sonny07
17.11.03, 13:56
Piszcie i mówcie co chcecie, ale ten kolo zyskał w moich głazach i to bardzo
duuużo! Na samym początku jego pobytu w BARdelu nie za bardzo mi pasował, bo
swoim zachowaniem, polegającym głównie na wymachiwaniu fiutem i robieniem
jakiś głupawych zabaw w przedszkole itp, nie zaskarbił sobie mojej
sympatii... poza tym już kilka dni temu stwierdziłem, że BARdel powinni
zakończyć albo w tą sobotę co była albo w przyszłą, bo robi się kiła, syf i w
ogóle.. ale do rzeczy! Cieszy mnie to, że w końcu ktoś przysrał Frykowskiej i
ktoś w końcu przestał się jej bać! Zmanipulowała aldona na początku,
zakręciła i nie ma co go tu bronić, bo czegoś takiego jak F. się nie powinno
tykać, ale jak to Aldek sam powiedział: 'każdy popełnia błędy'. Po
znalezieniu wspólnego języka, kilku romantic scenach ich 'związek' się
rozpierdolił i wynikła z tego niezła jatka, której apogeum było chyba
najlepiej widoczne podczas krzeseł w sobotę..
Podobnie jak s_I coraz częściej myślę nad porzuceniem tego reality, bo robi
się ono po prostu mało strawne, ale chyba wytrzymam jeszcze te kilka tygodni,
a to z racji tego co dalej będzie z przyszłą GWIAZDĄ SZOŁBIZNESU, panną F.
Wyraźnie traci grunt pod nogami i swoją niezachwianą pozycję.. Fałszywa jak
mało kto, brzydka jak siedem bułgarskich prostytutek z A2 razem wziętych...
Brawo Aldek!!!! Nareszcie ktoś powiedział prawdę, a najlepsze było: '...
tamtego na pewno bym nie chciał' - chodziło o krocze Fryty :)))
braaaaaaaaawoooooooo - kurwicy dostaję gdy słyszę to w wykonaniu F.