lilith76
31.10.06, 09:41
Wcześniej nie widziałam tego, ani nie czytałam. Wiedziałam o czym jest i jakoś nie czułam się na siłach.
Wczoraj obejrzałam, choć mój facet ostrzegał mnie, że pewnie będę ryczeć i na co mi to.
Nie sądziłam, ale... poryczałam się na końcu, uspokoiłam, a gdy mój facet wyszedł z łazienki chciałam mu opowiedzieć zakończenie i poryczałam się znowu.
Spytał się, czy poczytać mi o rzezi Ormian i czy poryczę się proporcjonalnie do ilości umarłych osób.
Teatr telewizji podobał mi się.