Gość: Obserwator
IP: *.aster.pl
04.03.07, 14:59
Odradzam pracę w tej kancelarii.
Godziny pracy - od 9 do 19 - oficjalnie ustalone przez wspólników. Na grzeczną
uwagę, że pracowników obowiązuje 8-godzinny dzień pracy, wspólnicy reagują
histerycznie, a następnie usuwają z kancelarii - zawsze pod jakimś pozorem -
wachlarz możliwych przyczyn jest szeroki i ustalany z dużą fantazją. I tak
codziennością jest praca nawet do godz. 22. A gdzie idą pieniążki wypracowane
w nadgodzinach ? Zgadnijcie. Podpowiem, że nie do kieszeni prawników -
wyrobników, bo oni mają stałe pensje.
O atmosferze pracy i sposobie zarządzania ludźmi w tej firmie najlepiej
świadczy rotacja osób - co chwilę ktoś jest zwalniany i prawie zawsze jest to
zaskoczenie nie tylko dla niego. Przyjście nowych pracowników odtrąbiane jest
w różnych gazetach warszawskich, natomiast o falach zwolnień nikt już nie pisze.
Nie wierzycie ? Zapytajcie tych, którzy tam pracowali.
Na rynku pracy dla prawników trochę się polepszyło-to już nie rynek
pracodawcy. Dlaczego mamy zgadzać się na takie traktowanie ? Dlaczego
właściciele kancelarii, postępujący w ten sposób, mają wzbogacać się kosztem
pracowników ? Gdzie się podziała etyka zawodowa tych ludzi ? Przecież
korporacje prawnicze tak dbają o standardy moralne swoich członków !