Dodaj do ulubionych

Coś muszę z tym zrobić...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:08
Witam,
Chciałabym prosić o radę chociaz w sumie podjęłam już decyzję(potrzebuję w
sumie wsparcia). Od 3 tyg. pracuje w administracji firmy produkcyjnej.
Dostałam 1600 brutto na początek, ale premie i talony na święta są tu
normalną częścią pensji, no i wiem tez, że moge liczyć na podwyżkę. Praca
blisko domu, 15.55 wszyscy już wychodzą, nie ma siedzenia po godzinach i w
weekendy. Atmosfera miła i spokojna, nikt się nie czepia, no poprostu 0
stresu. Warunki więc prawie idealne, ale... No właśnie mam za mało
obowiązków. Dużą część dnia spędzam na siedzeniu w necie. Cały czas staram
się dopytywac czy coś nie trzeba itp. Faktycznie pracuje może ze 2-3h/dzień
pracy. Chciałabym pójść z tym do szefa, ale troche się obawiam, żeby nie
stwierdził, że jestem zbędna. Naprawdę chętnie przyjęłabym na siebie więcej
roboty. Wiem, że na stanowisko, na ktyórym pracuję potrzebowali kogoś
pilnie,więc moze nie ma się czego obawiać, tylko walić śmiało na rozmowę? Czy
może poczekać do końca miesiąca?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ala Re: Coś muszę z tym zrobić... IP: *.chello.pl 14.09.06, 13:21
      Ty chyba zwariowałaś. Siedź i ciesz się, że masz taka pracę, bo traz ludzie
      zasuwaja za 1000 zł po 12 godzin dziennie. Ja na Twoim miejscu skakałabym ze
      szczęścia z powodu takiej roboty.
      • ofelia1982 Re: Coś muszę z tym zrobić... 14.09.06, 16:09
        a ja sie zgadzam z autorka postu - ja bym nie wytrzymala w takiej robocie.
        Mlody czlowiek powinien sie uczyc i rozwijac, zeby pozniej byc lepszym kąskiem
        dla nastepnego pracodawcy. komentarze w stylu: "siedz cicho i sie ciesz"
        zalatują dla mnie komunistycznym przyzwyczajeniem, ze wszystko samo się nalezy
        i poki Ci płacą to jest ok. Ja bym z takiej roboty sie zwolnila i poszukala
        czegos, gdzie bede sie uczyc nowych rzeczy i zdobywac umiejetnosci.a wiem co
        mowie, bo moja poprzednia praca byla wlasnie takim nicnierobieniem i po 3 m-
        cach powiedzialam "dziekuje" i znalazlam sobie prace w duzej, miedzynarodowej
        firmie, gdzie codziennie sie ucze czegos nowego, jezdze na szkolenia itd. Ja na
        miejscu autorki postu wykorzystalabym to siedzenie na necie na szukanie pracy i
        wysylanie CV. Powodzenia
    • moncik79 Re: Coś muszę z tym zrobić... 14.09.06, 14:39
      Spokojnie, poczekaj. Ja byłam w podobnej sytuacji. Gdy przyszłam do pracy (a
      było to 5 miesięcy temu),nie wiedziałam co z sobą zrobić, zakres obowiązków
      wydawał mi się zbyt mały, ciągle dopytywałam się co mogę jeszcze zrobić. Teraz
      jest tak, że czasami nie wiem w co ręce włożyć. Po prostu z czasem sama
      będziesz wiedział co masz zrobić, żeby dobrze wykorzystać swój czas pracy.
      Raczej odradzam wizytę u szefa, może uznać, że nie potrafisz ułożyć sobie
      współpracy z pozostałymi pracownikami. Zastanów się jeszcze raz. Pozdrawiam.
    • Gość: Paulina84 Re: Coś muszę z tym zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:18
      Nie wytrzymałam i wczoraj pogdałam z szefem:) Głupiaq jestem, że się tym
      przejmowałam. Od razu mogłam iść. Nie było żadnego problemu. Roboty jest
      dużo,ale jak to zwykle bywa nie miał mnie kto wprowadzić. Od dzisiaj mam już
      nowe zadania i powoli będę obejmować pewne sprawy i sama się nimi zajmować.
      Także jest super. Naprawdę warto było pogadac, a nie siedzieć jak mysz pod
      miotłą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka