Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 4 (vol. 126)

    • grek.grek 20:00 TVN7 "Gladiator" [2000] 03.04.21, 09:29
      Raz jeszcze ! :]

      Jeden z najchętniej przypominanych filmów przez polską telewizję w XX wieku, nieprawdaż ? :]

      Wybitne widowisko filmowe, rewelacyjnie zrekonstruowany czasy starożytnego Rzymu, Koloseum z całym dekorum, imponująca choreografia scen walk na arenie, fenomenalny montaż, zachwycające kostiumy dopracowane w najmniejszym detalu, a do tego zajmująca historia z wątkiem analizy mechanizmów władzy, której rękojmię, nawet w cesarstwie, może być wyłącznie poparcie mas ludowych, bynajmniej nie elit intelektualnych czy kulturalnych, więc, ekstrapolując wnioski wynikające z filmowego przedstawienia na sytuację współczesną : jeśli ktoś rządzi z nadania tychże społecznych mas, to musi zaakceptować fakt, że ci co rządzili wcześniej - też mieli poparcie dokładnie tych samych mas ;] I gdy będzie tracił władzę, masy społeczne będą za tym stały, jakkolwiek je dzielić na dwa obozy i sobie wzajemnie przeciwstawiać. Tak działa mechanizm opisany w "Gladiatorze", inspirujący poczynania głównych przeciwników, a zawsze czynny i obecny w realnej polityce.
      Koniec końców, liczy się cel nadrzędny, czyli charakter ustroju państwa, jaki ma zamiar realizować ten, który o względy ludu zabiega.

      Pięć Oscarów, w tym dla najważniejszego filmu roku.

      Reżyseruje Ridley Scott.

      W a'proposie panowie Kałużyński i Raczek :

      www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html
      • grek.grek 23:55 TVN7 "Gladiator" [2000] 09.04.21, 09:42
        Powtórkowo :]

        Jeden z najchętniej przypominanych filmów przez polską telewizję w XX wieku, nieprawdaż ? :]

        Wybitne widowisko filmowe, rewelacyjnie zrekonstruowany czasy starożytnego Rzymu, Koloseum z całym dekorum, imponująca choreografia scen walk na arenie, fenomenalny montaż, zachwycające kostiumy dopracowane w najmniejszym detalu, a do tego zajmująca historia z wątkiem analizy mechanizmów władzy, której rękojmię, nawet w cesarstwie, może być wyłącznie poparcie mas ludowych, bynajmniej nie elit intelektualnych czy kulturalnych, więc, ekstrapolując wnioski wynikające z filmowego przedstawienia na sytuację współczesną : jeśli ktoś rządzi z nadania tychże społecznych mas, to musi zaakceptować fakt, że ci co rządzili wcześniej - też mieli poparcie dokładnie tych samych mas ;] I gdy będzie tracił władzę, masy społeczne będą za tym stały, jakkolwiek je dzielić na dwa obozy i sobie wzajemnie przeciwstawiać. Tak działa mechanizm opisany w "Gladiatorze", inspirujący poczynania głównych przeciwników, a zawsze czynny i obecny w realnej polityce.
        Koniec końców, liczy się cel nadrzędny, czyli charakter ustroju państwa, jaki ma zamiar realizować ten, który o względy ludu zabiega.

        Pięć Oscarów, w tym dla najważniejszego filmu roku.

        Reżyseruje Ridley Scott.

        W a'proposie panowie Kałużyński i Raczek :

        www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html
    • grek.grek 20:00 Kultura "Pełnia życia" [2017] 03.04.21, 09:30
      Kino biograficzno-dramatyczne.

      Historia małzeństwa Cavendishów, dotkniętych dramatem osobistym [polio, na które choruje pan mąż], ale niezmiennie rześkich i chwytających dni, zgodnie z maksymą Horacego.

      Czołowe role : Andrew Garfield, Claire Foy, Tom Hollander.
      reżyseria : Andy Serkis.

      Na RT : 68 % z 164 recenzji krytycznych oraz 71 % z 3 ,7 tys. opinii widzów.

      Oparte na faktach.
      • grek.grek 2:30 Kultura "Pełnia życia" [2017] 04.04.21, 10:12
        Bardzo nocny replay wczorajszego seansu !

        Czy oglądaliście, Czcigodni ?
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Batman.Forever" [1995] 03.04.21, 09:36
      Batman po raz trzeci :]

      O ile słabo pamiętam, bombastyczno-groteskowy, z komiksowym rodowodem widocznym jak na dłoni, raczej miłośników szekspirowsko-egzystencjalistyczno-cierpkich filmów Nolana nie uwiedzie, lecz może właśnie w tym leżeć będzie przyczyna rozkwitu drugiej młodości tych filmów ? :]

      Jako Człowiek-Nietoperz : Val Kilmer, jako Harvey Dent : Tommy Lee Jones, wróg Batmana, zwany Zagadką : Jim Carrey, Robin : Chris O'Donnell, pani psycholog : Nicole Kidman oraz tajemnicza Sugar : Drew Barrymore.

      Voila :]

      Reżyseruje Joel Schumacher.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Batman.Forever" [1995] 09.04.21, 09:24
        Replay :]

        Batman po raz trzeci :]

        O ile słabo pamiętam, bombastyczno-groteskowy, z komiksowym rodowodem widocznym jak na dłoni, raczej miłośników szekspirowsko-egzystencjalistyczno-cierpkich filmów Nolana nie uwiedzie, lecz może właśnie w tym leżeć będzie przyczyna rozkwitu drugiej młodości tych filmów ? :]

        Jako Człowiek-Nietoperz : Val Kilmer, jako Harvey Dent : Tommy Lee Jones, wróg Batmana, zwany Zagadką : Jim Carrey, Robin : Chris O'Donnell, pani psycholog : Nicole Kidman oraz tajemnicza Sugar : Drew Barrymore.

        Voila :]

        Reżyseruje Joel Schumacher.
    • grek.grek 20:00 Zoom TV "Kiler" [1997] 03.04.21, 09:38
      Może wreszcie dziś, albo kiedyś, obejrzę :]

      Skromny kierowca omyłkowo wzięty za płatnego zabójcę o międzynarodowym autorytecie. Policja chce go złapać, a półświatek - wprost przeciwnie : zatrudnić ;] Do mokrej roboty, rzecz prosta.

      Reżyseria : Juliusz Machulski.
      Grają : Cezary Pazura, Jerzy Stuhr, Małgorzata Kożuchowska

      Muzyka i piosenki Elektrycznych Gitar :]

      Dzięki za rekomendację i zachętę, Mała Ciekawostko :]

      Jutro o 22:40 ! :]
      • grek.grek 22:40 Zoom TV "Kiler" [1997] 04.04.21, 10:05
        Powtórka z wczoraj :]
    • grek.grek 22:10 TVP2 "Paryż może poczekać" [2016] 03.04.21, 09:40
      Mesdames et Messieurs... czym chata bogata ;]

      Pani żona czuje się osamotniona, ponieważ mąż pracuje permanentnie i czasu dla niej nie posiada.

      Tym chętniej przyjmuje propozycję kolegi męża i udaje się z nim w podróż po urodziwej francuskiej prowincji, od Cannes do Paryża.

      Atrakcji czeka cała bateria :]

      Diane Lane, Arnaud Viard oraz Alec Baldwin w głównych rolach.
      reżyseria i scenariusz : Eleanor Coppola.

      Widokówka i folder reklamowy w kinowej formule ? :]

      na RT 47 % z recenzji i 39 % z opinii widzów, z sugestią, że to raczej właśnie lekka opowiastka krajoznawcza, co wcale źle nie brzmi, a nawet sympatycznie, któż nie lubi oglądać pięknych miejsc na ekranie telewizora, zwłaszcza gdy mniej niż zazwyczaj jest to dostępne w realu ? :]

      Pepsic po obejrzeniu zrecenzowała w te słowa :

      "Z tymi atrakcjami to bym polemizowala. Nie ma tam nic ciekawego, poza ładnymi widoczkami i steoretypami. Zmarnowany czas"

      Także : zapalamy czerwoną lampkę ostrzegawczą :]
    • grek.grek 22:15 Metro TV "Doskonały świat" [1993] 03.04.21, 09:42
      Reżyseruje pan Clint Eastwood. W głównej roli... Kevin Costner.
      Pan Clint w filmach swych główne role męskie rzadko kiedy oddaje najemnikom, więc za każdym razem ma to znaczenie szczególnego kalibru :]

      Pan aktor gra zbiegłego z więzienia skazańca, podczas ucieczki porywającego jako zakładnika kilkuletniego chłopca i krok po kroku zaprzyjaźniającego się z nim, dzięki tej znajomości odkrywając w sobie niekwestionowane dobro i zalety, o jakie sam by siebie wcześniej nie podejrzewał, a dzięki nim również chłopiec dostrzega w kidnaperze kogoś na miarę figury ojca.

      Dowodzący akcją pościgową doświadczony gliniarz [w tej roli już sam pan reżyser] będzie miał nie lada dylemat : zapuszkować zbiega na przewidziane dla niego przez sąd 40 lat za napad z bronią w ręku, czy pozwolić uciec i być może odpracować swoją winę wobec społeczeństwa, naprawić własne słabości, na płaszczyźnie stworzenia dla chłopca domu i wychowania go jak własnego syna ?
      • grek.grek 22:10 Metro TV "Doskonały świat" [1993] 09.04.21, 09:30
        Powtórka sprzed tygodnia :]


        > Reżyseruje pan Clint Eastwood. W głównej roli... Kevin Costner.
        Pan Clint w filmach swych główne role męskie rzadko kiedy oddaje najemnikom, więc za każdym razem ma to znaczenie szczególnego kalibru :]

        Pan aktor gra zbiegłego z więzienia skazańca, podczas ucieczki porywającego jako zakładnika kilkuletniego chłopca i krok po kroku zaprzyjaźniającego się z nim, dzięki tej znajomości odkrywając w sobie niekwestionowane dobro i zalety, o jakie sam by siebie wcześniej nie podejrzewał, a dzięki nim również chłopiec dostrzega w kidnaperze kogoś na miarę figury ojca.

        > Dowodzący akcją pościgową doświadczony gliniarz [w tej roli już sam pan reżyser] będzie miał nie lada dylemat : zapuszkować zbiega na przewidziane dla niego przez sąd 40 lat za napad z bronią w ręku, czy pozwolić uciec i być może odpracować swoją winę wobec społeczeństwa, naprawić własne słabości, na płaszczyźnie stworzenia dla chłopca domu i wychowania go jak własnego syna ?
    • grek.grek 22:35 Nowa TV "Łatwa dziewczyna" [2010] 03.04.21, 09:44
      W poniedziałek będzie o 20:00 :]

      Czy to jeszcze jedna komedyjka pt : amerykańska szkoła średnia, średnie gagi i średnie poczucie humoru ?

      Nie !

      To znaczy : raczej nie ! ;] Zależy od spojrzenia patrzącego, wg mnie : mamy tutaj film zdecydowanie lepszy i bogatszy od stereotypowego egzemplarza, zgadza się więc otoczenie, ikonografia oraz klimat, ale iloraz inteligencji idzie znacznie wyżej ;]

      Główna bohaterka nie jest kujonem czy prymuską, ale dobrze się uczy, ma poważne plany i sprawuje się bez zarzutu. jej kłopot polega na tym, ze chce koniecznie zaimponować koleżankom, prowadzącym rzekomo bujne życie towarzyskie.

      Aby tego dokonać, Olive opowiada im o weekendzie, który spędziła w łózku z o kilka lat starszym chłopakiem.

      No i się zaczyna :] lawina rusza. za chwilę wszyscy o tym wiedzą i Olive zostaje uznana za puszczalską, możliwe iż romansującą z nauczycielami, jeszcze bardziej mozliwe, że roznoszącą choroby weneryczne, a w końcu za taką, która za pieniądze... przychodzą więc do niej zakompleksieni chłopcy, tacy jak ona wcześniej, chcą zaimponować kolegom, uciec od ich kpin i drwin, więc może by tak ona choć udawała jakieś związki łózkowe z nimi ?

      Tak działa plotka i legenda, wkrótce fakty nie mają zadnego znaczenia !

      A cała ta historia ma smak filmowy z dwóch powodów : a] rewelacyjnego skryptu napisanego przez Berta V. Royala, b] interpretacji przez Emmę Stone

      To ona cały czas mówi, jest narratorką, monologuje i opisuje kolejne zdarzenia. Mamy więc opowiastkę w formie dziennika : kipiącego od poczucia humoru, błyskotliwych uwag i spostrzeżeń, aż można zapomnieć czasami o niezwykle krytycznej wobec relacji społecznych jego wymowie. W końcu bowiem do miłej i grzecznej dziewczyny, niejako na jej własne życzenie, przyczepiane są oskarżenia coraz cięższego kalibru i wybrnięcie z nich staje się zagadnieniem wprost odnoszącym się do możliwości jej dalszego funkcjonowanie w społeczności.

      Bardzo dobre ! :]
      • grek.grek 20:00 Nowa TV "Łatwa dziewczyna" [2010] 05.04.21, 10:10
        Raz jeszcze polecam : tytuł frywolny, a nawet ryzykowny, ale film ma swój wdzięk i morał :]


        >Czy to jeszcze jedna komedyjka pt : amerykańska szkoła średnia, średnie gagi i średnie poczucie humoru ?

        Nie !

        To znaczy : raczej nie ! Zależy od spojrzenia patrzącego, wg mnie : mamy tutaj film zdecydowanie lepszy i bogatszy od stereotypowego egzemplarza, zgadza się więc otoczenie, ikonografia oraz klimat, ale iloraz inteligencji idzie znacznie wyżej.

        Główna bohaterka nie jest kujonem czy prymuską, ale dobrze się uczy, ma poważne plany i sprawuje się bez zarzutu. jej kłopot polega na tym, ze chce koniecznie zaimponować koleżankom, prowadzącym rzekomo bujne życie towarzyskie.

        Aby tego dokonać, Olive opowiada im o weekendzie, który spędziła w łózku z o kilka lat starszym chłopakiem.

        No i się zaczyna !, jedzie armata !, lawina rusza : za chwilę wszyscy o tym wiedzą i Olive zostaje uznana za puszczalską, możliwe iż romansującą z nauczycielami, jeszcze bardziej mozliwe, że roznoszącą choroby weneryczne, a w końcu za taką, która za pieniądze... przychodzą więc do niej zakompleksieni chłopcy, tacy jak ona wcześniej, chcą zaimponować kolegom, uciec od ich kpin i drwin, więc może by tak ona choć udawała jakieś związki łózkowe z nimi ?

        Tak działa plotka i legenda, wkrótce fakty nie mają zadnego znaczenia !

        A cała ta historia ma smak filmowy z dwóch powodów : a] rewelacyjnego skryptu napisanego przez Berta V. Royala, b] interpretacji przez Emmę Stone

        > To ona cały czas mówi, jest narratorką, monologuje i opisuje kolejne zdarzenia. Mamy więc opowiastkę w formie dziennika : kipiącego od poczucia humoru, błyskotliwych uwag i spostrzeżeń, aż można zapomnieć czasami o niezwykle krytycznej wobec relacji społecznych jego wymowie. W końcu bowiem do miłej i grzecznej dziewczyny, niejako na jej własne życzenie, przyczepiane są oskarżenia coraz cięższego kalibru i wybrnięcie z nich staje się zagadnieniem wprost odnoszącym się do możliwości jej dalszego funkcjonowanie w społeczności.

        Bardzo dobre !
    • grek.grek 22:35 Stopklatka "Walkiria" [2008] 03.04.21, 09:46
      Na drugą nogę po marcowej przypominajce :]

      Z rzetelnością faktograficzną i sprawnością dramaturgiczną opowiedziana historia spisku oficerów III Rzeszy w celu zabicia Adolfa Hitlera i przejęcia władzy, aby położyć kres wyniszczającej i już przegranej wojnie. Z powodu kilku błędów oraz paru przypadkowych kiksów nie udało się zrealizować ambitnego zamysłu, zamach bombowy nie powiódł się, fuhrer cudem przeżył, a sprawcy zostali zidentyfikowani, pochwyceni, i - wraz z rodzinami - napiętnowani z całą surowością przez niedoszłe ofiary.

      Detale fabularne, akcja, tempo, suspens - do żadnego z tych elementów filmu nie wypada wręcz kierować najmniejszych nawet zarzutów, a skoro taki był zamysł twórców, można zakomunikować niemal pełny triumf.

      Pozostaje oczywiście polemika, czy film ma odpowiednią głębię, a pan Tom Cruise, amerykański w każdym calu aktor z Ameryki, pasuje odpowiednio do roli niemieckiego pułkownika Von Stauffenberga, czy posiada ten rodzaj dystynkcji oraz elegancję chłodnego opanowania, jakie cechowały ponoć tegoż jegomościa, a także zastanowić się, czy aby nie warto by było wspomnieć mimochodem o zdecydowanych poglądach spiskowców, nie przedstawiających III Rzeszy zarzutów o charakterze moralnym, a nawet z grubsza zgadzających się z linią ideologiczną, zatroskanych głównie o niekorzystne decyzje militarne kierownictwa, na czele z fuhrerem.
      ALe : może powstanie drugi film, zajmujący się bardziej takimi właśnie kwestiami.

      Póki co : mamy porządne, profesjonalnie zrobione kino motorycznej akcji oraz zgrabnie przeprowadzonej kombinacji fabularnej.

      Siostra pochwaliła drugoplanowe role : pp. Branagha, Nighy'ego, Berkela, Kretschamanna czy Wilkinsona, Ewa uznała, iż jednak "było nudno, a próba kreowania pułkownika Stauffenberga na bohatera bez skazy jednak trąci przesadą", my zaś - z Pepsic, doceniliśmy kunszt reżysera Bryana Singera :]
    • grek.grek 22:50 Historia "Noce i dnie" [1975] 03.04.21, 09:49
      Filmowa wersja serialowej znakomitości.

      Chyba jednak i tym razem, serial - z uwagi na ilość detali oraz szczegółów, zakres i głębię poruszonych wątków powieściowych - wystaje nieco ponad film, siłą rzeczy okrojony bardzo mocno, co zresztą w szalonej debacie telewizyjnej [!] zarzucał reżyserowi niezastąpiony Zygmunt Kałużyński :

      www.youtube.com/watch?v=vIX1xcn02Y0
      I ten fakt [mi przynajmniej :)] nieco utrudnia ocenę filmu samego w sobie :]

      reżyseria : Jerzy Antczak
    • grek.grek 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 03.04.21, 09:50
      Był na dniach, pojawia się ponownie :]

      Niesłychanie intensywny emocjonalnie, rewelacyjnie wyreżyserowany przez Martina Scorsese, z ekspresyjnymi zdjęciami Rodrigo Prieto, naszpikowany całą baterią pytań o istotę Boga, sens religii, rangę i formę poświęcenia w imię wyznania oraz manifestacji wiary, a także o to czy misjonarstwo jest potrzebą niesienia ludziom otuchy czy może ociera się o zapędy kolonizatorskie, których ofiarami padają nie tylko wysłannicy Kościoła, ale przede wszystkim miejscowi.

      Pan reżyser Scorsese stawia kluczowe pytania dotyczące istoty i znaczenia wiary w Boga : czym jest, czym powinna być, manifestacją czy intymnym wyznaniem ? Ekspozycją symboli czy przeżyciem wewnętrznym ? Męczeństwem czy ocaleniem ?

      Pasjonująca lektura filmowa !

      Grają : Andrew Garfield, Adam Driver, Liam Neeson.

      Swawolnie pozwolę sobie na odrobinę szaleństwa ;]
      Może się tekst ów na coś przyda ? :
      [ 13 od dołu ] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=1#p169511037
      • barbasia1 Re: 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 04.04.21, 18:30
        O widzisz, czytasz w mych myślach, dziękuję za link , bo chciałam Cię przeczytać.
        • grek.grek Re: 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 05.04.21, 09:17
          barbasia1 napisała:

          > O widzisz, czytasz w mych myślach, dziękuję za link , bo chciałam Cię przeczytać.


          Barbasiu, jestem uszczęśliwiony i zaszczycony ! :]

          A czy udało Ci się obejrzeć film ?
          • barbasia1 Re: 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 06.04.21, 16:53
            Połowę tylko, w nocy. Gdzieś go upoluję.

            Pytałeś kiedyś, co oglądałam. Więc powiem Ci, Wam, że ostatnio oglądam z wielką przyjemnością seriale 4 sezony The Crown, "Kalifat" i "Unortodox". Oczywiście nie w telewizji.

            A w telewizji publicznej wczoraj czyli w wielkanocny poniedziałek obejrzałam dwa bardzo ciekawe dokumenty , pierwszy w TVPKultura opowiadał o burzliwym życiu Sydney'a Chaplina, brata Charliego Chaplina, także aktora i komika (tytuł: "Sydney, brat Charliego Chaplina").
            I drugi "Polski El Greco," to z kolei pasjonująca historia odnalezienia przez dwie zacne panie historyczki sztuki Izabellę Galicką i Hannę Sygietyńską, a potem pełnego komplikacji dowodzenia autorstwa obrazu El Greco „Ekstaza św. Franciszka” na plebanii w Kosowie Lackim.





            • grek.grek Re: 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 07.04.21, 09:09
              barbasia1 napisała:

              >Połowę tylko, w nocy. Gdzieś go upoluję.

              Pytałeś kiedyś, co oglądałam. Więc powiem Ci, Wam, że ostatnio oglądam z wielką przyjemnością seriale 4 sezony The Crown, "Kalifat" i "Unortodox". Oczywiście nie w telewizji.

              A w telewizji publicznej wczoraj czyli w wielkanocny poniedziałek obejrzałam dwa bardzo ciekawe dokumenty , pierwszy w TVPKultura opowiadał o burzliwym życiu Sydney'a Chaplina, brata Charliego Chaplina, także aktora i komika (tytuł: "Sydney, brat Charliego Chaplina").
              I drugi "Polski El Greco," to z kolei pasjonująca historia odnalezienia przez dwie zacne panie historyczki sztuki Izabellę Galicką i Hannę Sygietyńską, a potem pełnego komplikacji dowodzenia autorstwa obrazu El Greco „Ekstaza św. Franciszka” na plebanii w Kosowie Lackim.


              Same interesujące rzeczy, Barbasiu !

              "Milczenie" na pewno uda Ci się złowić, może w telewizji ? Powtarzają co jakiś czas.

              Seriale - znakomicie brzmią ! Jak Ci się podobały ? Jakie wrażenia ? :]

              Dokumenty - też niezłe, masz jak zawsze wyborne oko, niezawodnie udaje Ci się wypatrzyć rzeczy jakże intrygujące ! :]

              A co masz w planach ?

              Czy "Genialną przyjaciółkę" w Kulturze może śledzisz ? :]
            • maniaczytania Re: 23:15 Kultura "Milczenie" [2016] 25.04.21, 12:25
              Cześć Barbasiu- jak miło znów zobaczyć i przeczytać Twoje wpisy :)

              "Polski El Greco" - to rzeczywiście niesamowita historia, nadaje się na film! :)
    • grek.grek 0:05 TVN "Nocny uciekinier" [2016] 03.04.21, 09:51
      Pra-premierrra :]

      Wedle opisu : tytułowymi uciekinierami, gdyż jest ich dwóch, są ojciec i jego 8-letni syn tropieni przez rząd, wojsko, służby, sekciarzy i czort jeden wie kogo jeszcze.

      Powód takiego stanu rzeczy leży w nadzwyczajnych talentach chłopca, obdarzonego szczególnymi umiejętnościami, ale również deficytami, na czele z bezwarunkową koniecznością przebywania w ciemności, źle działa na niego naturalne światło.

      Grają : Michael Shannon, Joel Edgerton, Kirsten Dunst, Adam Driver
      Rezyseria : Jeff Nichols

      Na RT : 83 % z 229 recenzji krytycznych oraz 67 % z 22 tys. opinii widzów.

      Film debiutował na Berlinale, w konkursie głównym, co dla dramatu s-f zapewne stanowi wyróżnienie. I potwierdzenie jakości ? Oceny krytyków są obiecujące, jak widać.
    • grek.grek 0:50 Stopklatka "Lśnienie" [1980] 03.04.21, 10:01
      ALeż klasyka, nieprawdaż ? :]

      I jeszcze z zapowiedzią seansu drugiego : w piątek, o 22:25.

      Wirtuozerska ekranizacja powieści Stephena Kinga przez Stanleya Kubricka, z coraz bardziej przerażającym Jack'em Nicholsonem w głównej roli, w jakże stylowych dekoracjach domostwa na odludziu !

      Pisaliśmy a'propos :]

      Pepsic :

      "Dziwna sprawa z tym filmem, w całości rzeczywiście nuży, ale można się delektować poszczególnymi scenami rozłożonymi na kawałki, bo są fascynujące, co też wczoraj uczyniłam.

      Jeden z internautów napisał, że jakby miał tak niewyjściową żonę, jak Jack Nicholson w "Lśnieniu", to też by zwariował. Złośliwiec jeden;)"

      Barbasia :

      "Kałużynski pisał o tej kwestii gatunkowej tak: Kubrick a i Polański brali i na warsztat popularne w kinie gatunki (Kubrick - horror - "Lśnienie"; science fiction - "Odyseja kosmiczna"; itd, Polański horror diableski - "Rosemary's Baby"; film o wampirach - "Nieustraszeni pogromcy wampirów" itd.) i w połączeniu z wysokimi wymaganiami estetycznymi (m.in. dbałoscią o precyję psychologiczną, styl plastyczny, itd.) wykuwali nich zupełnie nową jakość, niespotykaną do tej pory w kinie. "Od ich wystapienie, powiada Kałużynski - tak się składa, że jest to mniej więcej data "Dziecka Rosemary" - zaczyna się w rozwoju kina epizod, który trwa błyskotliwie do dzisiaj: "film rozrywkowy ARTYSTYCZNY". Leksykon filmowy na XXI wiek, t. V, s. 113.
      / wspominałam zresztą już o tym przy okazji naszej rozmowy o "Dziecku Rosemary"/


      Świetna rzecz. Po raz pierwszy raz oglądałam "Lśnienie"! Aż żałuję , że dopiero teraz!

      Czytałam, że wiele elemenów scenografii, rekwizytów (np. lustra, labirynt), także kolorystyka (czerwień, niebieska poświata), czy też postaci duchów (zamordowane dziewczybki bliźniaczki), ma charakter symboliczny odnoszący się własnie do ludzkiej podświadomości.

      Scena, w której żona odkrywa, że pisana tak pracowicie przez Jacka powieść składa się tylko z jednego zdania "All work and no play makes Jack a dull boy" - przepisanego na setkach stron maszynopisu zrobiła na mnie wrażenie!"

      Niżej podpisany :]

      "Lśnienie" klasa sama w sobie, ta muzyka, nastrój, duszna atmosfera i Jack wypełniający cały ekran sobą. pytanie, jak to zakwalifikować ? to thriller czy horror ? niby są duchy, niby się niewytlumaczalne zjawiska, ale, wg mnie, nie ma jednoznacznej sugestii, ze ludzie nie ulegają po prostu nerwom, stresowi i nie świrują, te rózne postaci, z którym się widują, te fale krwi wyskakujące ze ścian, które widzą mogą być jakąs metaforą ich narastającego przerażenia samą obecnością w tak dziwnym miejscu, wielkością przestrzeni, wielością drzwi, czyli zarazem wielością pytań o to, co za nimi jest, a strach czlowieczy, ze za drzwiami czy rogiem czyha jakieś niebezpieczeństwo jest calkiem naturalną rzeczą; gra wyboraźni, może jest to zapis podświadomości, materializacja wewnętrznych lęków odbywająca się tylko w ich glowach, efektów narastającej frustracji, a realnością jedyną jest pojedynek fiksującego ojca latającego z toporem za rodziną ?"

      [na co odpowiedzi udziela w swym poście Barbasia :)].

      Koniecznie !
      • grek.grek Re: 0:50 Stopklatka "Lśnienie" [1980] 03.04.21, 10:03
        I jeszcze opinia Never, znaleziona rzutem na taśmę ! :

        "Pewnie wszyscy już widzieli, ale jeżeli ktoś się uchował - polecam, to lektura obowiązkowa
        o dziwo King wcale nie był zadowolony z ekranizacji książki i po paru latach zrealizował inną wersję, ale do historii kina przeszła oczywiście ta z niesamowitym Jackiem Nicholsonem"

        Voila ! :]
      • grek.grek 22:25 Stopklatka "Lśnienie" [1980] 09.04.21, 09:33
        Po "Dwunastu gniewnych ludziach" - "Lśnienie" ! Ależ wieczór filmowych klasyków dzisiaj się zapowiada !

        Oto zaiste wirtuozerska ekranizacja powieści Stephena Kinga przez Stanleya Kubricka, z coraz bardziej przerażającym Jack'em Nicholsonem w głównej roli, w jakże stylowych dekoracjach domostwa na odludziu !

        Pisaliśmy a'propos :]

        Pepsic :

        "Dziwna sprawa z tym filmem, w całości rzeczywiście nuży, ale można się delektować poszczególnymi scenami rozłożonymi na kawałki, bo są fascynujące, co też wczoraj uczyniłam.

        Jeden z internautów napisał, że jakby miał tak niewyjściową żonę, jak Jack Nicholson w "Lśnieniu", to też by zwariował. Złośliwiec jeden;)"

        Barbasia :

        "Kałużynski pisał o tej kwestii gatunkowej tak: Kubrick a i Polański brali i na warsztat popularne w kinie gatunki (Kubrick - horror - "Lśnienie"; science fiction - "Odyseja kosmiczna"; itd, Polański horror diableski - "Rosemary's Baby"; film o wampirach - "Nieustraszeni pogromcy wampirów" itd.) i w połączeniu z wysokimi wymaganiami estetycznymi (m.in. dbałoscią o precyję psychologiczną, styl plastyczny, itd.) wykuwali nich zupełnie nową jakość, niespotykaną do tej pory w kinie. "Od ich wystapienie, powiada Kałużynski - tak się składa, że jest to mniej więcej data "Dziecka Rosemary" - zaczyna się w rozwoju kina epizod, który trwa błyskotliwie do dzisiaj: "film rozrywkowy ARTYSTYCZNY". Leksykon filmowy na XXI wiek, t. V, s. 113.
        / wspominałam zresztą już o tym przy okazji naszej rozmowy o "Dziecku Rosemary"/


        Świetna rzecz. Po raz pierwszy raz oglądałam "Lśnienie"! Aż żałuję , że dopiero teraz!

        Czytałam, że wiele elemenów scenografii, rekwizytów (np. lustra, labirynt), także kolorystyka (czerwień, niebieska poświata), czy też postaci duchów (zamordowane dziewczybki bliźniaczki), ma charakter symboliczny odnoszący się własnie do ludzkiej podświadomości.

        Scena, w której żona odkrywa, że pisana tak pracowicie przez Jacka powieść składa się tylko z jednego zdania "All work and no play makes Jack a dull boy" - przepisanego na setkach stron maszynopisu zrobiła na mnie wrażenie!"

        Niżej podpisany :]

        "Lśnienie" klasa sama w sobie, ta muzyka, nastrój, duszna atmosfera i Jack wypełniający cały ekran sobą. pytanie, jak to zakwalifikować ? to thriller czy horror ? niby są duchy, niby się niewytlumaczalne zjawiska, ale, wg mnie, nie ma jednoznacznej sugestii, ze ludzie nie ulegają po prostu nerwom, stresowi i nie świrują, te rózne postaci, z którym się widują, te fale krwi wyskakujące ze ścian, które widzą mogą być jakąs metaforą ich narastającego przerażenia samą obecnością w tak dziwnym miejscu, wielkością przestrzeni, wielością drzwi, czyli zarazem wielością pytań o to, co za nimi jest, a strach czlowieczy, ze za drzwiami czy rogiem czyha jakieś niebezpieczeństwo jest calkiem naturalną rzeczą; gra wyboraźni, może jest to zapis podświadomości, materializacja wewnętrznych lęków odbywająca się tylko w ich glowach, efektów narastającej frustracji, a realnością jedyną jest pojedynek fiksującego ojca latającego z toporem za rodziną ?"

        [na co wyśmienitej odpowiedzi udziela w swym poście Barbasia :)].

        Koniecznie !
        • grek.grek Re: 22:25 Stopklatka "Lśnienie" [1980] 09.04.21, 09:35
          I tak jak wcześniej, zapomniałem dołączyć opinię Never, aaa !

          Natychmiast zatem naprawiam niedopatrzenie :

          "Pewnie wszyscy już widzieli, ale jeżeli ktoś się uchował - polecam, to lektura obowiązkowa
          o dziwo King wcale nie był zadowolony z ekranizacji książki i po paru latach zrealizował inną wersję, ale do historii kina przeszła oczywiście ta z niesamowitym Jackiem Nicholsonem"

          Seans konieczny ! :]
    • grek.grek 1:50 TVP2 "Sicario" [2015] 03.04.21, 10:04
      Późno, ale zawsze warto skoczyć :]

      Mistrzostwo thrillera policyjnego. Rewelacyjne zdjęcia Rogera Deakinsa, złowroga, kapitalnie budująca nastrój, a zarazem dyskretna muzyka Johana Johannssona.

      I fabularny koncept, bazujący na inteligentnej obserwacji, zamiast dość jednoznacznej akcyjności.

      Mamy więc bohaterkę, policjantkę bez życia prywatnego, już "ostrzelaną" w swojej pracy, dowódczynię [chyba idę z duchem czasy, bo napisałem taką odmianę bezwiednie ;)] grupy szturmowej, działającej na pograniczu meksykańsko-amerykańskim w walce z kartelami narkotykowymi.

      I to własnie ona otrzymuje przydział do specjalnej operacji dowodzonej przez jakieś wyższe czynniki. Zaintrygowana nowymi możliwościami, jakie się przed nią otwierają, podczas samej akcji popada jednak w coraz większe zdumienie : jej towarzysze łamią nagiminnie przepisy, naciągają zasady prawa, w zasadzie depczą wszystkie normy, jakie zostały jej wpojone podczas wielu lat nauki i treningu.
      Powstaje też pytanie : jaką ona pełni funkcję w tej aktywności ? Co robi wśród tych zawodowców, niemal komandosów ? Kim jest ten, co ją wybrał ? A zwłaszcza : tajemniczy Latynos, przedstawiający się jako były prokurator ?

      Grupa działa na terenie Meksyku, a jej zamiar polega na wywołaniu zamieszania w paru zapalnych punktach miasta Juarez, węzłowego punktu, gdzie schodzą się interesy i tunele służące do przemytu kokainy z Meksyku do Ameryki oraz aresztowaniu brata jednego z wpływowych bonzów narkobiznesu, tak by uruchomić jego brata i podążyć za nim, niechybnie tam gdzie rezyduje najważniejszy z mafiosów, celem oczywiście jego likwidacji.

      Tak więc, pani policjantka, porównywana tu i tam do Clarice Starling z "Milczenia owiec", bierze udział w wydarzeniu zupełnie dla niej niepojmowalnym, odkrywającym przed nią istnienie rzeczywistości, o jakiej nie miała pojęcia, a zwłaszcza : do której ona sama, ze swoim charakterem i narosłymi w głowie przesądami, nie pasuje.
      Nie chodzi bowiem o to, by wygrać, by narkotykowy biznes zlikwidować, bo dopóki ludzie chcą kokainy czy heroiny używać, dopóki będzie popyt, znajdą się tacy, co zapewnią popyt : rzecz w tym, aby kontrolować rynek i utrzymywać we względnie przewidywalnym i dającym się okiełznać formacie.

      Czy po tak bolesnym uświadomieniu własnej naiwności i donkiszoterii, pani policjantka może jeszcze wrócić do zawodu ?

      I jak reżyser Denis Villeneuve prowadzi ten film, jakie są tutaj sceny [filmowane z góry : wjazd i przejazd policyjnego kordonu do/przez Juarez, nocna akcja w tunelu, z użyciem obrazu idącego z noktowizorów, sekwencja akcji Alejandro aż do zakończenia], a jakie dialogi i nastrój zagadki, odkrywanej detal po detalu, właściwie widz, po sobie sądząc piszę :], trochę siedzi w kieszeni bohaterki, przez nią i dzięki niej i RAZEM z nią dowiaduje się o wszystkim.

      Klasa !
      • grek.grek 1:45 TVP2 "Sicario" [2015] 05.04.21, 10:44
        Bardzo nocą i bardzo warto obejrzeć, gdyby tylko była okazja !

        Mistrzostwo thrillera policyjnego. Rewelacyjne zdjęcia Rogera Deakinsa, złowroga, kapitalnie budująca nastrój, a zarazem dyskretna muzyka Johana Johannssona.

        I fabularny koncept, bazujący na inteligentnej obserwacji, zamiast dość jednoznacznej akcyjności.

        Mamy więc bohaterkę, policjantkę bez życia prywatnego, już "ostrzelaną" w swojej pracy, dowódczynię [chyba idę z duchem czasy, bo napisałem taką odmianę bezwiednie ;)] grupy szturmowej, działającej na pograniczu meksykańsko-amerykańskim w walce z kartelami narkotykowymi.

        I to własnie ona otrzymuje przydział do specjalnej operacji dowodzonej przez jakieś wyższe czynniki. Zaintrygowana nowymi możliwościami, jakie się przed nią otwierają, podczas samej akcji popada jednak w coraz większe zdumienie : jej towarzysze łamią nagiminnie przepisy, naciągają zasady prawa, w zasadzie depczą wszystkie normy, jakie zostały jej wpojone podczas wielu lat nauki i treningu.
        Powstaje też pytanie : jaką ona pełni funkcję w tej aktywności ? Co robi wśród tych zawodowców, niemal komandosów ? Kim jest ten, co ją wybrał ? A zwłaszcza : tajemniczy Latynos, przedstawiający się jako były prokurator ?

        Grupa działa na terenie Meksyku, a jej zamiar polega na wywołaniu zamieszania w paru zapalnych punktach miasta Juarez, węzłowego punktu, gdzie schodzą się interesy i tunele służące do przemytu kokainy z Meksyku do Ameryki oraz aresztowaniu brata jednego z wpływowych bonzów narkobiznesu, tak by uruchomić jego brata i podążyć za nim, niechybnie tam gdzie rezyduje najważniejszy z mafiosów, celem oczywiście jego likwidacji.

        Tak więc, pani policjantka, porównywana tu i tam do Clarice Starling z "Milczenia owiec", bierze udział w wydarzeniu zupełnie dla niej niepojmowalnym, odkrywającym przed nią istnienie rzeczywistości, o jakiej nie miała pojęcia, a zwłaszcza : do której ona sama, ze swoim charakterem i narosłymi w głowie przesądami, nie pasuje.
        Nie chodzi bowiem o to, by wygrać, by narkotykowy biznes zlikwidować, bo dopóki ludzie chcą kokainy czy heroiny używać, dopóki będzie popyt, znajdą się tacy, co zapewnią popyt : rzecz w tym, aby kontrolować rynek i utrzymywać we względnie przewidywalnym i dającym się okiełznać formacie.

        Czy po tak bolesnym uświadomieniu własnej naiwności i donkiszoterii, pani policjantka może jeszcze wrócić do zawodu ?

        I jak reżyser Denis Villeneuve prowadzi ten film, jakie są tutaj sceny [filmowane z góry : wjazd i przejazd policyjnego kordonu do/przez Juarez, nocna akcja w tunelu, z użyciem obrazu idącego z noktowizorów, sekwencja akcji Alejandro aż do zakończenia], a jakie dialogi i nastrój zagadki, odkrywanej detal po detalu, właściwie widz, po sobie sądząc piszę :], trochę siedzi w kieszeni bohaterki, przez nią i dzięki niej i RAZEM z nią dowiaduje się o wszystkim.

        Klasa !
    • grek.grek 2:20 TVN "Zaginiona dziewczyna" [2014] 03.04.21, 10:09
      Replay z ostatniego dnia marca. I nie tylko ;] Ekranizacja niezłej powieści Gillian Flynn.

      Może o filmie bez spoilerów, w formie wrażeń na gorąco spisanych ? ;]


      Bbardzo przewrotny thriller, który przez miedzę sąsiaduje z dramatem psychologicznym.

      Spróbuje za wiele nie zdradzić, bo tutaj jest jednak kilka zwrotów akcji :]

      Amy i Nick są małzeństwem. W dniu 5 rocznicy - Amy nagle znika. Wszyscy zaczynają jej szukać, zawiadomiona zostaje policja, ogłoszenia pojawiają się w telewizji i na bilboardach.

      Mąż Nick też się angażuje, ale prowadząca śledztwo Rhonda Boney zupełnie mu nie ufa, podobnie jak pomagający jej miejscowy policjant, który Nicka jakoś nigdy nie lubił.

      Boney kopie głęboko, nawet śledzi Nicka, żeby dowiedzieć się, co ukrywa, bo przecież coś musi ukrywać.

      Rozpętuje się kocioł medialny, bo oni lubią takie sprawy. Im dalej w las, im więcej tropów i śladów, im więcej gaf popełnianych przez Nicka, a mozę nieostrożności ?, tym większe zaciekawienie całą historią i coraz bardziej fantastyczne podejrzenia.

      Nicka wspiera tylko jego siostra, Margo.

      Jednocześnie pojawiają się retrospekcje, które sa zapisami z dziennika prowadzonego przez Amy i opowiadają historię ich małzeństwa, ale... czy to opowieśc za grobu ? czy może Amy uciekła od męża ? Jesli zza grobu, to jak do tego doszło ? A jesli uciekła, to dlaczego ?

      Nick dowiaduje się o rzeczach, o których nie wiedział wcześniej : czy naprawdę jest zaskoczony ? a może udaje zaskoczenie ?

      pytania mnożą się, a czas odmierzany jest kolejnymi numerami "dni od zniknięcia".

      mniej więcej w środku filmu następuje zwrot akcji, wraz z wyjaśnieniem sensu całej historii, jaką do tej pory oglądaliśmy.

      I to wcale nie jest koniec, ba - to tak naprawdę dopiero początek właściwej opowieści, której bohaterką jest osobowośc niewątpliwie trudna i specyficzna, inteligentna, złośliwie krytyczna wobec świata i otoczenia, obserwując którą zadajemy sobie pytanie, które pada na początku i na końcu filmu : "Co masz w głowie ? o czym naprawdę myślisz ?".

      ekonomia filmu jest skrupulatna i imponująca, przez 2 i poł godziny każda scena ma znaczenie dla dalszego ciągu, w w efekcie - do zakonczenia - filmu.

      A puenta jest naprawdę osłupiająca i wieje nieco grozą, choć nie jest to groza z psycho-horrorów :]

      moim zdaniem : jest w niej również jakiś rodzaj krytyki społecznej, uzależnienia psychicznego od pewnych norm społecznych, które paraliżuje ludzi na jakimś poziomie funkcjonowania.

      przy okazji obserwujemy mechanizm działania mediow, mamy tokszoły, są dziennikarze i ekipy telewizyjne koczujące pod domem, nakręcające sie spirale coraz bardziej idiotycznych sugestii, kreowanie wrogów publicznych, rozdmuchiwanie drobiazgów do rangi dowodów w sprawie kryminalnej, ferowanie wyroków itd.

      czy mamy też tutaj do czynienia z psychopatią, a może z miotaniem się w świecie, z którego chce się uciec i nie można ?

      W pewnym momencie cały plan działania jednego z bohaterów bierze w łeb z powodu utraty zabezpieczenia ekonomicznego. podziwiając sposób w jaki zmienia taktykę, nie sposób nie pomyśleć, jak jedno wydarzenie może zmienić wszystko, wywrócić do góry nogami, w tym wypadku : uratować komus życie ! chociaż... kiedy zabrzmi finałowa muzyka - sądzę, że pojawi/a się pytanie : czy to naprawdę można nazwac "uratowaniem życia" ?

      żadnych eksperymentów formalnych, David Fincher tego nie potrzebuje, wie jak ma wyglądać film, by wciągnąć i pochłonąć bez reszty.

      tutaj ogromne, kluczowe znaczenia ma psychologia, tak naprawdę jest to rozgrywka na najwyższym poziomie manipulacji i kłamstwa między ludźmi, którzy niewiele o sobie tak naprawdę wiedzą.

      A jednocześnie pada sugestia : strzeżcie sie drewnianej rocznicy ślubu, 5 rok jest kryzysowy ! ;]

      Ben Affleck pozostaje sobą i własnie takiego go potrzeba, aby na jego tle błyszczała jak diament Rosamund Pike, która gra rolę znakomitą, porusza się w róznych rejestrach, przechodzi między róznymi formami ekspresji, jest doskonała.

      miło widzieć ciekawe aktorki na drugim planie : Carrie Coon gra coraz bardziej skonfundowaną wydarzeniami siostrę Nicka, a Kim Dickens policjantkę Rhondę, profesjonalną, przenikliwą ale i uzbrojoną w lekką ironię.

      dziwne koperty, znaleziska w garażach, kolejne fakty i odkrycia, które zmieniają zupełnie pogląd na relację małzeńską, bohater kontra społeczna mania kontroli jednostki.

      A i tak koniec końców pozostałem z uczuciem mimowolnego podziwu dla showrunnera tej całej historii, nie tylko autorki scenariusza i reżysera z ekipą, ale tego kto w całym tym filmowym przedstawieniu pociąga za wszystkie sznurki.

      I mozna by powiedzieć : zło powinno zostać ukarane, przykładnie. TYle że na końcu nie wiadomo, z czym mamy do czynienia : czy to zło ? kim jest autor tej całej maskarady ? może nie jest zły, ale uwikłany w rzeczywistość, z której próbuje uciec ?

      ostatecznie, odniosłem wrażenie, że w finale mamy tylko uwikłanych bohaterów, nie ma nikogo kto naprawdę triumfuje dlatego, bo spełnił swoje marzenie czy cel. To są raczej cele zastępcze, wymuszone, te prawdziwe i pierwsze - poszły w rozsypkę.

      zaskakujący film, rozwijający się coraz bardziej frapująco, od dośc schematycznych początków do zupełnie nieoczekiwanych i oryginalnych rozwiązań w dalszej części.

      bardzo, bardzo dobre kino ! :]

      aż żałuję, że więcej nie mogę napisać :] nie popsuję Wam tego seansu, tutaj nie wolno zdradzać żadnych szczegółów :]

      szalenie jestem ciekaw Waszych recenzji po obejrzeniu ! oby już niebawem !



    • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 03.04.21, 10:13
      Czyli, wszystkie filmy wybitne, warte uwagi, oryginalne albo tak wdzięcznie przestrzelone, iż koniecznie trzeba je obejrzeć ;], puszczane w godzinach dla nocnych marków :]

      Tej nocy : teoretycznie nie aspirujące do wybitności, ale mające potencjał wrażeniowy kino amerykańskie :]

      3:35 TVN7 ; "Piekielna głębia" [1999 r.]

      Akcja rozgrywa się w jakże tajnymlaboratorium, gdzie trwają wytężone badania nad pozyskiwaniem cennych dla ludzkiego zdrowia substancji wytwarzanych przez organizm rekinów.

      Sytuacja się komplikuje aż do karkołomnej sensacji, kiedy w tym przybytku nauki i postepu dochodzi do awarii, a rekiny atakują ludzi, którzy usiłują wydostać się na zewnątrz ganiając ile sił w nogach po korytarzach układających się w istny labirynt.

      Całkiem niezłe kino szybkiej akcji surwiwalowej, choć oczywiście miejscami nagromadzenie efektów specjalnych przekracza pewne normy, a reżyserowi jakoś bardziej chodzi o widowiskowo kłapiące zębami groteskowe rekiny niż o psychikę ludzi uwięzionych w pułapce :]

      Reżyseria : Renny Harlin
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 04.04.21, 10:15
        Tej nocy : czy mnie oczy nie mylą ?, znów złoci się kino amerykańskie, a polskie w odwrocie ! ;]

        W TVN7 : "Niesamowity jeździec" Clinta Eastwooda, jako reżysera i aktora w roli głównej, wprost z jego najlepszego emploi.

        Film z 1985 roku.

        Western z podtekstem ewangelicznym, jak przypowieść społeczno-egzystencjalna :]

        Prości poszukiwacze złota na dalekim Zachodzie stają wobec konfliktu z zamożnym i bezwzględnym obszarnikiem, dążącym do zabrania im działek oraz wyrzucenia precz. Podczas gdy ona ma forsę, wpływy i wynajętych bandytów na swoich usługach, oni nie mają żadnej zdolności defensywnej, więc ich los wygląda na przesądzony.

        Wtedy w okolicy pojawia się jeździec znikąd, podający się wprawdzie za pastora i noszący do kolacji koloratkę, lecz zbyt biegły w posługiwaniu się bronią, by uchodzić wyłącznie za duchownego.

        Staje po stronie uciskanych rodzin, przywraca im nadzieję, fascynuje zarówno córkę, jak i żonę gospodarza, który przyjmuje go pod swój dach, a bogacza prowokuje najpierw do złożenia propozycji korupcyjnej, a gdy ją odrzuca - zakontraktowania bandy zimnych jak głaz najemników do zabicia pastora - a raczej : anioła stróża ? wytwór percepcji zbiorowej ? ducha wiecznej boskiej sprawiedliwości ? - i ostatecznego położenia kresu całej awanturze.

        Poniekąd klasyka ;]
        • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 04.04.21, 10:17
          No i zapomniałem o tym, co najważniejsze :]

          Początek o 3:30 ! O godzinie 3:30 początek :]

          A jednocześnie - zanosi się na powtórkę w porze wcześniejszej : w przyszłą niedzielę, o 22:25.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 06.04.21, 10:09
        Tej nocy : dwie propozycje, kino społeczne polskie oraz amerykańska impresja hollywoodzka :]

        Oto zatem :

        1:05 Stopklatka - "Milioner" [z 1977 r.] w reż. Sylwestra Szyszko, z kapitalnym Januszem Gajosem w głównej roli : mamy tutaj pana z małej wioski, wygrywającego fortunę na loterii, a przez to popadającego w permanentny konflikt z otoczeniem zazdrosnym, zawistnym , ale również wytrwale kłutym w oczy kolejnymi przedsięwzięciami nagle wzbogaconego sąsiada, nawet jesli są to pieniądze wydane sensownie i na rozwój gospodarstwa, a tylko okazjonalnie na zbytki [ach, ta pani żona ! ;)].

        Nie pomogą gesty, prezenty, honorowe "stawianie", ba ! : im bardziej milioner rozdaje, tym cięższego rodzaju niechęć wśród bliźnich swych wzmaga !

        Gdyby się na coś mogła przydać kiepska, ale z sercem pisana recenzja opisowa, służę zajadle ;] :

        7 wątek od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,168333930,168333930,Ojej_co_tu_wybrac_2019_7_vol_105_.html?s=5#p168379626

        oraz :

        3:35 w Kulturze - "Mój tydzień z Marilyn" [2011 r.] Simona Curtisa :

        film nostalgicznie przypominający czasy, gdy omawialiśmy premiery wystawiane w Kocham Kino :]

        Scenariusz powstał na podstawie wspomnień chłopaka, pracującego przy filmie "Książę i aktoreczka" [1956 r.], gdzie pełnił rolę asystenta i miał okazję zawrzeć znajomość z samą Marilyn Monroe, obserwując z bliska wybuchające na planie konflikty z jej udziałem oraz na osobności, podczas rozmów i wspólnych wypraw w teren, dostrzegając jak złożoną w istocie osobowością, nieszczęśliwą prywatnie kobietą, delikatną psychicznie konstrukcją, pozostaje sama pani aktorka.

        W roli ikony kina popularnego - Michelle Williams, ikona kina niezależnego ;]
        Obok niej : Eddie Redmayne, Kenneth Branagh [Laurence Olivier], Dougray Scott [Arthur Miller], Julia Ormond [Vivien Leigh].

        A wspomniana zdań wymiana po premierze - voila :]

        2 wątek od dołu się wspinając :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,149897557,149897557,Ojej_co_tu_wybrac_2014_3_vol_41_.html#p150093742

      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 08.04.21, 09:46
        Tej nocy : kino polskie :]

        o 3:55 w Kulturze - "Bajland" [2000 r]. w reżyserii Henryka Dederko, z Wojciechem Pszoniakiem, Emilem Karewiczem, Magdą Teresą Wójcik i wieloma innymi asami w obsadzie.

        Fabuła rzecze bezlitosną prawdę o polityce polskiej,przechodzącej od peerlowskiej "dyktatury ciemniaków", tudzież towarzyszy Szmaciaków do siedliska najrozmaitszych łobuzów, cwaniaków i zwykłych drani, przedstawionej tutaj na konkretnym przykładzie kampanii wyborczej w pewnej miejscowości na terenie kraju, z udziałem sytuacji symbolicznych, a niekiedy groteskowych.
        Cóż, pozostaje nadzieja na ucywilizowanie, w miarę wzrostu kultury demokratycznej i wypracowywania standardów na poziomie krajów skandynawskich, Beneluxu czy Niemiec. Byle tylko jakiś podstępny podmuch wiatrów historii nie zepchnął nas z tej drogi ;]

        Film do złapania via niezawodny YouTube :] :

        www.youtube.com/watch?v=V6f_OTSCR6k
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 09.04.21, 10:00
        Tej nocy : bardzo dobre, współczesne kino polskie !


        3:00 w Stopklatce - "Lincz" [2010], w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza.

        Wg mnie, bardzo dobra filmowa rekonstrukcja zdarzeń z Włodowej, szeroko relacjonowanych w mediach. Kilku miejscowych mężczyzn dotkliwie pobiło, a wg sądu - zabiło, groźnego bandytę biegającego po okolicy z tasakiem, a wcześniej bijącego kobiety i grożącego śmiercią dzieciom.

        Mimo próśb i wezwań, policja nie pomogła, przez co państwo działali w stanie wyższej konieczności, choć oczywiście powstaje pytanie : a nie mogli go związać, musieli zaraz okładać kijami ?

        Cóż, łatwo mówić z dystansu, nie będąc w wirze zdarzeń. Wiadomo, iż zawiodło państwo, a obywatele chronili swoje rodziny w taki sposób jaki uznali za skuteczny w danym momencie. Dzięki zatrudnieniu obrotnej pani adwokat [z pieniędzy zebranych w całej wsi] oskarżeni wyszli z aresztu, gdzie doznali licznych krzywd ze strony współosadzonych, sąd skazał ich na więzienie, ale prezydent ówczesny, Lech Kaczyński, mocą urzędowego rozporządzenia uniewinnił ich, zamieniając więzienie na 10-letni okres zawieszenia.

        Pan reżyser sprawnie sobie poczyna, dzięki jego inwencji narracyjnej i zaangazowaniu dobrych, profesjonalnych aktorów filmowa historia nie szeleści papierem, utrzymuje zainteresowanie, ale nie szantażuje emocjonalnie, uczciwie przedstawiając również czarny charakter, jako człowieka przegranego, zdegradowanego przez system, ktoś nawet posunął się do porównania go z bohaterami Dostojewskiego.

        Generalnie, w konstatacji wybrzmiewa wniosek, iż każda ze stron tego dramatu ma własne, przekonujące argumenty dla obrony własnych racji i zachowań, także policja, także prokuratura, cóż : czasami tak bywa, winnby jest fatalny splot pechowych okoliczności.

      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 10.04.21, 10:25
        Tej nocy złocą się trzy filmy, w tym dwa polskie, koniecznie :]


        start o 3:05 - w Kulturze : "Koneser" [2013 r.] w reżyserii znakomitego Giuseppe Tornatore.

        Film jakże stylowy, urodziwy, z wyrazistą aurą, oraz : z wydaje się iż zawikłaną, ale wkrótce zaskakująco czytelną intrygą, oraz puentą sugerującą iż miłość, taka bułhakowowska wręcz, może dopaść człowieka nawet wtedy, gdy już wydaje mu się, iż zabarykadował się przed nią niezawodnie. I skrzywdzić, zdruzgotać, a zarazem ocalić i dać nowe życie.

        Rezyseruje Giuseppe Tornatore.

        Wyborny Geoffrey Rush w głównej roli, obok niego : Sylvia Hoeks, Jim Sturgess oraz Donald Sutherland.

        O filmie świetnie pisały :

        Mozambique :

        w 4 wątku od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,152436781,152436781,Ojej_co_tu_wybrac_2014_8_vol_46_.html?s=2#p153284838oraz
        Siostra :

        13 od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,162881335,162881335,Ojej_co_tu_wybrac_2016_12_vol_74_.html?s=3#p163037467

        następnie :

        3:35 w Stopklatce : "Kroll" [1991 r.] debiut Władysława Pasikowskiego, ze wszystkimi elementami składającymi się na jego koncept : męskie koleżeństwo, prawość pod maską cynizmu, złe kobiety ;], jeszcze gorszy świat dookoła, lapidarne odzywki, zdecydowane gesty.

        Fabuła polega na ucieczce z jednostki wojskowej rekruta, zaniepokojonego wieścią o romansie swojej dziewczyny, oraz pościgu wysłanym w celu dyskretnego sprowadzenie go z powrotem, gdyż zapowiada się kontrola wyższych czynników i gdyby coś takiego wyszło na jaw, cała instytucja miałaby się z pyszna.

        W obsadzie : Olaf Lubaszenko, Bogusław Linda, Cezary Pazura, Maciej Kozłowski, czyli jak zwykle ;]


        wreszcie :

        4:00 w TVP2 : ""Moje pieczone kurczaki", to jest z kolei polskie kino offowe z 2002 roku, z Agatą Kuleszą w głównej roli.

        Rzecz o polskim młodym małzeństwie, z dzieckiem, które wraca do kraju po kilku latach w Kanadzie i z pomocą zarobionych tam pieniędzy próbuje się jakoś zainstalować w aktualnej rzeczywistości.

        A łatwo nie jest. Mieszkanie u matki pani żony, kłopoty ze znalezieniem pracy, na tym tle pierwsze małzeńskie niesnaski i sprzeczki.

        Wreszcie pan otwiera uliczną budkę ze smażonymi kurczakami, a pani studiuje sztukę reżyserską na zajęciach akademickich z nadzieją na finansowe sukcesy na polu filmu.

        Kurczaki jakoś słabo idą, ale pan się nie poddaje. A pani żona , zachęcona przez wykładowcę, swój pierwszy film kręci właśnie o mężu i jego codziennej pracy.

        Koniec jest optymistyczny, że jakoś to będzie, poradzą sobie, grunt żeby byli razem i wspierali się.

        Warto, w razie czego, bo nocą późną seans ;], obejrzeć :] Może nagrać ?

        Przyjemny dla oka i ucha realizm w temacie, dialogach, postawach, relacjach międzyludzkich.


        Zatem :

        voila ! :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 11.04.21, 10:05
        Tej nocy : trzy propozycje, w tym dwie polskie ! :]


        2:15 - wczoraj w Kulturze, dziś w TVP1 : Koneser" [2013 r.] w reżyserii znakomitego Giuseppe Tornatore.

        Film jakże stylowy, urodziwy, z wyrazistą aurą, oraz : z wydaje się iż zawikłaną, ale wkrótce zaskakująco czytelną intrygą, oraz puentą sugerującą iż miłość, taka bułhakowowska wręcz, może dopaść człowieka nawet wtedy, gdy już wydaje mu się, iż zabarykadował się przed nią niezawodnie. I skrzywdzić, zdruzgotać, a zarazem ocalić i dać nowe życie.

        Rezyseruje Giuseppe Tornatore.

        Wyborny Geoffrey Rush w głównej roli, obok niego : Sylvia Hoeks, Jim Sturgess oraz Donald Sutherland.

        O filmie świetnie pisały :

        Mozambique :

        w 4 wątku od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,152436781,152436781,Ojej_co_tu_wybrac_2014_8_vol_46_.html?s=2#p153284838oraz
        Siostra :

        13 od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,162881335,162881335,Ojej_co_tu_wybrac_2016_12_vol_74_.html?s=3#p163037467

        następnie :

        2:40 w Stopklatce - "Komornik" Feliksa Falka, z 2005 roku.

        Z dobrą rolą Andrzeja Chyry, świetnym montażem i scenariuszem dzielącym film na dwie nierówne połowy : w pierwszej mamy kilka dni z codziennej zawodowej roboty diabelnie ambitnego tytułowego komornika : jegomość nikomu nie przepuści, gotów iść na udry z całym środowiskiem i wszędzie pozyskiwać wrogów, ale powołując się na działanie zgodne z kodeksami prawa i profesjonalizmem, a że kompletnie bez serca dla ludzkiej niedoli - cóż, wg niego taki już ten świat jest, nie jego w tym wina, może częściowo również zasługą atmosfery domu rodzinnego, o czym sam napomyka zdawkowo.
        A potem nagle uporządkowana rzeczywistość bezlitosnego pracoholika oddanego karierze pęka i rozpada się na kawałki, za przyczyną kilku bardzo dotkliwych wstrząsów pan komornik wypada z własnej orbity i ląduje na ścianie, niczym postać z komiksów.

        Doświadczony tragediami próbuje spłacić swój dług wobec społeczeństwa, odrobić straty, przeprosić i wesprzeć tych, którym wcześniej dawał się we znaki. Ludzie są jednak dla byłego egzekutora długów tak nieprzyjemni jak on wcześniej dla nich był, w jego ekspiację nikt nie wierzy.

        Oczywiście, film powstał z zamierzeniem takiego właśnie poprowadzenia fabuły, ale ciągle mam wątpliwości a'propos tej drugiej części, nawet jeśli wiarygodnie wynikającej z charakteru zaistniałych wydarzeń, to jednak miejscami jakby nieco zbyt naiwnej, momentami kiczowatej nawet [wątek z figurką Matki Boskiej], idącej chyba o jeden krok za daleko, odwracającej bohatera o 180 stopni, co wydaje mi się zbyt zamaszystym dryblingiem reżyserskim :] A gdyby nim tylko zachwiać, i dopiero na samym końcu zostawić w konfuzji, w tym pierwszym momencie zastanowienia nad sobą i swoją strategią życiowo-profesjonalną, dalsze losy zostawiając interpretacji widza, skupiwszy się na drodze dojścia do intymnej refleksji ?

        Lecz czy wypada mi polemizować z autorem, chyba niekoniecznie, więc tutaj się zatrzymam, choć i tak chyba wyszedłem o jeden krok poza linię bezpieczeństwa ;]

        Tak czy owak : film zdecydowanie udany technicznie i warsztatowo wyborny, ciekawy i wartość wieloraką posiadający niebagatelną !


        wreszcie :

        2:55 w Dwójce : "Weiser" [2000 r.] w reż. Wojciecha Marczewskiego.

        Ekranizacja powieści Pawła Huellego.
        Z przyczyn oczywistych okrojona, pomijająca wiele cennych wątków i sekwencji [choćby meczu piłkarskiego czy wizyt w zoo] z przyczyn technicznych : mimo wszystko niekoniecznie odbijająca nastrój oryginału, skupiona na lękach eksponowanej postaci dojrzałego Pawła przemieszanych zaledwie z przeżyciami tego samego bohatera w wieku dziecięcym, w powieści będących lwią częścią opowieści, komentowanej przez dorosłe wcielenie, odbywające krótkie spotkania z byłymi towarzyszami zabaw.
        O ile w powieści rzecz polega, w mniemaniu niżej podpisanego, na niemożliwości dokładnego odtworzenia oraz zinterpretowania przeszłości, dotkliwej tęsknocie za nieistniejącym już światem oraz mityczną krainą przygód dzieciństwa, zawieszonych w czasie i przestrzeni, dla których postać Weisera jest tylko jaskrawą ekspozyturą i oznaczeniem, o tyle w filmie młodociany żydowski czarodziej, ustalenie jego dalszych losów po wybuchu w tunelu, staje się celem samym w sobie, popartym narracją niemal z kina grozy :]

        Wg mnie, można w tej historii dostrzec również wątki odnoszące się do znaczenia szeroko pojętej kultury żydowskiej, symbolicznie ujętych jej mistycyzmu i egzotyki, zanikającej z wolna w społecznych realiach Polski czasów socrealizmu, zwłaszcza w kontekście antysemityzmu patronującego zdarzeniom z roku 1968.

        Zaryzykowałbym teorię, że "Weiser" wciąż czeka na dobrą adaptację, nie tyle może filmową, co serialową :] Miniserial złożony z czterech godzinnych odcinków zapewne byłby odpowiednio pojemny, by zmieścić klimat, fabułę i dawnego Gdańska powieściowy czar ;]

      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 12.04.21, 09:52
        Tej nocy : kanon francuskiego kina gatunkowego !


        2:15 w Kulturze : "Szpicel" [1962 r.] francuski ciemny kryminał samego mistrza gatunku Jean-Pierre'a Melville'a, adaptującego powieść Pierre'a Lesou.

        Oczywiście, głównymi bohaterami są przestępcy, planujący dochodowy skok, lecz nieoczekiwanie nakryci przez policję i postawieni wobec trudnych dylematów, rozpiętych pomiędzy gangsterskim honorem, lojalnością wobec partnerów po fachu, a chęcią uniknięcia możliwych sankcji prawnych, czyli więzienia, sprowadzających ich etyczne wybory do decyzji charakterystycznych dla postaci antycznych, czyli beznadziejnych i skazanych na porażkę w zderzeniu z bezlitosną naturą fatum.

        W głównych rolach : Jean-Paul Belmondo, Serge Reggiani, Jean Dessaily.

        Muzyka Paula Misrakiego.

        Voila ! :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 13.04.21, 09:55
        Tej nocy : złoci się świetne kino melodramatyczne ! :]

        2:30 w TVP2 : "Carol" [2015] w reżyserii Todda Haynesa.

        Historia romansu dwóch kobiet, eleganckiej damy salonowej i młodszej od niej ekspedientki z domu handlowego, a przy okazji artystki fotograficzki. Rzecz się dzieje w latach 50-tych, w Nowym Jorku, a więc w czasach kiedy takie podobnego charakteru relacje niosły ze sobą ryzyko skandalu, społecznego wykluczenia i degradacji środowiskowej, wymagały więc nie lada odwagi, a przede wszystkim znamionowały prawdziwą namiętność przekraczającą granice strachu i konformizmu.

        Mamy w archiwum doskonały opis i recenzję Siostry ! KOniecznie warto przeczytać ! [ 5 wątek od góry] :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,165521916,165521916,Ojej_co_tu_wybrac_2018_2_vol_88_.html?s=5#p165635815
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 15.04.21, 09:44
        Tej nocy : dwukrotnie kino polskie ! :]


        Najpierw :

        2:55 w Stopklatce - "Milioner" [z 1977 r.] w reż. Sylwestra Szyszko, z kapitalnym Januszem Gajosem w głównej roli : mamy tutaj pana z małej wioski, wygrywającego fortunę na loterii, a przez to popadającego w permanentny konflikt z otoczeniem zazdrosnym, zawistnym , ale również wytrwale kłutym w oczy kolejnymi przedsięwzięciami nagle wzbogaconego sąsiada, nawet jesli są to pieniądze wydane sensownie i na rozwój gospodarstwa, a tylko okazjonalnie na zbytki [ach, ta pani żona ! ;)].

        Nie pomogą gesty, prezenty, honorowe "stawianie", ba ! : im bardziej milioner rozdaje, tym cięższego rodzaju niechęć wśród bliźnich swych wzmaga !

        Gdyby się na coś mogła przydać kiepska, ale z sercem pisana recenzja opisowa, służę zajadle ;] :

        7 wątek od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,168333930,168333930,Ojej_co_tu_wybrac_2019_7_vol_105_.html?s=5#p168379626

        Następnie :

        3:25 w Kulturze : "Dotknięcie ręki" [1992 r.] w reż. Krzysztofa Zanussiego.

        Fabularny początek : młody muzyk słyszy we śnie urywek melodii, nie daje mu ona spokoju, więc odwiedza dawnego mistrza, kompozytora, który nie tworzy od wielu już lat, prosząc go, by ten muzyczny wątek rozwinął i stworzył na jego podstawie pełnoprawne dzieło.

        W głównej roli Max Von Sydow, ale też Aleksander Bardini oraz Beata Tyszkiewicz.

        Brzmi interesująco, ale godziLLa emisji iście ambarasująca [dziś ;)] :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 16.04.21, 09:59
        Tej nocy : złoci się współczesne, klasowe kino polskie !


        3:05 w Stopklatce : "Obława" [2012 r.] w reżyserii Marcina Krzyształowicza.

        "Mocny obraz wojny, która niszczy ludzi, sprowadza ich niemal do poziomu zwierząt. Aby przetrwać, coś zjeść, przeżyć do następnego dnia", napisała Siostra znakomicie.

        Wojna, partyzantka, okupacja w zupełnie innej poetyce niż zwykle : turpistycznej, surowej, wulgarnej językowo i estetycznie zgrzebnej, wesołe piosenki z adaptera puszczają raczej Niemcy, a stają się one tłem dla kolejnych śmierci.

        Poszarzałe, sfatygowane twarze, zimne oczy, wycieńczenie psychiczne, nerwy w proszku, rozpaczliwe chwytanie się libido.

        Ludzie dostosowują do tych scenografii swoją moralność : żona zdradza konfidenta i donosi na niego partyzantom; partyzancka dziewczyna donosi na kolegów Niemcom, aby zrealizować własny program; partyzant wykonuje egzekucje na zdrajcach, by zagłuszyć wyrzuty sumienia z powodu własnego tchórzostwa w chwili próby. Konflikt moralny goni dylemat etyczny i popędza wyrzutami ledwie dychającego sumienia. Rasowa wojenna psychodrama.

        Wszyscy umieją cierpieć, nienawidzić, zdradzać, kłamać i bluzgać, żadnych "Zakazanych piosenek" podnoszących morale, same złe emocje, czepianie się słuszności wyborów pachnących brakiem honoru, pragnienie przetrrwania za wszelką cenę, zdrada usprawiedliwiana w sposób równie wątpliwy, co ona sama popełniona. Same wraki ludzkie na tej mieliźnie.

        Znakomita wizja reżysera Marcina Krzyształowicza.

        Siostra zauważyła podobieństwo fimu do dawnych radzieckich dramatów wojennych, Pepsic odnalazła umiejętnie wykorzystane motywy z "Idź i patrz", Barbasia odniosła się do utworu "Do piachu' Tadeusza Różewicza i filmu "Na melinę" Stanisława Różewicza.

        Klasowa robota !

        Grają : Marcin Dorociński, Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Weronika Rosati.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 17.04.21, 09:49
        Tej nocy : kinu amerykańskich mistrzów spróbuje dotrzymać kroku kino polskiego autora :]


        o 4:00 w Stopklatce : "Superprodukcja" [2002 r.] Juliusza Machulskiego.

        Komuś tu krytycy filmowi musieli solidnie na odcisk nastąpić, skoro przedstawiciel tej profesji przedstawiony zostaje najpierw jako arogant, potem - maminsynek, a wreszcie - ciapa ;]

        Z drugiej strony, cała branża dostaje po uszach : film produkuje mafioso, do głównej roli wpycha swoją kochankę, której nawet lekcje aktorstwa u Krystyny Jandy nie pomagają, bo żeby się czegoś nauczyć, to trzeba mieć odpowiednie instrumentarium między uszami ;], reżyser klnie jak szewc, aktor pierwszoplanowy, to rekordowy kabotyn, który na konferencję prasową wchodzi boso, uprzednio zdejmując buty tak, by go nikt nie przyłapał ;]; do tego ziejący oburzeniem wobec kina komercyjnego intelektualiści kina, którym emfaza przechodzi na bankiecie przedmieerowym, no i koniecznie wielka wiśnia na torcie, czyli farsowy wątek kryminalnej intrygi międzynarodowej, żeby ośmieszyć kręcone na upartego komedie kryminalne i kiepskie sensacje.

        Sporo tego, a przecież główny wątek dotyczy bystrego krytyka filmowego, który pada ofiarą własnej inteligencji. Mafioso producent uznaje, że skoro krytyk uznaje polskie kino za kompletny chłam, i zdarza mu się mówić, że reżyseria to betka, jeśli są pieniądze i scenariusz, należy złożyć mu propozycję nie do odrzucenia. A nuż okaże się następcą Truffauta ? Żart, kogo by to obchodziło, rzecz w tym, by nakręcił komercyjną, jakby to nazwał jeden z wybitnych polskich aktorów, "kaszanę" ;]

        I komedia oraz drwina Juliusza Machulskiego na tym polega, że ten krytyk nawet tej "kaszany' nie może poprowadzić, bo fach reżysera okazuje się dla niego zupełnie czarną magią. A zrezygnować nie może, gdyż mafioso posiada narzędzia szantażu i perswazji, mnie lub bardziej dotkliwe, wobec których odmówić mógłby mu tylko potencjalny samobójca.

        W sumie, niezla satyra na polskie kino ówczesnej, albo w ogóle na kino ? wszak takim go właśnie wymyślono, zanim się uszlachetniło, rozwinęło i odnalazło język artystyczny : jako banalną rozrywkę dla ludzkości mniej oblatanej w ksiązkach, mniej wysmakowanej dla teatru, o sztukach operowych czy filharmonicznych nie wspominając ;]

      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 18.04.21, 10:13
        Tej nocy : trzy polskie filmy ! Voila ! :]


        2:55 w TVP1 : "Latarnik" [1976 r.], czyli rzecz prosta ekranizacja opowiadania Henryka Sienkiewicza, w ramach "nocnego pasma edukacyjnego", o ile wciąz w szkołach przerabia się takie lektury ? :]

        Grają : Józef Pieracki, Józef Osławski, Eugeniusz Wałaszek
        Reżyseria : Zygmunt Skonieczny.


        następnie :

        3:10 w TVP2 : "Historia kina w Popielawach" [1998 r], czyli : rzecz o inspiracji kinem i sztuką filmową, na przykładzie wydarzeń fikcyjnych, ale jak zapewnia sam reżyser Jan Jakub Kolski [choć nie wiem, czy zapewniał kiedykolwiek ;)], dyktowanych jego osobistymi doświadczeniami, także rodzinnymi.

        Bohater filmu, kowal Andryszek, konstruuje - niezależnie od braci Lumiere - aparaturę do nakręcania filmów, ale nie może dokończyć swego dzieła, gdyż ojczyzna wzywa do powstania [styczniowego].

        Po stu latach dzieło, pradziadka - chyba ?, wedle pozostawionych przez niego rycin i notatek, kontynuuje prawnuk, mimo sprzeciwów własnego ojca.

        Opisuje zaś ten cały rodzinny magiel filmowy najmłodszy z rodu, aktualnie dziesięcioletni Staś.

        W obsadzie : Bartosz Opania, Krzysztof Majchrzak, Grażyna Błęcka-Kolska & Franciszek Pieczka.

        Muzyka Zygmunta Koniecznego, zdjęcia Krzysztofa Ptaka.


        wreszcie :

        4:00 w Stopklatce : "Polskie g*wno" [2014 r.] w reż. Grzegorza Jankowskiego i wedle pomysłów Tymona Tymańskiego :

        Satyryczno-demaskatorski obraz polskiego szołbiznesu muzycznego, z udziałem wielu jego znawców i uczestników, choć zwykle pozostających w tzw. alternatywie i dzięki temu usytuowaniu zachowujących krytyczny, ironiczny i złośliwy stosunek do wszystkich tańców godowych wokół fuch, dżobików i innych form zarobkowania, jakie artystom nie przystoją ;]

        Osią akcji jest tournee fikcyjnego zespołu muzycznego pod kierownictwem domorosłego menadżera po prowincjonalnych miastach i miasteczkach, podczas którego dzieją się rzeczy, o jakich się filozofom nie śniło, a wystająca z butów słoma chrzęści pod stopami ;]

        Któraś z zacnych Koleżanek pisała o filmie, dałbym głowę, ale w archiwum nie bardzo mogę odnaleźć ten zapis. Być może z racji jakiegoś przemyślnego zaszyfrowania frywolnego tytułu, aby udało się go przemycić przez moderację ;]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 19.04.21, 09:22
        Tej nocy : niech się stanie zadość tradycji - kino polskie do wglądu ;]

        2:05 w Stopklatce - raz jeszcze "Komornik" Feliksa Falka, z 2005 roku.


        > Z dobrą rolą Andrzeja Chyry, świetnym montażem i scenariuszem dzielącym film na dwie nierówne połowy : w pierwszej mamy kilka dni z codziennej zawodowej roboty diabelnie ambitnego tytułowego komornika : jegomość nikomu nie przepuści, gotów iść na udry z całym środowiskiem i wszędzie pozyskiwać wrogów, ale powołując się na działanie zgodne z kodeksami prawa i profesjonalizmem, a że kompletnie bez serca dla ludzkiej niedoli - cóż, wg niego taki już ten świat jest, nie jego w tym wina, może częściowo również zasługą atmosfery domu rodzinnego, o czym sam napomyka zdawkowo.
        A potem nagle uporządkowana rzeczywistość bezlitosnego pracoholika oddanego karierze pęka i rozpada się na kawałki, za przyczyną kilku bardzo dotkliwych wstrząsów pan komornik wypada z własnej orbity i ląduje na ścianie, niczym postać z komiksów.

        Doświadczony tragediami próbuje spłacić swój dług wobec społeczeństwa, odrobić straty, przeprosić i wesprzeć tych, którym wcześniej dawał się we znaki. Ludzie są jednak dla byłego egzekutora długów tak nieprzyjemni jak on wcześniej dla nich był, w jego ekspiację nikt nie wierzy.

        Oczywiście, film powstał z zamierzeniem takiego właśnie poprowadzenia fabuły, ale ciągle mam wątpliwości a'propos tej drugiej części, nawet jeśli wiarygodnie wynikającej z charakteru zaistniałych wydarzeń, to jednak miejscami jakby nieco zbyt naiwnej, momentami kiczowatej nawet [wątek z figurką Matki Boskiej], idącej chyba o jeden krok za daleko, odwracającej bohatera o 180 stopni, co wydaje mi się zbyt zamaszystym dryblingiem reżyserskim :] A gdyby nim tylko zachwiać, i dopiero na samym końcu zostawić w konfuzji, w tym pierwszym momencie zastanowienia nad sobą i swoją strategią życiowo-profesjonalną, dalsze losy zostawiając interpretacji widza, skupiwszy się na drodze dojścia do intymnej refleksji ?

        > Lecz czy wypada mi polemizować z autorem, chyba niekoniecznie, więc tutaj się zatrzymam, choć i tak chyba wyszedłem o jeden krok poza linię bezpieczeństwa ;]

        Tak czy owak : film zdecydowanie udany technicznie i warsztatowo wyborny, ciekawy i wartość wieloraką posiadający niebagatelną !
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 20.04.21, 09:48
        Tej nocy : kino zza Oceanu, bardzo dobre, z wybitną aktorską, nie bójmy się tego terminu - kreacją !

        o 2:40 w TVP2 : "Monster" [2003 r.]

        Rzecz oparta na faktach z biografii pani zarabiającej w najstarszym zawodzie świata, traktowanej obcesowo i brutalnie przez przypadkowych klientów, aż wreszcie biorącej na nich krwawy odwet, także dla ochronienia swojej młodszej koleżanki.

        Jejmość została skazana na karę śmierci, w celi pisała listy, według nich właśnie powstał scenariusz.
        I zapewne kluczowe pytanie dotyczyć będzie sumienia człowieka, który w akcie samoobrony, gdy przebrała się miara upokorzeń i poniżenia ze strony świata, bierze na nim odwet, na ile jego wina wobec prawa, jest winą krzywdzicieli i tych, co nie reagowali, gdy przemoc widzieli ? I czy śmierć można traktować jako formę kary, czy raczej eliminacji człowieka ze wspólnoty, nie dając mu szansy na rehabilitację i zadośćuczynienie ?

        A największe zaskoczenie, aż na miarę Oscara, Globa i także Niedźwiedzia w Berlinie [rzadko jury festiwalowe i oscarowe zgadzają się ze sobą, czasami nawet zbytecznie konkurują ;)], stanowi rola Charlize Theron : urodziwa i nienagannie wysportowana aktorka poddała się szeregowi zabiegów psujących urodę, przybrała na wadze kilkanaście kilogramów, generalnie : przekształciła się w swoje przeciwieństwo fizyczne, ale zarazem uzyskała maksymalny stopień identyfikacji z graną postacią i, na co wskazują nagrody, dostosowała do tej sensacyjnej metamorfozy wysoką jakość aktorskiego warsztatu.

        W istocie dostajemy jakże dotkliwy i wymowny portret kobiety skrzywdzonej przez świat, której nikt - ludzie, rzeczywistość tworzona przez społeczeństwo, wreszcie państwo jako jej kontroler - nigdy nie dał szansy na realizację niewątpliwego potencjału, zwłaszcza emocjonalnego, natomiast kłopoty ekonomiczne na tle pragnienia nieba przychylenia młodocianej, kapryśnej i niekoniecznie rozumiejącej sens dojrzałego uczucia, kochance oraz od czasów młodzieńczych patologiczne relacje ze złem pochodzącym jakże często ze strony mężczyzn, nauczyły cierpienia, rozczarowały, pozbawiły złudzeń, wreszcie wpędziły w spiralę przemocy i zaprowadziły do celi śmierci. W samej rzeczy zatem, potworności tutaj niezbyt wiele, za to cała masa niezasłużonej krzywdy i tragedia zmarnowanego losu.

        Reżyseria i scenariusz : Patty Jenkins.

        W obsadzie również : Christina Ricci i Bruce Dern.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 22.04.21, 09:10
        Tej nocy : kino polskie się złoci, czyli jak zazwyczaj :]

        W dodatku, kino wyświetlane chyba najczęściej w ostatnim sezonie, a może w ostatnich dwóch sezonach, co w ogóle nie odbiera mu wartości i jakości :]

        0:05 w Stopklatce - otóż "Wesele" [z 2004 r.] :

        Mocna hiperbola reżysera Smarzowskiego : wesele wiejskie okazją do skupienia jak w soczewce narodowych wad i przywar - kołtuńskiego cynizmu, wulgarnego materializmu, katolickiej obłudy, chłopskiej chciwości, kibolskiego bandytyzmu, oszustwa, zastaw-się-a-postaw-się : wszystko w oparach cystern wypijanego [i wypoconego] alkoholu, przaśnych weselnych zabaw i konkursów, soczystego słownictwa łacińskiego oraz ogólnej degrengolady, upadku nie tylko moralnego, lecz higieniczno-sanitarnego.

        Jedyne co można uczynić, to porzucić ów grajdołek, wsiąść do pociągu bylejakiego i wiać gdzie oczy poniosą, jak czynią młodzi bohaterowie.

        Rysy społeczeństwa masowego wyostrzone do oporu, wyolbrzymienie charakterystyczne dla zastosowanej metody, uogólnienie i "sektorowość" niezbędna dla unaocznienia myśli przewodniej, stały motyw filmów Smarzowskiego, co ciekawe mniej krytykowany przy okazji "Wesela" niż np. "Kleru" ;]

        Do złapania również via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=o81uV2N9E5U
        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 22.04.21, 09:12
          PS : niestety, link już nieaktualny.

          Ale film występuje również w wersji "odcinkowej".

          Pierwsza część - poniżej :

          www.youtube.com/watch?v=4c35cvEEZvU
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 23.04.21, 09:51
        Tej nocy : złoci się, a jakże by inaczej, oraz - jak dobrze !, kino polskie :]


        1:55 w Stopklatce : "Dzień kobiet" [2012 r.]

        Sukces pani reżyserki Marii Sadowskiej.

        Jakże zręcznie udało się jej przenieść na ekran filmowy publicystykę gazetową !, wszak o wyzysku i nieludzkich zgoła warunkach pracy, jak również relacjach zawodowych między pracownikami, a pionem zarządzającym w dyskontach wiele się pisało [ostatnio jakby mniej, co może sugerować, że zmasowane natarcie przyniosło zadowalające efekty], z detalami, a nawet barwnie, więc zadanie przed reżyserką stało trudne.
        Postawiła przede wszystkim na aktorki zdolne przekazać suche fakty za pomocą naturalnej, swobodnej ekspresji, jak to się mówi : ludzkim językiem, a sytuacje wyciągnięte z raportów publicystycznych przykroić w formie codziennego doświadczenia, wyzbytego pompy i afektu.

        Nawet główna bohaterka nie jest przecież jednoznacznie pozytywna : kiedy zostaje kierowniczką w sklepie, w widokach lepszej pensji, dającej większe możliwości poukładania sobie świata i samotnego wychowania dorastającej córki, gotowa jest akceptować wynaturzone i przebiegłe metody działania wobec niedawnych koleżanek, powoli przyzwyczaja się do roli "kapo", a nawet nagle widzi, że inaczej się nie da zarządzać "zasobem ludzkim", skłonnym do kombinowania i kłamstewek. Sumienie dokucza, wypowiedzenia wręczać łatwo nie jest, zwłaszcza podstępem niegodnym, dramaty niedawnych przyjaciółek uderzają jak młotkiem, ale powoli stają się jakby stałym fragmentem gry.

        Dopiero gdy sama staje się kozłem ofiarnym wykorzystanym przez dyrekcję i menadżera, prywatnie ma z nim romans, odzywa się w niej duch społecznej aktywistki, gotowej walczyć o ujawnienie prawdy i domagać się sądowego zadośćuczynienia.

        Ktoś kiedyś powiedział jednak, że "większa radość z powodu jednego nawróconego niż tysiąca sprawiedliwych" ;] , więc łatwo pani bohaterce kibicować, znając jej motywacje, widząc jak jej zależy na córce i matce, a wreszcie śledząc presję i zagrożenia, jakimi próbuje ją zniechęcić Firma, w tym ujęciu : moloch o niemal mafijnej strukturze, kapitalistyczny Lewiatan z twarzą bezdusznych prawników i zastraszonych menadżerów średniego szczebla, zarządzanych z ciemności wionących zgnilizną moralną, w postrzeganiu której ludzie są tępymi narzędziami do wyrabiania zysku, a jak się zepsują to ich miejsce znajduje się na śmietniku.
        Niedaleko od Metropolis Langa, ale na polską, swojską nutę opowieści o patologiach turbokapitalizmu na polskiej ziemi, wszelako chyba powoli ujarzmianego regulacjami prawnymi i wzrostem świadomości społecznej oraz medialnej wrażliwości na te sprawy.

        Ciekawe, kiedy film o tym jak rodzimi "przedsiębiorcy" potrafią traktować przybyszy zza wschodniej granicy ? Przydałby się niewątpliwie.

        Podobnie jak film o trudach towarzyszących próbom wykonania zabiegu aborcji w Polsce, zwłaszcza dziś, gdy w świetle obowiązujących wytycznych [choć podanych przez budzący wątpliwości organ do stanowienia prawa] właściwie procedura stała się niemożliwa do przeprowadzenia. O naciskach, presji, prawno-administracyjno-kościelnej opresji z jaką mierzą się kobiety w sytuacjach dramatycznych.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 24.04.21, 10:16
        Tej nocy : kino francuskie z polskimi akcentami oraz polskie bez francuskich akcentów ;]


        1:10 w TVP1 : "Niewinne" [2016 r.] w reż. Anne Fontaine.

        Jako się rzekło : oto kino francuskie z mocnymi polskimi akcentami : Agatą Kuleszą, Joanną Kulig, Elizą Rycembel i Agatą Buzek w czołowych rolach, choć w tej głównej pojawia się pani Francuzka Lou de Laage.

        na RT :
        95 % z 112 recenzji krytycznych i 86 % z 3 tys. opinii ludzkości.

        Cztery nominacje do Cezarów : film roku, reżyser, zdjęcia [Caroline Champetier], scenariusz oryginalny [Alice Vial, Anne Fontaine, Pascal Bonitzer, Sabrina B.Karine]

        Scenariusz oparty został na historii faktyczne, jaka wydarzyła się tuż po II wojnie światowej : akcja rozgrywa się w żeńskim zakonie, dokąd trafia młoda lekarka wezwana do ciężarnej mniszki.

        Jej brzemienny stan okazuje się być efektem gwałtu dokonanego przez plądrujących klasztor wojaków Armii Czerwonej. Część pozostałych zakonnic również wykorzystano seksualnie.

        Zarządzająca placówką zakonnica robi, co może by ukryć prawdę przed światem, chcąc oszczędzić swoim podopiecznym wstydu i hańby, a całej instytucji nieprzyjemności, więc pani doktor działać więc musi w warunkach nader niesprzyjających.

        Na FW :
        niemal pełna zgodność : 7/10 od pana recenzenta i 6,8 z 20 tys. głosów obywateli.

        rimo : świetne aktorki !, secundo : dramatyczna opowieść zamieniająca się ostatecznie w historię niosącą ze sobą wiele optymizmu : zło rodzi dobro i pożądaną zmianę rzeczywistości, tertio : urodziwe zdjęcia surowych, ascetycznych, wnętrz i pejzaży zimowych, wiosna w postaci słońca, nieśmiałych kolorów, przychodzi w ostatniej scenie, zgodnie z wymową fabularnych faktów.

        Najciekawszym wydarzeniem może być konflikt sumienia, jaki rozgrywa się pomiędzy oraz : w bohaterkach filmu, zwłaszcza na tle ostro zarysowanej sprzeczności między interesem zamkniętej społeczności, kierującej się własnymi zasadami i siatką pojęć oraz zewnętrzną wspólnotą, przynoszącą zarówno rzeczy straszne, jak i bezcenną pomoc, świeżą energię, sprzyjającą otwarciu i położeniu mostów między obiema rzeczywistościami.

        Istotny będzie również zakres i sposób podejmowania odpowiedzialności za siebie i bliskich sobie ludzi, przedstawiony w jaskrawej polemice między przeoryszą zakonu, chroniącą swoje podopieczne przed utratą czci i godności, w takiej formule, jaka jej samej wydaje się właściwa, a francuską lekarką angażującą się w bezinteresowną pomoc, jakiej naprawdę potrzebuję. Obie bohaterki pragną tego samego, różni je zasada wedle której kształtują priorytety.

        Znakomity film !

        Wielowymiarowa fabuła, opowiadająca historię i człowieka, stawiająca pytania i pozostawiająca niejasności do rozstrzygnięcia "na osobiście".

        A także cały zastęp polskich aktorek, śpiewających po łacinie i gęsto przetykając dominującą francuszczyznę naszą, polską, niezawodnie brzmiącą mową językową ! :]

        Gdyby zaś szerszy opis mógł się do czegoś przydać, służę zamaszyście ! :]

        2 od dołu :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,170892536,170892536,Ojej_co_tu_wybrac_2020_12_vol_122_.html?s=8#p170955441

        oraz :

        3:55 w Stopklatce : "Dzień świra' [2002 r.] autorstwa Marka Koterskiego.

        Co tu ukrywać : raz jeszcze ! ;]

        Ale witamy chlebem i solą, jak zawsze :]

        Cóż, cały batalion dramatyczno-komicznych tekstów, onelinerów, wspaniały żargon językowy, do usłyszenia tylko w filmach p. Koterskiego, wybitna rola ekspresyjna Marka Kondrata, ale i obraz szczytowej frustracji człowieka, który w 50 roku życia czyni rachunek i z rozpaczą stwierdza, że nic mu się nie udało, ani praca, ani związki, ani relacja z matką, ani zarobki, ani nic innego, dorobił się tylko fiksacji, depresji, nerwicy natręctw, wnerwienia na wszystko i wszystkich, poza ukochanym synem, który z kolei przyprawia go o równie dolegliwą troskę i niepokój przed światem i dziedziczoną skłonnością do czarnowidztwa. A potem, z jeszcze większym załamaniem, dochodzi do wniosku, że jemu jest tak dobrze, że już mu nie zależy na zmianach, że się w tym swoim zniechęceniu i beznadziejnej samoocenie rozgościł, więc nawet gdyby spotkał wymarzoną kobietę swojego życia, to niechybnie musiałby dojśc do wniosku, że nie ma dla niej miejsca w jego uporządkowanej codzienności. I to może jest najgorsze, że kiedy lecą napisy końcowe zostaje w uszach to ostatnie wyzwanie w tonacji zupełnego braku nadziei i przekonaniu, że tak już musi zostać do końca.

        Miejscami nieodparcie zabawne, histerycznie groteskowe, ale w samej rzeczy ciężkie przeraźliwie. Wybitne.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 25.04.21, 10:02
        Tej nocy : dwukrotnie kino polskie, wielka klasyka i all time best oraz współczesna opowieść intrygująca :]

        Zatem :

        najpierw :

        0:50 w Stopklatce : "Ziemia obiecana" [1974 r.] najwybitniejszy polski film wg wyników ankiety "12 filmów na 120-lecie kina", w reżyserii Andrzeja Wajdy, z rewelacyjnymi zdjęciami Witolda Sobocińskiego i Edwarda Kłosińskiego oraz cudowną muzyką Wojciecha Kilara.

        Właściwie, znakomitość pod każdym względem, mistrzostwo wszechstronne i kompleksowe.

        A co najlepsze, nie tylko do podziwiania za technikę i taktykę, ale również z powodu aktorskiej ekspresji [tercet Pszoniak, Olbrychski & Seweryn, oczywiście, ale proszę zwrócić uwagę na fenomenalny kreacje drugoplanowe, a nawet epizodyczne ! : pp. Igar, Pieczka, Białoszczyński, Boruński, Szalawski, Dykiel, wymieniając tylko część z tych, których wymienić by należało koniecznie], dzięki niej każda scena, każdy dialog zamienia film w ucztę kinomana !

        Manufaktury łódzkie, choć są miejscem karczemnego wyzysku robotników i panoszenia się dzikiego kapitalizmu, jednocześnie wyglądają cudownie nostalgicznie i pięknie w swej surowości, wspaniale korespondują i kontrastują z obrazkami Kurowa czy mieszczańskich domów, no i wybitna, uwodzicielska muzyka Wojciecha Kilara !

        Wspaniałość pod każdym względem.

        Dzięki, Mała Ciekawostko, za cynk do serialu :] Obejrzę z największą chęcią, gdy tylko będzie okazja.


        Następnie/równolegle :

        1:20 w TVP2 - "Szczęście świata" [2016 r.] w reż. Michała Rosy i Ewy Brodzkiej.

        Akcja rozgrywa się w kamienicy na Śląsku, a w centrum stoi postać dziewczyny, realistycznej albo symbolicznej ?, wokół której krążą adoratorzy : botanik w średnim wieku, wybitnie utalentowany młody matematyk oraz nastolatek, którego kontroluje nieznośnie pani matka.

        Trafia w to miejsce dziennikarz z Warszawy, który przygotowuje reportaż o pewnym twórcy przewodników miejskich, wątek jak z powieści Bolano ;], chociaż pewnie czysto pretekstowy, by umieścić obserwatora w zamkniętym środowisku i takim sposobem widzom dać szansę rozejrzeć się w nim.

        Grają : Karolina Gruszka, Krzysztof Stroiński, Przemysław Bluszcz, Dariusz Chojnacki, Agata Kulesza, Tomasz Borkowski.

      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 26.04.21, 10:12
        Tej nocy : złocić się będzie kino zagranicznych mistrzów ! :]


        Najpierw :

        2:05 w TVP2 : "Młodość" [2015 r.] w reż. Paolo Sorrentino.

        W kurorcie alpejskim z Szwajcarii przebywają dwaj przyjaciele w dojrzałym wieku : wybitny kompozytor i nie mniej wybitny filmowiec. Dzielą przestrzeń z sobie podobnymi kuracjuszami, odbywają długie spacery, obserwują przyrodę i ludzi, a czasami odwiedzają ich bliscy. I na tym można zamknąć temat akcji w filmie :] Nie o nią tutaj chodzi, a o urodę miejsc, intrygujące osobowości, wystylizowane obrazy, czyli o wzruszenie, poruszenie, a koniec końców być może jakąś refleksję na temat przemijania, do czego nawiązuje tytuł : zauważana w otoczeniu młodość porusza obu starzejących się panów, być może chcieliby swoją własną poczuć na nowo, a może zastosowanie miałby tutaj aforyzm Oscara Wilde'a : "Dramatem starości nie jest to, że człowiek się starzeje, ale że pozostaje młody" ?

        "Film jest wizualnie piękny, ale powierzchowny i efekciarski. Artystyczny na siłę. Coś jakby Kieślowski w okresie francuskim :) Mamy się zachwycać, jakie to piękne i mądre, jaka to wielka sztuka !

        Jest tu kilka scen, które przekraczają wręcz granicę kiczu. Oglądałam je z zażenowaniem. Scena, kiedy Fred... dyryguje krowami na łące, albo... lewitujący buddysta. A już kulminacja jest w finale, kiedy Fred dyryguje orkiestrą, a śpiewaczka wykonuje jakąś dramatyczną pieśń.

        W ogóle za dużo tu muzyki i smętnych piosenek w pół-amatorskim wydaniu, mających na celu dodatkowo podkreślić nastrój scen, co wygląda na szantaż emocjonalny. Niepotrzebnie Sorrentino dodaje gaz do dechy w tych scenach, jakby nie był pewny, że sam obraz wystarczy.

        Na plus aktorstwo Caine'a, Keitela i Weisz. Ciekawy jest też epizod Jane Fondy jako Brendy. Niestety, aktorka wygląda tu jakby miała maskę, ale ten głos i błysk w oku pozostał. I chyba ta scena, ostrej rozmowy z Mickiem, jakby poza scenariuszem, dotknęła na chwilę dramatu starości.

        Przerost formy nad treścią, film nie wywołujący emocji czy głębszej refleksji. Duuuże rozczarowanie"

        To mocna recenzja Siostry :]

        Pamiętając Jej cenne i dobitne uwagi, zawsze warto spróbować, osobiście się z filmem skonfrontować i ewentualnie podjąć polemikę :]


        oraz :

        2:55 w Kulturze : "Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę" [1964 r.] autorstwa Stanleya Kubricka.

        Maestro w wersji satyrycznej & sajensfikszonowej [określenie nieodżałowanego Zygmunta Kałużyńskiego] : tytułowy naukowiec z nazistowską przeszłością, wykorzystać chce konflikt amerykańsko-radziecki do wywołania III wojny światowej, czyli ostatecznej demolki.

        "Ostra satyra na absurdalną politykę zimnowojennego wyścigu zbrojeń, a w szczególności irracjonalność wojskowej doktryny wzajemnej anihilacji", jak dopisała swego czasu Barbasia recenzując film "Peter Sellers : życie i śmierć", dzisiaj raczej nieaktualna w wymiarze przedmiotowym, żadne państwo nie rozpęta konfliktu zbrojnego na skalę światową, jeśli już : punktowo, lokalnie, celem zdobycia przewagi dla przeprowadzenia własnych interesów ekonomicznych i gospodarczych, poszerzenia rynków.

        Władza przechodzi w ręce konsorcjów i korporacji o ponadnarodowym kapitale, zasięgu i wpływach, decydujących o polityce rządów i całych organizmów instytucjonalnych, w takich warunkach zagrożenie globalnym starciem nuklearnym wydaje się być fantazją wyłącznie, w przeciwieństwie do spraw związanych z degradacją środowiska naturalnego przez fatalne efekty rozwoju cywilizacji, opętańczo pompującej w atmosferę toksyczne gazy i dewastującej oceany robiąc z nich wysypisko odpadów o najbardziej koszmarnej prowiniencji.

        Ludzkości nie grozi atom, ale wyścig amerykańsko-chiński w konkurencji : kto bardziej zatruje Ziemię [państwa te odpowiadają za ponad 90 % zanieczyszczeń], ergo : współczesny doktor Strangelove musiałby ich pogodzić za pomocą stworzenia jakiejś wiejącej grozą machiny do produkcji substancji trujących powietrze na skalę planetarną.

        Grają : Peter Sellers, George C.Scott, Sterling Hayden.

        Cztery nominacje oscarowe : film roku, scenariusz adaptowany [powieść Petera George'a], reżyseria, aktor w roli głównej.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 27.04.21, 09:19
        Tej nocy : wyborny trójskok z polskim kinem ! Same dobre rzeczy ! :]


        Najpierw :

        1:00 w TVP2 ; "Człowiek na torze" [1956 r.] w reż. Andrzeja Munka :

        wybitny dramat śledczy, w którym kolejne postaci, urzędnicy, milicja, świadkowie wspólnie mają złożyć prawdziwą wersję okoliczności śmierci starej daty maszynisty kolejowego.

        Fakt po fakcie, zeznanie po zeznaniu, detal po detalu - poprzez sprzeczności niejasności, pokazując przy okazji postaci oraz zahaczając o rzeczywistość społeczną w - znaczącym jako figura przemian politycznych oraz ustrojowych - roku 1956.

        Scenariusz Jerzego Stefana Stawińskiego.

        Klasyka !


        Następnie :

        1:45 w Stopklatce : chętnie wypuszczany "Milioner" [z 1977 r.] w reż. Sylwestra Szyszko, z kapitalnym Januszem Gajosem w głównej roli : mamy tutaj pana z małej wioski, wygrywającego fortunę na loterii, a przez to popadającego w permanentny konflikt z otoczeniem zazdrosnym, zawistnym , ale również wytrwale kłutym w oczy kolejnymi przedsięwzięciami nagle wzbogaconego sąsiada, nawet jesli są to pieniądze wydane sensownie i na rozwój gospodarstwa, a tylko okazjonalnie na zbytki [ach, ta pani żona ! ;)].

        Nie pomogą gesty, prezenty, honorowe "stawianie", ba ! : im bardziej milioner rozdaje, tym cięższego rodzaju niechęć wśród bliźnich swych wzmaga !

        Gdyby się na coś mogła przydać kiepska, ale z sercem pisana recenzja opisowa, służę zajadle ;] :

        7 wątek od góry :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,168333930,168333930,Ojej_co_tu_wybrac_2019_7_vol_105_.html?s=5#p168379626

        Wreszcie :

        3:45 w Stopklatce : "Dzień kobiet" Marii Sadowskiej, z 2012 roku :

        Niewątpliwy sukces pani reżyserki i celna krytyka stanu polskiego rynku pracy w czasie aktualnym.

        Jakże zręcznie udało się jej przenieść na ekran filmowy publicystykę gazetową !, wszak o wyzysku i nieludzkich zgoła warunkach pracy, jak również relacjach zawodowych między pracownikami, a pionem zarządzającym w dyskontach wiele się pisało [ostatnio jakby mniej, co może sugerować, że zmasowane natarcie przyniosło zadowalające efekty], z detalami, a nawet barwnie, więc zadanie przed reżyserką stało trudne.
        Postawiła przede wszystkim na aktorki zdolne przekazać suche fakty za pomocą naturalnej, swobodnej ekspresji, jak to się mówi : ludzkim językiem, a sytuacje wyciągnięte z raportów publicystycznych przykroić w formie codziennego doświadczenia, wyzbytego pompy i afektu.

        Nawet główna bohaterka nie jest przecież jednoznacznie pozytywna : kiedy zostaje kierowniczką w sklepie, w widokach lepszej pensji, dającej większe możliwości poukładania sobie świata i samotnego wychowania dorastającej córki, gotowa jest akceptować wynaturzone i przebiegłe metody działania wobec niedawnych koleżanek, powoli przyzwyczaja się do roli "kapo", a nawet nagle widzi, że inaczej się nie da zarządzać "zasobem ludzkim", skłonnym do kombinowania i kłamstewek. Sumienie dokucza, wypowiedzenia wręczać łatwo nie jest, zwłaszcza podstępem niegodnym, dramaty niedawnych przyjaciółek uderzają jak młotkiem, ale powoli stają się jakby stałym fragmentem gry.

        Dopiero gdy sama staje się kozłem ofiarnym wykorzystanym przez dyrekcję i menadżera, prywatnie ma z nim romans, odzywa się w niej duch społecznej aktywistki, gotowej walczyć o ujawnienie prawdy i domagać się sądowego zadośćuczynienia.

        Ktoś kiedyś powiedział jednak, że "większa radość z powodu jednego nawróconego niż tysiąca sprawiedliwych" ;] , więc łatwo pani bohaterce kibicować, znając jej motywacje, widząc jak jej zależy na córce i matce, a wreszcie śledząc presję i zagrożenia, jakimi próbuje ją zniechęcić Firma, w tym ujęciu : moloch o niemal mafijnej strukturze, kapitalistyczny Lewiatan z twarzą bezdusznych prawników i zastraszonych menadżerów średniego szczebla, zarządzanych z ciemności wionących zgnilizną moralną, w postrzeganiu której ludzie są tępymi narzędziami do wyrabiania zysku, a jak się zepsują to ich miejsce znajduje się na śmietniku.
        Niedaleko od Metropolis Langa, ale na polską, swojską nutę opowieści o patologiach turbokapitalizmu na polskiej ziemi, wszelako chyba powoli ujarzmianego regulacjami prawnymi i wzrostem świadomości społecznej oraz medialnej wrażliwości na te sprawy.

        Ciekawe, kiedy film o tym jak rodzimi "przedsiębiorcy" potrafią traktować przybyszy zza wschodniej granicy ? Przydałby się niewątpliwie.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 32 :] 29.04.21, 09:26
        Tej nocy : złoci się kino polskie, czy tak jak zwykle, co łatwo można polubić, nieprawdaż ? :]

        4:30 w Stopklatce : "Lincz" [2010 r.] w reż. Krzysztofa Łukaszewicza.

        Fabularna rekonstrukcja wydarzeń z Włodowej, gdzie kilku mieszkańców wsi w odruchu samoobrony zamordowało groźnego bandytę, recydywistę, który przedtem pobił kilka kobiet i biegał po wsi z maczetą.

        wg mnie : dobry film, zwłaszcza dlatego, że pan reżyser zaangażował profesjonalnych aktorów, przez co stworzył satysfakcjonujące napięcie pomiędzy postaciami oraz uwiarygodnił przedstawiany dramat, nie jest on bynajmniej rangi publicystycznej.

        o kreacji niejako głównego bohatera, czyli pana z maczetą, krytycy wyrażali się niekiedy, jako o stworzeniu postaci rodem z Dostojewskiego, czyli kogoś złego, ale niejednoznacznie, z własną opowieścią, jakby Marmieładowa ze "Zbrodni i kary", co wg mnie jest lekką jednak przesadą. Przyczyny jego agresji są nieoczywiste, wiadomo że ma konflikt z rodziną, że od jakiegoś czasu drze koty z państwem [na ścianie jego domu są wycinki z gazet, sugerujące że stara sie o jakieś odszkodowanie w ramach prawodawstwa sankcjonowanego umowami unijnymi], ale jednoznaczne odpowiedzi, może i lepiej, nie padają.

        Na drugim biegunie są ofiary jego wyczynów, ludzie doprowadzeni do ostateczności, pozostawieni sami sobie przez policję - po częsci wybieloną, przedstawioną jako instytucja chronicznie niedofinansowana i pozbawiona odpowiedniej ilości funkcjonariuszy - zmuszeni do działania w momencie, gdy zagraża im po prostu śmierć z ręki zupełnie otumanionego bandziora.

        I stają przed sądem oskarżeni o zabójstwo, choć teoretycznie było to raczej pobicie ze skutkiem śmiertelnym, facet ruszał się i żył, po tym jak mu wkropili.

        A sąd, tutaj reprezentowany przez rzeczowego prokuratora ; cóż ma zrobić ? Emocje musi odsunąć na bok i oceniać fakty, ewentualnie biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące, działanie w afekcie albo inne takie.

        Cała historia pączkuje więc dynamicznie, bo trzeba oskarżonym i aresztowanym zorganizować adwokata [udaje się zatrudnić obrotną panią mecenas], a oni sami, czasowo pod kluczem, dostają się w łapska znajomych tego faceta, o którego zabójstwo ich się posądza, co prowokuje wydarzenia kryminalne i godzące w ich osobistą godnośc, a to ma swoje konsekwencje.

        Ostatecznie, w apelacji zostali skazani na wyroki więzienia, 5 lat bodajże ?, po czym ułaskwił ich prezydent, w taki sposób, że te wyroki zostały wzięte w 10 letnie zawiasy.

        Bardzo dobre aktorstwo całej drużyny !
    • grek.grek Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 09:08
      Najlepsze życzenia wymarzonych Świąt, Czcigodni ! :]

      Zdrowych, inspirujących, urzekających i jak z obrazka ! :]

      Wraz z nadziejami na słoneczną aurę ku spacerowym intencjom :]
      • maniaczytania Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 16:42
        Dziękuję i przyłączam się - zdrowych, pogodnych, spokojnych i radosnych świąt!
        • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 18:27
          I ja dziękuję i życzę Wam Maniu, Greku, Ciekawostko pięknego Świętowania. Zdrowia i błogiego spokoju!

          I dołączam prezencik filmowo-muzyczny

          www.youtube.com/watch?v=L7-2ldzIbUQUściski!

          PS Zdrowiśmy szczęśliwie, mam nadzieję, że w taki stanie dotrwamy, ja, do szczepień, kiedy przyjdzie w końcu nasza kolej.
          PS 2. Fragmenty nominowanych do Oscara ścieżek będą wkrótce!




          • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 18:33
            I jeszcze ten fragment:

            www.youtube.com/watch?v=S-Ty_WaJrQQ
          • qohen.leth Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 19:06
            Myśmy nie doczekali, przyszły skierowania na szczepienie dla 40+, a my właśnie z wirusem
            I jest coraz gorzej, a znikąd pomocy, lekarz POZ nie chce osłuchać, tylko teleporady, co za x..za
            Jednak nie chce mi się czytać wątku bo wk.... mnie atmosfera jakby nic się wokół nie działo
            • qohen.leth Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 19:09
              Sorry za zepsucie życzeń świątecznych ale ulało mi się
              Nie mogę usunąć czy edytować poprzedniego wpisu przepraszam
              • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 05.04.21, 09:32
                qohen.leth napisał(a):

                > Sorry za zepsucie życzeń świątecznych ale ulało mi się
                Nie mogę usunąć czy edytować poprzedniego wpisu przepraszam


                Dzielenie się z innymi swoim kłopotem, niczego nie psuje ! Nie ma za co przepraszać !

                To mnie raczej przykro, bo pomóc Ci nie mogę, gdybym chociaż miał jakieś znajomości, a tutaj zupełnie niczym nie mogę wesprzeć poza słowem otuchy.
                Jeśli mnie dopadnie podobna sytuacja, będę w jednakowym położeniu.

                Jedyne co mi przychodzi do głowy, to zachęta do walki, dzwonienia, kolędowania, drzwi wyważania, alarmowania - nawet jeśli dotychczasowe próby nie dały oczekiwanego rezultatu.

                W końcu znajdziecie pomoc. W to wierzę niezawodnie !
              • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:18
                Nic się nie stało, takie dziwne święta w tym roku.
            • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 05.04.21, 09:26
              qohen.leth napisał(a):

              > Myśmy nie doczekali, przyszły skierowania na szczepienie dla 40+, a my właśnie z wirusem
              I jest coraz gorzej, a znikąd pomocy, lekarz POZ nie chce osłuchać, tylko teleporady, co za x..za
              Jednak nie chce mi się czytać wątku bo wk.... mnie atmosfera jakby nic się wokół nie działo


              Cześć, Qohen Leth !

              W takich sytuacjach zawsze brakuje odpowiednich słów, ale uwierz mi : trzymam, na pewno wszyscy trzymamy, palce za Twoje i Wasze pomyślne wyjście z opresji !

              O, gdybym znalazł się w okoliczności podobnej tej o której piszesz, myślałbym i odbierał realność dookoła zapewne dokładnie tak samo !

              Może udałoby się uzyskać jakąś konkretną pomoc przez prywatną służbę zdrowia ? [zdaję sobie z naiwności pytania, bo pewnie próbowałaś ?]

              Dzieje się, dzieje ! W takich momentach wątki filmowe ujawniają swoją błahość i nikczemność, w pełni się z Tobą zgadzam, tym bardziej i z całego serca życzę Tobie Twoim Bliskim sukcesu w walce ! Na pewno znajdziecie pomoc !
            • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:14
              Ożeż. W takim razie trzeba przesunąć szczepienia. Wziąć od lekarza POZ skierowanie na test na COVID.. Jak wynik będzie pozytywny , lekarz będzie musiał monitorować / oczywiście i niestety telefonicznie/i pytać o stan zdrowia. Poprosić lekarza od razu telefonicznie o wypożyczenie pulsoksymetru, by monitorować wysycenie krwi tlenem. Łykać przeciwzapalne leki. I modlić się, żeby choroba lekko przeszła.

              Zdrowia!
              • qohen.leth Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 18:59
                Dzięki, ale my już od tygodnia wiemy, że jesteśmy pozytywni, a wczoraj był 10 dzień od objawów, chyba jakiś przełom, bo zdychaliśmy. Dzisiaj lepiej, ale co dalej nie wiem, jesteśmy na antybiotyku ale ktoś tu powinien wejść i chociaż osłuchać, kurła! Saturacja spada do 90, czasem nawet mniej. Ale pogotowie ma gorszych, z 70tką, ci mają priorytet. Każą czekać i dzwonić jak się pogorszy. Zresztą od nas wywożą już chorych do innych miejscowości dlatego trzymamy się domu. Zazdroszczę wszystkim z lekkim przebiegiem, u nas na początku lajtowo, a teraz pełnia najkoszmarniejszych objawów, po kolei coś się pojawia nowego, to naprawdę straszne g..no jest. Najgorsze, że nie ma siły zwlec się z łóżka, a tu trzeba nakarmić dzieciaka. Dowożą nam słoje pod drzwi ale ktoś to musi jeszcze odgrzać. I nie wiadomo skąd to świństwo, my HO, dzieciak online, zakupy internet, zawsze maski i dezynfekcja. Nosz k....
                • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 20:42
                  Straszne choróbsko! Ale będzie dobrze! Musi być! Trzymajcie się!
          • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 05.04.21, 09:15
            barbasia1 napisała:

            > I ja dziękuję i życzę Wam Maniu, Greku, Ciekawostko pięknego Świętowania. Zdrowia i błogiego spokoju!

            I dołączam prezencik filmowo-muzyczny

            www.youtube.com/watch?v=L7-2ldzIbUQUUściski!

            > PS Zdrowiśmy szczęśliwie, mam nadzieję, że w taki stanie dotrwamy, ja, do szczepień, kiedy przyjdzie w końcu nasza kolej.
            PS 2. Fragmenty nominowanych do Oscara ścieżek będą wkrótce!


            Dzięki, Barbasiu ! :]

            Muzyka bardzo zacna !

            Dobre wieści zdrowotne cieszą i optymizmem napawają ! :] Yes, w szczepieniach nadzieja cała na ostateczne rozwiązanie tej krępującej nieustannie okoliczności.

            Z wdzięcznością przyjmuję/przyjmujemy zapowiedź Twoich kultowych prezentacji oscarowych ! Oscary bez nich byłyby wydarzeniem kompletnie pozbawionym barwy i energii ! :]
        • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 05.04.21, 09:06
          maniaczytania napisała:

          > Dziękuję i przyłączam się - zdrowych, pogodnych, spokojnych i radosnych świąt!


          Dzięki, Mała Ciekawostko ! :]
          • maniaczytania Re: Udanych Świąt ! :] 25.04.21, 12:26
            hmm, Greku, ja wiem, że rzadko tu jestem, ale żeby tak się pomylić ;) :D :D
            • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 25.04.21, 15:56
              Wybaczenia proszę, Szefowo ! ;]
              • maniaczytania Re: Udanych Świąt ! :] 25.04.21, 17:18
                Ha ha ha :D

                Wybaczone :)
                • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 26.04.21, 09:11
                  maniaczytania napisała:

                  > Ha ha ha :D
                  >
                  > Wybaczone :)


                  Dzięki, Maniu ! :]

                  Będę czujny teraz podwójnie i więcej zawodu nie sprawię ! :]
      • mala_ciekawostka Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 18:08
        Dziękujemy:)! I wzajemnie:)!
      • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 04.04.21, 18:28
        >urzekających i jak z obrazka ! :]

        To problematyczne w tym roku. ;)
        • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 05.04.21, 09:16
          barbasia1 napisała:

          > >urzekających i jak z obrazka ! :]
          >
          > To problematyczne w tym roku. ;)


          Prawda :]
          • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:17
            Brat przez bratową na kwarantannie. ale grunt , że wszystko ok.Choroba miała lekki przebieg. Brat, co ciekawe, NIE zachorował. Aczkolwiek trzeba będzie to jeszcze sprawdzić testem.
            • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:52
              barbasia1 napisała:

              > Brat przez bratową na kwarantannie. ale grunt , że wszystko ok.Choroba miała lekki przebieg. Brat, co ciekawe, NIE zachorował. Aczkolwiek trzeba będzie to jeszcze sprawdzić testem.


              Cześć, Barbasiu ! :]

              Trzymam bardzo kciuki za pozytywne wyjaśnienie całej sytuacji ! Na pewno wszystko będzie dobrze !

              Pozdrawiam, zdrowia, zdrowia, zdrowia ! :]
              • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:55
                Cześć Greku! Dzięki! Dzięki Ci! Może dotrwamy zdrowo do szczepień!
                • barbasia1 Re: Udanych Świąt ! :] 06.04.21, 16:55
                  :)
                • grek.grek Re: Udanych Świąt ! :] 07.04.21, 09:10
                  barbasia1 napisała:

                  > Cześć Greku! Dzięki! Dzięki Ci! Może dotrwamy zdrowo do szczepień!

                  Cześć, Barbasiu ! :]

                  Na pewno się uda ! Trzymam kciuki i odprawiam rytuały dla powodzenia ! :]
    • grek.grek 9:40 Stopklatka "Iluzjonista" [2006] 04.04.21, 09:10
      Jakże dziś wcześnie :]

      Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, choć bronią się oczywiście swoim metaforycznym charakterem i na poziomie wykonania, czasami zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

      Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

      Czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell

      Reżyseria : Neil Burger.
      • grek.grek 15:40 Stopklatka "Iluzjonista" [2006] 10.04.21, 09:21
        Replay, także wcześnie :]

        Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, imponujące technicznie, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, choć bronią się oczywiście swoim metaforycznym charakterem i na poziomie wykonania, czasami zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

        Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

        Czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell

        Reżyseria : Neil Burger
      • grek.grek 13:45 Stopklatka "Iluzjonista" [2006] 18.04.21, 09:11
        Trzeci seans w kwietniu :]

        Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, choć bronią się oczywiście swoim metaforycznym charakterem i na poziomie wykonania, czasami zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

        Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

        Czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell

        Reżyseria : Neil Burger.
    • grek.grek 10:25 Zoom TV "Znachor" [1981] 04.04.21, 09:15
      Dwukrotnie dziś , gdyż także w TVP1 o 14:35.

      Ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Jerzy Hoffman reżyseruje, w głównej roli Jerzy Bińczycki, któremu partnerują m.in ANna Dymna i Tomasz Stockinger

      Absolutnie niepodważalna pozycja w zestawieniu czołowych żelaznych klasyków ramówki świątecznej :]

      • grek.grek 15:20 Zoom TV "Znachor" [1981] 05.04.21, 10:01
        Też BIS bisów.

        Z wczoraj powtórka, ku serc pokrzepieniu !
    • grek.grek 10:30 "Arsene Lupin" [1973] odc. 1/13 04.04.21, 09:18
      Odcinek pierwszy z 13, a więc : druga seria chyba ?

      Nakręcono bowiem łącznie około 25 odcinków serialu z lat 70-tych.

      Tak czy owak, na pewno kogoś dziś pan włamywacz-dżentelmen okradnie, a jak ten ktoś się dowie, kto go okradł, będzie uradowany ;]

      Reżyseria : Jean-Pierre Desagnat.

      Z rekomendacją Siostry :]
      • grek.grek 10:40 "Arsene Lupin" [1973] odc. 2/13 11.04.21, 09:08
        Włamywacz-dżentelmen w kolejnym wyczynie profesjonalnym :]
      • grek.grek 10:50 "Arsene Lupin" [1973] odc. 3/13 18.04.21, 09:04
        Arsene Lupin znów włamuje się i okrada ;]

        Jak zawsze : z elegancją i szykiem, dzięki czemu obrabowani czują się wręcz wyróżnieni zaistniałą okolicznością ;]
      • grek.grek 10:40 "Arsene Lupin" [1973] odc. 4/13 25.04.21, 09:06
        Arsene'a Lupina włam czwarty ? ;]

    • grek.grek 12:10 Kultura "Przygoda na Mariensztacie" [1953] 04.04.21, 09:20
      Film trochę ideologiczny, cóż : na miarę czasów, ale wciąż przecież pełen wdzięku i dobrych fluidów :]

      Dziewczyna z prowincji przyjeżdza do Warszawy jwraz ze swoim zespołem pieśni i tańca, miasto ją inspiruje, więc wraca rok później, by zająć się pracą murarki i wraz z koleżankami podjąć szlachetne współzawodnictwo z męskimi odpowiednikami.

      Oczywiście, nieuchronnie spotyka również chłopaka w sam raz dla siebie :]

      Scenariusz Ludwika Starskiego, reżyseria Leonard Buczkowski, w głównych rolach : Lidia Korsakówna, Tadeusz Schmidt, Adam Mikołajewski.

      Pierwszy w historii polski pełnometrażowy film barwny ! :] Rok 1953.
    • grek.grek 15:40 Stopklatka "System" [1995] 04.04.21, 09:22
      Kino niewątpliwej sensacji : pani Sandra Bullock gra specjalistkę od informatyki, która wchodzi w posiadanie pewnej dyskietki, jak się okazuje niezwykle cennej dla bardzo wpływowych ludzi.

      O informacje na niej zawarte toczy się bezwzględna walka, wszystkie chwyty są dozwolone. Pani informatyczce w perzynę obracają całe życie, a najgorsze, że ona przez dłuższy czas nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi. Sytuacja identyczna jak w spektakularnym Wrogu publicznym", tyle że "System" jest o trzy lata starszy, choć stosunkowo mniej atrakcyjny ze względu na fakt, iż we "Wrogu" przeciwko bohaterowi staje cała machina wywiadowcza państwa, co prowadzi do orwellowskich skojarzeń i sygnalizuje niebezpieczeństwo dla obywateli na poziomie relacji podległości wobec władzy.

      Co oczywiście wcale nie umniejsza randze katastrofy i skali zagrożenia życia jakie dotykają bohaterkę "Systemu".

      Reżyseria : Irwin Winkler
      • grek.grek 13:30 Stopklatka "System" [1995] 05.04.21, 09:50
        Szybki jak wiewiórka w locie po smakołyk powtórka z wczoraj :]
    • grek.grek 16:10 TVP2 "Za jakie grzechy, dobry Boże?" [2014] 04.04.21, 09:27
      Świetna, inteligentna, z dobrym smakiem komedia, a jakże !, francuska :]

      Zamożna rodzina mieszczańska doznała szczęścia w postaci czterech córek [niczym w "Skrzypku na dachu" ;)]. Trzy już mają narzeczonych i mężów, jedna wyszła za Żyda, druga za Araba, trzecia za Chińczyka, a każde z tych małzeństw przysparzało rodzicom, zwłaszcza ojcu, dodatkowych siwych włosów na skroniach ;] No bo jak kto możliwe, żeby żadna nie wybrała normalnego Francuza z białej kości i krwi też białej ;] Nie żeby pan był jakiś uprzedzony czy rasista, ale mimo wszystko, wraz z żoną, bardzo liczy, że czwarta córka, najmłodsza, przedstawi im wreszcie, przez nich wymarzonego kandydata na zięcia.

      I oto przychodzi moment kluczowy : córka zaprasza ich do restauracji, gdzie mają poznać jej wybranka.

      A tam... no nic, nie będę zdradzał detali ;]

      W każdym razie, jest to świetna komedia o przełamywaniu stereotypów, o błogosławieństwie jakim jest różnorodność i o tym, jak bezpośredni kontakt pomaga w pozbywaniu się wszelkich lęków oraz w zawiązywaniu autentycznych przyjaźni; a w głównej roli szarżuje dynamiczny Christian Clavier.

      Reżyseria : Philip de Chauveron.

      Bardzo estetyczny , może nawet lekko "tefałenowski" ;], film.
    • grek.grek 15:00 SuperPolsat "Dzień świstaka" [1993] 04.04.21, 09:28
      MINIMALNIE wcześniej ;]

      Film podobno uwielbiany przez kinomanów, a mnie jakoś dotąd nie zdarzyło się z nim obcować :]

      Oto pan pogodynek jedzie na prowincję, aby sprawozdawać dla telewizji moment tradycyjnego wychynięcia z nory świstaka, co ma być zapowiedzią aury na następne dwa miesiące, czyli : jaka będzie zima w tym sezonie.

      Dżentelmen nasz, ważniak, besserwisser, odznaczający się arogancją i brakiem serdeczności wobec otoczenia swego jedynego, nie znosi tej całej zabawy, więc cały czas chodzi podenerwowany jak osa.

      I czyżby los chciał go ukarać za sposób w jaki postępuje ? Jakże bowiem wyjaśnić sytuację, gdy wpada on w pętlę czasu i codziennie przeżywa ten sam dzień, ów Dzień Świstaka właśnie, najgorszy dzień w całym roku na okrągło ;]

      Jak może się wydobyć z tej opresji ? Może polubić coś, czego formalnie nie trawi, żeby o znoszeniu już nic nie wspominać ? ;]

      Grają : Bill Murray, Andie McDowell, Chris Elliott.
      Rezyseria : Harold Ramis.
    • grek.grek 17:55 Stopklatka "Poirot.Morderstwo w Mezopotamii" 04.04.21, 09:30
      Tym razem mistrz dedukcji, pupil Agathy Christie nieustający, prowadzi śledztwo na Bliskim Wschodzie, a dotyczy ono, niestety - jak zwykle, zagadkowego morderstwa, o czym zresztą zaświadcza tytuł ';]

      Ofiarą zabójcy padła żona naukowca pracującego w wykopaliskach archeologicznych na terenie Iraku. Pikanterii całej okoliczności dodaje fakt, iż zmarła otrzymywała od jakiegoś czasu listy od... nieżyjącego eks-męża.

      Nie ma wątpliwości : pan Poirot najpierw podejrzanych wytypuje, potem połączy fakty w ogniotrwałe łańcuchy przyczynowo-skutkowe i winny będzie oglądał świat zza krat przez wiele lat ;]

      Reżyseria : Tom Clegg.
    • grek.grek 18:25 Historia "Giuseppe w Warszawie" [1964] 04.04.21, 09:32
      Kino retro na podwieczorek ! ;]

      Polska komedia, pełna niezaprzeczalnego wdzięku nostalgii :]


      Podczas II wojny światowej, włoski żołnierz przypadkiem znajduje się w Warszawie. Jeszcze większym przypadkiem zostaje wybitnym bohaterem partyzanckiej walki o wolność naszą i waszą, a także przytrafia mu się uczucie, które zapewne sprawi, że po niechybnym zwycięstwie w Warszawie zechce zostać na dłużej :]

      Wojna na wesoło, tak też można, a nawet trzeba. Koszmar rozbijać śmiechem.

      Obok Antonia Ciaffarelliego, kwiat polskiego aktorstwa : Elżbieta Czyżewska, Zbigniew Cybulski, Jarema Stępowski, Zdzisław Maklakiewicz.

      Reżyseria : Stanisław Lenartowicz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka