Dodaj do ulubionych

WOJSKO POLSKIE- PO CO

24.07.05, 20:44
Mysle, ze w obecnej sytuacji kraju polskiego, powinno zlikwidowac sie wojsko,
a jednostki oddac armii amerykanskiej. Nasze wojsko to parodia westernu /wiem
bo bylem/- stracone 2 lata z zyciorysu. Tak naprawde to moze intensywnego
szkolenia bylo 6 m-cy, reszta to sprzatanie /typu - wywozenie sniegu
ciezarowkami, zamiatanie wody, skuwanie lodu, itp./ Jest to ogromne
obciazenie dla budzetu, a armia ta nie jest w stanie bronic sie 24 godzin po
napadzie np. Rosji. Obecnie po szkolach oficerskich lub chorazych - 50 % to
niedolegi, ktorym tatus lub wujek zalatwili miejsce w szkole. Gdyby postawic
wojska amerykanskie i zlikwidowac polska armie - mialoby to wielke korzysci -
dzien pobytu amerykanskiego zolnierza to /z tego co mi wiadomo/ 100 USD, a
przy tym odciazenie budzetu od nie potrzebnych wydatkow na ta smieszna armie.
Mysle, ze takie rozwiazanie przyniosloby wielkie korzysciu, i moze w koncu
cos by sie w kraju ruszylo - potrzebniejszego dla ludzi - np budowa autostrad.
Obserwuj wątek
      • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 25.07.05, 10:42
        Ja myśle że mała armia powinna być, ale zawodowych żołnieży - jednostek
        specjalnych typu grom. Reszta to parodia. Za pieniądze podatników robi się
        przymusowe wakacje, na które mało jest chętnych, a jak już są, to po
        podstawówce.
        I tak "szkoli się" takiego ludka i wypuszcza w świat. Czyste marnotrawstwo.
        Poza tym ze sprzętem jakim dysponuje nasza armia to i tak wielkich szans nie
        mamy. Trzeba by tylko liczyć że znowu sięgniemy za szable i pójdziemy na
        czołgi :)))
        A jako ciekawostkę powiem, co mówił mój wujo, który robił tam jakiś czas przy
        systemach obronnych. Mówił, że Amerykanie są w stanie wyłączyć nas jedym
        guzikiem. Dlaczego??
        Mieli awarię systemu i nie wiedzieli co jest grane. Zadzwonili do tych co ją
        montowali (amerykańce) i mówią że systemy wariują. A oni na to, że już
        naprawili i żeby się nie martwili.
        Rozumiecie to?? Naprawili sprzęt w polsce z za wielkiej wody.
        Podpisuję się pod tym WOJSKO POLSKIE-PO CO??
      • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 25.07.05, 10:58
        Bardzo dobry pomysł, żeby w Polsce było jeszcze większe bezrobocie, zlikwidujmy
        wojsko, jak nas ktoś napadnie to po co się bronić? Za dużo osób by zginęło,
        lepiej się od razu poddać, nauczylibyśmy się przynajmniej obcego języka, na
        przykład rosyjskiego, mi zawsze greckie litery bardziej się podobały od
        łacińskich. Zresztą w wojsku są same łamagi jak to mówi Pan Falkenburger, wie,
        bo sam był i stracił 2 lata swojego życia, bo znów chcieli go tam wszyscy
        skrzywdzić, a zresztą co za różnica czy w wojsku czy gdzie indziej, bo przecież
        większość osób dla Falkenburgera to złodzieje. Na wojsko idzie za dużo
        pieniędzy, bo trzeba płacić na wyżywienie dla takiego żołnierza, trzeba kupować
        nowy sprzęt.. nastęne niech będą szkoły, przecież za dużo idzie na nie
        pieniędzy, trzeba opłacić nauczycieli, budynki, sprzęt, a do szkoły przychodzą
        same łamagi, które nic nie umieją, niby je się tam szkoli w tej szkole, ale tak
        naprawdę to się je tam męczy, każe ścierać tablice, większa część zajęć
        przypada na przerwy, bez sensu, i jeszcze klasówki trezba pisać. Najlepiej od
        razu rząd zlikwidować, Vivat anarchia, niech każdy sam sobą rządzi, bo przecież
        wszyscy inni to złodzieje i każda instytucja polega na tym, żeby ograbić nas
        biednych podatników.
        Bardzo ciekawe podejście, Panie Falkenburger. "Jestem za, a nawet przeciw!" . A
        no właśnie, do Drawska przyjeżdża niedługo Wałęsa, mój biedny Plac Bałtycki
        jest rozkopany (tutaj jest pomnik solidarności), w ciągu dwóch dni 2 razy nie
        było prądu po pół godziny, ruch w firmie stanął, bo przecież po co uważać, na
        kable energetyczne, grupy interwencyjne i robocze też zlikwidujmy. Niedługo
        będą tutaj fontanny.... następne.
        I dzięki takiemu podejściu "zamiast ulepszyć, lepiej zorganizować i dobrze
        wykorzystać, to likwidować" nie ma w Złocieńcu zamku, nie ma zakładów
        włókienniczych, ceglarni też nie będzie, Alleluja. Bardzo zabawny topic.
        • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 25.07.05, 15:04
          wypowiedz Pani Sejlon, jest jakas pozbawiona sensu, Bezrobocie??- jezeli ktos
          by pomyslal i jak pisza zostawic grom i 10.000 kadry logistow/na zabezpieczenie
          np Poligonu Drawskiego/ - a reszte co idzie na wojsko i sprzet np. wlozyc /nie
          rozkrasc/ - w budowe autostrad - calej sieci w calej Polsce - to ilu ludzi
          mialo by prace.
          Wszyscy gadacie na Hitlera - ale on zlikwidowal w szybkim czasie bezrobocie.
          Przyjal 2 kierunki - zbrojenia /praca w przemysle zbrojeniowym/ i budowa calej
          sieci Autobahn'ow.
          Wiem, że nie jest to najlepszy przyklad, ale wydaje mi sie ze jest lepszy, niz
          to co robia aktualnie politycy polscy. Wiem, rownierz ze Hitler dostal pozyczki
          od Ameryki, Anglii- ale Polska moze inwestowac w funduszy EU, oraz pozbyc sie
          90% armii, na ktora ida takie pieniadze, ze glowa boli. Mysle ze przez 20 lat
          dorowala by Polska pod wzgledem sieci autostrad krajom zachodnim.
          • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 25.07.05, 18:23
            No pewnie, gdzież tam naszym politykom do Hitlera, który zlikwidował bezrobocie
            w Niemczech, a na którego my gadamy. Ech, ta ludzka niewdzięczność. Słucham
            dalej. Bardzo dobre, naprawdę dobre.
          • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 10:16
            Jasne, jasne. Tylko kobieta nosi spodnie - hehehe. To może ona pójdzie odwalić
            zasadniczą służbę wojskową i zastanie zawodowym żołnierzem.
            Tu chodzi o politykę. O pieniądze i to nie małe. A taka duża armia jaką mamy to
            czyste marnotrwestwo środków, których i tak już brak. Poza tym po co "szkolić"
            (bo wiadomo jak się szkoli) żołnierza skoro i tak wyjdzie z woja. Lepsza jest
            armia zawodowa. Bardziej skuteczna i tańsza.
            Tak się zastanawiam gdyby wypuścić 50 ludzi z jednostek specjalnych typu GROM
            na 1000 ludzi po zasadniczej - kazać im żyć miesiąc w lesie i później walczyć
            ze sobą - to jaki był by bilans strat. Sądzę że specjaliści wyrżneli by w pień
            ten tysiąc zanim by tamci zdążyli załadować broń.
            I właśnie tu jest sedno sprawy, do czego dawno doszli nasi zachodni sąsiedzi.
            Zmniejszyć armię do liczby OPŁACALNEJ W UTRZYMANIU i przedewszystkim ZAWODOWEJ.

            W tej sprawie nasze poglądy nigdy się nie zgodzą, ponieważ Pan Jleszcze pracuje
            w wojsku. gdyby Pan twierdził tak jak większość tutaj to poddawał by Pan
            wątpliwości sens swojej pracy.

            No i nie wiem czy Pan nie umniejsza Seilon mówiąc że nosi spodnie. Może jeszcze
            Pan powie że jedyna tutaj ma jaja??
            • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 10:50
              calkowicie sie z Toba zgadzam Rzapa 1. To Jleszcze najpierw kloci sie na innym
              temacie, potem widzac, ze w tym temacie ma tylko jednego zwolennika godzi sie i
              przyjmuje ze czerwone nie jest czerwone / co jak sam twierdzi o drzewkach/.
              Jednym slowem zaprzecza temu co kiedys glosil. Czyli moral jest taki, ze nie
              dlugo bedzie chcial oddac POMMERN dla Niemiec :-). Co za brak stanowczosci.
              hehehe. A z tymi jajami to naprawde super - !!!!!!!!!!!!!!!
              • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 11:01
                Falkenburger masz jakas obsesje na punkcie Ijeszcze?niezly sobie moral
                wymysliles,akurat odpowiedni do swego poziomu:P a z tym wojskiem to zgadzam sie
                z Rzepa,a pani Selion to zabardzo sie w tej kwesti nie orientuje chyba :p
                      • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 11:47
                        Bardzo zabawne, coraz lepszy mam humor jak tak sobie co niektóre posty.
                        Oskarżenia względem mnie, że nie jestem w wojsku przez kogoś kto w nim też nie
                        jest są... śmieszne :)
                        A spodnie owszem noszę :P
                      • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 12:07
                        Co do kundli, złodzieji, pseudointeligentów to cytuję fragment regulaminu forum:

                        "4.
                        Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
                        treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
                        etnicznej, czy też propagujących przemoc.

                        5.
                        Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
                        treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
                        naruszających zasady Netykiety."

                        Ale kto by tam czytał regulamin prawda?
                        Ktoś napisał, że mam małe pojęcie o wojsku, owszem, nie zaprzeczam, nie mam
                        dostępu do dokumentów pokazujących ile pieniędzy na wojsko wydaje państwo, ale
                        widzę, że niektórzy mają, więc dobrze by było gdyby je tutaj upublicznili, bo
                        jak na razie większość osób pisze tutaj według swojego widzi mi się i ma takie
                        pojęcie o wojsku co ja.
                        Mimo wszystko nadal jestem za tym, że likwidacja w niczym nie pomoże, pokaże
                        jedynie, że jesteśmy krajem nieporadnym i bezbronnym. Wyspecjalizowanie wojska
                        to już coś, ale nie każdego da się wyspecjalizować, a wyszkolenie wojskowe musi
                        mieć każdy mężczyzna, a przynajmniej powinien :)

                        i na konic sprawa jaj
                        Myślę, że lepiej kiedy się powie, że kobieta ma jaja, niż się stwierdzi ich
                        brak u faceta ;)
                        Więc moi drodzy, bez jaj, "nie osądzajcie innych" (kundle, złodzieje)... gdzieś
                        to chyba już było, w Biblii może?
                        • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 12:42
                          Ja tez nie posiadam zadnych dokumentów pokazujących ile pieniędzy na wojsko
                          wydaje państwo,ale to chyba logiczne ze są to ogromne koszta,zmiejszajac naszą
                          armie zmniejszą sie tez koszta:-)takze prosze czytac uwaznie,bo wiekszosc jest
                          tutaj raczej za znacznym zmiejszeniem liczebnosci a nie za calkowita
                          likwidacje.Co do wyszkolenia wojskowego to pani wypowiedz ze wszyscy męzczyzni
                          powinni miec jest juz nieaktualne kilkadziesiat lat :P
                        • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 13:04
                          Pani chętnie odpowiem na poważnie. Dla zachowania proporcji i zgodności z
                          faktami: Pan Qrka2 użył słowa "kundle" i nie pochwalam tego. Lecz pamiętać
                          należy ile razy inwektyw używał jego oskarżyciel: Pan Falkenburg. Na szczęście
                          administrator powyrzucał takie posty. Moją osobę częstował wyzwiskami
                          szczególnie chętnie. Odpowiadałem mu, że wystawia świadectwo samemu sobie. No
                          cóż doceniam, jak wiele potrzeba "odwagi", że obrzucać kogoś wyzwiskami przez
                          sieć.
              • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 12:38
                Witam Panie Falkenburger:)) Jak dobrze, że się Pan odezwał, fajnie jest
                posłuchać czegoś mądrego. Logika powalająca :))). Jesli mówię, że niepotrzebnie
                się skimś spierałem, to oznacza, że zaprzeczam moim wypowiedziom w tym sporze.
                Naprawdę podziwiam Pański tok rozumowania. Jak Pan wpada na takie złote myśli?
                O, i jeszcze wprowadził Pan nowe znaczenie słowa "morał". Każdy, komu się
                zdaje, że zna jezyk polski użyłby słowa "wniosek", ale Pan wyrasta ponad
                przeciętność i nadaje słowom nowe znaczenia. Szczerze gratuluję.
            • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 12:49
              "Jasne, jasne. Tylko kobieta nosi spodnie - hehehe. To może ona pójdzie odwalić
              zasadniczą służbę wojskową i zastanie zawodowym żołnierzem."
              No jesli miałby wybierać między Selion, a Panem to pewnie, obronność naszego
              Państwa byłaby lepiej zabezpieczona w jej przypadku.:)))))
              W wojsku nie jestem od kilku lat. A jak Pan wyostrzy spostrzegawczość, to
              zobaczy Pan, że nie zabieram głosu w tej sprawie, zostawiając to osobom tak
              doświadczony i wyposażonym w cenną wiedzę jak Pan :)) Przysłuchuję się tylko z
              pokorą i należytą powagą. Śmiałem się tylko odezwać na temat bardzo odkrywczej
              oceny postaci Hitlera autorstwa Pana Falkenburgera, wyrażając należyty szacunek
              dla tego myśliciela, oczywiście.
              • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 13:35
                Wszystko pięknie - tylko dlaczego wszyscy moi znajomi którzy byli lub są w
                wojsku mówią abym omijał to bagno jak najdalej, bo to strata czasu- częśc tych
                ludzi to zawodowi żołnierze. Więc jesli to strata czasu to i strata pieniędzy.
                Co do bezrobocia to akurat ten argument mnie nie przekonuje. Po co utrzymywać
                zasadniczą służbę?? I tych co się nad nimi znęcają ?? Lepiej za te pieniądze
                stworzyć inne miejsca pracy, np. ruszyć budownictwo. To by dopiero dało pracę
                ludziom i ruszyło gospodarkę. Trzeba być produktywnym, coś tworzyć, robić
                usługi. To przynosi zyski.
                Wystarczy pomyśleć konstruktywnie. Zamiast armii zielonych ludków
                przewalających śnieg i malujących trawniki (bo to jest prawda) stwórzmy armię
                budowlańców - to tylko przykład.
                Z resztą wyżej ktos napisał że już nasze państwo dąży do tego o czym tu
                piszemy, czego dowodem są krótsze "zasadówki" i redukcja armii.
                Poddajemy tu wątpliwość słuszności armi zasadniczej i jest ona bardzo słuszna.
                Dlaczego nikt nie pokusił się o odpowiedź na pytanie zadane przeze mnie
                wcześniej. JAKI BYŁ BY BILANS STRAT??
                Posiadając niewielką armię ZAWODOWCÓW na pewno nie stracimy suwerenności. Tylko
                niech to będą ZAWODOWCY. Nie mówimy o likwidacjii armii do 0 tylko o wymianie
                na jednostki specjalne. Wtedy nikt nie powie nieporadne państwo, tylko powiedzą
                Ci w końcu zaczeli myśleć.

                Co do jaj to ja wolę kobiety bez nich :))
                I nie mówmy o facetach bez jaj, bo dawno mineły czsy kiedy to jaj "dostawało"
                się w wojsku. Wyspecjalizowanie każdego faceta to też bzdura, bo przecież nie
                każdego się da.

                A do Pana jleszcz - może stwóżmy armię kobiet wojowników (np. amazonki z
                Polski) i oddajmy je pod Pana dowództwo. One lepiej obronią kraj jak tacy jak
                ja.
                • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 13:58
                  > A do Pana jleszcz - może stwóżmy armię kobiet wojowników (np. amazonki z
                  > Polski) i oddajmy je pod Pana dowództwo. One lepiej obronią kraj jak tacy jak
                  > ja.

                  OOOO!! Znakomity pomysł. W każdej chwili, jestem gotowy. I do tego ta armia ma
                  lepiej obronić kraj, niż Pan by to uczynił. Oj, to zupełnie nie ma problemu, to
                  będzie bardzo łatwe.
                  Chociaż... wie Pan co? .... może jest jeden mały problem. Stwórzmy tę armię
                  przez "rz", a nie jak Pan proponuje przez "ż". Proszę mi wierzyć, tak będzie
                  lepiej.
                • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 14:10
                  O tak, armia kobiet, jestem za, nie ma nic gorszego na świecie niż kobieta :D

                  "Wszystko pięknie - tylko dlaczego wszyscy moi znajomi którzy byli lub są w
                  wojsku mówią abym omijał to bagno jak najdalej, bo to strata czasu"

                  Mi tak mówi połowa znajomych o swoich szkołach, 80% znajomych o każdej pracy,
                  której się podejmą i tak dalej. No cóż, to chyba taka mentalność Polaków "Ja
                  być dobry, a reszta być BE". Polacy nienawidzą zwłaszcza tego, do czego ich się
                  zmusza i jeśli ktoś im rozkazuje.
                  Można zastąpić 5 zwykłych żołnieży 1 wyspecjalizowanym żołnierzem... ktoś
                  napisał, że to by ograniczyło koszta... tak jakby taki spec z gromu dostawał
                  taką samą wypłątę jak zwykły żołnież, Zróbmy więc tak: zastąpmy 5 zwykłych
                  żołnieży 1 wyspecjalizowanym żołnierzem i dajmy mu żołd takiego zwykłego
                  żołnieża, wtedy każdy będzie "happy", Polska będzie miała więcej pieniędzy, a
                  wojsko mniej niedołęg. A cały rząd zastąpmy jednym Hitlerem, nie martwcie się,
                  poświęci średnio 1/4 waszej rodziny i znajomych, zlikwiduje bezrobocie (razem z
                  berobotnymi, ale to chyba nieważne), będą przeprowadzone specjalistyczne nowe
                  badania, może trafi się, że akurat na kimś z waszej rodziny, ale czyż to nie
                  wspaniałe poświęcenie? Państwo będzie miało więcej pieniędzy, nie z podatków,
                  tylko z całych majątków rodzin, ktore by mu przeszkadzały, a grupy robocze będą
                  miały bardzo dużą wypłatę: 2 bochenki chleba, ziemniak i cebula. :>
                  Kto ma jakąś nową wersję "co by było gdyby?".
                  Koniecznie muszę skopiować cały ten topic, mam gdzieś folder "zabawne".
                  Buziaki dla wszystkich za wzmożoną aktywność :*
                  • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 14:23
                    Boze Swiety jako to Pan Ljeszcze inteligentny, eytyka bledy, i co z tego ze Pan
                    sie uczyl i jest Pan wyksztalcony Panie Ileszcze. Niech Pan spojrzy ile to
                    Polska ma uczonych profesorow, doktorow w rzadzie i co. Jeszcze wieksze bagno
                    sie tworzy, lapowkarstwo, nic dla jednostek. A Hitler z ktorego sie Pan tak
                    smieje /radzilbym sie smiac z Pana przodkow co walczyli przeciw temu
                    czlowiekowi/ - nie mial wyksztalcenia, chcial je zdobyc na Akademie der Bilden
                    Kunste w Wiedniu, ale niestety, nie odkryli jego geniuszu - ale ten dziwak
                    potrafil zredukowac w ciagu 2 lat bezrobocie z ponad 60 do 7 procent. Wolalbym,
                    takich politykow niz takich doktorow jak Pan, co sie szczyca wytknieciem bledu,
                    a co do tych slow ze jestem madry w necie, to Panie nie wien /Bruce Lee/ -
                    poniewaz zawsze Pan to powtarza, ze jestem mocny w gadce w necie - to moglby
                    Pan sie troszke zdziwic.
                    • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 15:51
                      Panie Falkenburg przecież w moich postach, cały czas podziwiam Pański tok
                      rozumowania i nowatorkie podejscie do logiki, proszę je czytać. Ciągle mnie coś
                      w nich zaskakuje. Ciągle jestem ciekaw Pana poglądów. No to co Pan proponuje
                      zrobić z tymi inteligentami, doktorami i marnymi profesorami. Myślę, ze i tu ma
                      Pan jakieś śmiałe propozycje.
                      Poniższa wypowiedź doprawdy zadziwiająca:

                      "A Hitler z ktorego sie Pan tak
                      smieje /radzilbym sie smiac z Pana przodkow co walczyli przeciw temu
                      czlowiekowi/ - nie mial wyksztalcenia, chcial je zdobyc na Akademie der Bilden
                      Kunste w Wiedniu, ale niestety, nie odkryli jego geniuszu - ale ten dziwak
                      potrafil zredukowac w ciagu 2 lat bezrobocie z ponad 60 do 7 procent."


                      Teraz zwracam się do uczestników tej listy dyskusyjnej. Jeszcze trochę a trzeba
                      będzie zmienić nazwę naszego Forum na "Brunatny Złocieniec". Czy Państwo to
                      czytają to samo, co ja !!!?


                    • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 14:59
                      No tak. Jak brakuje nam argumentów w temacie to czepiamy się ortografii. No
                      taki już ze mnie nieuk. Ale spokojnie, już mi to wypominano.
                      Co do wynagrodzenia naszych żołnierzy to tutaj raczej kłaniała by się
                      matematyka. Choć co tam ja mogę o tym wiedzieć.
                      Ale na mój chłopski rozum. Dla mnie jeden zawodowiec z jednostek specjalnych
                      jest wart tyle co 50 poborowych. Kożdy z nich dostaje jakieś tam pieniądze. Z
                      tego co wiem (być może się mylę) to jest 100-150zł. Ale załóżmy 100zł.
                      I teraz czysto teoretycznie:
                      Mamy 100 000 szeregowych, wymieńmy ich na 10 zawodowych. Policzmy i powedzmy
                      czy starczy im tylko na chleb i ceulę??
                      A budżet armii polskiej to ponad 12 mln. Ograniczmy zasadniczą służbę i zróbmy
                      wojska zawodowe. To wpłynie tylko lepiej na gospodarkę, jak i na obronność
                      państwa.

                      I dalej nikt nie kwapi się o policznie bilansu strat w starciu 50 z Gromu na
                      1000 poborowych.
                      • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 15:19
                        Proszę bardzo, oto mój bilans: średnio 1 człowiek specjalista na 20 zwykłych
                        ludzi, którzy dla niego są przeciwnikami jak dzieci. Co byś zrobił mając nóż w
                        łapce i gdyby napadło cię 20 dzieci z takimi samymi nożami w wieku średnio 12
                        lat? To jest mój bilans :)
                        Dlaczego zwykły żołnierz według mnie lepiej poradzi sobie miesiąc w lesie? Bo
                        specjaliści z gromu mają przewagę w nowoczesnym sprzęcie i jego doskonałej
                        znajomości, a przecież zakładamy, że każda grupa ma ten sam sprzęt przypadający
                        na jednego człowieka, czyli zapewne nóż i ubranie (taka moja wizja). Zwykły
                        żołnierz zna podstawy samoobrony (nie tej z Leperem), wie jak się skradać, jak
                        używać noża, zazwyczaj gorzej jest żywiony niż specjalista, więc spadek
                        żywności nie zrobi na niego większego wrażenia ;D
                        Powiem tak, jeśli wierzysz, że 1000 wyszkolonych żołnierzy zostanie pokonanych
                        przez 50 speców, to możesz nakręcić film "Nieugięty 2" i wystawić sobie nawet 1
                        zawodowca, który pokonuje sam Rosję.

                        "Dla mnie jeden zawodowiec z jednostek specjalnych jest wart tyle co 50
                        poborowych. Mamy 100 000 szeregowych, wymieńmy ich na 10 zawodowych."

                        To z tą matemtyką bardziej by było tak: 500 szeregowych wymieniamy na 10
                        zawodowych. Teraz pomyśl trochę dokładniej z tymi wynagrodzeniami, ile dostaje
                        zwykły poborowy, a ile specjalista i potem możesz sobie nawet opatentować nowy
                        wzór matematyczny jak obliczyć opłacalność poboru do wojska. :)
                      • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 16:11
                        "No tak. Jak brakuje nam argumentów w temacie to czepiamy się ortografii. No
                        taki już ze mnie nieuk. Ale spokojnie, już mi to wypominano."

                        No wie Pan, do mnie zwrócił się Pan tylkoz wspaniałą propozycją, żebym objął
                        dowodzenie damską armią. Nie oczekuje Pan chyba, że będę szermował w tej
                        sprawie poważnymi argumentami.
                        Sprawy Gromu, z którego wieloma żołnierzami kończyłem w jednej uczelni te sam
                        kierunek studiów, zostawiam takim wybitnym specjalistom, jak Pan. Przecież nie
                        chciał Pan, żeby były wojskowy uczestniczył w dyskusji. Zresztą nawet jesli mi
                        Pan pozwoli :))), to i tak nie skorzystam. Znacznie lepiej się bawię słuchając
                        Pana fachowych wywodów.
    • obserwator113 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 16:19
      Całe Pańskie wywody na temat Wojska Plskiego jak również Pana "pobratańców" (w
      bardzo osobliwym rozumowaniu poruszanego zagadnienia) są ŻENUJĄCE. Proszę
      zwolnić i zrobić minimalny rachunek sumienia dotyczący zagadnień: gdzie się Pan
      urodził,chodził do szkoły, kto finansował Pana naukę w okresie kiedy to zajadał
      się Pan Polskim chlebem? Łatwo pluje się na coś na czym nam nie zależy - w Pana
      przypadku na kraj, w którym się Pan urodził, wychował i chyba wykształcił.
      Piszę "chyba" ponieważ w całym dotychczasowym życiu (a przeżyłam już trochę)
      pierszy raz spotykam się z taką podłością wobec Ojczyzny. Nie ma Pan prawa do
      wypowiadania się na tematy dotyczące polaków w sposób w jaki pan to czyni na
      forum. Gdyby to od mnie zależało zamknęła bym przed osobami takimi jak Pamn
      granice naszego kraju. Przynosi Pan wstyd i niecność dla Polski.
        • obserwator113 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 16:54
          Dziwię się,że administrator jeszcze nie usunął Pana F z listy dyskutantów.
          Głoszenie poglądów takie jak zaprezentował Pan F. jest karalne - art. 127 par.
          1 KK "Kto, mając na celu pozbawienie nepodległości, oderwanie części obszru lub
          zmianę przemocą ustoju Rzeczpospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z
          innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego
          celu - podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat, karze
          25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotnienia pozbawienia wolności. Par.
          2 Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstawa określonego w par. 1 -
          podlega karze pozbaw. wol. na czas nie krótszy od lat 3.

          art. 133 - Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską - podlega
          karze pozbawienia wolności do lat 3.

          Chyba starczy, można jeszcze przytoczyć parę art. W obecnej sytuacji polityczno-
          społecznej w jakie znajdują się państwa unijne głoszenie takich poględów
          naprawdę się nie opłaca. Szkoda marnować życie chyba, że kogoś nie stać na
          WAKACJE
          • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 18:55
            Chciałbym zwrócić uwagę, że tylko Pani narazie zwróciła uwagę na pewien związek
            przyczynowo-skutkowy. Najpierw dwaj Panowie z listy rozważają jak tu oddać
            Pomorze Niemcom, a chwilkę później ci sami myśliciele przerzucają się na
            zapalczywą dyskusję o likwidacji Wojska Polskiego. Z tą masą uproszczeń i
            pomówień, nie podejmuję się dyskutować. Zwracam tylko Państwu uwagę, że
            niektórzy z nas dali się złapać w pewną pułapkę. Najpierw odcinacie się od tych
            ludzi w kwestii odrywania od Polski części terytorium, a później dyskutujecie
            poważnie z tymi ludźmi o likwidacji lub redukcji WP.
        • obserwator113 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 16:58
          Proszę się wuluzować, bo jeżeli Pan tego nie uczyni może spotkać się Pan z
          Przykrą niespodzianką. To co Pan robi w prawie Polskim (i nie tylko) nazywa się
          podżeganie - A to już jest przestępstwo. Niedocenia Pan służb specjalnych.
          • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 17:05
            Otóż cały czas o nich mowa. Więcej specjalnych mniej wałkoni.

            Seilon, po pierwsze to poprawiłem się post niżej, ale co tam. I tam pewnie się
            mylę.
            Co do zawodowców, to mam znajomego, który był zawodowym specjalistą. I
            argumentacja typu "nieugięty 2" to dziecinne sprzeczki typu moje jest lepsze,
            bo jest moje. Żołnierz służb spec. szkolony jest nie tylko z zakresu sprztu,
            ale i przeżycia bez niego.
            Co do szkolenia to czytałem co nie co i słuchałem tych co to przeszli i
            wnioskuję z tego że, to nie takie proste.
            Jeśli ktoś twierdzi inaczej to wg niego mamy najlepiej wyszkoloną armię.
            A poza tym nawet jak to i tak wolę aby bronił mnie 1 RAMBO z super sprzętem,
            którego potrafi używać, jak 50 poborowych (najlepiej takich co podstawówki nie
            skończyli) z takim samym sprzętem. Bo oni co najwyżej go zepsują.

            Moim zdaniem armia tak, ale zawodowa i na poziomie.
            • obserwator113 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 17:11
              Chyba pomyliłeś pojęcia - nie uczono cię w szkole o różnym znaczeniu wyrazów.
              Jeżeli nie wiesz co to jest duma narodowa, honor, odpowiedzialność. Fakt słowa
              te dumnie brzmią ale jednak w każdym wydawałoby się, że powinny drzemać. Jeżeli
              nie to chyba coś jest nie tak w teorii Darwina - może jakiś lodowiec nas
              ocali??????
            • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 17:15
              Niektorym moze niepasowac zmiejszenie liczebnosci armi np.wlascicielowi
              piekarni majacy umowe na zaopatrzenie jednostki wojskowej:-)Rzepa liczac
              koszty, policzyl jedynie zołd dla poborowych a to przeciez tylko ulamek kosztow
              zwiazanych z utrzymaniem wojaka poborowego:-)
              • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 17:34
                O tym samym myślałam, mniej żołnierzy, mniej kucharzy na przykład, u mnie
                wojsko zaopatruje się w owoce i warzywa, dla mnie też będzie gorzej :D
                Najlepiej to kto jest nam potrzebny i w jakiej liczbie rozpatrzeć tak jak nas w
                szkołach uczyli, czyli rozłożyć na czynniki pierwsze i dokłądnie analizować
                (można się w to pobawić, jeśli komuś się chce).
                Ile mamy żołnierzy
                Ile przypada wydatków na każdego
                Co robią
                Co będą robić w razie "W"
                Ile ludzi jest zatrudniach by utrzymać tych żołnierzy
                Ile ludzi pośrednich korzysta z tego
                ile ludiz pośrednich traci na tym
                i takie tam inne bzdury, trzeba by było dokłądnie opisać każdy problem, a potem
                porównać go z innymi przypadkami, na przykład "zamiast 50 żołnierzy to 1
                specjalista". Trzeba też się podpierać wiarygodnymi źródłami, a nie "kolega mi
                mówił", to tak jakby napisać "kolega mówił mi o sexie, więc jestem w tym
                mistrzem" ;)
                • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 18:05
                  Wiedzialem ze cos musi byc w tym ze pani tak broni duzej armi:-)ale wiekszosc
                  raczej nie chce utrzymywac jej z wlasnych podatkow,a niestety co za tym idzie
                  czesciowo pani :P Za zaoszczedzone pieniadze bedzie mozna stworzyc miejsca
                  pracy np.miedzy innnymi dla tych zwolnionych z wojskowoscia:-) ps.tak na
                  marginesie co wogóle robi zagadnienie o tej tematyce na forum Złocienca?zdaje
                  sie ze sa na to inne fora :-)
                • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 18:08
                  Oczywiście nic tylko wymądrzanie się.
                  Coś co kiedyś było ważne (Bóg, Honor, Ojczyzna) teraz to tylko puste slogany.
                  Ojczyzna w której się głoduje, Bóg który ma w tym plan i honor, który jeszcze
                  jest. A honor to żyć i nie żebrać i nie być niewolnikiem a do tego dązy ten
                  kraj. Więc może Darwin się mylił i potrzebujemy lodowca.

                  A jeśli chodzi o piekarzy, kucharzy itp, to wyszło o co chodzi. Chodzi o
                  pieniądze. Wojsko zaopatruje się u mnie w firmie.
                  Zabawne. To po to oni są??
                  Najlepiej zróbmy kraj militarny. 45% do woja, 45% niech na nich robi, a 10
                  niech czerpie korzyści. Wspólczuje podejścia.
                  Wiem już dlaczego Seilon tak zaciekle bronisz wojska i wcale się bnie dziwię bo
                  czasy mamy cięzkie. Ale pomyśl, że zamiast wojska mamy robotników, budowlańców
                  (a tak uczepię się tego przykładu). Oni chcąc wykarmić swoje rodziny przyjdą do
                  ciebie. I tak i tak wyjdziesz na swoje.
                  No chyba że konkurencja będzie lepsza, a z wojskiem masz jakieś układy :))

                • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 26.07.05, 18:21
                  Tak sobie jeszcze przypomnialem-Mój znajomy tez kiedys dostarczal owoce i
                  warzwa,zalatwil sobie to poprzez znajomosci w jednosce.Chwalil sie ze bylo to
                  bardzo korzystne finansowo,nigdzie indziej by tyle nie dostal za te owoce i
                  warzywa!pewnie duzo bylo takich przypadkow.Marnotrastwo to normalna rzecz w
                  wojsku:-/tylko dlaczego my mamy za to placic?ten przypadek mial miejsce sporo
                  lat temu ale chyba niewiele sie zmienilo do dzisiaj:-/
          • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 08:39
            Wojsko zaopatruje się u mnie, bierze towar na sumę zazwyczaj niższą niż
            pozostali klienci, na dodatek mają zaległości w opłatach.. tak więc opłacalność
            z nich jest minimalna, ale zawsze jakaś tam jest i tym chciałam jedynie
            pokazać, że inni ludzie na wojsku zarabiają. Jeśli chcesz Rzapo zrobić z tych
            żołnierzy co by zostali zastąpieni zrobić na przykład budowlańców, to będziesz
            miał tylko następnych budowlańców, którzy nie mogą znaleźć pracy, bo jak na
            razie jest ich już sporo (przeglądam codziennie gazety z ofertami pracy,
            właśnie po to by się zorientować na jakie jednostki jest zapotrzebowanie, a na
            jakie nie). Zresztą budowlańcy potrzebują wykształcenia. Do wojska często
            wędrują osoby, które nie stać na wyższą szkołę i wojsko jest dla nich jedynym
            ratunkiem. Zresztą przymusowy pobór do wojska zmusza większą część mężczyzn do
            podjęcia nauki na studiach :)
            Nawet jakby zlikwidować całe wojsko to nie śnijcie o tym, że wasze podatki się
            zmniejszą, zawsze coś się znajdzie, na co trzeba będzie wydać te pieniądze
            (diety poselskie na przykład ;)
            Teraz wiem, czemu w Złocieńcu nie ma turystów. Bo jak taki turysta wchodzi na
            forum Złocieńca i patrzy na tematy "zlikwidować wojsko, oddać ziemię Niemcom,
            Vivat Hitler, wy złodzieje i kundle" to przychodzi myśl "byleby najdalej od
            tego miasta" ;)
            • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 09:50
              Czy pani widziala wwyksztalconych budowlancow?przeciez wiekszosc z nich jest po
              zawodowce.Nikt tez nie mowil o zmiejszeniu podatkow!napewno znajda sie lepsze
              pomysly na wydanie pieniedzy,niz na marnowanie je na armie.
              • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 09:56
                zgadzam sie z Panem Qrka - przeciez niech Pani zwroci uwage ile samochodow jest
                obecnie i ile przybywa, nie liczac juz TIR'ow. Mysle ze redukcja armii i
                wlozenie oszczednosci w budowe autostrad jest bardzo dobrym pomyslem.
              • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 10:27
                hm... w takim razie jeśli już wszystko sobie wyjaśniliście i nie chce Pan by
                inni wyrażali zdanie w Pańskim topicu, proponuję zamknąć temat. Moderator
                forum, na pewno może to zrobić :)
                A póki mogę, to jeszcze coś od siebie dopiszę.
                Ktoś napisał, że budowlańcy nie mają żadnego wyszkolenia i dlatego potem buduje
                się w Drawsku hale sportowe na rzekach, przy najdrobniejszych pracach
                remontowych przecina się kable, a prace są wykonane niedokładnie.
                W takim razie może zamiast ograniczyć armię to lepiej ją wyszkolić? Na przykład
                jeśli biorą takiego Pnan X do wojska, to nie będzie tylko "malował trawniki",
                ale będzie miał przeprowadzone najpotrzebniejsze skzolenia czy kursy, a potem
                wychodząc z wojska ma na przykład wyszkolenie zawodowe: technik budowlaniec.
                Pieniądze na budowę autostrad najlepiej dostać z Unii, bo jest taka możliwosć
                że dopłacą 75%, ale Polska znów zapomniała złożyć potrzebne deklaracje. A
                resztę można dostać choćby z ograniczeń diet poselskich :)
                Mały cytat z pewnej piosenki:
                "Los Angeles ma około 20 - a Warszawa ponad 700 radnych "
                • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 10:59
                  Gdzie jeszcze przepadają pieniądze "biednych podatników"
                  Dzisiejszy Głos Pomorza:
                  "Sąd okręgowy w Koszalinie unieważnił wczoraj wybory uzupełniające do Rady
                  Miejskiej w Drawsku Pomorskim. Teraz wojewoda będzie musiał wyznaczyć termin
                  nowych. Podatnicy zapłacą za nie ponad 10 tys. zł. A wszystko dlatego, że
                  Teresa Łaszniewska, która w wyborach uzyskała dwukrotnie więcej głosów od
                  Danuty Szatkowskiej, w walce o fotel radnej posunęła się zdecydowanie za
                  daleko. Na kilka dni przed wyborami kandydatka z Zagozdu, w miejsce
                  oryginalnych ogłoszeń wyborczych z nazwiskami dwóch osób, na tablicach
                  powiesiła podrobione. Widniało na nich jej nazwisko, a nie było Danuty
                  Szatkowskiej. Miała pecha, bo widziało to kilka osób, które przed sądem
                  potwierdziły fałszerstwo"
                  • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 11:33
                    nie wiem o czym Pani pisze, co szkolic w wojsku ludzi na potrzeby przemyslu
                    budowlanego - jakas bzdura. A diety poselskie starcza moze tylko na ustawienie
                    znakow przy autostradach. Marnotrawienie pieniedzy przez wojsko to jest rzezcz
                    nagminna. Mam kolego, ktory jest zawodowym w wojsku, i ma samochod Diesel. I
                    nigdy nie jezdzi na stacje CPN bo ma "darmowke" z wojska. A robi to w sposob
                    nastepujacy. Np haubica samobiezna 2S1 wyjezdza na zajecia /ustawia sie w
                    dzialobitni po czym gasi silinik - a nie powinna/ - oczywiscie w dokumentacje
                    wpisuje sie ze pracowala cale 8 godzin i juz z jednej jest ponad 100 litrow * 6
                    w baterii mamy z jednego dnia cwiczen 600-1000 litrow. Wszyscy o tym wiedza,
                    ale nikt sie tym nie przejmuje. Rozumie to Pani czy nie. Zrobic armie zawodowa
                    do 20000 max na zabezpoieczenie logistyczne, jednostek NATO, oczywiscie
                    zachowac GROM, a nie szkolic budowniczych, czy moze rybakow byloby lepiej,
                    zwlaszcza w marynarce wojennej.
                • qrka2 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 12:54
                  Swietny pomysl;-)!dzieki tym szkoleniom bedzie mozna zamknac szkoly zawodowe
                  np.budowlane!;-)jakie oszczednosci wtedy beda :p Natomiast wedlug mnie
                  autostrady to nie jest najwazniejszy dzis problem polski,sa znacznie
                  powazniejsze problemy:-/na ktore przydaloby sie troche wiecej pieniedzy.
                  • selion Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 13:19
                    -_-
                    Co za brak wyobraźni. Tak jakby jedno wykluczało drugie. Zazwyczaj ludzie
                    dopiero po szkole zawodowej idą do wojska, a nie przed, a może się mylę?
                    A zresztą Pan Falkenburger powiedział, że w wojsku są same ciamajdy... i to by
                    mogło to zmienić.
                    Tylko, że Pan Falkenburger nie rozumie przykładów i myśli, że szkolenia to już
                    tylko na budowlańców, a przecież jest tysiące przyuczeń zawodowych, które można
                    zrobić w wojsku. Kiedyś robiło się w wojsku prawo jazdy na wyższe kategorie,
                    teraz jest to płatne, a szkoda, możnaby do tego wrócić.
              • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 21:00
                > Pani Seljon, te tematy zesmy sobie wyjasnili z Panen Jleszcze i nie wracajmy
                do
                >
                > nich ok??

                Bardzo proszę nie powoływać się na moją osobę. We wszystkich poruszanych przez
                pana sprawach mam skrajnie odmienne zdanie. Ale ustaliliśmy, że dialogu między
                nami dwoma nie ma sensu kontynuować. W żaden sposób nie dotyczy to innych osób.
    • falkenburger Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 27.07.05, 14:59
      dobrze - kursy na samochody - podwyzszanie kfalifikacji kierowcow - ok to sie
      wojsku przyda - ale budowlaniec??. Co do wypowiedzi Pana Qrkq, to mysle, że nie
      jest to teraz wazne z punktu widzenia, ze narazie mamy gdzie jezdzic, ale
      budowa sieci autostrad zlikwidowala by znacznie bezrobocie, do tego 75 %
      funduszy unijnych, takze po najmniejszej linii oporu mozna by poprwaic znacznie
      stan gospodarki.
      • rzapa1 Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 28.07.05, 10:27
        Tak właśnie sobie myślałem o tych autostardach. Weźmy przykład z historii.
        Chodzi mi o państwo Pruskie. Za tamtych czasów była to potęga gospodarcza, a
        napędzało ich między innymi budowa. Było to państwo nietylko potężne
        gospodarczo, ale i doskonale rozwinięte logistycznie.
        A jeśli chodzi o sprawę szkolenia w wojsku, to jest to chyba bajka. Wszyscy
        których znam po wojsku nauczyli się tylko kląć, pić i palić. Nic więcej. Poza
        tym w wyniku odsłużenia wojska straciło pracę.
        Co do armii bezrobotnych budowlańców, to nie wiem po co te złośliwości, no
        chyba że to bezmyślność. Nie mówię żeby zastąpić 1 wojskowy na jednego
        budowlańca. Tak jak mówi Qrka2 i Falkenburger część pieniędzy trzeba
        zainwestować. Zamiast 100 wojskowych weźmy 1 budowlańca i dajmy mu pracę
        inwestując pieniądze w budowę czegoś.
        Polska wydaje na MON ponad 17,6mld złotych z czego na armię idzie rocznie ponad
        12mld złotych. Gdyby ograniczyć to chociażby o połowę i te 6mld zainwestować w
        budowę mieszkań socjalnych, budowę dróg itp. to mieli byśmy wzrost gospodarczy
        na poziomie europejskim, ludzie mieli by pracę, ich rodziny jakieś warunki do
        życia i nawet czasem zjedli by obiad.

        A jeśli chodzi o urzędasów, to też uważam że jest ich stanowczo za dużo. Nie
        mówiąc o tym że większość z nich to ludzie niekompetentni, którzy uważają że to
        my jesteśmy dla nich, a nie na odwrót. I nie przeszkadza im branie pensji z
        pieniędzy podatników. Ach, no i zawsze zastanawiało mnie coś takiego jak 13
        pensja w budżetówce. - przepraszam za offtopic, ale nie mogłem się powstrzymać.
      • jleszcze Re: WOJSKO POLSKIE- PO CO 15.08.05, 22:14
        "Powiedz wdzięczna kobzo moja
        U mnie lico duma twoja
        Cóż może być piękniejszego
        Nad człowieka rycerskiego.

        Husarz zasię w mocnej zbroi
        Warownym obozem stoi
        Który po sutym obiedzie
        Straż zarazem swą zawiedzie

        Pod świetnymi chorągwiami
        Głośny trąbą i bębnami
        Bieży pochylony lasem
        Dla sławy dla zysku czasem."

        XVI wiek. To jest tradycja, a psy niech szczekają dalej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka