Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 11 (vol. 157)

    • grek.grek 7:55 Stopklatka "Titanic 1912. Akta sprawy" 1, 2/2 10.11.23, 05:47
      Do boju w piątek, Czcigodni! :]

      Raz jeszcze o... początkach nowoczesności , rzec by można: dzięki najnowszym technologiom i całej dostępnej dokumentacji autorzy filmu odtwarzają sposób w jaki doszło do katastrofy i jej kolejne etapy, ze wszystkimi detalami.

      Reżyseria: Nigel Levy.
    • grek.grek 12:05 Kultura "Luwr ponadczasowy" [2019] 10.11.23, 05:56
      Cenny dokument z Francji:

      "Przez ponad 200 lat położony w Paryżu Luwr jest obowiązkowym miejscem odwiedzin oraz źródłem wzruszeń, marzeń i fantazji. Muzeum mieści się w pałacu znanym już w średniowieczu. Znajduje się tu ponad 38 000 dzieł sztuki. Widzowie udają się w podróż do tego pięknego miejsca, w którym pracują dwa tysiące ludzi. Poznają też wyjątkowe archiwa oraz opinie ważnych osób"

      Reżyseria: Anne-Claire Danel.
    • grek.grek * 12:05 Historia "Przybyli ułani" [2005] 10.11.23, 05:59
      Kino z okolicznością jako pretekstem.

      Chodzi o rocznicowe uroczystości w polskim siole, przy okazji których lokalsi mają wiele ważnych spraw do załatwienia, od zupełnie ceremonialnych do całkiem oraz boleśnie osobistych.

      Zapewne wesoła komedia,z klimatem zielonej polskiej prowincji, może nawet punktująca wady narodowe, co dziś wyszło z mody, pod władzą grupy rekonstrukcyjnej PRL paradoksalnie mniej znaleźć można humoru, a więcej gęby wygiętej w pałąk od wiadra.

      Obsada: Zbigniew Zamachowski, Kinga Preis, Krystyna Feldman.
      Reżyseria: Sylwester Chęciński.
    • grek.grek 14:50 Stopklatka "Kacper" [1995] 10.11.23, 06:02
      Jest sobie dom, starej daty, jakże uroczy, a w nim straszy młodociany duch, duszek, w zasadzie, imieniem Kacper; oczywiście, dorośli lokatorzy zechcą go wykurzyć, z pomocą duchołapa jakiegoś, ale dzieciaki z pewnością znajdą w nim dobrego towarzysza zabaw i harców, by ocalić od wygonienia; były kiedyś chyba animacje z Kacprem, upomniał się o wesołego skrzata film, tak trzymać!

      Grają: Bill Pullman, Christina Ricci, Cathy Moriarty.
      Reżyseria: Brad Silberling.

      W niedzielę: o 12:00.
      • grek.grek 12:00 Stopklatka "Kacper" [1995] 12.11.23, 05:06
        Jest sobie dom, starej daty, jakże uroczy, a w nim straszy młodociany duch, duszek, w zasadzie, imieniem Kacper; oczywiście, dorośli lokatorzy zechcą go wykurzyć, z pomocą duchołapa jakiegoś, ale dzieciaki z pewnością znajdą w nim dobrego towarzysza zabaw i harców, by ocalić od wygonienia; były kiedyś chyba animacje z Kacprem, upomniał się o wesołego skrzata film, tak trzymać!

        Grają: Bill Pullman, Christina Ricci, Cathy Moriarty.
        Reżyseria: Brad Silberling.
    • grek.grek 15:05 Kultura "Wniebowzięci" [1973] 10.11.23, 06:05
      Od niechcenia wykonany popis kontrolowanej naturalności duetu Himilsbach & Maklakiewicz, w swoich ulubionych życio-rolach dwóch gawroszy - tutaj wygrywają oni na loterii pewną kwotę pieniędzy i nie bardzo wiedząc, przeputać czy zainwestować, postanawiają zainwestować w siebie, czyli przeputać :]
      Ale jak ! : otóż wybierają się w serię rejsów samolotowych, bawiąc się doskonale, zyskując wiele wrażeń i poznając sympatyczne panie, wszelako bez nadzwyczajnych podbojów, skutkiem czego kończą z pustymi kieszeniami, siedząc na plaży, malując patykiem w piasku i czekając na... kolejną wygraną ? :] Po cóż są pieniądze, jeśli nie po to, by je od razu wydać, nieprawdaż ?

      Reżyseruje Andrzej Kondratiuk.
      • grek.grek * 0:35 TVP Polonia "Wniebowzięci" [1973] 26.11.23, 07:12
        Od niechcenia wykonany popis kontrolowanej naturalności duetu Himilsbach & Maklakiewicz, w swoich ulubionych życio-rolach dwóch gawroszy - tutaj wygrywają oni na loterii pewną kwotę pieniędzy i nie bardzo wiedząc, przeputać czy zainwestować, postanawiają zainwestować w siebie, czyli przeputać :]
        Ale jak ! : otóż wybierają się w serię rejsów samolotowych, bawiąc się doskonale, zyskując wiele wrażeń i poznając sympatyczne panie, wszelako bez nadzwyczajnych podbojów, skutkiem czego kończą z pustymi kieszeniami, siedząc na plaży, malując patykiem w piasku i czekając na... kolejną wygraną ? :] Po cóż są pieniądze, jeśli nie po to, by je od razu wydać, nieprawdaż ?

        Reżyseruje Andrzej Kondratiuk.

        Replay: piątek, 13:05.
    • grek.grek 16:00 Kultura "Jańcio Wodnik" [1993] 10.11.23, 06:06
      Wiejski chłop odkrywa w sobie uzdrowicielskie moce, wyrusza więc w świat szeroki, aby swoimi zdolnościami ludziom ulgę przynosić. Ciężarnej żonie obiecuje wrócić jeszcze przed rozwiązaniem.

      Niestety, szlachetne intencje Jańcia nie wytrzymują zderzenia z realnością pełną zgubnych pokus, jakie czyhają na takich śmiałków w dalekich krainach. Kontrolę nad poczynaniami uzdrowiciela przejmuje pewien cwaniak, do tej pory sam oszukujący ludzkość, a teraz znajdujący w Jańciu właściwy instrument do zrealizowania swoich niskich celów, czyli dopadnięcia forsy.

      Otoczony blichtrami i płatnymi usługami pań agentek towarzyskich, Jańcio zatraca się w nieznanych mu rozkoszach, zapomina o żonie, a nade wszystko : swój dar zaczyna wykorzystywać do działań zupełnie niezgodnych z przeznaczeniem pierwotnym, czyli zaspokajania egoizmu i zysku, zamiast pomagania potrzebującym.

      Grają : Franciszek Pieczka, Grażyna Błęcka-Kolska, Bogusław Linda.
      Rezyseria : Jan Jakub Kolski.

      Film do złowienia via YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=VokBmn8Z8Gk
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Gra dla dwojga" [2009] 10.11.23, 06:13
      Pani zajmuje agenturalną posadę w CIA, pan - w MI6. Rywalizują ze sobą, wiadomo!, ale z sympatią. Wkrótce przenoszą się do przeciwnych drużyn koncernów. Wreszcie, gdy już zaczyna ich łączyć jakaś emocjonalna więź, wpadają na myśl, by zewrzeć szyki i ukraść coś bardzo cennego, jakiś rynkowy przebój, na czym mogliby zarobić krocie, wycofać się z niewdzięcznego fachu, a resztę żywota swego jedynego spędzić na przyjemnościach.
      Wybór pary agentów pada na uwaga : nowy środek na porost włosów! ;]

      Obsada : Julia Roberts, Clive Owen, Paul Giamatti, Tom Wilkinson.
      Reżyseria : Tony Gilroy.

      Na RT :
      65 % z 192 recenzji krytycznych - "dobrze zrobione, inteligentne, zabawne, może czasami zbyt wykoncypowane niż spontaniczne, ze zbyt dużą ilością zwrotów akcji" - oraz 37 % z 250 tys. opinii widowni.

      Powtórka: z poniedziałek/wtorek, 0:50.
      • grek.grek 0:50 TVN7 "Gra dla dwojga" [2009] 13.11.23, 05:47
        Pani zajmuje agenturalną posadę w CIA, pan - w MI6. Rywalizują ze sobą, wiadomo!, ale z sympatią. Wkrótce przenoszą się do przeciwnych drużyn koncernów. Wreszcie, gdy już zaczyna ich łączyć jakaś emocjonalna więź, wpadają na myśl, by zewrzeć szyki i ukraść coś bardzo cennego, jakiś rynkowy przebój, na czym mogliby zarobić krocie, wycofać się z niewdzięcznego fachu, a resztę żywota swego jedynego spędzić na przyjemnościach.
        Wybór pary agentów pada na uwaga : nowy środek na porost włosów! ;]

        Obsada : Julia Roberts, Clive Owen, Paul Giamatti, Tom Wilkinson.
        Reżyseria : Tony Gilroy.

        Na RT :
        65 % z 192 recenzji krytycznych - "dobrze zrobione, inteligentne, zabawne, może czasami zbyt wykoncypowane niż spontaniczne, ze zbyt dużą ilością zwrotów akcji" - oraz 37 % z 250 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Człowiek, który gapił się na kozy" 10.11.23, 06:15
      Kino rocznik 2009.

      Amerykański film o wojsku i okolicach, czyli jak pan dziennikarz wpada na trop tajnego planu amerykańskiej armii, w ramach którego poddaje się żołnierzy szkoleniu w technikach parapsychicznych a'la jasnowidzenie czy hipnoza; aby zweryfikować uzyskane informacje żurnalista wybiera się do Iraku, gdzie jeden z tych wyszkolonych wojaków ma do wykonania konkretną misję - ratunkową!

      Obsada: George Clooney, Ewan McGregor, Jeff Bridges & Kevin Spacey
      Reżyseria: Grant Heslov.

      Na RT : 51 % z 218 recenzji krytycznych i 39 % z ponad 100 tys opinii widzów.

      Na drugą nogę: z soboty/niedzielę, 0:25.
      • grek.grek 0:25 Kultura "Człowiek, który gapił się na kozy" 11.11.23, 06:11
        Kino rocznik 2009.

        Amerykański film o wojsku i okolicach, czyli jak pan dziennikarz wpada na trop tajnego planu amerykańskiej armii, w ramach którego poddaje się żołnierzy szkoleniu w technikach parapsychicznych a'la jasnowidzenie czy hipnoza; aby zweryfikować uzyskane informacje żurnalista wybiera się do Iraku, gdzie jeden z tych wyszkolonych wojaków ma do wykonania konkretną misję - ratunkową!

        Obsada: George Clooney, Ewan McGregor, Jeff Bridges & Kevin Spacey
        Reżyseria: Grant Heslov.

        Na RT : 51 % z 218 recenzji krytycznych i 39 % z ponad 100 tys opinii widzów.
    • grek.grek 20:00 Polsat "Gierek" [2021] 10.11.23, 06:19
      Po sukcesach kinowych - premiera telewizyjna:]

      Sukcesach mierzonych skalą zainteresowania, ale już nie jakością ocen krytyki filmowej i widowni; właściwie trudno dostrzec jedną rzecz, która ocalałaby przed zmasowanym , zgodnym natarciem ekspertów i widowni, od wstrząsająco niedostatecznego potępienia bohatera i jego decyzji politycznych skutkujących strajkami, prześladowaniami opozycji demokratycznej i wzrostem zadłużenia z okazji pozornej modernizacji, aż po główną rolę pana Koterskiego, rzekomo będącą pomyłką wprost szokującą.

      "Gierek" także jest filmową groteską, choć jego twórcy nie są tego świadomi", z recenzji w Filmwebie.

      "Ni to parodia, ni to laurka " z "Polityki","Bubel gorszy niż PRL" z "Rzeczpospolitej".

      Reżyseria: Michał Węgrzyn.

      Właściwie państwo krytycy nie zostawili na "Gierku" suchej nitki: "bubel", "klapa", 'klęska", "beznadzieja", i tak dalej, w tej samej tonacji, w każdej z około tuzina recenzji, jakie przeczytałem, albo "przekartkowałem",; obrywa się filmowi za wszystko, a zwłaszcza ideologiczne zakłamanie wyrażone w "budzącej mdłości obrzydzenia" hagiografii komunistycznego aparatczyka, który nieomal doprowadził kraj do bankructwa i zadłużył na kosmiczną kwotę, spłaconą dopiero wiele lat później; krytyka drapieżnie atakuje sposób pokazywania pana Gierka, jako polityka szlachetnie nieudolnego z zakulisowych grach partyjnych, ale ujmująco bliskiego społeczenstwu, szczerze przejętego losem zwykłego Kowalskiego, wierzącego święcie w swój plan reform i budowy polskiej potęgi przemysłowej poprzez inwestycje za pieniądze kredytowane przez Zachód, albo w ramach chytrze prowadzonych rozliczeń ze Związkiem Radzieckim; ba!, pan Gierek kombinuje jak by tu Polskę wyprowadzić z Układu Warszawskiego, wspierając tajne badania nad produkcją własnej, nadwiślańskiej bomby neutronowej, w całym zaś programie wspiera go Kościół katolicki reprezentowany przez kardynała Wyszyńskiego, gdyż pan Gierek przyznaje się śmiało do ateizmu, zamiłowania do teorii Darwina, ale kler poważa jako partnera w dialogu społecznym, mającego wpływ na rzesze polskiej ludzkości, więc potencjalnie niezwykle cennego sojusznika w staraniach o poprawienie losu rodaków; jak sugeruje film, dynamiczny plan Gierka i jego otoczenia rymnął nie z powodu uprawiania księżycowej ekonomii, lecz spisku prowadzonego przez zupełnie groteskowe postaci: sportretowanego całkiem niepoważnie, jak postać z Monty Pythona, na dobitkę: jako skompromitowany abstynent i histeryk, daleki od żołnierskiej powściągliwości, generała Jaruzelskiego, oraz nieodłączonego od niego, perfidnego ważniaka nazwiskiem Maślak, alter ego filmowe Kani, ówczesnego sekretarza peerelowskiego, wyglądających do spółki jak kwintesencja towarzysza Szmaciaka; z Moskwy wspiera ich, a raczej nawiguje przebiegły oficer KGB, rządzący całym układem, ponieważ pokazany jako zasypiający, zmęczony proszkami i chorobą Breżniew już w zasadzie nie ma zdolności do podejmowania jakichkolwiek decyzji strategicznych; dodajmy do tego cynicznych bankierów z Ameryki, robiących Gierka w konia, sprzedając mu anachroniczne technologie i udzielający niekorzystnych w formule spłaty kredytów, i mamy obraz ilustrujący teorię wyrażoną na końcu: PRL w czasie rządów Gierka wykonał wybitny skok cywilizacyjny, oddano do użytku setki inwestycji w przyszłościowe branże technologiczno-elektroniczne, powstały zakłady przemysłowe, szkoły, szpitale, bloki mieszkaniowe, na rynku pojawił się fiat 126p, przebój motoryzacyjny na każdą kieszeń, a fakt, iż ten nadzwyczajny wyczyn skutkował niesłychanym kryzysem, drożyzną, zadłużeniem i prawie bankructwem, spowodowane były spiskiem powyższych piekielnych mocy, najpierw stawiających na Gierka, w nadziei na jego potencjalną sterowność, potem zaś, gdy okazuje się on być zaprzysięgłym demokratą i zaskakującym nowatorem, działającym wedle własnego uznania, uczciwym patriotą,lubianym przez obywateli, biorącym się za inwigilację własnego protegowanego, stopniowo niszczących go za pomocą ordynowania mu do zatwierdzenia szkodliwych dla społeczeństwa podwyżek, szantażem i terrorem wykorzystujących do przekonania go nawet tych, co uważają te pomysły za absurd, a na dokładkę rozkręcając wokół pana Gierka ohydną kampanię plotek mających go zniesławić w oczach społeczeństwa, podnosząc jego rzekomy konsumpcjonizm w stylistyce zgniłozachodniej, żywot w luksusie, wyprawy żony do paryskich fryzjerów, itd. Po cóż ten cały zgiełk? Dla towarzyszy radzieckich, aby Polska im się nie wymknęła, dla władzy, na którą wydaje się chorować generał Jaruzelski, dla zachowania status quo, generalnie, czyli przyjaźni polsko-radzieckiej; w imię tej świętości robi się tutaj krzywdę ludziom, zabija profesora pracującego nad bombą, mogącą dać Polsce niezależność polityczną, z ludzi w otoczeniu Gierka próbuje się uczynić kapusiów i zdrajców, niekiedy z sukcesem.

      I tak oto nasz dzielny pan Gierek zostaje sprowadzony do parteru, skutkiem narzuconej mu celowo wywołującej napięcia społeczne polityki ekonomicznej Polska pogrąża się w strajkach, protestach i rewoltach, dających moskiewskim towarzyszom i ich tutejszym sługusom, tak przedstawia się generała, pretekst do "wzięcia narodu za twarz", zaś Gierek w dniu wprowadzenia stanu wojennego zdjęty zostaje z funkcji i wydalony do ośrodka internowania, jako parszywy nalot na zdrowej tkance narodu, tak też zresztą traktują go tam wojskowi nadzorcy, bez dystynkcji i bez odrobiny szacunku, a nawet z założoną dezynwolturą.

      Zatem, gierkowszczyzna zostaje oceniona nie tyle pozytywnie, co entuzjastycznie! Jakby tak przejść z PRL do demokracji wolnorynkowej, właściwie trzeba by zostawić pana Gierka et consortes na stołkach i bylibyśmy dzisiaj, zaiste, drugą Japonią! Tak interpretują historię autorzy scenariusza, oczywiście w zasadniczej kontrze do części historyków: natemat.pl/393753,gierek-recenzja-ocena-historyka-zaklamany-glupi-nieprawdziwy , widzów: www.filmweb.pl/film/Gierek-2022-856945/discussion/Zak%C5%82amana+Propaganda,3277862 oraz publicystów: krytykapolityczna.pl/kultura/film/majmurek-o-gierku-gorsze-niz-sie-spodziewalem-recenzja/

      Nie wnikając zanadto w te spory, choć doceniając ich charakter, bo aktualna polska władza gierkowszczyzną najwyraźniej się inspiruje, jednocześnie próbując zaprowadzić porządki białorusko-kremlowskie, na poziomie sposobu rządzenia, umocowania prokuratury, sądów, mediów, powiedziałbym, iż dostrzegam w intencji autorów filmu pewną naiwną dobrotliwość: chcą oni bowiem przedstawić swój ideał polityka na każde czasy: nieprzekupnego, otwartego, zdolnego do kooperacji, brzydzącego się partyjniactwem, całym sercem oddanego społeczeństwu; no i takich ze świecą dzisiaj szukać, bo jak nieprzekupny, to jednak zatrzaśnięty w swoim wąskim światopoglądzie jak mysz w pułapce, bo jak otwarty, to jednak lubi wziąć na boku, a jak partyjniactwem nie brudzi sobie rąk, to znów infantylnością rozbraja. Tak więc, ci którzy złośliwie twierdzili, iż autorzy filmu na brak pracy narzekać nie będą, bo przecież kariery prezesów PIS, Orlenu, NBP, TVP czy Rady Ministrów, aż proszą się o podobne potraktowanie, nie mają racji, w przeciwieństwie do filmowej interpretacji pana Gierka, panowie ci są raczej bliżsi jego wrednym przeciwnikom ideologiczno-politycznym, o ile nie dystansują ich o całą długość.

      "Gierek" jest więc nie tyle propagandą korzystną dla obecnej władzy w Polsce, ile wydarzeniem jednorazowym, pytaniem o stosunek chlubnego ewenementu w polityce do jej chorej i zdeprawowanej normy.

      Pan Michał Koterski chyba nie doczekał się pochwał za swoje aktorstwo, więc może będę jednym z pi
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sztos" [1997] 10.11.23, 06:20
      Niezłe polskie kino, wystylizowane na retro, rzec by można z pewną dozą odpowiedzialności nawet ;] : mamy tutaj dobry powrót do czasów Polski Ludowej, z wątkiem sensacyjno-łotrzykowskim na dokładkę.

      Jeden cwaniak zostaje oszukany w kartach przez innego cwaniaka, więc postanawia się na nim zemścić. Potrzebuje do tego odpowiedniej gotówki, więc pakuje manatki, bierze pod pachę młodszego kolegę, co dopiero wyszedł zza kratek i posiada silną motywację prędkiego wzbogacenia się, a potem wyruszają Fiatem 126 p. w Polskę ;]

      Forsę zdobywają kantując ohydnie zachodnich, głównie niemieckich, turystów na wymianie waluty. Są cinkciarzami nie tyle obrotnymi, ile całkowicie amoralnymi ;] No, ale podobno skrzywdzonych przez historyczne zaszłości wolno więcej.

      Tak czy owak, tournee wygląda na bardzo owocne, choć nie obywa się bez momentów zagrożenia i konieczności stawiania czoła niebezpieczeństwom, w końcu jak się nacina co i rusz jakiegoś "frajera", to potem po świecie chodzi ich coraz więcej i łatwiej się na któregoś wpaść, co jeden z bohaterów w filmie objaśnia w znacznie bardziej finezyjnym języku niż ten zastosowany tutaj ;].

      W finale zaś mamy już decydujący "numer", nawiązujący do amerykańskich klasyków, przezornie jednak zrobiony na skalę i w dekoracjach peerelowskich.

      Towarzyszą one akcji na każdym kroku i, wydaje mi się, niczego nie można im zarzucić : stroje, auta, miejsca, dansingi, a nawet restauracje, gdzie panowie wiecznie dostają do jedzenia zimną zupę, do picia ciepłą wódkę, a w karcie dań panoszy się przysłowiowy "jesiotr drugiej świeżości' - prezentuję się należycie i jak mówią znawcy tematu : z przykrą wiarygodnością ;]

      Co ciekawe, opowieśc filmową panowie oszuści snują z perspektywy swojej współczesnej pozycji zawodowej, a okazuje się iż obaj prowadzą jakąś zamożną firmę. Czyżby zatem swój pierwszy milion zdobyli w kanonicznej formule 11. przykazania ? ';]

      Soczysty język, swobodnie zagrywający Jan Nowicki, Polski Ludowej atmosfera, Niemcy goniący Polaków - cała fura[żerka] dobrej zabawy ;]

      Reżyseruje : Olaf Lubaszenko.

      Replay: wtorek, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sztos" [1997] 14.11.23, 05:24
        Niezłe polskie kino, wystylizowane na retro, rzec by można z pewną dozą odpowiedzialności nawet : mamy tutaj dobry powrót do czasów Polski Ludowej, z wątkiem sensacyjno-łotrzykowskim na dokładkę.

        Jeden cwaniak zostaje oszukany w kartach przez innego cwaniaka, więc postanawia się na nim zemścić. Potrzebuje do tego odpowiedniej gotówki, więc pakuje manatki, bierze pod pachę młodszego kolegę, co dopiero wyszedł zza kratek i posiada silną motywację prędkiego wzbogacenia się, a potem wyruszają Fiatem 126 p. w Polskę ;]

        Forsę zdobywają kantując ohydnie zachodnich, głównie niemieckich, turystów na wymianie waluty. Są cinkciarzami nie tyle obrotnymi, ile całkowicie amoralnymi ;] No, ale podobno skrzywdzonych przez historyczne zaszłości wolno więcej.

        Tak czy owak, tournee wygląda na bardzo owocne, choć nie obywa się bez momentów zagrożenia i konieczności stawiania czoła niebezpieczeństwom, w końcu jak się nacina co i rusz jakiegoś "frajera", to potem po świecie chodzi ich coraz więcej i łatwiej się na któregoś wpaść, co jeden z bohaterów w filmie objaśnia w znacznie bardziej finezyjnym języku niż ten zastosowany tutaj.

        W finale zaś mamy już decydujący "numer", nawiązujący do amerykańskich klasyków, przezornie jednak zrobiony na skalę i w dekoracjach peerelowskich.

        Towarzyszą one akcji na każdym kroku i, wydaje mi się, niczego nie można im zarzucić : stroje, auta, miejsca, dansingi, a nawet restauracje, gdzie panowie wiecznie dostają do jedzenia zimną zupę, do picia ciepłą wódkę, a w karcie dań panoszy się przysłowiowy "jesiotr drugiej świeżości' - prezentuję się należycie i jak mówią znawcy tematu : z przykrą wiarygodnością.

        Co ciekawe, opowieśc filmową panowie oszuści snują z perspektywy swojej współczesnej pozycji zawodowej, a okazuje się iż obaj prowadzą jakąś zamożną firmę. Czyżby zatem swój pierwszy milion zdobyli w kanonicznej formule 11. przykazania ?

        Soczysty język, swobodnie zagrywający Jan Nowicki, Polski Ludowej atmosfera, Niemcy goniący Polaków - cała fura[żerka] dobrej zabawy.

        Reżyseruje : Olaf Lubaszenko.
    • grek.grek 20:00 TVN "Tenet" [2020] 10.11.23, 06:33
      Widowisko science-fiction w reżyserii Christophera Nolana.

      Mamy tu agenta wywiadu, który przenika w struktury organizacji przestępczej, celem przeprowadzenia akcji uratowania świata przed zagładą, albo jakąś znaczącą przeróbką, na złe! Narzędziami tejże zapewne będą najnowsze technologie, a sam pan agent znajdzie się w klasycznej nadrzeczywistości zmanipulowanego przepływu czasu, w czym pan reżyser, jako scenarzysta, stanowczo lubuje się.

      Pan recenzent Filmweb.pl wystawił notę 7/10 i tak recenzował:

      "Zjawisko tzw. wstecznej entropii objawiło się na ekranie w majestacie naukowej bezsporności. Nolanowi służy jednak głównie jako fundament oszałamiającego spektaklu, w którym wystrzelone kule wskakują na powrót do luf pistoletów, samochody koziołkują w stronę niedalekiej przeszłości, a ludzie gnają na złamanie karku w miejsca, z których właśnie przybyli.

      Twardziel bez imienia i właściwości, luksusowe jachty przecinające fale, czarny charakter rodem z przygód Jamesa Bonda, nieszczęśliwa i usychająca przy okrutnym mężu paprotka, pościgi, strzelaniny, akrobatyka miejska..."Tenet" posklejano z gatunkowych prefabrykatów kina klasy B. A jednak, paradoksalnie, być może dlatego przyszyta doń naukowa podszewka nie sprawia wrażenia obcej materii.

      Trudno oprzeć się wrażeniu, iż całą artystyczną energię Nolan poświęca na budowanie wielowektorowych, narracyjnych struktur. I cóż to są za konstrukcje!

      Dzięki inwersji elementów ścieżki dźwiękowej, praktycznym efektom specjalnym oraz wyrafinowanemu montażowi równoległemu Nolan buduje ekranową rzeczywistość, w której przeszłość spotyka przyszłość nie tylko w obrębie tych samych sekwencji, ale i scen, a także kadrów.

      Palindrom – jako symetryczna struktura językowa i narracyjna – znajduje się w stylistycznym przyborniku Nolana od lat. W "Tenet" organizuje całą akcję, a dla samego reżysera staje się kluczem do wywodu o "przeszłości, która nie nadeszła"; o straconych szansach na rebelię, zduszonych w zarodku impulsach, niewykorzystanych przez jednostki i całe społeczeństwa szansach na odmianę losu"

      W obsadzie: John David Washington, Robert Pattinson, Elizabeth Debicki.

      Na RT: 69% z 375 recenzji krytycznych oraz 76% z 5 tys. opinii widowni.

      Bis: czwartek, 23:25 - w Metro TV.
      • grek.grek TVN "Tenet" [2020] 12.11.23, 06:29
        Złapany, dziś/jutro spróbuję coś od siebie dodać:]
        • grek.grek "Tenet" [2020] po filmie o filmie 1/2 12.11.23, 11:47
          Jak można zauważyć w sekcji komentarzy na czołowej polskiej stronie filmowej w sieci, film ten mało kogo pozostawia obojętnym: po jednej stronie, chyba jednak w mniejszości, grupują się jego miłośnicy i fani, zapewne oglądający go po wielokroć, aby w pełni podaną rzeczywistość deszyfrować i objaśniać [choćby sobie samym], po drugiej zaś stacjonują przeciwnicy, atakujący jego przesadnie zawikłaną fabułę, co ma prowadzić do zupełnego zmęczenia lekturą, utraty jakiejkolwiek przyjemności z jej poznawania.

          W samej rzeczy, opowiada się tu dość banalną w kinie historię: oto tajny agent wywiadu przenika do świata kryminalnych powiązań, by odnaleźć handlarza bronią, najemnika, który na zlecenie zagadkowych osobistości przygotowuje zamach na bardzo poważną skalę. Chodzi oczywista o zapobieżenie tragedii.

          Pan reżyser i scenarzysta podnosi rangę schematu o oktawę, gdyż zamach ma dotyczyć całej ludzkości, dodając również kluczowe zastrzeżenie: czarny charakter działa na polecenie ludzi z przyszłości, kontaktując się z nimi za pomocą kapsuły umożliwiającej nie tylko przeskakiwanie w czasie, ale zwłaszcza odwracanie biegu czasu, chronologii wydarzeń.

          Od razu, bo wydaje mi się, iż ten fakt nie ma większego znaczenia, ci państwo z przyszłości chcą odwrócić bieg wypadków i unicestwić całą ludzkość współczesną, z powodu naszej zapalczywości w niszczeniu środowiska naturalnego, co spowoduje katastrofę ekologiczną za kilkadziesiąt lat, gdy poziom oceanów wzniesie się do absurdalnych poziomów, a wody pitnej zwyczajnie zabraknie. Według mnie, bardzo dobra motywacja, podobnie według pana wykonawcy, surowego rosyjskiego mafiosa, który wziął się z ciemnych czasów sowieckich, a teraz i tak nie ma nic do stracenia, bo znajduje się w ostatnim stadium choroby nowotworowej.

          Nasz agent odbywa więc liczne akcje, w trakcie których strzela, pojedynkuje się wręcz, dialoguje, spotyka się, poznaje tajniki wykonywanego zadania, by koniec końców cel swój zrealizować, przy czym: znów nie chodzi tu o złośliwe spoilerowanie.

          A nie chodzi o złośliwe spoilerowanie, ponieważ najważniejszą, podstawową and not even close atrakcją filmu jest fabularny fikołek z odwracaniem czasu. Tak więc, bohater i bohaterowie inni, działają albo wedle czasu liniowego albo wstecz; samochody jadą naprzód albo cofają się, a nawet jedne i drugie równolegle robią swoje, kule karabinowe lecą do przodu albo w tył, budynki wybuchają albo wręcz na odwrót - składają się w całość z pozycji rozsypanej. W dialogach uczciwie podaje się wyjaśnienia, naprowadza, objaśnia jak działają zasady tego odwracania czasu, jak się mają do biegu czasu jaki znamy z potocznego doświadczenia, jak jedno na drugie wpływa i gdzie tkwią haczyki do rozpoznania kolejnych sekwencji dziejących się równolegle, lecz z przeciwstawnymi wektorami czasowymi. W związku z tym filmu owego, chcąc wszystko zrozumieć i złożyć w całość fabułę, nie da się obejrzeć jeden raz. Trzeba oglądać wiele razy albo sporządzać liczne notatki, by później móc rozpisać sobie scenariusz i tym sposobem sprawić ulgę własnej ciekawości. O ile kto takową przejawia, a jak zdążyłem się połapać, istnieje taka drużyna widzów. A może nawet wystarczy złapać główną zasadę i potem już tylko wdrożyć się w myślenie i postrzeganie wedle niej? Kto wie.

          cdn.
          • grek.grek "Tenet" [2020] po filmie o filmie 2/2 12.11.23, 12:15
            Dla widza raczej nie zainteresowanego zgłębianiem sensu i znaczenia kolejnych scen, sekwencji, pozostaje śledzenie akcji, choć, ukryć tego nie zdołam, dialogi wyjaśniające i naprowadzające dla zgrupowania ambitnego, brzmią kusząco same w sobie:] Co zaś do owej akcji, obok naszkicowanych wątków humanistycznych: bezkompromisowej miłości matki do dziecka, podobnież starania o uratowania życia kobiety przez mężczyznę czy słabości brutalnego i pozbawionego skrupułów mafiosa, polegającej na pragnieniu doświadczenia uczuć rodzinnych w obliczu śmierci - czego tu nie ma, jakich trików się nie używa: oto pasażerski samolot po płycie lotniska toczący się i wpadający w budynek, liczne pomniejsze eksplozje, zamaszyste rozróby, masowa strzelanina w finale, skoki na linach po wieżowcu w Bombaju, rozróba w Operze Narodowej w Kijowie, otwierająca film; pościgi wąskimi korytarzami, scena zastawiania szosowej pułapki z użyciem aut ciężarowych na osobowe, włamania, próby zamachowe na życie bohaterów, wizytacje w Oslo i Tallinie, kraksy samochodowe, przy czym: te najbardziej imponujące sekwencje obejmują równoczesne odbywanie się ruchu w przeciwne strony, co znów upewnia, gdzie tkwi cała oryginalność filmu, aczkolwiek pan reżyser Nolan działa w obrębie własnego parku tematów ulubionych, tak bowiem jak w "Memento" czy "Incepcji" pasjonuje go natura czasu i bateria możliwości jakie wynikają z zajmowania się jego faktycznymi, podejrzewanymi czy fantastycznymi ekscentryzmami, o jakich sami sobie nie zdajemy sprawozdania, stąd potrzeba nam wizjonerów, którzy w kinie dadzą wykład.

            Z tej opowieści wynika, iż można zniszczyć ludzkość nie za pomocą broni konwencjonalnej, czy jakiejś nowej bomby atomowej o wartości trylionowej, lecz właśnie z użyciem manipulacji czasem, czyli wymazania historii poprzez uruchomienie biegu zdarzeń w kierunku wstecznym, za pomocą wynalezionego przez naukowców algorytmu. Brzmi interesująco nawet bez żmudnego, dokładnego przedzierania się przez zawiłości fabuły, w której łatwo pogubić się na podstawowym poziomie, wiedząc zarazem iż niechybnie musi być ona skonstruowana z najwyższą precyzją, przypominać musi misternie złożony mechanizm maszynowy, a zarazem wciąż nie tracąc satysfakcji z technicznej jakości widowiska obserwowanego na ekranie. Swoją drogą, zawsze można powiedzieć, iż autor pisał ten skrypt przez parę lat, a więc niezrozumienie go za pierwszym, czy nawet szóstym razem, wcale nie świadczy negatywnie o studencie:]

            Ostatecznie, w toku efektownej, nafaszerowanej widowiskowością awantury, intryga śmiercionośna zostaje zdekonspirowana, zaprojektowanej przez szare eminencje z przyszłości naszej własnej tragedii udaje się zapobiec - w ostatniej chwili, rzecz prosta, a kontent z takiego obrotu sprawy, ocalony od wyparowania widz zostaje ze stertą notatek i może przystąpić do czynności dekodujących, deszyfrujących usiłowania scenarzysty i przyznać należy, iż scen z zawartymi w nich zdarzeniami, jak również wskazówkami, tropami interpretacyjnymi, instruktażowymi dialogami znajduje się tu jakże wiele. Zabawa pierwszoligowa i na parę wieczorów - co najmniej, jak mi się zdaje :]

            Jeszcze trailer:

            www.youtube.com/watch?v=L3pk_TBkihU


      • grek.grek 23:25 Metro TV "Tenet" [2020] 16.11.23, 05:37
        Widowisko science-fiction w reżyserii Christophera Nolana.

        Mamy tu agenta wywiadu, który przenika w struktury organizacji przestępczej, celem przeprowadzenia akcji uratowania świata przed zagładą, albo jakąś znaczącą przeróbką, na złe! Narzędziami tejże zapewne będą najnowsze technologie, a sam pan agent znajdzie się w klasycznej nadrzeczywistości zmanipulowanego przepływu czasu, w czym pan reżyser, jako scenarzysta, stanowczo lubuje się.

        Pan recenzent Filmweb.pl wystawił notę 7/10 i tak recenzował:

        "Zjawisko tzw. wstecznej entropii objawiło się na ekranie w majestacie naukowej bezsporności. Nolanowi służy jednak głównie jako fundament oszałamiającego spektaklu, w którym wystrzelone kule wskakują na powrót do luf pistoletów, samochody koziołkują w stronę niedalekiej przeszłości, a ludzie gnają na złamanie karku w miejsca, z których właśnie przybyli.

        Twardziel bez imienia i właściwości, luksusowe jachty przecinające fale, czarny charakter rodem z przygód Jamesa Bonda, nieszczęśliwa i usychająca przy okrutnym mężu paprotka, pościgi, strzelaniny, akrobatyka miejska..."Tenet" posklejano z gatunkowych prefabrykatów kina klasy B. A jednak, paradoksalnie, być może dlatego przyszyta doń naukowa podszewka nie sprawia wrażenia obcej materii.

        Trudno oprzeć się wrażeniu, iż całą artystyczną energię Nolan poświęca na budowanie wielowektorowych, narracyjnych struktur. I cóż to są za konstrukcje!

        Dzięki inwersji elementów ścieżki dźwiękowej, praktycznym efektom specjalnym oraz wyrafinowanemu montażowi równoległemu Nolan buduje ekranową rzeczywistość, w której przeszłość spotyka przyszłość nie tylko w obrębie tych samych sekwencji, ale i scen, a także kadrów.

        Palindrom – jako symetryczna struktura językowa i narracyjna – znajduje się w stylistycznym przyborniku Nolana od lat. W "Tenet" organizuje całą akcję, a dla samego reżysera staje się kluczem do wywodu o "przeszłości, która nie nadeszła"; o straconych szansach na rebelię, zduszonych w zarodku impulsach, niewykorzystanych przez jednostki i całe społeczeństwa szansach na odmianę losu"

        W obsadzie: John David Washington, Robert Pattinson, Elizabeth Debicki.

        Na RT: 69% z 375 recenzji krytycznych oraz 76% z 5 tys. opinii widowni.

        Jak można zauważyć w sekcji komentarzy na czołowej polskiej stronie filmowej w sieci, film ten mało kogo pozostawia obojętnym: po jednej stronie, chyba jednak w mniejszości, grupują się jego miłośnicy i fani, zapewne oglądający go po wielokroć, aby w pełni podaną rzeczywistość deszyfrować i objaśniać [choćby sobie samym], po drugiej zaś stacjonują przeciwnicy, atakujący jego przesadnie zawikłaną fabułę, co ma prowadzić do zupełnego zmęczenia lekturą, utraty jakiejkolwiek przyjemności z jej poznawania.

        W samej rzeczy, opowiada się tu dość banalną w kinie historię: oto tajny agent wywiadu przenika do świata kryminalnych powiązań, by odnaleźć handlarza bronią, najemnika, który na zlecenie zagadkowych osobistości przygotowuje zamach na bardzo poważną skalę. Chodzi oczywista o zapobieżenie tragedii.

        Pan reżyser i scenarzysta podnosi rangę schematu o oktawę, gdyż zamach ma dotyczyć całej ludzkości, dodając również kluczowe zastrzeżenie: czarny charakter działa na polecenie ludzi z przyszłości, kontaktując się z nimi za pomocą kapsuły umożliwiającej nie tylko przeskakiwanie w czasie, ale zwłaszcza odwracanie biegu czasu, chronologii wydarzeń.

        Od razu, bo wydaje mi się, iż ten fakt nie ma większego znaczenia, ci państwo z przyszłości chcą odwrócić bieg wypadków i unicestwić całą ludzkość współczesną, z powodu naszej zapalczywości w niszczeniu środowiska naturalnego, co spowoduje katastrofę ekologiczną za kilkadziesiąt lat, gdy poziom oceanów wzniesie się do absurdalnych poziomów, a wody pitnej zwyczajnie zabraknie. Według mnie, bardzo dobra motywacja, podobnie według pana wykonawcy, surowego rosyjskiego mafiosa, który wziął się z ciemnych czasów sowieckich, a teraz i tak nie ma nic do stracenia, bo znajduje się w ostatnim stadium choroby nowotworowej.

        Nasz agent odbywa więc liczne akcje, w trakcie których strzela, pojedynkuje się wręcz, dialoguje, spotyka się, poznaje tajniki wykonywanego zadania, by koniec końców cel swój zrealizować, przy czym: znów nie chodzi tu o złośliwe spoilerowanie.

        A nie chodzi o złośliwe spoilerowanie, ponieważ najważniejszą, podstawową and not even close atrakcją filmu jest fabularny fikołek z odwracaniem czasu. Tak więc, bohater i bohaterowie inni, działają albo wedle czasu liniowego albo wstecz; samochody jadą naprzód albo cofają się, a nawet jedne i drugie równolegle robią swoje, kule karabinowe lecą do przodu albo w tył, budynki wybuchają albo wręcz na odwrót - składają się w całość z pozycji rozsypanej. W dialogach uczciwie podaje się wyjaśnienia, naprowadza, objaśnia jak działają zasady tego odwracania czasu, jak się mają do biegu czasu jaki znamy z potocznego doświadczenia, jak jedno na drugie wpływa i gdzie tkwią haczyki do rozpoznania kolejnych sekwencji dziejących się równolegle, lecz z przeciwstawnymi wektorami czasowymi. W związku z tym filmu owego, chcąc wszystko zrozumieć i złożyć w całość fabułę, nie da się obejrzeć jeden raz. Trzeba oglądać wiele razy albo sporządzać liczne notatki, by później móc rozpisać sobie scenariusz i tym sposobem sprawić ulgę własnej ciekawości. O ile kto takową przejawia, a jak zdążyłem się połapać, istnieje taka drużyna widzów. A może nawet wystarczy złapać główną zasadę i potem już tylko wdrożyć się w myślenie i postrzeganie wedle niej? Kto wie.

        Dla widza raczej nie zainteresowanego zgłębianiem sensu i znaczenia kolejnych scen, sekwencji, pozostaje śledzenie akcji, choć, ukryć tego nie zdołam, dialogi wyjaśniające i naprowadzające dla zgrupowania ambitnego, brzmią kusząco same w sobie:] Co zaś do owej akcji, obok naszkicowanych wątków humanistycznych: bezkompromisowej miłości matki do dziecka, podobnież starania o uratowania życia kobiety przez mężczyznę czy słabości brutalnego i pozbawionego skrupułów mafiosa, polegającej na pragnieniu doświadczenia uczuć rodzinnych w obliczu śmierci - czego tu nie ma, jakich trików się nie używa: oto pasażerski samolot po płycie lotniska toczący się i wpadający w budynek, liczne pomniejsze eksplozje, zamaszyste rozróby, masowa strzelanina w finale, skoki na linach po wieżowcu w Bombaju, rozróba w Operze Narodowej w Kijowie, otwierająca film; pościgi wąskimi korytarzami, scena zastawiania szosowej pułapki z użyciem aut ciężarowych na osobowe, włamania, próby zamachowe na życie bohaterów, wizytacje w Oslo i Tallinie, kraksy samochodowe, przy czym: te najbardziej imponujące sekwencje obejmują równoczesne odbywanie się ruchu w przeciwne strony, co znów upewnia, gdzie tkwi cała oryginalność filmu, aczkolwiek pan reżyser Nolan działa w obrębie własnego parku tematów ulubionych, tak bowiem jak w "Memento" czy "Incepcji" pasjonuje go natura czasu i bateria możliwości jakie wynikają z zajmowania się jego faktycznymi, podejrzewanymi czy fantastycznymi ekscentryzmami, o jakich sami sobie nie zdajemy sprawozdania, stąd potrzeba nam wizjonerów, którzy w kinie dadzą wykład.

        Z tej opowieści wynika, iż można zniszczyć ludzkość nie za pomocą broni konwencjonalnej, czy jakiejś nowej bomby atomowej o wartości trylionowej, lecz właśnie z użyciem manipulacji czasem, czyli wymazania historii poprzez uruchomienie biegu zdarzeń w kierunku wstecznym, za pomocą wynalezionego przez naukowców algorytmu. Brzmi interesująco nawet bez żmudnego, dokładnego przedzierania się przez zawiłości fabuły, w której łatwo pogubić się na podstawowym poziomie, wiedząc zarazem iż niechybnie musi być ona skonstruowana z najwyższą precyzją, przypominać musi misternie złożony mechanizm maszynowy, a zarazem wciąż nie tracąc satysfakcji z technicznej jakości widowiska obserwowanego na ekranie. Swoją drogą, zawsze można powiedzieć, iż autor pisał ten skrypt przez parę lat, a więc niezrozumienie go za pierwszym, czy nawet szóstym razem, wcale nie świadczy negatywnie o studencie:]

        Ostateczn
    • grek.grek 21:35 TVP1 "Nie ma róży bez ognia" [1974] 10.11.23, 06:36
      Polska Ludowa w apogeum mieszkaniowego kryzysu ?

      Oto główny bohater i jego połowica, zdobywają wreszcie swój upragniony lokal, gdy pojawia się pewien pan i wysuwa propozycję zamiany swojego mieszkania na ich kawalerkę w podupadły domu pod miastem.

      Kłopot na tym polega, że razem z nimi do nowego mieszkania wprowadza się także jej eks-mąż. Takie jest prawo - stanowi wprost i bezlitośnie : on może razem z nimi zamieszkać ! ;]

      A w ślad za nim zjawiają sie kolejni kandydaci do wspólnego lokatorowania ! To może nawet najtęższego chwata przyprawić o zawał albo niestabilnośc emocjonalną, heh.

      grają : Jacek Fedorowicz, Halina Kowalska, Jerzy Dobrowolski, Stanisława Celińska, Stanisław Tym

      Reżyseruje : Stanisław Bareja.

      Powtórka : niedziela, 15:10.
      • grek.grek * 15:10 TVP1 "Nie ma róży bez ognia" [1974] 12.11.23, 05:34
        Polska Ludowa w apogeum mieszkaniowego kryzysu ?

        Oto główny bohater i jego połowica, zdobywają wreszcie swój upragniony lokal, gdy pojawia się pewien pan i wysuwa propozycję zamiany swojego mieszkania na ich kawalerkę w podupadły domu pod miastem.

        Kłopot na tym polega, że razem z nimi do nowego mieszkania wprowadza się także jej eks-mąż. Takie jest prawo - stanowi wprost i bezlitośnie : on może razem z nimi zamieszkać ! ;]

        A w ślad za nim zjawiają sie kolejni kandydaci do wspólnego lokatorowania ! To może nawet najtęższego chwata przyprawić o zawał albo niestabilnośc emocjonalną, heh.

        grają : Jacek Fedorowicz, Halina Kowalska, Jerzy Dobrowolski, Stanisława Celińska, Stanisław Tym

        Reżyseruje : Stanisław Bareja.
    • grek.grek 21:40 TVP2 "Moja wielka grecka wycieczka" [2007] 10.11.23, 06:38
      Oto pani bohaterka z ziemi amerykańskiej wraca rodzinnej Grecji, jak w ogóle Grecję można na Amerykę zamienić?, chyba pod bronią?!, by zatrudnić się jako przewodniczka wycieczek; znów jednak popada we frustrację, gdyż turyści kompletnie wcale nie palą się do wyśpiewywania peanów nad urodą starożytnych zabytków i krajobrazów cudownych. Coś jednak musi się wkrótce zmienić, nie ma rady, gdyż film ma oznaczenie komedii obyczajowej, a może nawet romantycznej.

      W roli głównej autorka "Mojego wielkiego greckiego wesela" - Mia Vardalos, wszelako film ten nie nawiązuje do historii opowiedzianej w tamtym przeboju, jedynie polski dystrybutor stworzył takowe zasugerowanie; grają również : Richard Dreyfuss, Alexis Georgoulis, Rachel Dratch.

      Reżyseria : Donald Petrie.

      Na RT:
      10 % z 126 recenzji krytycznych oraz 44 % z ponad 250 tys.opinii widowni.

      Replay : niedziela, 21:35 - w TVP Kobieta.
      • grek.grek 21:35 TVP Kobieta "Moja wielka grecka wycieczka" 19.11.23, 06:00
        Oto pani bohaterka z ziemi amerykańskiej wraca rodzinnej Grecji, jak w ogóle Grecję można na Amerykę zamienić?, chyba pod bronią?!, by zatrudnić się jako przewodniczka wycieczek; znów jednak popada we frustrację, gdyż turyści kompletnie wcale nie palą się do wyśpiewywania peanów nad urodą starożytnych zabytków i krajobrazów cudownych. Coś jednak musi się wkrótce zmienić, nie ma rady, gdyż film ma oznaczenie komedii obyczajowej, a może nawet romantycznej.

        W roli głównej autorka "Mojego wielkiego greckiego wesela" - Mia Vardalos, wszelako film ten nie nawiązuje do historii opowiedzianej w tamtym przeboju, jedynie polski dystrybutor stworzył takowe zasugerowanie; grają również : Richard Dreyfuss, Alexis Georgoulis, Rachel Dratch.

        Reżyseria : Donald Petrie.

        Na RT:
        10 % z 126 recenzji krytycznych oraz 44 % z ponad 250 tys.opinii widowni.
    • grek.grek 21:40 TVP Kobieta "Oszustki" [2019] 10.11.23, 06:39
      Prapremiera.

      A także remake, dokładniej : filmu "Parszywe dranie" z 1988 roku, który również był remakiem "Opowieści do poduszki" z 1964 roku :]

      Oto dwie panie sprzymierzają się, aby puścić pana w skarpetkach, chyba im nie zawinił niczym ?, ot przypadkiem ma fortunę, a one lubią pieniądze oraz sam w sobie proceder robienia z tata wariata.

      Panie różnią się od siebie wizualnie, osobowościowo i temperamentem, więc będziemy mieli na ekranie kanoniczny duet niedopasowanych bohaterek, w ferworze sprzeczek, docinków i kłótni karczemnych wypracowujących jakiś model współpracy, a może nawet szorstkiej przyjaźni, w końcu obie mają ten sam cel, a jak się nie uda go zrealizować w formule rywalizacji, cóż innego im pozostanie, jeśli nie zwarcie sił i wspólna operacja ?

      Grają : Anne Hathaway, Rebel Wilson, Alex Sharp.
      Reżyseria : Chris Addison.

      Na RT :
      13 % z 171 recenzji krytycznych oraz 43 % z 2,5 tys opinii widzów.
    • grek.grek * 21:50 Stopklatka "Nieuchwytny" [2008] 10.11.23, 06:47
      Sensacja albo thriller w nowoczesnej oprawie : zabójca robi to, co lubi najbardziej, a na dodatek korzysta z najnowcześniejszych trendów w branży i transmituje swoje wyczyny w internecie; zaczyna od zabijania zwierząt, potem przechodzi do dręczenia ludzkości.

      Namierza go dwoje agentów FBI i pewnie nie odpuści niż dopadnie, wszak amerykańskie kino nie przewiduje porażki swoich służb państwowych, nawet w domyśle i fikcji, zatem : tytułowy "nieuchwytny" już powinien szykować szczotkę do zębów, piżamę w paski dostanie na miejscu, o ile ta w ogóle dotrze.

      Diane Lane w głównej roli. Rezyseria : Gregory Hoblit.

      Na RT :
      16 % 148 recenzji krytycznych oraz 52 % z ponad 100 tys. opinii widzów.

      Film z 2008, ale chyba jeszcze nie mieliśmy okazji obejrzeć ?

      Replay : czwartek, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Nieuchwytny" [2008] 16.11.23, 05:11
        Sensacja albo thriller w nowoczesnej oprawie : zabójca robi to, co lubi najbardziej, a na dodatek korzysta z najnowcześniejszych trendów w branży i transmituje swoje wyczyny w internecie; zaczyna od zabijania zwierząt, potem przechodzi do dręczenia ludzkości.

        Namierza go dwoje agentów FBI i pewnie nie odpuści niż dopadnie, wszak amerykańskie kino nie przewiduje porażki swoich służb państwowych, nawet w domyśle i fikcji, zatem : tytułowy "nieuchwytny" już powinien szykować szczotkę do zębów, piżamę w paski dostanie na miejscu, o ile ta w ogóle dotrze.

        Diane Lane w głównej roli. Rezyseria : Gregory Hoblit.

        Na RT :
        16 % 148 recenzji krytycznych oraz 52 % z ponad 100 tys. opinii widzów.

        Film z 2008, ale chyba jeszcze nie mieliśmy okazji obejrzeć ?
    • grek.grek 23:00 TV Puls2 "Kochanie, poznaj moich kumpli 2" 10.11.23, 06:51
      W oryginale tak to szło:

      Można się spodziewać samych najgorszych wieści dla wymienionej w tytule oblubienicy, gdyż in spe pan młody zwozi na ich ślub, a panna należy do szacownego rodu lordowskiego, swoich zupełnie do innych sfer społecznych należących kolegów, z których każdy posiada jakąś bezcenną zaletę, w praktyce użytą, zdolną zneutralizować dowolne wesele.

      Czyżby coś na kształt "Kac Vegas", tylko na trzeźwo?

      W sequelu: chyba ta sama grupa jegomościów wpada w kolejną pętlę kłopotów, tym razem lądując w sercu australijskiej głuchej i upalnej pustyni, stepu, czy cóż tam się faktycznie znajduje.

      Na ekranie: Kevin Bishop, Kris Marshall, Ryan Corr.
      Reżyseria: Mark Lamprell.
      • grek.grek 0:25 TV Puls "Kochanie, poznaj moich kumpli 2" 16.11.23, 05:43
        W oryginale tak to szło:

        Można się spodziewać samych najgorszych wieści dla wymienionej w tytule oblubienicy, gdyż in spe pan młody zwozi na ich ślub, a panna należy do szacownego rodu lordowskiego, swoich zupełnie do innych sfer społecznych należących kolegów, z których każdy posiada jakąś bezcenną zaletę, w praktyce użytą, zdolną zneutralizować dowolne wesele.

        Czyżby coś na kształt "Kac Vegas", tylko na trzeźwo?

        W sequelu: chyba ta sama grupa jegomościów wpada w kolejną pętlę kłopotów, tym razem lądując w sercu australijskiej głuchej i upalnej pustyni, stepu, czy cóż tam się faktycznie znajduje.

        Na ekranie: Kevin Bishop, Kris Marshall, Ryan Corr.
        Reżyseria: Mark Lamprell.
    • grek.grek 23:10 TVN "365 dni" [2020] 10.11.23, 06:52
      Podobno knot dekady;]

      Ekranizacja erotycznej powieści pani Blanki Lipińskiej: polska bizneswoman w grze namiętności z włoskim mafioso z Sycylii, który porywa ją i do swego zamczyska wlecze.

      Polska odpowiedź na "50 twarzy Greya":]

      Reżyseria: Barbara Białowąs & Tomasz Mandes.

      Recenzje były jadowite;]

      Bis: z czwartku/piątek, 0:50.
      • grek.grek 0:50 TVN "365 dni" [2020] 16.11.23, 05:44
        Podobno knot dekady;]

        Ekranizacja erotycznej powieści pani Blanki Lipińskiej: polska bizneswoman w grze namiętności z włoskim mafioso z Sycylii, który porywa ją i do swego zamczyska wlecze.

        Polska odpowiedź na "50 twarzy Greya":]

        Reżyseria: Barbara Białowąs & Tomasz Mandes.

        Dla formalności: recenzje były jadowite;]
    • grek.grek 23:15 Polsat "Ciemniejsza strona Greya" [2017] 10.11.23, 06:53
      Kolejna odsłona historii romansu panny z bogatym bajecznie dżentelmenem, proponującym wyrafinowanie uciechy cielesne,z racji zamożności jego kieszeni przyjmowanych z zaledwie rutynowym opieraniem się przez zainteresowaną jejmość; harlekin z pieprzykiem choć, jak twierdzą niektórzy, pieprzyk ów bardziej niż nutkę podniety wywołuje odruch ziewania; aż tak źle?

      Reżyseria: James Foley.
      • grek.grek 0:45 Polsat "Ciemniejsza strona Greya" [2017] 16.11.23, 05:44
        Kolejna odsłona historii romansu panny z bogatym bajecznie dżentelmenem, proponującym wyrafinowanie uciechy cielesne,z racji zamożności jego kieszeni przyjmowanych z zaledwie rutynowym opieraniem się przez zainteresowaną jejmość; harlekin z pieprzykiem choć, jak twierdzą niektórzy, pieprzyk ów bardziej niż nutkę podniety wywołuje odruch ziewania; aż tak źle?

        Reżyseria: James Foley.
    • grek.grek 23:20 TVP Kobieta "Casanova po przejściach" [2013] 10.11.23, 06:55
      W głównej roli reżyser i autor scenariusz - John Turturro, w roli towarzyszącej : sam Woody Allen.
      Bardzo podobny do siebie z własnych filmów : gestykulujący nieustannie oraz nieustannie mówiący , jako właściciel podupadłego antykwariatu, który dokonuje nieoczekiwanego odkrycia : istnieją wśród jego znajomych atrakcyjne kobiety mające ochotę spełniać swoje erotyczne fantazje, do czego potrzebny im jest odpowiedni mężczyzna oraz dyskretne pośrednictwo.

      Pan antykwariusz poleca więc swojego przyjaciela, skromnego florystę, a więc - w sugestii - kogoś, kto czule zajmując się kwiatami, musi mieć również żyłkę uwodziciela, romantyka i amanta, który w "klientkach" wzbudzi nie tylko zaufanie, ale i poszukiwane wrażenia będzie w stanie zapewnić.

      A jeśli przy okazji wyniknie z tego jakaś prawdziwa miłość, to jeszcze lepiej :]
    • grek.grek 23:30 TVP2 "Dzień w Middleton" [2013] 10.11.23, 06:58
      Komedia obyczajowa?

      Pani matka zabiera córkę na tournee po uniwersytetach, by pomóc jej wybrać najlepszy; na taki sam pomysł wpada pan ojciec z synem. Oczywista, obie pary spotykają się w którymś momencie, co niezawodnie prowadzić powinno do dubeltowego romansu!

      Ovsada: Vera Farmiga, Taissa Farmiga, Andy Garcia, Tom Skerritt.
      Reżyseria: Adam Rodgers.

      Na RT: 61% z 38 recenzji krytycznych oraz 45% z tysiąca opinii widowni.

      Powtórka: z niedzieli/poniedziałek, 0:50.
      • grek.grek 0:50 TVP2 "Dzień w Middleton" [2013] 12.11.23, 06:19
        Komedia obyczajowa?

        Pani matka zabiera córkę na tournee po uniwersytetach, by pomóc jej wybrać najlepszy; na taki sam pomysł wpada pan ojciec z synem. Oczywista, obie pary spotykają się w którymś momencie, co niezawodnie prowadzić powinno do dubeltowego romansu!

        Ovsada: Vera Farmiga, Taissa Farmiga, Andy Garcia, Tom Skerritt.
        Reżyseria: Adam Rodgers.

        Na RT: 61% z 38 recenzji krytycznych oraz 45% z tysiąca opinii widowni.
    • grek.grek 23:40 Historia "Hubal" [1973] 10.11.23, 07:00
      Pierwsza klasa ! Polska szkoła filmowa !

      Żelazna pozycja nie tylko w arsenale okolicznościowych obchodów : oddział ułanów odmawiajacy złożenia broni, wymawiający posłuszeństwo ZWZ i realizujący wojnę z najeźdzcą w formie partyzanckiej, aż do heroicznego końca.

      Zdjęcia nakręcono w miejscach odpowiadających faktom historycznym, w scenach bitewnych wystąpiło pół tysiąca statystów oraz setka szkolonych wierzchowców.

      Reżyseruje Bohdan Poręba.
      Grają : Ryszard Filipski, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz i nagradzana Małgorzata Potocka.

      Muzyka Wojciecha Kilara.

      Wybitne kino wojenne i nie tylko !

      Film już niestety nie do złowienia w YouTube, tym bardziej warto przymierzyć się do seansu telewizyjnego, w miarę możliwości, rzecz prosta.

      Replay: jutro, 9:05 & sobota, 21:15 - w TVP Polonia.
      • grek.grek 9:05 Historia "Hubal" [1973] 11.11.23, 04:52
        Pierwsza klasa ! Polska szkoła filmowa !

        Żelazna pozycja nie tylko w arsenale okolicznościowych obchodów : oddział ułanów odmawiajacy złożenia broni, wymawiający posłuszeństwo ZWZ i realizujący wojnę z najeźdzcą w formie partyzanckiej, aż do heroicznego końca.

        Zdjęcia nakręcono w miejscach odpowiadających faktom historycznym, w scenach bitewnych wystąpiło pół tysiąca statystów oraz setka szkolonych wierzchowców.

        Reżyseruje Bohdan Poręba.
        Grają : Ryszard Filipski, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz i nagradzana Małgorzata Potocka.

        Muzyka Wojciecha Kilara.

        Wybitne kino wojenne i nie tylko !

        Film już niestety nie do złowienia w YouTube, tym bardziej warto przymierzyć się do seansu telewizyjnego, w miarę możliwości, rzecz prosta.

        Replay: sobota, 21:15 & z niedzieli/poniedziałek, 2:10 - w TVP Polonia.
        • grek.grek 2:10 TVP Polonia "Hubal" [1973] 12.11.23, 06:25
          Pierwsza klasa ! Polska szkoła filmowa !

          Żelazna pozycja nie tylko w arsenale okolicznościowych obchodów : oddział ułanów odmawiajacy złożenia broni, wymawiający posłuszeństwo ZWZ i realizujący wojnę z najeźdzcą w formie partyzanckiej, aż do heroicznego końca.

          Zdjęcia nakręcono w miejscach odpowiadających faktom historycznym, w scenach bitewnych wystąpiło pół tysiąca statystów oraz setka szkolonych wierzchowców.

          Reżyseruje Bohdan Poręba.
          Grają : Ryszard Filipski, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz i nagradzana Małgorzata Potocka.

          Muzyka Wojciecha Kilara.

          Wybitne kino wojenne i nie tylko !

          Film już niestety nie do złowienia w YouTube, tym bardziej warto przymierzyć się do seansu telewizyjnego, w miarę możliwości, rzecz prosta.
    • grek.grek 23:50 Stopklatka "Ziemia żywych trupów" [2005] 10.11.23, 07:02
      W oryginalnym filmie George'a Romero zombie byli symbolami lęków amerykańskiego społeczeństwa, a walczący z ich nawałą ludzie usoabiali zwaśnione odłamy wspólnoty, która nie potrafi ze sobą rozmawiać i szukać porozumienia, za to nawet w obliczy śmiercionośnego zagrożenia wiernie trzyma się uprzedzeń i stereotypów, którymi ją nafaszerowano.

      Reszta jest milczeniem ;]

      Kolejne filmy o zombiakach nie mają już ani nastroju ani wymowy oryginału. "Ziemia..." jest właśnie takim filmem.

      U Romero zombie powłóczyli nogami, byli powolni jak mucha w smole, a mimo to ludzie zamiast po prostu im uciec, woleli kryć się w domu. INtencja reżysera była oczywista : komuniści, czarnoskórzy, kontrkultura, mity narodowego zagrożenia wykreowane przez polityków i media powodują że społeczeństwo zamiast się otwierać, zwalczać je humorem i otwartością, zwija się, niczym ślimak w swojej skorupie, przez co staje się łatwym celem i legitymizuje sztuczne twory, dając im realną władzę nad sobą.

      No cóż, w "Ziemi...", "Świcie..." i innych nikt nie zaprząta sobie głowy próbą nawiązywania do dziedzictwa filmu Romero, są to proste surwiwale : bohaterowie muszą przetrwać, obronić się i uciec przed masą zombie, które przez ten czas ogromnie się zdynamizowały i zyskały na wizerunkowej sugestywności, celem wywołania utrudniającego sprintowanie, dodatkowego drżenia łydek u swoich potencjalnych ofiar.

      A teraz najlepsze : "Ziemię..." wyreżyserował... sam George Romero :] Moneytalk, to się chyba nazywa ?

      Replay: wtorek, 23:45.
      • grek.grek 23:45 Stopklatka "Ziemia żywych trupów" [2005] 14.11.23, 05:48
        W oryginalnym filmie George'a Romero zombie byli symbolami lęków amerykańskiego społeczeństwa, a walczący z ich nawałą ludzie usoabiali zwaśnione odłamy wspólnoty, która nie potrafi ze sobą rozmawiać i szukać porozumienia, za to nawet w obliczy śmiercionośnego zagrożenia wiernie trzyma się uprzedzeń i stereotypów, którymi ją nafaszerowano.

        Reszta jest milczeniem ;]

        Kolejne filmy o zombiakach nie mają już ani nastroju ani wymowy oryginału. "Ziemia..." jest właśnie takim filmem.

        U Romero zombie powłóczyli nogami, byli powolni jak mucha w smole, a mimo to ludzie zamiast po prostu im uciec, woleli kryć się w domu. INtencja reżysera była oczywista : komuniści, czarnoskórzy, kontrkultura, mity narodowego zagrożenia wykreowane przez polityków i media powodują że społeczeństwo zamiast się otwierać, zwalczać je humorem i otwartością, zwija się, niczym ślimak w swojej skorupie, przez co staje się łatwym celem i legitymizuje sztuczne twory, dając im realną władzę nad sobą.

        No cóż, w "Ziemi...", "Świcie..." i innych nikt nie zaprząta sobie głowy próbą nawiązywania do dziedzictwa filmu Romero, są to proste surwiwale : bohaterowie muszą przetrwać, obronić się i uciec przed masą zombie, które przez ten czas ogromnie się zdynamizowały i zyskały na wizerunkowej sugestywności, celem wywołania utrudniającego sprintowanie, dodatkowego drżenia łydek u swoich potencjalnych ofiar.

        A teraz najlepsze : "Ziemię..." wyreżyserował... sam George Romero :] Moneytalk, to się chyba nazywa ?
    • grek.grek 0:00 TV Puls "Pulp Fiction" [1994] 10.11.23, 07:03
      Kanon współczesnego kina !

      Pamiętam jak dziś : kolega z sąsiedztwa przynosi taśmę VHS i krótko rekomenduje : musisz ten film obejrzeć !
      Oglądam i jestem pod wrażeniem : dekoracje i styl jakby oparty na tanich historyjkach kryminalnych oraz modelowany wedle groszowych powieści wagonowych, lecz cóż za maniera, cóż za narracja, jaka śmiała zabawa z chronologią, dzięki której bohater umierający w połowie filmu wraca w finale i wychodzi z lokalu nietknięty w ostatniej scenie ! :]

      Któż tam wówczas wiedział o Złotej Palmie w Cannes, nic z tych rzeczy, tak się rodził kult "Pulp Fiction", wyrażający się dzisiaj choćby w cytowaniu dziesiątek onelinerów, określeń, momentów pochodzących właśnie z tego filmu, wybitnie i z finezją przetłumaczonych z ichniego na nasze.

      Zresztą, ta pierwsza kopia, z jaką miałem do czynienia, posiadała również kapitalnego lektora, wcielającego się z werwą i ochotą w poszczególne postaci, akcentującego odpowiednie słowa, operującego łaciną w taki sposób, by nie była wyłącznie przerywnikiem, jak chciał zresztą sam reżyser, ale "partykułą wzmacniającą", a nawet, a co tam, poważę się : czymś na kształt poezji w poszczególnych dialogach.
      Przecież najlepszych tekstów z "PF" nie ma bez tych wstawek ! Łacina w bezmyślnych dialogach albo jako słowo zastępujące treść, nie ma sensu i razi w oczy, ale jako element dobrych i treściwych, a choć i artystycznych, rozmów, podana z humorem - sprawdza się zawsze i wszędzie.

      Do "Czerwonego" czy "Spalonych słońcem" wracam równie chętnie, ale po latach rozumiem w pełni werdykt canneńskiego jury, widzącego w filmie Tarantino coś, czego nie dostrzegło wówczas wielu krytyków lubujących się w filmach poważnych, klasycznych, wyglansowanych, dopieszczonych i traktujących o społeczeństwie, polityce albo metafizyce lub psychologii : swobodę, bezpretensjonalną wirtuozerię oraz - nade wszystko - miłość do kina w jego esencjonalnej formule !

      Powtórka: wtorek, 23:50.
      • grek.grek 23:50 TV Puls "Pulp Fiction" [1994] 14.11.23, 05:49
        Pamiętam jak dziś : kolega z sąsiedztwa przynosi taśmę VHS i krótko rekomenduje : musisz ten film obejrzeć !
        Oglądam i jestem pod wrażeniem : dekoracje i styl jakby oparty na tanich historyjkach kryminalnych oraz modelowany wedle groszowych powieści wagonowych, lecz cóż za maniera, cóż za narracja, jaka śmiała zabawa z chronologią, dzięki której bohater umierający w połowie filmu wraca w finale i wychodzi z lokalu nietknięty w ostatniej scenie ! :]

        Któż tam wówczas wiedział o Złotej Palmie w Cannes, nic z tych rzeczy, tak się rodził kult "Pulp Fiction", wyrażający się dzisiaj choćby w cytowaniu dziesiątek onelinerów, określeń, momentów pochodzących właśnie z tego filmu, wybitnie i z finezją przetłumaczonych z ichniego na nasze.

        Zresztą, ta pierwsza kopia, z jaką miałem do czynienia, posiadała również kapitalnego lektora, wcielającego się z werwą i ochotą w poszczególne postaci, akcentującego odpowiednie słowa, operującego łaciną w taki sposób, by nie była wyłącznie przerywnikiem, jak chciał zresztą sam reżyser, ale "partykułą wzmacniającą", a nawet, a co tam, poważę się : czymś na kształt poezji w poszczególnych dialogach.
        Przecież najlepszych tekstów z "PF" nie ma bez tych wstawek ! Łacina w bezmyślnych dialogach albo jako słowo zastępujące treść, nie ma sensu i razi w oczy, ale jako element dobrych i treściwych, a choć i artystycznych, rozmów, podana z humorem - sprawdza się zawsze i wszędzie.

        Do "Czerwonego" czy "Spalonych słońcem" wracam równie chętnie, ale po latach rozumiem w pełni werdykt canneńskiego jury, widzącego w filmie Tarantino coś, czego nie dostrzegło wówczas wielu krytyków lubujących się w filmach poważnych, klasycznych, wyglansowanych, dopieszczonych i traktujących o społeczeństwie, polityce albo metafizyce lub psychologii : swobodę, bezpretensjonalną wirtuozerię oraz - nade wszystko - miłość do kina w jego esencjonalnej formule !
    • grek.grek 0:15 TVP1 "Adrenalina 2" [2009] 10.11.23, 07:04
      Kiedyś oglądałem ;]

      W myśl intencji tytułu, akcja rozwija się w zawrotnym tempie, co wynika z położenia głównego bohatera, któremu - w ramach porachunków gangsterskich - wstrzyknięto jakąś truciznę uruchamiającą swą śmiercionośną moc w momencie, gdy tętno spada poniżej określonego wysokiego poziomu.

      Bohater musi więc skakać, biegać, nawet seks uprawiać znienacka, żeby podtrzymać odpowiedni pułap, a równolegle znaleźć antidotum i oczywiście ukarać winnych swojego nieszczęścia.

      Trochę wariacja nt. "Speed. Niebezpieczna prędkość" ;]

      Główna rola : Jason Statham, scenariusz i reżyseria : Brian Taylor, Mark Neveldine, we dwóch panowie zapewne najwięcej czasu spędzili wymyślając kolejne , coraz bardziej kuriozalne, metody jakimi bohater filmu podnosi sobie ciśnienie.
    • grek.grek 0:50 TV Puls2 'Tunel do piekła" [2011] 10.11.23, 07:05
      Horror!

      Zgodnie z tytułem, pani bohaterka, wciąż, od siedmiu lat, czekająca na wyjaśnienie okoliczności sensacyjnego zaginięcia męża, wraz z siostrą odkrywa tunel nieopodal domu, możliwe iż wiodący prosto do kryjówki Zła odpowiedzialnego za porwanie jej gorszej połowy.

      Reżyseria: Mike Flanagan.

      Na RT : 87 % z 15 recenzji krytycznych i 49 % z tysiąca opinii widzów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka