beciab
25.02.03, 02:06
Jakoś tak pod wpływem wątku o samobójstwie uczestnika "Tylko miłość"
postanowiłam założyć ten wątek.
Co myślicie o programie "Kochaj mnie" na Dwójce? Oglądałam to kilka razy,
dziś oglądnęłam podobnie.I powiem szczerze, jestem ogromną przeciwniczką tego
programu. Wolę w telewizji oglądać bigbrawery, bary, idole i inne tego typu
programy. Ale program, w którym jedzie się na emocjach widzów, nie myśląc o
emocjach bohaterów programu, jest po prostu ohydny. Tym bardziej, że tymi
bohaterami są dzieci.
W dzisiejszym odcinku mogliśmy zobaczyć dziewczynkę, która woli być w domu
dziecka niż ze swoimi dziadkami. SZybko telewizja pokazała nam dlaczego w
domu dziecka lepiej. Bo mieszkanie u dziadków stare i zaniedbane, bo dziadek
lubi się napic, bo babcia najwyraźniej jest chora (pięknie babcie
zaprezentowano - przez ułamek sekundy było widać zgarbioną kobietę,
prawdopdobonie chorą psychicznie). Drugim bohaterem był mały chłopiec. Pomimo
swojego wieku, nie mówi, ma jakąś blokadę psychiczną. Z offa dowiadujemy się,
że od urodzenia był w ciężkich warunkach. Matka piła. I oczywiście matkę nam
pokazano. Taką śliczną stop-klatkę z nienajlepiej prezentującą się mamuśką
pokazano...
Tak się zastanawiam, czy w tym programie liczą się tylko łzy, które wylewają
biedne dzieciaki i łzy, które być może wylewają też widzowie przed
telewizorem? Czy ktoś pomyślał o tym, że może te dzieci nie godzą się na to,
by robić o nich program? PRzecież potem idą do szkoły, spotykają się z
dziećmi z "normalnych" domów. A niektóre dzieci potrafią być okrutne....Czy
jest się co chwalić, że część z dzieci pokazywanych w programie znajduje
dzięki temu rodziny zastępcze albo adopcyjne? Moim zdaniem nie, gdyż te
dzieci pewnego dnia dorosną i o złej przyszłości może im kiedyś ten program
przypomnieć. Na ekranie telewizora mogą zobaczyć ojca, który bił i pił,
matkę, która urodziła i porzuciła...
Ciekawa jestem, czy to tylko moje zdanie. Może jestem przewrażliwona...