Dodaj do ulubionych

zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!!!!!!!

08.04.06, 15:05
zachęcam wszystkich do przyjazdu do Warszawy za pracą.
Ja przyjechałem z Lubawki , miałem juz nagraną chate u znajomych.
A co do pracy.Miałem 8 rozmów , jako mgr ekonomii z jez. ang i ros. podaje
zawsze stawke min. 1 200zł netto i nie uwierzycie, ale dostałem aż 3 oferty
pracy!!!
wszystkich miejscowcyh pokonałem!!!
nie czuje żadnych kompleksów , bo miejscowi nie mają pracy , a ja tak , bo
jestem mądrzejszy od nich, obrotniejszy i nie musze się lansować!
Obserwuj wątek
    • Gość: patapata Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.media4.pl 08.04.06, 15:12
      Hej, ja tez o tym myśle. Tez jestem po Ekonomii, też znam 2 języki. Własnie
      wysyłam oferty, zobaczymy jaki bedzie odzew. Co prawda, nie mam tam nagranego
      mieszkania, a znajomych moge policzyc na palcach 1 reki, ale co tam. Mam ochote
      zmienic na jakis czas miejsce zamieszkania, mimo, że jestem z cudownego miasta
      jakim jest Wrocław. Mam nadzieje, ze nie zrażę się do naszej kochanej stolicy
      ;-) Pozdrawiam :)
      D.
    • Gość: hiolka Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:53
      > wszystkich miejscowcyh pokonałem!!!

      bo byles najtanszy... I to powod do dumy?
      • pauletta221 Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 08.04.06, 16:06
        No tak bo miejscowi są za dumni żeby ruszyć d..py i zacząć pracować.Wolą
        siedzieć na garnuszku rodziców i się obnosić ze swoją dumą.
        A taki człowieczek z małego miasta chcąc zmienić swoje życie musi robić za 1200
        żeby przetrwać.Bo musi zapłacić rachunki i kupić sobie jedzenie.
        A jak zdobędzie doświadczenie i pozna rynek pracy i oswoi się z nowym
        środowiskiem to napewno będzie dalej się rozwijał.Na początek dobre i to!I
        myślę ,że należy wspierać takie osoby!
        • Gość: monia Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.stegny.2a.pl 08.04.06, 16:10
          a ja uważam ,że nalezy zabronić im przyjeżdzac i zabierac nam prace.
          osoba po studiach, 2 języki za 1200 zł- toz to smiech na sali1
        • Gość: rave Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 16:33
          pauletta221 napisała:

          > No tak bo miejscowi są za dumni żeby ruszyć d..py i zacząć pracować.Wolą
          > siedzieć na garnuszku rodziców i się obnosić ze swoją dumą.
          > A taki człowieczek z małego miasta chcąc zmienić swoje życie musi robić za
          1200
          >
          > żeby przetrwać.Bo musi zapłacić rachunki i kupić sobie jedzenie.
          > A jak zdobędzie doświadczenie i pozna rynek pracy i oswoi się z nowym
          > środowiskiem to napewno będzie dalej się rozwijał.Na początek dobre i to!I
          > myślę ,że należy wspierać takie osoby!


          Własnie podałaś przykład kto zaniza płace w Polsce.
          Przyjedzie tzw. dorobkiewicz daleko spoza Wawy i godzi sie na kazde warunki
          mimo że ma wyższe wykształcenie i zna kilka jezyków a jego umiejetności
          zawodowe sa na wysokim poziomie. Charuje od świtu do zmierzchu za marne grosze
          nie swiadom tego ze gdyby przez chwilke pomyslał mógłby zarabiac dwa razy tyle.
          Zauważyłem że ludzie przyjezdni (nie mówie o wszystkich) lubią utrudniać sobie
          życie. To własnie oni czesto buduja obraz Warszawy (zapracowany człowiek z
          klapkami na oczach który nie widzi świata poza pracą, który codziennie liczy
          swoje ciężko zarobione marne grosze). Dziwią mnie tacy ludzie-na własne
          życzenie marnują sobie życie.
          • pauletta221 Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 08.04.06, 16:44
            ludzie zastanówcie się co mówicie.
            Wyższe wykształcenie i dwa języki to standart , norma.
            Nie ma co się tak chwalić!
          • bugsior Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 08.04.06, 17:37
            > Własnie podałaś przykład kto zaniza płace w Polsce.

            nie ma takiego pojecia jak 'zanizanie placy'. w polsce jest wolny przeplyw kapitalu, sily roboczej, itd.
            obowiazuja najzwyklejsze zasady popytu/podazu. ktazdy ekonomista to rozumie, tak jak 99%
            nieekonomistow powinno.

            > Przyjedzie tzw. dorobkiewicz daleko spoza Wawy i godzi sie na kazde warunki
            > mimo że ma wyższe wykształcenie i zna kilka jezyków a jego umiejetności
            > zawodowe sa na wysokim poziomie. Charuje od świtu do zmierzchu za marne grosze
            > nie swiadom tego ze gdyby przez chwilke pomyslał mógłby zarabiac dwa razy tyle.

            a w jaki sposob?
            • Gość: Rave Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 18:42
              Mam znajmomego który zajmuje się zawodowo przyjmowaniem ludzi do pracy (dział
              zarzadzania zasobami ludzkimi). Pracuje w firmie informatycznej która zatrudnia
              około 130pracowników.Zazwyczaj pada takie pytanie na rozmowie
              kwalifikacyjnej : "Jakie są Pana/Pani oczekiwania finansowe?". Często ludzie
              cholernie zaniżaja płacę i to specjalisci. Poszukiwali ostatnio osobę na
              stanowisko zwiazane z bazą danych. Pojawił sie miedzy innymi młody zdolny
              mężczyzna po studiach informatycznych z bardzo krótkim stażem. Na stanowisko to
              było przeznaczone 5800zł/brutto. Niestety młodzieniec zmarnował swoją szanse na
              dobry zarobek. Zaproponował im 2100zł netto. Mojemu znajomemu opadły rece.
              Przyjeli go, bo najlepiej przeszedł rozmowe kwalifikacyjna i wszystkie testy. W
              ten spsosób firma przyjmujac kolejnego taniego ale dobrego pracownika
              zaoszczędza sporo kasy.
              Ten przykład jest kroplą w morzu.
              • bugsior Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 08.04.06, 19:04
                przyklad jest niewlasciwy. ktos zaproponowal 2100zl ale jakby zaproponowal 2500zl to tez by wzieli
                jego bo jest ponizej 5800zl. w innych miejscach ktos zaproponuje 3000zl a oni maja przeznaczone
                2000zl. suma sumarum, jest rynek otwarty. jesli sa tacy, ktorzy pracuja za 2100 to znaczy ze tak rynek
                wyglada. to ze w niemczech nikt sie na taka place nie zgodzi nie jest wynikiem 'madrosci' potencjalnych
                pracownikow, tylko sytuacji na rynku pracy. w polsce malo kto zgodzi sie pracowac za 800zl ale na
                ukranie to juz pewnie nie dziwi.

                mowic ze przyjezdni 'psuja rynek' to odcinanie konkurencji, ktora jest w stanie zrobic to samo za
                mniej. to sztuczne tworzenie barier. taka sytuacja jest w calej europie. jedni akceptuja otwarcie rynkow
                widzac dalekosiezne korzysci a drudzy beda mowic o 'psuciu rynku' bojac sie dodatkowej konkurencji.

                kapitalizm i nic wiecej.
              • Gość: axx Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 08.04.06, 19:41
                Mysle ze ten mlody czlowiek doskonale rozegral te sprawe. Byl swiadomy ze moze
                wiecej ale nie znal firmy. Popracuje tutaj troche i jezeli nic nie dostanie to
                w nowym miejscu pracy tak. Bedzie rowniez wiedzial za ile no i bedzie mial
                praktyke. Zatem dostanie 7000.
                • 1realista Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 09.04.06, 10:50
                  Zdecydowanie. Potem firma będzie płakać że ludzie odchodzą. A wystarczyło od początku grać uczciwie a nie cieszyć się z głupich pozornych oszczędności. W ten sposób szkolicie pracownikom konkurencji. A jak pracownik się o tym dowie ( a kiedys się dowie) to jego motywacja zapikuje w dół. Bo pomysli że mają go za frajera i dał się wydymać.
        • futomaki.pl Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 10.04.06, 14:03
          Może i będzie się rozwijał, ale i co z tego? Myśliś, że później dostanie godziwą
          pensję? Bynajmniej. Za dwa lata dowie się, że został zredukowany, a na jego
          miejsce trafi nowy, który będzie pełen nadziei, że jak zgodzi się na pracę za
          1000 zł, to na pewno ktoś go tu doceni i zaproponuje mu później coś lepszego.

          Jeśli zaniża się własną wartość, to cena pracy na rynku spada.
      • mtec Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 09.04.06, 11:24
        Za 1200 netto, nie chce byc złośliwy, ale życze powodzenia, ale za taką kase
        jest ciężko sie utrzymac w Wawie. Bedzie Ci starczało na bardzo skromne życie.
    • Gość: XXX "wszystkich miejscowcyh pokonałem!!" IP: *.acn.waw.pl 08.04.06, 19:46
      Za banana i kokosa i kopa w dupe jak się umowa zlecenie skonczy.
    • Gość: Karolina Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.aster.pl 09.04.06, 14:55
      Ja tez jestem zdania, ze na poczatek ludzie nie wiedza jakie sa stawki na rynku
      warszawskim. Jednak to nie powod, zeby tych ludzi oczerniac i obrazac!!!
      Pracuje w firmie gdzie niestety poziom wyksztalcenia i umiejetnosci ludzi z
      Wawy jest slabszy w porownaniu do poziomu ludzi spoza Wawy. Swiadczy to o tym,
      ze wiedza ze jest ciezko i ucza sie, a nie siedza i mysla ze im sie nalezy, bo
      sa z Wawy.
      Ludzie--troche pokory i zrozumienia dla innych!
      • karola07_23 Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 09.04.06, 16:12
        O jakiej pokorze mowa do licha!Taka jest prawda że przyjezdni zaniżają płace bo
        nawet za marne grosze będą pracować.Ja tego nie rozumiem po co wogóle
        przyjezdzacie do wawy skoro tylko nazekacie , przecież możecie sobie siedzieć u
        rodzinki i być na ich utrzymaniu.A tutaj co narzekacie na marną pensję i sie
        jeszcze panoszycie a nawet wyśmiewacie z warszawiaków że pracują np. w molochu
        za marne grosze.A zastanówcie sie nad tym że czasami niektórym z was zostaje na
        miesięczne przezycie 200 zl i klepiecie biede.ZAjebiste życie
        • Gość: jz166 Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:13
          Jesli sie juz niektorzy powoluja na prawa popytu i podazy pracy, to warto by
          mielii tez na uwadze, ze ten polski rynek pracy jest silnie zdeformowany przez
          wiele czynnikow. Istnieje wiele szkodliwych mechanizmow, ktore poteguja swe
          negatywne dzialanie takze przez antagonizowanie jednych przez drugich.

          Jesli na rynku pracy reguly nie sa sprawiedliwe, to nie mozna sie dziwic, ze
          ludzie sie antagonizuja nawzajem.Co to za rynek pracy w kraju, w ktorym sa
          enklawy pracy a pozostale obszary to strefy wegetacji ???



        • Gość: Karolina Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.aster.pl 09.04.06, 19:29
          Sama jestem spoza Warszawy i tutaj zyje i pracuje. Jak studiowalam, to
          naczytalam sie jakie sa stawiki i jakos nie zanizylam zarobkow. Powiedzialam
          ile chche i to byla cena adekwatna do umiejetnosci.
          A do tych co zanizaja stawki. Wydaje mi sie, ze to nie oni zanizaja stawki,
          tylko warszawaicy za byle gowno chca bog wie ile kasy. Bo jak nazwac to, ze
          przychodzi chlopak na rozmowe o prace po studiach (politechnika wawrszawska),
          bardzo malo umie i chce na reke 3500? A zaraz po nim przychodzi chlopak spoza
          wawy i umie wiele wiecej i chce 2500? Czy on zaniza cene za swoja prace czy
          raczej ktos zawyza??
    • joanna.karo Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 09.04.06, 22:01
      Gratulacje!!!!Za pierwszym podejściem?Czyli jednak mozna szybko znalezć prace:)
      Pozdrawiam
      Miejscowa:)
      • Gość: corgan można bo przyjeżdni sa bardziej zdeterminowani IP: *.chello.pl 09.04.06, 22:18
        aby znaleść pracę.

        wiem to po sobie.
    • Gość: corgan nas nie musisz zachęcac, bo i tak tu jesteśmy IP: *.chello.pl 09.04.06, 22:25
      > zachęcam wszystkich do przyjazdu do Warszawy za pracą.
      jak w temacie

      > Ja przyjechałem z Lubawki
      Czemu nie Wrocław? tak z ciekawości pytam... miałbyś bliżej, piękne miasto (no
      miejscami ale zawsze), mili i sympatyczni ludzie (oprócz tych niemiłych i
      niesympatycznych), miasto chiiloutowe jak się określa...

      > wszystkich miejscowcyh pokonałem!!!
      Widzialeś ich cv? Pozwolili Ci na przetwarzanie danych osobowych? Skąd wiesz że
      byli miejscowi? Może byli z Siedlec, Radomia albo Skierniewic?

      > i nie musze się lansować!
      No własnie najbardziej lansują się przyjezdni. To dla nich w dużej mierze są
      tzw. modne lokale, całe to door selekszyn, modne galerie handlowe i tzw.
      warszafka. Miejscowi nie muszą sobie nic udowadniać.

      Mówie to z pełną odpowiedzialnością jako niemiejscowy :))
      • pracus.wawa Re: nas nie musisz zachęcac, bo i tak tu jesteśmy 10.04.06, 08:12
        Ja przyjechałem z Lubawki
        > Czemu nie Wrocław? tak z ciekawości pytam... miałbyś bliżej, piękne miasto
        (no
        > miejscami ale zawsze), mili i sympatyczni ludzie (oprócz tych niemiłych i
        > niesympatycznych), miasto chiiloutowe jak się określa...


        JA NIE WIEM NAWET GDZIE JEST TA LUBAWKA , TO MIAŁA BYĆ TYLKO PROWOKACJA , ALE
        21 ODPOWIEDZI I TAK UWAŻAM ZA SUKCES.
        NARA!
        • Gość: corgan Lubawka jest przy granicy PL-CZ na DolnymŚląsku IP: *.chello.pl 10.04.06, 12:06
          mapa.szukacz.pl/?x=288363,04&y=319423,62&zoom=3
          resztę sobie doczytasz

          ale nie pozdrawiam
        • zaq28 Re: nas nie musisz zachęcac, bo i tak tu jesteśmy 10.04.06, 14:11
          proszę nie krzyczeć na forum.
    • Gość: Zegna Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 09:54
      No, świetnie! Ja mam podobne wykształcenie, ekonomiczne i biegle także ang i
      ros + 3 lata dośw. w firmie ogólnopolskiej, trochę zarządzania ludźmi i...
      poniżej 2500 netto w Warszawie nie chcę zejść!!! A wydawało mi się, że to mało.
      W ten sposób chyba długo będę jeszcze tej pracy szukać...
      1200netto, więcej mam na Śląsku, jak za to żyć? Teraz zaczynam rozumieć, czemu
      Warszawa nie lubi przyjezdnych :-)
      • Gość: kwa Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.chello.pl 10.04.06, 10:26
        sam widziałem juz kilka razy jak to wygąda z przyjezdnymi. chce pracować za
        mniej a później jedzenie w słoikach przywozi od mamy, zakupy zrobi w weekend
        jak pojadzie do domu - bo tam taniej. Pracowac będe za połowe to akurat starczy
        na wynajem pokoju. potem zostaje 300 zł i można odkładac na swoje m. A potem
        opinie: nie nie lubie warszawiaków, warszawa do dupy itp.
        A koszty życia w Wawie dla odobu która tu mieszka zawsze (a nie 5 dni w
        tygodniu), która opłaca sama mieszkanie, ewentualnie szkołe - to do takich 1200
        musisz jeszcze troche dołozyć.
        • Gość: mariuszek Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: 82.160.179.* 10.04.06, 12:36

          Mam pytanie, to jak w końcu przyjade do Warszawy a przyjade, to jakie zarobki
          mam wymieniać. Bo sam już nie wiem do końca co mam powiedzieć. Zaniżać czy nie
          zaniżać. W sumie wielkich wymagań nie mam, moja wada to to, że dużo jem, za
          wynajem kawalerki i podstawowe potrzeby życiowe wystarczy chyba jakieś 2000?

          Ale i tak wiem, że:
          Warszawa da sie lubić, Warszawa da sie lubić
          Tylko w Warszawie,

    • futomaki.pl Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! 10.04.06, 14:14
      Znam jednego gościa z małopolski. Przyjechał tutaj już po zrobieniu dwóch
      fakultetów i od razu poszedł pracować w małej firmie prywatnej. Zajmuje się tam
      księgowością, tłumaczy wszystkie materiały firmy na angielski i korespondencję z
      angielskiego (a jest tego sporo). Dodatkowo zajmuje się też promowaniem firmy.
      Na początkek podał stawkę coś koło 600 zł do ręki (wpisane jako 1/2 etatu, ale
      siedzi i tak po 10 godzin dziennie co najmniej). Przyjeli go od razu! Zawsze
      mówiłem, że to obrotny chłopak.
    • Gość: Sasasasasa Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.chello.pl 10.04.06, 14:18
      zrobiliscie bagno z tego miasta, masa przyjezdnych i ich wielkie plecaki i torby
      w metrze, tramwajach i autobusach bo wracaja na saksy do mamusi i tatusia taka
      prawda a zeby czlowiek przeszedl w metrze do drzwi to taki " przyjezdny" nawet
      torby nie umie przestawic albo podniesc tylko trzeba fruwac po wagonie. i te
      wasze "gwary i dialekty" zanizanie zarobkow, blokowanie pracy rodowitym
      warszawiako taka cala prawda o was boli co nie? albo wasze mieszkanie po 2-3
      osoby w jedym pokoju zycie za minimum i obnizanie standartu zycia i kazdy
      jeszcze mowi " o Boze jacy Ci warszawiacy sa zli", " jak my nie lubimy tej Warszawy"

      nie pozdrawiam
      • sara.30 Do: Sasasasa.... 10.04.06, 14:33
        Czy myślisz,że wszyscy przyjezdni tak tu żyją???
        Ja mieszkam tu rok, wynajmujemy mieszkanie (fakt, dwie osoby w pokoju...w
        jednym ja z mężem a w drugim nasze córki :))Na weekendy nie muszę jeżdzić do
        rodziny bo rodzina mieszka tu ze mną:)Stać mnie na kino czy wyjście do jakiejś
        knajpy i nie zaniżam Wam zarobków....bo nie pracuje:)A gdyby mój mąż je
        zaniżał, to raczej nie byłoby nas stać na mieszkanie tutaj z jednej pensji.
        Masz jakieś dziwne zdanie o przyjezdnych.
        Ja lubię moich znajomych warszawiaków ale to chyba tylko dlatego, że nie
        poznałam jeszcze kogoś o Twoich poglądach...:)
        W sumie to też Cię nie pozdrawiam
      • Gość: pepe Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.chello.pl 10.04.06, 22:38
        oj biedactwa....ale wy rodowici jestescie zakompleksieni...
        • Gość: mariuszek Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: 82.160.179.* 10.04.06, 23:05
          Rodowici mają kompleksy bo strach ich obleciał że poziom życia sie obniży i
          nici wtedy z dwóch samochodów, wakacji w Kenii i posiadania trzech kochanek. Oj
          żal mi was.
          A do Pana szanownego co to pisze, że zna gościa co ma 2 magistry i zasuwa za
          600 po 10 godzin, to mówie mu, Panie nie ze mną te numery. Co jeszcze, może za
          te 600 jeszcze żone szefa obraca po tych 10 godzinach??!! Jak to prawda to jakiś
          XXXX XXXXXX z niego jest. Tyle to na roznoszeniu ulotek można zarobić, a wtedy
          stres mniejszy i co za tym idzie jest też zdrowie żeby żone szefa wyobracać.

          Ale i tak wiem swoje:
          Warszawa da sie lubić, Warszawa da sie lubić
          Tylko w Warszawie
          Pozdrawiam Was serdecznie rodowici Warszawiacy!
          • Gość: HCM Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:16
            Przyjezdni uogólniają mówiac że wszyscy warszawiacy to totalne dno. Z kolei
            warszawiacy uogólniaja że przyjezdni to totalne dno.
            Ja jestem warszawiakiem i nie uwazam że przyjezdni sa "inni".Mam wielu
            znajomych z bardzo odległych miast. Dziwie się że tylu tu zdesperowanych
            buraków na tym forum.
            Wg was warszawiak to osoba mająca 2 samochody,jeżdząca 4 razy w roku na
            wycieczki egzotyczne i koniecznie osoba rozbijajaca sią po warszawskich
            pseudoklubach. Najlepiej ich wybić i żydów wybic i z gejami pożądek trzeba
            zrobić, pryszczaci tez powinni wyniesć sie z tego kraju.
            Analogicznie sytuacja przedstawia się jeżeli chodzi o postrzeganie przyjezdnych
            przez tzw."warszawiaków".
            Wg. was najlepiej podzielic Polskę :najlepiej żeby każde województwo było
            oddzielnym państwem.
            Cóż jaki prezydent taka mentalność...
      • Gość: ha Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: 199.197.163.* 05.05.06, 13:26
        TO W WARSZAFCE JEST METRO ?????? WOFFFFFFFFF ....

        no comment
    • Gość: Froissart Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 16:21
      kolego..nie odkryłaś nic nowego..doskonale wpisujesz się w schemat
      tzw. "krążenia elit"...:)
    • Gość: Warszawianka Re: Zastanów się co mówisz IP: *.chello.pl 12.04.06, 22:58
      Nie jesteś MĄDRZEJSZY, tylko bardziej konkurencyjny cenowo. A moje aspiracje
      nie ograniczają się do siedzenia 12 w pracy, wpieprzania chleba z cebulą i
      mieszkania po kątach w wynajmowanych studenckich mieszkaniach.
      Pozdrawiam "OBROTNEGO".
      • Gość: gsg Paly glupie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.06, 00:09
        won ze stolicy jak macie nam zanizac stawki ok jak chcecie pracowac to zadajcie
        wysokich pensji bo jak NIKT za gowniane 1200 nie bedzie chcuial pracowac to
        podwyza stawki, proste?
        • bugsior Re: Paly glupie 13.04.06, 02:28
          to moze zrobmy taki apel do wszystkich polakow w calej polsce. niech nikt nie akceptuje pracy za
          1200zl to w ogole bedziemy tutaj miec szwajcarie. proste nie?

          tylko widzisz, ekonomia jest bardziej skomplikowana nauka.

          to jest konkurencja a nie jakies socjalistyczne uregulowania.
          • Gość: Zegna Re: Paly glupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 08:50
            Zapomnieliśmy się tylko zapytać cóż on takiego robi... Bo jeśli rozdaje darmowe
            gazetki pod stacją metra, to ile niby miał zażądać? 3k netto?
            Za KAŻDĄ pracę w Warszawie należy się kilka tysięcy?
            • Gość: MIMI Re: Paly glupie IP: *.centertel.pl 13.04.06, 14:00
              a co z pracodawcami u których nie da się negocjować pensji? Moja znajoma
              dostała pracę na recepcji w jednej z większych warszawskich firm, za 10 godz
              pracy dziennie zaproponowano jej 1000 zł netto m-c, gdy ta powiedziała że nie
              będzie pracowac za takie pieniądze pracodawca na to " bardzo proszę na twoje
              miejsce jest 10 innych chętnych "......:)
              • Gość: Zegna Re: Paly glupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:29
                Otóż to! Tu rządzą prawa rynku, ścieranie się popytu i podaży. Jako że to praca
                nie wymagajaca wielu kwalifikacji, jest wielu chętnych i stawka jest taka, jaka
                jest. I nikt chyba nie powie, że powinna zarabiać 3k netto, bo to Warszawa
                przecież...
                • bugsior no wlasnie 13.04.06, 15:54
                  pojecie 'zanizania placy' jest jednym z najdurniejszych jakie slyszalem. to jest normalne prawo rynku.
                  czy jesli kolo siebie stoi 100 osob sprzedajacych jablka to dziwne jest ze te jabka beda tanie? kazdy
                  chce sprzedac, konkurencja wsrod sprzedajacych ogromna, a kupujacych niewielu.

                  takie systemu zawyzonej placy minimalnej niejeden kraj juz przerabial. nie ma wtedy 'zaniazania' tylko
                  ze bezrobocie jest jeszcze wyzsze.

                  osobom, ktore psiocza na przyjezdnych jako tych, ktorzy cos 'zanizaja' pojecam jakas ksiazeczke
                  podstaw ekonomii...
                  • Gość: Gssssss Re: no wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:40
                    Na tym opiera sie cały kapitalizm ze ty musisz się godzic na warunki a nie
                    pracodawca. Polska to nie skandynawia gdzie obie strony stawiaja warunki. ale
                    to juz kwestia innej mentalności i troszke innego ustroju.
                    • Gość: MIMI Re: no wlasnie IP: *.centertel.pl 13.04.06, 18:15
                      w końcu kilka sensownych wypowiedzi!!!!!!!
                    • Gość: corgan caly "urok" współczesnych czasów polega na tym, że IP: *.chello.pl 13.04.06, 18:23
                      > Na tym opiera sie cały kapitalizm ze ty musisz się godzic na warunki a nie
                      > pracodawca.

                      No właśnie caly "urok" współczesnych czasów polega na tym, że politycy, byznes
                      i pracodawcy uważają że nie ma alternatywy, że musimy się godzic na warunki
                      jakie podsuwa nam rynek. Że musimy sie godzić na umowy zlecenia albo umowy o
                      dzieło albo pracę na czarno, bo "są za wysokie koszty pracy".

                      > Polska to nie skandynawia gdzie obie strony stawiaja warunki. ale
                      > to juz kwestia innej mentalności i troszke innego ustroju.

                      Ale problem polega nie na tym że nie ma takiego ustroju tylko że nikt z klasy
                      byznesowej i gospodarczej sobie nie wyobraża czegos takiego. "Negocjacje" są z
                      góry zarezerwowane dla górników, stoczniowców i kolejarzy czyli złych i
                      niedobrych związków zawodowych.

                      Są stosunki feudalne gdzie jedna klasa cięzko pracuje, płaci podatki i panuje
                      nad plebsem. Bo plebs jest od tego żeby nim rządzić, bo sam nie potrafi, ale z
                      plebsem na pewno sie nie negocjuje. No bo przecież są "tysiące na ich
                      miejsce" :))

                      Sek w tym ze kilkaset tys. Polaków nie godzi się na obecny układ towrzysko-
                      biznesowy rządzący Polską, jej gospodarką i jej prawami i wybiera zly niedobry
                      kapitalizm anglosaski albo socjalizm niemiecki :)
                      • skorpionica11 Re: caly "urok" współczesnych czasów polega na ty 13.04.06, 19:05
                        bo przejezdnia za marne grosze beda pracowac i dla tego warszawiacy nie maja
                        pracy, niestety takie zycie dzis jest
                        • Gość: joki Re: caly "urok" współczesnych czasów polega na ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 17:48
                          1.hm... w sumie z twego wynika ze powinienem firmą przenieść z wawy tam skad
                          jestem no i tylko kilu "warszawiaków" straciłoby pracę no nie
                          2.ja ludziom jestem w stanie za prace płcić i 10 kzł miesiecznie pod warunkiem
                          że bedze ona tyle warta a o absolwentach niestety nie można powiedzec zeby
                          cokolwiek umieli poza przekonaniem Ze "skończyli najlepsza uczelnie"
                          3.nieprawda ze przyjezdni pracuja za mniejsze stawki niż miejscowi u mnie
                          niższe stawki maja "warszawiacy" przyjezdni bardzo czesto zyja jescze mitem
                          sprzed 7-6 lat kiedy pracy za 3kzł szukało sie tydzień a za 10 kzł 2 miesiace
                          [ech to były czasy ...]
                          to by było na tyle
                    • Gość: Zegna do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 11:56
                      > Na tym opiera sie cały kapitalizm ze ty musisz się godzic na warunki a nie
                      > pracodawca. Polska to nie skandynawia gdzie obie strony stawiaja warunki. ale
                      > to juz kwestia innej mentalności i troszke innego ustroju.

                      Zgodnie z teorią ekonomii praca to towar, który podlega prawom rynku, popytowi i podaży. A płaca to cena pracy, która od powyższych zależy.
                      W Twoim "utopijnym" ustroju to pracownik (sprzedawca pracy) miałby dyktować ceny. Idąc tym rozumowaniem pójdźmy do sklepu, żeby kupić Ci koszulę na rozmowę. Ceny dyktuje nie rynek, ale sprzedawca (dowolnie). I może się okazać, że z Twojej pensji nie stać Cie na tę koszulę, żądasz więc większej płacy. Tak, jak pracownicy tego sprzedawcy. Wtedy on podnosi ceny, a pracownicy zwiększają żądania płacowe... I tak w kółko... Nazywa się to spiralą płacowo-cenową. I potem cena bułki ma tyle zer, że trudno je zliczyć, a inflacja jest 3-cyfrowa... I potrzebny jest kolejny Balcerowicz i terapia szokowa. Już tak kiedyś było i nazywało się to "realny socjalizm". I ja za tym okresem nie tęsknię! Mimo że mam zaledwie 27 lat i niewiele z tego pamiętam, i mimo tego, że dzis się znów poryczałam, bo nie potrafie sobie znaleźć lepszej pracy i nie wiem kiedy (o ile w ogóle) będzie mnie stać na własne mieszkanie :-)))
                      • Gość: mariuszek Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: 82.160.179.* 14.04.06, 13:19
                        No dobra dobra, to jak przyjade do Warszawy to powiem pracodawcy, żeby dał mi
                        tyle żeby starczyło na wynajęcie jakiegoś skromnego kącika i skromniutkie życie,
                        ale znowu nie za mało bo zaniżam stawki co z kolei w prostej linii może zaniżać
                        płace rodowitych mieszkańców Warszawy (pracodawca pewnie też jest Warszawiakiem
                        to zrozumie), powiem mu, że praca to towar, postaram sie wytłumaczyć mu na czym
                        polega spirala płacowo-cenowa, i że z tego wszystkiego może wyniknąć inflacja
                        trzycyfrowa, a na koniec powiem mu żeby sie uśmiechnął.
                        Pozdrawiam Warszawiaków i Pałac Kultury.
                        • Gość: Zegna Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 13:44
                          Nie ma czegoś takiego, jak: zaniżanie płacy rodowitych warszawiaków!!!! Czy "rodowity wasrzawiak" to nazwa jakiejś nowej profesji z super kwalifikacjami, za co należy sie mnóóóóstwo kasy?
                          Zasada jest prosta - im stanowisko wymaga niższych kwalifikacji, tym więcej chętnych, a tym samym płaca niższa. Jeśli masz coś do zaoferowania, to żądaj za to tyle, ile jesteś warty. Unikatowe umiejętności są w cenie, a jesli jesteś jednym z wielu, to nie oczekuj kokosów...
                          Ale cieszy mnie, że mój skromny wykład ekonomiczny nie poszedł na marne i może kiedyś błyśniesz wiedzą o spirali p-c :-)
                          Ja także pozdrawiam warszawiaków - ślązaczka, która szuka pracy w Wawie za przyzwoite (w miarę) pieniadze :-)
                          • Gość: luksss Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:08
                            Dziwne ze nazywasz socjalizmem to co się działo kiedys w Polsce. W Polsce nigdy
                            nie było socjalizmu. Kolega kilka postów wyzej dobrze powiedział-spójrz na
                            skandynawie: tam teorie o spiralach płacowo cenowych i bezwzglednego oblicza
                            kapitalizmu nie maja miejsca a ludzie zyją na bardzo wysokim poziomie w wolnym
                            kraju.
                            • Gość: Zegna Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 16:34
                              Przeczytaj dokładnie, nazwałam to "realnym socjalizmem"... Jest to forma rządów w krajach rządzonych przez partie komunistyczne z wieloma odstępstwami od idei "czystego" socjalizmu.
                              A ustrój socjalistyczny to zmniejszanie nierówności społecznych i upowszechnienie świadczeń socjalnych przez odrzucenie kapitalistycznego wolnego rynku, ograniczenia własności prywatnej oraz promowanie sprawiedliwości społecznej - a'la Lepper... W realnym socjalizmie dzieje sie to przez m.in. reglamenatcję towarów i usług (pamiętasz? kartki, puste półki, talony na malucha...), nacjonalizację... Zwiększamy równość ekonomiczną kosztem wolności gospodarczej (ech, Ci prywaciarze, badylarze...). To jest oblicze wspomnainego przez mnie "realnego scojalzimu"...
                              W tym kontekście Szwecja nie jest ustrojem socjalistycznym, panuje tma wolny rynek, ale dzięki sprawnym rzadom i wysokeimu PKB stać ich na lepszy system świadczeń socjalnych, ot co!
                              • Gość: mariuszek Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: 82.160.179.* 14.04.06, 17:26
                                Poziom kwalifikacji tak naprawde nie odgrywa w Polsce zasadniczej roli. Znam
                                ludzi z dwoma fakultetami, znających biegle co najmniej jeden język obcy i
                                mających trudności w znalezieniu zatrudnienia. Fakt nie mają 5 lat doświadczenia
                                ale studiując dwa kierunki jakoś trudno je zdobyć (spróbuj to zobaczysz, no
                                chyba, że w wymagającej szkole na wymagającym kierunku jesteś),(zależy jeszcze
                                co rozumiesz pod pojęciem kwalifikacji - no ale pewnie wytłumaczysz.
                                Pozdrawiam Ślązaczke
                                • Gość: joki Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 17:53
                                  ty miszczu !!!
                                  a kto im kazał dwa fakultety robić ??
                                  mogli zrobic jeden i praktykować albo wogóle studiowac zaocznie i pracować
                                  KWALIFIKACJE to sa własnie umiejetnosci + wiedza a nie sama wiedza
                                  chciałbys zeby operwwwał Ciebie chirurg bez praktyki za to z dwoma fakultetami ?
                                  no tak ale przez mnie przemawia zadrość bo ja mam tylko maturę ogólna i prawo
                                  jady na ciagnik rolniczy a usze pracowac jako dyrektor firmy IT [to na serio]
                                  • Gość: Zegna Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 18:02
                                    Nie wiedziałam, że dyrektorzy firm pracują... Jak dla mnie tylko się opier... w pracy :-))) i poganiają do pracy innych...
                                    I dla takich buraków musimy pracować...
                                    Ech, i tak bym się z Tobą nie zamieniła, "miszczu"...
                                • Gość: Zegna Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 17:56
                                  I tu się, Mariuszku, mylisz... Kwalifikacje to jedyna rzecz, która ma znaczenie... Ale skończenie dwóch fakultetów nie jest tożsame z posiadaniem kwalifikacji. Kwalifikacje to konkretne umiejętności, które można zdobyć tylko przez doświadczenie zawodowe. Tego nie da Ci żadna uczelnia i żadna ilość fakultetów...
                                  Ludzie bez doświadczenia, mimo że po dwóch fakultetach i ze znajomością językow, mają potencjał, nie kwalifikacje. Niestety to nie jest teraz w cenie... Na początku lat 90 absolwentów noworodzacy się rynek kapitalistyczny chłonął wprost z ulicy i robili zawrotne kariery. A nie różnili się niczym od obecnych absolwentów. Smutne, ale prawdziwe...
                                  A co do mnie, jestem po AE w K-cach, biegle ang i ros, 3 lata dośw. zawodowego (niestety w bardzo specyficznej branży) i... od długiego czasu nie potrafię sobie znaleźć nowej pracy...
                                  • Gość: mariuszek Re: do ekonomicznych ignorantów!!!! IP: 82.160.179.* 14.04.06, 18:11
                                    Te miszczu!
                                    To jak "uszysz" to w deche. A tak na serio ja też mam prawo jazdy na ciągnik
                                    rolniczy, bo ze wsi jestem, przez długi czas pole obrabiałem władimircem
                                    powinieneś widzieć co to znaczy, skoro masz te prawo jazdy. A skoro i ja mam
                                    takie prawo jazdy to może mnie zatrudnisz?
                                    A pozazdrościć to rzeczywiście możesz.
                      • cirkon Do Zegny 14.04.06, 22:30
                        Czy Ty mogłabyś się choć raz zalogować, pisząc na Forum?
                        Bo chciałem napisać Ci coś na priva, a tak nie widzę Twojego @-adresu... ;-)
                        (chyba, że źle patrzę hehe)

                        pozdr., C.
                        • agnez1 Re: Do Zegny 15.04.06, 18:06
                          Haha, bo ja tu debiutant jestem. Nie przyszlo mi do glowy, zeby sie logowac...Przezywam kryzys zawodowy i od pewnego czasu zamiast pracowac siedze na necie... :-))) Jesli to nie beda inwektywy to: agnez1@gazeta.pl
                        • Gość: Zegna=agnez1 Re: Do Zegny IP: *.gl.digi.pl 15.04.06, 18:34
                          Aha, zegna=agnez1 :-)
                          Nie wiedziałam, że logując się autor się wpisuje autoamtycznie...
                          Buuu, ale wstyd...No to ja uciekam w Beskidy na święta.
    • Gość: kryzys Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.spray.net.pl 16.04.06, 15:27
      Tragedia. Wyobraź sobie ,że ci których pokonałeś mają rodziny, domy,
      kredyty.Spróbuj to utrzymać za 1200. Wracaj do Lubawki albo idź pracować do
      supermarketu. Ze swiom mgr i dwoma językami będziesz błyszczał.
    • Gość: ror [...] IP: *.centertel.pl 17.04.06, 12:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: inecita Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.k.omnitec.pl 05.05.06, 14:06
      Doczytałam tylko do "przyjechalem z Lubawki" i już odpadłam
      • Gość: corgan przecież to troll a nie żadna Lubawka IP: *.chello.pl 06.05.06, 21:00
        koleś nawet nie wiedzial gdzie się znajduje ta Lubawka... doczytaj resztę
        postów, choc moim zdaniem szkoda czasu
        • Gość: justyna Re: przecież to troll a nie żadna Lubawka IP: *.csk.pl 06.05.06, 21:03
          straszni eodeszliscie od tematu, a przciez dotyczyl on przyjazdu do
          warszawy "za praca"
    • Gość: Sebastian Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.04.13, 13:11
      ja jestem z Lubawki mieszkam ponad 2 lata i za 1200 to tu pokój wynajmiesz a za co żyjesz, dojazdy do pracy itd. ?
    • Gość: anka Re: zachęcam do przyjazdu do Warszawy za pracą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 18:01
      Współczuję szczerze zachwytu nad sobą, bo nie ma powodu żadnego oto właśnie przykład jak wieś zalewa Wa-wę - ludzie z zerowymi ambicjami jak szczurki mieszkają i tak też żyją, pracowałam z jedną taką co wspólne łóżko dzieliła z drugą też ze wsi, pasztetową jadła pod biurkiem, aby przetrwać, a w swojej wsi pochwalić się ,że stolicę podbija ech.... " obrotniejsi przyjezdni" za miskę ryżu będziecie pracować, żenada...
    • Gość: a cywilizacja pod strzechy trafiła IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.13, 10:01
      Pod strzechy trafiła cywilizacja. Głównie za pomocą telewizji, komórek i internetu. I wylazło na świat to, co przez lata wegetowało sobie pod tymi strzechami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka