fotograf7
17.12.01, 11:02
Jakie by nie było, BB2 się skończyło.
Warto więc uczcić to wydarzenie toastem. Trudno jednak będzie wybrać
odpowiednią treść toastu.
Za zwycięzcę ? Zaraz kilka osób nie lubiących Marzeny odmówi wypicia.
Za przegranych? Na pewno kilka osób nie będzie chciało pić za nudziarzy.
Za rozrywkę jakiej dostarczył TVN? A cóż to za rozrywka i ile ona była warta?
Proponuję więc toast z którym mam nadzieję zgodzą się wszyscy.
Toast będący stałym zawołaniem Polaków.
"NA POHYBEL!!!"
Na pohybel wygranym .
Na pohybel przegranym.
Na pohybel endemolowi, TVNowi, telewizji ,ochronie w domu BB, Irkowi Marzenie
Dawidowi Wojtkowi Klaudiuszowi Karolinom Monice Gulczasowi Dzięciołowi Manueli
Glancowi Kubie (tej z Fidelem też) Agnieszce Ani ............................
Na pohybel nam wszystkim!
A zwłaszcza na pohybel programowi który zabrał nam godziny cennego czasu ,
namieszał w głowach , pozbawił złudzeń, wyżarł dziury w mózgu.....
Wypijmy za oczyszczenie naszych organizmów z trucizny BB ze smrodu, z brudów
pomówień z nudności nudów i nudziarstwa wynoszonego na piedestał.
Wypijmy za powrót do normalności.
Takiej gdzie kamery pod przysznicami nazywa się zboczeniem lub co najmniej
głupotą.
Normalności gdzie Wielki Brat kojarzy się ze złem w doskonałej książce Orwella.
Gdzie szary nudny beznadziejny człowiek nie zostaje gwiazdą milionów ludzi za
to że przez 3 miesiące puszczał bąki do kamery.
Za to by znów skrót BB kojarzył nam się z dziewczęca i niewinną urodą Brigitte
Bardot.
Wypijmy więc za katharsis , za oczyszczenie naszych organizmów.
Aby oczyszczenie było zupełne, wypimy ten toast trunkiem który najbardziej
pasuje do Big Brothera - kruszonem z laxigenu i olejku rycynowego.