Dodaj do ulubionych

Powstaje ośrodek walki z szatanem

IP: *.Red-88-14-254.dynamicIP.rima-tde.net 16.12.07, 22:00
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
        • absztyfikant Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 23:25
          Nie o to chodzi. Juz od dawna szczecinska "GW" bezrefleksyjnie
          drukuje tego typu teksty. Nie ma w tym oczywiscie nic zlego, ale
          pasuje to bardziej do "Kosciola nad Odra i Baltykiem" (czy ten
          periodyk kurii istnieje jeszcze?) niz do powaznej liberalnej
          gazety... :P
          • Gość: Iwona Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.tktelekom.pl 17.12.07, 10:35
            Psychole...? znam wielu dobrze wykształconych ludzi. Są wśród nich osoby głęboko
            wierzące. Są to ludzie nie tylko wykształceni i pracowici, ale też wyjątkowo
            silni, mocno stojący na ziemi, uczciwi, szanowani przez innych, ludzie stabilni
            i odważni. Można o nich powiedzieć, że prezentują sobą wszystko co w człowieku
            najlepsze.
          • Gość: Racjosarkazm AD 2008? IP: *.ists.pl 17.12.07, 10:53
            Nie zmienia to faktu, że chronić się trzeba zarówno przed naturą jak i kulturą. Wychodząc natomiast poza kulturę wchodzi się w inną lub w określoną hybrydę. Nieuniknione jest w naturalnym uwięzieniu pomiędzy narodzinami a śmiercią istnienie kultury wychodzącej tym dwóm punktom naprzeciw. Jeżeli ktoś się więc masturbuje krucyfiksem, wydaje z siebie multum odgłosów i jego duch (tu juz obojętne czy epifenomen materii, czy nie) jest chory, nie przeszkadza mi, że przychodzi do niego ksiądz. Chyba, że psychiatra stanie się teologiem globalnym wieku XXI i lucyfer będzie dla niego ponadkulturowy, jak dla Stockhausena. To tyle, jeśli lubisz XXI-wieczne racjo i drażnią Cię bardziej romantyczne formy.
            • mat56 Racjosarkazm 17.12.07, 12:35
              1. 'Romantyczne' formy mnie draznia z tego prostego powodu ze
              zginely przez nie tysiace ludzi. Zabawa w 'uleczenie z szatana' juz
              dawno sie powinna skonczyc i powinnismy wyciagnac z niej nalezyte
              wnioski. Ok, moze sobie to wystepwoac w owym chrzesijanskim
              folklorze (w ksiegach), natmiast drazni mnie budowanie na te czesc
              jakiegokolwiek osrodka w XXIw, w Europie (za pieniadze osob tego
              swiadomych czy tez nieswiadomych).
              2. Nie wiem czy masturbowanie krucyfiskem (rzadkie)(ktore
              wpsomniales) moznaby w jakikolwiek sposob sklasyfikowac (pod jakim
              wzgledem... - choroba psychiczna???), dochodzi tutaj wiecej
              czynnikow? Czestotliwosc, miejsce, czas, czy ten akt jest dokonywany
              w kosciele, przy pelnych lawkach itd, itd... Ujme to inaczej,
              masturbacja kucyfiskem w miejscu publicznym nie rozni sie moim
              zdaniem od masturbacji (bez krucyfiksu) w tym samym miejscu. Nie
              wplatywalbym w to szatana. Dowodzi to tylko i wylacznie pewnemu
              skrzywieniu. Uwazam rowniez ze zaden ksiadz nie jest w stanie
              takowej osoby wyleczyc.
              3. Uwazasz ze zastepuje ksiedza psychiatra, ktory jest swoistym
              szamanem naszych czasow. Otoz psychiatria (mimo ze wadliwa) podparta
              jest pewna, sparwdzona metodologia oraz medycyna (rowniez lekami),
              zatem jest w pewnych przypadakch skuteczna. Napewno skuteczniejsza
              niz ksiadz i jego dziwne rytualy.
              • swarozyc Czas na modlitwe 17.12.07, 12:42
                Masturbacja czyli spotkania z Bogiem..
                Masturbacje z odrobina dobrej woli mozna by bylo porownac do mszy,
                oczywiscie swietej.
                Introit – prozaiczne wyjecie czlonka z majtek, pozbawione byc moze
                calej tej uroczystej oprawy jaka introit posiada w liturgii
                katolickiej, niezbedne jednak w samym akcie masturbacji.
                Biorac gada w reke nie wolno zapomniec o akcie pokuty - wiedzac jak
                niskie uczucia sklonily nas do oddawania sie masturbacji. Dlatego
                lekko przymykamy oczy i zarliwie myslimy o Bogu, mamroczac
                zdrowaski niezrozumiale dla otoczenia, nie bedac w ten sposob
                swiadomym ze wkraczamy w kolejna faze masturbacji jaka jest Kyrie.
                Widzac gada w calej swej rozciaglosci, grzechem byloby nie pochwalic
                Boga za jego laski
                Stad - Gloria in excelsis Deo, Chwała na wysokości Bogu, kolejna
                faza w drodze do Boga, ktora wlasnie zaliczylismy.
                Poprzez przygotowanie darow ofiarnych zblizamy sie nieublagalnie do
                najbardziej podnioslej i, co tu duzo mowic, przyjemnej czesci
                masturbacji jakim jest credo – wyznanie wiary, akt wienczacy nasze
                spotkanie z Bogiem, charakteryzujacy sie szybkim wzrostem napiecia
                tfu, seksualnego i niezrozumialym dla nas smiertelnych, tegoz
                spadkiem, polaczonym z ofiarowaniem..
                Wspomniane wczesniej „dary ofiarne” usuwamy z oltarza, nastepnie
                oddajemy sie lawabo – obmywaniem czlonkow(moze nie rytualnie, a
                prozaicznie)
                Modlitwa nad darami jest aktem konczacym masturbacje, pozwalalajacym
                nam rownoczesnie pomalu przejsc ze stanu transcendentnego do naszej
                szarej, nieciekawej rzeczywistosci w ktorej masturbacja ma swoje
                stale, niepodwazalne miejsce..
                PS Ze zrozumialych wzgledow nie wspomnialem tu o masturbacji kobiet,
                ale efekt koncowy i znaczenie religijne tejze jest tozsame z
                masturbacja meska.
                  • swarozyc Re: swarozyc 17.12.07, 12:50
                    mat56 napisała:
                    swarozyc hahahahahahah... niezly masz lot czlwoieku.
                    > Usmialem sie 'po pachy'.
                    >Pozdrawiam.
                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                    Wiem, nie jedna mi to mowila... :-))
                    Busska!
                  • danutadom Re: swarozyc 31.12.10, 04:09
                    mat56 napisała:
                    at
                    > swarozyc hahahahahahah... niezly masz lot czlwoieku.
                    > Usmialem sie 'po pachy'.
                    >
                    > Pozdrawiam.
                    znów kompleks, a Tu Cię mam
              • mat56 racjosakrkazm 17.12.07, 13:04
                Jeszcze jedno:

                Twierdzac, ze nie masz mnic przeciwko zeby do osoby, ktora
                masturubje sie krucyfiksem przyszedl ksiadz, utrwalasz pewne
                niebezpieczne rozumowanie, gdzie osoba o podejrzeniu choroby
                psychicznej (mniejsza o geneze jej stanu) oddana jest woli ksiedza
                (zamiast lekarza).
                Jakis psychopata (nizej w postach, bodajze Andreas_007 czy cos
                tam...) twierdzi to samo, mowiac ze ksiadz wrecz tutaj pomaga
                ludziom. Dodatkowo ow PSYCHOPATA spytal mnie czy ja chcialbym w
                nocy na ulicy spotkac osobe 'opetana przez szatana'... Odpowiedz
                jest prosta - nie. Nie chcialbym rowniez spotakc tej samej osoby, w
                tych samych okolicznosciach, po tym jak byla leczona przez ksiedza.
                Chcialbym zeby osoba taka otodczona zostala opieka lekarska a nie
                poddana 'widzimisie' ksiedza.

                Prus napisal kiedys taka nowelke Antek... Gdyby siostra Antka
                trafila do lekarza to nie skonczylaby w piecu, spalona zywcem przez
                znachorke. Widzisz tutaj analogie, czy nie?
                • ejkuraczek Mat czy Tu umiesz czytac?? 17.12.07, 14:01
                  Chłopie czy Ty umiesz czytac? jest napisane,ze za egzorcyzmy mozna
                  się brac tylko po wykluczeniu choroby psychicznej. Takie przypadki
                  nie NIELECZALNE, a tacy pacjenci przebywaja w szpitalach wiele lat
                  zupełnie bez powodzenia w leczeniu.Dosc ciekawe ,ze im całkowice
                  choroba przechodzi po 1-2 egzorcyzmach. Rozmawiałam o tym z
                  doktoryzujacym sie psychitra ze szpitala na Bronia...zreszta
                  współpracujcym z ks. Trojnowskim.
                  Wiec nie chrzan głupot bo wychodzisz na ciemniaka.
                  • Gość: mat Re: Mat czy Tu umiesz czytac?? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 14:14
                    Nie wiem czy jest sens tobie to wszystko tlumaczyc, czlowikeu...
                    Dyskwalifikuja cie tutaj dwie kwestie:
                    1) To ze rozmawiasz na tematy walki z sztanem z innymi ludzmi
                    2) Twoje zrodla: ks. Trojanowski i doktoryzujacy sie psychiatra...
                    hahhahahahahah ...zaraz pekne ze smiechu... hahahahahahahahaaha...
                    Nie dzwiota, ze nie zrozumiales mojego posta. Jestes zwyczajnie
                    slabo wyksztalconym czlowiekiem z kompleksem nizszosci i czapkujesz
                    dokrorom...
                    • ejkuraczek Re: Mat czy Tu umiesz czytac?? 18.12.07, 09:10
                      Widzem,ze swoja niewiedze chcesz zatudzowac przez kpine i sarkazm.
                      Co do kompleksu nizszosci jestes typowym przykładem mechanizmu
                      przeniesienia własnych słabosci na innych skoro wypowiadasz się na
                      forum na tematy zupełnie Ci nie znane . Czyzby jakies podswiadome
                      lęki?
            • milo_1 Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 17.12.07, 11:16
              viornisko napisał:

              > No wlasnie wez sie do roboty, zrob cos dla drugiego czlowieka...
              ________________________________

              Najlepiej usyp stos.....dla czarownic a później weź się za dyby i koło do łamania.......
              Szczegółowa instrukcja w "Mrokach średniowiecza"......
              www.bryk.pl/teksty/liceum/historia/%C5%9Bredniowiecze/9493-mroki_%C5%9Bredniowiecza_j%C3%B3zef_putek.html
            • mat56 viornisko 17.12.07, 12:23
              Wlasnie zalatwiam mojej kochanej babci tabletki, ktore wierze ze jej
              pomoga poniewaz jest to medycyna konwencjonalna i te tabletki byly
              testowane przez lata, dowodzac ze dzialaja.
              Ot, co robie dla innego czlowieka... Leposze to niz zalatwianie
              ksiedza w tzw. "odwiedziny". Co ciekawe moja babcia mieszka na wsi i
              jest gleboko wierzaca. Ksiadz jest dla niej wszystkim... ciekawe ze
              nie zwrocila sie o pomoc do niego...

              • Gość: kicia Re: viornisko IP: *.acn.waw.pl 18.12.07, 23:14
                to jest cos dziwnego w tym wszystkim. moja mama ma 90 lat.
                codziennie rano, wieczorem i w poludnie szykuje jej krocie tabletek
                przepisanych przez lekarza. jesli czuje sie dobrze to leci do
                kosciola dziekowac bogu. jesli cos jest nie tak to jest moja wina
                albo lekarza bo nie chce jej sluchac i przepisuje niewlasciwe
                tabletki.
          • ejkuraczek Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 17.12.07, 13:57
            Osrodek do walki z szatanem hahahahahhaha. Prawie sie poplakalem ze
            smiechu. Ks Torjanowski na zdjeciu... taki duzy chlop a taki
            glupi!!! Wez sie jeden z drugim za powazna robote a nie z sztatanme,
            walczyc. Psychole.

            No własnie na zdjeciu go zrobili na jakiegos nawiedzonego. No i on
            nie taki duzy chłop...ci,co go znaja wiedzą o co chodzi:)
            Uwazasz,ze Bóg zniknał wraz z pojawieniem sie komuterów i komórek??
            Sam się puknij w glace...
            • Gość: :O) Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 14:25
              Nie wiaze Boga z komputerami czy komorkami. Uwazam jednak ze ludzie
              (a przynajmniej wiekszosc) juz dawno zrozumieli ze biblia zostala
              napisana przez ludzi i dla ludzi, stad masz swiecka wladze w
              rozwinietych panstwach; natomiast w krajach dreczonych zacofaniem
              intelektualnym wiekszosci spoleczenstwa wladza duchowan nadal ma sie
              dobrze. Ciekawe ze w wiekszosc tych ostatnich krajow poza tym
              cechuje sie totalnym brakiem poszanowania praw czlowieka, no i
              oczywscie jest problem kpbiet - lktore tarktowane sa jak szmaty do
              rodzenia dzieci. Jakie to religijne... (mneisjza o rodzaj religii,
              scenariusz jest zawsze ten sam, chrzesciajnie tez juz przepraszali
              za krucjaty, inwizycje, tortury itd).
              Chcialbys zyc w kraju gdzie wladza slkupiona jest wokol
              duchowienstwa? Ja zdecydowanie nie.
              Przestan wiec pieprzyc o komorkach i komputerach - proces poznania
              zaczal sie bardzo dawno (w XVI w - dla przypomnienia).
              Sorry ale uwazam ze jstes skoncoznym debilem (ten i inne posty na
              tym forum) i kazdy argument z jakim wyjezdzasz bylby bardzo latwy
              do obalenia.
              • ejkuraczek Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 18.12.07, 09:18
                Gość portalu: :O) napisał(a):

                > Nie wiaze Boga z komputerami czy komorkami. Uwazam jednak ze
                ludzie
                > (a przynajmniej wiekszosc) juz dawno zrozumieli ze biblia zostala
                > napisana przez ludzi i dla ludzi,

                to bardzo katolickie myslenie.
                Chyba nie myslałes ,ze Biblia została napisana przez
                krasnoludki ,dla kosmitów?

                stad masz swiecka wladze w
                > rozwinietych panstwach; natomiast w krajach dreczonych zacofaniem
                > intelektualnym wiekszosci spoleczenstwa wladza duchowan nadal ma
                sie
                > dobrze.

                Chyba nie skonczyłes podstawówki. Jak myslisz skad Europa rózni się
                tak rozmowjem intelektualnym od innych panstw? czy przypadkiem nie
                zawdziecza tego własnie 1000 istnieniu na jej terytoriach
                chrzescijanstwa? Kto zakładał pierwsze szkoły, uniwersytety? Chłopie
                wracaj do szkoły...

                Ciekawe ze w wiekszosc tych ostatnich krajow poza tym
                > cechuje sie totalnym brakiem poszanowania praw czlowieka, no i
                > oczywscie jest problem kpbiet - lktore tarktowane sa jak szmaty do
                > rodzenia dzieci.

                Tak, zwłaszcza w krajach poganskich i fundamentalistycznie
                islamskich. Nie wspominajac o ateistycznych, gdzie nie szanuje się
                zadnego człowieka,nie tylko kobiet...

                Jakie to religijne... (mneisjza o rodzaj religii,
                > scenariusz jest zawsze ten sam, chrzesciajnie tez juz przepraszali
                > za krucjaty, inwizycje, tortury itd).

                Za inkwizycje tak, choc czemu rzady panstw nie przepraszają za
                inkwizycję swiecką? Czemu protestanci nie przepraszaja za ich
                inkwizycję? Chłpie Ty cos w ogóle wiesz o historii czy tylko
                tak "strzelasz slepakami"?
                > Chcialbys zyc w kraju gdzie wladza slkupiona jest wokol
                > duchowienstwa? Ja zdecydowanie nie.

                Tez nie.Dlatego ksieza katoliccy nie tworza poartii ani nie
                kandyduja do sejmu. Choc to tez obywatele RP. No ale skoro tak
                wybrali...
                > Przestan wiec pieprzyc o komorkach i komputerach - proces poznania
                > zaczal sie bardzo dawno (w XVI w - dla przypomnienia).
                > Sorry ale uwazam ze jstes skoncoznym debilem (ten i inne posty na
                > tym forum) i kazdy argument z jakim wyjezdzasz bylby bardzo latwy
                > do obalenia.

                jesli zdecydujesz sie na odrobine kultury osobistej to zapraszam do
                dyskusji,choby na privie..oj ciekawie bedzie widze;)
                ps. jestem kobietą.
    • andreas.007 sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 22:56
      sa na swiecie rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec,
      ale czy to znaczy, ze to nieprawda - bez róznicy, jak je nazwiemy...

      Czy jest mozliwym, zebym nie słyszałem tego, co słyszy mój pies?
      Moze takze nie widze czegos...

      Czy jest to mozliwe, by rzeczy poruszaly sie pod górke?
      Podobno sa takie miejsca na Ziemi.

      Członek mojej rodziny był medium,
      podobno kontaktował sie z zaświatem...
      Znałem ta osobe, znałem osoby ja znajace,
      inteligentni ludzie, wykształceni - wierze im w kazde słowo.
      Jak by to nie nazwac - cos sie działo...

      Zapewne czarna dziura, to nie jest zaden szatan pochłaniajacy
      energie i materie... ale ja tego nie rozumiem,
      co sie dzieje z tym wszystkim, które pochłania?

      Nie znamy wszechswiata, nie rozumiemy, tlumaczymy po swojemu,
      ale jeszcze mniej wiemy o sobie, o swoim mózgu
      jego sile, zdolnosciach i ulomnosciach!


      Na psychiatrii w Zdrojach ludzie widzieli nie takie rzeczy...
      zapewne ludzkie gadanie dodsaje wiele, ale jak tlumaczyli
      sobie ludzie wybuch wulkanu czy meteoryt, ktorego upadek
      zmienił pogpde na naszej planecie...

      Tlumaczymy dookolna rzeczywistość, jak umiemy,
      a jezeli ktos z Was mysli, ze wszystko wie,
      ze wszystko da sie wyliczyc NASZĄ fizyka i matematyka,
      to jest w grubym błedzie, bo nie raz poprawiono tłumaczenie
      zjawisk fizycznych i nie raz przyjdzie nam je zmieniac!

      Jezeli myslicie, ze nasza nauka doskonale wszystko tłumaczy,
      jezeli myslicie, ze Wy wszystko rozumiecie, bo chodziliscie
      do szkoły i macie dyplom ukonczenia i moze jakis tytuł naukowy,
      to znaczy tylko, ze nie wiecie NIC!

      Sa na swiecie rzeczy, których nigdy nie zrozumiemy,
      a które nazywamy i tłumaczymy sobie tak, jak umimy... ;)

      Niech mi ktos wytlumaczy pojecie czasu.
      Czas, bywa ta sama minuta, godzina trwa i trwa,
      a bywa mamy odczucie, ze smigneła...w sekunde,
      czy tak konkretny element tej naszej fizyki, jak czas
      mozna wydłuzac i skracac... czym jest czas?

      A przypadki niby cudownych uleczen, cudów,
      to przepraszam, co to jest, bo nasza nauka
      nie umi sobie z tym poradzic... nasze wykształcenie nie radzi sobie!

      Jak trwoga, to do Boga!
      • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:10
        Czy mozna widziec prze sciane budynku?
        Kazdy normalny czlowiek powie, ze nie,
        a przeciez mozna...

        Jak myslicie, jak by sobie tłumaczyli internet
        jakies sto, dwiescie, trzysta lat temu...
        potrafilibyscie im to wytlumaczyc - potrafiliby zrozumiec?

        Podobno kazdy człowiek ma aure wokól siebie - "pole siłowe",
        nawet po odcieciu reki, ta aura - mierzona naszymi przyrzadami,
        pokazuje ze reka jest... znaczy jej aura!
        Wytlumaczycie mi to?

        W Korei zmutowano koty, białe koty,
        które w dzien sa normalnymi kotami,
        ale w nocy... świeca na pomaranczowo!
        Jak by Wam taki kot przebiegł droge w nocy,
        to co byscie opowiadali znajomym?

        Czy jezeli ja w nocy nie widze,
        to mozliwe, ze jakies inne stworzenie w nocy widzi?
        Nietoperz widzi.

        Jezeli my czegos nie rozumiemy,
        to znaczy, ze tego nie ma?
            • andreas.007 Re: Sababa, sababa 16.12.07, 23:50
              Absztyfie, a wiesz, ze naukowcy prowadza badania bodaj nad LSD,
              podobno po zazyciu LSD osiaga sie jakis stan uniesienia,
              to takie slowo, ale jakies uwznioslenie, kontakt z Bogiem jest!
              To nie ja wymysliłem - badania prowadza na studentach!
              Zreszta tu na forum kiedys dałem ten news.

              Podłaczajac do komputera rózne akcesoria
              zwiekszamy jego mozliwosci...
              Byc moze nasz mózg ma jakies mozliwosci,
              ktorych nie potrafimy wykorzystac, a poprzez cwiczenia
              czy jakis inny sposób mozna, to uaktywnic.
              Przeciez wykorzystujemy mózg tylko w kilku procentach!

              Frnkestein to niektorym wydaje sie jakąs bajka,
              a przeciez transplantacje jakie sie czyni
              czy inne metody modyfikacji genetycznej, to CUDA, jakies szatanskie!

              Niektórzy ludzie w pamieci wykonuja dzialania matematyczne
              na wielkich liczbach, jak myslicie - to prawda?
              • boulihacker Re: Sababa, sababa 17.12.07, 00:50
                Chłopie, nie promieniuj już własną niewiedzą, bo ani na LSD, ani na
                transplantacjach się nie znasz, a pierniczysz zdrowo jakby Ci mózg
                transplantowali na kwasie. Idź spać lepiej.
                • andreas.007 Re: Sababa, sababa 17.12.07, 01:01
                  Na LSD i transplantacjach rzeczywiscie sie nie znam...

                  "W każdej głowie" piszą Tony Buzan i Terence Dixon, "znajduje się
                  niezwykle wszechstronny instrument, zwarty, wydajny organ, a im
                  więcej się o nim dowiadujemy, tym bardziej nieskończone wydają się
                  jego możliwości". Cytując profesora Piotra Anochina, dodają: "Nie ma
                  jak dotąd człowieka, który potrafiłby wykorzystać cały potencjał
                  swego mózgu. Właśnie dlatego nie przyjmujemy do wiadomości żadnych
                  pesymistycznych ocen dotyczących ograniczeń ludzkiego mózgu. Ma on
                  nieograniczone możliwości".

                  Postaraj sie uzywac jednak mózgu, a nie tylko klawiatury... ;)
        • Gość: JD Andreas zrozum... IP: *.ists.pl 17.12.07, 10:26
          "Jezeli my czegos nie rozumiemy, to znaczy, ze tego nie ma?"

          Wielu musi upaść na samo dno, żeby zobaczyć, gdzie są i jaką drogą
          idą.
          Ten "niedobry świat" jest jedynym miejscem które dał nam Dobry Bóg,
          w którym możemy się stać wolni z niewolników, bo tu mamy (krótki)
          czas. W wieczności czasu nie ma, więc tam już niczego nie da się
          naprawić.
      • lynxu Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:25
        Jeżeli ja czegoś nie rozumiem to stwierdzam tylko, że nauka jeszcze tego nie
        poznała, a nie że to Bóg, Szatan, Obcy czy magia. 1000 lat temu myślano, że
        Ziemia jest płaska i wyśmiewano za inne poglądy, czy nawet zabijano za nie...
        dziś wiemy, że nie jest. Teraz myślimy, że to demony a za kolejne 1000 lat
        dowiemy się, że to efekt uboczny rozwolnienia. Bywa...
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:35
          Słuchaj, jak czegos nie rozumiemy, nie wiemy co to jest,
          to nie ma znaczenia, jak to nazwiemy, madrze czy głupio...
          bo słowa sa takze, a moze najbardziej umowne przeciez.

          Dla mnie szatanskim jest pomysł dotleniania pływakow naszych,
          przez co szybko regeneruja siły i maja wieksza moc,
          nie jest zakazane przepisami... ale podobno nieetyczne!
          Maja butle z czystym tlenem i sie szprycuja wziewnie.
          • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:24
            Czy "energia potencjalna" brzmi madrzej od "szatana"?
            A przeciez jedengo i drugiego nie widac!

            Tylko wiemy, ze energia potencjalna, znaczy to co tak nazwalismy,
            na co skonstruowalismy wzór jakis i parametry,
            wiemy, ze jest - taka jak ją okreslilismy!

            A w ogole co to jest energia?
            Masz ja w akumulatorze, w bateryjce...
            nie widac tego przeciez.

            O "szatanie" nie wiemy nic...
            ;)
          • lynxu Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 03:47
            Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby szukali swojej
            przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa je produkuje,
            być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz istnieje po to żeby
            ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.
            • eti.gda Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 11:23
              lynxu napisał:

              > Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby szukali swojej
              > przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa je produkuje
              > ,
              > być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz istnieje po to żeby
              > ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.

              Zgadza się, że barter jest rzeczą trudną i niewygodną, ale nie zawsze tak było.
              Np gospodarka starożytnego Egiptu niemal do końca istnienia niepodległego
              Egiptu, czyli gdzieś do IV w. pne (do podbojów Aleksandra Wielkiego) opierała
              się na handlu wymiennym, chociaż wszystkie cywilizacje sąsiednie już dawno
              korzystały z wynalazku pieniądza.
            • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 15:23
              lynxu napisał:

              > Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby
              szukali swojej
              > przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa
              je produkuje
              > ,
              > być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz
              istnieje po to żeby
              > ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.
              ------------------------------------

              Próbuje tylko pokazac, ze na pierwszej olimpiadzie,
              gdyby zastosowano takie niezwykłe zwiekszenie mozliwosci organizmu,
              to byc moze uznano by to za cud albo sztuczke szatanska...

              Niektórzy oczywiscie nie wierzyliby,
              ze mozna w ten sposób zwiekszyc mozliwosci organizmu ludzkiego...
              wysmiewaliby i szydzili...
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:03
          Kolego jeszczec raz...
          nie wiem, jak działa komputer i wiekszosc z nas nie wie
          (znaczy ja akurat troche wiem),
          ale potrafimy go uzyc, tak by przynosiło to nam korzysc.

          Wiele osob nie wie, jak działa skomplikowany mechanizm - auto,
          ale potrafi dojechac, tam gdzie potrzebuje.

          Nie wiemy co to jest ten "szatan",
          ale byc moze jakimis metodami potrafimy tym nawiedzonym pomóc?

          Byc moze ten szatan, to jest jakis kontakt,
          jakies widzenie i słyszenie rzeczy, ktorych normalnie nie odbieramy!
          Nie chce pisac, ze jest jakis swiat inny... niz ten nas.

          Pies słyszy i czuje, czego my nie słyszymy!
          Podobno w jakims hospicjum był kot, ktory wyczuwał jakos
          przychodził do ludzi, ktorzy niedługo potem umierali!
          Moze ten kot przynosił smierc, a moze cos czuł...
          czego my nie potrafimy zmierzyc!
          Zamykano drzwi, nie wpuszczano go do pokoju,
          a on strasznie sie wtedy awanturował!
          Raz tylko sie pomylił.
          • opornik4 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:12
            andreas.007 napisał:

            > Podobno w jakims hospicjum był kot, ktory wyczuwał jakos
            > przychodził do ludzi, ktorzy niedługo potem umierali!
            > Moze ten kot przynosił smierc, a moze cos czuł...
            > czego my nie potrafimy zmierzyc!
            > Zamykano drzwi, nie wpuszczano go do pokoju,
            > a on strasznie sie wtedy awanturował!
            > Raz tylko sie pomylił.

            Z tym kotem to byla glosna historia.Staruszkowie dopadli go w koncu
            w piwnicy i..utlukli.
            Lecz umierac nie przestali.