grek.grek 2:40 TVP2 "Labirynt kłamstw" [2014] 26.07.21, 08:40 Kiedyś mieliśmy okazję oglądać i sprawozdawać ;] Rzecz oparta została na faktach : oto late 50-te, Hamburg - początkujący prawnik odkrywa, iż czynniki państwowe chronią dawnych zbrodniarzy nazistowskich przed ujawnieniem ich wyczynów, a co za tym idzie, przed procesami i odsiadkami. Oczywiście, odważnie i z determinacją bierze się z tym problemem za bary i nagłaśnia całą sprawę, dążąc do przełamania zmowy milczenia i przekonania opinii publicznej o konieczności rozliczenia własnych grzechów dla zdrowia społeczeństwa i przyszłych pokoleń. Kolejny rozliczeniowy film niemiecki. reżyseruje dżentelmen o włoskich "rysach twarzy" : Giulio Riccarelli. "Labirynt" był w 2016 niemieckim kandydatem do Oscara. Film w amerykańskiej manierze, czyli dzielny bohater kontra zły świat; I dobry przykład na to, ze niektórzy polscy politycy powinni darować sobie to ciągłe przypominanie, kto odpowiada za Holocaust i II wojnę światową, bo przypomina to wożenie drzewa do lasu, ewentualnie napinanie się do wyważania otwartych już dawno drzwi. Rzecz cała oczywiście skrupulatnie odtwarza fakty związane z pierwszym w powojennych Niemczech procesem zbiorowym zbrodniarzy nazistowskich, którzy zawiadywali obozem koncentracyjnym w Auschwitz. Odbył się on w 1963 roku, na ławie oskarżonych zasiadło 19 oprawców, 17 skazano. Podstawą materiału dowodowego byly zeznania ponad 200 świadków, wielu z nich pochodziło z Polski. Bardzo profesjonalna robota, hollywoodzki schemat, ale w europejskim stylu zrobiony, bez fajerwerków, zniuansowany na tyle, na ile to możliwe. Mania napisała : "Oglądałam i jestem zdania, że to bardzo dobrze zrobiony film. Robiący niezłe wrażenie. Ale napiszę tak - to nie jest wyważanie otwartych drzwi. To jest dużo bardziej złożony problem. Jeżeli w latach 50-60-tych, jak wynika z filmu, ludzie się nie zastanawiali nad tym, co się naprawdę wydarzyło w czasie wojny, to myślisz, że teraz młodzi się zastanawiają lub interesują? Spędziłam jakiś czas temu (będzie pewnie z 5 lat) kilka dni z młodą (ok. 30-tki) osobą z Niemiec - wiedza jest znikoma totalnie, brak w ogóle zainteresowania, wiedza o dziadkach - żadna; wiem, to przykład 'anegdotyczny" i jednostkowy, ale tak, jak ta osoba, zachowuje się większość. Jak widać, w Niemczech ten temat nie jest wcale do końca przerobiony. Dobrze, że powstały i takie filmy jak ten (krótko po kontrowersyjnym serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" zresztą), chociaż uważam, że i tak reżyser mocno "oszczędził" młodych Niemców, wybierając dość 'łagodne; historie z Auschiwtz" Szerzej, choć głównie z mojej "stopy" ;] pod linkiem : 9 od dołu : forum.gazeta.pl/forum/w,14,167403092,167403092,Ojej_co_tu_wybrac_2019_1_vol_99_.html?s=10#p167554556 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:00 Kultura "Trzecia granica" [1975] 1, 2/ 8 27.07.21, 08:15 A zatem, mamy nowy serial. Z 1975 roku, gwoli ścisłości :] Główny bohater pełni rolę kuriera podczas II wojny światowej, przekazuje informacje między polskimi, słowackimi i węgierskimi partyzantami, których ukrywają się w górach i stamtąd wyprowadzają dywersyjne akcje przeciwko Niemcom. "ZBójnicka droga" : pan Bukowianin otrzymuje zadanie przeprowadzenia ze strony węgierskiej na polską pewnego ważnego oficera. "Blisko nieba" : tym razem chodzi o eskortę i drogę dla lotników polskich probujacych przedostać się na Zachód. Reżyseruje Wojciech Solarz. Grają : Andrzej Wasilewicz, Borys Marynowski, Andrzej Szalawski, no i zapewne piękne polskie góry; rzecz dała na kanwie powieści Adama Bahdaja [czytalem go dawno temu : "Czarne sombrero" czy "Dan Drewer i Indianie", to był kanon lektur mojego dzieciństwa ;) ]. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:00 Kultura "Trzecia granica" [1975] 3,4/ 8 28.07.21, 07:37 Kolejne 2 odcinki : "Zatarte ślady" : pan Bukowianin z kolegą poszukują zaginionego w górach kuriera wiozącego cenne mikrofilmy. Znajdują go w niemieckim więzieniu. "W matni" : niejako kontynuacja odcinka poprzedniego, ze wszystkimi niewesołymi konsekwencjami tamtych zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:00 Kultura "Trzecia granica" [1975] 5,6 /8 29.07.21, 07:27 Kolejne dwa odcinki : "Nieznajoma z baru Bolero" : pan kurier bawi z misją specjalną w Budapeszcie, obserwuje pewną panią, podejrzewaną przez miejscowych o świadczenie usług niemieckim oficerom, co oczywiście sugestią okazuje się zupełnie nietrafioną. oraz : "Order z księżyca" : pan kurier przemyca z Węgier do Polski sporą sumę dewiz dla ruchu oporu; po sprawdzeniu na miejscu zawartości walizki okazuje się, iż zamiast banknotów są w niej wycięte kawałki papieru : oskarżony o kradzież, pan kurier musi znaleźć faktycznego złodziejaszka. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:00 Kultura "Trzecia granica" [1975] 7,8 /8 30.07.21, 07:46 Dwa następne odcinki : "Mylne szlaki" : tym razem dzielny pan kurier wpada w poważne kłopoty, gdyż podczas kolejnej akcji przez granicę łapią go Niemcy i żądają informacji o ruchu oporu, z którym współpracuje. A kiedy już udaje mu się uciec, słowaccy partyzanci oskarżają go o zabójstwo kolegów, więc znów znajduje się w niezgorszych opałach. oraz : Odcinek ósmy, a zarazem ostatni : "Porachunki". Pan kurier przyłącza się do słowackiego powstania przeciwko niemieckim okupantom [sierpień-październik 44 roku pl.wikipedia.org/wiki/Słowackie_powstanie_narodowe ] Po wojnie zaś, wraca w rodzinne strony. Nikt z jego bliskich nie został w domu, matka zmarła w obozie, siostra wyjechała nie wiadomo dokąd. W takim układzie kurier przyłącza się do leśnych partyzantów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:30 Historia "Historia w postaciach zapisana" 27.07.21, 08:17 W znakomitym cyklu łączącym fakty historyczne, estetykę zabytków i świetną narrację anegdotyczno-ilustracyjną : Krystyna Wazówna, królowa Szwecji w latach 1632-54. Może w ramach przed-wstępu - artykuł ? :] : weekend.gazeta.pl/weekend/7,177342,20523224,krystyna-wazowna-katolicka-celebrytka-czy-kochala-tylko-dame.htm Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Brick Mansions" [2014] 27.07.21, 08:21 Replay z majówki :] Kanadyjski remake francuskiej "13 dzielnicy" : wartkiej, sensacyjnej historyjki z przyszłości, gdzie wprawdzie nie istnieją latające samochody, ale są dzielnice zarządzane przez gangi, gdzie państwo w zasadzie nie ma wstępu, choć czy to aż taka nowość w stosunku do współczesności np. w Brazylii czy krajach Ameryki Środkowej ? Róznica zdaje się polegać na tym, iż taka dzielnica znajduje się - w oryginalnym filmie : na terenie Paryża, w remake'u : stanowi ją całe miasto Detroit. Treść ponoć nie zmienia się : policjant i tajniak mają dotrzeć do ukrytej na terenie dzielnicy bomby nuklearnej, jaką terroryści vel gangsterzy mogą, albo chcą ?, odpalić w kierunku niewiadomym, ale na pewno robiąc niezły raban, choć w samej rzeczy lepiej by dla nich było szantażować bez końca rząd bez pozbywania się instrumentu nacisku ;] W pierwotnej odmianie sporo miejsca zajmują pościgi i ucieczki z użyciem sztuki ulicznego parkouru, jednej z czołowych atrakcji filmu, stąd zapewne zatrudnienie tego samego aktora do roli głównej : Davida Belle'a. Obok niego są Paul Walker i dzielnie łączący muzyczne aktywności z aktorskimi próbami RZA. Reżyseria : Camille Delamare, ale oczywiście całokształt nosi przede wszystkim wyraźny stempel Luca Bessona. Na RT : 26 % z 99 recenzji krytycznych oraz 47 % z ponad 25 tys. opinii ludzkości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Honorowy obywatel" [2016] 27.07.21, 08:23 Klasowe kino argentyńskie. Oto literat z tego kraju, mieszkający na stałe w Barcelonie, otrzymuje Nobla. Zamiast jednak wybuchu radości, podczas okolicznościowego przemówienia na gali wręczenia, oznajmia : Nobel będzie grobem mojej twórczości, zabierze mi swobodę, w zasadzie już przestałem być autorem. Fakt, pięć lat później pan Mantovani tkwi w stuporze, nie napisał od tej pory ani linijki, a wciąż zasypują go kolejne hołdownicze inwitacje do uhonorowania, uświetnienia, zaszczycenia swą obecnością, odebrania wyróżnienia i tak dalej. W tym męczącym zalewie postnoblowskich pierniczków uwielbienia, jedna oferta zwraca jego uwagę : zaproszenie z jego rodzinnego miasteczka, celem odbioru tytułu "honorowego obywatela". Daniel nie był tam od kilkudziesięciu lat, wyjechał jako młodzian, porzucając dziewczynę, dom i otoczenie, wszelako : temu miasteczku zawdzięcza kawałek swojego Nobla, pisał bowiem zawsze tylko o tym, czego tam własnie doświadczył, co widział i co usłyszał. Jedzie więc z ciekawością, oraz z problemami, bo psuje się samochód i razem z kierowcą muszą nocować w szczerym polu, paląc w ognisku... noblowskimi książkami ;], można sądzić iż również z nadzieją na wizytację odblokowującą twórczo. Witają go z honorami, organizują przejazd po mieście, wyświetlają gloryfikujące filmy, organizują serię wykładów i zapraszają do jury oceniającego konkurs malarski. MIłe złego początki : Daniela czeka spotkanie z byłą dziewczyną, która po jego wyjeździe wyszła za mąż za prymitywnego kolegę i dzisiaj dusi się w małżenstwie z chamowatym macho, szokujący nawet dla niego, zwłaszcza gdy już odkryje z kim miał do czynienia, romans z ich córką, ciężkie starcia z miejscowym ważniakiem, nieodcenionym w malarskiem konkursie, więc bez pardonu atakującym Daniela za jego internacjnonalizm i zaprzaństwo wobec miejscowych, dziwne relacje z ludźmi dostrzegającymi, nie bez racji, portrety swoich bliskich w postaciach literackich z jego powieści, słowem : witany początkowo chlebem i solą noblista mierzy się z coraz większa skalą niechęci, ostracyzmu społecznego, hejtu, a nawet z przemocą zagrażającą życiu. Burmistrz zas rozkłada ręce i powiada : "Cóż ja poradzę, ty stąd wyjedziesz i będziesz miał spokój, a ja będę musiał dalej tu mieszkać, więc zrozum mnie, nic nie poradzę, nie pomogę ci". Miejscami komiczny, demaskatorski film, przy okazji zgrabnie przewrotny, bo nader cięzkiego kalibru odwiedziny rodzinnego miasta są dla Daniela ostatnim ratunkiem w kryzysie artystycznym, jak za dawnych lat : znów miasteczko i jego mieszkańcy stanowią niezawodną inspirację, spuentowaną gorzkim : "JUż wiem, przypomnieliście mi, dlaczego stąd uciekłem, od was uciekłem, od tego jacy jesteście". Bonusowym zyskiem może być znajomość z młodym, utalentowanym początkującym pisarzem. Klasa. Reżyseruje duet Duprat & Cohn, świetny w głównej roli Oscar Martinez. A, ośmielę się - takie reminiscencje z premiery, może się przydadzą, np. do wypunktowania ich deficytów ? :] 3 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,168034192,168034192,Ojej_co_tu_wybrac_2019_5_vol_103_.html?s=3#p168063611 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:45 Kultura "Honorowy obywatel" [2016] 28.07.21, 08:10 Nocna powtórka z wczoraj. MOże wraz z wersją opisową ? :] > 3 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,168034192,168034192,Ojej_co_tu_wybrac_2019_5_vol_103_.html?s=3#p168063611 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Dzień świstaka" [1993] 27.07.21, 08:24 Film podobno uwielbiany przez kinomanów, a mnie jakoś dotąd nie zdarzyło się z nim obcować :] Oto pan pogodynek jedzie na prowincję, aby sprawozdawać dla telewizji moment tradycyjnego wychynięcia z nory świstaka, co ma być zapowiedzią aury na następne dwa miesiące, czyli : jaka będzie zima w tym sezonie. Dżentelmen nasz, ważniak, besserwisser, odznaczający się arogancją i brakiem serdeczności wobec otoczenia swego jedynego, nie znosi tej całej zabawy, więc cały czas chodzi podenerwowany jak osa. I czyżby los chciał go ukarać za sposób w jaki postępuje ? Jakże bowiem wyjaśnić sytuację, gdy wpada on w pętlę czasu i codziennie przeżywa ten sam dzień, ów Dzień Świstaka właśnie, najgorszy dzień w całym roku na okrągło ;] Jak może się wydobyć z tej opresji ? Może polubić coś, czego formalnie nie trawi, żeby o znoszeniu już nic nie wspominać ? ;] Grają : Bill Murray, Andie McDowell, Chris Elliott. Rezyseria : Harold Ramis. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:10 TVP2 "Rocky Balboa" [2006] 27.07.21, 08:25 Dla podniesienia sportowych emocji w czasie Igrzysk ;] Jak długo można boksować opierając się na taktyce blokowania ciosów własną głową ? Okazuje się, że dopóki głowa znajduje się na swoim miejscu ;] Pan Rocky nigdy nie zawracał sobie gitary trzymaniem tzw. gardy, a zadawane ciosy wręcz ścigał własną szanowną głową, by koniecznie jej nie przegapiły. I proszę bardzo, 50-tka przychodzi niepostrzeżenie, a on ciągle w akcji. Wszelkie chwyty dramatyzujące poprzednie filmy, np. zagrożenie utratą wzroku w przypadku zainkasowania jeszcze paru czystych uderzeń, rozpływają się we mgle. Skoro jest popyt, to musi być i podaż, tak działa machina biznesu kinematograficznego ;] Skoro widownia chce oglądać bokserskie usiłowania swojego ulubionego pięściarza, to trzeba jej sprezentować odpowiedni ich zakres. I tutaj wchodzi na scenę pan Stallone, który wprawdzie stawia swojego bohatera przeciwko mistrzowi świata, ale... w pojedynku zaledwie pokazowym. O tym, że przekształcić się on musi w poważną walkę - wiadomo od początku, ale zamysł jest prawidłowy. Przy czym sprytnie pan Rocky, zapewne dmuchając na zimne ;], podczas przygotowań nie oszczędza Balboy, jegomość trenuje ciężko i bez wymówek, aczkolwiek dla zmyłki intensywne wysiłki na sali ćwiczeń kontrapunktowane są legendarnymi scenami biegania, tym razem w towarzystwie poczciwego pinczerka :] W tle zestaw wątków osobistych : bohatera pamięć o zmarłej żonie, relacja bohatera z nową panią oraz z synem, który czuje się przyduszony presją dorównania ojcu, może niekoniecznie w wyłapywaniu sierpowych i prostych, ale w ogóle, jako pracownik, mężczyzna i obywatel. Końcowa sekwencja gali bokserskiej zrealizowana częściowo w formie transmisji telewizyjnej oraz z żywym udziałem wiarygodnej prawdziwej widowni, albo przed, po lub w przerwie jednego z takich eventów, albo w okolicznościach specjalnie dla potrzeb filmu zaaranżowanych, w końcu : któż nie chciałby wystąpić w "Rockym" ! ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVN "Sully" [2016] 27.07.21, 08:26 Clint Eastwood o panu pilocie samolotu, który w 2009 roku wykonał absolutnie wyjątkowe lądowanie na rzece Hudson, niewątpliwie ratując życie wielu ze 155 pasażerów, zagrożonych śmiertelnie w wyniku awarii silników. Z tego, co sugerują zajawki : filmowi daleko jednak do banalnej hagiografii bohatera, przeciwnie : istotną częścią fabuły staje się dochodzenie policyjno-administracyjne podjęte celem zbadania okoliczności całego zajścia, w wyniku czego pan kapitan może stać się głównym podejrzanych o sprowadzenie niebezpieczeństwa na pasażerów, rzekomo bowiem mógł lądować nieopodal, na zwyczajnym lotnisku, niekoniecznie popisując się ryzykancką fantazją, czyli : możliwe, iż chodzi o to by zrobić z niego ewentualnego kozłem ofiarnym dla przykrycia zaniedbań szeregu służb związanych z organizacją lotu ? Grają : Tom Hanks, Laura Linney, Aaron Eckhardt. Zdjęcia Toma Sterna. Na RT : 85 % z 341 recenzji krytyków, 84 % od 48,5 tys. widzów :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Stopklatka "Uznany za niewinnego" [1990] 27.07.21, 08:27 Na niedzielę zapowiadany na 20:00. Jeden z czołowych thrillerów lat 90-tych, z półki tych mniej awangardowych ;] Prokurator otrzymuje do wyjaśnienia sprawę śmierci swojej dawnej kochanki. I cóż odkrywa gromadząc dokumenty ? Wiele z nich wskazuje na jego winę, a już na pewno trop wiedzie niezawodnie pod jego adres ! Organy administracji prawnej bardziej są skłonne ufać dowodom niż wierzyć w jego zapewnienia o niewinności, w końcu każdy oskarżony tak mówi, w dodatku przeciwko faktom. Pozostaje tylko umknąć, zniknąć z radarów i odnaleźć prawdziwego zabójcę samodzielnie. Na podstawie powieści Scotta Turowa, reżyseruje Alan Pakula. W głównej roli Harrison Ford, nie pierwszy w swojej filmowej karierze ćwiczący podobny schemat fabularny, wcześniej był "Frantic", a niebawem nakręci "Ściganego". Zawsze wypada/ł wiarygodnie :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:30 Kultura "Skazany na bluesa" [2005] 27.07.21, 08:34 Biografia Ryszarda Riedla z całą baterią piosenek Dżemu, wybornym wcieleniem Tomasza Kota, nostalgicznie pokazanym Górnym Śląskiem w czasach Polski Ludowej. Obrazy narkotykowego uzależnienia, a właściwie już choroby, a później powolnego umierania bohatera - dotkliwe, ale reżyser nie szuka sensacji, raczej - wg mnie - próbuje ustalić punkt, w którym nadal jeszcze mamy do czynienia z realistycznym przedstawieniem. Bardziej palące kwestie dotyczą relacji Riedla z menadżerem i kolegami z zespołu, na ile ci ludzie przejmowali się jego sytuacją i kłopotami, a na ile traktowali go wyłącznie na gruncie profesjonalnej aktywności. Pamiętam, że po premierze filmu były na ten temat spory i dyskusje, zwłaszcza wśród osób zaangażowanych w ówczesne środowisko muzyczne i kulturalne. Bez zarzutu [chyba ?] natomiast wypada wątek związków pana bohatera z żoną i synem, jak również , generalnie, jego stosunku do świata, życia i tego co się nazywa wolnością jednostki. Muzyka Dżemu bogato ilustruje fabułę, wybrzmiewają wszystkie największe ich "hity", choć nie wiem czy wypada tego terminu używać wobec zespołu z zasady bluesowo-rockowego :] Reżyseria : Jan Kidawa-Błoński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:55 Kultura "Cwał" [1995] 28.07.21, 07:40 Przypominany nierzadko, a może nawet dosyć często ;] Rezyseria i scenariusz : Krzysztof Zanussi. Mamy tutaj Polskę okresu stalinowskiego, widzianą oczami 10-letniego rezolutnego chłopca, przez zaangażowanych w opozycję antyreżimową rodziców oddanego na chwilę pod opiekę ciotki, prowadzącej pod Warszawą stadninę koni. Pani ciotka zachowuje się w sposób całkowicie zaprzeczający zasadom, w jakich młodziana wychowano, jeśli cel usprawiedliwia taką aktywność : bez wyrzutów sumienia kłamie, manipuluje, kręci, kombinuje, z upodobaniem lawiruje w uliczkach moralności, bo z systemem łamiącym obywatelskie prawa, stosującym przemoc i usiłującym naginać ludziom karki oraz kręgosłupy - nie można postępować inaczej, a nawet nie wypada. Jak się zresztą okazuje, zawarte z pomocą fałszywie okazywanej sympatii i życzliwości znajomości z dygnitarzami komunistycznymi nie raz i nie dwa bardzo się przydają, gdy trzeba uratować skórę komuś, kto się zapomniał na moment albo został złośliwie zadenuncjonowany. Interesujące, rzucające inne światło na tzw. niezłomne postawy antyreżimowe, nie zawsze bowiem sens ma walka ze smokiem sześciogłowym, póki bowiem zbyt dużą siłą dysponuje, trzeba po prostu przetrwać, by walkę tę wygrać w ostatniej rundzie, a może dopiero na punkty :] Także za pomocą fałszowania przynależności do rządzącej kasty, by w decydującym momencie pokazać jej gest Kozakiewicza; największe kolosy padają nie z powodu obywatelskich zrywów, ale przewrotów wykonanych od środka :] Grają : Maja Komorowska, Bartosz Obuchowicz, Piotr Adamczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:50 Kultura "Menina" [2017] 28.07.21, 07:41 Jutro o 9:10. Nieustająca premiera ;] Akcja rozpoczyna się w Portugalii, jak można wydedukować z wątłego opisu : w przeddzień wybuchu Rewolucji Goździków, obalającej rządy prawicowej dyktatury. Bohaterami są rodzice i córka decydujący się na emigrację do Francji i przeżywający wszelakie związane z tym zawirowania. Narratorką zapewne będzie 10-latka znajdująca w nowym miejscu zarówno nadzieję na bezpieczną przyszłość, jak również charakterystyczne poczucie wyobcowania, na dodatek związane z obserwacją zmagań nieprzystosowanych do tej rzeczywistości rodziców. Reżyseria : Cristina Pinheiro. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "W słusznej sprawie" [1995] 28.07.21, 07:49 Bardzo dobry thriller według podręcznikowych zasad gatunku :] Mamy tutaj cenionego adwokata i zarazem profesora, aktualnie na emeryturze, do którego przyjeżdża zapłakana matka czarnoskórego chłopaka z jakiejś Luizjany czy innej Alabamy, oskarżonego o gwałt i zabójstwo białej dziewczynki. Nikt nie chce mu pomóc, kara śmierci majaczy na horyzoncie, a pan były-adwokat i zarazem profesor takie wspaniałe pisze rozprawy na temat niedopuszczalności takiej formy rozliczania się wymiaru sprawiedliwości z oskarżonymi, czy istnieje szansa, by przyjechał na miejsce i zbadał sprawę ? Chłopak niewinny ! Rasiści uwzięli się na niego, chcą skazać kozła ofiarnego. POruszony pan profesor wsiada w samolot i wyrusza pod wskazany adres. Faktycznie, wątek rzekomego zabójstwa przez chłopaka ma liczne niejasności, brak jasnych dowodów, są tylko poszlaki, a oskarzony robi wrażenie zupełnie nieszkodliwego. Grzebiąc w papierach i dokumentach profesor poznaje miejscowego szeryfa, który ujął chłopaka, a wcześniej w nieskrywany sposób prześladował go i groził. Ewentualne wątki rasistowskie mają tutaj specjalny charakter, gdyż pan szeryf również jest czarnoskóry. A kąśliwy jak osa. Czwartym graczem w tym, im dalej w las tym bardziej makabrycznym, brydżu okazuje się być odsiadujący dożywocie psychopatyczny kolega spod celi oskarżonego. Facet wygląda na zupełnie odlotowca, ale trudno mu również odmówić pewnej skrywanej inteligencji. Jakkolwiek : ponoć dręczy chłopaka, opowiadając, iż to on zabił dziewczynkę, a chłopak siedzi niewinnie, co podobno ma jakiś walor humorystyczny. Profesor ma więc kilka zagwozdek, bo jakkolwiek ślady sugerują, iż chłopak może być naprawdę niewinny, oba niepozbawione są felerów. Gdyby się pojawił jakiś dowód potwiedzający albo zaprzeczający ? Rozwiązanie okazuje się być jakże przewrotne, klucz do intrygi ukryty szczelnie, a profesor będzie musiał bronić już nie tyle swego honoru zawodowego, co życia rodziny. W obsadzie : Sean Connery, Laurence Fishburne, Ed Harris [uwaga : w nocnym koszmarku może się przyśnić !, taki świetny :)], Blair Underwood. Rezyseria : Arne Glimcher Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Puls "Plan lotu" [2005] 28.07.21, 07:50 Na RT raczej umiarkowane 37 % z 177 recenzji krytycznych oraz 48 % z 497 tys. opinii widzów, więc jak na dreszczowiec też ostrożna ocena, a mnie się wydaje, iż mamy tutaj film jakby jednak lepszy niż się z tych opinii wyłania. Pani wdowa, dotknięta tragedią nagłej śmierci męża, wraz z córką wsiada na pokład samolotu, by z Nowego Jorku dostać się do Berlina, gdzie ma się odbyć pogrzeb [trumna znajduje się w bagażniku samolotu]. Panie zajmują ostatnie siedzenia, pani matka zasypia na trochę, a kiedy się budzi stwierdza dwie rzeczy : samolot już pełen jest ludzkości oraz... córki nie ma przy niej. Pewnie na moment gdzieś poszła. Kiedy mała nie pojawia się w rozsądnym przedziale czasowym, matka udaje się na dyskretne poszukiwania i stwierdza rzecz trzecią : córka znikła jak kamień w wodę. Jak przystało na matkę w najwyższym stopniu zdenerwowania o dziecko, wszczyna alarm, aktywizuje personel pokładowy, a w końcu samego kapitana oraz pasażerów. Tutaj zderza się z kolejnym szokiem : państwo jak jeden mąż, z nieśmiałością pewną, sugerują, iż żadnego dziecka na pokładzie samolotu nie widzieli. Może pani matce coś się wyobraziło ? Rysuje się możliwość, jakoby dotknięta cięzkim osobistym przeżyciem jejmość córkę sobie wymyśliła, aczkolwiek trudno weń uwierzyć do końca, figuruje ona raczej w formie atrakcyjnej alternatywy fabularnej, wiodącej ku psychodramie, jaka w istocie wydarzyć się tutaj nie ma prawa, gdyż oglądamy thriller, a nie kino artystyczne. Tak więc, wbrew niewierze otoczenia, działając przeciwko światu, ujętym w mikroskali, dzielna i zdeterminowana kobieta nie poddaje się, przetrząsa samolot - a ma o nim wiedzę, gdyż na codzień pracuje jako konstruktorka takich wehikułów - łamiąc normy i zasady bezpieczeństwa lotu, gotowa nawet oskarżać Bogu ducha winnych współpasażerów o porwanie dziecka. Córka gdzieś musi być, zasady gatunku podpowiadają : ktoś stoi za jej zniknięciem, pytanie : kto ?, a jeszcze ciekawsze : dlaczego ? Czyżby miało to coś wspólnego z profesją pani matki, a więc chodzi o jakiś szantaż dla okupu czy może terror ? Tak czy owak : samo poszukiwanie zaginionej osobistości, w lecącym samolocie, już posiada gatunkowy powab, czyż nie zahaczamy o pomysł godny Agathy Christie ?, w roli matki występuje aktorka specjalizująca się w rolach kobiet samotnie stających wobec wyzwań i opresji złego świata, czyli Jodie Foster, i wreszcie : akceptując pewien naturalny dla gros klasycznych thrillerów schemat rozwoju wypadków, czyli wadliwą strukturę hitchcowskiego przepisu na idealne dreszcze, gdyż zaczynając od trzęsienia ziemi, wbrew zaleceniom, w końcowej fazie, gdy przychodzi do odkrycia kart, zawsze w jakiś sposób suspens ulatuje, finał wydaje się być pewną oczywistością podporządkowaną regułom typu kina z jakim mamy do czynienia - niezawodnie doznać możemy filmowej satysfakcji, wg mnie :] Reżyseruje Robert Schwentke. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Duże dzieci" [2010] 28.07.21, 07:52 Frywolna komedia amerykańska, odkrywająca w dorosłych dzieci, a raczej : nieprzepracowane młodzieńcze kompleksy ;] Tak właśnie wygląda rzecz z bohaterami filmu, przyjaciółmi w wieku już za chwilę średnim, spotykającymi się w okolicznościach nadwodnej przyrody, by wspominać swoje dzieciństwo i postać trenera z liceum, którego przed chwilą pochowali. W szkole panowie tworzyli zgraną paczkę i byli w jednej drużynie, dzisiaj każdy ma swoją rodzinę, ciągle za mało czasu dla siebie, więc ten weekend ma być szansą na oderwanie się od codzienności i powtórkę zabaw z dziecinnych lat. Co ciekawe, wracają nie tylko zabawy jakim oddawali się w dzieciństwie, ale również problemy, szczególnie z prześladującymi ich starszakami szkolnymi - ci panowie bynajmniej nie zapomnieli jak dawali się we znaki młodziakom i chcą ten zwyczaj "fali" kontynuować również tutaj, skoro już nadarza się okazja ;] Dzielni młodzieżowcy w piątym krzyżku mają jedyną w historii szansę, by zrewanżować się swoim dręczycielom, o ile oczywiście przełamią zadawnione lęki i pójdą za radami świętej pamięci trenera :] Miejscami komiczne, czasami ryzykowne [bez kawałów z puszczaniem wiatrów czy obowiązkowego padu w wiadomego pochodzenia placek - nie obejdzie się niestety], a w samej rzeczy oparte na jednym z najważniejszych w amerykańskiej kulturze społecznej przekonaniu, że czas spędzony w liceum zostaje z człowiekiem na całe życie, stanowi pierwszą ważną lekcję funkcjonowania we wspólnocie, również okres zawierania przyjaźni na zawsze [podobnie jak rywalizacji i niechęci ;)]. Reżyseria : Denis Dugan. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:10 TVP2 "88 minut" [2007] 28.07.21, 07:53 Chyba największą zaletą tego filmu, niechże pan Al Pacino wybaczy, jeśli zdoła ;], jest zgodność ekranowego czasu akcji z rzeczywistym. Bohater ma tytułowe 88 minut na dotarcie do swojego prześladowcy, zanim zostanie przez niego zastrzelony. Intryga ma zaczepienie w przeszłości, kiedy to pan profesor psychoanalizy był biegłym sądowym i jego zeznania przyczyniły się do wydania kary śmierci na mordercę. Dzisiaj właśnie zabójca ma zostać stracony, ale całkiem niedawno znów dokonano morderstwa w sposób, w jaki właśnie on zwykł działać, następnie zaś profesor otrzymuje wiadomość o jego ambitnym zamierzeniu, w którym on sam odgrywa rolę centralną. Pojawił się naśladowca czy profesor skazał na śmierć niewinnego człowieka ? Al Pacino w głównej roli, Alicia Witt, Leelee Sobieski w rolach wspierających go studentek. Reżyseria : Jon Avnet. Konfekcja, produkcyjniak - mogą powiedzieć jedni, ale drudzy określą film jako porządną, profesjonalną robotę w amerykańskim guście : kto wie, być może wszyscy mają na myśli dokładnie ten sam rodzaj kina ? :] Na RT : 5 % z 124 recenzji krytycznych - [oj, boli ! ;)] - oraz 44 % z 104 tys. opinii ludzkości [już lepiej :)]. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "John Q." [2002] 28.07.21, 07:55 Fabuła : zdesperowany ojciec terroryzuje szpital, który nie chce pomóc jego choremu synowi, potrzebującemu natychmiastowego przeszczepu serca, ale nie posiadającego odpowiedniego dla takich operacji typu ubezpieczenia. Obsada : Denzel Washington, James Woods, Anne Heche i Robert Duvall Reżyseria : Nick Cassavetes. Na RT : 23 % z recenzji krytycznych i 78 % z opinii widzów, ależ rozjazd :] Wniosek wstępny : zawsze warto, ale jakby się nie udało, możliwe iż nie trzeba rozpamiętywać tego niepowodzenia bezustannie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:05 Nowa TV "Gothika" [2003] 28.07.21, 08:00 Jutro o 21:00. Reżyseria Mathieu Kasovitz, zdjęcia Matthew Libatique, w głównej roli Halle Berry - rok po OScarze za "Czekając na wyrok"... a jakby coś nie zagrało. Oto psychothriller, w którym nie wiadomo, co jest jawą, a co snem pani lekarki, która któregoś pięknego wieczora omal nie wjeżdza autem w człowieka, a rankiem budzi się jako pacjentka szpitala psychiatrycznego, gdzie dotąd pracowała. Okazuje sie, iż jej osobisty mąz nie żyje, straciła wszystko, życie runęło, ale ona nie ma pojęcia jak do tego mogło dojśc, bo przecież jeszcze wczoraj wszystko było w najlepszym ładzie ! Wg mnie, ale to ocena z czasów dawniejszych ;] : dyskusyjna wartośc scenariusza i dezynowltura rezysera obniżyły notowania tego filmu. Niestety, ale logiczne dziury są zbyt duże, nawet wytwórcy szwajcarskich serów mogliby ich pozazdrościć autorom scenariusza. Dzieła dopełniają kiczowate efekty specjalne w finale, gdy ktoś próbuje zabić dzielną panią doktor i zajmuje się ogniem. Niestety, na poziomie technicznym wygląda to jak w bajkach z lat 80-tych. Koniec końców : film zasługuje na nową wersję, koniecznie z poprawionym scenariuszem :] Halle Berry gra z poświęceniem i wiarygodnie, ale niestety pzoostaje osamotniona w swoich wysiłkach. Reszta ekipy nie dotrzymała jej kroku, może z wyjątkiem autora muzyki, umiejętnie trafiającej w dramaturgiczne tonacje :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Gothika" [2003] 29.07.21, 07:58 Zgodnie z zapowiedzią : dziś wcześniej, po wczorajszej rozbiegówce :] Dla kinomanów wytrwałych :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:10 TVP1 "Wierna" [2016] 28.07.21, 08:02 Czy oni tam hurtem kręcą z jednej matrycy ? ;] "Niezgodna", "Zbuntowana", teraz "Wierna", zapewne wciąż poruszamy się w obrębie tego samego schematu : świata w którym, dla bezpieczeństwa, dzieli się ludzi, segreguje, grupuje, tworzy zasieki zapobiegające przenikaniu się różnic i grupujące ludzi w gettach podobieństw; jak w takim układzie świat miałby się rozwijać, do diaska ? ;] A wygląda na to, ze rozwija się zadowalająco, gdyż posiada zaawansowaną technologię. Jak ona powstała, skoro nie istnieje przepływ myśli, kultur, informacji i stylów życia, skoro nie istnieje swobodny dialog i interakcja, a zatem nie powstaje żadna głębsza inspiracja i wiedza, dla których potrzebne byłyby nowe nośniki ? Sama technologia służąca władzy i kontroli nie ma początku i co najważniejsze : nie ma przyszłości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 TVN "Striptiz" [1996] 28.07.21, 08:04 Film ze scenami striptizu zawodowego w wykonaniu profesjonalnie przysposobionej Demi Moore, odzianej umownie oraz w życiowej formie wampa scenicznego ;] Poza tym, mamy tutaj wątek kryminalny, gdyż pani striptizerka kiedyś pracowała w FBI, artystycznie się rozbiera, bo musi dysponować jakimś dochodem, aby odzyskać prawo do opieki nad córką, a niebawem nadarza się okazja, by sprawę załatwić na pniu, jeśli tylko pani się przyczyni do rozwikłania śledztwa w sprawie zabójstwa wpływowego kongresmena, jednego z oddanych fanów jej estradowego szołu. Reżyseria : Andrew Bergman. Kino 90's w pełnej krasie, przy czym erotyczna energia pokazów striptizerskich wymaga skupienia, by docenić rozpaczliwie starającą się o zatrzymanie uwagi [męskiego]widza crime story ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:40 Kultura "Plac Zbawiciela" [2006] 28.07.21, 08:11 Dotkliwe kino o moralności, ludzkiej kondycji i częściowo o Polsce. z jednej strony, oczywiście : bohaterom rozlatuje się nagle cała przyszłość, którą ufundowali na budowie mieszkania, w którym młodzi mieli rozpocząć swoje nowe, wspaniałe życie. Deweloper okazuje się złodziejem, pieniądze przepadły, zostały kredyty do spłacenia i poczucie przygniatającej klęski, konieczność wspólnego mieszkania trzech osób i dwójki dzieci na małej przestrzeni w czynszowej kamienicy. Z drugiej strony : ta rodzina nie przechodzi jednak testu na trwałość relacji międzyludzkich, nerwy im puszczają przy byle okazji, wychodzą własnie teraz dawne konflikty i trudne decyzje, złe emocje pożerają ich bez przystawki. Mam wrażenie, że ten przekręt, jakiego ofiarą padają, uruchamia tylko to, co wcześniej czy później samo by eksplodowało, całe kłamstwo i niedojrzałość jakimi podszyte są ich związki : teściowa ma syna za nic, a synową za jeszcze mniej, synowa teściowej też nie poważa, a mąż już przedtem miewał romanse. Najbardziej żal dzieci, których obecnośc jakoś nie powoduje opamiętania się dorosłych. Sceny walk domowych, dialogi i gesty zaczepne mają ciężki kaliber, albo kto wie czy najgorsze nie są te momenty, kiedy dwoje prowadzi rozmowę o trzecim, nie jest to rozmowa przyjemna, a ten trzeci siedzi sam w ciemności i słucha. Gdyby istniała między tymi ludźmi więź, nigdy by w taki sposób siebie nie traktowali. wg mnie, bohaterowie są oczywiście ofiarami sytuacji kryminalnej, ale zamiast w odpowiedzi na nią uruchomić w sobie empatię i tym ściślej wspołpracować i ważyć słowa, pod wpływem rozczarowania, żalu czy frustracji sami stają się agresorami wobec siebie nawzajem, wyładowują nerwy na tym, kto jest najbliżej, przestają mieć opory i spada zasłona konwencji które dotąd trzymały ich wzajemne pretensje w ukryciu. Spory kawałek prawdy o czlowieku jest w tym filmie. większośc recenzji podkreśla "dramat rodziny ograbionej z oszczędności całego życia", a mnie się wydaje, że to tylko część sensu tej historii. "Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono", jak pisała noblistka. Reżyseria : Krzysztof Krauze. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:25 Historia "Wakacje z duchami" [1970] 1,2/7 29.07.21, 07:29 No to już wakacjami pachnie ;] I to nie tylko z powodu tytułu filmu, ale z racji atmosfery przygody oraz faktu, że od lat jest to lektura lipcowo-sierpniowa. Zabawne skądinąd, że o ile jakoś mniej wierzę w to, że współczesna dziatwa szkolna po takie seriale sięgnie, o tyle mam niemal pewność, iż starsze młodziaki ;] z rozrzewnieniem patrzą na usiłowania serialowych bohaterów i świat w jakim się poruszają, bez komórek, komputerów, selfie, smartfonów, mp3, ale za to pełen tworów ich własnej wyobraźni, zagadek i tajemnic do odkrycia. Koniec końców okazują się one poczciwymi bzdurkami, ale wrażenia i wspomnienia pozostają na trwałe :] Reżyseria : Stanisław Jędryka. Odcinek 1 : "Na zamku straszy" ! I niech mnie kulami biją, jeśli naprawdę się nie bałem oglądając po raz pierwszy ;] oraz drugi : "Akcja Stary Kalosz". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:05 Historia "Wakacje z duchami" [1970] 3,4 /7 30.07.21, 07:49 Kolejne dwa skoki w świat duchów ;] : "Człowiek w plastikowej zbroi" oraz "Tajemniczy przybysz". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:30 Kultura "Wakacje z panem Hulot" [1953] 29.07.21, 07:31 Trudno wyobrazić sobie lepszy film na przedpołudniowe otwarcie :] Klasyka slapstickowej obyczajowej komedii z charakterystycznym bohaterem wykreowanym przez Jacquesa Tatiego - reżysera i odtwórcę głównej roli, jegomościem w przykrótkich spodniach i jasnym palcie, z nieodłączonym parasolem w dłoni, poruszającego się najchętniej w wyprostowanej postawie, wspaniałego ekscentryka i eleganta przyglądającego się otaczającej go rzeczywistości, z największą życzliwością wobec otoczenia, nawet w banalnych okolicznościach przyrody wikłającego się w zabawne sytuacje, więcej wszelako mówiące o społeczeństwie niż o nim samym :] "Wakacje" są drugim filmem z Panem Hulotem, z cennym wyróżnieniem nagrodą krytyków w Cannes. Znakomita, odprężająca, urocza zabawa. Pisaliśmy nieco więcej przy okazji przeglądu kina J. Tatiego, jaki kiedyś zafundowała nam Kultura : 13 od góry, a po drodze, w tymże wątku, widzę inne pozycje Tatiego/Hulota - "Mój wujaszek" czy "Playtime" :] forum.gazeta.pl/forum/w,14,161475550,161475550,Ojej_co_tu_wybrac_2016_5_vol_67_.html#p161487061 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:10 !!! Kultura "Wakacje z panem Hulot" [1953] 29.07.21, 07:31 15:10 ! :] Początek filmu o 15:10 ! Mea culpa ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Kultura "Opieka domowa" [2015] 29.07.21, 07:42 Jutro o 9:15. Kino czeskie współczesne. Główna bohaterka, pięlęgniarka, żona i matka, dowiaduje się o tym, ze jest nieuleczalnie chora. Staje wobec wszystkich wyzwań jakie w podobnej sytuacji organizują codzienność człowieka. Przy czym, wedle oznaczenia film ma konwencję "dramedii", z elementami humoru, szczęścia w nieszczęściu i może nawet oznakami happy endu na przekór losowi. Grają : Alena Mihulova, Tatiana Wilhelmova [lubiana bardzo przez kinomanów czeskich], Boleslav Polivka [człowiek instytucja czeskiej rozrywki telewizyjnej, mistrz anegdoty, okazjonalnie, zwłaszcza od pewnego czasu - również aktor]. Rezyseria i scenariusz : Slavek Horak. Streszczenie/opis - tak od razu ;] - na ewentualnie "później" albo "zamiast" lub "wszelki wypadek" ;] Oto główna bohaterka, pani pielęgniarka środowiskowa, z poświęceniem i nieskończoną troską dbająca o swoich pacjentów, dowiaduje się przypadkiem - podczas badań ogólnych po wypadku motocyklowego z asystentem - że ma nieoperacyjnego raka trzustki i zostało jej góra pół roku życia. Nie ma sensu przeprowadzać operacji, można jedynie łagodzić ataki bólu, które nadejść muszą niezawodnie, powiada pan lekarz. Pani wygląda na tak zdetonowaną, jak tylko człowiek może być odbierając taką diagnozę. Pracuje nadal, robi swoje, ale powoli zaczyna szykować się do przejścia na drugą stronę. Załamania doznaje podczas lekcji aerobiku i wyznaje prowadzącej zajęcia przyjaciółce, córce jednego z pacjentów, jak ciężko radzić sobie w tak dramatycznym położeniu. Pani od aerobiku para się jednocześnie bioenergoterapią, próbując jej na swoim dziadku. I o dziwo jegomość jakby się lepiej czuł, stwierdza pani pielęgniarka. Idąc tym tropem zaczyna się interesować medycyną alternatywną, a pani od aerobiku prowadzi ją na zajęcia terapeutyczne wybitnej specjalistki w tej dziedzinie. Ludzie walą do niej drzwiami i oknami ! Terapia ma kilka punktów do wykonania i dotyczy spraw psychiki oraz ducha : pani musi zacząć dbać o siebie, odpoczywać , poznawać własne potrzeby i zaspokajać je, wyluzować się i odstresować, przestać wreszcie zadręczać się kłopotami otoczenia i skupić na swojej przyjemności. Do tego jeszcze urynoterapia, cudowne maści od "zielarki ze wsi" i gotowe ;] Przydałby się również namiętny mąż, ale traf chce, że brzydsza połowa pani pielęgniarki ze wszystkim się kojarzy, tylko nie z temperamentem erotycznym ;] Niemniej, nowa droga życia zdaje się przynosić efekty, pani pielęgniarka dba o swoją urodę, ćwiczy dzielnie aerobik, uśmiecha się częściej, oddaje się nawet uwodzeniu safandułowatego wyrobu mężopodobnego ;], znajduje jeszcze większą radość w obcowaniu z naturą i ratowaniu żab spod kół samochodów, zaś czule dotąd traktowanych pacjentów potrafi obsztorcować i nawet spoliczkować, gdy odkrywa, że ją bezczelnie oszukiwali udając chorobę, aby zrzucić na nią część swoich obowiązków. Nagłe, przeszywające bóle, jakich niedawno doświadczała, teraz znikają, pani czuje się jakby spotkała swoją drugą młodość. Czyżby lekarze się mylili, czyżby uleczenie duszy mogło przyczynić się do uleczenia ciała z nieuleczalnego ? Czyżby istniały na świecie rzeczy, o jakich się filozofom nie śniło ? Pierwszym ostrzeżeniem jest śmierć dziadka pani od aerobiku. Mimo bioenergoterapii, mimo "leczenia dotykiem płonących ciepłem rąk", którymi ponoć pani terapeutka potrafi łyżeczki wyginać w trąbkę. A potem pani od aerobiku oraz ta wielka guru wyjawiają pielęgniarce, że od początku nie chodzi o ratowanie jej życia, chodzi raczej o "ratowanie duszy, żebyś mogła wejść w drugie życie przygotowana odpowiednio". Nie tego pani pielęgniarka oczekiwała, ona naprawdę wierzyła, że parę prostych zabiegów poprawiajacych jakość życia może ocalić jej zycie : "Nie dbam o tamto życie, chcę tego, obecnego !", krzyczy rozpaczliwie, wiedząc że padła ostatnia nadzieja. Paradoksalnie, póki wierzyła, że właśnie trwa proces cudownego uzdrowienia, nie odczuwała żadnego bólu, a lekarze dziwili się, że jeszcze nie musi brać morfiny. Coraz częściej trafia do szpitala, a jednocześnie mąż jakby się uaktywnił, zaś punkt szczytowy tego "odnowienia małzeńskich ślubów" następuje podczas hucznego wesela córki, kiedy wspólnie kopią dół w ogrodzie, gdzie przed laty zakopali butelkę domowej wódki pędzonej z wiśni chyba :] Ostatecznie przypadkiem butelkę rozbijają, a potem muszą zatuszować tę gafę napełniając jakąś inną butlę kupionym w sklepie koniakiem, ale w międzyczasie rzucają się na siebie z żarłocznością iście narzeczeńską ;] I własnie podczas tego wesela, podczas zabawy, w chwili szczęścia, pani pielęgniarka godzi się z losem. Śpiewa dla córki wzruszającą piosenkę, robi sobie zdjęcia, dogląda poczęstunku, jest wszędzie, choć co i rusz trzyma się za okolice brzucha - uśmiech nie schodzi z jej ust. Wreszcie, w którymś momencie mąż rzuca okiem na krzesło, które przed chwilą żona zajmowała, i jej tam już nie ma. To puste krzesło w trakcie weselnej zabawy ma więc postać symbolicznego odejścia w momencie największej radości, tuż przed osunięciem się w niebyt. zeska komedia w dobrym stylu, skromna i życzliwa światu, sprawy ostateczne zestawiająca z prozą życia, mocno stąpająca po ziemi i dowodząca, że nawet medycyna alternatywna ma swoje dobre strony, gdyby nie ona : główna bohaterka na pewno nie doczekałaby tego wspaniałego wesela córki. Nie brakuje oczywiście zabawnych scen, dwuznacznie komentujących rzeczywistość w jakiej znalazła się bohaterka : pierwsze załamanie, jakiego doznaje podczas lekcji aerobiku kończy się próbą ucieczki z sali i soczystym uderzeniem nosem w drzwi, następnie mamy przekomiczną okoliczność, gdy jejmość wizytuje pogrzeb dziadka pani od aerobiku i czekając na żałobników przy wykopanym grobie - zagląda do niego ciekawie, aż upuszcza telefon, zmuszona jest do zejścia na dół, a potem nie może wydostać się z powrotem ;], czy wreszcie : gdy spotyka się z "zielarką" w kościele, gdzie wypróbowuje "cudowną maść" - pojawia się wtedy ksiądz i pani pielęgniarka pyta go ewentualną możliwość szukania pomocy w beznadziejnej sprawie u Boga, na co duchowny zadaje pytanie : "A wierzy pani ?", ona : "W co ?", on ruchem głowy pokazuje ołtarz i święte wizerunki, na co ona : "Nie wierzę", wtedy on rozkłada ręce, a ona puentuje : "I co ? To wszystko ?" ';] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:15 Kultura "Opieka domowa" [2015] 30.07.21, 07:44 Błyskawiczna powtórka z wczoraj :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Puls "Last Vegas" [2013] 29.07.21, 07:50 Zamiast viagry, zestawu witamin i przeróżnej treści preparatów na zatrzymanie czasu : wizyta w szalonym Las Vegas ! ;] W najbliższych dniach, proszę jednak uważać !, może tam pojawić się eks-prezydent, aby przy ruletce i blackjacku pozbyć się rozczarowania związanego z koniecznością oddania stołka swojemu następcy ;] Póki co, czterej panowie seniorzy fruną do stolicy rozrywki, hazardu oraz kiczu wprost niewyobrażalnego, by tam oddać się wszelakiego rodzaju uciechom ducha i ciała ;] Oczywiście, muszą się przy okazji wplątać w jakąś kryminalną historię, zapewne ? A przyczyną tej wyprawy jest... ślub jednego z nich, z młodszą o 30 lat panią. Szczęśliwy wkrótce mąż zabiera swoich trzech kolegów na wieczór kawalerski, po którym będą zbierać z podłogi nie tylko szczęki, ale peruki oraz wypadłe-upadłe dyski, lecz za to z uśmiechami od ucha do ucha ;] A czynnościom tym oddawać się będą : Robert De Niro, Morgan Freeman, Kevin Kline, Michael Douglas. Panowie drodzy, nie za wcześnie na te hop siupy przeganiające wiek podeszły ? :] A może to w formie profilaktyki, a wtedy to inna para kaloszy. Reżyseria : John Turtletaub. Odpowiedz Link Zgłoś