Dodaj do ulubionych

W "Vabanku" najbardziej wzrusza mnie....

    • Gość: az Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: 213.216.74.* 09.10.02, 21:58
      Dwaj menscyżni w jednym łóżku!
      Będziesz gnił w mojej twierdzy!
      • Gość: Rybka Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.acn.pl / 212.76.37.* 10.10.02, 00:45
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Dwaj menscyżni w jednym łóżku!
        > Będziesz gnił w mojej twierdzy!



        Nie widzę przeciwwskazań...
      • Gość: kiddie Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: proxy / 143.26.81.* 10.10.02, 13:01
        nie było "gnił" tylko "pleśniał"
        • Gość: Ja Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 10.10.02, 14:48
          kruca bomba mało casu
          • Gość: Żarłacz Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.02, 20:16
            Uwielbiam oba Vabanki do tego stopnia, że otworzyłam we Wrocławiu restaurację
            pod nazwą Vabank. To restauracja rodzinna, gotujemy sami, podajemy sami, sami
            witamy gości. Nie zatrudniamy nikogo obcego. Ja z mężem, moje siostry z
            meżami, rodzice - wszyscy w niej przcujemy.
            list przewodni do naszych gości wyglada tak:

            Duńczyk ,

            jest robota. Plan całkiem niezły, ale wymagający dopracowania.

            Bank tak nowoczesny i zabezpieczony, ze nie przewidziano w nim najprostszego
            pomysłu na włamanie – podkopu.

            Zaczęliśmy prace wstępne. Otworzyliśmy restaurację w bezpośrednim jego
            sąsiedztwie.

            Żeby wszystko wyglądało realnie, funkcjonuje ona naprawdę. Podajemy w niej
            świetne jedzenie i szlachetne trunki, ale pracują w niej nasi ludzie. Zależy
            nam by był w niej spory ruch, wtedy nie będziemy budzić podejrzeń. Wykopaliśmy
            już trzy metry tunelu, zostało około piętnastu. Ziemię wynosimy przez zaplecze.
            Teraz potrzebujemy Ciebie, żebyś zajął się zabezpieczeniami.

            Restauracja nazywa się Vabank przy ul. Komandorskiej w budynku DACHBUDU

            Oddzwoń szybko, jak dostaniesz ten list na numer 7927690.

            Ściskam dłoń

            Henryk Kwinto.

            z moich ulubionych tekstów vabanku:

            z biegiem czasu maleje zapotrzebowanie na zysk, rosnie zapotrzebowanie na
            świety spokój
            • Gość: Rybka Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 11.10.02, 02:37
              Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

              > Uwielbiam oba Vabanki do tego stopnia, że otworzyłam we Wrocławiu restaurację
              > pod nazwą Vabank. To restauracja rodzinna, gotujemy sami, podajemy sami, sami
              > witamy gości. Nie zatrudniamy nikogo obcego. Ja z mężem, moje siostry z
              > meżami, rodzice - wszyscy w niej przcujemy.
              > list przewodni do naszych gości wyglada tak:
              >
              > Duńczyk ,
              >
              > jest robota. Plan całkiem niezły, ale wymagający dopracowania.
              >
              > Bank tak nowoczesny i zabezpieczony, ze nie przewidziano w nim najprostszego
              > pomysłu na włamanie – podkopu.
              >
              > Zaczęliśmy prace wstępne. Otworzyliśmy restaurację w bezpośrednim jego
              > sąsiedztwie.
              >
              > Żeby wszystko wyglądało realnie, funkcjonuje ona naprawdę. Podajemy w niej
              > świetne jedzenie i szlachetne trunki, ale pracują w niej nasi ludzie. Zależy
              > nam by był w niej spory ruch, wtedy nie będziemy budzić podejrzeń.
              Wykopaliśmy
              > już trzy metry tunelu, zostało około piętnastu. Ziemię wynosimy przez
              zaplecze.
              > Teraz potrzebujemy Ciebie, żebyś zajął się zabezpieczeniami.
              >
              > Restauracja nazywa się Vabank przy ul. Komandorskiej w budynku DACHBUDU
              >
              > Oddzwoń szybko, jak dostaniesz ten list na numer 7927690.
              >
              > Ściskam dłoń
              >
              > Henryk Kwinto.
              >
              > z moich ulubionych tekstów vabanku:
              >
              > z biegiem czasu maleje zapotrzebowanie na zysk, rosnie zapotrzebowanie na
              > świety spokój



              Ja rozumiem, że nie stać cię na reklamowanie się jak to robi każda godna i
              szanująca się firma, ale tu nie miejsce na reklamę....

              Wiem w każdym razie, które miejsce podczas wizyt we Wrocławiu, a jestem tam
              mniej więcej raz na miesiąc, należy starannie omijać z daleka i jest to ta
              bieda restauracja.



              • Gość: Żarłacz Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.02, 09:56
                pewnie jakoś przeżyjemy brak Twojej obecności. Waż odrobinę słowa. Restauracje
                sie nie reklamują. Najlepszą dla nich formą reklamy jest reklama szemrana, a
                gości przybywa przez pączkowanie. Dlatego nie wiem, jakim cudem odczytaliście
                to jako reklamę. Jesteście płytcy.
                ps. Beatka? to Ty?
            • woytas Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... 11.10.02, 11:26
              ja ciebie zabiji Kwinto...
              Tak mowil spec od chodzenia po dachach w czasie deszczu (czy jakos podobnie...)
              ostatni raz za kierownic siadasz...
              ech wszystko jest ok w tym filmie
            • Gość: kiddie Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: proxy / 143.26.81.* 11.10.02, 13:40
              Już teraz wiemy wszyscy jak żalosny ten interesik prowadzicie. Żeby reklamować
              go tak chamsko i nachalnie w takim miejscu - cóż, buda z hamburgerami to nic
              atrakcuyjnego w dzisiejszych czasach, nawet na prowincji.
              • Gość: Żarłacz Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.02, 09:52
                Gość portalu: kiddie napisał(a):

                > Już teraz wiemy wszyscy jak żalosny ten interesik prowadzicie. Żeby
                reklamować
                > go tak chamsko i nachalnie w takim miejscu - cóż, buda z hamburgerami to nic
                > atrakcuyjnego w dzisiejszych czasach, nawet na prowincji.

                czy żałosny, to możesz ocenić dpopiero, gdy go zobaczysz, coś zjesz i poznasz.
                A słowo chamski i nachalny kojarzy mi sie raczej z jezykiem plugawym, którym tu
                operujesz, a nie, jak napisałeś z reklamą, którą w założeniu nie miała być.
                Piszecie o moim ulubionym filmie, więc napisałam Wam do jakiego stopnie go
                uwielbiam. Piszesz o Wrocławiu prowincja, narażasz sie chłopcze. Bez odbioru.
                Wracam na swoje forum, z Wami mi nie po drodze.
    • Gość: andrzej Re: PUDEŁKO CZEKOLADEK dla Kramera IP: 183:* / 10.0.0.* 11.10.02, 14:53
      To najlepszy numer obu odcinków i najlepsze podsumowanie całej historii Kwinty
      i Kramera!
      • Gość: andrzej Re: PUDEŁKO CZEKOLADEK dla Kramera IP: 183:* / 10.0.0.* 11.10.02, 14:58
        a poza tym (Vabank 1) Kwinto do Kramera: "...ty uczciwy człowieku..."
        oraz: (pod koniec Vabank 1 kwinto o zawodzie złodzieja): "...tak jest chyba
        uczciwiej..." To przypomina mi się zawsze jak widzę przekręty w naszej Polsce.
    • la_unica Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... 11.10.02, 15:29
      Bileter, na pytanie Młodych, czy zna Duńczyka: - Nie znam. - Jak to, podobno
      przez dwa lata był pana pracodawcą? - Tak? Może byłem wtedy chory. Maks,
      machając mu przed nosem banknotami: - A teraz? Bileter: - A teraz jestem zdrowy.

      A w Vabanku 2 Jacek Chmielnik śpiewając piosenkę jest ucharakteryzowany
      na 'Śpiewaka jazzbandu" (pierwszy musical, 1927)
    • Gość: marikaz Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.chello.pl 12.10.02, 15:59
      Hehe, teraz wystarczy troche uporzadkowac posty i bedziemy miec
      scenariusze z obu filmow.
    • Gość: Goldfinger Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.waw.cdp.pl / *.gda.cdp.pl 14.10.02, 13:50
      V2
      Kwinto, Paździoch i Szopenfeldziarze w samochodzie
      zastanawiją sie czy Kramer zrezygnuje z riposty.
      Na co Paździoch przytomnie odpowiada:
      "Sprawdzałem jego znak zodiaku, to baran, nie popuści"

      PZDR
      • ulalka Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... 14.10.02, 20:24
        a pamietacie haslo: "jestem uczciwym oszustem?? " kto pamieta, palec pod
        budke ;-)))))
        • Gość: QIUI 15 lat Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: *.chello.pl 17.10.02, 22:15
          Ja mam swoje 3 ulubione sceny:

          1. Oszwabili mnie !!! - "Kowalski" w banku

          2. Proszę ich wszystkich aresztować ! - Kramer u Murzyna i Paździocha

          3. Zabierzcie go, bo zagryzie mnie ta łysa pała! - Kramer o naczelniku

          Pozdrawiam wszystkich fanów Vabanku
          Z polskich komedii tylko Miś może się mu równać
          • Gość: Tom Re: W 'Vabanku' najbardziej wzrusza mnie.... IP: 213.77.14.* 18.10.02, 10:01
            Gość portalu: QIUI 15 lat napisał(a):

            > Ja mam swoje 3 ulubione sceny:
            >
            > 1. Oszwabili mnie !!! - "Kowalski" w banku
            >
            > 2. Proszę ich wszystkich aresztować ! - Kramer u Murzyna i Paździocha
            >
            > 3. Zabierzcie go, bo zagryzie mnie ta łysa pała! - Kramer o naczelniku
            >
            > Pozdrawiam wszystkich fanów Vabanku
            > Z polskich komedii tylko Miś może się mu równać

            "MIŚ" jest niedościgniony i długo nie bedzie lepszej komedii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka