Dodaj do ulubionych

Ranking Najwyższych zarobków..

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.04, 21:11
Chciałem się przekonać co możecie powiedzieć na ten temat:
otwieram:
prosperujący Biz Dev Manager, branża IT, Warszawa, korporacja
5000 EUR base salary
5000 EUR commision
2500 EUR special commision
oczywiście miesięcznie..
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcello Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 16.05.04, 21:18
      Jeszcze tytułem wyjasnienia...stworzyłem ten post po butece dobrego Barolo,
      prosze traktować go jako swoisty wywiad środowiskowy..
      • Gość: heniu Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 21:35
        a co to Barolo?
        • commentator Re: Ranking Najwyższych zarobków.. 16.05.04, 21:45
          A co to "butece" ?
          • Gość: Kanadol Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.proxy.aol.com 25.05.04, 08:09
            commentator napisał:

            > A co to "butece" ?

            Panie komentatorze, to zwykly blad , tak zwana "literowka". Latwo sie domyslec,
            nawet przy przecietnym IQ. Autorowi chodzi o "butelke" czyli inaczej "flaszke",
            albo "szklo".
            Pozdrawiam
      • Gość: ding dong Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.acn.waw.pl 16.05.04, 21:46
        Jedna wielka ściema. Pij Frugo i walcz ze ściemą!!!
      • co_za_dzien1 Re: Ranking Najwyższych zarobków.. 01.07.04, 15:50
        Gość portalu: Marcello napisał(a):

        > Jeszcze tytułem wyjasnienia...stworzyłem ten post po butece dobrego Barolo,
        > prosze traktować go jako swoisty wywiad środowiskowy..

        buhahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahaha :))))))))))))))) koleś jest
        mistrzem :)))))))))))))))
    • Gość: Marcello Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.04, 21:51
      1) Barolo-włoskie wytrawne wino-jedno z lepszych
      2) Przepraszam zabłąd, oczywiście chodziło o "butelce"
      3) Post jest adresowany do ludzi którzy coś o tym mogą powiedzieć, inni raczej
      nie..ściema
      • Gość: Fuzzy Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.chello.pl 19.05.04, 14:40
        Hehehe... Mnie wystarczy woda mineralna marki Buskowianka rocznik 2004, mamy
        przeciez w Polsce wielki kryzys gospodarczy i bezrobocie wynoszace ponad 20%, a
        ja jak wiekszosc Polaków (dobrych fachowcow) szukam pracy i figuruje w
        rejestrach Urzedu Pracy jako osoba bezrobotna.

        Powodzenia i sukcesow,

        Fuzzy
    • Gość: burak Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:42
      Siema szczurze korporacyjny !, na ten temat powiem tyle: mam 40 lat, skończone
      technikum i jestem właścicielem 9 hurtowni z alkoholem i spożywką i te twoje
      5000 EUR base salary (ciekawe co to kurwa jest :):):)) wydaje tygodniowo na
      dobre dziwki - więc sie chuju głupi nie podniecaj bo nie masz czym - teraz
      siedze przy kompie, pije lecha i sram na takich frajerów jak ty, pozdro
      • Gość: Fuzzy Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.chello.pl 19.05.04, 14:22
        Te dziwki za 5000 Euro tygodniowo!!! Warte tego chociaz byly?? Najdrozszy bilet
        na nie w Polsce to chyba 200 PLN. Nie korzystam, wiec moge sie mylic. Leczenie
        syfa i innych chorób moze tyle lub wiecej kosztwac w tej naszej, bliskiej
        katatrofy sluzbie zdrowia. Lepiej jest jak same wchodza do wyrka za darmo i nie
        koniecznie dziwki, tylko "zwykle dziewczyny"!!! Sa takie, ktore za to chetnie
        same zaplaca hehehe...

        Pozdrawiam,
        Fuzzy
    • Gość: genia Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.chello.pl 18.05.04, 03:46
      19.650 Eur plus premia 7000eur(nie w kazdym miesiacu) miesiecznie-jako babcia
      klozetowa w miejskim sraczu na dworcu wschodim.Szef zapowiedzial ze zarzad
      sracza byc moze przyzna mi dodatek za szkodliwe warunki pracy 5000 Eur.Ale to
      jeszcze nie jest przesadzone:(.Trzymajcie kciuki!pozdrawiam wszystkich!
      • Gość: :) Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 11:33
        Super, poprawilas mi humor!!! Bo ja pracuje na zachodnim i mam ciut wiecej. Nic
        tak nie pociesza jak to ze komus wiedzie sie jeszcze gorzej. Mimo wszystko jak
        ty wiazesz koniec z koncem?
        Wspolczuje
      • Gość: Fuzzy Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.chello.pl 19.05.04, 14:28
        Hehehehe... Pewnie kochasz swoja prace i jest ona Twoja pasja!!!!!
        Zycze powodzenia a Zarzadowi wybitnych fachowcow z dziedziny organizacji i
        zarzadzania!!!
        Pozdro,
        Fuzzy
    • Gość: Rewe Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 18.05.04, 21:57
      Ostatnie trzy wypowiedzi to slowa zwykłych frajerów co ledwo wyciągają 2
      tysiaki i po prostu szczypie ich w oczka jak czytają ile można zarobić........
      Zwłaszcza ten burak ( prawdziwy) od hurtowni i lecha. Idźcie jutro pod
      pośredniak do kumpli.
      • Gość: genia do Rewe IP: *.chello.pl 21.05.04, 01:12
        Drogi Rewe odnoszac sie do Twojej blyskotliwej psychoanalizy "trzech
        tekstow"...po primo musze powiedziec ze bede odpowiadala tylko za swoj...po
        secundo,tak z Ciebie psycholog jak z koziej dupy...fizyk.i jeszcze cos nie
        znosze snobizmu i prymitywnego obnoszenia sie ze swoja "zamoznoscia".Co to kogo
        do cholery interesuje czy ja pije Johny Walker black czy "mozgojeba" za 2,5 zl?
        prawdziwy czlowiek sukcesu posiadajacy elementarna kulture osobista nie epatuje
        otoczenia takim kretynizmami w stylu zobaczcie co mam w garazu!bo po pierwsze
        nie ma na to czasu,po drugie nie wypada,a po trzecie do symptom infantylizmu
        lub noworuskiego debilzmu.Doswidania Marcello i Rewe!Na zdarowie!wypijcie wode
        w i stluczcie kieliszki o sciane...zobaczymy jak daleko Polska zajdzie z takimi
        ludzmi jak wy:)
    • Gość: axx Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: 207.191.236.* 18.05.04, 22:12
      Czesc prawdy moze jest. Dobra hurtownia alkoholu i amfetaminy chyba przynosi profit w Polsce bo chyba nie straty.
      • Gość: Wujo Wężyk Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.aster.pl 18.05.04, 22:19
        He he, co pewien czas zdarza się na tym forum kretyn, który usiłuje epatować
        nie wiadomo czym. Był taki Andy, co potem się przechrzcił na Petera i zapodawał
        właśnie o tej branży co Marcello. Czyżby kolejne wcielenie tego samego idioty?
    • co_dzienna Re: Ranking Najwyższych zarobków.. 19.05.04, 06:26
      > Chciałem się przekonać co możecie powiedzieć na ten temat:
      > otwieram:
      > prosperujący Biz Dev Manager, branża IT, Warszawa, korporacja
      > 5000 EUR base salary
      > 5000 EUR commision
      > 2500 EUR special commision
      > oczywiście miesięcznie..
      > Pozdrawiam.

      12,5 tys Euro miesięcznie, czyli jakieś 60 tys zł. Sporo, ale są tacy, co
      zarabiają więcej, nawet sporo więcej ;-) na jakichś posadkach.
      Poza tym skupiłabym się na base salary, bo te dodatki prowizyjne mogą być, albo
      i nie... (jak nie zasłużysz..). I teraz, te 5 tys Euro, to już nie jest tak
      wiele.. uwierz :-D.

      To, czy pijesz wino za 1tys flaszka, czy za 10 zet flaszka nie ma żadnego
      znaczenia, bo jestes nuworyszem z prowincji przyzwyczajonym do smaku "wino
      marki wino" i zapewne do tego smaku z dzieciństwa tęsknisz najbardziej.

      Pamiętaj, że Twój kontrakt sie kiedyś skończy, tym prędziej im więcej będziesz
      zarabiał, bo na twoje miejsce już czeka i drży z podniecenia inny szczur...
      Więc pracuj i zbieraj kasę, bo nic nie trwa wiecznie...

      • Gość: Marcello Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.04, 21:12

        Moja Droga (lub nie),

        pije wino w granicach 45-100 pln, głównie Rioja lub Zinfandel. Ale oczywiście w
        mojej wsi Miedzylesie w dawnych czasach piłem Bycza lub Niedżwiedzią Krew. Mój
        ojciec miedzy siewem a zbiorami zrobił profesurę..
        Masz rację że kontrakt kiedyś się skończy, jeżeli nie bedę przynosił worków
        euro podziękuja mi bez zmrużenia oka. Ale jak wszyscy wiemy nic nie trwa
        wiecznie, ja przynajmniej dopóki mi idzie, jestem pewien tych nedznych groszy
        które zarazbiam. Pomysl jednak o sobie, wejdzie Plan Hausnera i pozbedą się
        setek urzędników w jednej chwili. Jak spadac to z wysokiego konia,
        Przepraszam jeżeli dotknałem kogoś personalnie. Chodziło mi o odpowiedź ze
        strony tych którym się lepiej powodzi, żeby stworzyć cele na przyszłość.
        Ale ciesze się że uważasz mnie za zamożnego (nuworysza co prawda. Mało jeszcze
        wiesz Dziecko o życiu.
        Przeczytaj post Buraka np...
        Pozdrawiam

        • co_dzienna Re: Ranking Najwyższych zarobków.. 20.05.04, 06:32
          I po co ten protekcjonalny ton, drodzy sobie lub niedrodzy sobie sa ludzie,
          którzy się w jakikolwiek sposób znają.

          To co napisałam wynika z niechęci do zarozumialstwa i tak ewidentnego u Ciebie
          braku skromności. Twój drugi post jedynie potwierdza te cechy.
          To, ze zarabiasz w miesiąc pieniądze (o ile w ogóle je zarabiasz), które
          większość Polaków zarabia przez rok o niczym naprawdę nie świadczy.
          Nie wynika to z ich głupoty, nieuctwa, lenistwa, a bardzo często z uwarunkowań
          w których się znaleźli w dniu urodzenia.

          Jeśli szukasz dla siebie celu na przyszłe życie, to takie forum jak to, gdzie
          przygnębieni ludzie piszą, że od roku nie maja za co życ, nie jest najlepszym
          miejscem, no, chyba, ze zamierzasz byc pracodawcą.
          Chwalenie się tutaj i opowiadanie o swoich dochodach jest dla mnie po prostu
          niesmaczne i szczerze mówiąc gardzę tym.
          Skromność i pracowitość, to cechy, które cenię :), które w dłuższym terminie
          przynosza efekty.
          Nie uważam Cię za zamożnego, nie uważam Cie za nikogo, no chyba że za
          zarozumialca, który musi sie gdzieś pochwalić. Zamożność buduje się latami, a z
          Twojego postu nie wynika jak długo zarabiasz te swoje pieniądze.

          Wyjaśniając - nie jestem urzędnikiem, nie dotknie mnie plan Hausnera w żaden
          bezpośredni sposób. Nie jestem też dzieckiem, aczkolwiek bardzo mi miło, że w
          moim wieku ktoś dostrzegł we mnie jakieś oznaki młodości. Pochlebia mi to.

          Pozdrawiam i życzę lepszej komunikacji ze światem, bo duża kasa to naprawdę nie
          wszystko. Ona jest tylko narzędziem, a nie celem...
          • sea_dog do co_dziennej... 20.05.04, 10:14
            co_dzienna, a kto powiedzial, ze to forum ma byc tylko po to, aby sie dolowac,
            co? czy gdzies jest napisane, "forum praca - wchodz internauto i zalewaj
            wszystkich i wszystko swoimi zalami. wszelkie chwyty dozwolone, bylebys tylko
            nie wspominal o PRACY" ??? To, ze to forum wyglada jak wyglada, to pewnie
            kwestia tych tajemniczych "uwarunkowan", o ktorych piszesz. Ja tam cenie sobie
            otwartosc i rozsadek i uwierz mi, mam dosyc biadolenia. Z checia poczytam o
            kims, kto potrafi sobie w zyciu radzic i zarabiac kasę. Moze dzieki temu
            rowniez wpadnie mi do glowy jakis ciekawy pomysl. Ciagle napalanie sie na 800
            zl miesiecznie chyba jeszcze nikogo na nic nie naprowadziło. Czytajac to Forum
            coraz czesciej dochodze do wniosku, ze albo bieda jakos wyjatkowo zawęża
            horyzonty, albo tez jak nie ma sie nic, to choc mozna sie upajac swoja kiepska
            sytuacja, gardzac tymi bardziej obrotnymi.
            Pozdrawiam zyczac wiecej otwartosci, a mniej zazdrosci.
            sea

            co_dzienna napisała:
            > Jeśli szukasz dla siebie celu na przyszłe życie, to takie forum jak to, gdzie
            > przygnębieni ludzie piszą, że od roku nie maja za co życ, nie jest najlepszym
            > miejscem, no, chyba, ze zamierzasz byc pracodawcą.
            > Chwalenie się tutaj i opowiadanie o swoich dochodach jest dla mnie po prostu
            > niesmaczne i szczerze mówiąc gardzę tym.
            >
            • co_dzienna Re: do co_dziennej... 20.05.04, 12:01
              A o jakim ciekawym pomyśle autor wątku napisał?
              Czy podzielił się umiejętnością zarabiania?
              A ja, czy napisałam, że dobre jest, że ktoś zarabia 800 zł??? Nie.
              Naprawdę też nie zazdrość mną kieruje, bo nie zazdroszczę, nie mam czego, za to
              co robię dostaję tyle, że starcza na wiele różnych potrzeb :).
              Chciałam tylko (może w zbyt ostry sposób) zwrócić uwagę na to, że w takich
              czasach jak te, tak naprawdę chwalenie się pieniędzmi jest niewłaściwe.
              Zresztą chwalenie się pieniędzmi dla mnie zawsze jest nie na miejscu :-)
              Gdyby napisał, że był w czymś najlepszy, że sprzedał czegos najwięcej, że czy
              ja wiem, przeszadł na piechote na Kamczatkę... :-), ale chwalenie się
              zarobkami? Z drugiej strony, to chyba amerykański styl.
              No i na koniec: dziwi mnie taka wypowiedź na forum i chciałabym znać jej
              podłoże. Może autor jest samotny i nie ma się z kim cieszyć?
              • sea_dog Re: do co_dziennej... 20.05.04, 12:10
                mysle, ze on jeszcze cos by napisal, jesli dyskusja potoczylaby sie normalnie.
                A tak wszyscy na niego wskoczyli i po temacie. sama bym nic wiecej nie napisala
                bo i po co? zeby w kolko bronic sie przed zarzutami? Ten post mnie
                zainteresowal, bo sama nie mam talentu do zarabiania pieniedzy, wiec z checia
                poczytalabym, jak to sie robi. tylko tyle. nie uznalam tego za chwalenie sie,
                bo dla jednych 500 zl to duzo, a dla innych 500 tys to malo. mozna wiec wysnuc
                wniosek, ze ci pierwsi rowniez sie przechwalaja przed tymi, co nie maja nic.

                co_dzienna napisała:

                > A o jakim ciekawym pomyśle autor wątku napisał?
                > Czy podzielił się umiejętnością zarabiania?
                > A ja, czy napisałam, że dobre jest, że ktoś zarabia 800 zł??? Nie.
                > Naprawdę też nie zazdrość mną kieruje, bo nie zazdroszczę, nie mam czego, za
                to
                >
                > co robię dostaję tyle, że starcza na wiele różnych potrzeb :).
                > Chciałam tylko (może w zbyt ostry sposób) zwrócić uwagę na to, że w takich
                > czasach jak te, tak naprawdę chwalenie się pieniędzmi jest niewłaściwe.
                > Zresztą chwalenie się pieniędzmi dla mnie zawsze jest nie na miejscu :-)
                > Gdyby napisał, że był w czymś najlepszy, że sprzedał czegos najwięcej, że czy
                > ja wiem, przeszadł na piechote na Kamczatkę... :-), ale chwalenie się
                > zarobkami? Z drugiej strony, to chyba amerykański styl.
                > No i na koniec: dziwi mnie taka wypowiedź na forum i chciałabym znać jej
                > podłoże. Może autor jest samotny i nie ma się z kim cieszyć?
              • Gość: Marcello Szukajcie a znajdziecie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 09:05
                Apropos pomysłu..
                1. Należy sprawdzić ranking branż. czy pracuje się dla siebie czy dla kogoś
                należy odnależć się w jakiejś dochodowej branży. W tej chwili na topie jest IT
                i budownictwo. Nieźle wiedzie się tez, od pewnego poziomu w bankowości i
                ubezpieczeniach.
                2. Należy sprwdzić może przez testy psychologiczne lub własne doświadczenia,
                pozycje, która jest dla nas najodpowiedniejsza. Najwazniejsze jest czy chcemy
                zajomać się pracą "twórczą" tzn. kreowaniem czy też odtwórczą tzn, wypełnianiem
                ściśle zadań postwionych nam przez kogo innego. Nie bez znaczenia jest też
                styl pracy. Mamy do wyboru pracę od godziny do godziny lub pracę zadaniową
                często bardziej czasochłonną.
                3 Nalezy skojarzyć wyniki punktu 1 i 2. Np. księgowa, pracująca 8 h dziennie i
                poszukać pracy ksiegowej w jednej z wybranych branż. Z tego co wiem zarobki na
                tym samym stanowisku i bardzo podobnym zakresie pracy mogą się różnić nawet
                kilkakrotnie, w zależności od kompanii w której pracujemy.
                4. Pozostaje juz tylko znależć pracę, ale mamy przewagę nad innymi, że wiemy
                gdzie nawet z dokładnością do firmy chcemy pracować. czas wolny ( w części)
                poświęcimy zdobywaniu dodatkowych informacji o branży, firmie, jej partnerach
                kontraktach itp.. Mądre cv i list motywacyjny przesłany do HR wybranej firmy
                lub pokrewnej moga okazać sie zbawienne..

                No ale cóż..nie nalezy słuchac prostych rad zarozumialca jakim niewatpliwie
                jestem. Życze wszystkim odnalezienia świetego Gralla, bo z dobrą pracą jest tak
                samo trudno..
                Pozdrawiam
        • paw_dady 45-100 pln, głównie Rioja - tak drogo? 26.05.04, 00:32
          powaga Rioja (nie mowisz oczywiscie o Rijocha) za 100PLN hmm dla mnie
          przeplacone. 10-15Euro mozen dostac ok ale 20Euro? przeplacasz.


          PSnie uwazam cie za zamoznego nuworysza. 12500. To przyzwoita choc nie wysoka
          stawka.
          • Gość: Marcello Re: 45-100 pln, głównie Rioja - tak drogo? IP: 62.233.139.* 27.05.04, 12:53
            Ciesze się..
            Wreszcie ktoś napisał coś konstruktywnego, więc jakie są wysokie zarobki??
            Tzn bez szaleństw w stylu president wielkiej firmy.
            A może napiszesz coś o sobie?
            I z jakiegom kraju czerpiesz swoje wiadomości?
            Pozdrwiam.
    • sea_dog oj jak brzydko i po co tyle jadu? 19.05.04, 10:27
      to chyba dosyc powszechne, ze jak komus dobrze sie wiedzie to lepiej dla niego,
      zeby sie nie ujawnial... smutne. Po co ten przymus, zeby ciagle narzekac?
      Poza tym barolo barolo nierowne... te z dolnej półki sa w cenie lepszych
      sikaczy.

      Nie zarabiam tyle, i pewnie nigdy nie bede, bo po pierwsze funkcjonuje w innym
      swiecie (tu po prostu tyle sie nie zarabia), a po drugie, zarabianie takich
      kwot w cudzym interesie wiaze sie z okreslonymi rzeczami, na ktore bynajmniej
      nie mam ochoty (mialam kiedys niezly "wstęp"). Moze kiedys - swoj interes, jak
      najbardzie tak. Zadam wiec inne pytanie:
      Czy ty masz kiedy wydawac te pieniadze? To chyba smutne, miec, a nie moc. Pytam
      serio.
      • Gość: Marcello Re: oj jak brzydko i po co tyle jadu? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.04, 11:25
        Zyczliwa Osobo,

        rozumujesz chyba troche inaczej niż większość ludzi tutaj. Wydawało mi się że
        moim postem zaczne ciekawy dla mnie i może dla innych wątek zarabiania
        europejskich pieniedzy. Chodziło mi o swojego rodzaju sondę. Czy poza prezesami
        i manageing directors ktoś jeszcze dużo zarabia. Wysokie stołki mają to do
        siebie że sa powyżej poziomu wiatru. A raczej nie ma wieloletnich koniunktur,
        przychodzi gorszy okres i ktoś za to musi zapłacic..
        Myslę w tej chwili o dywersyfikacji biznesu. Tzn o postawieniu jeszcze na dwa
        konie..I dlatego byłem ciekaw jakiej branży jeszcze się dobrze wiedzie.
        Pozdrawiam,
    • Gość: po_prostu_ja Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 11:01
      Ja też tyle nie zarabiam i pewnie nie bede. Chyle jednak czolo przed tymi co
      tyle zarabiaja. Mam znajomych z takimi pensjami i wiem ze lekko Wam nie jest.
      Ciezka praca i to nie 8 godzin, czasem i 12 na dobe lub wiecej. Nic darmo.
      Jednak zjadliwy ton niektorych komentarzy poruszyl mnie. Tyle w tym pogardy. A
      moze tylko jestem przewrazliwiona. Co do wysmiewania sie, to chyba nie ma sie o
      co obrazac. Mnie to robawilo.
    • winogrono1 Re: Ranking Najwyższych zarobków.. 20.05.04, 17:48
      chciałam napisac coś o moim męzu ale chyba się skompromituje;) mówicie tu o
      takich kwotach które załatwiły by problem mojego kredytu mieszkaniowego (w
      blokach) ale nie narzekam maz ma jakies 3800 netto,studia zapłącone (75 %)
      ,kiedy potrzebuje to dzień wolny i nie płaci za szkolenia,zastanawiła sie nawet
      ostatnio czy nie wyjechać do Irlandii za od 60000 ichnieszych rocznie i ma
      wątpliwości co myslicie??
    • Gość: Baksik Re: Ranking Najwyższych zarobków.. IP: *.proxy.aol.com 21.05.04, 04:49
      Moj kumpel w Stanach, polski emigrant z "epoki solidarnosciowej",z dyplomem
      polskiej uczelni ma wlasna firme, ktorej jest jedynym wlascicilem. W zeszlym
      roku wyplacil sobie tytulem opodatkowanej pensji $185 000. Do tego odprowadzil
      na konto firmy-corki $330 000 zysku. Kasa siedzi na tym koncie spokojnie nie
      opodatkowana, bo te $185 000 pensji wystarczyly mu na drobne wydatki. Wiekrze
      wydatki, jak dobra bryke, jacht itp moze on i finansuje z firmy. W zwiazku z
      tym w zeszlym roku dodatkowo "zainwestowal" w firme nastepne 105 000.
      Do tego nie on ma szefa, bo sam jest szefem i nie grozi mu zwolnienie ani
      odnawianie kontraktu. Firma nie zajmuje sie bynajmniej "janitorial service".
      Polak jednak potrafi!
      • czarnucha Nie tak duzo 21.05.04, 19:02
        Wyszlo mi jakies 27 000 tysiecy zlociszow brutto na miesiac.
        Pracuje jako logistyk od 9 lat w duzej firmie subsydiowanej przez rzad USA.
        Czy to duzo nie wiem, ale dla mnie na razie OK. Cenie spokoj, stabilizacje i
        niezle uklady w "robocie".
        Zadnych komorek, samochodow sluzbowych, darmowych wczasow ani spotkan
        integracyjnych. Zadnych kuponow ani bonusow, nawet na swieta.
        PS
        Pijam kalifornijskiego merlota, 12.99 za butelke.
        • Gość: Kanadol Re: Nie tak duzo IP: *.bb.telus.com 22.05.04, 02:25
          czarnucha napisał:

          > Wyszlo mi jakies 27 000 tysiecy zlociszow brutto na miesiac.
          > Pracuje jako logistyk od 9 lat w duzej firmie subsydiowanej przez rzad USA.

          To moze byc kiepsciutko, jezeli mieszkasz w ciekawym (i drogim) miejscu, jak
          np. "Bay" area, LA czy Boston. Tam za otwarcie drzwi przez portiera wypada mu
          zostawic minimum piatala.
          • czarnucha Re: Nie tak duzo 24.05.04, 16:01
            Piatala to ty zostawiasz w noclegowni, zeby ci pozwolili przekimac dodatkowo
            jedna noc poza limitem. Ile puszek musisz wybrac ze smietnika na tego piatala?
            Ja dormanowi daje stowe na gwaizdke i to wystarcza.
            Nie dziwie sie jednak ze tego nie wiesz, bo od budynkow z dormanami to cie
            gania jak zaraze.
            • Gość: alar Re: Nie tak duzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 15:56
              znam gościa co zapłacił w ubiegłym roku 17mln zł podatku od dochodów
              osobistych. Nie wiem ile zarobił ale pewnie 5xwięcej. Poza tym bardzo
              nieciekawy, próżny facet. Na piwo z nim bym nie poszedł. Zresztą on pewnie piwa
              nie pija.
              • Gość: Marek Re: Nie tak duzo IP: *.vc.shawcable.net 27.05.04, 19:57
                Mieszkam od 20lat w Canadzie mam nie zla prace(Panstwowa posada) nie WIERZCIE
                LEJWODA o OGROMNYCH zarobkach.Niezle sie zyje,ale nie ponad stan.....A tak
                SZCZERZE to WSZYSCY o TYM WIEMY,ze Ci co ZARAABIAJA krocie tego nie
                UJAWNIAJA...Pozdrowienia dla POLSKI-Marek-
                • Gość: Reniek Re: Nie tak duzo IP: *.vc.shawcable.net 30.05.04, 21:28
                  Masz RACJE!!!!!!
                • Gość: Baksik Re: Nie tak duzo IP: *.proxy.aol.com 31.05.04, 04:45
                  > Mieszkam od 20lat w Canadzie mam nie zla prace(Panstwowa posada) nie WIERZCIE
                  > LEJWODA o OGROMNYCH zarobkach.Niezle sie zyje,ale nie ponad stan.....A tak
                  > SZCZERZE to WSZYSCY o TYM WIEMY,ze Ci co ZARAABIAJA krocie tego nie
                  > UJAWNIAJA...Pozdrowienia dla POLSKI-Marek-


                  Faktycznie, na rzadowej pensyjce w Canadzie da sie wylacznie przezyc, jak
                  napisales. Lepiej niz w Polsce, ale tylko przezyc. Struktura pensji jak w
                  Polsce za komuny. Inzynier moze zarabiac tyle co robotnik i urawnilowka jest
                  dobrze widziana. Do tego funduja ci brednie o "Universal Medicare". A jak
                  potrzebujesz lekarza, to stawiaja cie w kolejke tak dlugiej, ze wczesniej
                  zejdziesz z tego swiata, niz dostapisz zaszczytu wizyty u specjalisty. Zebys
                  byl kompletnie uzalezniony od rzadu, to na prywatna wizyte lekarska musisz
                  mykac do Stanow i slono bulic !!. A jak widzisz malo kto ma kase. Chyba ze
                  jestes slawnym hokeista, policmajstrem ,wojskowym, albo miales wypadek przy
                  pracy, to cie przyjma poza kolejka. Jak widzisz sa tam rowni i rowniejsi. Znasz
                  to chyba?? We wspanialej Canadzie prywatne leczenie jest nielegalne. Wiesz
                  chyba o tym?? Jak ktos ma dobry pomysl, to zaraz sie oglada jak tu zrobic z
                  tego business za panstwowe pieniazki , bo wlasnych nie ma. Co pozniej zarobi,
                  (jezeli zarobi, bo easy came, easy go),to i tak mu panstwo odbierze w
                  procentach i podatkach. Canadole wciaz swiecie wierza, ze dostapili zaszczytu
                  zycia w najlepszym systemie na swiecie. Potezna propaganda rzadowa, niczym w
                  dawnym PRL-u (albo i lepiej) utrwala im to przeswiadczenie dniami i nocami.
                  Swojsko musisz tam sie czuc. Przy takiej mentalnosci, Canada bylaby jedna z
                  pierwszych republik Zwiazku Radzieckiego, gdyby przez przypadek Amerykancy nie
                  kupili Alaski od Ruskich. A komuna za 49 rownoleznikiem by przetrwala dlugo po
                  Kubie i Korei Polnocnej.
                  Troszeczke inaczej jest w Stanach. Tu kazdy pracuje za swoje na swoje (za
                  wyjatkiem nierobow). Jest tez duzo wiekrze zroznicowanie plac miedzy
                  niewykwalifikowanym robotnikiem, a kadra fachowcow. Podatki tez nie karza tych,
                  co potrafia wiecej zarobic i maja inicjatywe. Z dobrym ubezpieczeniem jestes
                  szybciutko obsluzony przez lekarzy, bo jak nie, to pojdziesz gdzie indziej.
                  Innymi slowy jako jednostka masz perspektywy. Stad tez twoje komentarze o
                  mozliwosci zarobkow w Ameryce, wlaczajac w to Stany sa smieszne.
                  O mozliwosci zarobku tam napisalem w osobnym poscie i nie po to zeby kogos
                  chwalic czy denerwowac, ale zeby pokazac, ze istnieja miejsca na swiecie, gdzie
                  jeszcze doceniaja czlowieka, jego zdolnosci i wysilek.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Do Baksik Re: Nie tak duzo IP: *.vc.shawcable.net 01.06.04, 20:59
                    Bez OBRAZY z kad zaczerpnelas pw.informacje tez od nastu lat mieszkasz np.w
                    Amer.Plc.Pozdrowienia-Marek-
                    • Gość: Baksik Re: Nie tak duzo IP: *.proxy.aol.com 03.06.04, 08:21
                      Gość portalu: Do Baksik napisał(a):

                      > Bez OBRAZY z kad zaczerpnelas pw.informacje tez od nastu lat mieszkasz np.w
                      > Amer.Plc.Pozdrowienia-Marek-

                      Skad?? Z zycia.
                      _________________________

                      Kanadyjczycy!!!!! Glosujcie na NDP, a ziszcza sie wasze marzenia!!!!!!!
                      (a przede wszystkim wyzsze podatki i wyrownane zarobki)

                      Pozdrawiam wszystkich Kanadoli




            • Gość: el Re: Nie tak duzo IP: 213.184.10.* 17.06.04, 10:37
              Chwal sie pan tez.
              • Gość: Falka Re: Nie tak duzo IP: 213.76.140.* 27.06.04, 00:12
                > Chwal sie pan tez.

                Ale czy jest sie czym chwalic??
                I czy o chwalenie sie tu chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka