Dodaj do ulubionych

Recenzuję Eurowizję 2006

20.05.06, 23:13
Natchniony przez nieodżałowanej pamięci uczestnika forum Muzyka imć Vulture'a,
pozwalam sobie zamieścić na gorąco sporządzoną przeze mnie recenzję
najważniejszego wydarzenia muzycznego w Europie.

01. Szwajcaria, 02 Mołdawia - niestety, mimo szleńczgo rajdu ulicami mego
miasta, z prędkością dochodzącą momentami do 70 km/h, nie udało mi się zdążyć
na dwa pierwsze występy. Do tej pory nie mogę sobie tego darować i obiecuję
sobie, że w przyszłym roku będę bardziej punktualny.

03. Izrael. Tradycyjny, izraelski gospelo-soul a la R Kelly. Pani odeszła od
fortepianu, a ten grał dalej, co, jak się okazao później, było dosyć często
stosowane w konkursie.

04. Łotwa. A capella. Stroje prawdopodobnie pozyczyli od poprzedników,
choreogafię od zespołu Vox a robota to już nie wiem skąd. W każdym razie gdyby
nie taniec z robotem, niczego ciekawego o występie nie dałoby się powiedzieć.

05. Norwegia. Stroje jak wyżej. Najmocniejszym punktem programu było
powalające na kolana solo na skrzypcach. Na dwóch skrzypcach. Dwóch parach
skrzypiec? No, dwie panie ze skrzypcami, każada z jednymi. Skrzypce sobie,a
panie sobie co prawda, ale nie ma się co czepiać, zwłaszcza, że nic ciekwaego
poza skrzypcami nie pokazały.

06. Hiszpania. Córki pana Tomate, które się Ketchup nazwały. Na tym mogły
poprzestać, niestety zaśpiewały. Białe stroje poprzeników poszły do pralni, w
panie same sobie po lumpexach kompletowały stroje w czerwieni. Choreografia
urozmaicona krzesłami oraz metroseksualną parą taneczną.

07. Malta zaprezentowała utwór w poetyce Disco-Jumbo w Białobrzegach
radomskich. Choreografii mógłby pozazdrościć sam Shakin' Stevens.

08. Niemcy. Jak sama nazwa wskazuje, reprezentowane przez Australijkę udającą
nieudaną podróbkę Dolly Parton. Jak to Niemcy, celowali w D.Parton, trafili w
The Kelly Family. No ale inne to trohę było od reszty i to jest cały plus tej
propozycji. Ale tu trzeba Korneliusza Pacudę zapytać, co o tym sądzi.

09. Białe stroje wróciły z pralni, tym razem załapała się na nie ekipa Danii.
Jakaś pani coś zaśpiewała, ale do historii przejdzie gitarzysta, który jak
Wojski - wszystkim się zdawało, że to on gra jeszcze, a to gitara grała, sama.
Gitarzysta zaś - inaczej, niż Wojski, zaczął skakać na głowie.

10. Rosja. To ten pan ubrany w podkoszulek męski na ramiączkach, z numerem 10.
Zapewne dlatego 10. że pomysłu na piosenkę starczyło na 10 sekund, potem już
klepał w kółko to samo. I nie chciał skończyć, aż z fortepianu coś wyszło i
dopiero wtedy przestał.

11. Macedonia. Choreografię miała "z wykopem". W sumie pomysłem na występ było
pokazanie nóg, i słusznie, bo nic innego wokalistka do pokazania nie miała.

12. Rumunia. Pan miał 5 oktaw i 1/3. W zwiazku z tym do głowy przyszedł mi
szatański pomysł wysłania na następną Eurowizję jako reprezentantki Polski p.
Violetty Villas. Może być z kotami. A co, może nie ma szans? A co do pana z
Rumunii - pierwsze moje wrażenie - Annie Lennox. Niestety dla niego, po
pierwszym wrażeniu przyszły kolejne.

13. Bośnia i Hercegowina. Z zupełnie innej bajki to było. I nawet miało ręce i
nogi (może dlatego). Pierwsza dwójka, jak dla mnie.

14. Litwa - no, to byli faceci, którzy po prostu wiedzą o co w tym wszystkim
chodzi. Do zobaczenia za rok w Wilnie?

15. Wielka Brytania. Choreografię ściągnął od legendarnego Alfa Poier z
Austrii. Ale cała reszta wyglądała, jakby artysta Norbi występował w programie
muzycznym Warszawskeigo Ośrodka Telewizyjnego. Jednak dla mnie osobiście
występ był bardzo ważny, bo od tej pory już nie będę twierdził, że w muzyce
nie ma nic gorszego od polskiego hip-hopu.

16. Grecja. Jesli chcieli koniecznie na Eurowizję wysłać Bonnie Tyler, to
trzeba było poprosić Bonnie Tyler. Ale od Cypru dostaną 12 punktów!

17. Finlandia. Mężczyźni tak piękni jak większość utworów, które dziś słyszeliśmy.

18. Ukraina. Rewelacyjny, fantastyczny pomysł z tym skakaniem przez skakankę.
Ale tylko dlatego zabierać milionom Europejczyków 3 minuty z życiorysu?
Zemsta Putina, czy co?

19. Francja. Niestety, usnąłem. A szkoda, bo nawet ja tak nie fałszuję, a pies
mojego wujka tak nie ujada.

20. Jak już wspomniałem, przy utworze 19 usnąłem, jednakże obudziłem się na
końcówkę utworu 20 i usłyszałem sowa "ojdadaj, zumba-zumba", co w zupełności
mi wystarczyło. Dzięki ci, o pani z Francji, że oszędziłaś mi reszty

21. Irlandia. Oni zawsze jakieś coś inne puszczają. Jak jest dobre, to
przegrywają, jak jest kiepskie, to wygrywają. Teraz pewnie wygrają.

22. Szwecja. Światło padało na artystkę, niczym na Elżbietę Jaworowicz, ale
zdecydowanie wolę telewizyjne występy tej drugiej. Nawet gdyby zapragnęła
zaśpiewać. Bo dam sobie rękę uciąć, że nie udawałaby Bonnie Tyler podrasowanej
dla potrzeb składanki Viva dance hits 3.

23. Turcja. No, Mandaryna, ty to się musisz jeszcze dużo uczyć, zeby tej pani
dorównać. Dalida musiała się w grobie przynajmniej półtora raz obrócić. Tylko
czemu akurat Dalida?

24. Armenia. Konkurs powinien się zdecydowanie zakończyć występem Turczynki.

Teraz z niecierpliwością czekam na werdykt najlepszego sędziego - audio-tele.
I do zobaczenia za rok, Eurowizjo! Będzie mi ciebie brakowało. Dobrze, ze już
niedługo Opole!
Obserwuj wątek
    • xtrin :) 20.05.06, 23:51
      Trafne :).
    • bardu Re: Recenzuję Eurowizję 2006 22.05.06, 10:55
      dziedzicznacytadelafinansjery napisał:
      > 01. Szwajcaria, 02 Mołdawia - niestety, mimo szleńczgo rajdu ulicami mego
      > miasta, z prędkością dochodzącą momentami do 70 km/h, nie udało mi się zdążyć
      > na dwa pierwsze występy.
      Naprawdę nic nie straciłes. Ja po wysłuchaniu tychże właśnie dwóch utworów
      przełączyłam na inny program.
    • lilith76 Re: Recenzuję Eurowizję 2006 22.05.06, 11:44
      zasadniczo się z autorem nie zgadzam, ale tym razem jest pełna uznania.
      • riki_i Re: Recenzuję Eurowizję 2006 22.05.06, 13:51
        Vulture to Ty nie jesteś;) Szkoda, że starego Sępa przegonili frustraci z forum
        Muzyka z pewną niedopchniętą kretynką na czele. Naprawdę dobrze pisał.

        A co do "ujadaj zumba zumba" to niepotrzebnie zasnąłeś , bo to chyba była
        Chorwatka Severina. W sieci jest 11 minut pornola z jej udziałem do
        ściągnięcia. Porównanie pornola z "ujadaj zumba zumba" jest bardzo smaczne. Oba
        dzieła oglądałem już kilka razy;)
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Recenzuję Eurowizję 2006 22.05.06, 15:49
          riki_i napisał:

          > Vulture to Ty nie jesteś;) Szkoda, że starego Sępa przegonili frustraci z forum
          >
          > Muzyka z pewną niedopchniętą kretynką na czele. Naprawdę dobrze pisał.
          >

          Niestety, w całej rozciągłosci się zgadzam :(
          Ale też Ruslana nie jest Cliffem Richardem, a tym potworom, co wygrały (sorry,
          Gregory, ale nazwy nie zapamiętałem i już nie zapamiętam, bo nie sądzę żeby mi
          była kiedykolwiek potrzebna) również do Abby daleko. Ba, nawet ta transwestyta z
          Izraela, co wygrała parę lat temu, jakością śpiewu nawet Celine Dion ustępuje.

          Sam widzisz, że wszystko schodzi na psy. No więc ja nie mam kompleksów na tle
          Vulture'a, jako i pani artystka eurowizyjna z Francji ich nie miała, swoje
          popisy wokalne Europie (i kawałkowi Azji) prezentując).
    • moim_zdaniem Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 08:32
      Rozumiem, że te oceny to Twoje subiektywne odczucie, jednak chyba zbyt
      zjadliwe. Np.:

      "Grecja. Jesli chcieli koniecznie na Eurowizję wysłać Bonnie Tyler, to
      trzeba było poprosić Bonnie Tyler. Ale od Cypru dostaną 12 punktów"

      Bonnie Tyler nie jest Greczynką więc dlaczego Grecja miałaby wysyłać Amerykankę
      skoro mają świetną swoją artystkę? Zjadliwa i kąśliwa uwaga wg mnie zupełnie
      nie na miejscu, gdyż Anna Vissi miała świetną balladę. Uważam, że powinna zając
      wysokie miejsce.

      "Szwecja. Światło padało na artystkę, niczym na Elżbietę Jaworowicz, ale
      zdecydowanie wolę telewizyjne występy tej drugiej. Nawet gdyby zapragnęła
      zaśpiewać. Bo dam sobie rękę uciąć, że nie udawałaby Bonnie Tyler podrasowanej
      dla potrzeb składanki Viva dance hits 3"

      Masz jakieś kompleksy wobec Bonnie Tyler, że tak się jej uczepiłeś? A może to
      jedyna znana Ci artystka i tak pod nią wszystkich porównujesz? Rozumiem, ze
      piosenka Ci się nie podobała i wystarczyło tak napisać, a nie wymyślać denny
      komentarz o świetle i E. Jaworowicz. Żałosne.

      Reszty Twych ocen nie czytałam, być może były całkiem niezłe. Aczkolwiek sądząc
      po opisie dwóch ww. nie spodziewam się niczego szczególnego. Tylko złośliwość i
      zjadliwość.

      A coś Ci się w ogóle podobało????




      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 15:52
        moim_zdaniem napisała:

        > Rozumiem, że te oceny to Twoje subiektywne odczucie, jednak chyba zbyt
        > zjadliwe. Np.:

        Kwestia gustu


        > "Grecja. Jesli chcieli koniecznie na Eurowizję wysłać Bonnie Tyler, to
        > trzeba było poprosić Bonnie Tyler. Ale od Cypru dostaną 12 punktów"
        >
        > Bonnie Tyler nie jest Greczynką więc dlaczego Grecja miałaby wysyłać Amerykankę


        Może dlatego, że jest Walijką. Zresztą niemiecka Australijka czy izraelski
        Murzyn albo ukraińska Rosjanka nie są na Eurowizji niczym nadzwyczajnym, więc i
        grecka brytyjka by nie była.

        >
        > skoro mają świetną swoją artystkę? Zjadliwa i kąśliwa uwaga wg mnie zupełnie
        > nie na miejscu, gdyż Anna Vissi miała świetną balladę. Uważam, że powinna zając
        >
        > wysokie miejsce.

        Być może. Jednak w konkurencji na klon Bonnie Tyler z Bonnie Tyler przegrywa.

        >
        > "Szwecja. Światło padało na artystkę, niczym na Elżbietę Jaworowicz, ale
        > zdecydowanie wolę telewizyjne występy tej drugiej. Nawet gdyby zapragnęła
        > zaśpiewać. Bo dam sobie rękę uciąć, że nie udawałaby Bonnie Tyler podrasowanej
        > dla potrzeb składanki Viva dance hits 3"
        >
        > Masz jakieś kompleksy wobec Bonnie Tyler, że tak się jej uczepiłeś? A może to
        > jedyna znana Ci artystka i tak pod nią wszystkich porównujesz?

        Kompleksów wobec Bonnie Tyler nie posiadam. Chciałbym co prawda mieć taki talent
        wokalny jak ona, ale z powodu jego nieposiadania w kompleksy nie popadam. Znam
        również parę innych wokalistek, ale nie widzę powodu ich przywoływania, bo
        akurat nie do nich były podobne wokalnie panie, o których pisałem. Np. tego, że
        dwie inne panie brzmiały zupełnie jak Shakira nie odnotowałem w recenzji, bo
        uznałem ,że dla wokalistek Eurowizji nie są to zbyt wysokie progi i próby
        naśladowania nie muszą być z góry skazane na niepowodzenie. Natomiast w
        przypadku B.Tyler próby naśladownictwa przez artystki eurowizyjne na takie
        niepowodzenie są skazane.

        Rozumiem, ze
        > piosenka Ci się nie podobała i wystarczyło tak napisać, a nie wymyślać denny
        > komentarz o świetle i E. Jaworowicz. Żałosne.

        Wątek, jak sam tytuł wskazuje, był recenzją. Natomiast sposób oświetlenia tej
        akurat artystki przypominało trick stosowany w "Sprawie dla reportera" - stąd
        porównanie.
        Wyobraź sobie dział kulturalny jakiejkolwiek gazety czy portalu, w którym
        recenzenci piszą następująco. Kod Da Vinci: Nie podobał mi się. Kate Bush -
        płyta Aerial: podoba mi się. Wczorajszy Szymon Majewski: nie podobał mi się.
        Chcesz, żeby tak były pisane recenzje?
        >
        > Reszty Twych ocen nie czytałam, być może były całkiem niezłe. Aczkolwiek sądząc
        >
        > po opisie dwóch ww. nie spodziewam się niczego szczególnego. Tylko złośliwość i
        >
        > zjadliwość.
        A tu cię zaskoczę, bo nie tylko. Ci, którzy wg mnie zasługiwali na pozytywną
        ocenę, ją otrzymali. Natomiast lukrowana tandeta jest jeszcze gorsza od tandety
        gołej, więc wolałem ją obnażyć, niż słodzić.

        >
        > A coś Ci się w ogóle podobało????
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=42178899
        • moim_zdaniem Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 16:05
          Przede wszystkim recenzja nie powinna nikogo obrażać - tutaj, i owszem.
          Poza tym nadal nie widzę podobieństwa w śpiewie żadnej z 2 przytoczonych
          wokalistek do B. Tyler. One same w sobie sa gwiazdami i nie muszą być do nikogo
          porównywane. Aczkolwiek mogą, jak najbardziej... masz do tego pełne prawo.
          Osobiście po recenzji spodziewam się celnych komentarzy z lekkim poczuciem
          humoru, nawet lekko złosliwych, jak np. we wcześniejszym wątku porównanie
          Wiśniewskiego do "ryczącego barana" - super trafne. Tutaj mi tego brakło. No,
          to taka moja "recenzja recenzji".
          • xtrin Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 19:36
            > Przede wszystkim recenzja nie powinna nikogo obrażać - tutaj, i owszem.
            > Poza tym nadal nie widzę podobieństwa w śpiewie żadnej z 2 przytoczonych
            > wokalistek do B. Tyler. One same w sobie sa gwiazdami i nie muszą być do nikogo
            > porównywane. Aczkolwiek mogą, jak najbardziej... masz do tego pełne prawo.
            > Osobiście po recenzji spodziewam się celnych komentarzy z lekkim poczuciem
            > humoru, nawet lekko złosliwych, jak np. we wcześniejszym wątku porównanie
            > Wiśniewskiego do "ryczącego barana" - super trafne. Tutaj mi tego brakło. No,
            > to taka moja "recenzja recenzji".

            Obiektywnie rzecz ujmując to porównanie do "ryczącego barana" jest o wiele
            bardziej obraźliwe niż do Bonnie Tyler czy nawet E.Jaworowicz, więc Twoje
            oburzenie jest chyba spowodowane subiektywną oceną poszczególnych wykonawców.
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 22:31
            No wiesz, ja bym nie śmiał żadnego z artystów, nawet fałszujących, porównać do
            ryczącego barana. Owszem, napisałem, że nawet pies mojego wujka nie ujada tak,
            jak jedna z pań śpiewała, ale tu akurat podeprę się Arturem Orzechem, który
            również stiwerdził, że pani wokalnie "nie utrzymała", czy jakoś tak, tego utworu.

            Natomiast niezupełnie rozumiem Twoją opinię, że nie powinno się porównywać
            gwaizd. Moim skromnym zdaniem na festiwalu, który jest paradą artystyczncyh
            klonów, nawiązań, podróbek i kopii a przede wszystkim zgrzytającej jak bolące
            zęby wtórności, aż się prosi o porównania i same one się narzucają. W zasadzie
            prawie cały konkurs można by streścić słowami "skąd ja to znam". Tak więc nie da
            się na to patrzeć jak na premiery, debiuty i artystyczne odkrycia (przynajmniej
            jeśli chodzi o stronę kompozytorską, a przypomnę, że jest to konkurs piosenki, a
            nie wykonawców).
            • moim_zdaniem Re: Recenzuję Eurowizję 2006 24.05.06, 08:46
              Wiesz, wg mnie ten "ryczący baran" naprawdę oddawał postać rzeczy, przy czym to
              określenie szczerze mnie rozbawiło.
              Zwróć uwagę, że "uczepiłam" się tylko 2 krajów: Grecji i Szwecji. Dlatego, że
              po prostu jestem bliżej związana z tymi nacjami, znam twórczość tych 2
              wykonawczyń, podoba mi się, i słyszac słowa tej niesprawiedliwej krytyki
              postanowiłam się odezwać i ich bronić.
              A porównania... spróbuj porównać Marylę Rodowicz do kogoś. To jest Osoba sama w
              sobie. Nie da się jej porównać do nikogo. Tak samo jest z Anną Vissi i z
              Carolą.
              Po prostu uważam, że krytykować i porównywać możemy "gwiazdki" typu Las Ketchup.
              • xtrin Re: Recenzuję Eurowizję 2006 24.05.06, 20:16
                > Wiesz, wg mnie ten "ryczący baran" naprawdę oddawał postać rzeczy,
                > przy czym to określenie szczerze mnie rozbawiło.

                A mnie na ten przykład bardzo rozbawiło porównanie do Bonnie T. i moim zdaniem
                świetnie oddawało postać rzeczy.
                Tak więc sprawa jest mocno subiektywna.
              • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Recenzuję Eurowizję 2006 24.05.06, 21:36
                Marylę Rodowicz? Zależy z którego roku. Dla nas to ona może jest jedyna i
                Maryla, ale jakby pokazać ją Hiszpanowi jakiemuś, to na pewno z kimś ją skojarzy.
    • beadah Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 20:19
      Poprawie- pozycja siedemnasta- w grupie Lordi jest jedna dziewczyna -Awa
      Trudno uwierzyc, ale to prawda.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Recenzuję Eurowizję 2006 24.05.06, 21:37
        A która to ? :)))
        • lilith76 Re: Recenzuję Eurowizję 2006 25.05.06, 09:47
          ta z najładniejszą maską ;)
          bo jak wiemy od Orzecha najładniej uśmiechał się basista :)

          jeden z członków zespołu występował w sukni - w dzisiejszych czasach to nic nie
          znaczy :D
    • ja27-09 Re: Recenzuję Eurowizję 2006 23.05.06, 20:19
      Bomba :)))
      I tak oto nie widziawszy Eurowizji, wiem co bylo grane.
      Fenkju...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka