Gość: aneta
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
09.11.01, 00:00
Gdybym została mieszkanką domu BB i po dwóch miesiącach rozłąki dostałabym list
od mojego męża,to drugą rzeczą,którą zrobiłabym po rozpłakaniu się byłoby
oczywiście przeproszenie internautów...
Niestety,nasz ulubieniec zapomniał o przeproszeniu telewidzów,więc na głosy w
adiotele nie ma co liczyć.
O naszych głosach przez grzeczność i dobre wychowanie nie wspominam...
pozdrawiam wszystkich czujących podobnie,aneta