Gość: Zbulwersowany
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
09.10.04, 14:23
Czy często jesteście świadkami prywaty robionej przez dyrekcje Waszych firm?
taki dyrektor zleca sekretarce zakupy, odnoszenie prania do pralni czy odbiór
butów od szewca. Asystent tankuje auto, jeździ na myjnie mimo, iż ma swoje
obowiązki musi być na każde wezwanie szefa czy szefowej. Jak z tym walczyć
aby nie stracić roboty aby taki manager pomyślał, że firma (duża -
zagraniczna)nie jest jego prywatnym folwarkiem?