13.12.05, 23:33
W Złocieńcu jest parę rzeczy za mało, na przykład śmietniki:
często idąc z papierkiem w ręku szukam na mieście śmietnika. Nie wszyscy mają
tyle cierpliwości, żeby znosić cieknący na rękę roztopiony lód z papierka,
sporo osób po prostu wyrzuca śmieci na chodnik.
Druga sprawa to znaki, gdzie nie gdzie brakuje odpowiednich znaków. W centrum
przydałyby się znaki informacyjne, gdzie poczta, urząd, biblioteka itp.
Przy torach przydałoby się lustro, bo jadąc z Drawska lub na Drawsko większym
samochodem (busem, autobusem, ciężarówką) nie ma możliwości zobaczyć ukośne
tory, niektórzy po prostu wjeżdżają na nie bokiem, dopiero potem spokojnie
jadą dalej.
Za mało też jest jakichś baz noclegowych (hotele, motele, schroniska itp),
turyści nawet jak przyjadą to nocują w innym mieście.
Na stanicy wodnej za mało jest ławeczek. Stojąc na pomoście karmię kaczki i
łabędzie i po 10 minutach bolą mnie nogi :D
Co według was jest jeszcza za mało?
Obserwuj wątek
    • pikpok0 Re: Za mało 14.12.05, 03:49
      zorro fajny z ciebie kolo ale jesli moglbys nieco kulturalniej sie wyrazac to mysle ze zarowno ja jak i inni uzytkownicy tego forum bylibysmy tobie bardzo wdzieczni
      ZZ
      • selion Re: Za mało 14.12.05, 10:30
        hmm.. niestety kiedy weszłam już nie widziałam postu zorro, możnaby wiedzieć co
        mniej więcej napisał?
        • 33kk Re: Za mało 14.12.05, 10:36
          Wyrzuciłem, ze względu na knajacki język.
          • rzapa1 Re: Za mało 14.12.05, 13:16
            Faktycznie brakuje śmietników. Problem ten istnieju już od kilku lat. Kilka
            znaków też by się przydało, tak samo jak kilka ławek. Może doczekamy się tego z
            przyszłą radą miasta.
          • pp2000 Re: Za mało 15.12.05, 02:24
            A mój ze wzgledu na co?
            • kermix Re: Za mało 15.12.05, 03:31
              love peac end rock end roll ! hehe generalnie życia i jeszcze mniej łapówek i
              znajomości tylo wiedza i doświadczenie tego brakuje !!!
              • pawelek86 Re: Za mało 15.12.05, 15:58
                Znaków moim zdaniem to jst sporo za dużo z tym że zupełnie zbędnych. Smietniki
                to faktycznie jest problem. Mi brakuje boisk do gry w nogę takich z prawdziwego
                zdarzenia jakie np. ma Drawsko Pom. Miejsc pracy też jest za mało. i setek
                innych rzeczy. Ale żeby nie byc uznanym za malkontenta to napisze że mamy także
                wiele rzeczy za dużo. Sklepów różnego rodzaju, wspomnianych znaków,rond ( co
                najmniej o jedno za dużo:)oszustów także jest masa.Tak więc nie jest źle
                wszystko się równoważy:)
                • wuster Dużych sklepów - 15.12.05, 16:08
                  spożywczych, a zwłaszcza budowlanych. Dlaczego w biednym Złocieńcu ceny są dużo
                  wyższe niż w bogatszym Szczecinie?
                  • rzapa1 Re: Dużych sklepów - 15.12.05, 17:03
                    No ja myśle że faktycznie brak u nas hipermarketóe i dlatego mamy ceny jakie
                    mamy. Brak konkurencji na rynku powoduje utrzymywanie się wysokich cen. Ale to
                    się nie zmieni dopuki w radzie miasta będa zasiadać przedsiębiorcy handlowi.
                    Oni nie pozwolą sobie na konkurencje. Tak więc możemy w przyszłym roku
                    zagłosować na tych co pozwolą na zbudowanie hipermarketu.
                    Co do boisk, to fakt, ale brakuje też w złocieńcu czegoś takiego jak kąpielisko
                    miejskie. Myslę, że warto by nad tym pomyśleć.
                    • rzapa1 Re: Dużych sklepów - 15.12.05, 17:05
                      A wracając do tych sklepów to właśnie raczej mamy ich mało, a na dodatek za
                      mały w nich wybór. Gdyby było ich więcej było by lepiej i z cenami i z wyborem.
          • jleszcze Re: Za mało 17.12.05, 15:09
            Więc nic nie straciłem :)))
            • sircom2 Re: Za mało 06.01.06, 16:30
              Co do sklepów nie myślcie że jest tanio w hipermarketach i ceny są tam niższe
              naprawde mieszkam w Szczecinie kilka lat i dawno przestałem robić zakupy w
              takich olbrzymach jak Geant cerefour czy tesco. Fakt zaoszczędze na cukrze 3
              gr. ale kupie w super zajebistej promocji parówki które raz że są mielone nie
              chce wiedzieć z czego a 2 że są droższe od tych w moim osiedlowym sklepiku no
              i 3 po prostu nie do zjedzenia:( i proste podsumowanie ide do osiedlowego
              sklepiku na zakupy wydaje 20 zł w markecie wydawałem 30-40 zł to gdzie jest
              taniej ?? rzapa1 niech sam spojrzy na ceny np. w media-markcie a w sklepie już
              on dobrze wie gdzie :) i porówna, zobaczy gdzie jest taniej. Ludzie prosze nie
              dajcie się omamiać przez te wszystkie reklamy bo naprawde powinni tego
              zabronić :) A sam z ulgą przyjmuje to że nie ma u nas dużych marketów bo nie
              długo tu wracam i bede robił tanie zakupy :P
              • jleszcze Re: Za mało 06.01.06, 16:44
                Potwierdzam w warszawie nie warto kupować żywności w supermarketach. Jakość pod
                psem.
              • selion Re: Za mało 06.01.06, 23:09
                Ostatnio szukałam świeczuszek pachnących, weszłam do Polo market i zamiast
                świeczuszek za 3zł (nie było ich) zrobiłam zakupy na 50zł :D
                Sama studiuję Organizację Reklamy i pomimo, że znam większość sztuczek
                promocjii i jestem na nie w miarę uodporniona to czasem poddaję się
                supermarketom i nawet wtedy gdy widzę ludzi pakujących z zachwytem zgniłe tanie
                papryki, czy mięso dzień przed upłynięciem terminu ważności to jest mi wstyd za
                ich naiwność.
                Ja sobie cenię miłe sprzedawczynie, które zawsze poradzą, który sos do kanapek
                lepszy. Brak manipulacji i wszechobecnych kolorowych plakatów i słodkich
                muzyczek.
                Supermarketom mówię NIE ;)
                • keyzan Re: Za mało 07.01.06, 14:38
                  Podtrzymuję głos Selion: SUPERMARKETOM NIE! Są po prostu tłoczne,duszne,a towar
                  w nich oferowany kiepskiego gatunku, zwłaszcza żywność.
                  Uwielbiam małe sklepiki w Złocieńcu, gdzie ser to ser, wędlina to wędlina, a
                  nie nafaszerowane chemikaliami coś przypominającego żywność. Poza tym nikt mnie
                  tak miło nie powita na początku wakacji, jak sprzedawczyni w małej piekarence
                  koło Policji albo inna z kiosku na skrzyżowaniu Cienistej z Mirosławiecką :
                  Póżno przyjechaliscie w tym roku.Dobrze,że już jesteście.
                  • jleszcze Re: Za mało 07.01.06, 15:49
                    Nawet fajnie sie to słucha :)) Witamy Keyzan po długiej nieobecności.
                    Pozdrowienia
                  • baba45 Re: Za mało 07.01.06, 20:50
                    "...małe sklepiki w Złocieńcu, gdzie ser to ser, a wędlina to wędlina"! Dawno
                    się tak nie uśmiałam ! Te małe sklepiki zaopatrują się dokładnie w tych samych
                    hurtowniach i wytwórniach, co te wieksze!
                    • bagnik1 Re: Za mało 07.01.06, 21:58
                      Ale często małe sklepiki biorą mięsa tyle, żeby sprzedać go w jeden dzień, a w dużych leży diabli wiedzą ile. Faktycznie jednak nie można uogólniać. Czasem grubiaństwo i pazerność właścicieli takich małych punkcików mnie rozbraja. Narzekają na hipermarkety, ze nie mogą z nimi konkurować cenowo, a nie próbują nawet milszą obsługą. Ja natomiast właśnie dlatego wybieram mniejsze sklepy, że mogę porozmawiać ze sprzedawcą zanim coś kupię.
                      • selion Re: Za mało 08.01.06, 14:55
                        Kiedyś znajoma pracowała w Geancie (ja zresztą też) i o to co się dowiedziałam
                        i co doświadczyłam:
                        Leży długo jakieś mięsko, już data ważności kończy się za dzień lub dwa i nikt
                        nie kupuje. To pisze się "promocja" i nagle wszyscy dopadają się jak stado
                        dzikich psów do jednej suki (to naprawdę tak wygląda). Cena oczywiście jest
                        taka jak była.

                        Leżą jakieś produkty, którym skończyła się ważność, ale mają tak zwane drugie
                        opakowanie, zdejmuje się je (na nim jest data ważności) a produkt przyczepia
                        się do drugiego opakowania z dłuższą datą ważności i pisze się: PROMOCJA! dwa w
                        cenie jednego! Idzie jak pączuszki.

                        Opakowania na przykład czekoladowych groszków uległo zniszczeniu, lub minęła
                        data ważności. Takie groszki przesypuje się do pojemnika i pisze: "groszki
                        czekoladowe luz, PROMOCJA!" Idzie szybciej niżby leżało w tym opakowaniu na
                        półce.

                        Jedzenie, która można kupić w marketowym barze na terenie sklepu to właśnie te
                        przeterminowane produkty lub te, których opakowanie uległo uszkodzeniu.

                        Jest sobie serek śmietankowy wiejski (w kawałku), mija data ważności i nazwę
                        zmienia się na maślany serek wiejski, kroi w plasterki, pisze promocja i też
                        szybciutko znika.

                        Nikt nie będzie robił czegoś, co mu się nie opłaca. Logicznie kiedy sklep i
                        market biorą od tego samego dostawcy, powinni mieć przybliżone ceny. Dostawcy
                        są inni, dlatego, że sieć marketów ma podpisane umowy z danymi dostawcami, a
                        nie miejskimi piekarniami, rzeźniami czy hurtowniami. Dlaczego w marketach nie
                        znajdziemy chleba od Pokutyńskiego, mięs od Zawrota, czy owoców od Rokosza.
                        • bagnik1 Re: Za mało 08.01.06, 16:50
                          To fakt. Mięso w hipermarketach kupują desperaci. Ale nie wolno zapominać, że jeżeli kupujesz więcej to możesz wytargować cenę. Dlatego dwa sklepy biorąc teoretycznie od tego samego dostawcy mogą mieć różne ceny. Poza tym w hipermarketach sprzedaje się nie tylko mięso. Pieluchy są tam najtańsze i trudno to wytłumaczyć datą ważności.
                          Dla mnie osobiście hipermarket jest wygodny o tyle, że często są tam rzeczy, których nie ma w małych okolicznych sklepikach. A kiedy wiem czego chcę to idę po tą konkretną rzecz i nie robię skoków w bok na "promocje". I tak chyba trzeba do tego podchodzić.
    • baba45 Re: Za mało 08.01.06, 19:27
      To, o czym pisze selion, jest- niestety- również codziennością w naszych małych
      sklepach. Popytajcie znajome ekspedientki, włos się na głowie zjeży!
      • love_boy Re: Za mało 08.01.06, 23:43
        wracając do tematu za mało jest także miejsc parkingowych w "centrum".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka