Dodaj do ulubionych

TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u!

29.10.03, 13:34
Zastanawiam się dlaczego jest wiele osób uważających Fakty (program
informacyjny emitowany w przerwach pomiędzy reklamami "cudownych" sprzętów
kuchennych prezentowanych przez łysego debila) za solidny i bezstronny
program informacyjny???

To co od kilku dni prezentują Fakty jest ordynarną i wyjątkowo niesmaczną
manipulacją.

Czy zauważyliście, że w TVN (za sprawą aparatczyka na usługach PiSs-u - Lisa)
nie dotyka się niewygodnych dla Kaczyńskich tematów. Wszystkie inne media
zauważyły ruchy kadrowe w warszawskim MPT, tylko nie TVN. Ciekawe dlaczego
Lis oślepł na to, że przestępca usunięty z Fundacji "Pojednanie" Parys
(były "prawicowy" minister), dostał fuchę od innego "prawicowego" idioty
Gelberga (to ten co prowadził przez wiele lat szmatławca, którego nikt nie
czytał, "Tygodnik Solidarność"). Obydwóch panów piastuje teraz dobrze płatne
stanowiska prezesa i wiceprezesa, które otrzymali od Kaczorka (prezydenta
Miasta Stołecznego!) w MPT Warszawa (będące w 100% własnościa miasta
Warszawy).

Tak to ta Telewizja Mango, oops przepraszam, TVN manipuluje informacjami
kiedy są one niekorzystne dla PiSs-u i jak na dłoni widać, że Kaczor rozdaje
stanowiska koleżkom bez pracy w spółkach należących do miasta. Oczywiście
merytoryczna wiedza o zarządzaniu przedsiębiorstwem taksówkowym tych panów
też stanowi tabu dla pana Lisa.
Obserwuj wątek
    • sonny07 Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 29.10.03, 13:52
      już dawno pisałem, że Lisie FUCKTY to Pisuarowy podawacz news'ów. SLD ma
      Flower'a i Wiadomości, a Kaczory Lisowszczyków i FUCKTY.
      Zaraz bigstrand, tvnmaniak, faktyrulez1 i trochę innego ptactwa od Kaczorów
      posypie gromy na moją głowę, ale cieszy fakt, że chociaż 'tomasz_lis' sam tak
      uważa ;)))
    • Gość: Recenzent Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: 217.153.35.* 29.10.03, 13:59
      Ależ debile się tu wypowiadają. Najgorsi są ćwierćinteligenci, którym się
      wydaje, że są mądrzy. Fakty, tubą PIS-u? Jasne, i MUMINKÓW. Przecież każdy kto
      ma 5 klepek widzi, że są niezależni. No ale nie każdy drogi internauta ma pięć
      klepek. Nie wymagajmy aż tak wiele.
      • tomasz_lis TVN=MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 29.10.03, 14:02
        Konkretny fakt podaję. Ustosunkuj się do niego, a nie szczekaj oklepanymi
        ogólnikami.

        Dlaczego Mango TVN pomija ten skandal Parysowo-Gelbergowy milczeniem? No?
        • Gość: Hans Re:TVN=MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 16:18
          Gdzie się podziali etatowi obroncy "cudownego" TVNu i Foxa-marionetki???

          Te wszystkie "tvnmaniaki" i reszta zaślepionych? Jescze nie tokują tutaj?
          • tvnmaniak Re:TVN=MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 30.10.03, 00:12
            Gość portalu: Hans napisał(a):

            > Gdzie się podziali etatowi obroncy "cudownego" TVNu i Foxa-marionetki???
            >
            > Te wszystkie "tvnmaniaki" i reszta zaślepionych? Jescze nie tokują tutaj?


            Nie te wszystkie tvnmaniaki, tylko jeden tvnmaniak, i nie zaślepiony, tylko
            wierny widz. Gdy rządziła ekipa Buzka, zarzucano "Faktom", że stoją po stronie
            SLD i bezpodstawnie atakują AWS. Teraz zaś, że krytykują rząd Millera i
            sprzyjają chociażby PiS'owi. Paranoja. Nie rozumiem tylko jednego, skoro żyjemy
            w kraju demokratycznym, to znaczy, że każdy (w tym wypadku widz) może oglądac
            lub nie, wybrany program, to dlaczego tak bardzo się dziwicie, że są ludzie,
            którzy "Fakty" oglądać lubią z wielu względów. Pozwólcie, aby każdy dokonał
            wyboru, a jeśli Wam nie odpowiadają "Lisie Fakty" to w każdej chwili możecie
            zmienić kanał, na naszą za przeproszeniem publiczną TVPolityczną, zaczekać do
            końca dobranocki i z zainteresowaniem oglądać tubę propagandową "partii
            trzymającej władzę" i bezkrytycznie przyjmowac wszystkie te bzury, którymi
            codziennie widzowie są faszerowani. Jakby ktoś nie wiedział, mowa tu
            o "Wiadomościach".

            pozdrawiam wszystkich "tych tvnmaniaków i resztę zaślepionych"
            tvnmaniak
            ____________________

            www.tvnmaniak.prv.pl - wszystko to, co chcesz wiedzieć o tvn

            ____________________
            wiadomości bywają dobre lub złe,
            informacje potwierdzają się lub nie,
            FAKTY są niepodważalne
            • Gość: Hans Tvnmaniak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 12:14
              Ależ ja nigdy, ale to przenigdy nie odmawiałem sobie i innym wyboru tego co
              chcę oglądać ani tym bardziej komu wierzyć!

              Zwracam "delikatnie" uwagę, że wielokrotnie uznawany za "wzorzec bezstronności"
              (na tym i innych forach) program Fakty i jego zawiadowca Lis są uwikłani w grę
              polityczną w zbliżony sposób do innych programów informacyjnych. Jest to o tyle
              smutne, że kreują się medialnie na "niezależnych". Niesmak wzbudza dodatkowo
              to, że ten "niezależny" Lis cały swój medialny i finansowy sukces
              zawdzięcza "reżymowej" TVP - bez niej nie zaistniałby ze swoim wyglądem nawet
              na odczytach w remizie strażackiej w Pcimiu. Jest po prostu
              kolejną "chorągiewką" bez własnego zdania...
      • Gość: Paweł Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: *.ericpol.pl 30.10.03, 08:23
        Ja też zauważyłem że Fakty nie są już bezstronne.
        • jk Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 30.10.03, 20:35
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > Ja też zauważyłem że Fakty nie są już bezstronne.

          a co to znaczy beztronnosc w tv?
          dajcie spokoj, zachowanie "czegos takiego" oznaczaloby koszmranie dlugie
          serwsiy informacyjne, w stylu: "w SLD to zle zrobili", w "PiS-ie to", w "PSL
          tamto", w "PO jeszcze gorzej", "LPR to debile", a "Samoobrona jak zwykle"

          wtedy to pewnie wszyscy byliby zadowoleni - a Fakty bylby super bezstronne, bo
          mowily by o wszystkim, czyli tak naprawde o niczym

          teraz sa przynajmniej "jakies" :)
    • norma.jean Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 29.10.03, 16:39
      Mnogość zdań, dziesiątki wątków różnych pięknoduchów na ten temat dowodzą nie
      niezgłębialności ogólnej odnośnego problemu w pojęciowych wymiarach, tylko
      niedoskonałości systemów pojęć, którymi pięknoduchy te, ku uciesze różnorodnej
      gawiedzi umysłowej, operują.
      "Więcej nie ma o tym nic do powiedzenia - inaczej biedny kretynawy czytelnik
      wściekłby się." /copyright by SIW/

      Z poważaniem:
      NJ
      • bigstrand a pani to chyba przygarnela kropka 29.10.03, 17:56
        i na dodatek wyszedl pani dobry wynik w IQ-szol pewnie cos kolo 60
        jak na taka oczytanom i wogle mundrom pania to ilosc argumentow przytoczona przez pania powala na kolana
        • norma.jean Re: a pani to chyba przygarnela kropka 31.10.03, 15:56
          A wiesz, że ty jesteś byczy chłop - nigdy to mi na myśl nie przyszło, ze to tak
          jest naprawdę.
    • Gość: FAKTY GÓRĄ Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: 217.153.35.* 29.10.03, 17:42
      Miejskie przedsiębiorstwo taksówkowe to dobry temat dla programu lokalnego.
      Dobrze, że fakty nie zajmują się takimi pierdołami. Nich się nimi zajmują
      zbzikowane komuszki.
      • Gość: Hans Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:12
        To jest ciołku, bardzo duże przedsiębiorstwo transportowe obsługujące stolicę
        Polski.

        A sprawa jest o tyle "nielokalna", że były minister sprawiedliwości, obecnie
        prezydent największego miasta w Polsce, rozdaje wysokopłatne stanowiska
        kolesiom z klucza partyjnego, z których jeden jest przestępcą okradającym
        starszych Polaków pokrzywdzonych przez nazistów.

        To nie jest lokalna sprawa. Kogo usiłują kryć Fakty z Liskiem na czele???
    • chuje_precz Oczywistość 29.10.03, 18:09
      Jest to tak oczywiste jak 2+2=4,a 3+3=6. Parszywa, manipulująca prawdą hucpa. A
      ludzie zamiast włączyć o 19:30 krynicę prawdy i rzetelności pod dobrym znakiem
      firmowym TVP, wolą tracić czas na taką prymitywną, grubymi nićmi szytą
      propagandę reakcyjną!
    • piere_dolinsky_paris Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 30.10.03, 18:41
      Okreslenia "kaczorowa tuba PiS-u" nie uzylbym w polemice nawet wowczas, gdyby
      TVN nia byla (a ze nie jest, to chyba wszyscy wiedza, czy moze nie wszyscy?
      Absolwentow szkoly dla oligofrenikow mam pokazac palcem?), gdyz jest ono
      podstawowym z arsenalu lewicujacych, ergo: myslacych inaczej, paszkwilantow,
      rzucajacych sie jak sforka kundelkow na tych, ktorzy maja inny tok myslenia
      (czyt. wlasciwy), prowadzacy do wyciagania wnioskow jak najbardziej slusznych,
      ergo: prawdziwych prawda najprawdziwsza. Kurzo-tabun ow, ujadajac wsciekle za
      swoimi ideologicznymi pseudomentorami nie jest w stanie dostrzec, ze to, co mu
      sie wciska jako krytyke w sluzbie prawomyslnosci i dobrego smaku, jest jedynie
      srodkiem do zdezawuowania aksjomatow wspierajacych niewygodna intelektualnym
      magikom, niech bedzie, prestidigitatorom, postawe.

      Z uklonami:
      Piotr Dolinski, Paryz
      • Gość: Hans Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 16:33
        Zacna polemika, tyle że znowu jakby nie na temat.

        Więc jak: dlaczego Lis pomija takie fakty jak nepotyzm w spółkach należcych do
        miasta Warszawa od czasu objęcia prezydentury przez Kaczora?

        Pirdoliński proszony o równie elokwentną wypowiedź w temacie.
        • piere_dolinsky_paris Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! 31.10.03, 17:08
          Szanowny Internauto,
          z uporem pijaka powroce do stwierdzenia, całe to wystapienie forumowe
          tomasza_lisa to kolejny przyklad demoralizacji wywolanej przez insynuacyjno-
          osobista, tendencyjna z gruntu i zalozenia, dodajmy, polemike, propagowana
          przez naszych dowcipnisiow i dowcipiarzy - chociaz ten drugi ordynarniejszy
          gatunek jest u was bardziej rozpowszechniony. Nikt nie zdaje sobie sprawy, jak
          sa oni szkodliwi.
          Demagogiczny argument - to tez kultura naszej atmosfery polemicznej. Puszczac
          bzdure jawna, liczac tylko na glupote mas polinteligentnych, aby potem cieszyc
          sie u nichpowodzeniem - na to trzeba nie miec szacunku dla siebie i dla swoich
          odbiorcow.

          Jawnie skonfudowany:
          Piotr Dolinski, Paryz
          • Gość: Hans ...iński... ale sadzisz twarde kupki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 18:35
            Pierdoliński... znowu bebłoczesz. A Kaczory szaleją, czego TVN nie widzi.

            Gdybyś nie wiedział to:

            "Rok Kaczki"

            Obchodzimy właśnie pierwszą rocznicę panowania
            prezydenta Kaczyńskiego w syrenim grodzie. 27
            października 2002 r. lud Warszawy poszedł do urn, a
            ustawa warszawska weszła w życie. To już 1/4
            prezydentury, a żadna z czterech głównych obietnic
            wyborczych nie została zrealizowana. Były to,
            przypomnijmy: zerwanie umowy z Waparkiem (firmy
            inkasującej za parkowanie), poprawa funkcjonowania
            urzędów i rozliczenie niekompetentnych, ale za to –
            Kaczym zdaniem – skorumpowanych urzędników magistratu, a
            przede wszystkim zwiększenie poczucia bezpieczeństwa.

            Do tego dodać można mniejsze obietnice: poprawę stanu
            dróg, czystości ulic, transparentności przetargów.

            Ha, ha.

            Kadry mają swoje kadry

            Swoje urzędowanie w ratuszu Kaczyńscy rozpoczęli od
            wprowadzenia zaufanych ludzi. Najbardziej zaufani
            spośród zaufanych zostali prezydenckimi zastępcami.
            Grono imponujące.

            Za sprawy gospodarcze odpowiada Sławomir Skrzypek. Ten
            sam, który z nadania oskarżonego Wieczerzaka
            reprezentował PZU Życie w upadającym Narodowym Funduszu
            Inwestycyjnym im. Kwiatkowskiego, a potem starał się
            nadzorować nieruchomości PKP.

            Ster spraw kultury, oświaty itp. spoczął w rękach
            doświadczonego propagandzisty Andrzeja Urbańskiego.
            Znają się z Kaczyńskimi od lat. Jeszcze z
            czasów "Telegrafu".

            Priorytetową dla PiS działkę bezpieczeństwa powierzono
            facetowi z NIK, niejakiemu Stasiakowi. Obdarzony czułym
            pseudonimem Zombi Stasiak niczym się nie wyróżnia.

            Rodzynkiem w tym gronie jest żona szefa Trybunału
            Konstytucyjnego Dorota Safjan. Skoro Trybunał orzekł
            najpierw zgodność ustawy warszawskiej (a więc i rządów
            Kaczyńskich) z konstytucją, a potem pozwolił na
            pobieranie opłat z niekonstytucyjnie wprowadzonego
            płatnego parkowania, Safjanowa spokojnie może pełnić swą
            ciężką misję odpowiadając m.in. za sprawy opłat za
            parkowanie. W wolnych chwilach także za szpitale, pomoc
            społeczną, drogi.

            Każdy z zastępców przywlókł za sobą mniejsze lub większe
            grono własnych zaufanych. Na przykład w
            biurze "cudownego dziecka" ratusza Agnieszki Bolesty,
            która kieruje Biurem Ochrony Środowiska, można znaleźć
            syna radnego PiS Andrzeja Szyszki czy córkę
            wiceburmistrza Śródmieścia, przy okazji bratanicę
            szefowej stołecznego klubu PiS, Dominikę Nieduszyńską.
            To dzieci Skrzypka. Podobnie jak szefowa kadr Barbara
            Sosińska.

            Wśród innych – szczególnie cennych nabytków stołecznego
            ratusza – warto wymienić szefową kultury Małgorzatę
            Naimską (osobistą żonę szefa UOP za Olszewskiego) i
            byłego posła Piłkę, odpowiadającego za sport.

            Za drogi odpowiada Janusz Fota. Facet z Lublina, nie
            odróżnia więc Marszałkowskiej od Królewskiej. Pewnie
            dlatego jedynym jego sukcesem jest otrzymanie od
            Kaczyńskiego specjalnej premii w wysokości ponad 10 tys.
            zł oraz rozbicie służbowego samochodu. Jeżdżenie po
            warszawskich drogach to, przyznajemy, niełatwa sprawa.

            Praktycznie o każdym z blisko setki powołanych przez
            Kaczyńskich na kierownicze stanowiska w ratuszu i
            podległych mu jednostkach "fachowców" można by
            opowiedzieć coś zabawnego. I bez trudu można by
            wskazywać kolejnych działaczy PiS znajdujących
            zatrudnienie w strukturach miasta. Od dwóch Ann
            Kamińskich (obie są żonami dwóch różnych posłów PiS)
            począwszy, a na pociotkach szeregowych radnych dzielnic
            skończywszy. Całe to towarzystwo – pod bieżącym nadzorem
            szefa zespołu doradców Wojciecha Arkuszewskiego – stara
            się zrealizować wyborcze obietnice. Efekt jednak dość
            marny.

            Wapark

            Przez rok prezydentury nie tylko nie udało się zerwać
            umowy, ale nawet nie nastąpiła jej renegocjacja. Choć
            jeszcze w grudniu zeszłego roku najbardziej medialny z
            Kaczyńskich wicków Andrzej Urbański publicznie
            zapowiadał, że zmiana umowy jest "kwestią najbliższych
            tygodni", to nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jeśli
            nie liczyć przygotowanego w ratuszu projektu aneksu do
            umowy, który zakładał, iż Wapark dostanie de facto
            więcej kasy za mniej roboty. Ale nawet tego nie umiano
            do końca przeprowadzić.

            W lutym Kaczyńscy publicznie ogłosili, że "umowa z
            WAPARKiem jest nieważna". Ale chwilę później
            dodali: "ale za postój trzeba płacić".

            Nie wiadomo, co się wydarzy w listopadzie, gdy zacznie
            obowiązywać postanowienie Trybunału Konstytucyjnego de
            facto delegalizujące dotychczasowe zasady pobierania
            opłat. Sędziowie dali ponadpółroczny okres przejściowy,
            by miasta, które wprowadziły płatne parkowanie, miały
            czas na przygotowanie nowych rozwiązań. W Warszawie Rada
            Miasta do dziś nie dostała nawet szkicu projektu
            stosownej uchwały.

            Wielkie boooom...

            Obiecywana przez Kaczyńskich poprawa funkcjonowania
            urzędów na razie skutkuje głównie wstrzymaniem dochodów
            budżetu. Dziwnym zbiegiem okoliczności nie udają się
            kolejne przetargi na najem lokali użytkowych, na wiele
            miesięcy praktycznie stanęła sprzedaż mieszkań. Od dnia
            objęcia urzędów przez PiS miasto nie rozpoczęło ani
            jednej zyskownej inwestycji.

            Nie udało się nawet uruchomić – tak reklamowanych przez
            Kaczyńskich w kampanii – Biur Obsługi Mieszkańca. BOM-y,
            stanowiące lekarstwo na niekompetencje i łapówkarstwo –
            zapowiedział prezydent elekt w przeddzień
            zaprzysiężenia – ruszą "natychmiast po objęciu urzędu".
            Potem datę ich oficjalnego otwarcia we wszystkich
            dzialnicach wyznaczono na 1 września 2003 r., a potem –
            po cichu – odłożono na bliżej nie określoną przyszłość.
            Urzędy pracują więc po staremu, tyle że w zmniejszonych
            składach i pod nowymi kierownictwami.

            Bywa, że składy zostały tak ograniczone, że choroba
            pracownika (jedynego!) powodowała zaprzestanie
            wykonywania wszelkich czynności. Kolejki po prawa jazdy,
            dowody rejestracyjne czy odpisy aktów urodzenia
            zwiększyły się kilkakrotnie. Nie dość bowiem, że
            urzędników jest mniej, to w dodatku spora część trafiła
            do urzędów w ostatnich miesiącach. Z przedszkoli,
            sklepów warzywnych czy zasiłku dla bezrobotnych. W
            kolejce po zasiłek zastąpili ich dotychczasowi
            pracownicy magistratu.

            Kozak

            Choć co pewien czas media obiega relacja z kolejnej
            konferencji prasowej, w czasie której PiSuary opowiadają
            o kolejnym odkrytym "przekręcie stulecia" – nie
            słyszeliśmy, by choć jedna z ogłaszanych rewelacji
            zakończyła się skierowaniem sprawy do prokuratora.

            Opowiadający o korupcyjnej sitwie w stolicy, czyli
            o "układzie warszawskim", Kaczyńscy najspokojniej w
            świecie współpracują z większością facetów, którzy ich
            zdaniem są przyczyną korupcji toczącej Warszawę. Czego
            oczy nie widzą, tego wyborcom nie żal, PiSuary potrafią
            więc tego samego dnia oskarżyć byłego prezydenta
            Warszawy Wojciecha Kozaka o milionowe przekręty i
            wspólnie z nim planować dla stolicy świetlaną
            przyszłość.

            Drogie drogi

            W czasie prezydentury PiSiaków nie rozpoczęto budowy ani
            metra ulicy, a remonty są źródłem wielu radości dla
            mieszkańców. Kolejne próby zgodnego z prawem
            przeprowadzenia przetargu, np. na planowany od zeszłego
            roku remont alei Jana Pawła II, kończyły się fiaskiem. I
            jest już dziś pewne, że remont rozpocznie się
            najwcześniej w przyszłym roku. W tym czasie, gdy
            zamknięta będzie ul. Słowackiego, a u wylotu Jana Pawła
            ruszy największe centrum handlowo-rozrywkowe w Europie.
            Pandemonium na Woli i Żoliborzu łatwo sobie wyobrazi
            każdy, kto nie pochodzi – jak prezydent stolicy – z
            Sopotu. Podobne losy spotkały także dokończenie
            newralgicznej dla wschodniej części Warszawy przebudowy
            ul. Górczewskiej. Kilka tygodni opóźnienia (na razie) ma
            remont ul. Wołoskiej. Itd., itp.

            Większość inwestycji wzięła w łeb, Kaczyńskim fachowcom
            nie udało się bowiem odpowiednio przygotować
            dokumentacji przetargowej.



            • Gość: Hans cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 18:36
              Wstręt do przetargów

              Procedura przetargowa generalnie przekracza możliwości
              Kaczych urzędników. Blisko pół roku zajęło niejakiemu
              doktorowi Kaperze – szefowi biura odpowiedzialnego za
              spinacze i sprzątaczki – skuteczne przeprowadzenie
              przetargu na zakup papieru maszynowego. Przez ten czas
              papier kupowano w detalu, bez przetargu, korzystając z
              sytuacji wyjątkowej i nie dającej się przewidzieć.

              Nie udało się Kaczyńskim przewidzieć także faktu, iż w
              lipcu i sierpniu są wakacje, a więc czas remontów szkół.
              Umowy na wykonanie robót podpisywano w połowie sierpnia.
              Wykonawcy weszli do placówek oświatowych mniej więcej
              równo z wracającą z wakacji dziatwą.

              Czasami przetargów nie robi się w ogóle. Kaczyńscy
              zapragnęli nowego gabinetu. W Pałacu Branickich (objętym
              zresztą roszczeniami spadkobierców). Mąż lubi, gdy
              gabinet ma zaplecze. A tu jest tylko taka mała toaletka –
              skrytykowała gabinet w ratuszu prezydentowa. Daremnie
              jednak szukać śladów przetargu na tę inwestycję.
              Wykonują ją podobno pracownicy ratusza, a materiały
              budowlane "kupowane są w większej ilości" przy okazji
              innych inwestycji. Tak w każdym razie stwierdzili
              Kaczyńscy, a jeden z nich opatrzył to podpisem.

              Mieszkańcy Warszawy z rosnącym przestrachem patrzą w
              przyszłość. O ile bowiem jeszcze rok temu mogli mieć
              nadzieję, że Lech K. porzuci ratusz dla Pałacu
              Prezydenckiego, o tyle dziś nikt już nie ma wątpliwości:
              prezydentura Warszawy to koniec jego politycznej
              kariery. Niestety, dla stolicy koniec bolesny i długi.

              Złote myśli prezydenta Lecha Kaczyńskiego

              - po stwierdzeniu konieczności unieważnienia kolejnego
              przetargu na dokończenie Górczewskiej:
              To koterie torpedują ważne przedsięwzięcia. Nawet jeśli
              każdy przetarg będzie przez to zatrzymany, nie wycofamy
              się z polityki.
              ("Życie Warszawy", 17 września 2003 r.)

              - o kształtowaniu repertuaru muzycznego stolicy:
              Nie znam się na muzyce, czego bardzo żałuję (...) ale
              jesteśmy otwarci na różne projekty, które zwrócą naszą
              uwagę wartością artystyczną.
              ("Życie Warszawy", 9 września 2003 r.)

              - o woli i korupcji:
              Korupcja była istotnym zjawiskiem do tej pory w stolicy,
              ponieważ nie było dostatecznej woli politycznej, żeby z
              nią walczyć. Teraz taka wola jest.
              ("Życie Warszawy", 20 sierpnia 2003 r.)

              - o dawaniu premii dyrektorom:
              Dawałem i będę dawał. I wcale nie za to, że ktoś jest
              dobry, ale dlatego, że mu się to zwyczajnie należy.
              ("Gazeta Stołeczna", 19 lipca 2003 r.)

              - o powodach nieprzyjmowania ambasadorów:
              Spotkania z ambasadorami są o niczym. Mam w tym mieście
              ważniejsze sprawy. Na takie spotkania po prostu nie mam
              czasu.

              - o (swoim) dostępie do informacji:
              Zapewniano mnie, że wszystko się uda. Długo mnie nie
              informowano o istotnych faktach, zapewne ze strachu.
              ("Gazeta Stołeczna", 17–18 maja 2003 r.)

              - o sposobach dochodzenia do wiedzy:
              Złożyłem doniesienie do prokuratury po otrzymaniu
              pisemnego oświadczenia jednego z mieszkańców, którego
              wiarygodność, niestety, nie jest dla mnie wysoka. Ten
              człowiek podpisał jednak nazwiskiem oświadczenie, w
              którym stwierdził, że miał propozycję korupcyjną.
              Wcześniej twierdził, że ma dowód potwierdzający to
              zdarzenie, ale go nie przedstawił, twierdząc, że został
              on przypadkowo zniszczony.
              ("Życie Warszawy", 5 sierpnia 2003 r.)

              - o rozumieniu prawa i sprawiedliwości:
              Mieliśmy biernie czekać na wyrok sądu? Jestem pewien, że
              prawo jest po naszej stronie.
              ("Gazeta Stołeczna", 15–16 lutego 2003 r.)

              - o znajomości Warszawy:
              Dobrym kandydatem na patrona mostu Siekierkowskiego
              byłby prezydent II Rzeczypospolitej Stanisław
              Wojciechowski. (...) Nie znam nawet kilkunastometrowej
              uliczki jego imienia!
              ("Życie Warszawy", 16 stycznia 2003 r.)
              (Ulica o tej nazwie jest jedną z głównych ulic dzielnicy
              Warszawy – Ursusa)

              - o powodach katastrofy budowlanej:
              Skoro się zawaliło, to na pewno ktoś zawinił.
              ("Gazeta Stołeczna", 15 stycznia 2003 r.)

              - o swojej pensji (ok. 12 tys. zł):
              Z niepokojem patrzę na wysokość swojego wynagrodzenia,
              jako jedyny żywiciel rodziny.
              ("Życie Warszawy", 5 grudnia 2002 r.)

              - o doborze kadr:
              Jak kogoś nie lubię, to mi się z nim fatalnie
              współpracuje.
              ("Newsweek", 10 listopada 2002 r.)
            • Gość: rye Re: ...iński... ale sadzisz twarde kupki! IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.11.03, 23:16
              Ja też zauważyłem, że TVN nie jest obiektywna, tyle że mi zawsze wydawało się,
              że jest platformą Platformy - ale może i rzeczywiście bardziej PISu ?

              Chchiałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden bardzo denerwujący mnie fakt (jeżeli
              już mówimy o PISie). Czy ktoś oprócz mnie zauważył, że wypowiedzi ludzi z tego
              ugrupowania są niemal zawsze pozbawione nawet odrobiny konstruktywizmu ? Wydaje
              się jakby jedyną rzeczą jakiej chcą dokonać jest obalenie rządu i zwycięstwo
              nad SLD. Na każde pytanie odpowiedź w ich wykonaniu zawsze jest taka sama -
              "Jest źle i jest to wina rządu Leszka Millera". Kiedy trzeba jednak czasami
              zmienić ton, zaczynają mieć nieprawdopobne problemy - nie potrafili nawet przez
              jakiś czas jednoznacznie określić się czy są za czy przeciw UE ! Kwestia
              legalizacji związków homoseksualnych i aborcji ? Kaczory za czy przeciw ? A
              Kaczory : "Jest źle i jest to wina rządu Leszka Millera, a rząd próbuje
              odwrócić uwagę społeczeństwa". Itd, itp. Mówi się, że Lepper jest demagogiem....
              • Gość: 3x A ja mam inny poglad IP: 62.233.183.* 04.11.03, 23:58
                1.Wielokrotnie powtarzano tu juz, ze Walter prowadzil rezymowa telewizje. Tak
                naprawde nigdy nic SLD ze strony TVN nie zarzucono poza tematami walkowanymi w
                innych prywatnych stacjach i gazetach. Ani jedna afera zwiazana z SLD nie
                zostala ujawniona przez TVN.
                2.Od poczatku byla to unijno-rozowa telewizja. Poniewaz Unia przepadla a
                platforma przejadla polityczny kapital znalezli sobie nowa partie z prawa, na
                wypadek gdyby prawica wrocila do wladzy. Jeszcze dwa lata temu nikt nie
                wiedzial co to jest PIS - wylansowany przez Kaczora i Ziobre.
                3.Teraz Fakty sa rozowo-kacze. Wynika to z tego, ze czerwoni byli i jeszcze
                dlugo beda. Mieli i maja staly elektorat i trzeba z nimi jakos zyc. Kacze
                dlatego, ze PIS ma szanse w Polsce na sukces polityczny i to glownie dlatego,
                ze Kaczor mowi caly czas o prawie i praworzadnosci a tego ludzie lakna. Poza
                tym w Polsce malo kto interesuje sie przkretami w Warszaiwe. Naglasnianie tego
                problemu w programie ogolnopolskim jest bez sensu, bo Kaczor straci
                wiarygodnosc.
                4.Fakty nigdy nie byly obiektywnym zrodlem informacji. Obeajrzec trzeba z trzy
                programy informacyjne, zeby dowiedziec sie co sie wydarzylo w kraju i na
                swiecie.
                5.Oprocz kaczoromanii w TVN jeszcze trzeba dozucic kompletny brak obiektywizmu
                w sprawach miedzynarodowych. Buszomanie Lisa wysmiano juz tu tyle razy, ze nie
                bede sie powtarzac.
    • Gość: Kama Re: TVN =MangoTV jest kaczorową tubą PiSs-u! IP: 149.156.213.* 08.11.03, 12:23
      Jak to milo zobczyc, ze ludziom sie wreszcie oczy otwieraja.
      POzdrawiam.
    • Gość: lol Ta gruba z wymionami z Mango IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 06:53
      Ta gruba z wymionami z Mango ( chyba z swietej wojny ):( Ile jeszcze beda ja
      zapodawac jeszcze ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka