Dodaj do ulubionych

Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater?

01.02.04, 17:49
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,1888899.html
Bohater to moze za wielkie slowo ale na pewno wybitnie zasluzony Polak.
W jakims stopnie przyczynil sie do upadku Imperium a co za tym idzie do
odzyskania niepodleglosci.
Obserwuj wątek
    • starypierdola Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 17:57
      Nie jestem pewien ze masz racje, Ertes.
      Z perspektywy czasu to wszystko wyglada na "zamienil stryjek siekierke na
      kijek".
      Chyba ze zle czytam wypowiedzi publikowane na tym i innych forach??
      SP
    • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:03

      ertes,tobie sie nudzi co?
      Z punktu widzenia czysto prawnego : zdrajca i sprzdawczyk oraz przestepca
      zlamal przysiege wojskowa.
      Z innego spojrzenia-odwazny facet,ryzykowal zyciem
      A tak miedzy nami-nielatwe jest zycie zdrajcy.
      dla jednych bohater dla drugich kandydat na rozstrzelanie.
      mial cholerne szczescie,ze historia tak sie potoczyla.
      Przeslanki kierujace takimi ludzmi sa najczesciej nieznane.slowa i deklaracje
      nie zawsze pokrywaja sie z prawda.Wiele o nim napisano,lacznie z podejrzeniem
      o manipulacje i dezinformacje.Czy az tak wybitnie zasluzony? nie jestem w
      stanie sie wypowiedziec.przekazal mase materialow.Czy to pomoglo w odzyskaniu
      niepodleglosci? i w jakim stopniu? Kiedys pewnie specjalisci sie wypowiedza.
      caly szumek w kolo niego nie byl zbyt powazny.specjalisci milcza jak zwykle.
      • ani-ta Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:10
        madrze don.
        nic dodac...

        moim zdaniem przypominanie o nim co czas jakis... to tylko dawanie zarobic paru
        osobom z nim wlacznie.... nic wiecej...

        a
      • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:16
        > ertes,tobie sie nudzi co?
        Taki sam dobry watek jak o dupie ;)

        > Z punktu widzenia czysto prawnego : zdrajca i sprzdawczyk oraz przestepca
        > zlamal przysiege wojskowa.
        Przysiege wojskowa? Jaka? Na wiernosc ZSRR?
        LWP bylo polskim wojskiem tylko z nazwy gotowe na rozkazy z Moskwy.
        Generalicja wyuczona na kursach w Moskwie.
        Z tym sie z Toba nie zgodze.
        • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 19:08

          ertes,nie p....ol.Polska byla i jest panstwem polskim
          Wojsko bylo i jest polskie
          Przysiega byla nie na wiernosc Moskwie a Polsce.
          Generalicja wyuczona tam gdzie uczyli sie tez generalowie z zachodu tez,nie
          wiedziales o tym? A teraz sie ucza w USA i Niemczech i francji jaka roznica?
          Taka byla polityka wowczas i taki uklad .nie zgadzam sie ,ze
          generalicja ,oficerowie byli na uslugach Rosji ,to bylo by wobec nich
          niesprawiedliwe.I teraz sa tacy co szpieguja dla rosji ,USA itp-masz co do tego
          zludzenia?Z kim chciala polska sie sprzymierzyc przed wojna ? Nie nalezy brac
          wszystkiego tak jak Wacek spod kiosku.Polityka czasami zmusza .Lub sie jest
          zmuszonym.Przypominam ,ze juz w czasie wojny bolszewickiej,Pilsudski dal rozkaz
          wstrzymac dzialania ,by armia Budionnego przeszla na Prusy.Czasami trzeba
          zawierac kompromisy.W doslownym slowa znaczeniu byl agentem obcego mocarstwa
          dzialajacym na szkode panstwa polskiego.zlamal przysiege i czynnie dzialal.
          sa materialy zrodlowe mowiace o ignorowaniu wielu rozkazow i zarzadzen
          Ukladu warszawskiego przez panstwa czlonkowskie.Nie wszystko bylo tak
          wiernopoddancze jak przypowiesc ludowa glosi.
          • starypierdola Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 20:53
            .. no i nie robil tego ani za darmo, ani dla "idei", choc moze tak i mowi. Nie
            tak jak Ci zo gineli w Powstaniu Warszawskim czy Kosciuszkowskim.
            SP
            • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:02

              darmo to i el cura sie nie modli w calvasito
              • starypierdola Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:06
                Claro que no. Pero echamos por adelante, poco a poco ...
                SP
    • maedel Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:11
      Kukliński - bohater?!
      Na pewno nie dla mnie.
      • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:17
        Uzasadnij. Bedzie ciekawiej.
        • maedel Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 18:34
          Był szpiegiem, zdradzał tajemnicę państwową. Jakakolwiek była wtedy Polska,
          ale to była Polska - Ojczyzna. I tak jak Jaruzelski jest dla mnie zerem (za
          wprowadzenie stanu wojennego), tak Kukliński nigdy nie będzie dla mnie
          bohaterem.
          A ta szopka urządzona na jego przyjazd do Polski kilka lat temu... to było
          zenujące...
          Takie jest moje zdanie.
    • chlopzmazur Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:09
      Ani zdrajca, ani bohater.
      Po prostu czlowiek przegrany.
      Zaryzykowal wszystko.
      Stracil tez wszystko.
      Jego informacje USA nie wykorzystalo w najmniejszym stopniu.
      Stracil dziecko.
      Wszystko za nic i na nic.
      • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:15

        A co stracil? A skad wiesz ,ze informacje nie wykorzystano? kazda informacje
        wywiad wykorzystuje- od ceny chleba w Grajewie do tajnych rozkazow i planow
        mobilizacji.
        • chlopzmazur Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:21
          don2 napisał:


          > A co stracil?

          RODZINE!
          • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:28

            A jak ? SB zabili?
            • chlopzmazur Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 21:51
              don2 napisał:


              > A jak ? SB zabili?

              Nie wiem Don.
              Syn Polkownika Kuklinskiego (po wyjezdzie Polkownika do USA), zginal w wypadku
              (w Polsce), ktory NIGDY nie zostal wyjasniony.
    • chris-joe Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 22:01
      Czy bohater? Nie mam pojecia- mozemy jedynie zgadywac, jakie kierowaly nim
      przeslanki, gdy zjezdzal z PRLu. Jakies tam jednak ryzyko podjal, skora
      ryzykowal w przypadku fiaska ucieczki. Czy rzeczywiscie dokonal "defekcji" dla
      walki z Imperium Zla? Tylko on w swym sumieniu moze na to pytanie odpowiedziec.

      Czy zdrajca? Nie! W kazdym razie nie w wiekszej mierze, niz ja i wielu tu
      obecnych, ktorzy "porzucali Ojczyzne w biedzie". Tak, zlamal przysiege, bo
      kazdy zolnierz slubowal na "obrone sojuszu z ZSRR", ale i nas, pryskajacych
      cywilow, obowiazywala konstytucja z "przewodnia rola PZPR" i "sojuszem z Krajem
      Rad". Kazdy szeregowy czlonek partii takze slubowal na te "nienaruszalne
      pryncypia". Czy w takim razie moja matka, ktora rzucila legitymacje w 1981
      byla zdrajczynia i zaprzancem?

      Suwerennosc Polski byla na niby, armia byla "narodowa" tak jak obywatele PRLu
      byli lojalnymi sojusznikami ZSRR uznajacymi przewodnia role partii.

      Bez przesady z tymi pryncypiami. Nie zapominajmy, czym dla nas wszystkich byl
      PRL, takze dla wielu mundurowych.
      • starypierdola Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 22:15
        >> obowiazywala konstytucja z "przewodnia rola PZPR" i "sojuszem z Krajem
        Rad"<<

        Chyba za pozno prysnales. Za moich czasow tej klauzuli w konstytucji nie bylo.
        To chyba dopiero Gierek wprowadzil. Zreszta nikt mnie sie o zdanie n/t
        konstytucji nie pytal. Wszyscy bylismy "towarem".
        No, to teraz czuje "wyzszosc moralna" bo prysnalem wczesniej i konstytucji nie
        lamalem ......
        • chris-joe Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 23:15
          gratuluje SP, jestes tu jednym z nielicznych bez plamy na honorze, rzeczywiscie
          prysnales w odpowiednim momencie :)
          Ja jestem utytlany po uszy. W podstawowce nawet do TPPR nalezalem. Hurtowo.
          • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 23:31

            A ja slyszalem,ze syn Kuklinskiego utopil sie w czasie polowu ryb wUSA.
            • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 23:56
              1 stycznia 1984r. zniknal z pokladu jachtu 38-letni Boguslaw Kuklinski, a 24
              lipca ginie w wypadku samochodowym 41 letni syn Waldemar Kuklinski.
              • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 01.02.04, 23:59
                w Polsce zginal w wypadku? Myslalem ,ze wszyscy prysneli przez Czechoslowacje.
                Pamiec mnie myli?
                • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 00:04
                  W USA.
                  • don2 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 00:12

                    To co mi tu mazurski chlop maci pamiec !nie mazuz mi mazuze z mazur ,gdzie
                    jezior lazur.
                    • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 00:25
                      Eeee on czasem potrafi byc upierdliwy ;)
          • jan.kran Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 14:52
            chris-joe napisał:

            > gratuluje SP, jestes tu jednym z nielicznych bez plamy na honorze,
            rzeczywiscie
            >
            > prysnales w odpowiednim momencie :)
            > Ja jestem utytlany po uszy. W podstawowce nawet do TPPR nalezalem. Hurtowo.


            Ide sie zalamac albo umyc. Bylam komunistyczna harcerka. TPPR tyz zaliczylam.
            Ze znaczkiem i legitymacja.
            Dopoki historia nie zaakceptuje, ze nazizm i komunizm to dokladnie to samo to
            trudno bedzie dyskutowac.
            Totalitaryzm jest totalitaryzm. Stalin zabil wiecej ludzi niz Hitler. Ale
            Puztin jest taki medialny:-PPP
            Porozmawiajcie z ludzmi ktorym komunizm wyrwal paznokcie i dusze. K.
      • goga.74 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 11:32
        >Tak, zlamal przysiege, bo
        > kazdy zolnierz slubowal na "obrone sojuszu z ZSRR", ale i nas, pryskajacych
        > cywilow, obowiazywala konstytucja z "przewodnia rola PZPR" i "sojuszem z
        Krajem
        >
        > Rad".

        Slubowal, ale o ile dobrze pamietam, Kuklinski sam z wlasnej woli poszedl do
        szkoly oficerskiej i wybral wojsko wiec nikt go do slubowania nie przymuszal.
    • ertes Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 00:29
      Jezeli ktos uznaje pulkownika Kuklinskiego za zdrajce to idac tym samym torem
      myslenia musi uznac za zdracje Kosciuszko, Pulaskiego, Pilsudskiego i wielu
      innych zolnierzy ktorzy "zdradzili" tych ktorym przysiegali.

      Oczywiscie general 'Nil" rowniez byl zdrajca?
      • maria421 Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 09:55
        Jaki tam bohater.

        Kuklinski zoatal oficerem WP z wlasnego wyboru. Zeby zostal oficerem, musial
        skonczyc jakas szkole oficerska w PRL. Nie pamietam, zeby takich z lapanki
        brano....
        Mam wierzyc w to, ze dopiero jako wyzszy oficer przejrzal na oczy i zrozumial,
        ze sluzy zlej sprawie? Oraz w to, ze wzgledy finansowe nie graly w jego
        bohaterstwie zadnej roli?

        A jego wklad w obalenie komunizmu jest jeszcze do udowodnienia.
      • maedel Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 11:37
        ertes napisał:

        > Jezeli ktos uznaje pulkownika Kuklinskiego za zdrajce to idac tym samym torem
        > myslenia musi uznac za zdracje Kosciuszko, Pulaskiego, Pilsudskiego i wielu
        > innych zolnierzy ktorzy "zdradzili" tych ktorym przysiegali.
        >
        > Oczywiscie general 'Nil" rowniez byl zdrajca?

        Ertes, nie obraź się, ale ja widzę, że ty z historią mocno na bakier jesteś...

        Maedel - magister historii (trudno, wydałam się, ale jak czytam
        takie "argumenty" to krew się we mnie burzy!)
    • prawdziwystarywiarus Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 12:46
      No widzisz ertes, jak się nie pienisz, to można się nawet z toba zgodzić.

      Jeśli płk Kukliński to zdrajca, to i mjr Walerian Łukasiński (1786-1868)
      zdrajca, i porucznik Stanisław Wysocki (1830) zdrajca, i mjr saperów Romuald
      Traugutt (1863) zdrajca, i w ogóle potrzebny bedzie całkiem nowy panteon
      polskich bohaterów narodowych, bo ci wymienieni wszyscy występowali przeciwko
      legalnej, konstytucyjnej władzy sprawowanej z Sankt-Petersburga, łamiąc przy
      tym oficerską przysięgę wojskową złożoną tej wladzy.

      Proszę także nie zapomnieć wyrzucić z Krypty Srebrnych Dzwonów na Wawelu marsz.
      Józefa Piłsudskiego, który podczas wojny rosyjsko-japońskiej 1904-1905
      współpracował był z wywiadem Japonii przeciwko Imperium Rosyjskiemu, którego
      był obywatelem – przestępstwo zagrożone karą śmierci.

      Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to zatem kto bohater? Sowiecki janczar Jaruzelski,
      ktoremu ostatnio w rocznice stanu wojennego mlodziezowka SLD przyniosla do domu
      z tej okazji kwiaty?
      • maria421 Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 14:02
        Nie wiem, jak definiujesz pojecie bohater, Wiarusie, ze chcesz Kuklinskiego
        stawiac obok Wysockiego.

        Nie uwazasz, ze bohaterstwo wymaga czegos wiecej niz sprzedawania tajnych
        informacji - dzialalnosci ktorej pozytywny efekt dla Polski nie zostal jeszcze
        udowodniony?

        • wkrasnicki Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 14:36
          Sadze, ze kazdy przypadek nalezy rozpatrywac oddzielnie.
          Automatyzacja kazalaby bohaterem nazwac rowniez gen. Berlinga, ktory byl
          dezerterem z armii Andersa.
          Lojalnosc (dotrzymanie przysiegi) wobec cara poddaje w watpliwosc rozumnosc
          Kosciuszki (przynajmniej w pewnym wieku).
          Kuklinski napewno nie zrobil tego co zrobil dla korzysci materialnych, watpie
          czy nawet dzis wiedzie mu sie lepiej niz wowczas, gdy byl wysoko postawionym
          oficerem, dobrze umiejscowionym we wladzach.
          Badania na temat tego czy byl pozytywny efekt dla Polski czy nie, nie maja nic
          do rzeczy. Na to co z tymi informacjami zostalo zrobione Kuklinski juz nie mial
          zadnego wplywu.
          Mowie uczciwie, ja nie potrafie go ocenic, ale sadze, ze intencje byly szlachetne.
          • jan.kran Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 14:43
            W PRL bylo kilku mlodych ludzi , ktorzy odmowili przysiegi wojskowej , bo
            musieliby przysiac wiernosc Zwiazkowi. Przesiedzieli do dwoch lat w perelowskim
            wiezieniu. Mowi Wam cos organizacja Wolnosc i Pokoj ?
            Komu mieli byc wierni, swoim przekonaniom czy komunistycznej Ojczyznie? K.
          • don2 Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 14:51

            Tow.Kras.kuklinski nigdy nie byl ustawiony w jakichkolwiek wladzach.
            Byl oficerem LWP.Robil to co do niego nalezalo zgodnie z przydzialem sluzbowym.
            takich jak on byly setki.Nie byl nikim wyjatkowym.Kto wie jakie naprawde mial
            plany i jakimi kryteriami sie kierowal.prawie kazdy z oficerow tak LWP jak i SB
            majacych jakas robote na zachodzie byl obiektem zainteresowania sluzb NATO.
            jedni sie dali namowic na wspolprace inni nie.Tak jak to bywalo z cywilami.
            Darmo to sie nie tak duzo robi.Niech sam sie teraz meczy z wiatrami historii.
            • wkrasnicki Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 15:10
              don2 napisał:

              Tow.Kras.kuklinski nigdy nie byl ustawiony w jakichkolwiek wladzach.
              Byl oficerem LWP.Robil to co do niego nalezalo zgodnie z przydzialem
              sluzbowym. takich jak on byly setki.Nie byl nikim wyjatkowym.Kto wie jakie
              naprawde mial plany i jakimi kryteriami sie kierowal.prawie kazdy z oficerow tak
              LWP jak i S B majacych jakas robote na zachodzie byl obiektem zainteresowania
              sluzb NATO.
              jedni sie dali namowic na wspolprace inni nie.Tak jak to bywalo z cywilami.
              Darmo to sie nie tak duzo robi.Niech sam sie teraz meczy z wiatrami historii.
              ###

              Sekretarzu POP, (jak to dobrze znow sie znalezc miedzy swoimi).
              Widze, ze duzo wiecie w tej sprawie, mam jednak watpliwosci, czy dzielicie sie
              nimi uczciwie z aktywem.
              Wydaje mi sie, ze nie kazdy oficer, jak i nie kazdy aktywista partyjny mial
              dostep do informacji o majacym nastapic stanie wojennym, bo w takim wypadku te
              papiery bylyby bezwartosciowe.
              A jak tam u was tow. wiatry - ufam, ze regularne.
              • jan.kran kol. Kras :-))) ntxt 02.02.04, 15:13
          • maria421 Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 14:52
            Zastanawiam sie, po co Kuklinski to robil i czy wierzyl, czy jako oficer WP
            mogl wierzyc w to, ze wiadomosci jakie przekazuje obcemu wywiadowi w
            jakikolwiek sposob moga przyczynic sie do szybszego upadku ZSRR czy tez do
            oderwania sie Polski od ZSRR.
            Na co liczyl? Na wybuch wojny NATO- Pakt Warszawski?
            • ertes Troche faktow 02.02.04, 16:03
              Niestety przecietny Polak nadal nie wie, co plk Ryszard Kuklinski uczynil dla
              swojej ojczyzny, dla Europy, a moze nawet dla calego swiata. W okresie PRL
              spoleczenstwo bylo indoktrynowane przez komunistyczna propagande i nie zdawalo
              sobie sprawy, ze podczas zimnej wojny, w roznych fazach kryzysu, Polska stala w
              obliczu totalnej, biologicznej zaglady - najwiekszej w calej swej tysiacletniej
              historii, bo zaglady nuklearnej. Scenariusz trzeciej wojny swiatowej byl
              intensywnie i szczegolowo przygotowywany przez rzadzacych z Kremla komunistow. W
              ideologii marksizmu tkwilo ogromne zagrozenie. Bylo nim przemozne, doktrynerskie
              dazenie do zwyciestwa komunizmu w skali globalnej. Sowieci przygotowywali sie do
              wojny napastniczej, ktora miala doprowadzic do obalenia kapitalizmu. Kuklinski
              ujawnil sowieckie strategiczne plany wojny, ktore za cel mialy blyskawiczne
              opanowanie europejskich panstw NATO. Przez polskie terytorium mialo przejsc ok.
              3 milionow zolnierzy radzieckich, ok. miliona ciezkich pojazdow oraz 3200
              pociagow z wojskowym sprzetem i ladunkami, aby dokonac agresji na Europe
              Zachodnia. Sowieci wyznaczyli tez naszej armii okreslone zadania: dwie z trzech
              polskich armii mialy przejsc terytorium RFN w kierunku Holandii, Belgii i
              Francji, podczas gdy trzecia miala zdobyc i okupowac Danie. Kuklinski bedac
              wysokim oficerem sztabowym mial pelna swiadomosc, ze w obliczu decydujacej
              przewagi w broni konwencjonalnej bloku wschodniego Zachod nie bedzie mial
              wyboru. Zmuszony wiec bedzie skierowac na przeciwnika bron nuklearna. Pulkownik
              ujawniajac sowieckie plany strategiczne czynil to z mysla, by wojska NATO mogly
              skutecznie zapobiec sowieckiemu atakom bez koniecznosci uciekania sie do
              ekstremalnych rozwiazan nuklearnego ataku na szlaki komunikacyjne biegnace przez
              Polske.

              Dzis wiemy tez, ze argumenty generalow strony komunistycznej, iz planowali
              jedynie wojne konwencjonalna w Europie byly blefem. W archiwach NRD znaleziono
              dokumenty o tym, ze ZSRR planowal w okreslonej sytuacji uzycie broni nuklearnej.
              Zamierzano wystrzelic 60 rakiet z glowicami nuklearnymi. A kazda z nich mialaby
              10-krotnie wieksza sile razenia od bomby, ktora zrzucili Amerykanie na Hiroszime.

              Znawcy zagadnienia twierdza, iz nie ulega watpliwosci, ze pulkownik rowniez
              dwukrotnie ocalil Polske przed inwazja wojsk sowieckich. A bylo to w grudniu
              1980 r. i w marcu 1981, gdy wokol Polski i w samej Polsce odbywaly sie manewry
              Paktu Warszawskiego "Sojuz 81". Wowczas to jeden krotki rozkaz z Kremla mogl te
              manewry w kazdej chwili zmienic w wojskowa interwencje. W koncu listopada 1980
              r. w naszym kraju napiecie spoleczne siegnelo zenitu. Jednoczesnie wokol granic
              Polski stalo w pogotowiu pol miliona zolnierzy Ukladu Warszawskiego. Pulkownik
              Kuklinski majac dostep do planow operacyjnych wiedzial, ze 8 grudnia mialo
              wkroczyc do Polski 15 dywizji sowieckich, dwie czechoslowackie i jedna z NRD.
              Ich celem bylo opanowanie sytuacji politycznej w Polsce i szybkie spacyfikowanie
              "Solidarnosci": liczne aresztowania, dorazne sady, wyroki smierci dla przywodcow
              zwiazkowych.
              • starypierdola Re: Troche faktow 02.02.04, 16:43
                Ertes, to co napisales nie rozni sie niczym od propagandy komunistycznej,
                tylko dziala "w druga strone". Przejrzyj to jeszczce raz: gdzie w tym sa
                jakies fakty? Dla mnie to czysta demagogia.

                I zastanow sie czy DOKLADNIE to samo nie stosowalo sie "w druga strone"?
                Przymusowe przesiedlenie Indian przez Jacksona, jego wczesniejszy szantaz
                Florydzki, zabor polowy Meksyku, 1899 - Cuba, po tym Colombia / Panama,
                wczesne lata 1900 - Filipiny, pozostale lata ubieglego wieku .....
                Pomysl, zaslepiony Forumowiczu!!

                I podaj mi JEDEN przyklad gdzie "druga strona" (czytaj USA) cos zrobila dla
                Polski. Uznanie Lini Curzona i czeskiego zaboru Slaska Cieszynskiego, Spisza i
                Orawy przez Wilsona, wroga neutralnosc w czasie wojny Polsko - Bolszewickiej,
                obojetnosc na los Polski w 1939 i pozniej, danie Stalinowi wolnej reki w
                Jalcie .... Poczytaj jakies zrodla historyczne Amerykanskie: bitwe pod
                Warszawa w 1920 wygral gen. Weygand (czy jak mu tam), Polacy skrzywdzili
                Niemcow po I WW bo "wzieli" za duzo niemieckich terytoriow, wiecej, w 1939 nie
                chcieli oddac Niemcom niemieckiego Danzig'u, macili po II WW bo nie
                akceptowali Jalty,.... A kiedy US uznalo granice na Odrze in Nysie???

                Dla mnie interes Ameryki nie jest bynajmniej rownoznaczny z interesem Polski.
                Poniewaz Kuklinski pracowal dla Ameryki, a nie dla Polski, wiec odmawiam mu
                tytulu do bohaterstwa (polskiego!).

                Nawiasem mowiaz definicja bohaterstwa wydaje sie przechodzic ewolucje.
                Ameryknascy piloci ktorzy bombardowali Serbie lecac poza zasiegiem serbskich
                rakiet / artylerii i zrzucajac bomby na co popadlo sa bohaterami; sa nimi tez
                Amerykanscy marynarze a USS Reagan ktorzy naciskaja guziki wysylajac cruise
                missiles na Afganskie wesela czy szkoly ... Ale Arab ktory poswieca zycie dla
                celu ktory uwaza za swiety to terrorysta ....
            • ertes Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 16:04
              W obliczu tak dramatycznego zagrozenia przekazal blyskawicznie informacje. Ta
              wiadomosc znalazla sie na biurku doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczenstwa
              narodowego prof. Zbigniewa Brzezinskiego juz na kilka dni przed zaplanowana
              interwencja zbrojna. Brzezinski, goracy rzecznik suwerennosci Polski, doradzal
              prezydentowi Jimmy Carterowi, by energicznie wkroczyl do akcji. I tak 3 grudnia
              prez. Carter przeslal pilna depesze do Brezniewa, w ktorej m.in. zwrocil sie z
              zadaniem, aby umozliwiono narodowi polskiemu samodzielne rozwiazywanie jego
              wlasnych problemow. Ostrzegal tez, ze w razie uzycia sily wojskowej przeciwko
              Polsce - Zwiazek Radziecki musi sie liczyc z powaznymi sankcjami. Wsrod ktorych
              zapowiadal: bardziej rygorystyczna blokade Kuby oraz wzmozona dostawe uzbrojenia
              dla Chinczykow wobec narastajacego konfliktu ZSRR - Chiny. Zapowiadal rowniez
              zdecydowany koniec polityki odprezenia. Rzad sowiecki oficjalnie zaniechal
              swoich poprzednich planow. Ale Brezniew nie zamierzal latwo ustapic pod presja
              zagranicznej dyplomacji. To wowczas general Jaruzelski otrzymal polecenie biura
              politycznego KPZR zostania premierem i zdlawienie Solidarnosci silami ludowego
              wojska polskiego. Trzeba pamietac wiec, ze bez raportow Kuklinskiego nie byloby
              szybkiej interwencji USA jak rowniez listu Jana Pawla II do Leonida Brezniewa
              zarliwie apelujacego o nieingerowanie w sprawy polskie. W Watykanie rozeszla sie
              nawet pogloska, ze papiez Wojtyla, by zapobiec sowieckiej interwencji zbrojnej,
              zdecyduje sie powrocic do Polski.
              • jan.kran Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 16:17
                Dziekuje Ertes i Ci wierze. Choc zaraz pewnie odezwie sie wielu expertow co
                wiedza lepiej. Ale im wiecej wiem o historii i polityce tym bardziej chcialabym
                wiedzec mniej.
                Dopiero teraz , po 50 latach wychodza na jaw fakty dotyczace tego co Rosjanie
                zrobili jak wygrali wojne.
                Naiwnosc ludzka w stosunku do naszych wschodnich sasiadow jest przerazajaca.
                Ale przeciez w Moskwie jest sushi i Mc Donald´s. Niedzwiedz sie cywilizuje. K.
                • jutka1 do krana 02.02.04, 16:27
                  jan.kran napisała:

                  > Dopiero teraz , po 50 latach wychodza na jaw fakty dotyczace tego co
                  Rosjanie zrobili jak wygrali wojne.
                  > Naiwnosc ludzka w stosunku do naszych wschodnich sasiadow jest przerazajaca.
                  > Ale przeciez w Moskwie jest sushi i Mc Donald´s. Niedzwiedz sie cywilizuje.
                  ********
                  dla mnie co jest przerazajace i porazajace to ludzka ignorancja na temat kraju
                  wschodnich sasiadow oraz generalizowanie.

                  i nie rozumiem co ma piernik do wiatraka: cos bylo 50 lat temu
                  • jan.kran Re: do krana 02.02.04, 16:29
                    Mysle , ze to nie jest dyskusja na to forum. Porozmawiajmy o stokrotkach. K.
                    • jutka1 Re: do krana 02.02.04, 16:35
                      jan.kran napisała:

                      > Mysle , ze to nie jest dyskusja na to forum. Porozmawiajmy o stokrotkach. K.
                      ********
                      sama narzekalas, ze za malo tu merytorycznych dyskusji.

                      o stokrotkach bardzo chetnie, rowniez, a nawet chetniej bo tematyke polityczna
                      i tzw. tematy powazne mam w robocie, wiec na forum stronie raczej.
                  • don2 Re: do krana 02.02.04, 16:59

                    To juz 60 lat
                    juz 60 lat wiadomo co zrobili jak wygrali wojne
                    wiadomo tez co bylo po wojnach punickich,30-to letniej i po bitwie pod
                    wiedniem.Na nauke historii nigdy nie za pozno,tym bardziej ,ze regularnie co
                    jakis czas pisze sie ja po nowemu.
              • maria421 Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 16:56
                Zastanawia mnie jedno: dlaczego Jaruzelski nadal twierdzi, ze stan wojenny to
                byla jego wlasna decyzja.

                To wszystko co piszesz, Ertesie, to sie nawet kupy trzyma, ale z drugiej strony
                sa dowody na to, ze stan wojenny zostal dokladnie przygotowany juz od poczatku
                istnienia Solidarnosci, sa pogloski ze najbardziej do interwencje w Polsce
                palil sie nie Brezniew a Honnecker, i spekulacje na temat dlaczego rzad Gierka
                nie stlamil strajkow w sierpniu 1980 tak jak Gomolka stlamil strajki grudniowe.
                • ertes Krotkie wyjasnienie 02.02.04, 17:12
                  Ten tekst nie jest moj. Przepraszam zapomnialem dodac.

                  Szczerze mowiac ja mam zdanie podobne do wkrasnickiego tyle ze bardziej sie
                  sklaniam w strone, jak juz zaznaczylem nie bohaterstwa (czy spieg wogole moze
                  byc bohaterem?) ale bycia wielkim Polakiem.
                  Gdyby bral za to robil pieniadze bylby po prostu zwyklym szpiegiem.
                  Dzialanie na szkode PRL i ZSRR przyblizalo niepodleglosc Polski. Jesli ktos ma
                  jakies mrzonki ze Polska byla niepodlegla to wspolczuje. Jesli ktos mysli ze LWP
                  chronilo polskich interesow to drugie wspolczuje.
                  • maria421 Re: Krotkie wyjasnienie 02.02.04, 17:21
                    Ertesie, piszesz, ze gdyby K. bral pieniadze za to co robil, to bylby zwyklym
                    szpiegiem.
                    A z czegoz on sie utrzymywal potem w USA? Jest na ten temat cos wiadomo?
                    Pracowal na dachach, w myjni samochodowej, rozwozil pizze jak kazdy
                    poczatkujacy emigrant? Jezeli tak, to zwracam honor.

                    Mnie interesuje cos, czego sie nigdy i tak nie dowiemy, a mianowicie kiedy i
                    dlaczego nastapila jego transformacja. Dopiero w LWP zauwazyl ze ta instytucja
                    nie chronila polskich interesow? Czy moze zdecydowal sie zostac oficerem po to,
                    aby mogl szpiegowac?
                    • ertes Re: Krotkie wyjasnienie - ciag dalszy 02.02.04, 17:27
                      Od 1964 r. Kuklinski byl cenionym pracownikiem Oddzialu Planowania
                      Strategiczno-Obronnego Sztabu Generalnego w Warszawie. Przydzielony byl do
                      planowania manewrow wojskowych. Im bardziej wnikal, pelniac swe codzienne
                      zadania, w tajny swiat sowieckiej strategii, tym bardziej porazajacy jawil mu
                      sie obraz, co moze stac sie, gdyby doszlo do wojny. Kuklinski zdawal sobie w
                      pelni sprawe, ze jedyne, co mogloby powstrzymac Sowietow przed ich agresywnymi
                      planami, to presja najsilniejszego mocarstwa - USA. Dlatego zdecydowal sie na
                      wspolprace ze Stanami.

                      Pierwsze kontakty z Amerykanami nawiazal z wlasnej inicjatywy po r. 1970, a
                      wiec juz po napasci na Czechoslowacje, w ktorej zolnierze LWP uczestniczyli
                      wbrew patriotycznym interesom naszego narodu. Udzial w operacji czechoslowackiej
                      stanowil precedens wlaczania polskiej armii w agresywne plany Moskwy i
                      ewidentnie potwierdzal brak suwerennosci decyzji polskich dowodcow. Decydujac
                      sie na wspoldzialanie ze Stanami Zjednoczonymi plk Kuklinski nie podpisal nigdy
                      zadnej deklaracji laczacej sie zazwyczaj przy podejmowaniu tego rodzaju
                      wspolpracy. Nie pobieral tez od Amerykanow zadnego wynagrodzenia, co zostalo
                      wielokrotnie potwierdzane z wielu zrodel. M. in. rezimowa prokuratura wojskowa
                      PRL, ktora trudno posadzic o przychylnosc wobec Kuklinskiego, nie wysuwala tego
                      zarzutu. Ambasador USA w Warszawie Richard T. Davies zapewnial rowniez, ze ani
                      razu, podczas wielu lat wspolpracy ze Stanami pulkownik nie zwrocil sie o pieniadze.

                      To nie CIA werbowalo Ryszarda Kuklinskiego, jak to zazwyczaj dzieje sie w
                      swiecie wywiadu. To on uczynil pierwszy krok z wlasnej inicjatywy, swiadomy, ze
                      tylko ta droga moglby zapobiegac najczarniejszym scenariuszom wojennym.
                      Powiedzial mi: Postawilem wszystko na jedna karte - wlasne zycie, los mojej
                      rodziny i wojskowa kariere zawodowa. Oczywiscie, zdawalem sobie sprawe, ze
                      konspiracja w PRL-owskiej armii byla smiertelnie niebezpieczna.

                      To, czego podjal sie plk Kuklinski bylo niewatpliwie bohaterskim czynem.
                      Jego codzienne zycie przypominalo stapanie po polu minowym - nigdy nie mozna
                      bylo przewidziec, czy nastepny krok nie skonczy sie katastrofa. A dzialac musial
                      w totalnym osamotnieniu, na wlasne ryzyko i odpowiedzialnosc. Plk. Kuklinki
                      dzieki swej wybitnej inteligencji i ogromnej pracowitosci, zdobywal krok po
                      kroku coraz wyzsza pozycje w Sztabie Generalnym. Im wyzsze uzyskiwal stanowisko,
                      tym cenniejsze informacje mogl przekazywac. Nikt z otoczenia nie wiedzial, ze
                      ten oddany swoim obowiazkom, ciezko pracujacy oficer prowadzi niebezpieczne,
                      podwojne zycie, a w kieszeni nosi miniaturowy aparat fotograficzny. Kazdego
                      niemal wieczoru, gdy inni dawno wyszli juz z pracy, on wciaz siedzial w swoim
                      biurze analizujac i kopiujac dokumenty. Ryszard Kuklinski przekazal w okresie
                      ok. dziesieciu lat swej dzialalnosci ok. 35 tys. stron najtajniejszych,
                      strategicznych dokumentow wojskowych. Trudno wprost uwierzyc, ze jeden czlowiek
                      mogl wykonac tak gigantyczna prace. Wsrod przekazanych materialow byly m.in.
                      plany ataku armii sowieckiej i wojsk ukladu warszawskiego na zachodnie panstwa
                      NATO w Europie, szczegolowy opis ich systemu dowodzenia i kierowania,
                      lokalizacja rakiet, magazynow broni jadrowej i podziemnych osrodkow dowodzenia.
                      Byly rowniez szczegolowe dane o trzech najwazniejszych i najbardziej tajnych
                      osrodkach dowodzenia Armii sowieckiej na wypadek trzeciej wojny swiatowej.
                      • starypierdola Re: Krotkie wyjasnienie - ciag dalszy 02.02.04, 17:35
                        Czyta sie zupelnie jak wspomienia Clintona; albo oficjalny zyciorys Stalina
                        circa 1952 ....
                • don2 Re: Jesli plk.Kuklinski zdrajca, to kto bohater? 02.02.04, 18:11
                  tez czytalem prace na ten temat.Rosja wcale sie nie spieszyla z
                  interwencja.Czasy byly marne-Afganistan i ekonomia absolutnie u dna.
                  sojusznicy z wyjatkiem zupelnie juz oderwanego od realiow Honeckera,twz
                  uwazali ,ze polska powinna sama rozwiazac ten problem.Nie mozna budowac
                  oceny sytuacji na egzaltowanych powiastkach dziennikarzy i odstawionych na bok
                  dzialaczy obu stron.Nastroje w Armii tez nie byly najlepsze.wybrano stan
                  wojenny jako wlasciwie jedyne wyjscie.Oceny faqchowcow mowia o perfekcyjnym
                  przygotowaniu i przeprowadzeniu.czysto fachowe oceny stanu wojennego i zwiazane
                  z tym oceny zachowania spoleczenstwa czasami 0dbiegaja od heroiczno
                  martyrologicznych legend.
                  • prawdziwystarywiarus Fachowiec? 03.02.04, 12:19
                    don2 napisał:

                    > tez czytalem prace na ten temat.Rosja wcale sie nie spieszyla z
                    > interwencja.Czasy byly marne-Afganistan i ekonomia absolutnie u dna.
                    > sojusznicy z wyjatkiem zupelnie juz oderwanego od realiow Honeckera,twz
                    > uwazali ,ze polska powinna sama rozwiazac ten problem.Nie mozna budowac
                    > oceny sytuacji na egzaltowanych powiastkach dziennikarzy i odstawionych na
                    bok
                    > dzialaczy obu stron.Nastroje w Armii tez nie byly najlepsze.wybrano stan
                    > wojenny jako wlasciwie jedyne wyjscie.Oceny faqchowcow mowia o perfekcyjnym
                    > przygotowaniu i przeprowadzeniu.czysto fachowe oceny stanu wojennego i
                    zwiazane
                    >
                    > z tym oceny zachowania spoleczenstwa czasami 0dbiegaja od heroiczno
                    > martyrologicznych legend.


                    (...)NIE MOZNA BUDOWAC OCENY SYTUACJI NA EGZALTOWANYCH POWIASTKACH DZIENNIKARZY
                    (...)

                    (...)OCENY FACHOWCOW MOWIA O PERFEKCYJNYM PRZYGOTOWANIU I PRZEPROWADZENIU (...)

                    Brawo! Fachowiec... Okolo sto ofiar smiertelnych wystarczy?
                    Moze opinia Sejmu ci bardziej konweniuje niz egzaltowane powiastki dziennikarzy?

                    -----
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,1198521.html
                    Sejm uczcił ofiary stanu wojennego

                    PAP 06-12-2002, ostatnia aktualizacja 06-12-2002 20:34

                    W piątek Sejm przyjął uchwałę ogłaszającą 13 grudnia dniem pamięci ofiar stanu
                    wojennego. Za tydzień minie 21 rocznica jego wprowadzenia. Posłowie uczcili
                    pamięć ofiar chwilą ciszy.

                    Marszałek Sejmu Marek Borowski poinformował, że projekt uchwały został
                    zgłoszony przez klub PiS, "wymagał uzgodnień, pewnych zmian i konsensusu".

                    "Odnotowuje to z dużym uznaniem i dziękuję wszystkim klubom, które potrafiły
                    porozumieć się w tej kwestii" - powiedział Borowski.

                    Podkreślił także, że "do dziś nie milkną dyskusje na temat decyzji" o
                    wprowadzeniu stanu wojennego. "Polacy wyrażają różne opinie i wygłaszane są
                    różne oceny, ale w jednej sprawie, jak się wydaje wszyscy są zjednoczeni - w
                    kwestii szacunku dla intencji, ludzi którzy wówczas ponieśli ofiary" -
                    powiedział marszałek.

                    "Sejm RP ogłasza 13 grudnia dniem pamięci ofiar stanu wojennego. W rocznicę
                    wprowadzenia stanu wojennego naszą pamięć i wdzięczność zwracamy ku tym
                    wszystkim, którzy ponieśli ofiary na rzecz niepodległości Polski, swobód
                    narodowych i obywatelskich. W tym dniu składać będziemy hołd bohaterom polskiej
                    wolności, którym zawdzięczamy odrodzenie wolnej i demokratycznej
                    Rzeczpospolitej" - głosi uchwała.

                    13 grudnia 1981 r. w Polsce wprowadzono stan wojenny, który spowodował -
                    bezpośrednio lub pośrednio - około stu ofiar śmiertelnych.

                    Posiedzenie Rady Państwa, na którym zatwierdzono przepisy prawne dotyczące
                    wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczęło się po północy 13 grudnia. Tej samej
                    nocy internowano ponad trzy tysiące osób, w tym niemal wszystkich członków
                    Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

                    Władze PRL utworzyły 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu
                    9736 osób.

                    W czasie stanu wojennego na ulicach miast pojawiły się wspólne patrole milicji
                    i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Wprowadzono też
                    oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Władze
                    zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy, kierując do nich
                    komisarzy wojskowych. Ograniczono też działalność Polskiego Radia i Telewizji
                    Polskiej. Zawieszone zostało również wydawanie prasy, z wyjątkiem dwóch gazet
                    ogólnokrajowych ("Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności") oraz 16 terenowych
                    dzienników partyjnych.

                    W czasie stanu wojennego trwała kampania propagandowa skierowana przeciwko
                    opozycji, a szczególnie "Solidarności", mająca na celu przekonanie
                    społeczeństwa o konieczności wprowadzenia stanu wojennego i pozyskanie opinii
                    publicznej dla działań władz.

                    Najbardziej powszechną formą oporu były strajki okupacyjne. Władze
                    skoncentrowały się na ich likwidacji - do strajkujących wysyłano
                    przedstawicieli prokuratury, MO i wojska, którzy grozili konsekwencjami
                    prawnymi strajku.

                    Rozwiązaniem ostatecznym była pacyfikacja strajkujących zakładów. Ten wariant
                    zastosowano w 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów.
                    Największe akcje pacyfikacyjne przeprowadzono w Hucie im. Lenina, stoczniach
                    Gdańskiej i Szczecińskiej, Hucie Warszawa, Ursusie, WSK Świdnik, kopalniach
                    Manifest Lipcowy, Wujek, Borynia i Staszic. Najtragiczniejszy przebieg miała
                    akcja w kopalni Wujek, gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, w
                    wyniku czego zginęło 9 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych.

                    Po pierwszym szoku związanym z wprowadzeniem stanu wojennego zaczęła odradzać
                    się opozycja. Widocznym przejawem oporu społecznego w 1982 r. stały się
                    demonstracje uliczne. Władze szykanowały uczestników demonstracji, zatrzymywano
                    i internowano osoby podejrzewane o ich organizowanie.

                    2 maja 1983 roku odwołano godzinę milicyjną. 22 lipca 1983 r. zniesiono stan
                    wojenny, rozwiązano Wojskową Radę Ocalenia Narodowego i ogłoszono amnestię dla
                    więźniów politycznych.

                    Do tej pory nie została sporządzona kompletna lista ofiar stanu wojennego.
                    Według ustaleń sejmowej komisji nadzwyczajnej, kierowanej przez Jana Marię
                    Rokitę, która w latach 1989-1991 badała zbrodnie stanu wojennego, konsekwencją
                    ówczesnych działań MO i SB było co najmniej 91 ofiar śmiertelnych. Niektóre
                    ofiary stanu wojennego prawdopodobnie na zawsze pozostaną anonimowe, ponieważ w
                    nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. zostały wyłączone wszystkie telefony, nie tylko
                    zwykłych obywateli, ale też służb ratunkowych: placówek służby zdrowia, w tym
                    pogotowia ratunkowego, i straży pożarnej.

                    Tylko nielicznych funkcjonariuszy PRL sądy III RP skazały za zbrodnie stanu
                    wojennego. Dziś śledztwa w tych sprawach prowadzi pion śledczy IPN. O osądzeniu
                    winnych przestępstw aparatu władzy PRL, także ze stanu wojennego, zaczęto mówić
                    zaraz po przełomie 1989 r. Wymierzanie sprawiedliwości napotykało jednak liczne
                    przeszkody. Środowiska lewicowe przestrzegały przed "polowaniami na
                    czarownice", środowiska prawicowe zarzucały zaś pierwszym "solidarnościowym"
                    rządom niechęć do ścigania zbrodni PRL, wynikającą - ich zdaniem - z tajnych
                    układów z komunistami przy "okrągłym stole" w 1989 r.


                    • maria421 W poszukiwaniu prawdy 03.02.04, 13:25
                      Wiarusie, to co nam cytujesz to jest to, co dobrze znamy i pamietamy.

                      Nie mniej jednak do tej pory nie udalo sie wyjasnic do konca kulisow stanu
                      wojennego. Jezeli znasz jakies dokumenty na ten temat to bede niezmiernie
                      wdzieczna za ich wskazanie. Chcialabym w koncu poznac prawde. Szykowali sie
                      Ruscy na nas czy nie? Kto bardziej- Brezniew czy Honnecker? Jaruzelski decyzje
                      podjal sam, jak glosi, czy pod presja Moskwy.
                      Dlaczego nie stlumili strajkow sierpniowych? Jaka stala za tym logika?
                      Dlaczego Ruscy nie weszli (jezeli w ogole planowali) w grudniu? Ulegli wplywom
                      Cartera czy obietnicom Jaruzelskiego, ze sam to zalatwi?
                      Jezeli to prawda, ze stan wojenny przygotowywano juz od sierpnia 80, to moze
                      jednak takie rozwiazanie planowano od poczatku, a nie interwencje zbrojna?

                      Kwasniewski oficjalnie potepil stan wojenny. Wiekszosc Polakow uwaza jednak, ze
                      bylo to, w tamtych czasach jedyne rozwiazanie.

                      Metlik, mietlik, metlik. A ja bym chciala w koncu poznac prawde.
                      • prawdziwystarywiarus Poznacie prawde i prawda was wyzwoli 03.02.04, 13:53
                        maria421 napisała:

                        > Wiarusie, to co nam cytujesz to jest to, co dobrze znamy i pamietamy.
                        >
                        > Nie mniej jednak do tej pory nie udalo sie wyjasnic do konca kulisow stanu
                        > wojennego. Jezeli znasz jakies dokumenty na ten temat to bede niezmiernie
                        > wdzieczna za ich wskazanie.

                        ----

                        Znam. Pod linkiem ponizej jest słynne archiwum Władimira Bukowskiego, dokumenty
                        Politbiura KC KPZR skopiowane w Moskwie, kiedy Bukowski, dawniejszy sowiecki
                        dysydent, obecnie mieszkajacy w UK, przez krotki okres w 1991 roku był
                        zaproszony przez Jelcyna jako ekspert komisji badającej pucz Janajewa i
                        opiniującej ewentualną likwidację partii komunistycznej.

                        psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BUK/GBARC/buk.html
                        psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BUK/GBARC/pdfs/poland/poland-rus.html

                        A tutaj jest wywiad Bukowskiego z marca 1998 roku w Warszawie, w którym
                        tłumaczy, jak do tego doszło i co jest w archiwum. Poszukaj rownież jego
                        książki “Moskiewski Proces”

                        www.hro.org/editions/karta/nr21/bukov1.htm

                        =========
                        "Poznacie prawde i prawda was wyzwoli"
                        [Ewangelia wg sw. Jana i oficjalne motto CIA :-)]

                        • maria421 Re: Poznacie prawde i prawda was wyzwoli 03.02.04, 14:24
                          Stary, zlituj sie, to wszystko po rosyjsku, a ja nie panimaju. Albo panimaju co
                          drugie slowo i jeszcze na opak zrozumiem.

                          Wiec nie torturuj czlowieka, tylko powiedz CO tam stoi.
                          Sa tam odpowiedzi na nurtujace mnie pytania?
                          Jakie?
                    • don2 Re: Fachowiec? 03.02.04, 22:03

                      stary Wiarusie ( czego ? ) Czy ty umiesz czytac co inni pisza? twoje
                      odwieczne pieprzenie na tematy polskie zaczyna przypominac stara wytarta
                      plyte. ocena stanu jako przeprowadzonego perfekcyjnie nie jest moja.A tak dla
                      ochlodzenia: Czy ty sobie zdajesz sprawe co to jest zablokowanie 30 mil.
                      ludzi? te ofiary to wiemy o kopalni wujek-bezposrednie starcie i strzelanie
                      do strajkujacych.Podaj inne okolicznosci.Nieszczesliwe wypadki itd ?
                      W czasie stanu o ile mi wiadomo nie padl ani jeden strzal oddany w strone
                      wojska i MO.osobiscie nie znam nikogo kto pochwala stan wojenny.mowmy o
                      faktach a nie ocenie.miedzy innymi zawiadamiam cie ,ze wjechalem do PL w
                      ostatnich miesiacach stanu- nie bedac obywatelem Polskim.Wize wydal mi konsul
                      PRL.Moj kolega jechal 2 dnia stanu do Bielska B.do umierajacej matki.
                      troche go kontrolowali,ale poza sniegiem bylo ok.Roznie bywalo panie wiarus.
                      Abys nie watpil to zawiadamiam,ze mialem 11 lat zakaz wjazdu do PRL.O " rezymie
                      " mozemy pogadac jak chcesz.Tylko powaznie i bez cytowania koniunkturalnych
                      bzdur.Rozni ludzie sa zagranica i na forum tez.twoje wieczne paplanie o
                      paszportach i wizach jest tak juz nudne ,ze wierz mi zaczyna byc irytujace.
                      Czasami zastanawiam sie czy ty masz czas na co innego.Sledzenie wszystkiego o
                      PL i wyszukiwanie linkow i materialow musi byc nuzace co? albo masz jakas
                      maniakalna sklonnosc do szczekania na ksiezyc-pies z kulawa noga nie przejmuje
                      sie twoja krytyka i wytykaniem potkniec ani PRL ani obecnej wladzy.Widocznie ta
                      odleglosc od PL nie pozwala ci trzezwo popatrzec na rzeczywistosc.strasznie
                      monotematyczne sa twoje wpisy.zapewniam cie ,ze kielbasa krakowska jest w
                      dalszym ciagu nie do pobicia.Don nie fachowiec i nie wiarus z imaginacji.
    • pimpus-sadelko Re: Plk. Kuklinski: zdrajca czy bohater? 02.02.04, 19:14
      najprosciej zapytac jego samego, area Seattle

      mru,mru
      • maria421 A Rudolf Hess? 06.02.04, 08:05
        Czy to dla Was zdrajca III Rzeszy, czy bohater?

        I jezeli Rudof Hess jest bohaterem, to kim jest von Stauffenberg?
        • prawdziwystarywiarus Re: A Rudolf Hess? 06.02.04, 12:22
          maria421 napisała:

          > Czy to dla Was zdrajca III Rzeszy, czy bohater?
          >
          > I jezeli Rudof Hess jest bohaterem, to kim jest von Stauffenberg?

          Ze sprawy Hessa jest za malo danych. Po co Hess polecial do Anglii, tylko
          Brytyjczycy wiedza, a z nieokreslonych wlasnych powodow - nie mowia. W ogole UK
          ma dluga tradycje trzymania jezyka za zebami w kwestiach historycznych.

          Von Stauffenbergowi zapewne do bohatera blizej, zwlaszcza ze przynajmniej
          wiadomo dokladnie co zrobil, jakkolwiek mozna sie spierac o pobudki z jakich
          dzialal. Z tego powodu Kuklinskiemu raczej blizej moim zdaniem do Stauffenberga
          niz do Hessa.
    • lalka_01 Zmarl 11.02.04, 13:00
      info.onet.pl/868496,12,item.html
      • don2 Re: Zmarl 11.02.04, 13:07
        nie ma czlowieka ,nie ma problemu.Do historii przeszedl.
    • tajemniczy.don-pedro Plk. Kuklinski: okiem amerykanów 18.02.04, 22:20
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9079
      "Rycerz zimnej wojny

      Pułkownik Kukliński nie był zwerbowanym agentem. To on "zwerbował" Amerykanów
      do działań przeciw komunistycznej władzy w Polsce.

      Kiedy jesienią zeszłego roku pułkownik Ryszard Kukliński wrócił do Stanów
      Zjednoczonych z niezapowiedzianej podróży do Polski, opowiadał mi z niekłamaną
      przyjemnością o tym, jak spokojnie przechadzał się ulicami Warszawy bez żadnej
      ochrony - po raz pierwszy od 1981 r., kiedy wraz z rodziną opuścił ojczyznę.
      Mówił, że ludzie, widząc go, byli zaskoczeni, uśmiechali się ciepło i ściskali
      mu rękę. Tego dnia czuł się doskonale w ukochanym kraju, gdzie od 20 lat Polacy
      spierają się głośno o jego historię. Był patriotą czy zdrajcą? Czy zdradził
      tajemnice Związku Radzieckiego i Paktu Warszawskiego? Czy zdradził Polskę? A
      może działał w jej służbie?
      O ile Polacy zmagają się z tymi pytaniami od połowy lat 80., kiedy to Kukliński
      został skazany na karę śmierci za zdradę państwa, to amerykańskie władze nigdy
      nie miały wątpliwości, jak ocenić zarówno to, co zrobił Kukliński, jak i motywy
      jego działania.
      - Ten pełen emocji i odwagi człowiek zapobiegł przekształceniu zimnej wojny w
      gorącą - powiedział, informując o śmierci pułkownika w zeszłym tygodniu, George
      J. Tenet, dyrektor CIA. Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Cartera
      ds. bezpieczeństwa narodowego, wspominał: - Pułkownik Kukliński znał plany
      wojenne Związku Radzieckiego, które mogły narazić Polskę na ogromne
      niebezpieczeństwo. Postanowił więc pomóc Ameryce lepiej poznać strategię
      Moskwy, sprawiając w ten sposób, że USA lepiej były przygotowane do odparcia
      sowieckiej agresji.

      Benjamin Weiser"

      Cały artykuł ukazał się tylko w wersji drukowanej, niestety.
      Ale jednak bohater.
      I to nieprawda, że wraz z Jego śmiercią sprawa ucichnie.
      Oby wszystkie szczegóły wyszły na jaw i udowodniły, że był bohaterem.
      Cześć Jego Pamięci.
    • ertes Ciekawy artykul o Kuklinskim 19.02.04, 03:27
      tygodnik.onet.pl/1547,1150696,dzial.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka