grek.grek
01.10.07, 11:20
Wielu oczekuje zadymy, a mnie się zdaje,że to będzie
bardzo kulturalny pojedynek.
Prediction.
Obaj wiedzą jakich błędów nie popełniać, co mówić i
jak się zachować.
Kwaśniewski będzie bardzo kurtuazyjny,stonowany w krytyce i
patrzący w przyszłość, podkreślający pozytywy i przypisujący
je - jak zawsze - inwencji i pracowitości Polaków,a nie
rządom jakiejkolwiek opcji politycznej.
I dlatego wygra, bo Kaczyński raczej skupi się na ględzeniu
o korupcji, o błędach poprzedników i tym, że Polska "wstaje
z kolan", co przejdzie w Trwam, ale nie w telewizjach, które
jednak ogląda jakiś odestek choćby średniorozgarniętej ludzkości.
Olek lepiej mówi, umie się uśmiechać w sposób niewymuszony,w
ogóle ma jakiś urok osobisty.
Jarosław na pewno zdecydowaniej artykułuje swoje wyraziste tezy i
to będzie jego zaleta.
Tak czy siak, Kaczyński-Kwaśniewski, to jest właśnie TO, jak
pojedynek Brazylia-Niemcy, dwie odmienności, dwie rózne wizje
przyszłości i dwa rózne życiorysy, dwie rózne osobowości, symbole
dwóch róznych okresów w historii Polski.
Stronnicy PO mogą się zżymać, ale Tusk pasowałby tam jedynie
w roli sierotki uderzającej w gong, po zakończeniu każdej rundy...
oczywiście gdyby się ładnie uśmiechał i miał zgrabne nogi, hehe :).