Dodaj do ulubionych

Stare przyjaznie...

25.08.03, 10:54
czasem wytrzymuja najgorsze burze, ale niekiedy byle wiatr je psuje.
wyznajecie metode palenia mostow? a moze dajecie szanse 'drugiej mlodosci' i
naprawiacie, to co sie da?

ja 2 lata temu stracilam bardzo dobra przyjaciolke. teraz to jakos
naprawiamy. nie jest lekko, ale kazda z nas sie stara. nie wiem czy uda nam
sie tak pozaszywac te dziury, zeby sie nie rwalo przy byle okazji, ale z
drugiej strony szkoda bybylo stracic kogos, kogo sie zna tyle lat.
Obserwuj wątek
    • ka_27 Stare przyjaznie... 25.08.03, 10:59
      Zycie jest tylko życiem, a czasem należy umieć łatać dziury w nim powstałe :-)
      • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 11:08
        jasne, nikt nie jest idealny.
        ale mnie nurtuje cos innego: czy potrafimy przyznac sie do bledu i sprobowac
        naprawic czy jednak idziemy na latwizne i mowimy 'koniec' bez wzgledu na to,
        ile sie traci.
        a wogole to czesc Ka:)
        • ka_27 Stare przyjaznie... 25.08.03, 11:12
          Cześć Szaki :-)

          czasem tak, czasem nie ... To zależy kogo i jakiej sytuacji to dotyczy ...
          W zasadzie raczej nie potrafimy się przyznać do błędu, a już do przyznać się do
          błędu i spróbować to naprawić ...
          • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 11:22
            ka_27 napisał:
            >To zależy kogo i jakiej sytuacji to dotyczy ...

            no wlasnie! a ja mam tak, ze im bardziej mi na kims zalezalo i sie to z roznych
            wzgledow sypie tym trudniej mi pozniej przelamac swoj osli upor i sprobowac
            wyciagnac lape. a przeciez powinno byc odwrotnie, bo to co bylo
            najwartosciowsze powinno byc dla nas wazniejsze=powinnismy miec wiecej
            motywacji zeby to odzyskac..
            • ka_27 Stare przyjaznie... 25.08.03, 11:29
              Dajesz, to wymagasz, stąd ten upór ...
              Nie widząc odzewu samemu trudniej jest się przełamać ...
              Zazwyczaj w takich przypadkach jedna zła rzecz zasłania wszytsko, co było
              najwartościowsze i najważniejsze ...
              A motywacja kosztuje ... chęć i wysiłek.
    • schizo69 Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 12:04
      saqqara napisała:

      > czasem wytrzymuja najgorsze burze, ale niekiedy byle wiatr je psuje.
      > wyznajecie metode palenia mostow? a moze dajecie szanse 'drugiej mlodosci' i
      > naprawiacie, to co sie da?
      >
      > ja 2 lata temu stracilam bardzo dobra przyjaciolke. teraz to jakos
      > naprawiamy. nie jest lekko, ale kazda z nas sie stara. nie wiem czy uda nam
      > sie tak pozaszywac te dziury, zeby sie nie rwalo przy byle okazji, ale z
      > drugiej strony szkoda bybylo stracic kogos, kogo sie zna tyle lat.
      >


      flaki z olejem
      • grooszek Widze pajacu 25.08.03, 12:09
        ze wciaz masz "duzo" do powiedzenia... probuj dalej, moze wpadniesz przez
        przypadek na jakas blyskotliwa mysl...
        • schizo69 Re: Widze pajacu 25.08.03, 12:13
          grooszek napisał:

          > ze wciaz masz "duzo" do powiedzenia... probuj dalej, moze wpadniesz przez
          > przypadek na jakas blyskotliwa mysl...


          zostałem zesłany,żeby dręczyć mózgi pozerom
          • grooszek to stan przed lustrem 25.08.03, 12:22
            i zacznij od swojego... A ludzkosc sama sobie wtedy poradzi....
            • schizo69 Re: to stan przed lustrem 25.08.03, 12:24
              grooszek napisał:

              > i zacznij od swojego... A ludzkosc sama sobie wtedy poradzi....
              >


              ja jestem prostak po lobotomii
              • grooszek lobotomia nie wycina 25.08.03, 12:43
                mozgu, a jedynie zmienia jego prace...

                > ja jestem prostak po lobotomii

                wciaz nie wznosisz sie ponad banaly i oczywiste stwierdzenia... probuj dalej...
    • grooszek Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 12:11
      hmmm, do pewnego momentu pozwalalem przyjazniom "umierac". Az poznalem kilka
      osob, o stosunki z ktorymi walcze, aby trwaly jak najdluzej i byly jak
      najlepsze. Wiem, ze nie tylko nasi przyjaciele popelniaja bledy - my tez...

      saqqara napisała:

      > czasem wytrzymuja najgorsze burze, ale niekiedy byle wiatr je psuje.
      > wyznajecie metode palenia mostow? a moze dajecie szanse 'drugiej mlodosci' i
      > naprawiacie, to co sie da?
      >
      > ja 2 lata temu stracilam bardzo dobra przyjaciolke. teraz to jakos
      > naprawiamy. nie jest lekko, ale kazda z nas sie stara. nie wiem czy uda nam
      > sie tak pozaszywac te dziury, zeby sie nie rwalo przy byle okazji, ale z
      > drugiej strony szkoda bybylo stracic kogos, kogo sie zna tyle lat.
      >
      • iwusia Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 12:50
        Synciu jak najbardziej, ja swoich przyjaciół uważam za swoja rodzinę, a jak tu
        nie walczyć o rodzine?:)
        Szaki jeśli byłyście przyjaciółkami to choćby na wzgląd tego co Was kiedyś
        łączyło powinnyście sie porozumieć.
        • grooszek Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 12:58
          iwusia napisała:

          > Synciu jak najbardziej, ja swoich przyjaciół uważam za swoja rodzinę, a jak
          tu
          > nie walczyć o rodzine?:)

          przewrotne pytanie w druga strone: czy swoja rodzine uwazasz za swoich
          przyjaciol? ;))) bo ja miewam przypadki zwatpienia...

          > Szaki jeśli byłyście przyjaciółkami to choćby na wzgląd tego co Was kiedyś
          > łączyło powinnyście sie porozumieć.
          • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 13:46
            staram sie, ale kurcze... przeszkadza mi ta 'sztywnosc', ktorej kiedys zupelnie
            nie bylo. a mnie meczy najabrdziej to, ze musze wazyc kazde slowo, bo nie daj
            Boze powiem cos, co zostanie zrozumiane zupelnie na opak. i to zniecheca.

            ps. ja do pana Oszoloma69
            skoro pan nam serwuje takie pieprzne 'kawalki' to ja sobie pozwole na bardziej
            normalne menu, flaki z olejem sa oki.
            • grooszek Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 13:48
              tia... to wazenie slow, szczegolnie jak jezyk do chulania przyzwyczajony jest;))

              saqqara napisała:

              > staram sie, ale kurcze... przeszkadza mi ta 'sztywnosc', ktorej kiedys
              zupelnie
              >
              > nie bylo. a mnie meczy najabrdziej to, ze musze wazyc kazde slowo, bo nie daj
              > Boze powiem cos, co zostanie zrozumiane zupelnie na opak. i to zniecheca.
              >
              > ps. ja do pana Oszoloma69
              > skoro pan nam serwuje takie pieprzne 'kawalki' to ja sobie pozwole na
              bardziej
              > normalne menu, flaki z olejem sa oki.
              • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 13:52
                no, ten bez winy sie odezwal;)))
              • schizo69 Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:04
                grooszek napisał:
                > > ps. ja do pana Oszoloma69
                > > skoro pan nam serwuje takie pieprzne 'kawalki' to ja sobie pozwole na
                > bardziej
                > > normalne menu, flaki z olejem sa oki.
                >

                a na drugie danie ciepłe kluchy
                >
                • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:11
                  moze wyraze sie jasniej.ja preferuje kuchnie zdrowa, a jak wiadomo zbyt duza
                  ilosc przypraw nie sluzy.
                  wiec niech kazdy je, co chce
                  ps. to taka kaszka manna specjalnie dla ciebie
                  • grooszek olej go... 25.08.03, 14:17
                    to jakis fan odgrzewanych kotletow. Nic innego widac nie umie przyrzadzic...
                    saqqara napisała:

                    > moze wyraze sie jasniej.ja preferuje kuchnie zdrowa, a jak wiadomo zbyt duza
                    > ilosc przypraw nie sluzy.
                    > wiec niech kazdy je, co chce
                    > ps. to taka kaszka manna specjalnie dla ciebie
                  • schizo69 Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:20
                    saqqara napisała:

                    > moze wyraze sie jasniej.ja preferuje kuchnie zdrowa, a jak wiadomo zbyt duza
                    > ilosc przypraw nie sluzy.
                    > wiec niech kazdy je, co chce
                    > ps. to taka kaszka manna specjalnie dla ciebie


                    i co jesteś z tego powodu szczęśliwsza?
                    • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:25
                      jestem kulturalna, zatem jesli juz to odwroce sie na piecie;)

                      czy jestem szczesliwsza? z powodu mojego menu-jak najabrdziej. A twoje menu na
                      stan mojego szczescia nie ma wplywu
                      • grooszek Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:33
                        I slusznie. szkoda moczu na pajaca;)

                        a w innym temacie: chyba idzie na piechote...
                        • schizo69 Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 14:37
                          grooszek napisał:

                          > I slusznie. szkoda moczu na pajaca;)
                          >
                          > a w innym temacie: chyba idzie na piechote...


                          rano siusiu,śniadanko,obiadek,kolacyjka,siusiu,spanie;
                          • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 15:06
                            jednym slowem: samo zdrowie

                            Grooszek
                            mozesz wyslac na gw?
                            • grooszek Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 15:11
                              saqqara napisała:

                              > jednym slowem: samo zdrowie
                              >
                              > Grooszek
                              > mozesz wyslac na gw?

                              ok.
                              • saqqara Re: Stare przyjaznie... 25.08.03, 15:23
                                re dolazlo?

                                ps. a pone mozliwy?
    • schizo69 Re: Stare przyjaznie... 26.08.03, 11:38
      saqqara napisała:

      > czasem wytrzymuja najgorsze burze, ale niekiedy byle wiatr je psuje.
      > wyznajecie metode palenia mostow? a moze dajecie szanse 'drugiej mlodosci' i
      > naprawiacie, to co sie da?
      >
      > ja 2 lata temu stracilam bardzo dobra przyjaciolke. teraz to jakos
      > naprawiamy. nie jest lekko, ale kazda z nas sie stara. nie wiem czy uda nam
      > sie tak pozaszywac te dziury, zeby sie nie rwalo przy byle okazji, ale z
      > drugiej strony szkoda bybylo stracic kogos, kogo sie zna tyle lat.
      >


      Droga Saqqara mam na imię Ola ja również miałam koleżankę,i coś między nami
      zaczęło się psuć zupełnie nie wiem dlaczego,z mojej strony wszystko było ok
      mało tego nawet często obgadywałam Sylwie[tak miała na imię] przed
      koleżankami,jak chodziłyśmy na zakupy to zawsze szlag mnie trafiał,że kupowała
      sobie droższe kosmetyki,a kiedyś na imprezie poderwałam jej chłopaka,zresztą
      dużo by pisać dobrana była z nas para przyjaciółek aż tu nagle trach wszystko
      się skończyło.

      Pozdrawiam
      Ola
      • saqqara Re: Stare przyjaznie... 26.08.03, 12:39
        zalosny jestes maly czlowieczku
        ale ja dzisiaj nie znajduje w sobie nawet krzty dobrej woli zeby ci wyjasniac,
        z jakiego powodu tak uwazam. wiec zyj sobie dalej na marginesie tego forum
        zaznaczajac swoja obecnosc jedynie przez tak durne jak twoj ostatni post, wpisy.
    • Gość: dzyt Słońce... IP: cache:* 28.08.03, 11:21
      niektórych spraw się nie naprawi...
      zwłaszcza, gdy w przyjaźń wkradnie się egoizm i podłość...

      "gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz,
      gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów"

      czy potrafimy wyrzec się siebie i prawdziwie dla innych "byc" ?
    • Gość: dzyt ?! IP: cache:* 28.08.03, 15:58
      • grooszek Re: ?! 28.08.03, 16:02
        easy:) musisz teraz dwa tygodnie na jakies re poczekac;)
        • Gość: dzyt Re: ?! IP: cache:* 29.08.03, 14:24
          mówisz, że Szaki teraz wczasuje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka