Dodaj do ulubionych

Prywata dyrektora

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 14:23
Czy często jesteście świadkami prywaty robionej przez dyrekcje Waszych firm?
taki dyrektor zleca sekretarce zakupy, odnoszenie prania do pralni czy odbiór
butów od szewca. Asystent tankuje auto, jeździ na myjnie mimo, iż ma swoje
obowiązki musi być na każde wezwanie szefa czy szefowej. Jak z tym walczyć
aby nie stracić roboty aby taki manager pomyślał, że firma (duża -
zagraniczna)nie jest jego prywatnym folwarkiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: gostek Re: Prywata dyrektora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 16:10
      A pomyślałeś głąbie, że czasami taki dyrektor nie ma czasu na zrobienie paru
      swoich prywatnych spraw, bo czas pracy jemu na to nie pozwala ?

      Właśnie wielu asystentów-asystentek od tego też jest - u mnie w firmie
      (prywatnej) asystentka pilnuje również, żeby szef płacił na czas rachunki
      prywatne za chałupę itp.
      • Gość: zbulwersowany Re: Prywata dyrektora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 09:18
        No to masz dyrektora palanta najwyższej próby bo płaci asystentce firma a nie
        taki niezorganizowany bufon-dyrektor któremu ta asystentka się nie sprzeciwi.
        Jeżeli nie potrafi sobie taki dyro sam zorganizować spraw prywatnych to z
        założenia w firmie też ciągnie na opinii lub układach. Jeżeli to jego prywatna
        firma to może tak robić (jego firma - jego etyka) ale jeżeli jest w niej tylko
        dyrektorem to palant z niego wielki.
        • omango Re: Prywata dyrektora 11.10.04, 12:45
          a ja uwazam, ze asystentka po to jest - aby ulatwiac prace tej osobie ktorej
          asystuje - rzecz w tym, ze to dyrektor robi KASE dla firmy a nie asystentka -
          ona wlasnie po to jest zatrudniona aby mu ulatwiac prace
          zreszta z zasady ma w umowie okreslony zakres obowiazkow (lacznie z oddawaniem
          garniturow do pralni) - ktora to umowe podpisuje, a co oznacza, ze godzi sie na
          wykonywanie takiej pracy

          podam przyklad z mojej dawnej formy (jedna z wiekszych korporacji inform.):
          presez wrecz kazal byc swojej asystentce stanowczym wobec siebie! :-) facet byl
          mocno zawalony praca i spotkaniami, ze ona czesto musiala wkraczac ostro - i on
          tego wlasnie od niej oczekiwal :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka