuca do wody ratując psa, który do tej pory dzielnie przebierając łapami utrzymał nos ponad powierzchnią wody.

        Pies jedzie z nimi :] Do końca.

        Później spotykają na szosie dziewczynę. Starszą od nich. Ma na imię Bara, skrót od Barbary. Chłopaki po cichu mają nadzieję, ze może coś się wydarzy, ale dzieje się tylko to, że ona nocuje w samochodzie, z psem w charakterze kaloryfera, a oni muszą marznąć przy wątłym ognisku ;]

        Barę porzucił chłopak, albo ona go porzuciła, w każdym razie jest po rozstaniu. Chłopcy podwoża ją do chaty , gdzieś pod lasem, w zielonych okolicznościach przyrody.

        Idą nałapać ryb, a kiedy wracają, zastają motocykl zaparkowany pod chatą. Zaglądają przez okno i przekonują się, ze do dziewczyny przyjechał chłopak.

        Ukradkiem obserwują jak ona go trochę uwodzi, trochę z nim pogrywa, i on znienacka próbuje ją obezwładnić, a może w konsekwencji zgwałcić, więc wkraczają, tym karabinem zabawkowym terroryzują, i odjeżdzają razem z koleżanką oraz psem.

        W drodze kolega Hedus trochę się zapomina i bąka coś o seksie, więc dziewczyna oburza się, każe zatrzymać i wysiada. Zamaszystym krokiem znika im z oczu. Zostawiła tylko swój sweter, czy raczej : zapomniała go zabrać.

        Pani policjantka słucha tych wynurzeń próbując jednocześnie chłopaka wybadać, czy mówi prawdę czy też opowiada kompletnie zmyśloną historyjkę. Widz też nie wie, tak sądzę ;], czy jest ona prawdziwa.

        Trochę Marę podchodzi, starając się ustalić miejsca które odwiedził, a tym sposobem wyznaczyć trasę jaką przejechał.

        Marząc o wyjeździe do Francji, póki co Mara i Hedus docierają do domu dziadka Mary, czyli do celu swojej podróży. Są to już okolice górskie, śniegu całkiem sporo.

        Dziadka nie ma w domu. Znajduje się nieopodal, przy potoku, gdzie leży na ziemi i ledwie oddycha. Mara w panice próbuje go ocucić, a dzielny Hedus, potykając się, przewracając i walcząc z materią oraz własną niezgrabnością, porywa jakąś taczkę i brnąc przez zimną wodę oraz śnieg chłopcy wiozą dziadka na tej taczce, wrzucają do samochodu i pędzą do szpitala.

        PO drodze Hedus robi mu masaż serca i oddychanie usta-usta, dziadek przychodzi do siebie i cedzi "Co ty, ciota jesteś ?" do Hedusa, ktory urażony zaprzecza takim sugestiom.

        Dziadek zostaje w szpitalu. Miał zawał.

        Tutaj pani policjantka zakłada pułapkę,w którą Mara wpada - udaje, że dzwoni do miejscowego szpitala i pyta o zawałowców, których przyjęto w ostatnich dwóch dniach. Potem informuje Marę, że było takich dwóch i jeden umarł. Pyta o nazwisko dziadka, żeby sprawdzić czy przeżył. A przy okazji szantażuje Marę : podam ci wiadomośc o dziadku, ale musisz się przedstawić oraz podać numer telefonu do domu.

        Marze łzy ciekną po twarzy i tak potraktowany, podaje wszystkie dane, na dziadku zależy mu bardziej. Wtedy policjantka przyznaje sie do tego, ze go naciągnęła. Nie dzwoniła do szpitala.

        Kiedy już rozczarowanie mija, pani policjantka i Mara palą nawet razem papierosy ;]

        Pozostaje jeszcze pytanie : dlaczego tylko Mara wpadł w ręce policji ?

        Otóż, stało się tak, bo między chłopcami dochodzi do scysji, podczas której Mara strzela w Hedusa : "Nie wiesz dlaczego twój ojciec pije ? Popatrz na siebie !". Po takim dictum, Hedus opuszcza auto zabierając psa.

        I minutę później jest świadkiem, jak policjant zauważa młodocianego Marę za kierownicą auta, chłopak próbuje uciec, potem zmyka pieszo, ale zostaje złapany i skuty kajdankami.

        Tak kończy się opowieść o wyprawie dwóch gołowąsów w świat. Pani policjantka i pan policjant, który złapał Marę, są zdziwieni, bo z ustaleń wynika teraz, że chłopcy przejechali przez pół Czech, a jednocześnie : nie zostali zatrzymani przez żaden patrol policyjny [raz było blisko, ale wtedy była z nimi starsza koleżanka i przejęła kierownicę], jak również nikogo nie potrącili :]

        Ale nie kończy się film.

        Oto bowiem Hedus nie zapomniał o swoim koledze. Mimo przykrych słów jakie usłyszał od niego pod swoim adresem. To się nazywa koleżeństwo :]

        Czai się pod posterunkiem policji, by przeprowadzić sensacyjną wręcz akcję : najpierw włącza alarmy we wszystkich zaparkowanych autach, czym prowokuje oboje gliniarzy do opuszczenia lokalu, a następnie - jako że Mara przesłuchiwany jest na piętrze, a on go zobaczył w oknie przez moment, więc zna dokładne miejsce - przystawia do muru zwędzoną gdzieś drabinę i włazi do środka.

        Policjanci wychodząc zamknęli Marę w sąsiedniej klitce, ale zostawili klucz w zamku, wiec Hedus uwalnia go bez trudu i razem nawiewają po tej drabinie. Policjanci widzą ich ucieczkę, ale to chłopcy są szybsi, wieją do swojego samochodu i chodu :]

        Dokąd jadą ? Nie wiadomo, może naprawde do Francji, bo tam "kobiety fajne są" ? ;] Grunt że jadą, a ich wyprawa wkracza w nowy etap. Mijają po drodze traktor wiozący krowy, docinają sobie wzajemnie i mają z tego dobrą zabawę.

        No i pies oczywiście też tam jest.

        Tylko : gdzie te "kawki na drodze" ? może to sami bohaterowie nimi są ? ;] Czeski tytuł oryginalny można przełtumaczyć zachowując sens głębszy : "Wszystko się może zdarzyć", "Wszystko w porządku" etc. O "kawkach" nie ma tam ani słowa ;]

        dobre role młodych aktorów, zimowo-późnojesienne scenografie, pochwała młodzieżowej wrażliwości i odwagi - cenny film ! :]

        www.youtube.com/watch?v=80a9Gz6h5HA

    • grek.grek 22:10 Stopklatka "Święci z Bostonu" [1999] 08.01.20, 10:26
      "Ten film to kult !!!
      niby prosta sensacja/akcja z elementami komedii, ale jak to jest zrobione!
      Dialogi, ujęcia, muzyka... wszystko gra!
      Willem Dafoe REWELACYJNY!!!
      Poza tym, Billy Connolly, David Della Rocca, no i Sean Patrick Flannery i Norman Reedus jako główni bohaterowie - bracia MacManus, Irlandczycy walczący ze złem tego świata :-)
      Kocham ten film!"

      rekomendacja Qohen Leth, do której już nic nie sposób dodać :]
      • grek.grek 0:15 Stopklatka "Święci z Bostonu" [1999] 11.01.20, 11:46
        "Ten film to kult !!! niby prosta sensacja/akcja z elementami komedii, ale jak to jest zrobione!
        Dialogi, ujęcia, muzyka... wszystko gra!
        Willem Dafoe REWELACYJNY!!!
        Poza tym, Billy Connolly, David Della Rocca, no i Sean Patrick Flannery i Norman Reedus jako główni bohaterowie - bracia MacManus, Irlandczycy walczący ze złem tego świata :-)
        Kocham ten film!"

        rekomendacja Qohen Leth, do której już nic nie sposób dodać :]

        O yes :]
    • grek.grek 22:15 TVN7 "Zielona strefa" [2010] 08.01.20, 10:34
      Jako doszło do tego, że nie znaleziono w Iraku poszukiwanej "broni masowego rażenia" ;]

      pan żołnierz specjalnych służb odkrywa, że była to intryga i pretekst do zbrojnej inwazji, której cele są raczej oczywiste.

      Matt Damon, Yigal Naor, Said Faraj w głównych rolach.
      reżyseria : Paul Greengrass

      scenariusz : Brian Helgeland.

      na RT pada sugestia, że fabuła jest schematyczna, a postaci płaskie, choć tempo ich aktywności zdecydowanie może się podobać :] : 53 % z recenzji krytycznych i 57 % z ocen publiczności.

      Może gdyby ten film powstał w momencie, gdy wyszły na jaw sygnalizowane w nim fakty, miałby większą rangę ?
      • grek.grek 23:30 TVN7 "Zielona strefa" [2010] 14.01.20, 10:40
        grek.grek napisał:

        > Jak doszło do tego, że nie znaleziono w Iraku poszukiwanej "broni masowego rażenia" ;]

        pan żołnierz specjalnych służb odkrywa, że była to intryga i pretekst do zbrojnej inwazji, której cele są raczej oczywiste.

        Matt Damon, Yigal Naor, Said Faraj w głównych rolach.
        reżyseria : Paul Greengrass

        scenariusz : Brian Helgeland.

        na RT pada sugestia, że fabuła jest schematyczna, a postaci płaskie, choć tempo ich aktywności zdecydowanie może się podobać :] : 53 % z recenzji krytycznych i 57 % z ocen publiczności.

        > Może gdyby ten film powstał w momencie, gdy wyszły na jaw sygnalizowane w nim fakty, miałby większą rangę ?


        Powtórka :]
    • grek.grek 22:35 Historia "Wyklęty" [2017] 08.01.20, 10:41
      Film o tematyce niewątpliwej.

      bohaterem jest żołnierz "wyklęty" Józef Franczak, pseudonim "Lalka".
      W zasadzie trudno coś dodać, bo te filmy są na ogół nieprzyzwoicie hagiograficzne, patriotyczne w sposób nieznoszący sprzeciwu i wymuszający, nie uwzględniające historycznych niuansów, pomijające niewygodne szczegóły, uskuteczniające namolnie manichejską wizję świata, w gruncie rzeczy stawiające sobie za cel tworzenie i szerzenie kulturowego mitu, wykorzystywanego niejednokrotnie do politycznych manifestacji.

      reżyseria : Konrad Łęcki.
    • grek.grek 23:00 SuperPolsat "Dzień zagłady" [1998] 08.01.20, 10:48
      W stronę Ziemi leci asteroida i łupnie w sposób bezlitosny wiadomo Gdzie, tam gdzie atakują kosmici ;]

      Wie o tym prezydent i jego sztab, wkrótce dowiadują się także mieszkańcy , i zgodnie z wytycznymi szablonu : na tle zbiorowej apokalipsy obserwujemy losy jednostek i rodzin, które rozpaczliwie szukają ratunku albo wprost przeciwnie : w obliczu katastrofy zawierają przymierze i czekają z podniesionym czołem nadejścia fali uderzeniowej.

      Przyzwoite kino, a miejscami nawet zaskakująco barokowe, jak na rok 1998, od czasu którego technika służąca przedstawianiu kinowej demolki poszła do przodu o całe lata świetlne.

      Rezyseria ; Mimi Leder
      w roli prezydenta Ameryki : Morgan FReeman, co przydaje filmowi profetycznych walorów :]

      Jutro replay, 20:00.
      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Dzień zagłady" [1998] 09.01.20, 09:54
        Seans właściwy :]

        Oddajmy zatem głos pp. Kałużyńskiemu i Raczkowi :

        www.wprost.pl/tygodnik/4992/PERLY-DO-LAMUSA.html
    • grek.grek 23:00 ATM Roz. "Marynarz słodkich wód" [1928] 08.01.20, 10:53
      Kolejny film z Busterem Keatonem, w reżyserii Charlesa Reisnera.

      Tym razem pan Keaton gra dzielnego syna właściciela dumnej łodzi parowej, któremu przypada w udziale próba uwolnienia ojca z więzienia, dokąd zaczepny jegomość trafił po bijatyce z konkurencją :]

      Jest też dziewczyna, oczywiście, o której względy główny bohater będzie się starał.

      Czyli, kino nieme na całego :]

      Jutro seans właściwy, 19:25.
      • grek.grek 19:25 ATM Roz. "Marynarz słodkich wód" [1928] 09.01.20, 09:52
        grek.grek napisał:

        > Kolejny film z Busterem Keatonem, w reżyserii Charlesa Reisnera.

        Tym razem pan Keaton gra dzielnego syna właściciela dumnej łodzi parowej, któremu przypada w udziale próba uwolnienia ojca z więzienia, dokąd zaczepny jegomość trafił po bijatyce z konkurencją :]
        Jest też dziewczyna, oczywiście, o której względy główny bohater będzie się starał.


        Cenny replay, ! :]
        • grek.grek 23:00 ATM Roz. "Marynarz słodkich wód" [1928] 27.01.20, 10:28
          Kolejny film z Busterem Keatonem, w reżyserii Charlesa Reisnera.

          Tym razem pan Keaton gra dzielnego syna właściciela dumnej łodzi parowej, któremu przypada w udziale próba uwolnienia ojca z więzienia, dokąd zaczepny jegomość trafił po bijatyce z konkurencją :]
          Jest też dziewczyna, oczywiście, o której względy główny bohater będzie się starał.


          Ponownie. I również w dwóch terminach :] Jutro o 19:25.
          • grek.grek 19:25 ATM Roz. "Marynarz słodkich wód" [1928] 28.01.20, 09:39
            Zgodnie z zapowiedzią : kolejny seans :]
    • grek.grek 0:30 TVP2 "Geniusz [Einstein]" [2017] 1/10 08.01.20, 10:58
      Siostra znakomicie opisywała nam ten serial ! :]

      Wrażenia z 1 odcinka - 14 wątek od góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,163679353,163679353,Ojej_co_tu_wybrac_2017_4_vol_78_.html?s=3#p163796210


      • grek.grek 0:30 TVP2 "Geniusz [Einstein]" [2017] 2/10 15.01.20, 10:41
        Dziś drugi odcinek.

        Dysponujemy wspaniałym opisem i recenzją autorstwa niezawodnej Siostry ! :]
        4 wątek od góry strony :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html#p163841156
      • grek.grek 0:35 TVP2 "Geniusz [Einstein]" [2017] 3/10 22.01.20, 11:05
        Mamy oczywiście znakomity opis autorstwa niezastąpionej Siostry ! :]

        [4 wątek od góry]

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html?s=1
      • grek.grek 0:30 TVP2 "Geniusz [Einstein]" [2017] 4/10 29.01.20, 10:57
        Mamy znakomity opis i recenzję Siostry !

        pierwszy wątek, na samej górze
        :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,162839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html?s=2#p163922867
    • grek.grek 0:30 Stopklatka "Przesłuchanie" [1982] 08.01.20, 11:28
      Ciężki kawałek kina, przy okazji wybornie sugestywny i bezkompromisowy.

      Oraz kafkowski, bo jest tutaj bohaterka, która zielonego pojęcia nie posiada, dlaczego znalazła się w tym okropnym areszcie. Naiwnie sądzi, że jako tancerka rewiowa nie ma nic wspólnego z polityką, więc zaraz pomyłka zostanie wyjaśniona i wyfrunie na wolność jak skowronek.

      Im dalej w las, tym nadzieja coraz wątlejsza, presja psychiczna i przemoc fizyczna coraz dotkliwsze, a w końcu dociera do niej, że znalazła sie w przedsionku piekła, więc nawet jeśli zrobi to, czego od niej oczekują śledczy i tak zostanie skazana na wieloletnie więzienie. W ten sposób buduje w sobie straceńczą odwagę buntu.

      A w tych warunkach odmowa podpisania fałszywych zeznań obciążających być może niewinnych ludzi, jest jedynym sposobem by zachować godność osobistą.

      Dzięki wybitnej grze Krystyny Jandy heroizm jej postaci nie jest koturnowy, obywa się bez patosu, a nawet bywa prowokacyjny. Złota Palma jaką dostała w Cannes nie zdarzyła się przypadkiem, nie była gestem politycznym, lecz wyróznieniem za naprawdę nadzwyczajne aktorstwo.

      Zdjęcia wykonano w prawdziwym więzieniu, odrapane cele, pokoje przesłuchań bez okien, kamienne lochy z klatkami do podtapiania, to wszystko robi kolosalne wrażenie, zwłaszcza w przebiegu akcji.

      wg mnie, warto też odnotować, że pan reżyser Bugajski oddał głos drugiej stronie, zwłaszcza istotna jest postać Morawca, który z powodu strasznych doświadczeń obozowych uwierzył w ideały komunistyczne, rzekomo wcielane w czyn nawet za cenę ofiar, prześladowań i terroru, stojących w jawnej sprzeczności z ich wymową.

      To nie była postawa jednostkowa, całe pokolenie można w niej odnaleźć. I bynajmniej nie była irracjonalna, ale to może stwierdzić tylko ktoś, kto przeżył koszmar II wojny światowej i miał świadomość, kto położył jej kres. Jest to problem złożony, ale raczej nie ulega wątpliwosci, że po piecach krematoryjnych faszyzmu, komunizm z etyką braterstwa i równości był dla ludzi bardzo atrakcyjną propozycją.

      Nie on pierwszy i nie ostatni zdradził je haniebnie na rzecz władzy za wszelką cenę, kosztem ludzkiego życia i prawa do szczęścia.

      Późno, ale nadal i wciąż - warto obejrzeć.


      • grek.grek 2:00 Stopklatka "Przesłuchanie" [1982] 13.01.20, 11:16
        grek.grek napisał:
        Ciężki kawałek kina, przy okazji wybornie sugestywny i bezkompromisowy.

        Oraz kafkowski, bo jest tutaj bohaterka, która zielonego pojęcia nie posiada, dlaczego znalazła się w tym okropnym areszcie. Naiwnie sądzi, że jako tancerka rewiowa nie ma nic wspólnego z polityką, więc zaraz pomyłka zostanie wyjaśniona i wyfrunie na wolność jak skowronek.

        Im dalej w las, tym nadzieja coraz wątlejsza, presja psychiczna i przemoc fizyczna coraz dotkliwsze, a w końcu dociera do niej, że znalazła sie w przedsionku piekła, więc nawet jeśli zrobi to, czego od niej oczekują śledczy i tak zostanie skazana na wieloletnie więzienie. W ten sposób buduje w sobie straceńczą odwagę buntu.

        A w tych warunkach odmowa podpisania fałszywych zeznań obciążających być może niewinnych ludzi, jest jedynym sposobem by zachować godność osobistą.

        Dzięki wybitnej grze Krystyny Jandy heroizm jej postaci nie jest koturnowy, obywa się bez patosu, a nawet bywa prowokacyjny. Złota Palma jaką dostała w Cannes nie zdarzyła się przypadkiem, nie była gestem politycznym, lecz wyróznieniem za naprawdę nadzwyczajne aktorstwo.

        Zdjęcia wykonano w prawdziwym więzieniu, odrapane cele, pokoje przesłuchań bez okien, kamienne lochy z klatkami do podtapiania, to wszystko robi kolosalne wrażenie, zwłaszcza w przebiegu akcji.

        wg mnie, warto też odnotować, że pan reżyser Bugajski oddał głos drugiej stronie, zwłaszcza istotna jest postać Morawca, który z powodu strasznych doświadczeń obozowych uwierzył w ideały komunistyczne, rzekomo wcielane w czyn nawet za cenę ofiar, prześladowań i terroru, stojących w jawnej sprzeczności z ich wymową.

        To nie była postawa jednostkowa, całe pokolenie można w niej odnaleźć. I bynajmniej nie była irracjonalna, ale to może stwierdzić tylko ktoś, kto przeżył koszmar II wojny światowej i miał świadomość, kto położył jej kres. Jest to problem złożony, ale raczej nie ulega wątpliwosci, że po piecach krematoryjnych faszyzmu, komunizm z etyką braterstwa i równości był dla ludzi bardzo atrakcyjną propozycją.

        Nie on pierwszy i nie ostatni zdradził je haniebnie na rzecz władzy za wszelką cenę, kosztem ludzkiego życia i prawa do szczęścia.

        Późno, ale nadal i wciąż - warto obejrzeć.


        Raz jeszcze, znów późno, a żeby zapowiedź nie była taka... goła ;], sam sobie siebie samego pozwolę zacytować przed-wstępnie ;]
    • grek.grek "Neonowy byk" [2015] via CT Art - po filmie o film 08.01.20, 12:41
      Kino brazylijskie, nagrodzone w Wenecji, przebojem zdobywające MFF, słowem : premiera interesująca :]

      Po obejrzeniu, nie podejmuję się powiedzieć o czym naprawdę jest ten film, jakie są głębiej ukryte intencje reżysera, ale na pierwszt rzut oka : chodzi o przedstawienie brazylijskiej prowincji oraz postaci ludzi przywiązanych do natury, przestrzeni, swobody, ale realizujących również aspiracje artystyczne i zerkających w stronę kultury kojarzącej się z miejską dynamiką.

      Ci bohaterowie jeżdżą po kraju z przedstawieniami tzw. vaquejadas, czyli latynoskiego rodeo. Polegają one na wypuszczaniu z zagrody byka, którego osaczają od razu dwaj jeźdźcy na koniach i mają za zadanie powalić szarpnięciem za ogon. Nie jest to zbyt przyjemne, ale każdorazowo byki wstają i nic im nie jest.

      Drużynę tworzą : Iremar i Ze, którzy zajmują się zwierzętami, doglądają, karmią, wypasają, przygotowują do pokazów, a także Galega - pani mechanik i kierowca ciężarówki, którą przewożą swoje klamoty, oraz jej córka Caca.

      Galega jest także atrakcyjną tancerką, która po rodeo daje pokazy erotycznej ekwilibrystyki. Wykonuje je zakładając sztuczną głowę byka, buty naśladujące bycze racice i bodajże przyczepiając sobie z tyłu ogon. Towarzyszy temu feeria świateł oraz transowa muzyka disco. Zatem, byk występuje tutaj zarówno w formie naturalnej, jak również fetyszu, może w tym zestawieniu, biorąc pod uwagę tytuł filmu, istnieje tajemnica reżyerskiej wizji.

      W wolnych chwilach Iremar zajmuje się projektowaniem kostiumów scenicznych. Na śmietniskach kompletuje manekina oraz materiały. Ciągle opracowuje nowe pomysły, swojemu koledze zabiera pisemko z damskimi aktami i na zdjęciach nagich modelek domalowuje ozdobne majtki, staniki i inne akcesoria. Kiedy tylko ma okazję, szyje na maszynie.

      Jego ambicją jest stworzenie kreacji, w której Galega wystąpi podczas swojego show.
      Połączenie w jednym człowieku zawodowych kompetencji kowboja z subtelnością znawcy i konsera mody - bardzo interesujące, a co najważniejsze : wiarygodne.

      Iremar nie stroni również od prestiżu. Kiedy pojawia się dziewczyna oferująca do sprzedaży renomowane perfumy, okazuje się, że jegomość zna się na rzeczy , żongluje markami oraz przyznaje się do posiadania "brandowej" bluzki.

      Widać w tym pragnienie bycia na bieżąco z trendami obowiązującymi w innym zupełnie świecie, innej realności, której tutaj ni w ząb nie można doświadczyć.

      Trzecią ważną postacią jest Caca, rezolutna małoletnia, która wychowuje się w atmosferze swobodnej, choć raz czy drugi matka przywołuje ją do porządku i nawet wywołuje płacz. Dziewczynka pomaga, sprzecza się, a nawet zdarza sie jej do gazetek z golizną zajrzeć. Lubi konie, tutaj pokazywane w pięknych ujęciach, zadbane, a nawet wypacykowane, w jednym z osobnych, artystycznych ujęć : w pełnej symbiozie z jeźdźcem.

      Ta patchworkowa rodzina [Iremar nie jest ojcem Cacy, nie próbuje się za niego przebierać, a kiedy mała mówi, że chciałaby swojego ojca spotkać, Iremar radzi, by poszukała go na własną ręką; koniec końców zaś, Caca chce się do niego prztyulić], później wzbogacona o Juniora, młodszego pomocnika na miejsce Ze, który dostaje pracę przy klaczy-czempionce, przemieszcza się ze swoim show z miejsca na miejsce, pracuje zgodnie, po pracy bawi się, tańczy, zajada kolacje, rozmawia, dyskutuje [np. o wyższości mleka krowiego nad kozim albo innych, równie przypadkowych sprawach]. Łączy ich wspólny small-biznes, ale również przyjaźń, co ujawnia się dyskrecjonalnie i bez erupcji przesadnych czułostek. Wystarczy jednak dobre słowo, pogłaskanie po głowie, korzystna opinia [Galegi i kolejnych projektach Iremara], by wierzyć, iż te więzi są szczere i samorzutne.

      Reżyser dzielnie zdecydował się na sporą ilość naturalizmów : poza licznymi ujęciami stada poczciwych byków, mamy scenę, w której [na zapleczu wielkiej licytacji koni] dwóch panów próbuje własnoręcznie pozyskać nasienie drogocennego wierzchowca w stajni, żeby je potem sprzedać, co kończy się fiaskiem; jest odważna scena seksu pomiędzy Iremarem, a ciężarną ochroniarką z wielkiego sklepu handlowego; jest również scena straszliwa, czyli zbiorowej męskiej kąpieli [ohyda !] ;]; w innym miejscu seks uprawia Galega [z Juniorem], a w jeszcze innym sama dokonuje depilacji tzw. okolic bikini, w ostatniej chwili wyprzedzając najście córki.

      Generalnie, połączenie tej artystycznej aktywności bohaterów, ich zakamuflowanych lekko ciągot do innego świata, z prozaiczną rzeczywistością w jakiej się obracają, pełnej zwierząt, odchodów [w którymś momencie biedna Caca wpada w taką pułapkę i oczywiście jest to scena komiczna, kiedy tak lamentuje nad swoim losem], niekoniecznie wykwitnych zapachów, sprawdza się na linii zarówno kontrastów, jak i wzajemnego uzupełnienia, jakby bohaterowie dązyli do symbiozy i ustalali proporcje w codziennej praktyce, przełamują zwyczajność obowiązkowych czynności atrakcjami wprowadzającymi nowe doznania, ot choćby wtedy kiedy po całym dniu grzebania przy silniku, Galega kupuje przez okno seksowne majtki od chłopaka, który handluje nimi na potęgę i całe naręcze ma przy sobie. Drobna rzecz, ale o jakiej istotnej wartości symbolicznej.

      I jak tak poskładać w całość wszystkie elementy krajobrazu, to ów "neonowy byk", tancerka z elementami byczej fizjonomii, skąpana w fosforyzującym świetle i hipnotycznej muzyce, idealnie nadaje się na metaforę pragnień, marzeń i zgody na codzienność w jakiej żyją bohaterowie, koegzystencji różnych światów , stylów estetycznych i form ekspresji, którą tworzą i w której obrębie istnieją [wchodzi w to również charakter rodziny jaką tworzą].

      Jednym z ostatnich ujęć w filmie jest gigantyczna bycza półtusza obracana na grillu, w oczekiwaniu na początek rodeo i zarazem miejscowego festynu. Zapewne również ma swoją symbolikę :]

      Brazylia bez samby, plaży, piłki nożnej, karnawału - zupełnie inna i zupełnie nowa. Przynajmniej w tym kinie, które do tej pory zdarzało mi się oglądać :] Może dlatego, że producenci filmu są w Holandii ? ;]

      Ale reżyser - Gabriel Mascaro, autor zdjęć - Diego Garcia, zdecydowanie reprezentują kinematografię swojego kraju, choć... czy teraz narodowości mają jakieś znaczenie, kino zaczyna być jednym wielkim, wspólnym obowiązkiem wszystkich filmowców świata, a ważniejsze od paszportów jest porozumienie artystyczne oraz umiejętnośc wzajemnego inspirowania [się]. To tak tytułem kolejnego odkrycia Ameryki, w czym się specjalizuję ;]

      www.youtube.com/watch?v=MVLBgO1RS4E
    • grek.grek 16:25 Kultura "Droga do domu" [1999] 09.01.20, 09:40

      Przepysznie sfilmowana love story w scenografii dalekiej chińskiej prowincji, upiększona zapadającym na długo w pamięć lejtmotiwem muzycznym.

      Akcja dzieje się dwutorowo : współcześnie, kiedy to pan biznesmen przyjeżdza do rodzinnej wioski na pogrzeb ojca, byłego nauczyciela, oraz w przeszłości, za pomocą której pan główny bohater opowiada o przyczynach determinacji z jaką wdowa po zmarłym domaga się, aby orszak żałobny przeszedł długą drogę z sąsiedniego miasta na miejsce pochówku.

      Ta historia wiąże się z niezwykłym uczuciem jakie połączyło dwoje młodych ludzi przed wieloma laty.

      Ona była ta najładniejszą dziewczyną w całej osadzie, a on był początkującym nauczycielem, który przyjechał tutaj objąć swoją pierwszą posadę w szkole.

      Spodobali się sobie od początku, wymieniali ukradkowe uśmiechy, spojrzenia, ona robiła wszystko, by choć na moment zobaczyć się z nim, minąć go na ścieżce, podczas uroczystego poczęstunku z okazji budowy szkoły - podsunąć mu frykasy własnego autorstwa.

      Potem on musi wyjechać, przyjeżdzają po niego jacyś dwaj i zabierają, można przypuszczać, że chodzi o poglądy polityczne ?

      Chłopak zostawia jej wiadomość o dacie swojego powrotu. Dziewczyna odlicza dni, a kiedy moment nadchodzi wyczekuje go przez cały dzień na pustej drodze prowadzącej z miasta do wioski. Chłopak nie przyjeżdza. A ona spędza tam kolejne całe dni, w śniegu, w mrozie, w zadymce, aż nabawia się zapalenia płuc.

      On wróci, trochę później, wróci do niej i zostaną razem na zawsze. Już nigdy nie rozstaną się nawet na moment, jak mówi ich syn po latach.

      Ojciec był nauczycielem, a jak dobrym, o tym świadczy fakt, że na pogrzeb przyjeżdzają wszyscy jego wychowankowie, z najdalszych zakątków Chin, i na własnych ramionach niosą jego trumnę, aby wyrazić w ten sposób swoją miłość i oddanie.

      Piękne kino.

      Uczucie łączące skromną dziewczynę w waciakach i biednego nauczyciela w zgrzebnym mundurku prawdziwym aktem strzelistym jest, a zarazem wyróżnia się szczerością i wzruszającym, naturalnym romantyzmem. Widoki podgórskich przestrzeni, zieleni, kwiatów, wzgórz - nadzwyczajne !

      I ta muzyka !

      Reżyseruje niezawodny Zhang Yimou.

      Absolutnie warto obejrzeć ! :]
    • grek.grek 18:10 Historia "Wojna i ja" [2018] 2/8 09.01.20, 09:49
      Serial para-dokumentalny, zrealizowany za pomocą różnych technik filmowych [fabularyzacja, archiwalia, zdjęcia zrobione na makietach, wizualizacje w trówjmymiarze].

      Jego treścią jest wojna widziana z perspektywy małych dzieci. Scenariusz korzysta z zapisów pamiętnikarskich, rysunków, świadectw złożonych przez najmłodszych, mimowolnych uczestników koszmaru II wojny światowej, z różnych państw, bo w końcu ofiarami wojen są wszyscy w nie wplątani, że taki truizm wypowiem.

      reżyseria : Matthias Zirzow.

      Serial powstał w koprodukcji czesko-francusko-niemiecko-polskiej [ze strony polskiej w projekcie uczestniczyły Centrum Technologii Audiowizualnych oraz TOTO Studio].

      odcinek 2 : "Fritjof", którego bohaterem jest chlopiec z norweskiej wioski znajdującej się pod niemiecką okupacją.


    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Blitz" [2011] 09.01.20, 10:06
      Nie wiem czy twórcy tego kryminału inspirowali się serialem "Luther", ale bardzo wiele na to wskazuje : surowa poetyka współczesnego Londynu, bohater który koniec końców wygrywa pojedynek z przestępcą za pomocą myślenia i fortelu, a nie siły i przemocy, a choćby i sam bandyta, który dysponuje fizjonomią typowo angielskiego gawrosza. Wizualnie i scenograficznie, "Luther" od razu przychodzi do głowy, jako motywacja założycielska dla autorów tej produkcji.

      Inna rzecz, że brytyjskie kino kryminalne ma nieco dłuższą historię niż tylko jeden serial, więc powyższa hipoteza nieco może być naciągana ;]

      Tak czy inaczej, jest to przyzwoity, wg mnie, film sensacyjno-kryminalny, w którym policjant musi złapać psychopatę polującego z zimnym wyrachowaniem na innych gliniarzy.

      Wiemy kim jest bandyta, obserwujemy jego zachowania, ruchy, działania, co w dużej mierze wpływa na sukces filmu, gdyż grający tę rolę Aidan Gillen robi naprawdę rewelacyjne wrażenie.

      dobry jest również drugi plan, same irlandzkie i angielskie twarze, a londyńskie zaułki, zakątki, czynszowe mieszkania, uliczki, place, parki i innych wiele , budują wyborne otoczenie dla całej fabuły.

      na podstawie powieści Kena Bruena.

      reżyseria : Eliott Lester.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Słodkie życie" [1960] 09.01.20, 10:21
      Jakże tu pisać o swoim ulubionym filmie ? :]
      Nie sposób, nic do głowy nie przychodzi, wyjęzyczyć się niepodobna.

      Święto ! Uczta ! Magia !

      Miałem nadzieję, że jeszcze kiedyś, w telewizji, będzie mi dane zobaczyć ten film, bo nic przyjemniejszego nad seans proponowany, oczekujący, na który trzeba zdążyć, przygotować się, który płynie samodzielnie, żyje własnym życiem, nad którym nie ma się banalnej kontroli pilotem :] Dlatego chyba nie mam DVD, a w sieci oglądam tylko w wyjątkowych sytuacjach, najczęściej wtedy kiedy mam coś do uzupełnienia. Telewizja pozostaje medium podstawowym i niezastąpionym dla mnie, widzieć seans w ramówce i zmierzać do niego, to jest właśnie sytuacja która buduje rangę przeżycia :]

      Nie tak całkiem dawno odkryłem, ze Roger Ebert również pasjami kocha[ł] "Słodkie życie" i Marcella, i nawet zdołał napisać o filmie osobisty artykuł, za co jestem mu wdzięczny, bo u mnie same zmysły działają, intelekt [o ile kto go tam dojrzy u mnie ;)] zupełnie się wycofuje i kapituluje wobec uroku i wdzięku tego filmu :

      www.rogerebert.com/reviews/great-movie-la-dolce-vita-1960/
      Święto !

      I nawet jest zapowiedź nocnej powtórki, z piątku/sobotę, 0:25.

      Brawo TVP Kultura !

      PS : a za tydzień "Osiem i pół", znów nie będę wiedział co napisać ;], jak cudownie !


      • grek.grek 0:25 Kultura "Słodkie życie" [1960] 10.01.20, 11:24
        świętuję ponownie :]

        jak pięknie :]
        magia kina, poza goryczą jaką słodycz dekadencji ekranowej jest zaprawiona : światła, muzyka, obrazy, aura, nastroje, miejsca - uwodzące w stopniu niebezpiecznym !

        dlatego zachęcam, Czcigodni, do seansu ! :]

        I nigdy nie wybaczę tym, którzy opowieśc o "Słodkim życiu" sprowadzają do sceny kąpieli Anity Ekberg w fotannie Di Trevi, to oczywiście scena wspaniała, jej uroda jest niezwykła, ale sugestie zbyt daleko idące zasługują na stanowczą ripostę :]
    • grek.grek 20:45 TVP2 "Na karuzeli życia" [2017] 09.01.20, 10:37
      Premiera filmu Woody'ego Allena !

      I to właśnie w takim momencie, niechaj to dunder świśnie ! ;]

      Na szczęście, zapowiadana jest powtórka, z soboty/niedzielę, 2:10, czyli... uff :]

      Fabuła rozgrywa się w latach 50-tych, w Nowym Jorku, gdzie spotykają się marząca o sukcesie aktorka, aktualnie kelnerka, oraz aspirujący dramatopisarz, piastujący posadę ratownika na basenie.

      Pani ma męża, ale pozostaje z nim w relacjach nader marnych, więc wdaje się w romans z nowopoznanym dżentelmenem, pewnie dlatego również, że dostrzega w nim bratnią duszę.

      Sytuacja komplikuje się, gdy na horyzoncie zjawia się postać pasierbicy pani aktorki alias kelnerki, która pojawia się w mieście, poznaje dramatopisarza vel ratownika i zaczyna jej go odbijać. W dodatku ciągnie się za nią pasmo kłopotów, gdyż naraziła się bossom mafii, przeciw którym świadczyła do FBI.

      Tym razem w obsadzie : Kate Winslet, Justin Timberlake, Juno Temple i James Belushi.

      na Filmwebie tylko 5,8/10 , pan recenzent przyznał 5/10, krytykując scenariusz : jak pisze - pełen inwencji i pomysłów, lecz niedopracowanych w fazie realizacji.

      Ciekawe, zawsze mnie to zastanawia, czy filmu uznanych mistrzów kina są oceniane w skali obowiązującej wszystkich filmowców czy w skali obejmującej tylko ich twórczość ? :]

      na RT : 31 % z recenzji krytycznych [yikes !] i 41 % od widowni.

      Nie chce mi się wierzyć, już teraz, zaocznie, przed filmem, w zawód aż takiego formatu ":]


      • grek.grek 2:10 [aaa !] TVP2 "Na karuzeli życia" [2017] 11.01.20, 11:48
        grek.grek napisał:

        > Premiera filmu Woody'ego Allena !

        Fabuła rozgrywa się w latach 50-tych, w Nowym Jorku, gdzie spotykają się marząca o sukcesie aktorka, aktualnie kelnerka, oraz aspirujący dramatopisarz, piastujący posadę ratownika na basenie.

        Tym razem w obsadzie : Kate Winslet, Justin Timberlake, Juno Temple i James Belushi.

        na Filmwebie tylko 5,8/10 , pan recenzent przyznał 5/10, krytykując scenariusz : jak pisze - pełen inwencji i pomysłów, lecz niedopracowanych w fazie realizacji.

        Ciekawe, zawsze mnie to zastanawia, czy filmu uznanych mistrzów kina są oceniane w skali obowiązującej wszystkich filmowców czy w skali obejmującej tylko ich twórczość ? :]

        na RT : 31 % z recenzji krytycznych [yikes !] i 41 % od widowni.



        Nocny replay :]

        Z nadzieją na seans !

        I dystansem do ocen krytyków ;]
        • grek.grek Re: 2:10 [aaa !] TVP2 "Na karuzeli życia" [2017] 12.01.20, 11:37
          grek.grek napisał:


          > Nocny replay :]

          Z nadzieją na seans !

          > I dystansem do ocen krytyków ;]


          No i niestety, recenzje krytyków, nadzieje, nocy filmowej czar... nic z tego, Morfeusz uznał, że czas na sen i kropka ;] Trzy, nawet cztery noce można zarwać na filmy, ale w końcu trzeba tę jedną odespać, nie ma rady.

          Szkoda, że akurat w momencie gdy jej przeznaczeniem miał być seans premierowy, i to w reżyserii samego Allena !, szkoda ! :]

          Cóż, powtórka, królestwo za powtórkę ! jeszcze jedną ! ;]
    • grek.grek 21:05 Polsat "Titanic" [1997/ 1/2 09.01.20, 10:45
      Z dystansem podchodziłem do filmu, który zasłużył na absurdalne jedenaście Oscarów, ale przekonałem się do niego szybko, nie tyle może do widowiskowości, jaką sie odznacza, bo już sam widok makiety statku identycznego jak legendarny Titanic robi swoje, ale do samej historii romansowej, starej jak świat przecież, w której młodość staje wobec zmurszałych konwenansów, wolność przeciw spętaniu, a podanej z humorem, lekkością i swobodą, niemal do samego końca, bo tragicznej nuty nie dało się uniknąć w finałowym akcie, nie wolno było uniknąć.

      Voila :]

      Choć rozdzielanie całości na dwie części, wg mnie jest dosyć ryzykowne, zwłaszcza na dystansie tygodnia, łatwo zgubić rytm , w końcu człek również przystępuje do oglądania w jakiejś konkretnej kondycji emocjonalno-psychicznej, za tydzień można być ona już całkiem inna i wtedy nie rozpozna rzeczywistości filmowej ;]


      • grek.grek 21:05 Polsat "Titanic" [1997/ 2/2 16.01.20, 10:48
        część druga, koniecznie warta obejrzenia, nie tylko dlatego, że pasuje do pierwszej :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka