Dodaj do ulubionych

3,80 brutto za godzinę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:14
Tak się cenią ziomki, a potem mówią, że utarli nosa Warszawiakowi, albo są
bardziej zaradni życiowo. O to wyższośc w całej płaszczyźnie przekroju.
Jesteście lepsi,bardziej wydajni, bardziej elastyczni.

Żywicie się powietrzem?
Śpicie pod chmurką?
Nie macie ambicji?

A zarząd spółki podjął decyzję o utworzeniu nowego stanowiska pracy.
Jednocześnie prezes zgodził się by stawka godzinowa wynosiła 10 brutto.
Dziękujemy wam za pomoc!
Kto wie może za jakiś czas zaczniecie nam płacić by u nas pracować!
Obserwuj wątek
    • moniiiczka Re: 3,80 brutto za godzinę 13.07.06, 13:59
      o co chodzi?
      • Gość: tomeczek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 14:09
        moniiiczka napisała:

        > o co chodzi?

        Pewnie o to, że ktoś stracił pracę dlatego, by mógł to stanowisko zająć ktoś
        inny, bo się zgodził pracowac za 3,80 zł brutto czyli ok. 2,50 zł za godzinę.
        Przy normalnym tygodniu pracy (ok. 176 godzin miesięcznie) daje to oszałamiającą
        kwotę około 440 złotych na rekę.
        Popracowałabyś za tyle, Moniczko?
        • Gość: Mi Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 15:29
          Nikt nie stracił pracy.
          Stworzono nowe stanowisko pracy, zwiększono zatrudnienie.
          Pytanie brzmi, czemu ludzie godzą się (a w zasadzie sami negocjują) takie
          stawki?
          Za taką kasę nie da się żyć!
          • Gość: tomeczek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 15:51
            Gość portalu: Mi napisał(a):

            > Nikt nie stracił pracy.
            > Stworzono nowe stanowisko pracy, zwiększono zatrudnienie.

            W takim razie - gratulacje! :)

            > czemu ludzie godzą się (a w zasadzie sami negocjują) takie
            > stawki?
            > Za taką kasę nie da się żyć!

            Może to dla tej osoby praca dodatkowa?
            • Gość: jacek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: 217.153.26.* 13.07.06, 16:18
              Skoro ktoś zgodził się pracować za 400 zł miesięcznie, to zapewne jest to praca
              niezbyt trudna, umówmy się. Jakieś mycie garów albo co?
          • Gość: zbędny Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.07.06, 11:31
            Nie wiem czy wiecie ale powiem tak: "za wyzyskiwanie ludzi do niewolniczej
            pracy za grosze" taką osobą winno zająć się prawo karne ! w końcu od tego są
            Sądy i w kraju cywilizowanym każdy człowiek winien zarabiać godnie a więc w
            obecnej sytuacji jaka ma miejsce średnią krajową 2500 - 3000 zł !!!
            Mam nadzieję, że po to wybraliśmy rząd aby ujednolicił wynagrodzenia aby było w
            kraju normalnie !!!
    • pink.girl Re: 3,80 brutto za godzinę 14.07.06, 00:29
      Nie spotkałam się z takimi stawkami, serio takie są?. I niby ktoś za takie
      grosze pracuje?
      • asiaipawel Re: 3,80 brutto za godzinę 14.07.06, 08:51
        są owszem takie stawki
        wydaje mi się,że na infoliniach -
        i w supermarketach
        i w ochronie
        ale moge się mylić
        • pink.girl Re: 3,80 brutto za godzinę 18.07.06, 00:57
          Z tego co wiem..ochrona ma od 4 zeta ale netto. Netto a brutto to różnica.
          Nadal nie wierzę, że ktoś płaci 3,80 brutto. Jakaś jedna wielka ściema to jest,
          by ubliżyć przyjezdnym. Na infoliniach zarabiają od 4-5netto wzwyż. W
          supermarketach zarabki czasem są wyższe niż asystentki ze znajomością języków.
          Te 3,80 brutto wzięło się z księżyca...
    • Gość: walutka Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 14:04
      Dlaczego jesteście tacy zawistni?Mamy mniejsze wymagania finansowe,ponieważ
      zależy nam bardziej na czymkolwiek na pewno na początku właśnie dlatego,że nie
      śpimy pod chmurką i nie żyjemy powietrzem-musimy opłacać na bieżąco. A wy
      mieszkacie u mamusi i tatusia i możecie sobie oszczędzać czy wydawać
      naprzyjemności. Kurka!no najlepeij,żeby nikt nie wyjeżdżał ze swojego miejsca
      zam.i tylko tam szuał pracy-nie powinno być żadnej UE, która zakłada swobodny
      przepływ m.in.osób-nic! Bo to tylko pogarsza zarobki! Durne myślenie!My też
      tworzymy klientelę na tych nowych rynkach pracy i siłę napędową z drugiej
      strony. Patrzysz tylko na swoją d..-to nigdy nie wyjeżdżaj z kraju i do innego
      miasta w poszukiwaniu pracy, bądź sama temu wierna co wypisujesz.
      • Gość: ?? Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 14:24
        Tylko że najniższa krajowa jest wyższa niż 400zł i to sporo.Wiec albo piszą
        jakąś umowę-zlecenie,pół etatu czy cokolwiek ale na pewno nie jest to pełny
        etat na umowę o pracę.
      • Gość: Mi Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 14:34
        Proszę więcej nie zabierać głosu w tej sprawie.
        To nie jest post z seri przyjezdni kontra miejscowi!
        Celem jest rzeczowa dyskusja - czemu tak mało się cenimy?
        Nie brudź w tej dyskusji swoimi kompleksami!
        • Gość: walutka Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:50
          Akurat kompleksów nie mam, ponieważ pochodzę z bardzo ładnego miasta na
          Mazurach-gdzie jest świeże powietrze, dużo przestrzeni i dużo dużo jeszcze
          plusów mogę wymieniać i nigdy nie wstydziłam się tego wręcz przeciwnie mówię z
          dumą jak Warszawiacy o swoim mieście nie mogą według mnie wyrazić się.W
          Warszawie nie planuję zostać, traktuję ją przelotowo,żeby nie praca i pieniądze
          to już mnie nie byłoby.
          Autorka tego postu myślę,że specjalnie dała taki tytuł,żeby zaciekawić ale
          treść jest o czym innym. Naprawdę wątpię,żeby ktoś tu tyle zarabiał i mógł
          normalnie żyć.Babcia klozetowa zarabia 6 zł.brutto.
          A tak- nie mogłam na początku tak długo przebierać jak wy- musiałam pójść do
          pierwszej lepszej i zgodziłam się na niewysoką pensję,teraz mam drugą
          lepszą,,niedługo zacznę szukać trzeciej jeszcze lepszej...hehe a Warszawiacy
          jakich tu poznałam wyglądają mi na mniej ambitnych (siedzą w miejscu i
          narzekają) no ale przecież nie znam wszystkich.
          • Gość: aska Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.chello.pl 15.07.06, 15:22
            traktujesz ja "przelotowo" jak napisalas, ale nastepnej tez bedziesz szukac w
            warszawie. i nastepnej rowniez. obudzisz sie jako jedna z wielu warszawiakow -
            przyjezdnych siedzac tu przelotem od 30 lat. z warszawskim mezem i malym
            warszawiatkiem - wnuczkiem.

            a co do tych plac to rozumiem ze w wielu miejscach nie ma pracy i dlatego
            ludzie przyjezdzaja do warszawy, a jak juz przyjada musza zarobic cokolwiek
            zeby sie utrzymac. ale jest takie minimum ponizej ktorego sie nie da utrzymac.
            a to ze sa tacy ktorzy godza sie na te stawki psuje rynek. i jest to wkurzajace
            kiedy w pocie czola zdobywa sie wyksztalcenie, doswiadczenie,jezyki a pozniej
            oferuja ci 800 zl za prace asystentki. bo zawsze znajdzie sie ktos kto za takie
            pieniadze zgodzi sie sprzedac kilka lat swojej ciezkiej pracy.
      • Gość: tomeczek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:32
        Gość portalu: walutka napisał(a):

        > Mamy mniejsze wymagania finansowe,ponieważ
        > zależy nam bardziej na czymkolwiek na pewno na początku właśnie dlatego,że nie
        > śpimy pod chmurką i nie żyjemy powietrzem-musimy opłacać na bieżąco.

        Przeczytaj to powyższe jeszcze raz, a potem jeszcze raz, a potem jeszcze... i
        tak do chwili aż zrozumiesz wewnętrzną sprzeczność tego co napisałeś/aś.
        Potrzebujesz więcej pieniędzy więc masz mniejsze wymagania finansowe???
        • Gość: Ofelia Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.06, 21:49
          wiesz co tomeczek, zaloze sie, ze Ty jestes rodowitym Warszawiakiem (nawet
          jesli zaprzeczysz, to Ci nie uwierze). owszem - jesli ktos godzi si epracowac
          za 500zl/m-c w kraju, gdzie tyle wynosi wynajecie jednego pokoju w Wawie - to
          psuje rynek. ale nie oceniam tych ludzi. to jest tak - przyjezdzaja i musza
          SZYBKO znalezc prace, bo czynsz, bo koszty zycia, bo...szukaja pracy, a pracy
          szybko sie zazwyczaj nie znajduje. i lapia cos co sie nawinie, by splacic
          poprezdni m-c czynszu - bo wtedy nie zaplacili (nie pracowali jeszcze). nie
          oceniam.ja na szczescie nie jestem tak zdesperowana, choc nie jestem rodowita
          warszawianka - ale mam dobra prace i jak na poczatek - zarabiam chyba ok. ale
          nie osadzajcie kogos, jesli nie znacie jego sytuacji. dla mnie najwiekszym
          problemem jest teraz zakupienie mieszkania w stolicy. zobacz o ile mam gorzej w
          porownaniu do rodowitego warszawiaka - splacajac 1000zł przez 30 lat??
          pomyslalaes o tym?
          • Gość: tomeczek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:02
            Gość portalu: Ofelia napisał(a):

            > wiesz co tomeczek, zaloze sie, ze Ty jestes rodowitym Warszawiakiem (nawet
            > jesli zaprzeczysz, to Ci nie uwierze).
            Więc się przyznaję: ja urodziłem się w W-wie, moi rodzice nie. Nie wiem dlaczego
            w twoich ustach (a właściwie w palcach na klawiaturze) to "rodowitym
            Warszawiakiem" zabrzmiało jak obelga. Ale nie tłumacz mi.

            > nie osadzajcie kogos, jesli nie znacie jego sytuacji. dla mnie najwiekszym
            > problemem jest teraz zakupienie mieszkania w stolicy. zobacz o ile mam gorzej w
            > porownaniu do rodowitego warszawiaka - splacajac 1000zł przez 30 lat??
            > pomyslalaes o tym?

            Pomyślałem... Nie wiem od jak dawna mieszkasz w W-wie, ale chyba nie dotarłaś
            jeszcze do tych miejsc, gdzie ciągle ludzie mieszkają w mieszkaniach bez
            łazienki, albo ze wspólną kuchnią na korytarzu. Rodowici warszawiacy też.
            Aha, i jeszcze... tyle co ty spłacasz w miesiąc za mieszkanie, ja musiałem wydać
            w lipcu na prąd który zużyłem dla osuszenia ściany, która przemiękła /
            przepleśniała w styczniu z powodu deszczów i śniegów (w takim "pięknym" domu
            mieszkam). A największym problemem jest dla mnie tradycyjnie przeżycie od 1-go
            do 1-go. Oby tobie powiodło się lepiej.

            Nikogo w mych wypowiedziach nie oceniałem, tylko zwróciłem uwagę na dziwne
            podejście Moniki(?) do finansów, a przynajmniej ja tak odczytałem jej wypowiedź.

            EOT
            • Gość: Ofelia Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.06, 20:19
              czemu mam Ci nie tlumaczyc skoro dyskutujemy? nie lubie jak ktos rzuca cos i
              mowi:"ale nie tlumacz" po to tylko , by miec ostatnie slowo.
              a wiec - absolutnie WARSZAWIAK nie jest obelga i nie chcialam bys to tak
              odebral. ale nie lubie jak ktos, kto z reguly ma latwiejszy start w dorosle
              zycie - a na tym forum rozmawiamy o zyciu zawodowym - "dziwi" sie przyjezdnym.
              tak jak ktos tu kiedys pisal - nienawidze Was przyjazdni. bo zabieracie prace,
              zanizacie stawki. coz, life. Jesli ktos nie moze znalezc pracy w swoim
              miasteczku to sie z bólem serce pakuje i jedzie "na ziemie obiecane". ja takim
              ludziom wspolczuje, wspolczuje po czesci sobie. ze nie moglam sie solidnie
              wyksztalcic w moim Elblągu i nie moge tam pracowac, bo nie ma godziwej
              pracy.jest 1 duzy zaklad (Alstom), gdzie dzial finansowy sklada sie z kilku
              osob, od lat tam siedzacych. do tego 5 lat studiow juz w Wawie zmienilo moj
              krag znajomych, przyzwyczailo do miasta itd..chcialabym mieszkac w Elblagu, mam
              las za domem i budzi mnie kukulka jak jade tam na kilka dni, tam sa moi
              ukochani rodzice..ale jestem tu bo trzeba jakos zyc. a ja nie chce
              czegokolwiek, przeciez po 5 latach studiow nie bede sprzedawala w sklepie..
              • Gość: zenek m Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.06, 22:41
                Czy ktoś tu słucha disco polo?
            • Gość: Ewa Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.chello.pl 31.07.06, 19:10
              a ja mieszkam w 18metrowej kawalerce bez perspektyw na coś więcej...
    • Gość: nieznajoma Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 10:03
      Prawda jest taka, że na rynku pracy nie ma w czym wybierać, a dominujący
      pracodawcy to firmy proponujące głównie akwizycję i mnożą się jak króliki,
      wciąż zmieniająć dla niepoznaki nazwy i miejsce siedziby. Trudno jest znaleźć
      pracę o zabrobkach 2000 zł i dopóki będziemy się zgadzać na takie płace i na
      takie warunki zatrudnienia dopóty będą nam proponować tak niskie stwaki. Wiem,
      że łatwo powiedzieć nie zgadzaj się, ale sama z doświadczenia wiem, że jak się
      już zatrudni za taką sumę a w dodatku jest to praca za biurkiem, nie ma
      większej szansy na szybką zmianę.
    • Gość: Mi Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 13:56
      Czy ktoś z Was wierzy, że zarobki w Polsce wzrosną do takiego poziomu, że w
      końcu zatrzymamy falę emigracji?
      Doskonale rozumiem młodych ludzi, sam jestem młody dziś moja praca pozwala mi
      na życie z ktorego jestem zadowolony. Sam przed trzema laty wyjechałem za pracą
      do Hiszpanii. Mam ten etap za sobą. Wróciłem, pracuję i mieszkam w Polsce.
      Ale krew mnie zalewa kiedy przypomnę sobie systuację, z zeszłego roku -
      pracodawca w Warszawie stanowisko serwisant maszyn przemysłowych. Praca
      związana z częstymi wyjazdami i podróżami po Polsce, 24h pod telefonem - nie
      wiadomo kiedy trafi się interwencja serwisowa. Wymagane znajomość języka
      angielskiego i niemieckiego i naturalnie wykształcenie kierunkowe WYŻSZE!
      A ta szmata - mowa o pracodawcy - wyskakuje mi z pensją 1100 brutto!
      I wiecie co nie mieszkam u mamusi, mimo że jestem z Warszawy, tak jak stałem
      powiedziałem mu żeby sam dymał za tą kasę, opłacał mieszkanie, jadł i czasem
      wyskoczył do kina, teatru czy z przyjaciółmi na kawę.
      Nie wziąłem tej roboty, mimo że musiałem opłacić czynsz i wynajem, kupić żarcie.
      Nie jestem niewolnikiem - nikt nie będzie mnie doić.

      Przykrym wspomnieniem jest grupa ludzi tam pracujacych.
      Z 16 osób 14 przyjezdnych. Troje z nich spało w garażu, na podłodze w warunkach
      urągających ludzkiej godności.
      Żadko kiedy uśmiechnięci, przytyrani.
      Z charakteru w porządku - z prawie każdym człowiekiem można nawiązać dobre
      kontakty. Jednak czemu sami sobie zafundowali takie traktowanie.
      Mamy prawo żyć godnie. Dobrze zarabiać i się uśmiechać.
      Szkoda, że prawo nas nie chroni, a politycy cieszą się z wyjadów młodych ludzi -
      bo przecież spada bezrobocie.
      W wypowiedziach niektórzy z was podnoszą krzyk, że trzeba zacząc i się
      utrzymać - tylko jaki to jest pułap wyjścia lub inaczej do jakiego poziomu
      zbliżysz się zaczynając tak nisko?

      Zastanawiacie się jak zarabiają nasi rówieśnicy w innych krajach Europy. Ze
      wsząd płyną pochwały, że Polacy to bardzo dobrzy pracownicy, o dużych
      kwalifikacjach i bardzo wydajni. A w Polsce jesteśmy nie doceniani, bo w pewnym
      sensie nie szanujemy samych siebie.
      Biorę robotę za "darmo" bo przecież muszę gdzieś zacząć. - nie akceptuję
      takiego stanu rzeczy. Ale do odważnych Świat należy.

      Pozdrawiam i dziękuję, za dotychczasowe komentarze!
    • Gość: Mycha Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.chello.pl 31.07.06, 19:05
      po pierwsze- gdzie tak mało płacą? po drugie, jak to mozliwe, że przyjezdny,
      ktry musi zapłacic kilkaset złotych za wynajety pokój i za jedzenie ma się za
      to utrzymać?
      • Gość: alek Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:10
        Wszędzie tak płacą.Wyjatek stanowią stanowiska załatwiane po linii partyjnej
        albo rodzinno - tow."Jak to możliwe, że przy...." ODPOWIADAM. Pracowałem w
        sortowni pieniędzy pod Warszawą. Na 50 osób 42 to przyjezdni.Co miesiąc albo
        dwa zmieniają kwaterę najczęściej nocą, nie płacąc.Do pracy przynoszą bochenek
        chleba i puszkę pasztetu za 2 PLN. Kiedy częsść załogi buntuje sie bo pracują
        po 18 godzin na dobę (za stałą 1150 brutto !),jeden podnosi się i mówi "ja mogę
        pracować za darmo bo rodzice mi przysyłają pieniądze ale w Warszawie MUSZE
        MIESZKAĆ!!!! Oto problem.To samo w ochronie 98% to rolnicy albo emerytowani
        milicjanci i wojskowi.Mają emerytury albo dochód z roli a dodatkowo zarobią 700
        PLN na miesiąc.Chętnie pracuja bez ubezpieczenia i podatku.
        To,że takie stawki i wymagania stawiają pracodawcy to wina ich prymitywnej
        zachłanności ale także wina chciwych i głupich wieśniaków z Polski B.
        Znam człowieka z wyższym, który pracuje jako kelner.Jest ich 12-tu a szef nie
        zarejestrował ani jednego.Stawka 5 PLN za godz.Praca od 11-tej rano do drugiej
        w nocy!!! Na czarno!Obrywki - tak ale nie każdego dnia.
        Sam pracowałem za 5 PLN na godzinę,chociaż posiadam wyższe techniczne
        (ukończyłem 50 lat i nikt mnie nie chce zatrudnić na etat).Cham pracodawca
        przez 7 miesięcy zwlekał z umową. Na koniec miesiąca przyszedł i kazał się
        wszystkim przebrać i wynocha -pracy już nie ma.Ale w lutym otrzymałem,
        zdziwiony jak nigdy PIT!!! Więc zapłaciłem z tego 20 % podatku.Zostało 4 PLN za
        godzinę.
        Dodam tylko dla sprawiedliwości,że znam osobę po szkole rolniczej
        (ZOOTECHNIKA), która pracuje w jednej z najwiekszych firm zachodnich doradztwa
        podatkowego. Na etacie, bez znajomości jezyka obcego za 4200 PLN netto/mieś!
        • Gość: pedro Re: 3,80 brutto za godzinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:52
          Tylko frajer albo desperat zgodziłby się na pracę za 3,80 brutto. Nijak nie
          wychodzi 899,10 czyli płaca minimalna. ciekawe, ile dostaje jeszcze pod stołem
          oprócz tej umowy zlecenie.

          Nie wińcie przyjezdnych za zaniżanie zarobków. Ciągle pojawiają się te same
          argumenty po obu stronach. W koncu mamy wolny rynek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka