Dodaj do ulubionych

DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO

IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 06.12.04, 11:13
Witam:) Jestem ciekawa ile wyciągacie miesięcznie z korepetycji lub nauczania
w prywatnych szkołach.Ja ucze prywatnie i w dwoch szkolach jezykowych. To
jest jakies 18 godzin tygodniowo. Udaje mi sie na czysto zarobic od 1700 do
2500. A jak jest u was? Czy uwazacie ze z praca dla anglistow jest u nas
latwo czy ciezko? Bede wdzieczna za wasze odpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • sylvia_z Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 06.12.04, 11:40
      www.ang.pl może tam, na forum uzyskasz wyczerpujące odp i będziesz mogła
      porówanać swoją pozycję na rynku:)
      • jestem_ochotnikiem Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 06.12.04, 13:12
        Z angielskim nie mam zbyt wiele wspolnego (przynajmniej w sensie korepetycji
        czy lektoratu), ale wiem jak jest z matma. Wiele osob jest w stanie zarobic
        ledwie kilkadziesiat zlotych na miesiac, bo wciskaja na sile niepotrzebne
        wiadomosci. Sa i tacy, ktorzy zarabiaja duzo wiecej - zwykle nauczyciele ze
        szkol, uczacy prywatnie swoich wlasnych uczniow. Wtedy maja zysk nawet 1000-
        1400 zl miesiecznie. To dla mnie horror.



        --------------------------------------------------
        Korepetycje z matmy? Na Ochocie?
        Nic prostszego!
        jestem_ochotnikiem@gazeta.pl
        • Gość: wiera Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:43
          nie wiem jak z matmy, ale z angielskiego spoko można się utrzymać, żyjąc z
          korków i nie mając innej pracy, słyszałam o nawet większym kwotach niż
          wymieniła autorka postu, ci co znają angielski zawsze wygrywają, z innymi
          językami, które nie są tak płatne.
          • Gość: Mimmi Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 06.12.04, 20:43
            Dzieki wam wszystkim:) Bylam ciekawa bo jestem po filologii angielskiej i nie
            zamierzam szukac normalnej pracy w firmie(choaciaz kiedys tak myslalam).
            Dzwonilam juz kilka razy. Chcieli mnie przyjac do jakiejs biurowej pracy, na
            sekretarke za 800zl brutto... Teraz zarabiam 2000 ale w wakacje przeciez ciezko
            o lekcje. A co wy anglisci robicie latem? Odpoczywacie czy staracie sie gdzies
            zaczepic?
            • Gość: agawa79 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.chello.pl 06.12.04, 21:41
              Ja w wakacje uczę. Nie za bardzo więc wiem, czym są wakacje, ale to tak jak moi
              uczniowie (prawie każdy ma na wizytówce "manager" albo coś w stylu;)) Czasem
              tylko biorę sobie tydzień wolnego, ale to już niekoniecznie latem.:)
            • mag131 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 20.01.05, 09:15

              Pracy biurowej nie polecam, ja z wykształcenia i zamiłowania jestem lektorką i
              wcześniej tylko uczyłam, zarabiając jakieś 3500 - 4000 PLN. Fakt, że wakacje
              były przez to krótsze ale teraz zrobiłabym wszystko żeby wrócić do dawnych
              czasów. W biurze tkwie już rok i chyba niedługo zrezygnuję..
              • Gość: Mimmi Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 20.01.05, 12:47
                Niezle:)) A ile godzin dziennie miałaś? Pracowałaś prywatnie czy w szkołach
                językowych? Niestety ludzie chcą mieć lekcje glównie wieczorem, popołudniami.
                Godzin tych za dużo więc nie ma. Szególnie kiedy trzeba dojeżdzać. A wy jak
                sobie liczycie za dojazd?
                • agawa79 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 21.01.05, 19:25
                  U mnie jest wysoka stawka godzinowa, po prostu.
                  A z tym, że ludzie chcą mieć zjęcia głównie po południu i wieczorem to
                  nieprawda. Jest cała rzesza ludzi, którzy nie pracują od 9 do 17, tylko np. co
                  drugi, trzeci dzień po ileś tam godzin - kelnerzy, ekspedientki w galeriach,
                  ratownicy na basenie itp. - i z nimi spokojnie można się umawiać w środku dnia,
                  z tym że grafik na każdy tydzień wygląda inaczej, ale można się przyzwyczaić.
                  Są też panowie prezesi, którzy umawiają się na zajęcia w czasie pracy jak na
                  każde inne spotkanie.:) Są ludzie o wolnych zawodach albo studenci, któzy mają
                  wolen nie tylko bladym świtem albo późną nocą.
                  I dzięki temu tych godzin można mieć w tygodniu naprawdę sporo.
                  • Gość: Paula Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:53
                    Zgodzę się z agawą - zajęcia w szkołach językowych są, oczywiście, głównie po
                    południu ale tez bardzo rano. Zwykle rano można tez prowadzić zajęcia w firmach
                    a na wszelkie indywidualne zajęcia zawsze znajdzie się ktoś chętny w ciagu dnia.

                    U mnie wygląda to tak, że pracuję w jednej szkole językowej, gdzie mam zajęcia
                    2 dni we wtorki i czwartki po 6 godzin i z tej samej szkoły jeżdżę raz w
                    tygodniu na 7.30 :) na 120 minut do pewnej firmy, tez zresztą we wtorki. Mam
                    orócz tego zawsze mnóstwo chętnych na korki czy zajęcia indywidualne i po
                    prostu wybierałam takie osoby, które moge się ze mną spotykac w dni i godziny,
                    które mi pasują. Teraz mam tylko jedną panią zaraz po wtorkowych zajęciach w
                    firmie. Co prawda mam cały wtorek zawalony, ale za to w czwartek do tej 14.00
                    spokojnie pprzygotowuję się do zajęc na cały następny tydzień.
                    Zarabiam średnio 2200-2400 na rękę co miesiąc, i co najwazniejsze mam
                    poniedziałki, srody i piatki wolne, co jest dla mnie o tyle cenne, że mam małe
                    dziecko i mogę poświęcić mu jakąs sensowna ilość czasu...
                    • Gość: Paula Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:01
                      Aha, dodam jeszcze, że w przypadku lekcji indywidualnych to raczej uczniowie
                      przychodzą zawsze do mnie, a jeśli już komuś by bardzo zależało na tym, bym to
                      ja dojeżdżała, no to cena byłaby wyższa. Teraz za 60 minut biorę 40 zł, i nie
                      uważam, żeby było to bardzo dużo; z dojazdem pewnei liczyłabym te 45 zł.

                      co do wakacji - jeszcze 2 lata temu pracowałam po prostu więcej i zawsze
                      zarabiałam ok. 2600-2700 na rękę i po prostu odkładałam sobie po 500-600 zł co
                      miesiąc by mieć kaske na lipiec i sierpień i nie pracować. Teraz chyba też
                      zrobię tak, że od lutego/marca dobiorę sobie jakąś grupę czy kogos na lekcje
                      prywatne by mieć luz w wakacje. Myślę, że przy zarobkach tego rzędu zawsze coś
                      tam mozna odłozyć ;) mnie akurat 1700-1800 zł miesięcznie spokojnie wystarcza
                      na utrzymanie i jakieś przyjemności czy extra wydatki, mój mąz zarabia podobnie
                      jak ja, tj. ok. 2000 na rękę i tak naprawdę nie możemy narzekać na finanse,
                      chociaz spłacamy co miesiąc 900 zł kredytu za mieszkanie.

                      Tak więc myslę, że praca dla anglistów jest opłacalna :) i jeśli tylko jest się
                      dobrym w tym fachu ;) - zawsze się człowiek będzie miał z czego utrzymać.
                • mag131 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 25.01.05, 09:14

                  Godzin miałam dużo - zdarzało się i osiem dziennie. Pracowałam i prywatnie i w
                  szkołach językowych, w tygodniu wychodziło pewnie ze 40 h. Ponieważ uczę już 7
                  lat to wiem, że lepiej jest organizować sobie pracę tak żeby uczniowie
                  dojeżdżali. Przestałam brać lekcje poza centrum i daleko od mojego domu.
                  Problem z lekcjami prywatnymi jest taki, że są niestety często odwoływane ale z
                  drugiej strony wiele osób chce się uczyć w ciągu dnia, np. matki z małymi
                  dziećmi, studenci, ludzie, którzy mają własne firmy. Generalnie uważam, że
                  super praca tylko bardzo ciężka.
    • Gość: arwena66 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 18:37
      Witam,
      Ja mam niestety problem ze znalezieniem uczniów- dopiero przeprowadziłam się do
      Warszawy, a w Lublinie byłam polecana "by the word of mouth". Jak szukacie
      uczniów?
      Pozdrawiam,
      • agawa79 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 22.01.05, 20:19
        No ja właśnie tylko z polecenia, nie pamiętam, kiedy ostatnio szukałam uczniów -
        to oni szukają mnie.:) Zaczynałam od rozwieszenia ogłoszeń, potem pracowałam w
        szkole językowej i uczniowie ze szkoły polecali mnie swoim znajomym, a ci z
        kolei kolejnym znajomym.:) Jeśli przetrwasz początki i jeśli jesteś dobra - nie
        zginiesz z głodu.:)
        • Gość: arwena66 Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 17:00
          Dzięki:)
          • pusia-kotusia Re: DO KOREPETYTORÓW I LEKTORÓW ANGIELSKIEGO 23.01.05, 21:30
            drodzy/drogie lekotzy / lektorki
            bardzo ale to naprawde bardzo poszukuje dobrego lektora od angielskiego,
            ktory nie tlukł by ze mna przez 60 min samych cwiczen z repetytorium ani przez
            tyle samo czasu narzucal odpowiedzi metoda callana
            chodzi mi o efektywna nauke w ktorym glowny nacisk polozyloby sie na rozgadanie
            i gadanie
            jesli ktos z was .... prosze o info na pusia-kotusia@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka