Dodaj do ulubionych

praca po SGH

IP: *.ok.ae.wroc.pl 09.05.03, 16:12
mam pytanie do absolwentów SGH:
1.czy obecnie dyplom SGH ma jakieś znaczenie przy szukaniu pracy (w
domyśle,liczą się tylko znajomości)?
2.jakie są dzisiaj przeciętne zarobki kogoś po SGH?
Obserwuj wątek
    • Gość: Draco6 Re: praca po SGH IP: 80.51.21.* 09.05.03, 22:42
      to Ty jestes po SGH i nie masz znajomosci???!!! jak żeś sie uchował człowieku?
      Powodzenia
    • Gość: paveua Re: praca po SGH IP: *.acn.waw.pl 10.05.03, 11:09

      > 1.czy obecnie dyplom SGH ma jakieś znaczenie przy szukaniu pracy (w
      > domyśle,liczą się tylko znajomości)?

      Ma znaczenie, ale ważny jest też oczywiście kierunek a nawet konkretne
      przedmioty u konkretnych wykładowców - bardzo często osoba zatrudniająca też
      jest po sghu i łatwiej wtedy nawiązać wspólny język

      > 2.jakie są dzisiaj przeciętne zarobki kogoś po SGH?

      Z tym to juz różnie bywa. Sghowcy (mówię o absolwentach 2002) którzy poszli
      np. do audytu dostali ok 4-5k brutto i to raczej górna granica dla takich
      zupełnie świeżutkich absolwentów. A najczęsciej, jak się zacznie pracę trochę
      wcześniej (ja na 4 roku), to zarobki przyrastają średnio 10-20% rocznie.

      pozdr
      • Gość: ERYK Re: praca po SGH IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 21:12
        Gość portalu: paveua napisał(a):

        >
        > > 1.czy obecnie dyplom SGH ma jakieś znaczenie przy szukaniu pracy (w
        > > domyśle,liczą się tylko znajomości)?
        >
        > Ma znaczenie, ale ważny jest też oczywiście kierunek a nawet konkretne
        > przedmioty u konkretnych wykładowców - bardzo często osoba zatrudniająca też
        > jest po sghu i łatwiej wtedy nawiązać wspólny język
        >
        > > 2.jakie są dzisiaj przeciętne zarobki kogoś po SGH?
        >
        > Z tym to juz różnie bywa. Sghowcy (mówię o absolwentach 2002) którzy poszli
        > np. do audytu dostali ok 4-5k brutto i to raczej górna granica dla takich
        > zupełnie świeżutkich absolwentów. A najczęsciej, jak się zacznie pracę trochę
        > wcześniej (ja na 4 roku), to zarobki przyrastają średnio 10-20% rocznie.
        >
        > pozdr


        zapomniales dodac ze okolo tylko okolo 15% absolwentow moze liczyc
        na takie warunki. Reszra szuka pracy i nie znajduje takiej
        jak by oczekiwla po takiej uczelni.

        pozdr
        • Gość: paveua Re: praca po SGH IP: 126.17.26.* 12.05.03, 10:13
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          >
          > zapomniales dodac ze okolo tylko okolo 15% absolwentow moze liczyc
          > na takie warunki. Reszra szuka pracy i nie znajduje takiej
          > jak by oczekiwla po takiej uczelni.

          A czy ja napisałem, że już znalazłem to czego oczekuję?
          Po drugie - 15% to ok. 200 osób co roku. Ci najczęściej znajdują (albo są
          znajdowani) pracę od razu. Pozostali - faktycznie - muszą się trochę postarać.
          Co do mnie - niczego nie oczekiwałem po tytule - poszedłem na sgh z braku
          alternatyw, bądź innych zainteresowań. A pracować zacząłem 2 lata przed
          uzyskaniem dyplomu. Jak komuś udało się dotrwać do obrony z zerowym
          doświadczeniem zawodowym to narzucają mi się tylko dwa stwierdzenia:
          - musiał mieć naprawdę luźne studia
          - co on robił przez tyle czasu?

          pozdr
          • Gość: Krzysiek Re: praca po SGH IP: *.petrobaltic.com.pl 14.05.03, 10:30
            Gość portalu: paveua napisał(a):


            Nie rozumiem tego co piszesz.Ja własnie "dotwałem" do dyplomu z zerowym
            doświadczeniem zawodowym. Kończyłem Politechnike Gdańską i miałem full roboty
            do samej obrony. Nawet gdybym chciał gdzies pracować nie dałbym rady ( pomijam
            tylko dorabianie na korepetycjach )

            > Gość portalu: ERYK napisał(a):
            >
            > >
            > > zapomniales dodac ze okolo tylko okolo 15% absolwentow moze liczyc
            > > na takie warunki. Reszra szuka pracy i nie znajduje takiej
            > > jak by oczekiwla po takiej uczelni.
            >
            > A czy ja napisałem, że już znalazłem to czego oczekuję?
            > Po drugie - 15% to ok. 200 osób co roku. Ci najczęściej znajdują (albo są
            > znajdowani) pracę od razu. Pozostali - faktycznie - muszą się trochę
            postarać.
            > Co do mnie - niczego nie oczekiwałem po tytule - poszedłem na sgh z braku
            > alternatyw, bądź innych zainteresowań. A pracować zacząłem 2 lata przed
            > uzyskaniem dyplomu. Jak komuś udało się dotrwać do obrony z zerowym
            > doświadczeniem zawodowym to narzucają mi się tylko dwa stwierdzenia:
            > - musiał mieć naprawdę luźne studia
            > - co on robił przez tyle czasu?
            >
            > pozdr
            • Gość: misia Re: praca po SGH IP: *.chello.pl 17.05.03, 15:32
              Na tym polegają studia na SGH!!!!!!!!!!!!Możesz pracować nawet od I-szego roku.
              Pełen luz!
              • Gość: Krzysiek Re: praca po SGH IP: *.petrobaltic.com.pl 19.05.03, 07:58
                Gość portalu: misia napisał(a):

                > Na tym polegają studia na SGH!!!!!!!!!!!!Możesz pracować nawet od I-szego
                roku.
                >
                > Pełen luz!

                Skoro pełen luz to nie świadczy to najlepiej o SGH. Tak to już jest ,że
                prawdziwa wiedza i umiejętności kosztują dużo pracy.
                No chyba ,że na SGH sami super zdolni ludzie :)

            • Gość: Qna! Re: praca po SGH IP: *.gdynia.mm.pl 17.05.03, 18:12
              Ja też kończyłem PG, studia dzienne, mgr.
              Ale po 4 roku zacząłem pracę zawodową, zresztą nie ja jeden.
              To można było połączyć, choć łatwo nie było, bo czas
              spędzony na uczelni należało potem odrobić po godzinach.

              No i jeszcze jedno odnośnie SGH i innych szkół
              humanistyczno-ekonomiczno-zarządzających. Jak się
              starałem o przyjęcie na PG, to już wtedy modne było
              powiedzonko, że na PG łatwo się dostać, ale ciężko się
              utrzymać, a na Uniwerek ciężko się dostać, ale za to
              prawdziwą sztuką jest stamtąd wylecieć ;)))
              • Gość: Krzysiek Re: praca po SGH IP: *.petrobaltic.com.pl 19.05.03, 08:03
                To prawda

                Chociaz dla mnie egzaminy wstępne na PG nie były łatwe.Może po prostu miałem
                kiepskie przygotowanie ze średniej szkoły.
                Ale od pierwszego roku dali mi popalić i poziom wyrównałem.Chociaż nie
                wszystkim sie to udało ( poszli na ekonomię lub zarządzanie i marketing )


                Gość portalu: Qna! napisał(a):

                > Ja też kończyłem PG, studia dzienne, mgr.
                > Ale po 4 roku zacząłem pracę zawodową, zresztą nie ja jeden.
                > To można było połączyć, choć łatwo nie było, bo czas
                > spędzony na uczelni należało potem odrobić po godzinach.
                >
                > No i jeszcze jedno odnośnie SGH i innych szkół
                > humanistyczno-ekonomiczno-zarządzających. Jak się
                > starałem o przyjęcie na PG, to już wtedy modne było
                > powiedzonko, że na PG łatwo się dostać, ale ciężko się
                > utrzymać, a na Uniwerek ciężko się dostać, ale za to
                > prawdziwą sztuką jest stamtąd wylecieć ;)))
            • Gość: chr Re: praca po SGH IP: 217.153.132.* 03.06.03, 15:13
              zgadzam sie w pelni.

              Ja konczyle politechnike warszawska i mialem przez 4,5 roku okolo 40 godzin
              zajec tydzien w tydzien.

              Jedyne co robilem , to tlumaczenie ksiazek w wolnym czasie
          • Gość: Pio Mio Re: praca po SGH IP: *.dhcp.uno.edu 20.05.03, 00:48
            To bardzo ciekawe co piszesz, a na swoje pytanie mozesz odpowiedziec
            empirycznie. Proponuje w tym celu wizyte u lekarza ktory od 4 roku pracowal(ale
            to zadziala tylko wtedy gdy bedziesz naprawde chory) . Aha, wczesniej proponuje
            wizyte u notariusza (ale koniecznie takiego co nie pracowal na studiach).
            Nastepnie juz sie toba zajma ludzie z wyksztalceniem zawodowym, wiec tu
            niewiele sie dowiesz choc moze byc i jeden taki z wyksztalceniem wyzszym ale
            bardzo specyficznym (to zalezy od twoich przekonan).

            W lzejszej wersji wystarczy dentysta. Opisz nam swoje wrazenia o koniecznosci
            laczenia pracy ze studiami.
            • Gość: paveua Re: praca po SGH IP: 126.17.26.* 20.05.03, 12:53
              Jaki był tytuł wątku, bo zapomniałem?
    • Gość: recep Re: praca po SGH IP: 80.48.149.* 17.05.03, 18:58
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > mam pytanie do absolwentów SGH:
      > 1.czy obecnie dyplom SGH ma jakieś znaczenie przy szukaniu pracy (w
      > domyśle,liczą się tylko znajomości)?

      W konfrontacji z absolwentami innych uczelni Twoje
      szanse u pracodawcy gwałtownie rosną jak powiesz, że
      jesteś po SGH.


      > 2.jakie są dzisiaj przeciętne zarobki kogoś po SGH?

      Jestem po SGH i zarabiam średnio 2000 brutto/mc (nie
      w Warszawie).
      • Gość: bartmal Re: praca po SGH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 15:24
        Gość portalu: recep napisał(a):
        > W konfrontacji z absolwentami innych uczelni Twoje
        > szanse u pracodawcy gwałtownie rosną jak powiesz, że
        > jesteś po SGH.

        to znaczy, że ludzie nie studiujący na SGH są gorszymi kandydatami na
        pracownika?? Chyba wam SGHowcom trochę się pomieszało w głowach.
        To jakim jesteś pracownikiem zależy od ciebie samego, od tego jakie
        masz doświadczenie, umiejętności itp. Ja nie studiuje na SGH, ale
        uczą mnie wykładowcy z SGH, WAT-u i jeszcze pare innych "mózgów" i uważam
        że w konforntacji z absolwentem mam równe szanse. Większość firm podczas
        rekrutacji ocenia REALNE umiejętności kandydatów, studia to nie
        wyznacznik wiedzy. Można być samoukiem i dostać świetną posadę, tylko
        dlatego że masz odpowidnią wiedzę.
    • Gość: browser Re: praca po SGH IP: 148.233.111.* 20.05.03, 07:50
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > mam pytanie do absolwentów SGH:
      > 1.czy obecnie dyplom SGH ma jakieś znaczenie przy
      szukaniu pracy (w
      > domyśle,liczą się tylko znajomości)?
      > 2.jakie są dzisiaj przeciętne zarobki kogoś po SGH?

      5000 PLN
    • Gość: gekko Re: praca po SGH IP: *.umcs.lublin.pl 27.05.03, 12:11
      Jestem na zaocznej fibie na esgiehu. Czy to ma jakies znaczenie że się
      skończyło zaoczne SGH ? czy pracodawcy pytają o to podczas interview? A jakie
      są przecietne zarobki tych którzy skończyli zaocznie SGH ?
      • Gość: jacek Re: praca po SGH IP: 62.233.167.* 29.05.03, 01:00
        > Jestem na zaocznej fibie na esgiehu. Czy to ma jakies znaczenie że się
        > skończyło zaoczne SGH ? czy pracodawcy pytają o to podczas interview? A jakie
        > są przecietne zarobki tych którzy skończyli zaocznie SGH ?

        Jak w amerykanskim wojsku - jak nie pytaja to nie odpowiadaj

        Czy ktos Ci kaze wypisywac w cv ze skonczyles zaoczne? Czy na dyplomie to jest
        napisane? Jak sa spostrzegawczy to to wyczytaja z cv no bo np. studiowales (sob-
        niedz) i pracowales (pon-pt) - zakladam, ze napiszesz o swoim stazu pracy jesli
        go miales i o studiach.

        Jedno co na pewno moge doradzic to nie czytaj glupot, ktore w poniedzialkowej
        wyborczej praca wypisuja zblazowane panieny z roznych agencji
        chetchantingowych. Jak mi powiedziala kiedys paniena z InfoStaff "ja nie jestem
        dla niej zadnym klientem. dla niej klientem jest firma". wiec ta regula pasi
        jak ulal - bezrobotni szukajacy roboty nie sa dla tych firm absolutnie wazni.

        btw - nie chce wywolywac kolejnej burzy ale czy zarobki ludzi po studiach
        zaocznych sa gorsze? chyba ze nie rozumiem problemu... to co ma zrobic jak ktos
        chce podwyzszyc swoje kwalifikacje i zaczac studiowac zaocznie? to co? kasa
        wywalona w bloto?
        • Gość: kris Re: praca po SGH IP: 217.97.165.* 29.05.03, 10:09
          Moim zdaniem, jeśli pracowałeś i studiowałeś zaocznie to jest Twoja zaleta a
          nie wada - zdobywałeś zarównie wiadomości teoretyczne jak i praktyczne - które
          są bardziej cenne. No i miałeś więcej samozaparcia - studiowanie jest dużo
          trudniejsze jak się pracuję i dodatkowo musiałeś sam finansować swoją naukę,
          więc na starcie jesteś dużo lepszy od chłopca, który kończy jakąś uczelnie nie
          mając pojęcia co się robi w pracy!
    • Gość: gekko Re: praca po SGH IP: *.umcs.lublin.pl 29.05.03, 12:10
      Aktualnie jest na zaocznej fibie na SGH i na dziennej ekonomii na UMCS. Poza
      tym pracowałem w każde wakacje w różnych miejscach. Mam pytanie do świeżych
      absolwentów SGH : czy nie macie wrażenia że nastąpiła dewaluacja znaczenia
      dyplomu SGH?
      • Gość: absolwent Re: praca po SGH IP: *.sgh.waw.pl 01.06.03, 13:07
        Sila esgiehu to ludzie.
        Przychodza tu naprawde wyselekcjonowani kandydaci.
        Jak w kazdej populacji czesc odnajduje sie lepiej po studiach a czesc radzi
        sobie gorzej.

        Ja osobiscie moge powiedziec ze SGH daje tyle kontaktow i wiadomosci o rynku
        pracy i jak jej szukac ile nie daje zadna inna uczelnia.
        Generalnie wszyscy moi znajomi z rocznika 2002 juz pracuja.

        A zarobki?

        Kilka osob trafilo do Londynu, do bankowosci inwestycyjnej. pensje licza w
        dziesiatkach tysiecy zlotych miesiecznie.
        W Warszawie spora grupa ma ok 10 tys brutto.
        reszta generalnie 3-4-5 brutto.

        nie napisze ile zarabiam, ale powiem ze w procesach rekrutacyjnych esgieh
        torowal mi droge.
        przyklad? przychodze na Assessment Center, dostajemy case do rozwiazania. w
        grupie 14 osob 8 po SGH. przebieg dyskusji? sghowcy przez 2 godziny rozwiazuja
        zadanie. reszta (PG,UJ, PW) siedzi i sie nie odzywa bo... NIE ZNA WYSTARCZAJACO
        ANGIELSKIEGO hahahaha
        • Gość: michal Re: praca po SGH IP: *.chello.pl 04.06.03, 14:01
          Gość portalu: absolwent napisał(a):

          > Generalnie wszyscy moi znajomi z rocznika 2002 juz pracuja.

          Tez jestem absolwentem z rocznika 2002. Pracy szukalem (prawda, ze niezbyt
          intensywnie) przez 4 miesiace od obrony. Wiekszosc moich znajomych, ktorzy nie
          mieli pracy w momencie ukonczenia studiow, szukala jej okolo 3-6 mies. Teraz
          rzeczywiscie juz chyba wszyscy pracuja. Przykro stwierdzic, ale wielu z nich
          marnuje sie na swoich stanowiskach. Kolega, ktory ukonczyl studia z
          wyroznieniem, zna bardzo dobrze dwa jezyki obce, parzy herbate i roznosi
          poczte... no comments (a..., w procesie rekrutacyjnym na to stanowisko musial
          pokonac 300!!! kontrkandydatow).

          > A zarobki?
          >
          > Kilka osob trafilo do Londynu, do bankowosci inwestycyjnej. pensje licza w
          > dziesiatkach tysiecy zlotych miesiecznie.
          > W Warszawie spora grupa ma ok 10 tys brutto.
          > reszta generalnie 3-4-5 brutto.
          >
          To juz chyba jakies bajki. Mialem bardzo zdolnych znajomych, ale osobiscie nie
          znam nikogo kto by zarabial wiecej niz 5 tys. brutto (i tak b. nieliczne
          przypadki). Srednia placa to raczej okolo 2-2,5 tys. brutto.
          • Gość: wojtek Re: praca po SGH IP: *.ok.ae.wroc.pl 04.06.03, 15:45
            Gość portalu: michal napisał(a):

            > Gość portalu: absolwent napisał(a):
            >
            > > Generalnie wszyscy moi znajomi z rocznika 2002 juz pracuja.
            >
            > Tez jestem absolwentem z rocznika 2002. Pracy szukalem (prawda, ze niezbyt
            > intensywnie) przez 4 miesiace od obrony. Wiekszosc moich znajomych, ktorzy
            nie
            > mieli pracy w momencie ukonczenia studiow, szukala jej okolo 3-6 mies. Teraz
            > rzeczywiscie juz chyba wszyscy pracuja. Przykro stwierdzic, ale wielu z nich
            > marnuje sie na swoich stanowiskach. Kolega, ktory ukonczyl studia z
            > wyroznieniem, zna bardzo dobrze dwa jezyki obce, parzy herbate i roznosi
            > poczte... no comments (a..., w procesie rekrutacyjnym na to stanowisko musial
            > pokonac 300!!! kontrkandydatow).
            >
            > > A zarobki?
            > >
            > > Kilka osob trafilo do Londynu, do bankowosci inwestycyjnej. pensje licza w
            >
            > > dziesiatkach tysiecy zlotych miesiecznie.
            > > W Warszawie spora grupa ma ok 10 tys brutto.
            > > reszta generalnie 3-4-5 brutto.
            > >
            > To juz chyba jakies bajki. Mialem bardzo zdolnych znajomych, ale osobiscie
            nie
            > znam nikogo kto by zarabial wiecej niz 5 tys. brutto (i tak b. nieliczne
            > przypadki). Srednia placa to raczej okolo 2-2,5 tys. brutto.


            ja też uważam, że ta bankowość inwestycyjna w Londynie , to tylko (lub aż )
            młodzieńcze marzenia.Absolwent SGH w porównaniu z absolwentem London School of
            Economics , czy absolwentami dobrych uczelniami Fracji, Niemiec jest zwykłym
            przybyszem z zacofanej, biednej Europy Wschodniej,a SGH znaczy w Londynie
            tyle , ile Uniwersytet Przyjażni w Kijowie(bardzo dobra uczelnia na
            Ukrainie).Zarobki max.5 000 zł brutto to pensja dla ok.5-10% absolwentów,reszta
            zwykle klepie biede-zarobki do 2500 zł brutto.
    • Gość: nie_absolwent a co to jest SGH? IP: *.mt.sfl.net 04.06.03, 15:38
      Sklepik Gownem Handlujacy
      • Gość: ol4 Ludzie to zazdrosc? IP: *.vwl.uni-mannheim.de 04.06.03, 19:22
        Ludzie czego wy zazdroscicie?
        Sam znam kilka osob pracujacych w City we Frankfurcie nad Menem, ktore
        ukonczyly SGH.
        O AE Wroclaw nikt tu nawet nie slyszal.
        • Gość: nie_absolwent Re: Ludzie to zazdrosc? IP: *.mt.sfl.net 04.06.03, 19:28
          Gość portalu: ol4 napisał(a):

          > Ludzie czego wy zazdroscicie?
          > Sam znam kilka osob pracujacych w City we Frankfurcie nad Menem, ktore
          > ukonczyly SGH.
          > O AE Wroclaw nikt tu nawet nie slyszal.

          kible w city we frankfurcie tez musza byc wyszorowane
          hehehe
          • doik Re: Ludzie to zazdrosc? 04.06.03, 20:57
            SGH to bez wątpienia najbardziej prestiżowa uczelnia ekonomiczna w tej części
            Europy. Szzcególny plus za system swobodnego wyboru przedmiotów i wykładowców.
    • Gość: studentka Re: praca po SGH IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 04.06.03, 21:00
      jestem teraz na czwartym roku i w zasadzie koncze esgieh, a przerazeniem mnie
      napawa szukanie pracy. uwazam, ze dyplom tej szkoly z kazdym dniem znaczy coraz
      mniej, poziom nauki jest zalosny i spokojnie mozna by okres studiow skrocic o
      polowe, a absolwenci wychodziliby z ta sama wiedza. to absolutna prawda, ze z
      tej uczelni nie da sie wyleciec.
      najgorsze jednak sa stereotypy wiazace sie z osobami konczacymi
      ta "przeswietna" uczelnie, niestety w wielu przypadkach prawdziwe: klapki na
      oczach, dazenie ku karierze po trupach, mocno wygorowane poczucie wlasnej
      wartosci itd... co ciekawsze z moich obserwacji wynika, ze te stereotypy
      pojawiaja sie przez studentow z malych miasteczek, ktorzy mysla, ze jak udalo
      juz im sie wyrwac ze swojego srodowiska to moga osiagnac wszystko wszystko. ja
      osobiscie gdyby taki ludek do mnie przyszedl i mialabym do wyboru: zatrudnic
      jego albo absolwenta polibudy na 100% wybralabym tego drugiego. glowna
      umiejetnoscia jaka sie nabywa na esgiehu to kombinatorstwo, natomiast do
      ukonczenia polibudy trzeba sie przylozyc i czlowiek wychodzi z niej z bardzo
      konkretna wiedza, co powinno byc doceniane.

      (moze to co pisze nie jest do konca na temat, ale musialam sobie ulzyc)
      • Gość: jacek Re: praca po SGH IP: 62.233.167.* 05.06.03, 15:28
        > najgorsze jednak sa stereotypy wiazace sie z osobami konczacymi
        > ta "przeswietna" uczelnie, niestety w wielu przypadkach prawdziwe: klapki na
        > oczach, dazenie ku karierze po trupach, mocno wygorowane poczucie wlasnej
        > wartosci itd... co ciekawsze z moich obserwacji wynika, ze te stereotypy
        > pojawiaja sie przez studentow z malych miasteczek, ktorzy mysla, ze jak udalo
        > juz im sie wyrwac ze swojego srodowiska to moga osiagnac wszystko wszystko.


        Studenci z malych miasteczek i wsi studiujacy na SGH powinni stale podkreslac
        skad sa ich ojcowie i dziadowie, dziekowac Opatrznosci za dostapienie lask
        stapania w murach tejze uczelni a takze musza miec stale wyglad lichy i
        durnowaty, aby swoim pojmowaniem nauk wszelakich okupionych ciezka praca nie
        peszyli prawdziwych wielkich i wspanialych warszawskich studentow tejze
        uczelni...
      • Gość: politechnika Re: praca po SGH IP: 217.153.132.* 05.06.03, 16:39
        swiete slowa studentko
        bravo
        zawsze uwazalem (jako absolwent politechniki)
        ze kolesie z sghu sa niewiele potrafiacymi ale za to bardzo aroganckimi typami
        o ustach pelnych frazesow,
        ktorzy po trupach daza do kariery
        z tym ze w ktoryms momencie trzeba jednak wykazac sie jakas umiejetnoscia i
        wtedy wiekszosc sghowcow "wymieka"
        • Gość: ol4 Re: praca po SGH IP: *.vwl.uni-mannheim.de 05.06.03, 18:56
          kompleksy z was bija niesamowite
          ludzie z SGH ktorych znam to w porownaniu do was zupelnie inna klasa.

          a co do polibudy... nadal w modzie welniane swetry i tluste wlosy?
          • Gość: nie_absolwent Re: praca po SGH IP: *.mt.sfl.net 05.06.03, 19:36
            Gość portalu: ol4 napisał(a):

            > ludzie z SGH ktorych znam to w porownaniu do was zupelnie inna klasa.

            no z tym to sie akurat musze zgodzic
            tylko nie jestem pewny czy ich mozna gdziekolwiek sklasyfikowac
            hehehe
          • Gość: jacek Re: praca po SGH IP: *.chello.pl 06.06.03, 01:24
            > kompleksy z was bija niesamowite
            > ludzie z SGH ktorych znam to w porownaniu do was zupelnie inna klasa.


            > a co do polibudy... nadal w modzie welniane swetry i tluste wlosy?

            No i szkoda kasy na mydlo. lepiej kupic za to nowa karte sieciowa. Prawdziwy
            student politechniki wyglada jak ofiara tornada i powodzi naraz :) studiowalem
            na polibudzie to wiem cos na ten temat.

          • Gość: mont Re: praca po SGH IP: 217.153.132.* 06.06.03, 10:09
            Gość portalu: ol4 napisał(a):

            > kompleksy z was bija niesamowite
            > ludzie z SGH ktorych znam to w porownaniu do was zupelnie inna klasa.
            >
            > a co do polibudy... nadal w modzie welniane swetry i tluste wlosy?

            uderz w stol a nozyce sie odezwa :)

            sa zupelnie inna klasa to prawda
            10 lat temu rozpoczalem prace (po studiach)
            z obserwacji jakie mam okazje czynic
            (byc moze obserwacji niemiarodajnych i w innych miejscach jest moze inaczej)

            wynika ze w tzw wyscigu szczurow
            dzisiejsi 30 latkowie ktorzy konczyli politechniki (rozne)

            o wiele lepie sobie radza niz 30 latkowie
            ktorzy skonczyli sgh
            zarowno w tzw karierze jak i dochodach
            I am sorry ale taka jest rzeczywistosc
            • Gość: finn Re: praca po SGH IP: *.polkomtel.com.pl 06.06.03, 14:24
              Witam, Przede wszystkim umiejętności nabyte na polibudzie trzeba rozwijać
              zgodnie z rozwojem danej dziedziny, niekiedy np. u mnie przebiega to w tempie
              wybuchowym i nie mam wyjścia. Jak w wieku lat 30 stanę w miejscu, to jak
              powiedział Jack Tramiel walec parowy rozjedzie...

              Moi znajomi z SGH zakonserwowali sie na posadkach i w chwili kłopotów firmy
              oraz ryzyka zwolnienia skaczą sobie do gardeł gdyż 5 lat zajmowali sie w kółko
              tym samym nie rozwijając się.

              Znam przypadek zakompleksionego pracodawcy (firma już na szczęście nie istnieje)
              który słysząc na rozmowie wstępnej od dziewczyny że ta jest po SGH, stwierdził:
              idź nierobie jeden k....wić sie na ulicy, u mnie trzeba pracować.

              Znajomy w dobrej firmie na słuzewcu przemysłowym dostaje brutto 3k i jest
              zadowolony.
              • Gość: mont Re: praca po SGH IP: 217.153.132.* 06.06.03, 14:51
                Uszanowanie,

                Widzę dokołą siebie takie same zjawiska. Też mama około 30, działąm w branży
                gdzie co roku odbywa się rewolucja technologiczne i ciągle muszę się uczyć.
                Akurat tak się dzieje że pracuję w firmie usługowej, którą, podobnie jak
                mnóstwo innych firm, uderzyła recesja i sytuacja jest gorsza niż była 2 albo 3
                lata temu.

                Jestem świadkiem obrzydliwej walki o stołki i odrywania dynamitem od żłobu
                całych rzeszy niewiele potrafiących "expertów" po sgh. Nie piszę tego przez
                niechęć do tych ludzi, ale naprawdę oni niewiele potrafią, natomiast uważają że
                posiadają dar rządzenia całą resztą, dar który pochodzi gdzieś z niebios i jest
                niepodważalny.

                Niestety tak nie jest i brutalny rynek to weryfikuje. Era gdy wystarczyło
                powiedzieć business plan, znało się power pointa i potrafiło pare słów po
                angielsku powiedzieć, a to otwierało wszystkie drzwi, odeszła do przeszłości.
                Teraz niestety każdy musi być osobnym centrum zysków z własnym budżetem oraz
                rachunkiem zysków. Myślę, że politechnika daje lepsze narzędzia pozwalające
                dawać sobie w życiu radę.
            • Gość: Gosc Re: praca po SGH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 00:03
              Gość portalu: mont napisał(a):

              > uderz w stol a nozyce sie odezwa :)
              >
              > sa zupelnie inna klasa to prawda
              > 10 lat temu rozpoczalem prace (po studiach)
              > z obserwacji jakie mam okazje czynic
              > (byc moze obserwacji niemiarodajnych i w innych miejscach jest moze inaczej)
              >
              > wynika ze w tzw wyscigu szczurow
              > dzisiejsi 30 latkowie ktorzy konczyli politechniki (rozne)
              >
              > o wiele lepie sobie radza niz 30 latkowie
              > ktorzy skonczyli sgh
              > zarowno w tzw karierze jak i dochodach
              > I am sorry ale taka jest rzeczywistosc

              Twoja rzeczywistosc. Bo ja znam cale mnostwo przypadkow roznych, ale wiekszosc
              wlasnie odwrotnych (wlasnie absolwentow sprzed 10-12 lat). Tak sie sklada, ze
              moje malzenstwo jest SGHowsko-Politechniczne, znalismy sie juz od poczatku
              studiow i mamy oboje baaardzo wielu znajomych z obu uczelni. No i coz, kilku
              kolegow po Polibudzie sie wybilo - to fakt, ale sa to zwykle te osoby, ktore
              pokonczyly dodatkowo studia podyplomowe, czesto zagranica, lub MBA.. Sama
              Polibuda im nie wystarczyla... I jest to nikly procent w tej calej masie...
              Wiekszosc ugrzezla dlubiac cos tam na klawiaturkach... Po SGH zas wiekszosc
              dzis prezesuje, doradza, konsultuje, glowno-ksieguje i niejednokrotnie
              utrzymuje rodziny. Jak wiec widac, moja rzeczywistosc wyglada odmiennie od
              Twojej...
    • Gość: Aga Re: praca po SGH IP: *.net-serwis.pl 06.06.03, 15:33
      tak sobie czytam te wypowiedzi i przypomina mi sie kawal, ktory uslyszalam od
      jednego ze znajomych absolwentow sgh

      Student sgh w pracy. Zaraz pierwszego dnia rozsypal cale opakowanie cukru
      slodzac kawe.
      Jego szef widzac to mowi: prosze szybko wziac miotle i to zamiesc, zaraz
      bedzie tu nasz klient.
      Student z nieklamanym zdziwieniem: ale ja jestem z sgh!
      Pracodawca westchnal: no tak... To jest miotla, prosze pana, a tak sie
      zamiata.
      • Gość: ol4 Re: praca po SGH IP: *.vwl.uni-mannheim.de 06.06.03, 17:58
        to chyba normalne ze w kazdej grupie sa rozne jednostki.
        malo to glupoli po polibudzie?
        ale wasza niechec do absolwentow SGH i wyrazna zazdrosc swiadczy o tym ze
        generalnie pewnie dobrze sobie radza.
        • Gość: nie_absolwent Re: praca po SGH IP: *.mt.sfl.net 06.06.03, 19:07
          no jak szef pokazal jak zamiatac
          to co maja sobie nie radzic
          • Gość: ol4 Re: praca po SGH IP: *.vwl.uni-mannheim.de 06.06.03, 21:00
            powiedz co ty robisz kmieciu.
            pochwal sie
            • Gość: Ktos Re: praca po SGH IP: *.esatclear.ie 06.06.03, 22:07
              Gość portalu: ol4 napisał(a):

              > powiedz co ty robisz kmieciu.
              > pochwal sie

              absolwent polskiej politechniki z prawie 6 letnim doswiadczeniem, praca w
              nienajbogatszym kraju Europy - 500 euro za dzien pracy, ciagly kontrakt(szkoda
              ze nie ja :().

              Ps. absolwent 1-rocznego studium podyplomowego jednej z tutejszych szkol
              biznezu musi sam wymyslic realistyczny dla niego temat, zrobic cale studium
              wykonalnosci z planami itd, dotarciem do potencjalnych dystrybutorow,
              producentow itp (to nie moja dzialka wiec nie znam slownictwa) oraz postarac
              sie o fundusze i otworzyc przynajmniej pilotazowa dzialalnosc bo inaczej nie
              zaliczy studium (egzaminy tez musi zaliczyc). Takze papierki to nic, ma
              wymyslec cos, co jest w stanie zrealizowac w rzeczywistosci. Czy na SGH macie
              takie projekty czy raczej wyszysto obraca sie w teorii bo przeciez w tym
              biednym kraju nic sie nie da wymyslec??????

              Ps2 jezeli ktos kogos uwaza za kmiecia dlatego ze ma inne zdanie to wlasnie
              swiadczy o niskiej kulturze - i zadna szkola, duza pensja i piekny ubior tu
              nie pomoga.
              • Gość: klik Re: praca po SGH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 22:52
                pieknie
                tak samo mailem we francji
                jak studiowalem
            • Gość: nie_absolwent Re: praca po SGH IP: *.mt.sfl.net 07.06.03, 02:16
              co ja robie, to nie twoj zasrany interes.
              ale poniewaz nie jestem absolwentem tej gownianej szkoly
              to radze sobie dobrze
              ty natomiast widocznie konczyles ta szkole, co widac po twoim slownictwie
              i sposobie myslenia - oj przepraszam, przeciez ty nie myslisz, wiec
              tylko myslenia
              • Gość: jimi Re: praca po SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.03, 11:55
                sądząc po fachowym słownictwie "zasranej", "gówniany" to radzisz sobie dobrze
                jako czyściciel muszli klozetowych.
                • Gość: nie_absolwent Re: praca po SGH IP: *.mt.sfl.net 09.06.03, 12:57
                  Gość portalu: jimi napisał(a):

                  > sądząc po fachowym słownictwie "zasranej", "gówniany" to radzisz sobie dobrze
                  > jako czyściciel muszli klozetowych.

                  no i tu wlasnie poznalem naukowcow po sgh
    • Gość: Paweł zatrudnienie IP: 212.160.138.* 10.06.03, 12:42
      Prawie na każdym kierunku studiów są przedmioty z zakresu ekonomii, finansów i
      marketingu. Pracodawca woli zatrudnić informatyka czy specjalistę ds logistyki
      ze znajomością finansów czy marketingu, niż samego ekonomistę. Część
      pracodawców nie chce zatrudniać po SGH-u z obawy,że pracownik bedzie miał
      wygórowane żądania i wiedzę tylko teoretyczną. Mój kolega po SGGW przebił
      podczas rekrutacji do BGŻ ludzi po SGH z tej racji, że to bank który obsługuje
      sektor rolno -żywnościowy a on jest akurat specjalistą w tej dziedzinie.
      • Gość: ol4 Re: zatrudnienie IP: *.vwl.uni-mannheim.de 10.06.03, 20:45
        tak tylko ze cala reszta absolwentow SGGW przebija sie w kolejce do urzedu pracy
        • losiu4 Re: zatrudnienie 11.06.03, 10:16
          Gość portalu: ol4 napisał(a):

          > tak tylko ze cala reszta absolwentow SGGW przebija sie w kolejce do urzedu prac
          > y

          eee tam. Oni nie maja szans, bo ludzie po SGH sa bardziej przebojowi i zajmuja najlepsze miejsca w kolejce ;)))

          Pozdrawiam, proszac o wyrozumialosc, tak se chcialem jaja porobic

          Losiu
    • Gość: jacek Re: praca po SGH IP: 62.233.167.* 11.06.03, 16:12
      Czyli wnioskujac z powyzszej dyskusji - nie warto isc na SGH? Szkoda, bo
      chcialem zdawac w przyszlym roku...

      No nic - skladam papiery do Wyższje Szkoły Zarządzania i Marketingu w
      Sochaczewie. Tam sa mili ludzie no i Spchaczew to fajne miasto...
      • Gość: ol4 Re: praca po SGH IP: *.vwl.uni-mannheim.de 11.06.03, 19:37
        tak nie warto
        SGGW jest lepsze:)
        a Sochaczew to juz wogole wymiata...
        • Gość: Rafal Re: praca po SGH IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.03, 20:43
          Znam jeszcze lepsza szkole od SGH i SGGW, razem wzietych!!!!
          Wyzsza Szkola Zarzadzania Marketingowego i Jezykow Obcych w Chorzowie (Wydzial
          Zamiejscowy Bytom)
          Skonczylem ja, i wlasnie sobie prezesuje, a absolwentow SGH, polewam sosem,
          gotuje, i robie z nich spagetii;)

          Gość portalu: ol4 napisał(a):

          > tak nie warto
          > SGGW jest lepsze:)
          > a Sochaczew to juz wogole wymiata...
          • Gość: Gosc Re: praca po SGH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 23:07
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > Znam jeszcze lepsza szkole od SGH i SGGW, razem wzietych!!!!
            > Wyzsza Szkola Zarzadzania Marketingowego i Jezykow Obcych w Chorzowie
            (Wydzial
            > Zamiejscowy Bytom)
            > Skonczylem ja, i wlasnie sobie prezesuje, a absolwentow SGH, polewam sosem,
            > gotuje, i robie z nich spagetii;)

            Widzisz, problem polega na tym, ze malo ktorego absolwenta SGH interesuje
            prezesowanie na prowincji... Smacznego !
      • losiu4 Re: praca po SGH 12.06.03, 07:50
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Czyli wnioskujac z powyzszej dyskusji - nie warto isc na SGH? Szkoda, bo
        > chcialem zdawac w przyszlym roku...

        jesli Cie to pociaga, to warto. Kupe ludzi po SGH zatrudnionych dawniejszymi, lepszymi czasy siedzi dosc wysoko na
        stolkach. I jesli juz zatrudniaja - to raczej "swojakow", bo wiedza czego mozna sie po nich spodziewac. A ogolnie, to
        jest nadprodukcja ludzi ksztalcacych sie w kierunkach ekonomiczno - bankowo - marketingowych, wiec nie jest lekko

        > No nic - skladam papiery do Wyższje Szkoły Zarządzania i Marketingu w
        > Sochaczewie. Tam sa mili ludzie no i Spchaczew to fajne miasto...

        Twoj wybor.Bedzie na pewno taniej, poziom szkolki mam nadzieje niezly. Tylko mozliwosci "otwarcia sie na swiat"
        mniejsze

        Pozdrawiam, zyczac trafnych wyborow

        Losiu
        • Gość: jacek Re: praca po SGH IP: 62.233.167.* 12.06.03, 13:13
          > jesli Cie to pociaga, to warto. Kupe ludzi po SGH zatrudnionych dawniejszymi,
          l
          > epszymi czasy siedzi dosc wysoko na
          > stolkach. I jesli juz zatrudniaja - to raczej "swojakow", bo wiedza czego
          mozna
          > sie po nich spodziewac. A ogolnie, to
          > jest nadprodukcja ludzi ksztalcacych sie w kierunkach ekonomiczno - bankowo -
          m
          > arketingowych, wiec nie jest lekko
          >
          > > No nic - skladam papiery do Wyższje Szkoły Zarządzania i Marketingu w
          > > Sochaczewie. Tam sa mili ludzie no i Spchaczew to fajne miasto...
          >
          > Twoj wybor.Bedzie na pewno taniej, poziom szkolki mam nadzieje niezly. Tylko
          mo
          > zliwosci "otwarcia sie na swiat"
          > mniejsze

          Ok! zartowalem z tym Sochaczewem. Ale serio mowiac - zastanawiajace jest jak z
          uporem godnym lepszej sprawy ludzie na sile udowadniaja jaka to SGH jest
          badziewna uczelnia.

          Wiem jedno - ZAWSZE warto skonczyc bardzo dobra uczelnie podobnie jak zawsze
          warto isc do dobrego liceum. Czas poswiecony na studiowanie na gufnianej
          uczelni/kierunku jest taki sam jak na bardzo dobrej.
          • Gość: ol4 Re: praca po SGH IP: *.vwl.uni-mannheim.de 12.06.03, 20:20
            Stary z SGH jest tak ze jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
            Wiadomo z gowna bicza nie ukrecisz, ale jak masz glowe na karku to po SGH sa
            dopiero mozliwosci. a nie tam po Bytomiu.
            zdawaj i nie pekaj:)
            • Gość: Rafal Re: praca po SGH IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 20:49
              No, ale ten Bytom, to naprawde dobra szkola;) Kiedys robili tam dobre
              garnitury...
              Wybierasz sie moze na 'Love Parade'?
              rafieba@wp.pl

              Gość portalu: ol4 napisał(a):

              > Stary z SGH jest tak ze jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
              > Wiadomo z gowna bicza nie ukrecisz, ale jak masz glowe na karku to po SGH sa
              > dopiero mozliwosci. a nie tam po Bytomiu.
              > zdawaj i nie pekaj:)
    • Gość: Jurek Re: praca po SGH IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 16:03
      zarabiam 2 miliony miesiecznie
      ale to malo.
      Nie wiem co robie w tej pracy,
      pomimo ze dali sluzbowego Jaguara
      z kierowca to i tak uwazam ze to jeszcze nie to
      Ponadto sluzbowy kierowca jest taki nieładny.

      Nie wiem jak dlugo wtyrzymam w tej
      pracy, szukam czegos nowego.
      Nie po to SGH konczylem aby
      marnowac sie w takiej pracy.
      Kurwa mać !
      Czlowiek musi sobie jakoś dawać
      rade w czasie bezrobocia.

      bye
    • Gość: Asia Re: praca po SGH IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 18:57
      Jeszcze kilka lat temu nie było z tym problemu. Dzisiaj moi znajomi dorabiaja
      sprzedając hamburgery w budce na Marszałkowskiej. Ja kończę dopiero II rok, ale
      już zaczynam się bać. Zresztą po tym jak nasze fantastyczne władze zdecydowały
      się stworzyć tzw. studia popołudniowe (uzupełniające magisterskie, bez
      egzaminów wstępnych) wartośc naszego dyplomu jeszcze bardziej spadnie. Ale na
      innych uczelniach jest jeszcze gorzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka