l.george.l
12.03.09, 08:34
7.00-7.15 to moment, gdy włączam TV na paręnaście minut, by dowiedzieć się, co
słychać. Niestety TVN24 oferuje mi w tym czasie informacje o korkach (po co,
przecież każdy swoje miasto zna, a na co komu widok na inne), jakieś śmichy
chichy z pogodynkami (po co, przecież widzę jaka pogoda jest za oknem i mam
termometr), jakieś pierdy przysyłane przez internautów (po co, mało tego
śmiecia jest na forach?), jakieś bezsensowne pogaduchy między prowadzącym a
panią czytającą wiadomości (po co, ja czekam na konkrety). Chętnie wrócę do
TVN24, gdy zostanie zmieniony scenariusz porannej audycji.