grek.grek 23:00 Nowa TV "Granice wytrzymałości" [2000 12.07.21, 08:26 Jutro o 21:00. Kino dramatyczno-wspinaczkowe. zaczyna się od tragicznego wypadku trojga alpinistów w górach, kiedy to ojciec z synem i córką zawisają na jednej linie, która zerwie się za chwilę, więc ojciec wymusza na synu, by go odciął, wysłał w przepaść, ale uratował życie sobie i siostrze. Po latach rodzeństwo ma ugruntowaną pozycję w branży i właśnie oboje uczestniczą w zorganizowanej z pompą i przepychem wyprawie pewnego zamożnego jegomościa, który z udziałem najnowcześniejszego sprzętu i najlepszych pomocników chce zdobyć szczyt K2. A to góra kapryśna i okrutna, technicznie trudna, a pogodowo koszmarna, zwłaszcza zimą. Rychło więc wyprawa zamienia się w koszmar i śmiałków, którzy utknęli w wywołanej lawiną rozpadlinie musi ratować specjalny zespół. Brat znów może ocalić siostrę, ale tym razem być może przy okazji ocali jeszcze kogoś egzorcyzmując traumatyczną przeszłość. Góry - piękne ! Zwłaszcza dla fanów alpinizmu : zapewne rzecz niezmiernie interesująca. Czołowe role :Chris O'Donnell, Robin Tunney, Scott Glenn Reżyseria : Martin Campbell. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Granice wytrzymałości" [2000 13.07.21, 09:08 Wczoraj trochę później, dzisiaj nieco wcześniej :"] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:50 TVP2 "Piąta władza" [2013] 12.07.21, 08:29 Siostra poleciła : "Obejrzane w Super Polsacie. Film Billa Condona o Julianie Assange'u, założycielu Wikileaks. Kiedyś pisała o nim mozambique. Scenariusz oparty na książce byłego współpracownika Assange'a, Daniela Berga. Obaj panowie rozstali się ze względu na dużą różnicę poglądów (Berg uważał, że nie należy publikować danych informatorów amerykańskiego wywiadu, bo to zagraża ich życiu; Assange miał zasadę nie stosowana żadnej cenzury). Poznajemy kulisy powstania portalu, historię z uzyskaniem tajnych dokumentów amerykańskiego wywiadu itd. Trzeba przyznać, że twórcy starają się pokazać to w efektowny sposób. Mamy przeskoki do różnych miast, symboliczne sceny działania portalu, wątek wręcz kryminalny ze ściganiem Assange'a przez tajne służby. Ale to wszystko nie do końca zagrało, niestety. Czasem miałam wrażenie lekkiego chaosu, jakby twórcy chcieli zmieścić zbyt dużo w tej historii, a strona wizualna była ważniejsza od ciekawego i ważnego tematu. Najsłabszym ogniwem jest tu bohater (gra bo Benedict Cumberbatch), widziany z perspektywy Daniela Berga (dobry Daniel Bruhl). Jest go tu przede wszystkim za mało. Pojawia się i znika. Do końca pozostaje enigmą. Nie znamy jego bagażu doświadczeń (poza wzmianką o trudnym dzieciństwie), nie wiemy co go ukształtowało. Jest raczej figurą, deklamującą swoje poglądy, niż prawdziwym człowiekiem. Co gorsza, Cumberbatch wypada w tej roli średnio. Może scenariusz nie pozwolił na stworzenie ciekawej postaci, ale chyba można było wycisnąć z tej roli więcej. Do tego miałam wrażenie, że gra Assange'a a la "Sherlock". Jakby nie potrafił się odkleić od tej roli. Na dokładkę jest fatalnie oszpecony charakteryzacją i blond fryzurą :) Assange na początku jest przedstawiony jako autentyczny bojownik o wolność słowa i prawo do informacji. Ale potem pokazany jest dosyć niekorzystnie, jako człowiek o przerośniętym ego, do tego notoryczny manipulator i kłamca (np. przy każdej okazji opowiada inną przyczynę wczesnego osiwienia, aż Daniel odkrywa, że po prostu...farbuje włosy). I tu mam wątpliwości do wiarygodności takiego portretu. Daniel rozstał się z Assangem po dramatycznej kłótni. Z pewnością nie jest do końca obiektywny w swojej książce. Nie znamy wersji samego Assange'a, który oczywiście określił film jako kompletnie kłamliwy. Lekko razi mnie też wątek Sary Shaw (jak zawsze świetna Laura Linney) z amerykańskiego Departamentu Stanu. O ile ciekawa jest reakcja "drugiej strony" na rewelacje Wikileaks to już niemal sentymentalna historia o wywiezieniu amerykańskiego informatora z Egiptu zakrawa na lekką propagandę. Warto wspomnieć o dobrej obsadzie drugiego planu: David Thewlis, Peter Capaldi, Stanley Tucci, Alicia Vikander. W sumie szalenie ciekawy temat, ale niestety zmarnowany. Ale i tak warto obejrzeć, zawsze to premiera :)" Oczywiście, skorzystałem, a teraz sam chętnie polecam :] Historia powstania i rozwoju aż do pełnego sukcesu Wikileaks. miejscówki zmieniają się jak w kalejdoskopie, tempo jest żywe, ale cała opowieśc zaskakująco poglębiona. Znajomośc Juliana i Daniela, która ewoluuje od braterstwa do wrogości; osobowośc samego Juliana, który jest z jednej strony idealistą, ale z drugiej lubi manipulować czy wprost kłamać i ma zapędy dyktatorskie; Wikileaks jako forma dziennikarstwa stawiająca w kropce to klasyczne, gazetowe, co widać na przykładzie pracowników Guardiana; wreszcie skutki idealizmu Juliana, czyli : wyciek papierów i filmów opisujących nadużycia władzy, przekręty finansowe banków, polityczne mordertwa, ale takze ujawnianie hurtem tajnych dokumentów, bez kwerendy, bez wnikania w ich treści, co niesie zagrożenie śmiertelne choćby dla wysypanych w ten sposób agentow i informatorów wywiadu państw zachodnich. Daniel uważa, ze to konieczne, by nie zginęli ludzie, Julian uważa że trzeba publikować jak leci, bo tylko tak jest uczciwie. Trudno nie odnieśc wrazenia, ze Julian - oddany idei pracoholik-izolant z deficytem ogłady towarzyskiej, oraz Daniel - poczciwec z nadziejami na udany związek, zaintrygowany jednocześnie swoim przyjacielem, to para jak z "Sherlocka", które to odczucie poglębia Benedict Cumberbatch w głównej roli, jakby uszytej dla niego. Jest więc środowisko hakerów, komputery, squaty i kluby anarchistyczne, ale są też fiordy, afrykańskie wioski i sterylne gabinety amerykańskich pracowników dyplomacji. Bardzo dobre kino ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:55 TVP2 "Piąta władza" [2013] 13.07.21, 09:30 Nocno-poranny replay wczorajszego seansu :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:05 Polsat "Szklana pułapka 4.0" [2007] 12.07.21, 08:32 Jutro o 20:00. Już czwarta odsłona serii :] Znów pan policjant MacClane musi złapać groźnego terrorystę, tym razem planującego wybuchowe obchody amerykańskiego Dnia Niepodległości. Pomaga mu młodzian od informatyki, gdyż jak przystało na nowoczesnych zbirów, napastnicy zręcznie i sprawnie poruszają się w cyberprzestrzeni, gdzie łamią wszelkie blokady zabezpieczeń wstępu do systemów zarządzania państwowymi instytucjami. Główne role : Bruce Willis, Timothy Olyphant, Maggie Q, Mary Elisabert Winstead Reżyseria : Len Wiseman Wysokie notowania na RT : 82 % z 203 recenzji krytycznych oraz 86 % z 1,8 mln opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Szklana pułapka 4.0" [2007] 13.07.21, 08:59 Wczoraj nocą, dziś w świetle wczesnego wieczoru ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:45 Kultura "Osiem i pół" [1963] 12.07.21, 08:34 [choć wersja "8 1/2" coraz bardziej mnie swoimi powabami intryguje ;] Drugi film ulubiony mój, znów święto, i znów nie bardzo wiem, co tu napisać :] Magia będzie szła przez ekran ! :] Po prostu, ta czarno-biała kreska Felliniego jest zniewalająca zupełnie, dobór miejsc - idealnie trafny, nostalgiczny, zmysłowy, a kiedy pan reżyser szuka ich na obrzeżach miasta, gdzieś w plenerze, na plaży, na podmiejskich uliczkach nocą, wtedy dzieją się rzeczy niezwykłe, jakże wspaniałe światła, jakie kompozycje kadrów się ukazują, a muzyka Nino Roty to już nadmiar, niesprawiedliwy wprost nadmiar uwodzicielskich mocy przed którymi kapitulacja jest zaszczytem i najwyższą przyjemnością :] A scena finałowa, cudowny korowód, przy tej fenomenalnej, nawiązującej do cyrkowych prezentacji, muzyce, to jest radosna poezja, mogłaby tak trwać i trwać, nigdy sie nie skończyć, te światła mogłyby świecić bez końca :] Na poziomie fabularnym jest to z kolei film kochany przez reżyserów, którzy w Guido widzą samych siebie, takich jakimi są, jakimi bywają albo jakimi chcieliby być choć raz. Są już pieniądze, są dekoracje, na castingi pchają się aktorki, termin rozpoczęcia zdjęć już za chwilę, a Guido kompletnie nie ma pojęcia : o czym ma być film. Kopie więc dzielnie we własnych wspomnieniach, relacjach z ludźmi, związkach z kobietami, aby znaleźć punkt zaczepienia, choć jedną ideę, myśl, przebłysk natchnienia, spotyka się z ludźmi, ale nikt nie jest w stanie mu pomóc, zaś równolegle prywatne życie mu się chwieje w posadach, bo tutaj żona, tam kochanka, a za plecami plącze się krytyk i analityk filmu komentujący monotonnym głosem jego poczynania [w pewnym momencie Guido wymierza mu stosowną karę, aczkolwiek to tylko wyobrażenie ;)]. Powroty Felliniego do czasów dziecięcych, fantazje na temat kobiet są tak wspaniale lekkie, zabawne, niewinne niemalże, a głos w sprawie lęków i niepewności artysty - bezcenny, na czele z brawurową sekwencją ucieczki Guido z konferencji prasowej. Święto dziś ! W świątecznym nastroju się wzmagam :] Życzę Wam również takich wrażeń, Czcigodni ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:25 TVP1 "Dobrzy ludzie" [2014] 12.07.21, 08:36 Prapremiera :] Młode małżeństwo Amerykanów otrzymuje w spadku stary dom na przedmieściach Londynu. Sprzątając i przygotowując go do ewentualnego użytkowania znajdują... walizkę z pieniędzmi, prawie ćwierć miliona funtów ! Nie szukają właściciela gotówki, lecz uznają zawartość walizki za część zakupionej posiadłości. Ich zawadiackie szastanie forsą zwraca uwagę policji, groźnego mafiosa poszukującego swojej walizki z ćwierć milionem funtów oraz cwanych śmiałków, którzy mu ją ukradli i zakopali w do niedawna opuszczonym domu ;] Ekranizacja kryminalnej powieści Marcusa Sakeya. Graja : James Franco, Kate Hudson, Tom Wilkinson, Omar Sy, Sam Spruell. Reżyseria : Henrik Ruben Genz. Na RT : 12 % z 33 recenzji krytycznych oraz 22 % z 4 ,7 tys. opinii widzów, zatem : lampka alarmowa może się zapalić, choć oczywiście, i zdecydowanie :], zawsze warto dać szansę każdemu filmowi, wszak możemy być tymi jednymi jedynymi, którym się poszczęściło i odnaleźli w nawet najgorzej notowanym tytule coś dla siebie cennego ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:40 Stopklatka "Wodzirej" 12.07.21, 08:37 Sztandarowy film kina moralnego niepokoju, czyli : bynajmniej, o co później było podejrzewane, nie postulujące zmiany ustroju politycznego, lecz zwracające uwagę na niedoskonałości wymagające korekty w obrębie istniejących mechanizmów społecznych, zatem : dla ówczesnej władzy wcale nie groźne, a nawet pomocne, gdyż "zwracająca nasze troskliwe spojrzenie w stronę sygnalizowanych bolączek i kłopotów dręczących obywateli", wszak żaden system polityczny nigdy nie osiąga skończonej formy, w nieskończonoć powstaje, dąży do idealnego kształtu, walczy z klasowymi uprzedzeniami, zmaga się z błędami i wypaczeniami, a nade wszystko : pilnie oraz bacznie słucha głosu ludu ! ;] Mamy więc bohatera, przebojowego konferansjera prowadzącego bale i rauty, wszelako nie mogącego się przebić w swojej branży, gdyż hierarchię kształtują układy, zależności, znajomości, jakich on nie posiada. Marzy by poprowadzić największy warszawski bal, z okazji otwarcia ekskluzywnego hotelu, ale w kolejce do tej posady jego nazwisko znajduje się na odległej pozycji. Wyjścia ma zatem dwa : uznać istniejący stan rzeczy i robić swoje, wierząc że w końcu los się do niego uśmiechnie albo : wziąć sprawy we własne ręce i w nieuczciwym, zablokowanym układzie zacząć działać adekwatnymi środkami, by przebić się na szczyt. Nie będzie spoilerem zapowiedź, że pan konferansjer podąża drugą z zaproponowanych ścieżek, awans społeczny i zawodowy próbuje zdobyć podstępem, manipulacjami i kłamstwami. I czy władza państwowa moze się obrazić za tak odmalowany porządek w jakimś segmencie społecznej struktury ? Przeciwnie, wszak widać tutaj jak na dłoni, że zasady jakiegoś wąskiego środowiska są przeciwne ideałowi socjalistycznemu, blokują karierę zdolnym, ale bez znajomości, zmuszają ich do działań nieetycznych, skąd ten model patologii pochodzi ? z Zachodu, z kapitalizmu ! A to już chyba wprost wyjaśnia, dlaczego "Wodzirej" na półki nie trafił, a wręcz na odwrót :] Przy całym uznaniu dla warsztatu, aktorstwa i rangi poruszanych tematów, nie ma większego sensu przypisywanie tzw. kinu moralnego niepokoju funkcji burzyciela ładu komunistycznego, nie ma to bowiem łączności z prawdziwym sensem i znaczeniem tych filmów. Reżyseria : Feliks Falk. Znakomita główna rola Jerzego Stuhra ! Klasa mistrzowska ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:55 Historia "Wojna domowa" [1965] 1/15 13.07.21, 08:50 Telewizyjna klasyka : kameralna komedia, jak w pigułce zbierająca wszelkie najważniejsze przyczyny domowych nieporozumień, głównie na linii młode pokolenie - rodzice ;], które dziś wyglądają [wtedy chyba też ?] poczciwie, niewinnie i wręcz... zachęcająco ;], zaś bohaterowie są wprost przesympatyczni; a przy okazji prezentująca lata 60-te, ich modę , sposoby komunikacji, popkulturowe młodzieżowe zainteresowania, kulturę mieszczańską, z daleka od nieprzyjemnych zdarzeń natury politycznej czy społecznej. Reżyseruje Jerzy Gruza, scenariusz : MIra Michałowska, wedle własnych opowiadań. Grają : Alina Janowska, Kazimierz Rudzki, Irena Kwiatkowska, Krzysztof Musiał. to tutaj po kamienicy kursuje jegomośc zbierający 'suchy chleb dla konia" ;] I muzyka, jazzujące lekko kawalki Jerzego Matuszkiewicza, oraz brawurowa piosenka początkowa : www.youtube.com/watch?v=EHjORayeky4 Odcinek 1 : "Ciężkie jest życie", w którym młodziak Paweł stara się o angaż w telewizji, pan ojciec kategorycznie sprzeciwia się , by uczeń porzucał swe szkolne obowiązki dla kariery ekranowej, ale tylko do momentu, gdy chłopak zostaje "odsiany" na castingu, co na ojcowskiej dumie poważną rysą się odbija ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:40 Historia "Wojna domowa" [1965] 2,3 /15 14.07.21, 08:14 Dwa kolejne odcinki : "Bilet za fryzjera" : Paweł zapuszcza włosy, bo chce być jak The Beatles, a rodzice próbują go podejść i skłonić do zmiany decyzji ;] oraz : "Wywiadówka" : zamiast matki Pawła udaje się na nią sąsiadka, pani Irena; musi wysłuchać tyrady wychowawcy na temat karygodnego zachowania uczniów, a przy okazji nieoczekiwanie spotyka swojego dawnego znajomego, po zebraniu idą do kawiarni na lampkę czegoś mocniejszego. Rodzina tymczasem, z duszą na ramieniu, czeka na powrót pani Ireny, co się przedłuża w nieskończonośc. Najciekawsze rzeczy dzieją się, rzecz prosta, kiedy ona wraca i zaczyna referować stan postępów w nauce Pawła ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:35 Historia "Wojna domowa" [1965] 4, 5 /15 15.07.21, 07:55 Odcinki 4 i 5 : "Pierwszy dzień" : w tym odcinku Paweł poznaje Anulę, siostrzenicę pani Ireny, która wprowadza się do niej na czas jakiś i będzie chodziła do szkoły razem z nim. oraz : "Dwójka z azymutu" : pomijając kłopoty Anuli w szkole, kamienica jest świadkiem dwóch zabaw : na dole dorośli fikają w rytm skocznych rytmów, a na górze młodzież słucha improwizowanego jazzu. Ci pierwsi bawią się nieprzytomnie, ci drudzy raczej kontemplacyjnie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:20 Historia "Wojna domowa" [1965] 6,7 / 15 16.07.21, 08:15 Odcinki 6 & 7 : "Trójka klasowa". Szkoła decyduje o powołaniu instytucji "trójek klasowych", czyli tercetów rodzicielskich, których zadaniem będzie dbałość o bezpieczeństwo młodzieży w godzinach wieczornych, jako że wyszło zarządzenie, iż po 20:00 nieletni nie mogą samopas przebywać na ulicach [dzisiaj rzecz niewykonalna ;)]. Paweł już doswiadczył konsekwencji nieprzestrzegania zakazu, milicjant zatrzymał go i skonfiskował bilety do kina ;] Jedną z trójek tworzą matka Pawła oraz pani Irena z mężem, czyli opiekunkowie Anuli, a dzieci oczekują, że owszem - będą ich pilnować, ale dyskretnie, aby umożliwić prowadzenie wieczornego życia towarzyskiego ;] oraz : "Polski joga". świetny :] Jogina, z całą swoją vis comica, tym większą, że uprawianą zupełnie na serio ;], gra Bohdan Łazuka. Ów pan jogin zjawia się na zaproszenie Pawła, którego prosi o to Anula, zaintrygowana ksiązką autorstwa tego pana znalezioną przypadkiem wśród szpargałów wuja. Towarzystwo urządza więc kolację, a mistrz ma być jej honorowym gościem ":] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:35 Historia "Wojna domowa" [1965] 8,9 /15 19.07.21, 08:08 Części 8 & 9 : "Wizyta starszej pani" : w domu Pawła zjawia się pani babcia, przyjeżdza w odwiedziny. I przywozi konfitury. Ojciec Pawła , i chyba inni również, są nimi zachwyceni, więc pani zapędza całe towarzystwo do sporządzenia, zapewne według niezawodnych receptur, dodatkowych zapasów specjału. Oczywiście, ona sama zamienia się w kierownika i recenzenta ;] W ogóle, całym domem i życiem jego lokatorów zaczyna kręcić na własną modłę, co przynosi kolejne powody do konsternacji. oraz : "Dzień Matki". Pani Irena z mężem chcą pomóc Pawłowi w uroczystej organizacji święta jego matki, szykują same atrakcje, od śniadania, przez spacer i obiad w restauracji, aż po wieczorną wyprawę do kina. Ozywiście, plany szybko okazują się zupełnie nie do zrealizowania, raz z powodu średnich kompetencji uczestników wydarzenia, a dwa... kaprysów losu :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:25 Historia "Wojna domowa" [1965] 9 /15 20.07.21, 07:53 Pospieszyłem grafik, gdyż wczoraj był jeden odcinek :] Dopiero dziś ; "Dzień Matki". Pani Irena z mężem chcą pomóc Pawłowi w uroczystej organizacji święta jego matki, szykują same atrakcje, od śniadania, przez spacer i obiad w restauracji, aż po wieczorną wyprawę do kina. Ozywiście, plany szybko okazują się zupełnie nie do zrealizowania, raz z powodu średnich kompetencji uczestników wydarzenia, a dwa... kaprysów losu :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:25 Historia "Wojna domowa" [1965] 10 /15 21.07.21, 08:48 "Zagraniczny gość", czyli "zagraniczniak" ;] jest nim kuzyn Pawła - Rysio, all the way from England ;] Familija szykuje się na jego przyjazd gruntownie : szlifując wiedzę na temat obyczajów i preferencji Anglików. A Rysio okazuje się zupełnie polski, czyli całkowicie normalny ;] Wożą go po Warszawie, zabawiają rozmową, pokazują Zakopane, hej !, i że generalnie Poland is the best :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:15 Historia "Wojna domowa" [1965] 11 /15 22.07.21, 07:58 "Co każdy chłopiec..." ten moment musiał nadejść, pani matka odkrywa u Pawła zdjęcie dziewczyny i dociera do niej, że to jest już młody kawaler, a nie jakiś tam dzieciak ;] Zaczyna się więc interesować jego życiem uczuciowo-towarzyskim, oczywiście z ukrycia i ukradkiem, w taki sposób, że nieuchronnie zostaje przyłapana na tej aktywności. Uruchamia więc męża, by Pawłowi to i owo wytłumaczył, a pan ojciec uzbraja się w naukową literaturę, by tę kampanię najcięższego kalibru jakoś unieść ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:15 Historia "Wojna domowa" [1965] 12 /15 23.07.21, 08:48 Część dwunasta : "Monolog zewnętrzny" :] Paweł nie chce iśc w odwiedziny do ciotki, więc zostaje sam w domu, zamknięty, z poleceniem "przemyślenia swojego postępowania". No i myśli na całego ;] głównie źle : o rodzicach zwłaszcza. Przy okazji pustoszy lodówkę, bierze ekskluzywną kąpiel i wspomaga się smarowaniem po ścianie i meblach, żeby wzmóc wewnętrzną refleksję ;.] Słowem, robi bałagan, nic nie wymyślił i zasypia zmęczony wysiłkiem. Jak rodzice wrócą, to będzie niezła afera :] CO za serial ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:00 Historia "Wojna domowa" [1965] 13 /15 26.07.21, 08:15 "Młode talenty" Wiadomo :] Muzyczna kapela, w której aktywnie udziela się Paweł, o wstrząsającej nazwie "Kocmołuchy", bierze udział w jednym z konkursów, jakich wówczas organizowano mnóstwo, w całym kraju. Oczywiście, muszą sklecić jakieś piosenki, i tutaj właśnie, z tego co pamiętam, powstaje piosenka "TYlko wróć", z "dniami, które ciągną się jak makaron" i "szewcem, który robi już rolingstonki" ;] Na scenie pokaże się wielu konkurentów, generalnie : rozpiętość stylów od Sasa do lasa ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:35 Historia "Wojna domowa" [1965] 14/15 27.07.21, 08:16 "Nowy nabytek". Paweł chce wziąć do domu psa. Największą przeszkodą jest oczywiście wynalezienie sposobu na obejście albo zniesienie kategorycznego "nie !" ze strony ojca :] to jednak, oczywiście, dopiero początek perypetii, bo serial ma też ukryty potencjał dydaktyczny i wskazuje na pewne kłopoty i trudności, jakie wiążą się z rozmaitymi decyzjami podejmowanymi spontanicznie i pod wpływem chwili, czyli promuje odpowiedzialność ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:10 Historia "Wojna domowa" [1965] 15/15 28.07.21, 07:39 Odcinek finałowy :] "Siła wyobraźni" : Pawła dopadają wątpliwości dotyczące fundamentów własnej tożsamości, mianowicie podejrzewa, ze jego rodzice nie są jego rodzicami, za to on sam jest podrzutkiem, kto wie : może nawet synem Einsteina, bo w końcu do rodziców w ogóle nie jest podobny ;] Badawczo podpytuje matkę o rózne rzeczy, włamuje się do szuflady ojca, wreszcie postanawia zrobić sobie badania krwi pod kątem znalezienia odpowiedzi na pytania kluczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:30 Historia "Historia w postaciach zapisana" 13.07.21, 08:52 W dokumentalnym cyklu estetycznie, faktograficznie i narracyjnie jakże barwnym i zajmującym - pan osmański sułtan Sulejman Wspaniały, jak widać nie szczędzący sobie samemu korzystnych epitetów ;] Co jednak należy mu oddać, był zaiste reformatorem formatu, oczywiście - jako twarz tychże działań, gdyż zazwyczaj mózgami i kończynami owych aktywności są zatrudnieni na etatach fachowcy :], i władcą długowiecznym oraz przytomnym, choć wojowniczym. pl.wikipedia.org/wiki/Sulejman_Wspania%C5%82y Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 Kultura "Kapryśne lato" [1967] 13.07.21, 08:53 Jutro o 9:30. Czeskie kino w lipcowe popołudnie. Rzecz się dzieje w sielskim kurorcie, gdzie w leniwej i sympatycznej atmosferze czas spędza trzech przyjaciół, panów w wieku średnim, przepędzających czas na łapaniu ryb, raczeniu się winem i niekończących się rozmowach wspomnieniowych. Rytm ten zaburzony zostaje przyjazdem urodziwej, młodej dziewczyny, pełniącej funkcję "atrakcyjnej asystentki scenicznej" cyrkowego linoskoczka. Dla wędkarzy pani staje się symbolem utraconych namiętności i być może jakichś nieśmiałych nadziei na przyszłość :] Czeski styl narracji i myślenia o życiu, ludziach, świecie. Rezyseruje Jiri Menzel, w czołowych rolach : Vlastimil Brodsky, Rudolf Hrusinsky, Jana Preissova i sam reżyser :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:30 Kultura "Kapryśne lato" [1967] 14.07.21, 08:08 Replay z wczoraj, jakże szybki :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Szalona odwaga" [1996] 13.07.21, 09:02 Tytuł znany od jakiegoś czasu, niemniej : u mnie film wciąż czekający na odkrycie, zatem bez zmian :] A jak u Was, Czcigodni ? Wojskowy pułkownik po przejściach ma zbadać czy poległa w Iraku pani kapitan zasłużyła się na tyle, by otrzymać Medal Honoru czy bohaterską akcję wykonała całkowicie przypadkowo. Gdyby się okazało, ze wariant celowego działania jest prawdziwy, byłaby pierwszą w historii kobietą nagrodzoną wspomnianym medalem. Potrzebne jest śledztwo, czyli spotkania ze świadkami, przesłuchania, wizje lokalne i inne elementy z repertuaru klasycznej dochodzeniówki. Zapewne akcja nieżyjącej kapitan zostanie pokazana w retrospekcjach. Grają : Denzel Washington, Meg Ryan, Michael Moriarty, Matt Damon. Reżyseruje Edward Zwick, zdjęcia Rogera Deakinsa, muzyka Jamesa Hornera.Mocna drużyna :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Thelma i Louise" [1991] 13.07.21, 09:03 Dwie przyjaciółki mają dość nieczułych mężczyzn, codziennej orki, pozbawionej widoków na przyszłość egzystencji, wsiadają w auto i planują spędzić wieczór we własnym towarzystwie. Niestety, tutaj także dopada je pech i opresja, a konsekwencją jest konieczność ucieczki w nieznane. I właściwie w tej drodze dopiero, z zagrożeniem na karku, stają się wolne, dają odpór męskiej agresji, spełniają się w seksie, nareszcie się śmieją, łapią oddech. Oczywiście, jeśli popełniają gafę i znów dają się mężczyźnie oszukać to tylko z powodów podatności na porywy uczuciowe :] Finał jest wspaniały : symboliczny, metaforyczny, malowniczy, prawie dorównujący aktorskiej klasie Geeny Davis i Susan Sarandon . To również jedna z największych zalet oscarowego scenariusza Callie Khouri. Reżyseruje Ridley Scott.. Rewelacyjna, zwłaszcza w ostatnim akcie, muzyka Hansa Zimmera. Film bez słabych punktów, no może poza w komplecie żenującymi bohaterami męskimi ;] Z wyjątkiem pana policjanta, który do końca stara się ocalić bohaterki przed przeznaczeniem, nawet jeśli zrealizowanym w tak romantycznej konwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:20 Kultura "Thelma i Louise" [1991] 14.07.21, 08:47 Nocna powtórka z wczorajszej ramówki :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Jerry Maguire" [1996] 13.07.21, 09:05 Jutro o 20:00. Agent sportowy, wierzący w etykę i zasady, w starciu z realnym światem i w wyścigu o miłość. Brzmi po amerykańsku bardzo. Kolejny szlachetny bohater w nierównym pojedynku o zachowanie wartości podstawowych. Reżyseruje Cameron Crowe. Byłem lekko zawiedziony, bo czekałem na jakiś dramat obnażający kulisy pracy agenta sportowego, a dostałem romantyczną komedię z elementami tego obnażania, ale na niskim poziomie. "Any Given sunday" Stone'a czy "He got Game" Spike'a Lee [wg mnie, ryzykowne są polskie tłumaczenia, więc daję oryginalne tytuły], to były prawdziwe wejścia w tyłek amerykańskiego sportu zawodowego, w te wszystkie układziki, z rurką i w kombinezonie pływaka głębinowego. "Jerry", tak to odebrałem, brzmi jak rutynowa propaganda wartości etycznych : uczciwości, lojalności, umiarkowania, odpowiedzialności etc. I pewnie stąd oscarowe nominacje. Takie filmy Ameryka lubi najbardziej. W których jest happy end, proste rozwiązania trudnych dylematów, a jedna banalna gadka zmienia bohatera z wesołego poczciwca w nobliwego obywatela, łobuza w szlachcica, a z wszelakich rozterek robi miazgę i świat który się wyłania jest zawsze optymistyczny. Pp. Oliver Stone i Spike Lee poszli na przekór tej modzie, zrobili filmy demaskatorskie, ślizgające się po powierzchni tego, co niby chce opisać i pokazać, tak bardzo, że trudno uwierzyć w ten świat, taki perfidny i cyniczny, aż pan bohater go opuszcza i chce budować altenatywę. Brakowało odpowiedniego, surowego, realistycznego kontrastu. Było raczej nazbyt idealistycznie, a miejscami zabawnie. Moze tak miało byc, ale ja tego nie kupiłem. Obyczajówka, romantyczna komedia, szkic problemu świata sportu - trudno orzec. Pokazanie człowieka, który porzuca dla ideałów świat brudnej kasy i sukcesu, zeby budować nowy idealny z kasą i sukcesem czystym... i dzięki swemu nagłemu idealizmowi zdobywającemu się prywatnie na docenienie uczucia. W oparach lekkiego humoru. Oscar dla Cuby Goodinga Jr. może zaskakiwać, czy aby faktycznie mamy do czynienia z wybitnym aktorstwem. Może po prostu film uznano za ważny i nagroda mu się należała ? Tom Cruise znów bardziej jest sobą niż swoim bohaterem, takie można odnieść wrażenie. Renee Zellweger ogrywa niestety kilka min, spełnia się w charakterze jeszcze jednego wcielenia Bridget Jones. I kto wie, czy nie z powodu tych niedoskonałości wszystkie trzy role korespondują ze sobą i ostatecznie tworzą zgrany tercet ! :"] Dlaczego desperacko potrzebujący pieniędzy gracz, którego żona jest w ciązy, objuczony zadłużeniem, nie odchodzi od skończonego agenta, tylko zostaje, mimo iż agent jest spłukany, nie ma kompletnie żadnej mocy przebicia w branży ? Z lojalności i dlatego, bo agent ma miłą powierzchowność ? Idealizm nieco rozmijający się z rzeczywistością albo przedstawiony wzór do naśladowania ? Z jednej strony ma być ten świat tak brudny, aby Jerry mógł zostawić go bez żalu w jednej chwili, z drugiej - jest on pokazany raczej zabawowo i cyniczny konkurent Jerry'ego wywołuje uśmieszek, świat agentów i ich poczynań wygląda na plastikowy, jego obraz wcale nie daje alibi dla tak radykalnej decyzji głównego bohatera. Poza tym, Jerry wydaje się przypadkiem trudnym do obrony pod względem twardej logiki działania : po co pisze naiwne manifesty, odchodzi z hukiem i się marginalizuje samodzielnie, zamiast zmieniać system od środka, robić swoje, realizować ideały będąc w firmie i mając umocowanie w jakiejś większej całości ? Tak czy siak, wyszło tak dyskusyjnie - aż interesująco, wg mnie ;] Wg Barbasi : "Śliczny, podnoszący na duchu film, sprawnie zrealizowany w amerykańskiej do bólu konwencji. :) i mnie irytowała Zellweger, choć za perwszym razem ten odbiór jej postaci był zupełnie inny. Rzeczywiscie wygladałao to jak wprawka do roli Bridget Jones. Tam wypało to wspaniale, w JM irytująco. Jej gapowata bohaterka kompletnie nie pasowała do gogusiowatego fircyka z salonów i babiarza Jerry'ego (ich miłość zakpończona została happy endem, tak?), teraz to zobaczyłam jeszcze wyraźniej" Wg Pepsic : "Film z kategorii łatwy, miły i przyjemny z prostym morałem, ale nie naznaczony do końca piętnem typowej komediii romantycznej, czy konwencji hollywodzkiej (poza tradycyjnym happy endem). To chyba pierwsza rola Cruse'a, która mnie zainteresowała, choć co do talentu - nadal mam wątpliwości. Wątek romantyczny - nierówny, ale też nie całkiem schematyczny, a to już duży plus, jednak za dużo ckliwości i irytujących min Renee Z. (potwierdzam), którą odebrałam podobnie - jako Bridget Jones III" Wg Manii : Ten film obejrzalam raz i wystarczy. Nie jest juz tu tajemnica moje zdanie o Tomie i jego aktorstwie, a Rene tez nie trawie ( nawet w Bridget!, jedynie znosna byla dla mnei w "Cold Mountain", chociaz musze przyznac, ze oblednie wygladala w "Chicago" - te nogi!!! ). Jedyny jasny punkt w JM to ten chlopiec, ktory gra synka Zellweger. Zagral chyba pozniej w "Stuarcie Malutkim" synka Doktora House'a :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 SuperPolsat "Jerry Maguire" [1996] 19.07.21, 08:27 Drugi raz w lipcu. Agent sportowy, wierzący w etykę i zasady, w starciu z realnym światem i w wyścigu o miłość. Brzmi po amerykańsku bardzo. Kolejny szlachetny bohater w nierównym pojedynku o zachowanie wartości podstawowych. Reżyseruje Cameron Crowe. Byłem lekko zawiedziony, bo czekałem na jakiś dramat obnażający kulisy pracy agenta sportowego, a dostałem romantyczną komedię z elementami tego obnażania, ale na niskim poziomie. "Any Given sunday" Stone'a czy "He got Game" Spike'a Lee [wg mnie, ryzykowne są polskie tłumaczenia, więc daję oryginalne tytuły], to były prawdziwe wejścia w tyłek amerykańskiego sportu zawodowego, w te wszystkie układziki, z rurką i w kombinezonie pływaka głębinowego. "Jerry", tak to odebrałem, brzmi jak rutynowa propaganda wartości etycznych : uczciwości, lojalności, umiarkowania, odpowiedzialności etc. I pewnie stąd oscarowe nominacje. Takie filmy Ameryka lubi najbardziej. W których jest happy end, proste rozwiązania trudnych dylematów, a jedna banalna gadka zmienia bohatera z wesołego poczciwca w nobliwego obywatela, łobuza w szlachcica, a z wszelakich rozterek robi miazgę i świat który się wyłania jest zawsze optymistyczny. Pp. Oliver Stone i Spike Lee poszli na przekór tej modzie, zrobili filmy demaskatorskie, ślizgające się po powierzchni tego, co niby chce opisać i pokazać, tak bardzo, że trudno uwierzyć w ten świat, taki perfidny i cyniczny, aż pan bohater go opuszcza i chce budować altenatywę. Brakowało odpowiedniego, surowego, realistycznego kontrastu. Było raczej nazbyt idealistycznie, a miejscami zabawnie. Moze tak miało byc, ale ja tego nie kupiłem. Obyczajówka, romantyczna komedia, szkic problemu świata sportu - trudno orzec. Pokazanie człowieka, który porzuca dla ideałów świat brudnej kasy i sukcesu, zeby budować nowy idealny z kasą i sukcesem czystym... i dzięki swemu nagłemu idealizmowi zdobywającemu się prywatnie na docenienie uczucia. W oparach lekkiego humoru. Oscar dla Cuby Goodinga Jr. może zaskakiwać, czy aby faktycznie mamy do czynienia z wybitnym aktorstwem. Może po prostu film uznano za ważny i nagroda mu się należała ? Tom Cruise znów bardziej jest sobą niż swoim bohaterem, takie można odnieść wrażenie. Renee Zellweger ogrywa niestety kilka min, spełnia się w charakterze jeszcze jednego wcielenia Bridget Jones. I kto wie, czy nie z powodu tych niedoskonałości wszystkie trzy role korespondują ze sobą i ostatecznie tworzą zgrany tercet ! :"] Dlaczego desperacko potrzebujący pieniędzy gracz, którego żona jest w ciązy, objuczony zadłużeniem, nie odchodzi od skończonego agenta, tylko zostaje, mimo iż agent jest spłukany, nie ma kompletnie żadnej mocy przebicia w branży ? Z lojalności i dlatego, bo agent ma miłą powierzchowność ? Idealizm nieco rozmijający się z rzeczywistością albo przedstawiony wzór do naśladowania ? Z jednej strony ma być ten świat tak brudny, aby Jerry mógł zostawić go bez żalu w jednej chwili, z drugiej - jest on pokazany raczej zabawowo i cyniczny konkurent Jerry'ego wywołuje uśmieszek, świat agentów i ich poczynań wygląda na plastikowy, jego obraz wcale nie daje alibi dla tak radykalnej decyzji głównego bohatera. Poza tym, Jerry wydaje się przypadkiem trudnym do obrony pod względem twardej logiki działania : po co pisze naiwne manifesty, odchodzi z hukiem i się marginalizuje samodzielnie, zamiast zmieniać system od środka, robić swoje, realizować ideały będąc w firmie i mając umocowanie w jakiejś większej całości ? Tak czy siak, wyszło tak dyskusyjnie - aż interesująco, wg mnie ;] Wg Barbasi : "Śliczny, podnoszący na duchu film, sprawnie zrealizowany w amerykańskiej do bólu konwencji. :) i mnie irytowała Zellweger, choć za perwszym razem ten odbiór jej postaci był zupełnie inny. Rzeczywiscie wygladałao to jak wprawka do roli Bridget Jones. Tam wypało to wspaniale, w JM irytująco. Jej gapowata bohaterka kompletnie nie pasowała do gogusiowatego fircyka z salonów i babiarza Jerry'ego (ich miłość zakpończona została happy endem, tak?), teraz to zobaczyłam jeszcze wyraźniej" Wg Pepsic : "Film z kategorii łatwy, miły i przyjemny z prostym morałem, ale nie naznaczony do końca piętnem typowej komediii romantycznej, czy konwencji hollywodzkiej (poza tradycyjnym happy endem). To chyba pierwsza rola Cruse'a, która mnie zainteresowała, choć co do talentu - nadal mam wątpliwości. Wątek romantyczny - nierówny, ale też nie całkiem schematyczny, a to już duży plus, jednak za dużo ckliwości i irytujących min Renee Z. (potwierdzam), którą odebrałam podobnie - jako Bridget Jones III" Wg Manii : Ten film obejrzalam raz i wystarczy. Nie jest juz tu tajemnica moje zdanie o Tomie i jego aktorstwie, a Rene tez nie trawie ( nawet w Bridget!, jedynie znosna byla dla mnei w "Cold Mountain", chociaz musze przyznac, ze oblednie wygladala w "Chicago" - te nogi!!! ). Jedyny jasny punkt w JM to ten chlopiec, ktory gra synka Zellweger. Zagral chyba pozniej w "Stuarcie Malutkim" synka Doktora House'a :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "Nocny uciekinier" [2016] 13.07.21, 09:06 Pra-pra-premiera ;] Wedle opisu : tytułowymi uciekinierami, gdyż jest ich dwóch : ojciec i jego 8-letni syn tropieni przez rząd, wojsko, służby, sekciarzy i czort jeden wie kogo jeszcze. Powód takiego stanu rzeczy leży w nadzwyczajnych talentach chłopca, obdarzonego szczególnymi umiejętnościami, ale również deficytami, na czele z bezwarunkową koniecznością przebywania w ciemności, źle działa na niego naturalne światło. Grają : Michael Shannon, Joel Edgerton, Kirsten Dunst, Adam Driver Rezyseria : Jeff Nichols Na RT : 83 % z 229 recenzji krytycznych oraz 67 % z 22 tys. opinii widzów. Film debiutował na Berlinale, w konkursie głównym, co dla dramatu s-f zapewne stanowi wyróżnienie. I potwierdzenie jakości ? Oceny krytyków są obiecujące, jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVN "Atak na posterunek" [2005] 13.07.21, 09:07 Oryginał nakręcił John Carpenter w 1976 roku, nosił tytuł "Atak na posterunek 13". Intryga polegała na tym, że podczas akcji w terenie policja likwiduje kilku ulicznych gangsterów, a ich towarzysze postanawiają się zemścić i najeżdzają tytułowy posterunek, leżący w jakiejś zapyziałej dzielnicy Los Angeles, w którym barykaduje się paru policajów z nadzieją, by przetrwać do momentu uzyskania kontaktu z bazą i przybycia posiłków. Albo wystrzelania napastników, bądź ich rezygnacji z dalszego oblężenia. Z tego co pamiętam, sytuacja została opisana z punktu widzenia obrońców, nie bardzo wiem, jak jest w remake'u. Reżyseruje go Jean-Francoie Richet, atutem jest dobra obsada złożona z zaprawionych w rolach sensacyjnych aktorów : Ethan Hawke, Laurence Fishburne, John Leguizamo, Brian Dennehy, Gabriel Byrne. Sens głównego wątku, jak wynika z pobieżnego opisu, został nieco zmieniony : akcją szturmu na posterunek dowodzą skorumpowani gliniarze, którzy chcą dopaść świadka koronnego, trzymanego w tutejszym areszcie. Akcja ponoć dzieje sie z daleka od słonecznej Kalifornii, raczej w scenografii śnieżno-mroźnej. To ma ręce i nogi ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 Stopklatka "Dzień świstaka" [1993] 13.07.21, 09:11 Zawsze w pobliżu :][ Cóż, cały batalion dramatyczno-komicznych tekstów, onelinerów, wspaniały żargon językowy, do usłyszenia tylko w filmach p. Koterskiego, wybitna rola ekspresyjna Marka Kondrata, ale i obraz szczytowej frustracji człowieka, który w 50 roku życia czyni rachunek i z rozpaczą stwierdza, że nic mu się nie udało, ani praca, ani związki, ani relacja z matką, ani zarobki, ani nic innego, dorobił się tylko fiksacji, depresji, nerwicy natręctw, wnerwienia na wszystko i wszystkich, poza ukochanym synem, który z kolei przyprawia go o równie dolegliwą troskę i niepokój przed światem i dziedziczoną skłonnością do czarnowidztwa. A potem, z jeszcze większym załamaniem, dochodzi do wniosku, że jemu jest tak dobrze, że już mu nie zależy na zmianach, że się w tym swoim zniechęceniu i beznadziejnej samoocenie rozgościł, więc nawet gdyby spotkał wymarzoną kobietę swojego życia, to niechybnie musiałby dojśc do wniosku, że nie ma dla niej miejsca w jego uporządkowanej codzienności. I to może jest najgorsze, że kiedy lecą napisy końcowe zostaje w uszach to ostatnie wyzwanie w tonacji zupełnego braku nadziei i przekonaniu, że tak już musi zostać do końca. Miejscami nieodparcie zabawne, histerycznie groteskowe, ale w samej rzeczy ciężkie przeraźliwie. Wybitne. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 Stopklatka "Dzień świra" !!! [2002] 13.07.21, 09:19 Pomylić "Dzień świra" z "Dniem świstaka", to trzeba mieć pecha. Albo szczęście ? ;] Do annałów forumowych wpadek ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:40 Nowa TV "Don Jon" [2013] 13.07.21, 09:13 Jutro o 21:00. Posiadający zasłużoną opinię playboya, a jednocześnie uczestnik bardzo pobożnej rodziny z włoskiej dzielnicy Brooklynu, chłopak znienacka odkrywa przewagę zalet autoerotyzmu z pornografią nad namacalnymi związkami z nawet najatrakcyjniejszymi dziewczynami z krwi i kości. I już by odpłynął w stronę szerokiego morza dostępnych kanałów i stron internetowych, gdyby nie zaskakująca i pouczająca relacje towarzysko-łóżkowa z dojrzalszą panią, de facto, uczącą go emocjonalnej strony seksu. Niegłupie, ironiczne, nadążąjące za modyfikacjami postaw i zachowań w dobie wzrostu znaczenia wirtualnego życia na równi z realnym, bynajmniej nie obsceniczne, z dobrą obsadą : Joseph Gordon-Levitt - również reżyser - , Julianne Moore, Scarlett Johansson, Brie Larson. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Don Jon" [2013] 14.07.21, 08:31 Powtórka z wczoraj, albo i seans właściwy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23::55 Historia "Dickensiada" [2015] 11/13 13.07.21, 09:14 Serial brytyjski. Jego główna idea polega na zebraniu w jednym miejscu jak największej ilości bohaterów występujących w różnych powieściach Charlesa Dickensa i związaniu ich ciasnym węzłem oryginalnych wydarzeń fabularnych, mających miejsce, rzecz prosta, w XIX wiecznym Londynie. Reżyserów wymienia się czwórkę, ale showrunnerem pozostaje Tony Jordan, produkcją zajęła się BBC One i zdaje się doszła już do 20 odcinków; TVP Kultura, póki co, zapowiada wyświetlenie trzynastu z nich. W obsadzie : Stephen Rea, Tuppence Middleton, Sophie Rundle, Alexandra Moen, Joseph Quinn. Jak głosi recenzja na stronie Spidersweb : "Mnogość wątków, dodatkowo mocno poszatkowanych, początkowo konfunduje, przez co niełatwo się połapać w tym, co się dzieje, a pojawienie się kolejnego dickensowskiego bohatera budzi wątpliwości, czy będzie on miał jakąkolwiek rolę do odegrania czy raczej chodzi po prostu o cameo. Jednak z czasem wszystko zaczyna się sensownie układać, poszczególne wątki się zazębiają, a postaci odnajdują swoje miejsce w fabule. I od tego momentu jest już tylko lepiej. Całość jest zadziwiająco spójna i – gdy serial już się rozkręci – zręcznie poprowadzona, dzięki czemu znajomość poszczególnych prac Dickensa nie jest konieczna, żeby się w tym wszystkim połapać. Choć niewątpliwie widzowie, którzy czytali jego dzieła, będą mieli dodatkową frajdę z identyfikowania kolejnych stworzonych przez niego elementów. “Dickensian” najbardziej zachwyca wizualnie. Choć serial jest raczej kameralny, większość ujęć kręcona jest we wnętrzach lub w wąskich zaułkach, a praca kamery jest bardzo statyczna, przedstawiony w nim XIX-wieczny Londyn jest przepiękny. Imponująca jest dbałość o detale, z łatwością dostrzegalna w kostiumach i scenografii. Ta produkcja BBC jest jak fantastyczna wycieczka do innego świata" Zatem : voila ! :] ... aczkolwiek, mamy już jedenasty odcinek na liczniku ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:35 Historia "Dickensiada" [2015] 12/13 14.07.21, 08:49 Odcinek dwunasty, cóż : może kiedyś uda się w całości obejrzeć ? Albo choć jeden-dwa odcinki, by poznać specyfikę serialowej prezentacji :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:50 Historia "Dickensiada" [2015] 13/13 20.07.21, 08:17 Odcinek ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:10 TVP2 "Ach, śpij kochanie" [2017] 13.07.21, 09:25 Premiera. Niestety, raczej nie dla mnie, wakacje wakacjami, ale Morfeusz nie daruje mi trzeciej albo czwartej nocy z rzędu ;] Znam go, on ma swoje zasady :] Film ma oznaczenie kryminalne : fabuła opowiada o serii zaginięć do jakich dochodzi w Krakowie i okolicach, w latach 50-tych minionego wieku. Seryjny zabójca ? Przemoc ze strony władzy reżimowej ? Nieszczęśliwe wypadki ? Porywacze ? Prowadzący śledztwo mają niezłą zagwozdkę. Grają : Andrzej Chyra, Bogusław Linda, Tomasz Schuchardt, Arkadiusz Jakubik, Andrzej Grabowski, Karolina Gruszka, Katarzyna Warnke, Izabela Kuna, Katarzyna Figura. Reżyseria : Krzysztof Lang. Muzyka : Michał LOrenc. Zdjęcia: Adam Sikora. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:30 TVP1 "Huzar" [1995] 13.07.21, 09:29 Ekranizacja powieści "Huzar na dachu" Jeana Giono, czyli historyczne kino na tle barwnych dekoracji i strojów XIX wieku, rodem z 1995 roku :] Juliette Binoche i Olivier Martinez w głównych rolach romansu, także Francois Cluzet i Pierre Arditi. Reżyseria : Jean Pierre Rappeneau. Dwa Cezary : za dźwięk i zdjęcia znakomitego Thierry'ego Arbogasta. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:45 Kultura "Jeszcze nie wieczór" [2008] 14.07.21, 08:18 Koniecznie ! W sumie - dobry materiał na dokument : kamera w Domu Aktora w Skolimowie podpatrująca codzienność zasłużonych mistrzów, rozmowy, wspomnienia, Nina Andrycz, Irena Kwiatkowska, Teresa Szmigielówna, Ewa Krasnodębska, Wieńczysław Gliński, Roman Kłosowski, Danuta Szaflarska, voila ! A jednak reżyser, wybitny dokumentalista Jacek Bławut, zdecydował się na fabułę, w stylu "Lotu nad kukułczym gniazdem" : wprowadza postać Jerzego, czyli Jana Nowickiego, rozsadzającą leniwy spokój, wpuszczającą ożywczy ferment i ostatecznie porywającą emerytowanych asów aktorstwa do jeszcze jednej szarży. Jerzy nie przestrzega zasad, zjadliwie komentuje rzeczywistość, umizga się do młodej dziewczyny pracującej w kuchni i kumpluje z chłopakiem z personelu pomocniczego, nocami wymyka się do knajpy, gdzie rywalizuje z raperami w tzw. slamach, ubiera się niczym uczestnik cyganerii artystycznej sprzed wojny, a jego śladami podąża tajemnicy czarny pies, generalnie : nie przyjmuje do wiadomości swojej metryki, a na sąsiadów patrzy z niesmakiem : nie z racji ich wieku, ale wygaszenia emocjonalnego. Co z was za aktorzy, skoro tak siedzicie i nic nie robicie, pogrążając się w rytuałach albo całkowitej apatii ?, stawia fundamentalne pytanie i znajduje odpowiedź : brak wam sceny, sztuki, tam miejsce aktora, tam jego życie, a nawet jego śmierć. Aby rozruszać towarzystwo, przypomnieć o misji aktora, proponuje wspólne wystawienie "Fausta" według Goethego. Miejscem prezentacji miałoby być... więzienie, widownią : skazani. I ta sekwencja ma moc ! Aktorzy w wieku stosownym mierzą się z prowokacjami, drwinami, przykrościami, a teatr, radość i duma z przebywania na scenie okazują się silniejsze, przełamując wrogość i wzbudzając wreszcie uznanie specyficznej publiki. Kino pachnące dokumentem, reportażem, nie mogłoby być inaczej, koniec końców triumfujące na każdym polu. Broniące się przed nostalgią, dzięki czemu jej nieuchronnych śladów nie sposób przegapić, z przyjemnością zresztą :] Klasa ! W roli dawnej filmowej amantki, teraz chowającej się przed światem w pokoju z zaciągniętymi zasłonami, zachowując wszelkie atrybuty aktorskiego emploi, adorowanej przez zapatrzonego w nią dżentelmena, wciąż grającej, lecz już nie na planie czy scenie - Beata Tyszkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:05 Kultura "Jeszcze nie wieczór" [2008] 15.07.21, 07:50 Replay z wczoraj - bardzo warto obejrzeć :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Wszystko zostaje w rodzinie" 14.07.21, 08:27 Dobra brytyjska komedia obyczajowa, czarna bardzo ;] Oto mała osada na prowincji, typowa angielska zabudowa i przyroda, słowem : sam smak estetyczny ! :] Ale w rodzinie tutejszego pastora źle się dzieje : pan duchowny poświęca się bez reszty swej ewagelizacyjno-społecznej misji, szlifuje bez skutku kazania, brzmiące nadal drętwo i usypiająco, a przy okazji zaniedbuje swoje dzieci i żonę - pani pastorowa szuka więc spełnienia swoich seksualnych aspiracji w pokątnym związku z wysportowanym oraz prostackim nauczycielem golfa, równolegle zaś córka przeżywa okres emancypacyjnego nastoletniego buntu, zmienia chłopaków jak rękawiczki i obściskuje się z nimi w aucie zaparkowanym tuż przy chodniku, natomiast małoletni syn codziennie pada ofiarą prześladowania ze strony szkolnych chuliganów. A na dodatek wredny pies sąsiada szczeka bez ustanku i spać nie daje w nocy, a przygłuchy jegomość nie tylko problemu żadnego w tym nie widzi, ale co gorsza : nie słyszy. I wtedy do domu państwa przybywa nowa gosposia, pani w latach, nobliwa i dobrotliwa z wyglądu. Wiemy kto zacz, wyjaśnia jej pochodzenie prolog filmu. Tam również znajduje się dość wymowna wskazówka dotycząca jej związków z rodziną, o których wszelako sama rodzina nie ma zielonkawego pojęcia. Oni witają, po prostu, panią mającą zadbać o domowe porządki. A pani się zajmuje nimi, aż dym idzie ;] Najpierw znika uciążliwy pies, potem chuliganom szkolnym przydarza się wypadek, córka z enfant terrible przeistacza się w obiecującą panią domu przyszłego szczęśliwca, pastor odnajduje złoty klucz do pisania porywających kazań i przy okazji do żarłocznego konsumowania wdzięków swojej lepszej połowy, zaś lepsza połowa... właśnie, tutaj powstaje większy kłopot, gdyż jej amant już zaplanował wspólną ucieczkę do jakiegoś zakątka miłosnego, a równocześnie ślini się do jej córki, musi więc spotkać go kara daleko bardziej zasłużona niż młodzieżowych łobuzów ;] Co zaś stanie się, gdy familia, a zwłaszcza pani żona, odkryją tożsamość pani gospodyni, gdy pojawią się pytania i niejasności ? A gdy okaże się, jakie tajemnice skrywa dno stawu niedaleko domu państwa pastorostwa - lepiej nie mówić ;] Wg mnie : pierwszorzędna zabawa, na dodatek - w jakiej obsadzie : Kristin Scott Thomas, Rowan Atkinson & Maggie Smith oraz Patrick Swayze w głównych rolach. Przy nieźle napisanym scenariuszu, mamy istny samograj ! Reżyseria : Niall Johnson. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Czarownica" [2005] 14.07.21, 08:29 Bohaterka jest dobrą czarownicą, która pragnie założyć szczęśliwą rodzinę; pan zaś aktorem, z nadziejami na powrót do filmu i okazały sukces. Dnia pewnego on spotyka ją i zostaje olśniony pomysłem, że pani nadaje się nie tylko na aktorkę, ale nawet na taką aktorkę, która z nim razem zagra w jego filmie. A ona oczywiście widzi w nim kandydata na pełnoetatowego męża :] Nicole Kidman i Will Ferrell w głównych rolach, reżyseria : Nora Ephron, autorka "Bezsenności w Seattle" czy "Masz wiadomość", a więc jejmość znająca stylistykę komedii romantycznej bezbłędnie. na RT : 25 % z recenzji krytycznych i 28 % od widowni, a w podsumowaniu pada zastrzeżenie wobec samej pani reżyserki ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "Kontakt" [1997] 14.07.21, 08:31 Zjawia się w regularnych odstępach czasu, całkiem ambitny sajensfikszon [określenie autorstwa Zygmunta Kałużyńskiego], z efektami, owszem, ale bardziej zdecydowanie skupiony na zadawaniu pytań dotyczących spodziewanej przyszłości. Oto bowiem ludzkość odbiera pierwszy sygnał z kosmosu ! Skąd pochodzi ? Przez kogo został nadany ? Kiedy został nadany ? Co się w nim znajduje ? Palące pytania cisną się na usta, a odpowiedzi być może udzieli bohaterka filmu, pani astronom, od dziecka pochłonięta badaniami naukowymi nad możliwością istnienia inteligentnego życia w międzygalaktycznej przestrzeni. To ona sygnał ów odbiera, w obrębie własnoręcznie stworzonego programu zajmującego się nasłuchem docierających na Ziemię szumów i wibracji kosmicznych, jej również przypadnie w udziale czołowe miejsce w zespole delegowanym do zajmowania się treścią otrzymanej wiadomości, a okazuje się ona całkiem konkretna. Film adaptuje powieść sci-fi Carla Sagana. Grają : Jodie Foster, Matthew McConaughey, James Woods. Reżyseria : Robert Zemeckis. Dobra lektura w oczekiwaniu na prawdziwy kontakt, prędzej czy później musi bowiem do niego dojść, nieprawdaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 Kultura "Yommedine. Podróż życia" [2018] 14.07.21, 08:36 Film dobrze przyjęty w Cannes, na RT notowany na poziomie 76 % z 29 recenzji krytycznych oraz 83 % z 50 opinii ludzkości. Jak wynika z zajawek : mamy tutaj kino faktograficzne, obyczajowe oraz road movie, wedle recenzji z Filmwebu : nie stroniące od klisz i zapożyczeń z klasyków gatunku, ale czyniące to w godnym uwagi stylu - docenione zdjęcia "oddające kondycję emocjonalną postaci" oraz "eklektyczna ścieżka dźwiękowa" - i prezentujące parę kradnących serce bohaterów. Są nimi dwaj panowie Egipcjanie : wyleczony z trądu wdowiec Beshay i małoletni sierota Obama, grani przez naturszczyków, wyruszający w daleką podróż, celem odnalezienia swoich krewnych. Nawet więc jeśli wyprawa skończy się fiaskiem, odnajdą siebie nawzajem dla siebie. Nie w tym chyba jednak istota rzeczy takiej filmowej historii, a w samej drodze, w drobnych gestach, wspólnie dzielonych emocjach, obrazach, wzruszeniach, czyli : w stopniowym dojrzewaniu do przyjaźni i niemożności życia bez siebie, nieprawdaż ? :] Reżyserują : Shahira Fahmy & A.B Shawky. Mamy tutaj kino drogi, odbywanej przez bohaterów różnorodnymi środkami lokomocji, z towarzyszeniem sugestywnych widoków, zgrabnie i empatycznie upiększone muzyką etniczno-sentymentalno-zamyśleniową. Dwaj panowie, 50-latek i 10-latek, wyruszają w świat, jakiego nie znają, po raz pierwszy opuszczają swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania, by odnaleźć rodziny i własną tożsamość, przy okazji zderzając się z nieznaną rzeczywistością, bywa : przykrą, ale za sprawę spotykanych regularnie dobrych ludzi - dającą satysfakcję i nadzieję na ułożenie sobie własnych relacji w przyszłości. W głównych rolach obsadzeni zostali aktorzy amatorzy, można sądzić, iż na drugim planie również hasają naturszczykowie/naturszczycy?, tak czy inaczej : dzięki naturalnej witalności oraz sprawnej. wydobywającej ich zalety na plan pierwszy, reżyserii Abu Bakra Shawky'ego zupełnie nie widać w ich ekranowej prezencji ewentualnych niedociągnięć. Zakończenie iście optymistyczne, jak przystało na film skromny, bezpretensjonalny i pyszny zarazem, pyszny swoim ciepłem i podziwem dla człowieka przyjmującego swoje istnienie w kształcie jakiego zmienić się nie da, ale można w nim odnaleźć satysfakcję i dobro, których emanacją będzie drugi człowiek. A wtedy wszystko musi się ułożyć. Brawo wszyscy ! :] Gdyby szersza relacja mogła do czegoś posłużyć, zapraszam radośnie ;] 8 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,171342123,171342123,Ojej_co_tu_wybrac_2021_3_vol_125_.html?s=1 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 Kultura "Yomeddine. Podróż życia" [2018 14.07.21, 08:37 Źle wpisałem tytuł : "Yomeddine", tak prawidłowo :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:45 Kultura "Yomeddine. Podróż życia" [2018 15.07.21, 08:28 Nocny replay. Może z linkiem do opisu ? ;] : 8 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,171342123,171342123,Ojej_co_tu_wybrac_2021_3_vol_125_.html?s=1 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:35 TVN "Na krawędzi" [1993] 14.07.21, 08:38 Pan Stallone tym razem jako alpinista po ciężkich przejściach [dramatyczna sekwencja w prologu], zmuszony do nierównej walki z bezwzględnymi terrorystami szukającymi zaginionych walizek ze zrabowanymi milyjonami dolarów. Próbuje nie dać się zabić, uniemożliwić im odnalezienie fortuny, a przy okazji odegnać koszmary wyrzutów sumienia. Cóż za górskie plenery i zaułki ! Do podziwiania rzecz :] Akcja również nie w kij dmuchał, w sumie mam wrażenie, że to lepszy film niż się wydaje, zastanawiające że na RT ma lepsze notowania z recenzji krytycznych : 68 % z 53, niż u widzów : 52 % ze 183 tys. opinii :] Wynik odwrotny byłby chyba mniejszym zaskoczeniem, wziąwszy pod uwagę fakt, iż jest to całkiem typowy thriller. Rezyseria : Renny HArlin. Obok pana Stallone : John Lithgow oraz Janine Turner ["Przystanek Alaska" ! :)]. Odpowiedz Link Zgłoś