Dodaj do ulubionych

Złocieniec, rok 2012

14.11.06, 01:55
dwagrosze.blogspot.com
dialog nieco futurystyczny. pozdr. cynik9
Obserwuj wątek
    • gnk1 Re: Złocieniec, rok 2012 14.11.06, 10:42
      zlocieniec.mojeforum.net/tutaj-vp246.html#246
      • cynik9 Re: Złocieniec, rok 2012 15.11.06, 16:59
        gnk1 napisał:

        "... jeszcze jakiś okres po wojnie nienawidzono wszystkiego co niemieckie..."

        "...budynki budziły strach przed powrotem na te ziemie
        Niemców, a zamek był bardzo widoczną siedziba niemieckiej rodów od dawien dawna.
        Dla tego nie szanowano tego zabytku i powoli go rozkradano i dewastowano..."

        -----------
        O, absolutnie! w pełni potwierdza to moja główną myśl o pokoleniowej głupocie
        graniczącej z paranoją. Normalną reakcją byłoby przemalowanie wrażego mienia na
        biało-czerwono i satysfakcja z używania czegoś co przyszło za friko, nie zaś
        podżynanie własnego stołka. Sądzę że nawet młodemu pokoleniu w Polsce nie da
        się tego reacjonalnie przedstawić, nie mówiac już o gościu z zewnątrz.

        A usprawiedliwianie kradzieży i dewastacji brakiem szacunku wydaje mi się troche
        kuriozalne, niezależnie od okoliczności.

        pozdr.
        dwagrosze.blogspot.com
        • monia.wer Re: Złocieniec, rok 2012 15.11.06, 19:25
          Zwłaszcza, że działo się to wiele lat po wojnie i napływowa ludność zagościła
          się już na tych terenach na dobre. Pewność zachowania porzuconego przez Niemców
          mienia była nawet większa niż obecnie, kiedy to pojawiają się w sądach pozwy
          przedwojennych właścicieli o zwrot utraconego mienia, a w stosunkach
          Niemcy-Polska żądania wypłaty odszkodowania. Oficjalna propaganda swoją drogą,
          ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że część tut. ludności została również siłą
          wywłaszczona ze swoich majątków za Bugiem i przywieziona w wagonach bydlęcych na
          "darowane", to przypuszczam, iż faktyczna i skrywana nienawiść skierowana była w
          innym kierunku. Ja jednak skłaniam się do takiego wytłumaczenia - chciwość i
          brak szacunku dla dobra społecznego (w domyśle niczyjego), co było tylko
          konsekwencją wypaczenia pojęcia własności w ogóle. Ale nie wyklucza to też
          pokoleniowej głupoty, o jakiej mówił p. cynik9.
          • cynik9 Re: Złocieniec, rok 2012 16.11.06, 00:16
            monia.wer napisała:

            > Pewność zachowania porzuconego przez Niemców
            > mienia była nawet większa niż obecnie, kiedy to pojawiają się w sądach pozwy
            > przedwojennych właścicieli o zwrot utraconego mienia, a w stosunkach
            > Niemcy-Polska żądania wypłaty odszkodowania.

            Hmm, ciekawe spostrzeżenie. Przyznam się że przez ten pryzmat tego nie
            widziałem...Ale czy jest tak rzeczywiście? Czy dzisiaj ludzie rzeczywiście
            bardziej sie boją o swoją własność niż, powiedzmy, 20 lat temu? Jeśli tak, to
            czy nie stawia to pod znakiem zapytania całej polityki po 1989, z EU, NATO itd.?
            • monia.wer Re: Złocieniec, rok 2012 16.11.06, 18:01
              Z pewnością ta kwestia nie została uregulowana, a strony nie mogą dojść do
              kompromisu. Polska stoi na stanowisku, że odszkodowania się nie należą Niemcom,
              ponieważ utrata majątku była konsekwencja działań wojennych, a Niemcy były
              krajem odpowiedzialnym za wywołanie II wojny światowej. Inna sprawa to ludność
              pochodzenia niemieckiego, która przyjęła polskie obywatelstwo i pozostała w
              Polsce po zakończeniu wojny. Może ona dochodzić swoich praw, jak każdy nasz
              obywatel. Oczywiście nie wierzę,że takie pozwy o zwrot samego majątku mogły być
              skuteczne, przynajmniej nie słyszałam o takim zakończeniu sporu. Zawsze Polak
              może bronić się zasiedzeniem. Ale już sama perspektywa udowadniania w sądzie, że
              to co uważamy za własne od pokoleń, jest rzeczywiście nasze, na pewno nie byłaby
              miła. Bardziej realna jest wypłata odszkodowań, jeśli Polska ulegnie naciskom
              strony niemieckiej. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeforsowanie
              właśnie takich gwarancji dla Polski w konstytucji europejskiej, a nie walka o
              kwestie etyczne w rodzaju moment poczęcia.
              • cynik9 bezpieczenstwo 16.11.06, 19:35
                Ja bym jednak chyba bronił tezy że realne bezpieczenstwo PL w ostatnich dwóch
                dekadach wzrosło, a nie zmalało.
                Natomiast to co zmalało to percepcja bezpieczeństwa w oczach pokaźnej częsci
                społeczenstwa. Sądzę ze wynika to z głębokiego kompleksu wobec Niemców i
                poczucia niemocy i niepewności. To że jesteśmy teraz partnerami w jednym bloku
                gospodarczym (głównie zresztą dzięki Niemcom) oraz w jednym bloku militarnym
                liczy się o wiele mniej niż magia dawnych upiorów i stereotypów. Już sam fakt
                że powstała jakaś dyskusja n/t odszkodowań byłby śmieszny, gdyby nie stała za
                nim bojażń i niepewność. A obecne władze zaś swoim dyletantyzmem i retoryką
                niepotrzebnie zaogniają sytuację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka