Dodaj do ulubionych

Studniówkowe zakazy

06.01.22, 14:35
Przeczytałam tekst - www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/uczniowie-krakowskiej-szkoly-rezygnuja-ze-studniowki-szokujacy-regulamin/qy8fnww,2b83378a - i mówiąc szczerze mam mieszane uczucia, szczególnie w kwestii alkoholu. Uważacie, że rzeczywiście zakaz wnoszenia alkoholu na studniówkę jest niesłuszny? To takie szokujące? Czym innym jest np. kupienie przez szkołę szampana dla wszystkich uczestników, żeby spełnić toast i tutaj nie miałabym nic przeciwko. Ale czym innym np. całonocne picie wódki. To że to w większości są dorośli nie ma tu nic do rzeczy, bo dorośli też nie zawsze i nie wszędzie mogą pić. Dla jasności: uważam, że nauczyciele też powinni zrezygnować z alkoholu na tej imprezie.
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 14:51
      Pewnie powiem coś niepopularnego, ale dla mnie studniówka w obecnej formie to przeżytek i durnota. Popłuczyny po dawnej tradycji, która nikomu i niczemu nie służy.
      • klementyna156 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:22
        Dlaczego? Jedyny wspólny dla kolegów / rówieśników "poważny" bal? Z tradycjami typu polonez.
        Co w nim złego?
        • hexella Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:31
          bo forma tego balu, właśnie z polonezami, garniturami, sukniami i zakazami nie jest atrakcyjna dla współczesnej młodzieży? Bazuję na opinii ze środka, czyli na podstawie rozmów z tegorocznym maturzystą.
          • klementyna156 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:58
            No dla moich jest/ była. Pierwsza okazja często, by założyć garnitur, taki na serio, nie marynarkę i spodnie materiałowe. Oficjalna, jakoś ważna.
            Mój tegoroczny jest przejęty i czeka, jego partnerka do tańców szuka sukni, on ma pierwszy w życiu "pełen" elegancki strój, z poszetką, pasującym krawatem itd. My idziemy na 30 minut (oficjalne zaproszenie dla rodziców jest), na toast i poloneza. Też czekamy. Zdecydowanie jest to atrakcja dla wszystkich. Starszy syn też wspomina swoją studniówkę nieźle.
        • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:00
          Do czasu tego balu większość ludzisków zalicza kilka, kilkanaście znacznie lepszych imprez i to na swoich warunkach a nie cudzych.
          Złe jest przede wszystkim ciągle pompowanie kosztów i dorabianie dupie uszu.
          A sam polonez też większości jest potrzebny jak zającowi dzwonek na polowaniu.
          • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:06
            Kwestia kosztów to jest kwestia tego co chcą rodzice i jak są rozsądni. Prosta sprawa dj - można znaleźć takiego za 1500 i takiego za 4500. Kwestia żarcia, kwestia czy rodzice pilnujący płacą za siebie czy obciążą tym uczniów itd.
            • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:14
              Rodzice to nigdy nie jest monolit. Forsowana jest wizja tych co najgłośniej krzyczą i najbardziej się angażują. A koszty są pompowane, bo przecież to Studniówka raz w życiu i więcej takiej imprezy nie będzie.
              • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:28
                O to, to. Żelazne argumenty o wspomnieniach na całe życie i że jakże to tak, w restauracji blisko szkoły, kiedy tyle super hoteli i sal balowych w okolicy. Kiedyś się na Facebooku zapuscilam w jakieś dziwne rewiry i czytałam takie dyskusje. Coś strasznego.
                PS. Przyznać no się, która codziennie wspomina ten najwspanialszy bal w życiu?
                • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:04
                  Ja mam dreszcze na wspomnienie wątku o studniówce w jakimś dworku pod miastem. Gdzie nie dość, że koszt samej imprezy konkretny to jeszcze problem z transportem.
                • reinadelafiesta Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:47
                  Ja może nie codzienniesmile) ale czasem wspominam, ale właśnie dlatego, że moja studniówka była jeszcze inna. Choćby dlatego, że w szkole (udekorowanej osobiście przez uczniów,), gdzie spora część przygotowywań spadła na nas. Natomiast córka już miała w wynajętej restauracji czy innym hotelu, za ciężą kasę i była to rzeczywiście impreza, jakich dziesiątki. Jej studniówka niczym się nie różniła od innych imprez i nie było w niej nic wyjątkowego ( no dobra, może na innych imprezach poloneza nie tańczyła).
                • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 19:46
                  Ja codziennie nie wspominam, ale wspominam bardzo ciepło, chociaż nie byłam imprezowa, a na studniówce nie tańczyłam nic poza polonezem i walcem, bo wciąż byłam w żałobie po mamie.
              • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:36
                No to my chyba mamy w komitecie organizacyjnym normalne jednostki bo wybraliśmy tak, żeby koszty były jak najmniejsze. A i tak wyszło 400 od ucznia i 200 od osoby towarzyszącej. Nauczyciele u nas SAMI płacą za swoje osoby towarzyszące i rodzice pilnujący imprezy też płacą za siebie.
                • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:40
                  600 zł za parę?
                  Serio to jest tradycja do zaorania.
                  • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:52
                    Biorąc pod uwagę obecne koszty, za imprezę praktycznie całonocną, z fotografem, z dj, z żarciem po kokardę, kwiatami dla wychowawców itd. I nie 600 zł za parę a 400 za ucznia i 200 za osobę towarzyszącą, nauczyciela. Jeśli maturzysta płaci za swoją osobę towarzyszącą to ok, ale np jeśli idą pary wśród uczniów to już jest mniej. W tym samym miejscu wypasiony Sylwester z alkoholem ile kto wytrzymie kosztował 300 zł od osoby. Główne koszty całości to nadal jedzenie a to jest drogie w lokalach.
                    • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:07
                      I właśnie o to chodzi, że przynajmniej połowa z tych rzeczy jest absolutnie zbędna.
                      A młodzi za te kwoty spokojnie obgonią kilka lepszych imprez. Jak ktoś oczywiście lubi i ma potrzebę.
                      • mia_mia Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:16
                        Urok studniówki polega na tym, że to nie jest impreza na którą można chodzić co weekend, ma swój urok, albo się go lubi albo nie, ale mam nadzieję, że ta tradycja nie zaniknie.
                        • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:19
                          Urok czy raczej upierdliwość?
                          Widząc ile durnot jest w dalszym ciągu kultywowanych w szkole, to o studniówkę bym się nie martwiła.
                        • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:19
                          Urok to mogło mieć jak było po prostu zabawą z kolegami i nauczycielami. Teraz bliżej temu do jakiegoś pretensjonalnego wesela za miliony monet.
                    • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:17
                      Nie rozumiem z tymi osobami towarzyszącymi. 400 zł za ucznia, 200 za towarzysząca. Jak idą 2 osoby z klasy jako para to któraś z nich jest traktowana jako towarzysząca?
                      Zresztą niezależnie od tego - powinno się to zaorać.
                      DJ, kwiaty dla wychowawców, żarcie po kokarde- po co?
                      • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:21
                        Pewnie jak idą dwie osoby z klasy to płacą po 300, więc dla każdej sztuki wychodzi taniej.
                      • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:23
                        Nie jest traktowana jako osoba towarzysząca. Wyższe koszty dla ucznia wynikają z rozmaitych dodatków, które nie dotyczą osób towarzyszących - zdjęcia, filmy że studniówki, właśnie jakieś kwiaty dla nauczycieli czy inne takie rzeczy.
                        • borsuczyca.klusek Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:27
                          Po kiego grzyba kwiaty dla nauczycieli? Ktoś umie to racjonalnie wyjaśnić?
                        • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:30
                          Z tego co napisała wyżej zrozumiałam że jak idą 2 osoby z klasy to płacą mniej, dlatego byłam ciekawa jak to wtedy liczą.
                          Na uj nauczycielom kwiaty na studniówce?
                          • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:34
                            A nie wiem po co. Pewnie w ramach podziękowań.
                      • iwoniaw Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:35
                        35wcieniu napisał(a):

                        > Nie rozumiem z tymi osobami towarzyszącymi. 400 zł za ucznia, 200 za towarzyszą
                        > ca. Jak idą 2 osoby z klasy jako para to któraś z nich jest traktowana jako tow
                        > arzysząca?

                        Nie, cena dla osoby towarzyszacej jest tylko ceną za imprezę, cena dla ucznia to też skladka nie związana ze studniówką, tylko z zakończeniem roku i maturą. Tak, można zrezygnować z drożdżówki na maturze i z kwiatków dla dyrektora na zakończenie. No ale to już wola rodziców, którzy za to płacą i pewnych rzeczy się domagają albo protestują przeciw nim.
                        • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:38
                          Odniosłam się do późniejszej wypowiedzi że jak idą 2 ze szkoły to jest taniej.
                          • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:43
                            Taniej jest chyba w takim rozumieniu, że jak chłopak zaprasza dziewczynę na studniówkę o za nią płaci, ponosi koszty w wysokości 600 zł. A jak ma dziewczynę z klasy, to płaci tylko za siebie - dziewczyna płaci sama za siebie, bo to również jej studniówka.
                      • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 20:09
                        Chodzi o to, że 200 zł to jest koszt "talerzyka" czyli samo jedzenie. Te 400 zł, które U NAS płaci maturzysta, to :zaproszenia, nauczyciele (bez osób towarzyszących bo to opłacają sami nauczyciele), kwiaty dla wychowawcy klasy, fotograf, przybranie sal, dj. 200 zł płaci osoba towarzysząca jeśli jest to osba spoza klasy maturalnej albo spoza szkoły. Z drugiej strony jeśli parę tworzą maturzyści to raczej każde płaci i tak za siebie. Tzn rodzice płacą za ucznia. Tak jest u nas. Sale wybrali sobie młodzi. Owszem, do tanich nie należy ale żarcie mają świetne, po sprawdzeniu ofert innych uznaliśmy że skoro dzieciaki chcą tam to niech mają tam, to jest ICH impreza. Kto nie chce i tak nie idzie jak np mój syn. Ale on imprez nie lubi. Koszty podane były jeszcze w październiku, nikt nie zgłaszał protestów więc zakładam że oferta się podoba.
                • iwoniaw Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:11
                  i
                  > rodzice pilnujący imprezy też płacą za siebie.
                  >

                  No ci to robią biznes życia 🤣 Ja bym nie wzięła tej fuchy nawet jakby mi mieli dopłacić, a ci sami jeszcze płacą za obecność?
                  • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 19:39
                    Też się zastanawiam, skąd ich biorą. Zwłaszcza, że fucha równie nieszczególna jak wychowawców - trzeba się odstawić i z promiennym uśmiechem udawać, że rozmawiasz z uczniem o pogodzie, podczas gdy dyskretnie szacujesz, czy jest na tyle narąbany, że czas wołać rodzica, czy tylko wypił kieliszek i bezpiecznie dotrze do domu. No bo nie możesz latać jak kapo i zaglądać pod stoły, a jednak za drzwiami leży śnieg, jest środek nocy i jak źle oszacujesz, to uczeń może i tej matury nie dożyć. A jak oszacujesz, że jednak bezpiecznie wracać nie może, to w zasadzie działasz nielegalnie, bo on jest pełnoletni, samostanowiący i legalnie rzecz biorąc to ty mu możesz skoczyć.
                    • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 20:10
                      Jakoś się znaleźli, widocznie mamy fajnych rodziców.
          • koronka2012 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 19:54
            Paradoksalnie wcale nie ma w życiu wielu tak uroczystych okazji.
            Nawet Wesela są urządzane w innej konwencji
      • hanusinamama Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:26
        Zgadzam się. Kilka lat temu byłam odwieźć kuzynkę. Niech sobie rodzice organizują, młodzi się bawią...po wuj tam nauczyciele?
        • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:54
          Nie, nauczyciele mogą być, kompletnym nieporozumieniem jest zrzucanie odpowiedzialności za stan organizacji czy tego co się dzieje na studniówce na szkołę, skoro imprezę organizują RODZICE a nauczyciele są gośćmi.
          • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:57
            Z tymi gośćmi to jednak jest takie trochę gadanie. Jestem gościem, ale dyrektor mi mówi, że przed końcem nie wolno mi wyjść, mam pilnować, żeby się gospodarze za bardzo nie nachlali, a ostatnim razem jeszcze musiałam obdzwaniać część potencjalnych gości i kajać się, że ja muszę już wiedzieć, czy oni potwierdzają zaproszenie, z którym gospodarze do nich jeszcze nie dotarli, jedno z moich gorszych wspomnień, brrr....
            • paskudek1 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:59
              No właśnie o takich głupotach mówię. Powinno to już dawno zostać w gestii rodziców a nauczyciele powinni być WYŁĄCZNIE gośćmi. Niech będzie że honorowymi ale gośćmi. A nie że jeszcze wychowawca odpowiadać ma za powrót dziubdziusia z imprezy.
              • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:39
                Nie wiem, czy ten stan da się osiągnąć na imprezie oficjalnej w połowie roku szkolnego. Status gościa to ja miałam na ognisku klasowym po rozdaniu świadectw, jawnie mnie mogło nie obchodzić, co oni piją.
    • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:05
      Te studniówkowy to jeden wielki bajzel. Teoretycznie nie są organizowane przez szkołę, tylko przez rodziców. Uczestniczą w nich dorośli ludzie. Jeśli w dodatku obywają się poza szkołą, to jakie konsekwencje z picia alkoholu może wyciągać szkoła?
      • biala_ladecka Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:30
        Moja studniówka była organizowana przez Samorząd Uczniowski. Do pilnowania była oddelegowana kadra szkolna. Żadnego rodzica tam nie było. Wódkę wnosiło się tradycyjnie w rajstopach. Impreza jak najbardziej na sali bankietowej. Poza dorosłymi ludźmi była masa niepełnoletnich osób towarzyszących.
        • jasnoklarowna Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 18:05
          Zaintrygowałaś mnie tą wódką w rajstopach. JAK ?
          Chodzi o to że pod sukienką, za "paskiem" czy jak?
          Nie zsunęła się po nodze w dół?
          U nas wniosilismy dzień wcześniej dekorując salę a część w reklamówkach z butami na zmianę. Bo nikt nikogo nie przeszukiwał. Ale to w latach 90 było. I w szkole, nie w hotelu/knajpie/domu weselnym.
    • gryzelda71 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:12
      Poza tym niestosujący się do zasad uczestnicy mogliby zostać "pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej i karnej"

      Czyli wyszedł na dymka i ...no właśnie co by mogli zrobić? Drzwi zamknąć? Policję wezawać? Zakuć w kajdany?
    • aqua48 Studniówkowe rozdwojenie jaźni 06.01.22, 15:25
      Uważam, że jeśli studniówka jest organizowana pod szyldem szkoły, to po pierwsze odpowiedzialni za zachowanie uczestników są jej pracownicy i mają prawo ustalić regulamin o braku alkoholu w menu, również tym dla opiekunów. Jeśli natomiast organizują ją rodzice, to oni są odpowiedzialni i też mają prawo do ustalenia swoich zasad/regulaminu.
      W praktyce nikt do końca nie wie za co kto jest odpowiedzialny, i co komu wolno, dano już studniówki z sal gimnastycznych i korytarzy szkolnych przeniosły się do sal bankietowych, a osobami towarzyszącymi (zwłaszcza dziewczętom)są często młode osoby dorosłe, nad zachowaniem których nikt nie panuje i nie ma żadnej kontroli.
      Byłam na wielu studniówkach i widziałam sytuacje gdy komitet rodzicielski wyciągał z toalet upitych w sztok delikwentów, przyniesioną z zewnątrz wódką i organizował odebranie zwłok przez rodziców..Nie dziwią mnie zatem ograniczenia.
      • asia_i_p Re: Studniówkowe rozdwojenie jaźni 06.01.22, 15:38
        Obecnie nikt nie trzyma alkoholu w toaletach. Studniówka naszej szkoły jest w sali jadalnej hotelu, więc uczniowie wynajmują sobie pokój na noc i bar alkoholowy jest tam, więc zarówno komitet rodzicielski jak i nauczyciele moga im skoczyć tam, gdzie ich mogą w d...pę pocałować, bo nikt nie ma prawa wbić do pokoju hotelowego wynajętoego przez kogoś innego.
        • aqua48 Re: Studniówkowe rozdwojenie jaźni 06.01.22, 15:51
          No więc o tym piszę, dopóki studniówki odbywały się na terenie szkoły, wszystko było jasne. Teraz nikt nie wie kto i za co jest odpowiedzialny i czy nauczyciele mają w jakiś sposób pilnować uczniów czy zostawić ich sobie samym.
          • asia_i_p Re: Studniówkowe rozdwojenie jaźni 06.01.22, 19:35
            Generalna linia jest taka jak na wycieczkach - mają nie psuć dzieciom zabawy, ale jak się coś stanie, no to jednak mogli to przewidzieć i coś zrobić, bo za co im płacą? (i nie przekonasz, że akurat za to nie płacą, niech nie marudzą, skoro się nażarli za darmochę). NIENAWIDZĘ studniówek.
    • lotka_5 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 15:34
      Oj tam. Na studniówkę wnosiło się wódkę w rajstopach i skarpetach i każdy przeżył
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:06
      Jakieś nieogary, mu alkohol pod sukienkami wnosiłysmy ;P
    • biala_ladecka Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:16
      A to kiedykolwiek można było wnosić alkohol na szkolną imprezę? Jestem w szoku! 😳😳😳
      • mia_mia Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:25
        Kiedyś studniówki były organizowane w szkołach i ten zakaz miał sens, od lat nie są i to jakiś element tradycji. Pić mogą teraz codziennie ile chcą i kiedy chcą.
        • biala_ladecka Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:31
          Jestem trochę młodsza od najstarszych górali, a mimo to studniówki w szkole to nie moje czasy. Nigdy nie można było wnosić alkoholu, jak rownież wychodzić na papierosa.
          • mia_mia Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:35
            Ale i tak wszyscy to robili, taki studniówkowy folklor, widać teraz młodzież woli drinki serwowane przez kelnera, a nie zabawne wspomnieniawink
            • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:38
              Przypomniało mi się, jak miałam ucznia z ewidentnym zespołem Aspergera, acz bez diagnozy, i ten uczeń wchodząc na studniówkę miał butelkę wetkniętą w jakąś wewnętrzną kieszeń w marynarce (jest coś takiego czy musiał sobie wszyć?), a ponieważ miał fiksację na łamanie zasad, to przechodząc koło nauczycielki stojącej przy drzwiach odchylał tę połę jak ekshibicjonista w parku i po prostu nie dało się nie zauważyć i nie skonfiskować.
            • reinadelafiesta Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:54
              Tak, ale robiła to tylko jakaś część uczestników, no i siłą rzeczy możliwości ilościowe też były ograniczone. Teraz wyobraź sobie, że jest oficjalne pozwolenie na alkohol i picie. Pomijam kwestię, że na studniówce są nie tylko osoby pełnoletnie, część z osób towarzyszących może być nieletnia. Więc jak to się wszystko odbywa pod patronatem szkoły, to ja jednak rozumiem zakaz wnoszenia alko.
        • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 17:14
          A to zależy, w LO w moim mieście studniówka od lat jest w szkole.
    • mia_mia Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:21
      Od zawsze na studniówkę nie można było wnosić alkoholu, od zawsze był obecny i taki był urok studniówki. Imprezę z alkoholem na legalu to sobie teraz mogą robić codziennie. I co chcą dzieciom opowiadać? Jakiego drinka serwował kelner?
      • zamyslona_ona02 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:37
        No dokładnie. Poza tym po takim popijanym "w ukryciu" alkoholu nie będzie aż tylu pijanych co przy oficjalnych trunkach na stole. Zabawa się uda i nie będzie płaczu dziewczyn, że partnerzy leżą pod stołem.
    • yennefer.00 Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 16:45
      Zawsze był zakaz alkoholu.na studniówkach, normalna sprawa, w ogóle mnie ten zakaz nie dziwi. Dziwi natomiast, że współczesna młodzież to jakieś nieogary, kiedyś sobie radzili, jak chcieli się napić alkoholu, były na to sposoby, cały urok w tym, że nielegalne big_grin
    • 35wcieniu Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 18:05
      Wydaje mi się że to oburzenie ma ścisły związek z tym o czym powyżej.
      Dopóki studniówka była imprezą szkolną, w jej murach, albo pozaszkolną ale nadal o takim charakterze, zakaz nie budził wątpliwości.
      Ale jeżeli jesteśmy już na etapie imprez praktycznie w standardzie weselnym to nie dziwi że młodzież uznała: "Płacimy (my lub nasi rodzice) gruuuby hajs za to żeby impreza była z pompą, w reprezentacyjnym miejscu, ze wszelkimi udogodnieniami, obsługą itd. więc chcielibyśmy moc jak ludzie postawić kieliszek na stole a nie pić w konspiracji pod krzesłem partnerki".
      Zakaz jest logiczny i zrozumiały ale nie było siły, to musiało pójść w tę stronę.
      • asia_i_p Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 19:32
        I ja to w pełni rozumiem, pod warunkiem, że nie będę tam zapraszana, a przynajmniej że będę mogła zaproszeniu odmówić (bo na razie wychowawca nie może, w naszej szkole jest to jasno, acz nieformalnie określone).

        Bo potem nie mam zamiaru tłumaczyć się przed komisjami dyscyplinarnymi, że ja tam byłam prywatnie, kiedy pijany Zdziś wytaczał się w noc, i w związku z tym dalsze perypetie Zdzisia nie są moim problemem.
        • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 19:42
          No właśnie to jest chore. Albo studniówka jest organizowana przez szkołę i wtedy szkoła określa zasady, wyciąga konsekwencje, a nauczyciel jest w pracy. Albo organizują rodzice, nauczyciel jest gościem, a szkole nic do tego, co się na studniówce dzieje.
          • reinadelafiesta Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 22:05
            No, ale wtedy nie nazywajmy tez tego szkolną studniówką, bo jest to prywatna impreza.
            • little_fish Re: Studniówkowe zakazy 06.01.22, 22:11
              Ale teraz jest w większości szkół nie pies ni wydra. Niby szkoła nie organizuje, ale narzuca ograniczenia i zakazy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka