Dodaj do ulubionych

Złocienieckie zagadki - druga tura

21.12.05, 16:01
Dla przejrzystości otwieram nowy wątek z nową, stosunkowo łatwą zagadką.

Na Placu Trzeciego Maja stoi pomnik poswięcony ofiarom bolszzewizmu i tu mam
serię pytań:
1) Jaki był jego poprzednik?
2) Jaki był poprzednik poprzednika, który stal tu przed drugą wojną światową?
3) Czyją pamięć miał uczcić poprzednika poprzednika?
4) Jak nazywał się Plac 3-go maja wcześniej, a jak jeszcze wcesniej :))) ?
5) I na koniec skoro jesteśmy przy pamieci o wojnach, gdzie był pomnik, który
przypominał o zwycięskiej dla Prus wojnie z Francją w 1870/71?
pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • rzapa1 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 22.12.05, 10:06
      Przed tym pomnikiem który mamy w tej chwili był pomnik z czerwoną gwiazdą na
      szczycie (pewnikiem był to upamiętnienie przelotu jakiejś komety wróżącej
      śmierć i zniszczenie ;) ), Oczywiście przed pomni9kiem z gwiazdą (którego
      wyburzenie doskonale pamiętam - przyglądałem się jak upadał) był pomnik
      żołnierza niemieckiego. Mam nawet gdzieś fotkę tego pomnika.
      • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 22.12.05, 12:27
        rzapa1 napisał:

        > Oczywiście przed pomni9kiem z gwiazdą (którego
        > wyburzenie doskonale pamiętam - przyglądałem się jak upadał)

        A ja myślałem, że oni przerobili ten pomnik z gwiazdą na dzisiejszy z orłem.
        Więc miało miejsce autentyczne powalenie. Nie mieszkałem wtedy juz w złocieńcu
        i widziałem tylko efekt końcowy. Moze napisałby Pan parę słów jak to się
        odbyło. W jaki sposób pomnik z gwiazdą został powalony. Pozdrowienia.
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 22.12.05, 12:23
      Zagadka prawie odgadnieta. Piąta jej część pozostała bez odpowiedzi.
      Zastosowałem tutaj zasadę pod latarnią jest najciemniej. Otóż stojący kiedyś w
      rynku pomnik cesarza Wihelma I był poswięcony też uczestnikom wojny z 1870
      roku. Stąd nazywany był "Kaiser und Kriegerdenkmal".
      Reszta rozwiazana.
      Parę dodatkowych informacji. Stojacy na Placu/rynku Gdańskim (Danzinger Markt)
      pomnik poświęcony był żołnierzom I wojny swiatowej i zwłaszcza tym którzy byli
      ze Złocieńca i polegli. Ilu ich było? W jednej z książeczek wydawanych przez
      Heimatgruppe Falkenburg napisano, że w I wojnie światowej czynnie uczestniczyło
      1000 mieszkańców złocieńca, a tylko 200 wróciło żywych. Liczba niewiarygodnie
      wysoka jak na miastecznko które miało tylko ok 4800 mieszkańców. Sąsiednie
      Drawsko, wtedy jeszcze wieksze od złocieńca, miało podobno "tylko" 500
      poległych. Znalazłem inną informację na ten temat. Znowu wracam do książki
      Niessena. Twierdzi on że poległo 188 mieszkańców. I że ich nazwiska były
      umieszczone na tablicy w kościele. Czy ktoś widział taka tablicę? Jesli
      przyjrzymy się zdjęciu pomnika to niewątpliwie na cokole teżwidnieje długa
      lista nazwisk. Ale miejsca raczej jest na 200 niż na 800. Jaka jest prawda nie
      wiem. Jak widać zagadki rodzą następne zagadki :)))
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 22.12.05, 13:09
      Muszę ubrać jeszcze wielką choinkę i jadę w nasze strony. Mam więc zagadkę,
      której rozwiazanie podam po świetach. Jestem z niej dość dumny i bedę
      zaskoczony, jak ktos ją rozwiąże :)))

      Kiedy jedziemy szosą w kierunku Stawna, mniej więcej na wysokości Kańska tylko
      po lewej stronie, jest wejście drogi leśnej, poźniej polana z zabudowaniami.
      Nigdy tam nie byłem, bo kiedy jako dziecko byłem tam w pobliżu, zawsze
      przeganiały mnie luźno puszczone psy. Kiedy jechało sie tam rowerem psy
      wybiegały na szosę powodując enegiczniejsze nacikanie na pedały:)))

      Te zabudowania to Folwark Urlyka - Urlichhof. Dzisiaj chyba bez nazwy. Powstał
      w drugiej połowie XIX wieku. I tutaj seria pytań:
      1) Skąd wzięła się nazwa Folwarku?
      2) W jaki sposób powstał w miejscu, gdzie rósł poprzednio las?
      3) Jego powstanie ma pewien związek z nieistniejącym dzisiaj budynkiem szkoły
      przy ul Wolności, jaki to zwiazek?
      4) I co to wszystko ma wspólnego z sądem powiatowym?

      serdeczne pozdrowenia i Wesołych Swiąt

      • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 29.12.05, 19:38
        Minęły święta. Jestem winny rozwiązanie trudnej zagadki.
        W latach sześćdziesisiątych 19 wieku burmistrzem Złocieńca był Urlich Kleist.
        Ponieważ w tym okresie planowano utworzenie sądu powiatowego władze Złocieńca
        podjęły silne starania, żeby jego siedziba była w złocieńcu (lobbing :))) ).
        Rozpoczęto prace budowlane na końcu ulicy Drechslersstrasse (dzisiaj tam jest
        puste miejsce). Do budowy duzego gmachu była niezbędna duża ilości drewna,
        które pozyskono wycinając las w okolicach jeziora Kańsko (Canzigsee). Niestety
        ostatecznie zapadła decyzja o umieszczeniu siedziby sadu powiatowego w Drawsku
        Pomorskim (małe miasteczko ok 12 km na zachód od Złocieńca :))) ). Nowy budynek
        zakończono i powstała tam szkoła. A na polanie przy drodze do Stawna nie
        sadzono już lasu, tylko założono miejski folwark, który otrzymał imię dzielnego
        burmistrza Urlicha Klesta i mamy Urlichhof. I jak tu kochać Drawsko? :)))
        takich przykładów rywalizacji obydwu miasteczek jest sporo w ich historii.
        Kto teraz wymysli zagadkę?
        • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 30.12.05, 00:33
          Popełniłem jednak dwa błędy w odpowiedzi na tę zagadkę.
          1) Nie chodziło tutaj o szkolę przy dzisiejszej ulicy wolności, ten budynek był
          starszy i nie istnieje już. Chodziło o nową szkołę (neue Volksschule) przy
          ulicy pierwszej dywizji (Polzinnerstrasse).
          2) Drewno nie było potrzebne do budowy. Wykarczowano 100 morgów lasu i drewno
          sprzedano. w ten sposób uzyskano środki na budowę.
          Czytałem o tym dawno i trochę poprzekręcałem. Teraz sprawdziłem, więc poprawiam.
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 24.12.05, 10:07
      Przeglądając widokówki, które chcę Państwu udostępnić w formie elektronicznej.
      Zauważyłem, że na niektórych przedwojennych widokówkach rynku nie ma już
      pomnika cesarza Wilhelma I. To znaczy, że musieli go zdemontować Niemcy. Czy
      ktoś wie kiedy i dlaczego się to stało? To pytanie, nie zagadka :))) Nie znam
      odpowiedzi :)))
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 29.12.05, 20:32
      Kusi mnie, żeby rzucić jeszcze jedną zagadkę. Oczywiscie będzie to zagadka z
      kategorii: trudne. Ale myslę, że mozna nie mając wiedzy na ten temat, spróbować
      odgadnąć rozwiązanie.
      Na początku 20 wieku płynący przez miasto nurt Wąsawy został podzielony na dwie
      części za pomocą dziwacznej długiej sciany położonej wzdłuż rzeki. Skąd taki
      dziwaczny pomysł? Dlaczego to zrobiono? To właśnie zagadka.

      PS. Mówiąc szczerze, zaczynam się obawiać, że trochę nudzę Państwa tymi
      zagadkami. W związku z tym robię sobie mały test. Odpowiedź podam dopiero po
      kilku próbach odgadnięcia ze strony Forumowiczów. Jeśli prób nie będzie,
      zrozumiem, że rzeczywiscie zanudzam i zamilknę :))))
      • baba45 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 29.12.05, 22:12
        To wcale nie jest nudne! Już sporo lat mieszkam w Złocieńcu, a tylu rzeczy nie
        wiedziałam! Myślę, że mieszkańcy Złocieńca w ogóle mało wiedzą o przeszłości
        miasta! Nie będę próbowała rozwiązać zagadki, ale z zapartym tchem czekam na
        odpowiedź. Pozdrawiam!
      • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 02.01.06, 15:59
        "Na początku 20 wieku płynący przez miasto nurt Wąsawy został podzielony na
        dwie części za pomocą dziwacznej długiej sciany położonej wzdłuż rzeki. Skąd
        taki dziwaczny pomysł? Dlaczego to zrobiono? To właśnie zagadka."

        Czas na odpowiedź:
        Czy pamiętamy jak wygladała w latach siedemdziesiątych Wąsawa? Otóz bardzo
        żróżnicowanie, w zależności od tego na jaki kolor farbowały swoje produkty ZPW.
        W pierwszej połowie XX wieku niemieckie fabryki zachowywał się podobnie. O
        środowisku nikt wtedy nie myslał. Zreszta Drawa po kilku kilometrach oczyszcza
        sie sama. Tylko, że kazda fabryka potrzebuje ze wzgledów technologicznych
        również czystą wodę. Jak nad Wąsawą stały powiedzmy trzy fabryki, mozna było
        zaczekać, aż jedna z fabryk skończy farbować i wtedy pobrać czystą wodę. Pewnie
        były ustalenia między fabrykami w tym względzie. Tylko, że u nas wkrótce było
        nad Wąsawą sześć fabryk (w pewnym okresie nawet osiem). Interwały czystej wody
        dla fabryk leżących blisko ujścia praktycznie przestały istnieć.
        Znaleziono rozwiązanie: podzielono nurt na dwie części tą dziwaczną ścianą. Po
        jednej stronie płynęła czysta woda. A na drugą stronę wszyscy wypuszczali
        sćieki. I po kłopocie :)))
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 01.01.06, 18:28
      Pamietacie państwo to poniższe pytanie, które mnie dręczyło?

      "Przeglądając widokówki, które chcę Państwu udostępnić w formie elektronicznej.
      Zauważyłem, że na niektórych przedwojennych widokówkach rynku nie ma już
      pomnika cesarza Wilhelma I. To znaczy, że musieli go zdemontować Niemcy. Czy
      ktoś wie kiedy i dlaczego się to stało? To pytanie, nie zagadka :))) Nie znam
      odpowiedzi :)))"

      Przyjrzałem się kilku widokówkom i chyba wiem, co stało się z pomnikiem cesarza
      Wilhelma z rynku :)))))))). Teraz to juz może być rzeczywiscie kolejna
      zagadka :))))) A może ta informacja pojawi się w innej zagadce trochę bardziej
      rozbudowanej? Zobaczymy.
    • jleszcze Widokówki 02.01.06, 12:00
      Obiecane widokówki znajdują się pod linkiem:
      rapidshare.de/files/10244566/forum_zlocieniec.zip.html
      1. po wejsciu na tę stronę, przewijamy ekran do doły tak żeby widzieć ostatni
      wiersz tabeli "You want to download forum_zlocieniec.zip"
      2. W ostatni wierszu jest przycisk "Free", który klikamy
      3. Na natępnej stronie jesteśmy proszeni o odczekanie ok. 20 sekund:
      "Download-Ticket reserved. Please wait 15 seconds."
      4. Następnie pojawia się okno do wpisywania i kolorowe litery. Te litery
      wpisujemy w okno i klikamy przycisk "Start downoload"
      5. Zapisujemy plik na dysku
      6. Rozpakowujemy plik i już
        • jleszcze Re: Widokówki 05.01.06, 20:48
          Słyszałem od znajomych, że te dyskusje o historii czytało wiele osób, które nie
          zabierają aktywnie głosu na forum. To było bardzo zaskakujące, że ta niezbyt
          popularna dziedzina - historia ( jakby sie wydawało) wzbudza takie
          zainteresowanie jeśli dotyczy miejsc nam bliskich. Idąc tym trotem polecam
          każdemu badanie historii własnej rodziny, identyfikowanie przodków itp. Każdy
          staje sie wtedy odkrywcą i badaczem. Z mozaiki porozrzucanych informacji
          powstaje powoli całość, która mówi coś o nas samych lub o naszych rodzinnych
          stronach. A trzeba wtedy ruszyć głową, tworzyć i weryfikować hipotezy itp.
          Prędzej, czy óxniej trzeba pójść do archiwum.
          Hmm. Jleszcze to szef informatyki wielkiej firmy. A historia to jego pasja, na
          którą trudno jest znaleźć czas :))))
          • doticzek Re: Widokówki 06.01.06, 15:02
            fakt nie mam duzo czasu na forum :) nie mieszkam juz ponad 10 lat w zlociencu,
            chociaz z niego pochodze, moja rodzina caly czas tam mieszka; ja z sentymentem
            przegladam informacje o historii, faktycznie malo wiem na temat miasta :)
            nie pisze duzo, ale zagladam i czytam :)
            pozdrawiam znajomych tym mniej i bardziej i tych nieznajomych tez :)
      • kermix Re: Widokówki 06.01.06, 18:55
        Posiadam też kilka ciekawych skanów widokówek i nie tylko Złocieńca i okolic
        będzie tego z 6 mb spakowanych zipem rożnej wielkości i jakości Może być dość
        ciekawym uzupełnieniem kolekcji Pana jleszcze wiec jak ktoś chce to proszę
        pisać śmiało meile chętnie je udostępnię dla każdego niestety nie znam się
        na serwerach i tym podobne wiec wysyłam tylko na meil chyba 6 mb zmieści się
        każdemu na meil ?? Dla zainteresowanych podaje mój meil kontaktowy
        kermix@gazeta.pl jednoczenie zapraszam innych do wymiany swoimi kolekcjami
        zdjęć !!
      • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 02.01.06, 23:16
        Za nazwą Złocieniec nie kryje się nic. Juz dyskutowaliśmy o tym. Po Złocieńcu
        krązy od lat opowieść, że nazwa pochodzi od kwiatów złocieni, ale mozna to
        miedzy bajki włożyć. Chociaż opowieść weszła chyba juz do tratydycji naszego
        miasta. Skoro ludzie tak opowiadają, to niech tak będzie :)))
        Myslę, że nazwe wymysliła sobie powojenna komisja ustalania nazw, nie
        uwzględniając historycznej nazwy Falkenburg. Takie bezmyslne zmiany nazw to jak
        niszczenie zabytków. Trzeba było nazwać Sokołowem, albo coś w tym stylu.
        Podobne bezsensownie zmieniono nazwę Tempelburga na Czaplinek, niszcząc
        informację o Templariuszach założycielach miastach. Dokumentacja prac komisji
        to z pewnością ciekawa lektura. Niestety nie mam na to czasu, zeby odszukać te
        dokumenty. czasami nie działano zupełnie bazmyślnie. Podam przykład. Wioska
        Friedrichsdorf miała w swojej nazwie informację o imieniu załozyciela wsi.
        Oczywiście po wojnie, zaden Friedrich nie miał tutaj nic do szukania. Ale co za
        szczęście nie tak daleko było jezioro, które miało swoją pomorską-słowiańską
        nazwę Darskowsee (jezioro Darskow). No i dalej było już łatwo: z
        Friedrichsdorfu robimy Darskowo.
        O nazwie Falkenburg może jutro :)))
        No i na koniec mała zagadka. Kategoria: łatwa. Jak to się stało, ze pewna
        wioska Birkholz stała się wioską Kosobudy? A moze ktoś słyszał o nazwie, która
        obowiazywała krótko po wojnie?
        • bagnik1 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 03.01.06, 07:09
          Dzieki za odpowiedz. Znalazlem tez wczesniejsza dyskusje. Mimo wszystko wciaz
          zastanawiam sie nad pochodzeniem nazwy naszego miasta. Wydaje mi sie, ze
          stwierdzenie ze za nazwa nic sie nie kryje, to zbytnie uproszczenie. Przeciez
          cos musialo podsunac komisji ta nazwe. Moze byl to jakis drobiazg, a ze bez
          glebszego uzasadnienia, to juz inna sprawa.
          Nigdzie nie spotkalem sie z tym, aby kaczence nazywaly sie zlocieniami.
          Zlocienie to zupelnie inne kwiaty. Calkiem mozliwe jednak, ze wiosna liczne
          kaczence (tereny podmokle) nadaly okolicy zlote barwy i stad nazwa. Myslalem,
          ze ktos moze wie cos wiecej niz ja.
          Czekam na Falkenburg i pozdrawiam.
          • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 03.01.06, 21:11
            "Czekam na Falkenburg i pozdrawiam"

            Spróbujmy przymierzyć się do pochodzenia nazwy Falkenburg (a raczej Falkenberg
            jak sie okaże ponizej).
            Jest rok 1933. Mieszkańcy naszego miasta zbudowali makiety trzech
            średniowiecznych bram. Rozpoczynają się chuczne obchody 600-lecia miasta.
            Ulicami miasta rusza parada postaci w historycznych przebraniach. Na czele
            pochodu jedzie rycerz z wizerunkiem sokoła (Falke) na tarczy. To przypomnienie
            o załozycielu miasta. Wspaniały rycerz, który zdobył i zniszczył zbójecki zamek
            a za zdobyte w tym miejscu skarby, założył u zbiegu dwóch rzek Drage i Wansow
            nową twierdzę: Falkenburg.
            Tylko, ze to tylko legenda, której zresztą nie znam dokładnie (może ktoś zna
            lepiej?)
            Teraz do prawdziwej historii. Ale i tutaj operować mozna tylko hipotezą,
            chociaż wysoce prawdopodobną. Wszystko wskazuje na to, że założycielami wsi
            zamku, a później miasta byli Wedlowie. Byli tutaj już od 1303 roku. I to oni
            nadali nowej miejscowości nazwę, którą przenieśli ze swojej posiadłości w
            okolicach Bernstein/Pełczyce. Wedlowie w XIII wieku posiadali tam wieś
            Falkenberg (dzisiaj Brzezina). Ta siedziba była na tyle okazała, że przyjmowali
            tam samych margrabiów brandenburskich. Wedlowie przeniesli tę nazwę do swojego
            nowego okazałego miasta. Wiele świadczy o tym (np. napis na najstarszej
            pieczęci, czy też początkowe określanie Wedlów von Volkenberg), że pierwotna
            nazwa Złocieńca to Falkenberg. Zresztą nazwa z dokumentu lokacyjnego
            Volkenborch to może byc zarówno Falkenburg jak i Falkenberg. Końcówka "-berg" w
            nazwie miasta wcale nie oznacza że jest on na lub w poblizu góry- przykładów
            można podać mnóstwo. Pozdrowienia.
            • bagnik1 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 04.01.06, 06:58
              Serdeczne dzieki. No nie wyglada to najlepiej:) Przedwojenna nazwa zostala
              przeniesiona z innej miejscowosci i ma sie nijak do tego miejsca. Powojenna z
              kolei zostala nadana przez blizej nieokreslonych czlonkow komisji z blizej
              nieokreslonych powodow:) Chociaz jezeli nazwa Zlocieniec jest zwiazana z
              wygledem okolic Zlocienca to dla mnie jest ciekawsza niz niemiecka.
              Pozdrawiam
                • bagnik1 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 05.01.06, 18:54
                  Rzeczywiscie ciekawie sie to czyta. Przyznam jednak, ze bardziej niz wiadomosci
                  jleszcze zaskoczyla mnie duza wiedza (przynajmniej tak mi sie wydaje) i
                  zainteresowanie wiekszej liczby forumowiczow. Oczywiscie nie umniejszam tu w
                  niczym jleszcze, ktory pomimo tego co o sobie pisze powinien uwazac sie raczej
                  za specjaliste nie amatora:)
                  Ciagle nurtuje mnie tez nazwa Zlocieniec. Wymyslilem sobie kilka mozliwosci jej
                  powstania.
                  1. Jeden z czlonkow komisji znal sie na roslinach i faktycznie znalazl i
                  wlasciwie rozpoznal zlocienie rosnace w okolicy. Miejscami rzeczywiscie jest
                  ich duzo, pewnie podobnie jak i w innych miejscowosciach.
                  2. Rosly tu licznie inne kwiaty, ktore zwyczajowo nazywano zlocieniami - to
                  trudno zweryfikowac, bo zalezy z jakich stron pochodzil i jakie kwiaty tak tam
                  nazywano.
                  3. Nazwa pochodzi od licznych zolto kwitnacych kwiatow - np. podbiał, kaczeńce,
                  mlecze. Też całkiem prawdopodobne.
                  4. Kiedy zastanawiano sie nad nowa nazwa dla miasta Falkenburg ktos zrobil ze
                  zlotka od czekolady kulke i strzelil nia przewodniczacemu w oko, az mu sie
                  zlote gwiazy pokazaly. Na pamiatke miasto nazwano zlocieniec.
                  Wszystkie mozliwosci sa niestety tak samo prawdopodobne:):)
    • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 05.01.06, 20:51
      Przepraszam, źle umieściłem ten post. Teraz poprawiam.

      Słyszałem od znajomych, że te dyskusje o historii czytało wiele osób, które nie
      zabierają aktywnie głosu na forum. To było bardzo zaskakujące, że ta niezbyt
      popularna dziedzina - historia ( jakby sie wydawało) wzbudza takie
      zainteresowanie jeśli dotyczy miejsc nam bliskich. Idąc tym trotem polecam
      każdemu badanie historii własnej rodziny, identyfikowanie przodków itp. Każdy
      staje sie wtedy odkrywcą i badaczem. Z mozaiki porozrzucanych informacji
      powstaje powoli całość, która mówi coś o nas samych lub o naszych rodzinnych
      stronach. A trzeba wtedy ruszyć głową, tworzyć i weryfikować hipotezy itp.
      Prędzej, czy óxniej trzeba pójść do archiwum.
      Hmm. Jleszcze to szef informatyki wielkiej firmy. A historia to jego pasja, na
      którą trudno jest znaleźć czas :))))
      • jleszcze Re: Kosobudy a sprawa polska 05.01.06, 21:08
        "No i na koniec mała zagadka. Kategoria: łatwa. Jak to się stało, ze pewna
        wioska Birkholz stała się wioską Kosobudy? A moze ktoś słyszał o nazwie, która
        obowiazywała krótko po wojnie?"

        Zagadkę tę zaliczyłem do kategorii łatwe, gdyż nazwa powstała według
        identycznego schematu jak nazwa Darskowo.
        W pobliżu wioski Birkholz było jezioro o niewątpliwie starej słowiańskiej
        nazwie Kotzbuder (Kocbuder) See. Komisja ustalania nazw uzyła tej słowiańskiej
        nazwy, zeby nazwać Birkholz Kosobudami. Birkholz dosłownie można
        tłumaczyć "drewno brzozowe" ale trafniejsze tłumaczenie to "Las
        brzozowy"lub "Brzeżniak". Co ciekawe kilka lat po wojnie nie uzywano nazwy
        Kosobudy ale właśnię nazwę Brzeźniak.
      • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 05.01.06, 21:22
        Zmobilizowany podaję nastepną zagadkę.
        Skrzyżowanie koło poczty gdzie, powstało niedawno rondo. Stoi tam pomnik.
        1. Pomnik ten miał swojego poprzednika. Jakiego?
        2. A jaki pomnik stał w tym miesjcu przed wojną? (kto czyta uwaznie forum ten
        wie :)))
        3. Na rondzie zbiegają się cztery ulice:
        - dwie z tych ulic nie zmieniły nazwy od 1939 roku (a nawet wcześniej),
        które?
        - trzecia zmieniała nazwę od 1939 roku trzykrotnie. Proszę podać te nazwy.
        - czwarta zmieniała nazwę czterokrotnie w tym okresie. Proszę podać te nazwy.
        4. I na końcu bardzo trudna zagadka. Skoro jesteśmy przy budynku poczty.
        Pierwsza poczta w Złocieńcu nie miała samodzielnego budynku tylko powstała jako
        agencja w pomieszczeniu o innym przeznaczeniu. Gdzie była ta agencja pocztowa?
        • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 05.01.06, 21:38
          Mała pomyłka w powyzszej zagadce. Jedna z ulic miała od 1939 trzy nazwy - tzn
          że zmieniała nazwy dwukrotnie (nie trzy). Podobnie z ulicą, która miała cztery
          nazwy od 1939 - tzn że zmieniała trzykrotnie, a nie czterokrotnie, jak
          napisałem.
        • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 08.01.06, 10:28
          Winny jestem odpowiedź na ostatnią zagadkę. Jestem przekonany, że jest tutaj
          conajmniej kilka osób, które znały odpowiedzi w dużej części. Ale cóż....

          ad 1. Poprzednikiem obecnego pomnika był pomnik o innym kształcie, ale podobnie
          jak obecny poświęcony był polskim żołnierzom 1 Armii WP, która zdobyła
          złocieniec. Pomnik miał kszałt postumentu na szczycie, którego był orzeł bez
          korony. Jest na widokówkach, które Państwu udostępniłem. Kiedy nastąpiła
          zmiana. Nie wiem, nie mieszkałem juz w złocieńcu. Może w 1989? Czy ktoś pomoże?

          ad 2. odpowiedziano.
          ad 3. Ulica Czaplinecka moim zdaniem nie zmieniła nazwy bo nazywała się przed
          wojną Tempelburg Strasse, czyli Czaplinecka. Czaplinek zmienił nazwę, ale to
          już nie nasza wina :))
          Druga ulica, o której myslałem, że nie zmieniła nazwy to Połczyńska/Polziner
          Strasse, ale tutaj zdażył mi się lapsus. Ponieważ ulicę podzielono po wojnie na
          pół i część przy rondzie nazywa się 1 Dywizji WP. Więc jednak zmieniła nazwę.
          Kiedyś pisałem, że nowa nazwa jest dziwna, gdyż Złocieniec zdobyła 2 Dywizja WP.
          Biedna ulica Budowska/Buddow Strasse przeżyła bardzo dużą ilość zmian: Stalina,
          Świercewskiego, Piłsudskiego.
          Dzisiejsza Mickiewicza nazywała się po wojnię Pocztowa, a przed wojną Marcina
          Luther'a
          ad 4. To było bardzo trudne. Pierwszy punkt pocztowy został zorganizowany w
          aptece. Była taka stara złocieniecka apteka w rynku. Na pewno odnajdziecie
          państwo na widokówkach. Budynek dzisiaj nie istnieje. A bezposrednio po wojnie
          był tam nawet ośrodek zdrowia.
            • jleszcze Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 08.01.06, 16:11
              Historia to wielka dzidzina, każdy, kto zajmuje się hitoria musi wybrać pewne
              obszary. Tak jest i ze mną. Mam wiele takich obszarów. Pojawiają się one np.
              wtedy gdy spędzam gdzieś urlop. Np mogę dużo powiedzieć o historii bieszczad i
              mazur :)). Pozatym mam oczywiscie ulubione epoki. Historią Szczecina i
              szczecinka nie interesowałem się za bardzo. Dlatego wiele nie mogę powiedzieć.
              Jednak wiem trochę o historii Pomorza. Szczecin to niewątpliwie jeden z
              najstarszych i najważniejszych ośrodków słowiańskiego Księstwa Pomorskiego.
              jego nazwa ma pochodzenie słowiańskie, czemu nikt nie zaprzecza. Szczecinek
              również do XVII wieku był miastem Księstwa Pomorskiego. Poniżej umiesciłem link
              i cytat ze strony internetowej, gdzie pochodzenie nazw Szczecin i Szczecinek
              zostało wyjaśnione. Wydaje mi się to dość wiarygodne.

              www.miasta.internet.v.pl/miasta/szczecinek.htm
              "Nazwa. Miasto lokowane na wzór Szczecina otrzymało nową nazwę utworzoną od
              stolicy Pomorza Zachodniego-Nowy Szczecin. W dokumentach występuje już
              niemiecka forma: Nien Stettin, Neu Stettin. Ludność polska używała nazwy
              Nowoszczecin (1707 r.), Nowy Szczecin, w końcu zdrobniale Szczecinek, która
              znana jest już od XIX w. W każdym razie, w obu wypadkach, nazwa wywodzi się od
              wyrazu "szczyt" lub "szczeć" (szczecina)."
    • madziorrr27 Re: Złocienieckie zagadki - druga tura 11.02.06, 14:14
      pan jleszcze, musi Pan byc niesamowicie ciekawa osoba... czytajac Pana
      wypowiedzi zamykam sie w swiecie historii naszego pieknago miasteczka i choc od
      jakiegos juz czasu tam nie mieszkam,to chlone wiedze o nim, zbieram zdjecia
      choc niewiele jest ich dostepnych,niestety...Pana wypowiedzi mozna czytac bez
      konca, nie wiem kiedy umyka mi czas... chcialaby sie dowiedzie skad czerpie Pan
      swoja wiedze? chcialabym choc w 10%miec tak glebokie pojecie o naszym slicznym
      zlociencu....czy zrodla z ktorych Pan czerpie te informacje sa dostepna dla
      zwyklych szarakow, czy tylko bede dowiadywala sie ciekawostek od Pana????
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka