Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 3 (vol. 125)

    • grek.grek 23:55 TVN7 "Słodki listopad" [2001] 04.03.21, 10:10
      Podczas testu na prawo jazdy, pan pracoholik z korporacji poznaje panią. I przyczynia się do tego, że ona swój test oblewa.

      Następna tura ma się odbyć za miesiąc, ale pani potrzebuje szofera na ten czas, więc składa propozycję panu z korporacji, zeby zmazał swoją winę i pomógł jej na pół etatu.

      On się zgadza i to jest początek historii romantycznej, wszakże z finałem chyba melodramatycznym, bo - spoiler ? - okazuje się, może już wcześniej ?, że pani jest chora nieuleczalnie i w ciągu tego miesiąca niestety umrze.

      Z pewnością jednak dla pracoholika z korporacji ten miesiąc z nią spędzony będzie znaczącym doświadczeniem, jej radośc życia u jego kresu spowoduje w nim osobowościowy ferment.

      Charlize Theron, Keanu Reeves, Jason Isaacs w głównych rolach.

      Reżyseria : Pat O'Connor.

      Remake filmu z 1968 roku. Moze z powodu niekorzystnie wypadających porównań z oryginałem na RT ledwie 15 % z recenzji krytycznych ?

      A z kolei widownia przyznaje aż 76 % ! :]

      Krytyczne podsumowanie rzecze o : "braku chemii między aktorami, wadliwym scenariuszu i nieznośnym sentymentalizmie" , ale publiczność albo nie zauważyła podobnych mankamentów albo zobaczyła coś, co pozwala o nich zapomnieć i odnaleźć ten film w zupełnie innym świetle ? :]
    • grek.grek 0:00 Puls "Pozdrowienia z Paryża' [2010] 04.03.21, 10:11
      Sensacja wedle formuły pozornie banalnej, ale gatunkowe kino ma swoje ulubione koncepty, cóż poradzić : mamy więc tutaj agenta CIA panoszącego się w Paryżu, celem zapobieżenia zamachowi terrorystycznemu.
      Pomaga mu pracownik ambasady, w przeciwieństwie do swojego dynamicznego i łamiącego normy partnera, całkiem elegancki i pozbawiony ciągoty do skoków w błoto ;]

      W duecie John Travolta i Jonathan Rhys-Meyers, w obsadzie Katarzyna Smutniak.

      Reżyseria : Pierre Morel.

      na RT :
      38 % ze 161 recenzji krytycznych - "too muddled and disjointed", czyli "groch z kapustą" ? ;) - oraz 54 % z 155,5 tys. opinii widzów
    • grek.grek 1:45 Polsat "Dzień Matki" [2016] 04.03.21, 10:12
      Kilka przeplatajacych się i na siebie zachodzących historii kobiet o wspólnej tematyce : relacji matek z córkami, jedna pani usiłuje utrzymać przy sobie uczucia córki wychowywanej na codzień przez macochę; dwie siostry w wieku dorosłym mierzą się z wizytą matki, z którą nie posiadają najlepszych relacji; pani z telewizora poznaje swoją córkę, kiedyś oddaną do adopcji.

      Obsada może zaciekawić : Jennifer Aniston, Kate Hudson, Jennifer Lopez, Julia Roberts, czyli "ulubione dziewczyny Ameryki" w jednym miejscu ;]

      Reżyseria : Garry Marshall.

      Na RT :
      cóż, 8 % z 158 recenzji krytycznych oraz 44 % z 14 tys. opinii widzów.

      • grek.grek 23:10 Polsat "Dzień Matki" [2016] 18.03.21, 09:37
        Drugi seans w marcu, tym razem nieco wcześniejszy :]


        >Kilka przeplatajacych się i na siebie zachodzących historii kobiet o wspólnej tematyce : relacji matek z córkami, jedna pani usiłuje utrzymać przy sobie uczucia córki wychowywanej na codzień przez macochę; dwie siostry w wieku dorosłym mierzą się z wizytą matki, z którą nie posiadają najlepszych relacji; pani z telewizora poznaje swoją córkę, kiedyś oddaną do adopcji.

        Obsada może zaciekawić : Jennifer Aniston, Kate Hudson, Jennifer Lopez, Julia Roberts, czyli "ulubione dziewczyny Ameryki" w jednym miejscu ;]

        Reżyseria : Garry Marshall.

        > Na RT :
        cóż, alarmistyczne w swej tonacji 8 % z 158 recenzji krytycznych oraz dodające nadziei oraz werrwy 44 % z 14 tys. opinii widzów.
    • grek.grek "Van Gogh.U bram wieczności" po filmie o filmie 1 04.03.21, 16:26

      Może więc kilka słów po seansie :]

      Film bez klasycznej akcji, raczej portret postaci mistrza Van Gogha, podkreślony malarskimi kolorami i kadrami nawiązującymi do jego twórczości, z pieczołowicie odtworzonymi estetycznymi realiami XIX wieku oraz ambitnym wyczynem reżysera i aktora w głównej roli, połączonych w nadziei zajrzenia w duszę swojego bohatera, wyjaśnienia jego motywacji artystycznych, na czele których umieścić trzeba ścisłe relacje z naturą, utożsamianą przez niego z Bogiem, oraz być może początki schizofrenii, ulegającej szybkim postępom, być może będącym ceną za wyobraźnię i wrażliwość prowadzącą go do osiągnięcia prawdziwej wybitności w malarskim wyczynie.

      Fabuła składa się z serii epizodów i sekwencji z biografii Van Gogha, głównie z czasu pobytu w Arles, upiększonych wizualnie, z dialogami dostarczającymi informacji o charakterze poszukiwań twórczych i postrzegania świata przez pana malarza.

      Poznajemy go jako niespełnionego i odrzucanego przez potencjalnych mecenasów artystę terminującego w Paryżu, rozczarowanego nastrojami panującymi w środowisku i szukającego dla siebie innej drogi rozwoju.

      Tutaj Van Gogh [znakomity, dyskretnie uduchowiony, zaangażowany i świetnie przygotowany pod względem charakteryzacji Willem Dafoe] poznaje Paula Gauguina [w tej roli istny kameleon aktorski - Oscar Isaac].

      Gauguin śmiało występuje przeciwko cynizmowi i głupocie kolegów po piórze, oznajmia też swoje plany wyjazdowe, chce osiąść na jakiejś egzotycznej wyspie i zacząć malować naprawdę, bez szkół, presji dorównania modnym prądom, malować jak nikt jeszcze przed nim.

      Zainspirowany rozmową z kolegą, Van Gogh sam podejmuje decyzję o wyjeździe z Paryża i wprowadza się do drewnianej chaty nieopodal miasteczka Arles w Prowansji. Nie zważając na chłód, od razu rozstawia sztalugi i maluje co jest pod ręką, w tym przypadku : własne buty, celowo zdjęte.

      Już pierwszego dnia spotyka panią Ginoux [Emmanuelle Seigner, żonę właściciela kawiarni, jak zawsze olśniewająca, tym razem jako brunetka], rozmawiają o książkach, "Ryszardzie III" Szekspira, książkach, lubianych przez Vincenta, i gazetowych opowiadaniach, będących jej preferencją.

      Pan malarz codziennie odbywa długie wędrówki ze sprzętem malarskim na plecach, pływamy razem z nim w cudownie róznorodnych krajobrazach, matowych albo wyostrzonych kolorach, zmysłowej energii przyrody, wśród kukurydzianych pól z badylami, zbóż, krzaków, zielonych ścian drzewostanu, zeschłych słoneczników, przy niebie błękitnym, a później zachodzącym pomarańczową kulą. Cicho tu, kolory tworzą nieopisaną wprost mieszankę, czasami kolorowe kadry nagle przechodzą w zjawiskowo czarno-białe, a Van Gogh ulega zauroczeniu, pada na ziemię, naciera nią twarz, wpatruje się w przestrzeń, smakuje każdy detal. Emanuje szczęściem. A wszystko to przy fortepianowej, gustownej muzyce. Dla samych tych scen warto film obejrzeć, ba - z nich tylko mógłby się składać i już byłoby satysfakcjonująco :]

      Pani Ginoux, wiedząc o malarskim zacięciu lokatora domku, w prezencie podaje mu zeszyt. Oczywiście, Van Gogh chętnie wykorzystuje go do szkicowania swoich wizji artystycznych, zwłaszcza gdy siedzi na wzniesieniu i stamtąd chłonie krajobraz : "Gdy patrzę na tej płaski krajobraz, widzę tylko wiecznośc. Życie musi mieć jakiś sens", komentuje własnymi słowami.

      Kolory go uskrzydlają, światło odurza.

      Nie ma pieniędzy, wkrótce zalega z czynszem, czekając na pieniądze od brata - Theo [Rupert Friend], jak wiadomo : gotowego do ponoszenia każdego możliwego ciężaru, by wesprzeć Vincenta, co w filmie pan reżyser pokazuje w sposób delikatny i wzruszający.

      Zabawny dialog wywiązuje się między Vincentem, a pokojówką - kiedy ona zauważa : "Jakby sie pan wykąpał i uczesał, mógłby pan uchodzić nawet za przystojnego", a kiedy on kontruje : "A może wtedy zostaniesz u mnie... za 50 franków ?", na co ona : "I tak pan tyle nie ma" ;]

      "Moje kwiaty mogą przetrwać, te prawdziwe muszą zginąć", powiada Van Gogh malując w domu, gdy pogoda uniemożliwia eskapadę w teren.

      Gdy już maluje w jakimś zacisznym miejscu, wpakowują mu się w paradę dzieciaki z miejscowej szkółki, Wraz z nauczycielką. Najpierw dopytują się, co maluje, a potem zaczynają go krytykować, zaczepiać, pani belferka kpi "z tych współczesnych artystów, ech !", aż wreszcie malarz traci nerwy i wygania ich wręcz przemocą.

      Informacja o zajściu trafia pod strzechy Arles i wieczorem tego samego dnia, na terenie miasteczka, Van Gogh zostaje obrzucony kamieniami, a potem napadnięty przez kilku mężczyzn i pobity. Reputacja wariata będzie mu towarzyszyć od tej pory nieprzerwanie.

      W szpitalu odwiedza go Theo. Kładzie się przy nim w łózku, przytuleni wspominają dziecinne lata, Theo pyta o cel pobytu brata w tym miejscu, Vincent zwierza mu się z niepokoju o własne zdrowie, poczucie powolnej utraty zmysłów, obcowanie z wizjami aniołów, luk w pamięci, które wypełniają mu relacje osób trzecich o jego nieopanowanych, szalonych zachowaniach : "W tym stanie, mogę kogoś zabić albo rzucić się w przepaść", podsumowuje.

      Theo zaprasza do Arles Gauguina, mając nadzieję na zbawienny wpływ obecności pokrewnej artystycznie duszy na formę Vincenta.

      I faktycznie Paul zjawia się, towarzyszy Vincentowi w wyprawach za miasto oraz w kawiarnianych posiedzeniach, inspirując nieustannie dyskusje na tematy dotyczące sztuki, które Van Gogh uwielbia.

      Niekoniecznie mają te same poglądy - Van Gogh widzi istotę malarstwa w spontanicznym, na granicy zatracenia się, odkrywaniu piękna natury, czyli oblicza Boga - "Odkrywam obraz w wizerunku natury, on tam jest, gotowy, ja tylko odsłaniam go" - Gauguin raczej stawia na racjonalny umysł i subiektywizm modelujący widzialną rzeczywistość, Van Gogh preferuje technikę malowania jednym, wyrazistym gestem, Gauguin woli planować i rozkładać na czynniki pierwsze, Van Gogh nie szczędzi farby, Gauguin szafuje nią nader oszczędnie. Wiele ich różni, co działa na Vincenta inspirująco, pozwala mu odkrywać i weryfikować własne poglądy, wzmacniać się w nich albo modyfikować odrobinę.

      "Musimy wywołać rewolucję, zmieść ten skostniały porządek", wzywa Gauguin, Van Gogh ostrożnie sugeruje : "Impresjoniści jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa", a polemikę ową panowie uskuteczniają... siusiając radośnie gdzieś pod krzakiem ;]

      Gauguin proponuje Van Goghowi wyjazd na Madagaskar, z kolei Vincent wolałby zatrzymać go w Arles. Sztuka łączy ich bardziej niż kobieta może poróżnić : kiedy Van Gogh któregoś dnia wraca z wyprawy, zastaje Paula malującego portret pani Ginoux, co trochę go zaskakuje, bo chyba jejmość podoba mu się, a on jej, wszelako : nie robi scen, po prostu rozkłada swoje sztalugi i z boku sam zaczyna modelkę malować.

      Kiedy Gauguin oznajmia : wyjeżdżam do Paryża, bo muszę być wśród ludzi, ci tutaj zupełnie są nie do przyjęcia, poza tym, męczy mnie nasza różnica temperamentów, Van Gogh przeżywa ciężki zawód. Słowa przyjaciela wirują mu w głowie, a potem zapada ciemność.

      Gdy wracają kontury realności, Vincent opowiada doktorowi Gachetowi [Matthew Amalric] o tym jak odciął sobie ucho, by dać je Gauguinowi na przeprosiny, ale nie zastał go już w domku, więc ucho wręczył pokojówce. Nie prostytutce, jak wcześniejsze i późniejsze wiadomości donosiły. Ona zaś wezwała policję i lekarza.

      Doktor tłumaczy Vincentowi jak źle na niego wpływa alkohol, jak negatywnie odnoszą się do niego miejscowi, z racji jego wybuchowych reakcji, a on zwierza się : "Chcę pokazać im coś, co tylko ja widzę, a oni zupełnie nie dostrzegają, chcę dać im [swoim malarstwem] nadzieję i pocieszenie. Te obrazy są mną, moja wizja bliższa jest realności niż ich jej postrzeganie. Prawdziwe zycie poczują dopiero dzięki mnie". Odważne !

      Po chwili Vincent dodaje, iż nawiedzają go złe duchy, grożą, wracają ciągle, a on się ich boi. Ten dwugłos w pełni wyjaśnia jakie dwie siły zderzają się w psychice malarza.

      Dla poprawy formy Van Gogh zostaje umieszczony w ośrodku n a terenie St.Reims, jeśli
      • grek.grek "Van Gogh.U bram wieczności" po filmie o filmie 2 04.03.21, 17:14
        Tutaj ma do dyspozycji lekarstwa, a przy okazji nie ma dostępu do procentów. Może malować, co stanowi dla niego najważniejszą zaletę, jedyny powód zgody na leczenie w tym miejscu.

        W chwilach wzmożenia, wyobraża sobie własną wystawę własnych prac, zaludnioną żurnalistami, chwytającymi pełnymi garściami laudację mecenasa sztuki, podkreślającą pasję tworzenia Van Gogha, frenezję kolorów na jego obrazach, "płonące w gorączce życie", sensualność pokazanej przyrody. Tak właśnie sam postrzega swoją twórczość , "jedyną i niepowtarzalną", o takim jej rozumieniu przez innych marzy.

        Podczas zajęć w łaźni, poznaje wojaka w słusznym wieku, wytatuowanego na twarzy niczym Maorys [w tej roli wybitny Niels Arestrup], wywiązuje się ciekawa rozmowa : jegomość pyta ; "Czy wszyscy malarze są wariatami ?", na co Van Gogh : "Tylko ci najlepsi", i sam zadaje pytanie : "A czy wszyscy żołnierze są stuknięci ?", na co jego towarzysz : "Tylko oficerowie" ;]

        Po powrocie Vincent kontynuuje swoje wycieczki, fascynuja go żółty kolor w otoczeniu, kadry bywają zamazane, coraz częściej obserwujemy świat z punktu widzenia oka malarza, czyżby sugestia pogarszającego się stanu psychiki, coraz głębszego zapadania w siebie ?

        Na podmiejskiej drodze spotyka dziewczynę pasającą barany. Prosi by pozowała mu do szkicu, ona się waha, a gdy wreszcie wyraża zgodę, Van Gogh tak intensywnie poprawia jej leżacą pozycję, aż jejmość wpada w popłoch.

        Po tej awanturze, Vincent znów ląduje w zakładzie zamkniętym. W ogrodzie czyta listy od Gauguina, chwalącego jego obrazy, zresztą - jeden własnoręcznie kupił.

        POdczas spaceru z innymi pensjonariuszami, wszyscy są odziani w kalesony i kaftany bezpieczeństwa, Van Gogha wywołuje strażnik.

        Ma spotkanie z księdzem [Mads Mikkelsen]. Duchowny informuje go na temat petycji jaką mieszkańcy Arles złożyli w administracji przeciwko powrotowi malarza do ich miasteczka. Nie chcą go tam.

        Ksiądz bada Van Gogha, siedzą obok siebie na ławce i rozmawiają : ksiądz pyta ; "Masz się za malarza ?" - "Jestem nim", pada odpowiedź, "Bóg dał ci talent ?" - "Tak. Próbowałem wszystkiego w życiu i tylko to jedno mi wychodzi, to jedno kocham, urodziłem się, by malować", "Ale ludzie nie chcą kupować twoich obrazów ? I jesteś biedny ?" - "Tak, brat mnie utrzymuje", - "Czy więc Bóg dał ci talent, abyś był nieszczęśliwy ?", "Nie, po prostu wybrał dla mnie zły czas", na co ksiądz wyciąga jeden z mniejszych plenerów autorstwa Van Gogha i udaje znawcę : "Dziwisz się ludziom ? POpatrz na ten obraz, jest brzydki", co w ogóle nie zraża Vincenta : "Bóg uczynił mnie malarzem dla przyszłych pokoleń, Jezus też nie był ceniony za życia, a dopiero 30 lat po swojej śmierci. On właśnie mówił : "zwróćcie się ku temu, co niewidzialne", na tym polega również moje malarstwo".

        Ksiądz ma wydać opinię o stanie umysłu malarza [Van Gogh porównuje jego rolę do funkcji ewangelicznego Piłata] i , co ciekawe, mimo iż koniec końców jego obraz zostawia na ławce, stawiając odwrotną stroną ku górze, jakby zachowując sceptycyzm wobec walorów estetycznych dzieła, na skutek jego interwencji, popartej propozycją regularnych spotkań i rozmów, Van Gogh zostaje zwolniony i wypuszczony.

        Vincent musi opuścić swój domek. Pakuje się , a pozostałe rzeczy, m.in szkicownik oddaje pani Ginoux, która wszelako do środka nie zagląda, a szkoda - zeszyt ów odkryto po 120 latach, a razem z nim 80 szkiców mistrza.

        W Paryżu na Van Gogha czeka brat, z wiadomością o niezłej recenzji jakie zyskały jego obrazy u pewnego kretyka sztuki. Może coś się zaczyna zmieniać w sposobie widzenia malarstwa Vincenta przez otoczenie ?

        On zupełnie się tym nie przejmuje, przestał liczyć na opinię innych, pragnie tylko wyjechać gdzieś na wieś i tam poświęcić się czystej sztuce. Bez znaczenia, co powiedzą ludzie, dobrze czy źle, jakkolwiek.

        "Gdybym nie malował, zabijałbym", powiada gloryfikując swoje artystyczne aktywności.

        W mieście czuje się przytłoczony, kamera patrzy jego oczyma, a w nich obrazy na siebie zachodzą, rozłażą się, mieszają.

        Theo załatwia mu lokum w klinice pod Auvers-sur-Oise, gdzie Vincent maluje swobodnie, korzystając z gościny zaciekawionego sztuką gospodarza - tutaj dopiero mamy doktora Gacheta, wcześniej był doktor Ray, za pomyłkę bardzo przepraszam.

        Doktor Gachet przyjaźnie zagaduje malarza, uzyskując cenne odpowiedzi : "Maluję, by nie myśleć, staję się częścią natury i tego co we mnie. Muszę dzielić się wrażeniami, a obchodzi mnie tylko czas, który nadejdzie. Cóż może być moim darem dla świata, jeśli nie te obrazy ? Po cóż innego światu malarz ?".

        "Dobry obraz zawsze wynika z destrukcyjnych skłonności, z radości smutku, silniejszej od śmiechu. Taka choroba staje sie uzdrowieniem, bo odrobina szaleństwa wyłącznie służy twórczości", powiada.

        Kiedy Vincent maluje wieczorową porą, napada go dwóch mężczyzn, młodziaków. W rwetesie pada strzał z pistoletu, ranny w brzuch Van Gogh dociera do domu, gdzie oddaje ducha, nie wyjawiwszy prawdy o całym zajściu i powtarzając ; "Nie wiem, jak do tego doszło".

        Dlaczego został napadnięty ? Któż wie ! Młodzi sprawcy krzyczą prosząco : "Tylko nic nie mów naszym rodzicom", a ukradzione sztalugi Van Gogha zakopują w ziemi. Czy reżyser użył w tej scenie symboliki sugerującej pragnienie zniszczenia malarstwa mistrza, aby nie przetrwało, co udać się nie mogło, gdyż przecież rękopisy nie płoną ?

        Theo nie zdąża pożegnać brata, przyjeżdża natychmiast, lecz niestety już za późno.

        W wizyjnym ujęciu pośmiertnym, Vincent leży w otwartej trumnie, w sali wypełnionej swoimi obrazami, ułożonymi obok sarkofagu, wiszących na ścianach : opłakuje go brat z rodziną, a inni żałobnicy krążą dookoła, jedynie zainteresowani malarstwem, omijając obojętnie zwłoki zmarłego.

        W dodanym epilogu, pojawia się cytat z listu Gauguina do Van Gogha, uwznioślający zapierającą dech w piersi moc żołtego koloru na obrazach Vincenta.

        I cytat z niego samego : "Jestem z Duchem świętym. I jestem przy zdrowych zmysłach".

        Tak film się kończy. Wyjątkowej urody, empatyczny, oddający chwałę sztuce tworzonej bezinteresownie, prawdziwie i z najgłębszej potrzeby duszy, której patronem Vincent Van Gogh został chyba już na dobre i nieodwołalnie, także z powodu swojego życiorysu, równie istotnego dla opisania jego sztuki, co techniki jakimi posługiwał się przy malowaniu.

        Klasa !

        Wnikliwa, namiętnością opowiadania ważnej osobiście historii naznaczona reżyseria Juliana Schnabla, urodziwe zdjęcia Benoita Delhomme'a, muzyka Tatiany Lisovskayovej i wielka rola Willema Dafoe'a, także zasługą zespołu scenografów i charakteryzatorów.

        www.youtube.com/watch?v=aPNJ5VvO5lM


    • grek.grek 16:10 Kultura "Tatarak" [2009] 05.03.21, 09:05
      Film Andrzeja Wajdy, według opowiadania Iwaszkiewicza i noweli Sandora Maraiego, Krystyna Janda w głównej roli.

      Z tego, co pamiętam, jest tu narracja dwupoziomowa : opowieść o tragicznym pół-romansie dojrzałej kobiety z młodzieńcem spotkanym nad jeziorem oraz prowadzony osobno intymny monolog p. Jandy wspominającej swojego zmarłego męża, operatora filmowego Edwarda Kłosińskiego.

      Interesujace połączenie, ciekawy efekt filmowy.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sztos" [1997] 05.03.21, 09:07
      Nader chętnie pokazywany ostatnimi czasy ;]

      Niezłe polskie kino, wystylizowane na retro, rzec by można z pewną dozą odpowiedzialności nawet ;] : mamy tutaj dobry powrót do czasów Polski Ludowej, z wątkiem sensacyjno-łotrzykowskim na dokładkę.

      Jeden cwaniak zostaje oszukany w kartach przez innego cwaniaka, więc postanawia się na nim zemścić. Potrzebuje do tego odpowiedniej gotówki, więc pakuje manatki, bierze pod pachę młodszego kolegę, co dopiero wyszedł zza kratek i posiada silną motywację prędkiego wzbogacenia się, a potem wyruszają Fiatem 126 p. w Polskę ;]

      Forsę zdobywają kantując ohydnie zachodnich, głównie niemieckich, turystów na wymianie waluty. Są cinkciarzami nie tyle obrotnymi, ile całkowicie amoralnymi ;] No, ale podobno skrzywdzonych przez historyczne zaszłości wolno więcej.

      Tak czy owak, tournee wygląda na bardzo owocne, choć nie obywa się bez momentów zagrożenia i konieczności stawiania czoła niebezpieczeństwom, w końcu jak się nacina co i rusz jakiegoś "frajera", to potem po świecie chodzi ich coraz więcej i łatwiej się na któregoś wpaść, co jeden z bohaterów w filmie objaśnia w znacznie bardziej finezyjnym języku niż ten zastosowany tutaj ;].

      W finale zaś mamy już decydujący "numer", nawiązujący do amerykańskich klasyków, przezornie jednak zrobiony na skalę i w dekoracjach peerelowskich.

      Towarzyszą one akcji na każdym kroku i, wydaje mi się, niczego nie można im zarzucić : stroje, auta, miejsca, dansingi, a nawet restauracje, gdzie panowie wiecznie dostają do jedzenia zimną zupę, do picia ciepłą wódkę, a w karcie dań panoszy się przysłowiowy "jesiotr drugiej świeżości' - prezentuję się należycie i jak mówią znawcy tematu : z przykrą wiarygodnością ;]

      Co ciekawe, opowieśc filmową panowie oszuści snują z perspektywy swojej współczesnej pozycji zawodowej, a okazuje się iż obaj prowadzą jakąś zamożną firmę. Czyżby zatem swój pierwszy milion zdobyli w kanonicznej formule 11. przykazania ? ';]

      Soczysty język, swobodnie zagrywający Jan Nowicki, Polski Ludowej atmosfera, Niemcy goniący Polaków - cała fura[żerka] dobrej zabawy ;]

      Reżyseruje : Olaf Lubaszenko.
      • grek.grek 22:55 Stopklatka "Sztos" [1997] 10.03.21, 08:16
        Powraca regularnie ;]


        > Niezłe polskie kino, wystylizowane na retro, rzec by można z pewną dozą odpowiedzialności nawet ;] : mamy tutaj dobry powrót do czasów Polski Ludowej, z wątkiem sensacyjno-łotrzykowskim na dokładkę.

        Jeden cwaniak zostaje oszukany w kartach przez innego cwaniaka, więc postanawia się na nim zemścić. Potrzebuje do tego odpowiedniej gotówki, więc pakuje manatki, bierze pod pachę młodszego kolegę, co dopiero wyszedł zza kratek i posiada silną motywację prędkiego wzbogacenia się, a potem wyruszają Fiatem 126 p. w Polskę ;]

        Forsę zdobywają kantując ohydnie zachodnich, głównie niemieckich, turystów na wymianie waluty. Są cinkciarzami nie tyle obrotnymi, ile całkowicie amoralnymi ;] No, ale podobno skrzywdzonych przez historyczne zaszłości wolno więcej.

        Tak czy owak, tournee wygląda na bardzo owocne, choć nie obywa się bez momentów zagrożenia i konieczności stawiania czoła niebezpieczeństwom, w końcu jak się nacina co i rusz jakiegoś "frajera", to potem po świecie chodzi ich coraz więcej i łatwiej się na któregoś wpaść, co jeden z bohaterów w filmie objaśnia w znacznie bardziej finezyjnym języku niż ten zastosowany tutaj ;].

        W finale zaś mamy już decydujący "numer", nawiązujący do amerykańskich klasyków, przezornie jednak zrobiony na skalę i w dekoracjach peerelowskich.

        Towarzyszą one akcji na każdym kroku i, wydaje mi się, niczego nie można im zarzucić : stroje, auta, miejsca, dansingi, a nawet restauracje, gdzie panowie wiecznie dostają do jedzenia zimną zupę, do picia ciepłą wódkę, a w karcie dań panoszy się przysłowiowy "jesiotr drugiej świeżości' - prezentuję się należycie i jak mówią znawcy tematu : z przykrą wiarygodnością ;]

        Co ciekawe, opowieśc filmową panowie oszuści snują z perspektywy swojej współczesnej pozycji zawodowej, a okazuje się iż obaj prowadzą jakąś zamożną firmę. Czyżby zatem swój pierwszy milion zdobyli w kanonicznej formule 11. przykazania ? ';]

        > Soczysty język, swobodnie zagrywający Jan Nowicki, Polski Ludowej atmosfera, Niemcy goniący Polaków - cała fura[żerka] dobrej zabawy ;]

        Reżyseruje : Olaf Lubaszenko.
    • grek.grek 20:00 Nowa TV "Tyłem do przodu" [2013] 05.03.21, 09:09
      Jutro seans o 22:10.

      Podobny tytuł nosi zabawna komedia, w której nauczyciel licealny zostaje posądzony o homoseksualizm i musi zmagać się z podejrzeniem uzyskującym coraz większy walor prawdopodobieństwa, gdyż nagle nawet jego zamiłowanie do słuchania piosenek Barbry Streisand świadczy niezbicie za ich słusznością ;] Celna kpina ze społecznego myślenia zbiorowego, a przy okazji sympatyczna oraz inteligentna.

      Ale w tym "Tyłem do przodu" chodzi o inną historię : dwie jejmości po 30-tce, w momencie egzystencjalnej rozterki odnośnie sensu życia, decydują się na podróż sentymentalną do rodzinnego miasteczka, oczywiście przez połowę Ameryki :]

      Kino drogi, zatem, jak można się domyślić ? Sprzyjające rozliczeniom, przemyśleniom i przewietrzeniu głowy, celem uzyskania lepszej wizji przyszłości ;]

      Reżyseria ; Chris Nelson.

      na RT :
      27 % z 22 recenzji krytycznych - z pochwałą da aktorek w głównych rolach [June Diane Raphael i Casey Wilson] oraz z naganą dla autorów fabuły - jak również : 17 % z 458 opinii widzów.,
      • grek.grek 22:10 Nowa TV "Tyłem do przodu" [2013] 06.03.21, 09:54
        Powtórka z wczoraj :]
    • grek.grek 20:15 Historia "Śmierć rotmistrza Pileckiego" 05.03.21, 09:15
      Teatr telewizji wedle skryptu Ryszarda Bugajskiego i w jego reżyserii.

      Treść stanowi fabularny zapis procesu rotmistrza Pileckiego, a spektakl zalicza się do serii hagiografii działaczy politycznych skazanych na śmierć przez sądy w czasach stalinowskich.

      Za wspólną im cechę można więc uznać jednowymiarowość opisywanej historii, oddanie hołdu niezłomnej postawie bohaterów, bez zastanawiania się nad ogólną sytuacją i rzeczywistością w jakiej znalazła się wtedy Polska i świat, choć ona właśnie miała kluczowe znaczenie w tak zajadłym zwalczaniu wrogów politycznych przez władzę.

      Główne role : Marek Probosz, Marek Kalita, Andrzej Niemirski.
    • grek.grek 20:15 Kultura "Podróż do Nowej Ziemi" [2005] 05.03.21, 09:27
      Premiera ? :]

      Kino Terrence'a Malicka, czyli z pewnością wizualny rarytas, z aspiracjami do filozoficznej przypowieści, pytanie - jakie mogliby zadać państwo sceptycy : czy też rzetelność narracji dorówna randzie i jakości obrazowania ?

      Mamy tutaj historię z XVII wieku, gdy Brytyjczycy osiedlają się w Ameryce, zakładają swoje kolonie i miasta, podbijają kolejne ziemie, poznają Indian wraz z ich specyficzną kulturą.

      Na tym tle rozwija się związek emocjonalny pomiędzy angielskim kapitanem Johnem Smithem, a córką wodza indiańskiego, jak sugerują zajawki : wzorowaną na postaci Pocahontas.

      Miłość pary zakochanych kwitnie w tyglu konfliktów między tubylcami, a przybyszami, koniec końców pan kapitan zostaje odesłany do domu, a jego ukochana otrzymuje wieść, jakoby zmarł.

      Po latach, gdy już staje się kobietą europejską, oczywiście czeka na nią informacja właściwa : Smith nie zginął, nie umarł, lecz żyje i ma się dobrze. Problemem na drodze do ich ponownego spotkania może być fakt zamążpójścia pani Pocahontas.

      W głównych rolach : Q'Orianka Kilcher, Colin Farrell, Christopher Plummer, Christian Bale.

      Voila ! :]
      • grek.grek 1:35 Kultura "Podróż do Nowej Ziemi" [2005] 06.03.21, 10:20
        Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?

        Jakie wrażenia ? :]

        [u mnie Morfeusz wziął odwet za liczne kredyty, jakie zaciągnąłem u niego w ostatnich dniach i niestety nie obejrzałem nawet "Sicario 2", na co miałem nadzieję ;)]
    • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc. 1 05.03.21, 09:35
      Wcześniej, nieco wcześniej :]

      Nowy serial, w każdym razie : nowy na poziomie wyświetlania w okolicach godziny 19:00 ;]

      Opowiada o egzekutorach z podziemia patriotycznego, podczas wojny wymierzających sprawiedliwość zdrajcom narodu wyznaczonym do zlikwidowania przez kierownictwo.

      Tradycje wymierzania sprawiedliwości bez sądu oraz osobiście pokazywanie sądom środkowego palca, wraz z jednoczesnym wypłakiwaniem się w mankiet w sieci albo telewizji, niestety w tzw. środowiskach patriotycznych przetrwały do dzisiaj, warto nadmienić. Niektórzy z nich chyba przeżywają zastępczą wojnę, bo na prawdziwą się nie załapali. Walczą z polskim państwem, w chwilach wydawania niekorzystnych dla nich wyroków jawiącego im się jako opresyjne i nieludzkie, wymierzone w "kwiat narodu". Cóż, jakie czasy, tacy wyklęci, a dzięki ich szczeniackim wyczynom erozja zaufania obywateli do państwa i kapitał społeczny już leżą na dnie, za moment wcale ich nie będzie :]

      Reżyseria : Bodo Kox.

      Odcinek 1 : "Duet"
      • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc. 2 08.03.21, 09:16
        Serial nabierający rozpędu, oby nie wody ! ;]

        Odcinek drugi : "Pierwszy wyrok".
        • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.3 09.03.21, 09:14
          Serial nabierający powietrza :]

          Odcinek trzeci : "Operacja Klosz".
          • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.4 10.03.21, 07:42
            Serial wzbijający się do skoku :]

            Odcinek czwarty : "Kuzyn diabła"
            • grek.grek 18:55 Historia "Ludzie i bogowie" odc.5 11.03.21, 09:17
              Serial wzlatujący na orbitę ;]

              Odcinek piąty : "Trzej muszkieterowie".
              • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.6 12.03.21, 09:12
                Serial orbitujący :]

                Odcinek szósty : "Śmierć i medycyna".
              • grek.grek 18:55 Historia "Ludzie i bogowie" odc.7 15.03.21, 09:21
                Serial na fali wznoszącej :]

                Odcinek siódmy : "Ostatni skok" !
                • grek.grek 18:55 Historia "Ludzie i bogowie" odc.8 16.03.21, 09:18
                  Serial zdynamizowany :]

                  Odcinek ósmy : "Żelazny Ernst".
                  • grek.grek 19:05 Historia "Ludzie i bogowie" odc.9 17.03.21, 09:10
                    Serial we wzmożeniu ! ;']

                    Odcinek dziewiąty : "Dopaść generała".
                    • grek.grek 18:55 Historia "Ludzie i bogowie" odc.10 18.03.21, 09:18
                      Serial w natarciu :]

                      Odcinek dziesiąty : "Fatum" !
                      • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.11 19.03.21, 09:19
                        Serial na fali :]

                        Odcinek jedenasty ; "Na ratunek".
                        • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.12 22.03.21, 09:15
                          Serial pląsający :]

                          Odcinek dwunasty : "Powrót konfidenta".
                          • grek.grek 19:00 Historia "Ludzie i bogowie" odc.13 23.03.21, 09:15
                            Serial nacierający :]

                            Odcinek trzynasty : "Odwet" !
    • grek.grek 20:05 TVN "Kong. Wyspa Czaszki" [2017] 05.03.21, 09:38
      Kurdesz nad kurdeszami, i ten film nieco wcześniej niż poprzednie ogłoszeniami parafialnymi zwiastowane ;]

      Kino nowej przygody !

      Raz jeszcze ludzie docierają na zapomnianą wyspę, gdzie panoszą się prehistoryczne gady, małpy i reszta zwierzyńca sprzed potopu, a pewno uderzenia asteroidy.

      Częściowo widziałem, więc składając wyrazy uznania twórcom za doprawdy imponujące efekty specjalne, ujmujące wielkopowierzchniowe małpy i dinozaury w akcji, z trudem odnajduję w tej motorycznej awanturze jakieś, choćby dalekie echo, dawnych opowieśći tego rodzaju, w podtekście mających rozliczenia z kolonializmem i narrację o lękach i fascynacjach zachodniej cywilizacji związanych z docieraniem do nieznanego, od dawnych wypraw podróżniczych po coraz bardziej współczesne całkiem cyniczne, zbrodnicze i grabieżcze najazdy.

      Tak więc : tempo i starcia ludzi ze zwierzyną oraz zwierzyny nawzajem ze sobą - godne pozazdroszczenia, lecz bez intelektualnych akcentów, które zdaje się straciły miejsce w obrębie tego gatunku filmowego :] Podobnie jak niegdyś romantyczny ich powiew. Dzisiaj chodzi już tylko o popis, stety, bo wygląda świetnie, niestety, bo skok na kasę wykonuje się tutaj już nawet bez kominiarki ;]

      Reżyseria : Jordan Vogt-Roberts.

      W niedzielę powtórka : 15:35.
      • grek.grek 15:35 TVN "Kong. Wyspa Czaszki" [2017] 07.03.21, 09:25
        Jeśli wypada aż tak cofnąć się w chronologii dzisiejszych ogłoszeń parafialnych - dokonam tego śmiałym gestem ;]

        Powtórka kina przygodowego efektami specjalnymi nafaszerowanego :]
    • grek.grek 21:30 TVN7 "Dziennik Bridget Jones" [2001] 05.03.21, 09:40
      Teraz może już za porządkiem uda się podążać Waszemu rozchełstanemu zwiadowcy, padam do nóg :]

      Kłopoty, kompleksy [głównie niesłuszne !], dylematy pani bohaterki zdecydowanie będą zapewne bliższe żeńskiej większej połowie widowni, ale humor, inteligentna zgrywa i aktorska ekspresja trafiają bezbłędnie niezależnie od genderowej przynależności oraz identyfikacji :]

      Ekranizacja poczytnej powieści Helen Fielding, scenariusz Richarda Curtisa. Reżyseruje : Sharon Maguire.

      Grają : Renee Zellweger [hip, hip, hurra !], Hugh Grant, Colin Firth [panowie z brawami za scenę najkomiczniejszej bójki w historii kina].

      Zdecydowanie tak ! :]

      Panowie Kałużyński i Raczek z ciekawymi uwagami a'propos :

      www.wprost.pl/tygodnik/10384/Przeminelo-z-praca.html


      • grek.grek 0:45 TVN7 "Dziennik Bridget Jones" [2001] 07.03.21, 10:07
        Też powtórka :]

        Sprzed dwóch dni, więc może tym razem tylko krótki anons ?

    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Poltergeist" [2015] 05.03.21, 09:45
      O, to jeden z wiodących motywów w horrorze, nieprawdaż ?

      Dorobił się nawet własnej definicji ;], albo też ona była pierwsza ?

      Tak czy owak, nauka stanowczo zaprzecza istnieniu takich zjawisk, co najwyżej może się nimi zajmować psychiatria, jako jednostkami chorobowymi stwierdzonymi u poszczególnych pacjentów, co nie powinno nas zniechęcać do śledzenia filmowych wydarzeń, albowiem są na świecie zjawiska o jakich... i tak dalej ;].

      Najpierw był film "Duch" Tobe Hoopera i Stevena Spielberga z 1982 roku, który zaslużył na rangę kanonicznego kina grozy, gdzie zwyczajna amerykańska rodzina zmaga się z nieustępliwym duchem demolujących ich dom oraz układ nerwowy wszystkich uczestników

      [brzmi ciekawe na poziomie metafory społecznej, prawda ? zwłaszcza w nawiązaniu do np. "Nocy żywych trupów", posiadającej podobny zamysł i znakomity potencjał realizacji]

      "Poltergeist", zapewne, w lwiej części jest jego remake'em. Premiera pdbyła w sezonie 2015.

      Reżyseruje Gil Kenan.
    • grek.grek 22:10 Metro TV "Ludzkie dzieci" [2006] 05.03.21, 09:50
      W niedzielę o 22:30.

      Ekranizacja powieści Phyllids Dorothy James. Reżyseruje Alfonso Cuaron. Zdjęcia Emmanuela Lubezkiego.

      Wysokie notowania !
      Na RT : 92 % z 250 recenzji krytycznych.

      Rzecz się dzieje w świecie przyszłości, dla nas już dość nieodległej - w roku 2027. Ludzkość przestała się rozmnażać, stan populacji topnieje w oczach. Przyczyna ? Zanieczyszczenie środowiska naturalnego ? Zatrucie wody toksynami ? Zmiany w kodzie genetycznym ?
      Tak czy owak, w opisywanej sytuacji rosną nastroje wojownicze i dekadenckie, zalew anarchii czai się tuż za rogiem, szczytują religianckie fiksacje i rewolucjonistyczne fanaberie.

      W takim momencie główny bohater, aktywista społeczny, otrzymuje zadanie od przyjaciółki, zaangażowanej w polityczny underground : ma eskortować kobietę, która jest w ciąży. MOżliwe,że od niej zależą losy całej ludzkości, więc trzeba ją bezpiecznie, nie rzucając się nadmiernie w oczy, przewieźć do laboratorium, gdzie czekają zaufani naukowcy. Oczywiście, droga będzie wyboista, bo źli ludzie mają wszędzie swoich szpiegów i pewnie dowiedzą się o tak cennej postaci, skutkiem czego podejmą próbę odbicia jej i wykorzystania dla własnych celów. Toż to władza i pieniądze w zasięgu ręku !

      Grają : Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine, Claire Hope-Ashitey.

      Interesujące kino nie tylko dotyczące niepokojącej coraz bardziej przyszłości, ale generalnie ludzkiej kondycji, z dobrze poprowadzoną linią dramaturgiczną, a także wybornie przygotowanymi dekoracjami.

      Ciekawej i konsekwentnej akcji nie brakuje, oglądamy również bohatera dojrzewającego do poświęcenia życia dla rzeczy uznanych przez siebie za ważniejsze, młodą matkę, z "gorszego sortu" stającą się być może darem opatrznościowym dla świata, wątki ewangeliczne dają się zauważyć w przebiegu zdarzeń, a nad wszystkim czuwa niezawodny pan Cuaron, pod ręką z autorem zdjęć, Emanuelem Lubezkim, znów operującym kamerą z mistrzowską techniką.

      Docenić chciałbym również pracę zespołu scenografów, dzięki którym apokaliptyczny Londyn sprawia autentycznie ponure i w tonacji jakże ciężkie, nieprzyjemne wrażenia.

      Słowem : dobry seans !

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę z całą radością :]

      16 z góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,171200065,171200065,Ojej_co_tu_wybrac_2021_2_vol_124_.html?s=4#p171231162
      • grek.grek 22:30 Metro TV "Ludzkie dzieci" [2006] 07.03.21, 09:43
        Powtórkowo - albo premierowo dla widzów czekających na pierwszą projekcję.


        > Ekranizacja powieści Phyllids Dorothy James. Reżyseruje Alfonso Cuaron. Zdjęcia Emmanuela Lubezkiego.

        Wysokie notowania !
        Na RT : 92 % z 250 recenzji krytycznych.

        Rzecz się dzieje w świecie przyszłości, dla nas już dość nieodległej - w roku 2027. Ludzkość przestała się rozmnażać, stan populacji topnieje w oczach. Przyczyna ? Zanieczyszczenie środowiska naturalnego ? Zatrucie wody toksynami ? Zmiany w kodzie genetycznym ?
        Tak czy owak, w opisywanej sytuacji rosną nastroje wojownicze i dekadenckie, zalew anarchii czai się tuż za rogiem, szczytują religianckie fiksacje i rewolucjonistyczne fanaberie.

        W takim momencie główny bohater, aktywista społeczny, otrzymuje zadanie od przyjaciółki, zaangażowanej w polityczny underground : ma eskortować kobietę, która jest w ciąży. MOżliwe,że od niej zależą losy całej ludzkości, więc trzeba ją bezpiecznie, nie rzucając się nadmiernie w oczy, przewieźć do laboratorium, gdzie czekają zaufani naukowcy. Oczywiście, droga będzie wyboista, bo źli ludzie mają wszędzie swoich szpiegów i pewnie dowiedzą się o tak cennej postaci, skutkiem czego podejmą próbę odbicia jej i wykorzystania dla własnych celów. Toż to władza i pieniądze w zasięgu ręku !

        Grają : Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine, Claire Hope-Ashitey.

        Interesujące kino nie tylko dotyczące niepokojącej coraz bardziej przyszłości, ale generalnie ludzkiej kondycji, z dobrze poprowadzoną linią dramaturgiczną, a także wybornie przygotowanymi dekoracjami.

        Ciekawej i konsekwentnej akcji nie brakuje, oglądamy również bohatera dojrzewającego do poświęcenia życia dla rzeczy uznanych przez siebie za ważniejsze, młodą matkę, z "gorszego sortu" stającą się być może darem opatrznościowym dla świata, wątki ewangeliczne dają się zauważyć w przebiegu zdarzeń, a nad wszystkim czuwa niezawodny pan Cuaron, pod ręką z autorem zdjęć, Emanuelem Lubezkim, znów operującym kamerą z mistrzowską techniką.

        Docenić chciałbym również pracę zespołu scenografów, dzięki którym apokaliptyczny Londyn sprawia autentycznie ponure i w tonacji jakże ciężkie, nieprzyjemne wrażenia.

        > Słowem : dobry seans !

        Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę z całą radością :]

        16 z góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,171200065,171200065,Ojej_co_tu_wybrac_2021_2_vol_124_.html?s=4#p171231162
    • grek.grek 22:15 Puls "Fighter" [2019] 05.03.21, 09:59
      Młode polskie kino, także w znaczeniu daty premiery filmu :]

      Bohater uprawia mieszane sztuki walki, z wyraźnym powodzeniem zresztą, ale w pewnym momencie splot fatalnych okoliczności spycha go na krawędź prywatnego i sportowego upadku.

      Próbuje zacząć na nowo w innym miejscu, znów coś zaczyna się kleić wyłącznie po to, by za moment stanąć pod znakiem zapytania, a droga bohatera nieodwołalnie i nieubłaganie wiedzie do ringu, gdzie zapewne stoczy walkę nie tylko z rywalem, lecz i z samym sobą.

      Dramatyczne kino sportowe a'la "Rocky" ? Czy może coś z głębią psychologicznej analizy, zatem bliższego "Wściekłemu bykowi" ? ;]

      Reżyseruje pan Konrad Maximilian.

      Na Filmweb : 3,9 z ocen widzów oraz 2/10 z recenzji krytycznej, cóż : wygląda na dwa mocne ciosy w punkt ;], ale : nigdy nie mów nigdy oraz hop, póki nie przeskoczysz, zawsze istnieje wariant, w którym film trafia idealnie w korzystną dla przychylnego przyjęcia sytuację psychofizycznomotoryczną konkretnego widza, nawet jesli za drugim razem będzie on przecierał oczy ze zdziwienia i wstydził się sam za siebie ;], a może nim być każdy z nas, Czcigodni ;]
    • grek.grek 22:40 TVN "Sicario 2. Soldado" [2018] 05.03.21, 10:14
      Sequel znakomitego oryginału, dreszczowca policyjnego zajmującego się walką agentów specjalnych z meksykańskimi kartelami narkotykowymi.

      Denisa Villeneuva zastępuje na fotelu reżyserskim Stefano Solllima, nie ma w obsadzie również Emily Blunt, są za to nadal Josh Brolin i Benicio Del Toro, scenariusz ponownie wyszedł spod ręki Taylora Sheridana, co może wyłącznie dobrze wróżyć jakości filmowej zawartości.

      Autora rewelacyjnych zdjęć Rogera Deakinsa zastąpił inny as - Dariusz Wolski.

      Zatem, znów mamy w akcji poznanych w pierwszym filmie zawodowców, tym razem usiłujących sprowokować wojnę gangów, aby w ten sposób, jak wypada spodziewać się, odzyskać lub ustanowić kontrolę nad przepływem narkotyków pomiędzy Meksykiem, a Stanami. Jako sie rzekło w oryginale : dopóki jedna czwarta społeczeństwa będzie chciała brać ten towar, dopóty służby specjalne mogą jedynie pilnować w miarę czytelnego układu sił na szachownicy. Popyt kreuje podaż, ludzie od dilerów nie można odciąć, można jedynie utrzymywać status quo, nie doprowadzając do eskalacji przemocy i przejęcia przez gangi władzy w państwie, ot co.

      W pierwszym filmie tajemnice roboty na pograniczu odkrywała młoda policjantka, zdumiona poziomem bezpardonowości działania swoich doświadczonych kolegów po fachu, by w finale usłyszeć ; "Wracaj do siebie, tutaj rządzą już tylko wilki, a ty nim nie jesteś".

      W sequelu ponoć, istotnie, na placu boju tylko wilki zostały, nie istnieje już etyczny kontrapunkt dla ich aktywności, króluje więc kultura machismo w całej swej okazałości, przy czym film ciągle zbiera recenzenckie pochwały na okoliczność swej dynamiki i stylistyki.

      Premiera na dziś :]

    • grek.grek 23:45 Stopklatka "Carrie" [2013] 05.03.21, 10:16
      Remake świetnego oryginału Briana De Palmy, na podstawie opowiadania Stephena Kinga.

      Oczywiście, uwspółcześniony, z telefonami komórkowymi, nowoczesną muzyką i komputeryzacją.

      Teoretycznie wciąz opowiada tę samą historię, ale nie ma w niej drugiego dna, nie ma Sissy Spacek i Piper Laurie [nawet Julianne Moore nie wystarczy w tym wariancie], nie ma prawdziwej grozy i niesamowitości na tle życia codziennego regularnego miasteczka, konflikt między stłamszoną córka, a apodyktyczną matką dewotką zostaje spłycony, a całość utopiona w morzu efektów specjalnych, które drugą połowę filmu zamieniają w widowisko cyfrowe.

      Teoretycznie każdy remake ma pod górkę, zwłaszcza gdy mierzy się z wybitnym pierwowzorem, ale niekiedy powstaje pytanie, czy TO musiało się wydarzyć ? ;] Każdemu wolno kręcić, co chce, ofk, ale bywają pomysły lepsze i gorsze.

      Gdybym mógł nieśmiało doradzać, tylko z własnego doświadczenia : lepiej najpierw obejrzeć film z 1976, a potem ewentualnie tę wariację na temat pierwowzoru :]
      Jak sądzicie, Czcigodni ?
    • grek.grek 0:25 Kultura "Gomorra 4" [2019] 1/12 05.03.21, 10:21
      A więc od razu wchodzimy w 4. sezon, znakomita decyzja ! :]

      Jest to serial bez wad. To znaczy : jakieś musi mieć, nie ma bieli idealnie białej ;], ale póki co nie potrafię ich dostrzec i zwerbalizować.

      Zatem, słowo o zaletach, a jest ich co najmniej kilka.

      Oczywiście, fabuła nawiązuje do ksiązki Roberto Saviano, w której autor opisał kulisy funkcjowania neapolitańskiej mafii, za co camorra wydała na niego wyrok śmierci i do dziś musi się ukrywac pod eskortą policji. Opisał wszystko : mechanizmy handlu bronią i narkotykami, korumpowania policjantów , urzędników i prokuratorów, zasady werbunku młodzieży, formy oraz reguły organizacji klanów i zasady rywalizacji pomiędzy nimi albo współpracy. Serial dokładnie o tym mówi, ale zręcznie wplata te informacje i poglądowe lekcje w wątki fabularne.

      Interesujące, wg mnie - bardzo wartościowe, jest to jak reżyser/rzy ? prowadzą akcję , gdyż mamy do czynienia z serialem rzekomo sensacyjnym, a oni nic sobie z tego nie robią i kolejne sceny i sekwencje aranżują cierpliwie, budują otoczkę, styl, napięcie, bez szarżowania, z pietyzmem, bardzo mnie to ujmuje, zwłaszcza że posługują się w tym celu rewelacyjnymi zdjęciami jeszcze lepszą ścieżką dźwiękową, o czym za moment.

      W pojedynczym [50-55 minutowym] odcinku niekiedy mamy tylko 3-4 sceny, 2-3 wątki, ale w taki sposób wykonane, że ma się wrażenie oglądania artystycznego dramatu filmowego, a nie serialu obliczonego jednak na sukces komercyjny, a więc poszukiwanie rozwiązań w kierunku strzelanin, dynamicznego montażu, częstych przeskoków między wątkami.

      Tutaj ukłon w stronę twórcow polskich seriali sensacyjno-dramatycznych : nie trzeba plątać, wikłać, motać w scenariuszu w taki sposób, że po 2 odcinkach już nie wiadomo, kto jest kim, skąd, po co i dlaczego :] To nie zapewnia sukcesu. Wątki powinny być dawkowane ostrożnie i muszą być czytelne. Jeśli zostaną należycie zrealizowane, wyreżyserowane, zagrane - serial będzie świetny.

      Zdjęcia.

      Kapitalne ! Neapol czy Rzym - zawsze operator ma pomysł, jak pokazać kawałek Italii w sposób ambitny i zmysłowy jednocześnie. Jakieś wertepy podmiejskie, penthousy niedaleko plaży, oświetlone efektownie wille, tunele, stare magazyny za miastem, panoramy dzienne i nocne, przejścia pomiędzy ujęciem autostrady w słońcu do nocnych obrazków blokowiska albo "krużganków" osiedli apartamentowcow, hotele, motele, parterowe wille przy plaży, parkingi, peryferie porośnięte trawą, pełne domków i kałuż dopiero co po deszczu, podwórka i place przy fantazyjnie pokręconych budynkach blokowych, wnętrza prostych mieszkań czynszowych, luksusowych posiadłości mafijnych, podmiejskich hoteli za cięzką kasę, jest tych miejsc tak dużo, że właściwie każdy odcinek stanowi jakiś interesujący wgląd w opisywane miasta, a powstaje dzięki temu klimat jakiego ze świecą szukać :] No i te zdjęcia dzienne, kiedy na miasto rzuca promienie słońce, ale spod ciemnych chmur. Bezcenne :]

      Muzyka.

      Żadnych sensacyjnych tonów. Nawet jeśli akcja obejmuje zabójstwo czy porachunki gangów, to trzyma się tonów melancholijno-mrocznego ambientu, z udziałem, w intro i na końcu zazwyczaj, melodyjnego rapu.

      Klasa wybitna ! Nie będę udawał znawcy gatunków muzycznych, lepiej będzie jeśli sami posłuchacie, choć oczywiście, jak każda muzyka filmowa, także ta największe wrażenie robi w połączeniu z obrazem, zdjęciami i kontekstem fabularnym, w którym się pojawia :

      www.youtube.com/watch?v=Q13oczbKW28
      Z upodobaniem reżyser akcentuje, jak bardzo mafia, jej obecnośc w codzienności mieszkańców miasta, sąsiaduje z odpustową religiijnością, wszędobylskością świętych obrazków, figur i modłów. Zdarzają się nawet bohaterowie, zimni mordercy i aferzyści, którzy wprost są dewotami wręcz.

      Mafia po prostu jest częscią tego mikrokosmosu, porachunki, interesy, a także masowa przynależnośc, zwłaszcza młodzieży, do klanów, w formie : kurierów, dilerów, informatorów, "czujków", jest na porzadku dziennym, stanowi element lokalnego kolorytu. Zabawne, że nie ma tutaj w ogole policji, najwyżej czasami się pojawia w formie sygnału oznajmiającego, ze nadjeżdza, ale wśród bohaterów nie ma żadnego gliniarza. Można odnieść wrażenie, że światem tym rządzą mafiosi, oni ustalają reguły gry, państwowe instytucje, apartat bezpieczeństwa nie ma do niego wstępu, choć ofk są więzienia, a bohaterowie obawiają się denuncjacji i aresztowania lub wejścia na ich konta bankowe, gdzie trzymają cięzkie miliony.

      Kiedy mowa o bohaterach i motywach oraz sposobach ich działania, wątki z "Ojca Chrzestnego", wątki szekspirowskie, pojawiają się regularnie i we właściwie skrojonej tonacji, w takiej formule realizowane i reżyserowane prezentują się znakomicie.

      Zauważyć też można, jak świetnie wykorzystywane są poatci drugo-, a nawte trzecioplanowe. Niejednokrotnie cały odcinek zaczyna się od wprowadzenia zupełnie nowego bohatera, którego los - najczęściej przypieczętowany śmiercią - staje się lejtmotiwem i z jego punktu widzenia obserwowany jest i wyprowadzany dalszy rozwój głównych wątków z podstawowymi bohaterami. Scenariusz jest wybitny. Oczywiście, tacy bohaterowie sprzyjają również dokładniejszemu zbadaniu mechanizmów działania mafijnej struktury, o czym było wcześniej ;]

      Tak więc, jest to serial wybitny, wg mnie.

      Oczywiście, mafijne sprawy są kluczowe w sensie fabularnym, więc jesli nie ma się przekonania do takich wątków, trudno "Gomorrę" polubić za formę i styl, ktore jednak towarzyszą realizacji głównego zamiaru, niemniej : dramatyzm i psychologia w jakie sa wyposażone te wszystkie sytuacje, inteligencja narracji, przemawiają tak bardzo na korzyć serialu, że warto spróbować, nawet pomimo niepewności, czy się zostanie do końca :]

      I uwaga jeszcze jedna : perfekcyjny casting ! Jakie twarze, jakie zwyczajne, pomijając głównego bohatera, w zasadzie mafia wygląda jak grupa facetów o wyglądzie bywalców pubu, a kobiety mafii jak panie z salonu fryzjerskiego. Trochę symbole, trochę figury, ale przynajmniej w 1/3 żywi ludzie, bo chętnie pokazywani są od strony prywatnej, w swoich mieszkaniach, przy posiłkach, w łapciach domowych ;], zupełnie od kulis, co kolejno podnosi rangę kontaktu z nimi, gdy chwytają za karabin i wykonują egzekucję albo bezceremonialnie nawigują przemytem i rozprowadzaniem narkotyków przez nastolatków łasych szybkiej kasy i może nawet awansu w gangsterskiej hierarchii.

      Koniecznie warto oglądać :]

      Można zaczać od czwartego sezonu, żaden kłopot :]
      • grek.grek 23:20 Kultura "Gomorra 4" [2019] 2/12 12.03.21, 09:31
        Tym razem spróbuję krócej ;] : koniecznie warto oglądać, Czcigodni ! :]
      • grek.grek 0:25 Kultura "Gomorra 4" [2019] 3/12 19.03.21, 09:54
        Pędzimy w czwartym sezonie :]

        Odcinek trzeci.

        Koniecznie ! :]
      • grek.grek 23:30 Kultura "Gomorra 4" [2019] 4/12 26.03.21, 09:45
        Koniecznie warto ! Wskoczyć można w każdej chwili, choćby dla uraczenia się garścią wizualnych i klimatycznych wrażeń ! :]

        Odcinek czwarty sezonu czwartego.
    • grek.grek 1:15 Polsat "A.I. Sztuczna inteligencja" [2001] 05.03.21, 10:22
      Coraz bardziej interesujące w dobie szybkich zmian technologicznych, jakie organizują życie świata kino science-fiction, jak sam tytuł głosi : zajęte tematyką sztucznej inteligencji, ale pokazanej bardzo specyficznie, bo jako androidalny chłopiec stworzony dla rodziców cierpiących z powodu utraty syna, który zapadł na póki co nieuleczalną chorobę i został zahibernowany do momentu wynalezienia na nią lekarstwa.

      Oczywiście, gdy syn wraca do zdrowia, rodzice pozbywają się jego zastępstwa, lecz porzucony robot istnieje już na etapie wykształcania się w nim emocji bliskich ludzkim, zwłaszcza z racji zaprogramowania go na miłość przez twórców.

      Przyszłość daleka czy całkiem bliska ? Ciekawe ujęcie AI jako zjawiska, za które, niczym w "Małym Księciu", człowiek winien jest/będzie wziąć odpowiedzialność, otoczyć opieką i dbać w każdych warunkach.

      Zupełnie inna wizja niż sztuczna inteligencja jako potencjalne zagrożenie i forpoczta rewolucji zbuntowanych maszyn kładącej kres ludzkości.

      Pytanie o potencjał wrażliwości nie tylko skonstruowanych przez człowieka tworów, ale również samego człowieka wobec świata jaki wokół siebie konstruuje.

      Reżyseruje Steven Spielberg.

      W obsadzie : Haley Joel Osmont, Jude Law, Frances O'Connor.
      • grek.grek 1:35 Polsat "A.I. Sztuczna inteligencja" [2001] 19.03.21, 09:56
        Raz jeszcze w marcu, znów w piątek na tym samym kanale :]

        A w przyszły piątek zapowiada się trzeci raz ;]


        >Coraz bardziej interesujące w dobie szybkich zmian technologicznych, jakie organizują życie świata kino science-fiction, jak sam tytuł głosi : zajęte tematyką sztucznej inteligencji, ale pokazanej bardzo specyficznie, bo jako androidalny chłopiec stworzony dla rodziców cierpiących z powodu utraty syna, który zapadł na póki co nieuleczalną chorobę i został zahibernowany do momentu wynalezienia na nią lekarstwa.

        Oczywiście, gdy syn wraca do zdrowia, rodzice pozbywają się jego zastępstwa, lecz porzucony robot istnieje już na etapie wykształcania się w nim emocji bliskich ludzkim, zwłaszcza z racji zaprogramowania go na miłość przez twórców.

        Przyszłość daleka czy całkiem bliska ? Ciekawe ujęcie AI jako zjawiska, za które, niczym w "Małym Księciu", człowiek winien jest/będzie wziąć odpowiedzialność, otoczyć opieką i dbać w każdych warunkach.

        Zupełnie inna wizja niż sztuczna inteligencja jako potencjalne zagrożenie i forpoczta rewolucji zbuntowanych maszyn kładącej kres ludzkości.

        Pytanie o potencjał wrażliwości nie tylko skonstruowanych przez człowieka tworów, ale również samego człowieka wobec świata jaki wokół siebie konstruuje.

        >Reżyseruje Steven Spielberg.

        W obsadzie : Haley Joel Osmont, Jude Law, Frances O'Connor.
        • grek.grek 23:10 Polsat "A.I. Sztuczna inteligencja" [200 26.03.21, 09:43
          Trzeci seans w marcu ;]

          Skoro jednak ostatni był tydzień temu, może w pełnym brzmieniu zapowiedź, co by tak "goło" nie wyszło ? ;]


          >Film coraz bardziej interesujące w dobie szybkich zmian technologicznych, jakie organizują życie świata kino science-fiction, jak sam tytuł głosi : zajęte tematyką sztucznej inteligencji, ale pokazanej bardzo specyficznie, bo jako androidalny chłopiec stworzony dla rodziców cierpiących z powodu utraty syna, który zapadł na póki co nieuleczalną chorobę i został zahibernowany do momentu wynalezienia na nią lekarstwa.

          Oczywiście, gdy syn wraca do zdrowia, rodzice pozbywają się jego zastępstwa, lecz porzucony robot istnieje już na etapie wykształcania się w nim emocji bliskich ludzkim, zwłaszcza z racji zaprogramowania go na miłość przez twórców.

          Przyszłość daleka czy całkiem bliska ? Ciekawe ujęcie AI jako zjawiska, za które, niczym w "Małym Księciu", człowiek winien jest/będzie wziąć odpowiedzialność, otoczyć opieką i dbać w każdych warunkach.

          Zupełnie inna wizja niż sztuczna inteligencja jako potencjalne zagrożenie i forpoczta rewolucji zbuntowanych maszyn kładącej kres ludzkości.

          Pytanie o potencjał wrażliwości nie tylko skonstruowanych przez człowieka tworów, ale również samego człowieka wobec świata jaki wokół siebie konstruuje.

          >Reżyseruje Steven Spielberg.

          W obsadzie : Haley Joel Osmont, Jude Law, Frances O'Connor.
    • grek.grek 9:10 Kultura "Awantura o Basię" 7, 8 / 12 06.03.21, 09:07
      Seryal w obiecującej kontynuacji :]

      Na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego, reżyseruje Kazimierz Tarnas, w roli głównej : Paulina Tworzyańska.

      Kolejne dwie części :

      "Awantura siódma, czyli rzecz o dwóch takich" oraz : "Awantura ósma, czyli rzecz o poszukiwaniu utraconej przeszłości" :]
      • grek.grek 9:00 Kultura "Awantura o Basię" 9,10/ 12 13.03.21, 09:05
        Właśnie rozpoczyna się pierwszy z dwóch dzisiejszych odcinków :

        "Awantura dziewiąta, czyli rzecz o niespodziewanym spadku"

        po nim : "Awantura dziesiąta, czyli rzecz o niezwykłej wyprawie" :]
      • grek.grek 9:20 Kultura "Awantura o Basię" 11, 12/ 12 20.03.21, 09:13
        Awantury dwie kolejne i zarazem finałowe :]

        "Awantura jedenasta, czyli rzecz o metodzie leczenia sercem" oraz "Awantura dwunasta, czyli rzecz o literackim podstępie Kornela Makuszyńskiego".
    • grek.grek 10:25 Kultura "15:10 do Yumy" [1957] 06.03.21, 09:09
      Jeden z westernów obowiązkowych ;]

      Tym razem wersja oryginalna Delmera Davesa.

      Glenn Ford i Van Heflin oraz Henry Jones w głównych rolach.

      Motywowany widmem bankructwa, wzmożony dbałością o swoją rodzinę, farmer podejmuje się konwojować schwytanego niebezpiecznego rabusia i mordercę do pociągu, którym przyjadą ludzie szeryfa, by zabrać go na rozprawę przed sądem federalnym. Tylko w ten sposób może zarobić bezcenne w tej sytuacji pieniądze.

      Rabuś posiada liczną bandę koleżków, planujacych odbicie go, a przy okazji rozgrywa ze swoim stróżem szczególnego rodzaju grę psychologiczną, namawiając go do porzucenia swego zadania, w zamian za solidną wypłatę. Testuje kręgosłup moralny farmera, w istocie łatwiej by mu było wypuścić rzezimieszka, zainkasować pod stołem i nie narażać swojego zdrowia. Co jednak z kodeksem honorowym i uczciwością ?

      Pamietam, że pacholęciem będąc zbierałem wszystko o Dzikim Zachodzie, i miałem takie małe zdjęcia z róznych westernów, z "Yumy" też, powycinane z gazet; gdzież ja bym pomyślał wtedy, że takie mityczne filmy będą kiedyś fruwały po telewizorze - i to : ot tak, po prostu, i to nawet w postaci frywolnych, wielokrotnych powtórek ;] Raj prawdziwy.
    • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 06.03.21, 09:14
      J-23 przerwał nadawanie, zapewne na czas jakiś, a scena należy do międzynarodowej drużyny pancernych, Rudego 102 i psa Szarika :]

      Któż nie pamięta, któż nie wspomina ! [?] :]

      Niektórzy lustratorzy patriotyczni wzięli nawet bohaterów filmu na celownik swojej krucjaty walki z komuną, wiele lat po jej upadku, w jednym szeregu z Teletubisiami oraz Bolkiem i Lolkiem ;]

      W Polsce zawsze wesoło, dopóki pewni ludzie umieją się upić bez pomocy flaszki, co najwyżej używając kadzidła ;]

      Reżyseria : Konrad Nałęcki.

      Odcinek pierwszy : "Załoga".

      • grek.grek 15:40- Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 12.03.21, 09:08
        Replay odcinka z ostatniej soboty : "Załoga" oraz następny : "Radość i gorycz".

      • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 13.03.21, 09:08
        Rudy 102, pies Szarik i czterech czołgistów, a za nimi grupka oszalałych lustratorów z okrzykami : "Precz z komuną !" ;]

        Dwa odcinki ; "Gdzie my - tam granica" oraz, a jakże !, "Psi pazur", oby na siedzeniach tych zapamiętałych "odkrywców strasznej prawdy o politycznym rodowodzie psa Szarika" ;]
        • grek.grek 15:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 19.03.21, 09:16
          Powtórki odcinków ; "Gdzie my - tam granica" oraz, a jakże !, "Psi pazur".

          Następne : już jutro :]
          • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 20.03.21, 09:16
            Dwa nowe odcinki ;] "Rudy, miód i krzyże" oraz "Most".
            • grek.grek 15:50 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 26.03.21, 09:13
              Powtórkowo : "Rudy, miód i krzyże" oraz "Most".

              Kolejne odcinki pewnie w weekend :]
              • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 27.03.21, 09:15
                Ale, ale, aleee ! nieco wcześniej :]

                Dwa nowe, choć przecież wiekowe w swojej formacji, odcinki "Pancernych" : "Rozstajne drogi" oraz "Bieg morza".
    • grek.grek 12:10 Kultura "Kariera Nikodema Dyzmy" [1980] 5/7 06.03.21, 09:16
      Mistrzostwa serialowego ciąg dalszy ! :]

      Odcinek piąty już.
      • grek.grek 11:40 Kultura "Kariera Nikodema Dyzmy" [1980] 6/7 13.03.21, 09:09
        To się ogląda ! Zawsze i za każdym razem :]

        Odcinek już szósty dziś.
      • grek.grek 11:30 Kultura "Kariera Nikodema Dyzmy" [1980] 7/7 20.03.21, 09:17
        Dyzma po raz siódmy i ostatni.

        Za to w polityce realnej i współczesnej : hula aż miło w licznych wcieleniach ;]
    • grek.grek 13:35 Kultura "Stawka większa niż życie" / teatr 06.03.21, 09:25
      Najpierw bowiem był teatr :]

      Rocznik 1965 :]

      Spektakle o przygodach Hansa Klossa okazały się na tyle frapujące dla widowni, by pomysł podchwycono i zaprzęgnięto do rydwanu rozrywki telewizyjnej - i tak urodził się serial.

      Mieliśmy okazję kilka teatralnych przedstawień oglądać przed rokiem czy dwoma laty i pamiętam nasze jakże pozytywne wrażenia :]

      Czy akurat "Wróg jest wszędzie", ten dzisiejszy, też widzieliśmy - głowy nie dam, a nurkowanie w archiwaliach nie daje jednoznacznej odpowiedzi, choć nazwiska "Greit", "Eberhard" brzmią znajomo.

      Mała Ciekawostko, czy pamiętasz ten spektakl ?

      Rezyseruje : Janusz Morgenstern.

      Grają, obok nieodzownego Stanisława Mikulskiego : Barbara Klimkiewicz, Janusz Bylczyński, Marian Kociniak.
    • grek.grek 16:20 Kultura "Tylko aniołowie mają skrzydła"[1939 06.03.21, 09:27
      Film Howarda Hawksa z 1939 roku.

      Nominacje oscarowe za zdjęcia i efekty specjalne, zapewne związane z "powietrznymi" wyczynami pilotów samolotów, gdyż akcja dzieje się wokół firmy świadczącej usługi lotnicze, transportowe czy też pasażerskie, gdzieś w Ameryce Południowej.

      Niestety, póki co zyski nie oszałamiają, ewentualne rządowe kontrakty wciąż są niepewne, a i maszyny nie chcą współpracować, co i rusz psują się, a nawet dochodzi do śmiertelnych wypadków z udziałem pechowych lotników.

      Na takim tle rodzi się romans między jednym z dzielnych pilotów, a panią z okolic rozrywki artystycznej, przebywającą właśnie w okolicy. Jak sugerują ci, co już film widzieli, relacja między tymi dwojgiem wcale nie zakłada hollywoodzkiego harlekina, zawiera wiele kantów, mielizn oraz innych niejasności, oscyluje między zakochaniem, a nienawiścią nieomal, także z powodu róznic w traktowaniu ludzkiego życia, własnego i cudzego, które dla pani stanowi wartość najwyższą, zaś pan pilot/kierownik traktuje jako rzecz nabytą, możliwą do utraty w każdej chwili, co oczywiście wynika ze specyfiki uprawianego zawodu, podobnie zresztą jak w przypadku jego kolegów po fachu, nie certolących się zanadto z samymi sobą.

      Energia, temperament, gęsta, "meksykańska", atmosfera barów i kawiarni gdzieś na końcu świata oraz popisy lotnicze - niezła mieszanka ;]

      Grają : Cary Grant, Rita Hayworth, Jean Arthur, Thomas Mitchell.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka