Gość: Smuteczek
IP: *.acn.waw.pl
23.04.04, 13:22
Mam 35 l. male (3l ) dziecko i bezskutecznie szukam pracy. Niestety nie mam
dobrego konkretnego fachu, tylko jakieś tam fiu-bzdziu humanistyczne
(może i studia i studia podyplomowe, ale co z tego). Mam też jakieś tam
doświadczenie zawodowe - niestety zdefiniowane asystenka - choć właściwie
pełniłam w rzeczywistości bardziej odpowiedzialne rzeczy niż "parzenie kawki
i herbatki". I teraz próbuje znaleźć pracę, niby Warszawa to jest jej
zastraszająca ilość, ale mnie się nie udaje...
Większość ofert kończy się na wieku góra 35 l. Co robić jak się nie ma
znajomości i nie jest się superprzebojowym. Czy w moim wieku to już tylko
spacerkiem na cmentarz czas się wybierać ?
Jakoś tak się troszczymy o absolwentów, ale dla nich jest więcej ofert niż
dla osoby w moim wieku.
Wpadam w coraz większą rozpacz i depresje ....