chris-joe 22.03.04, 14:26 bardzo interesujacy portal! Na lewym marginesie nieco u dolu znajdziecie rozne opcje jezykowe. Polecam. www.secularislam.org/articles/call.htm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia553 Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 14:37 A Ty skad piszesz? Samolot Ci uciekl?? Ale do adrema (cycat): niestety wersja niemiecka tlumaczona jest przez automat, wiec czasami nawet sensu zdania sie nie domyslisz. Szkoda. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 14:52 naprawde?! Oj, to szkoda, bo tekst szalenie ciekawy. Jest 8:50 am, lot z Mtl dopiero o 6pm. Wszystko spakowane. Wstalem wczesnie, by moc moc spac w samolocie (wylot z JFK o 10pm). Nic do roboty, kupa czasu do zabicia, nudze sie :) Odpowiedz Link
xurek Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 14:58 Jak siem nudzisz, to napisz nam krotkie opowiadanie pt „moje urlopowe oczekiwania, czyli jak mysle ze bedzie“ :)). Potem napiszesz „po urlopie“ i moze sie zrobi ciekawie :)). Ale mozesz tez skrobnac cos innego – forum zawsze na nude jest dobre. Xurek Odpowiedz Link
chris-joe Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 15:27 wiesz, dziwne to troche, ale nie "opracowalem" sobie oczekiwan... To znaczy, usiluje sobie wyobrazic atmosfere Brazylii (mysle glownie o Sao Paolo, bo tam nastapi moj pierwszy kontakt z tym krajem), kolor powietrza, rodzaj dzwiekow, temperature i wilgotnosc, zapach- czyli tzw. aure ogolna, ktora zauwaza sie natychmiast i zapamietuje pozniej na cale zycie po roznych podrozach; ale nieco juz doswiadczony wojazami, wiem ze wszystko bedzie inne niz moje oczekiwania. Dziwne tez, ale nie mam nawet reisefieber, jestem spokojny i rzeczowy. Tesknie nawet za tym podnieceniem, jakie odczuwalem -majac chyba 13-14 lat- przed mym pierwszym lotem. A byl to Il 18 Interflugu z Gdanska do Ost Berlin (kurcze, nie ma juz ani Interflugu, ani Ost Berlin a i Ilow 18 niewiele sie pewnie znajdzie :)) Lot trwal niecala godzine, a bezsennosc go poprzedzajaca chyba tydzien :) Chociaz, mimo, ze sie juz niezle nalatalem, za kazdym razem, gdy wchodze na poklad samolotu czuje echa tego dziecinnego podniecenia. Nie tak dawno nawet, lecac z Warszawy do Londynu, mloda siksa z Anglii, szalenie "swiatowa" i zblazowana, az spytala mnie, czy to moj pierwszy lot, z takim podnieceniem filmowalem kanal La Manche z powietrza (nawiasem mowiac, pogoda byla sliczna i jednym pociagnieciem wzroku objac mozna bylo wybrzeze kontynentu i biale klify Anglii). Mimo, ze watek jest islamski, proponuje lekkie scurwienie sie: wasz pierwszy lot oraz/badz lot najciekawszy. Nawiasem mowiac: jak robota przy poniedzialku? Hahaha... (przepraszam). Odpowiedz Link
xurek Lot Number One 22.03.04, 15:59 Odbyl sie w wieku lat siedmiu z Pyrzowic do Warszawy Lotem. Bylam bardzo z siebie dumna, najbardziej podobaly mi sie „plastikowe szufladki“ do jedzenia. Podobaly mi sie tak bardzo, ze nawet dostalam „nowa jeszcze pelna“ przy wysiadaniu. Czas dlugi nie chcialam z niczego innego jesc. To byla zreszta najlepsza podroz mojego zycia – zabrala mnie tam wowczas 28- letnia siostra mojej mamy, ktorej w gowie byli panowie i imprezy a nie male dziecko (superladna laska zreszta ). Efekt byl taki ze calymi samotnymi nocami w hotelu jezdzilam z panem windziarzem winda badz ogladalam telewizje z pania recepcjonistka a w ciagu dnia dostalam tyle prezentow od przeroznych „dobiegaczy“ za to, ze sie „sama pobawie“ co normalnie w ciagu dwoch lat :)). Eh, nie ma to jak hotel w metropolii jak sie ma 7 lat :))). Najbardziej szokujacy to lot do Nigerii nad Sahara gdzie godzinami w krajobrazie na dole nie zmienialo sie NIC i nie bylo ani jedej chmurki :)). Najstraszniejszy lot to 10-osobowa maszyna z Zurychu do Kolonii przelatujaca przez turbulencje. Odczuwa sie to zupelnie inaczej i znacznie straszniej niz w duzych samolotach. Xurek PS robota w poniedzialek jest fajna, po trzech dniach Piranhii-non-stop :)))) Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Lot Number One 22.03.04, 16:13 byl lokalny w Polsc, na slub kuzyna w miescinie, u podnoza Karpat. Mialam lat 'nascie', maszyna byla mala i oczywiscie nie obylo sie bez turbulencji tuz przed ladowaniem. Wiadomo jak to jest z ruchami powietrza w sasiedztwie gor. Prawdziwy 'white-knuckle flight'. Po tym pamietnym locie unikalam samolotow do czasu osiagniecia przeze mnie pelnoletnosci. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Lot Number One 22.03.04, 16:37 lot najciekawszy: Bangkok-Singapur liniami pakistanskimi. Przed wystartowaniem modly koraniczne z glosnikow; stiuardesy- brzuchaci panowie po 40.ce w turbanach i szalenie brodaci. najstraszniejszy: 1. czteroosobowa awionetka z Victorii do Vancouver, tylko pilot i ja siedzacy obok. Przy pikowaniu na lotnisko vancouverskie "wysiadl" silnik, przez cala wiec wiecznosc pikowanie (doslownie) odbywalo sie w kompletnej ciszy. Jedyny to raz, gdy pogodzilem sie ze smiercia i tak pogodzony i zrezygnowany nie wydajac z siebie dzwieku oczekiwalem na "ladowanie" widzac pod nami na plycie lotniska... wypalony szkielet blizniaczej awionetki. Silnik sie wkrotce "zalaczyl". Pilot podziekowal za wspolny lot i do dzis nie wiem, czy pikowanie bezsilnikowe bylo standartowym manewrem, czy tez... Nie bylem w stanie zadac pilotowi zadnych pytan. najstraszniejszy: 2. nocny lot z Tokio do Vancouver wsrod burzy z piorunami przy ostrej turbulencji. Lot straszny ale i super widowiskowy. Odpowiedz Link
akawill Re: Lot Number One 22.03.04, 16:49 To ten emigracyjny do Hameryki choć wtedy nie pojawiło się to słowo. Bilet w jedną stronę. Samolot linii Pan Am, nawet nie wiedziałem, że linia miała wcześniej przygody i chyliła się ku upadkowi. Bo ja jak ten chłopek nie- roztropek. Pamiętam że cały czas przez te 7 czy 8 godzin słońce tak samo świeciło - dziwne i nienaturalne - teraz już nie. Niedaleko przed planowanym lądowaniem pilot ogłosił, że samolot miał nadspodziewanie silne wiatry wsteczne, spalił więcej paliwa niż się spodziewano i w związku z tym będzie miał międzylądowanie dla zatankowania w Bangor, Maine. Teraz sobie myślę że było to ciekawe i oby się to takiemu samolotowi lecącemu np. na Hawaje nie zdarzyło :) Z ostatnich ciekawych to nie tak dawny 14 godzinny lot do Korei, pierwszy i jak dotąd jedyny raz Jumbem, trzy posiłki, trzy filmy, obraz wymiętych i powalonych na różne sposoby ludzi pod koniec lotu, przelot (według mapy) nad różnymi dziwnymi miejscami. Ostatnio słyszałem, że najdłuższy lot obecnie to 18 godzin, to już jest coś (choć z drugiej strony pociąg nie-pośpieszny PRl-owski z Zakopca do Gdańska to było coś podobnego). Odpowiedz Link
chris-joe Re: Lot Number One 22.03.04, 17:03 :)) wiem, bardzo zabawne sa te gniazda, te majdany cale, bambetle i bajzel na dlugich lotach (lot z JFK do Sao Paolo bedzie trwal 11 godzin...). Pasazerowie wymieci, juz bez zadnej poczatkowej godnosci, uwici i wymoszczeni w najbardziej kompromitujacych pozycjach w swych fotelach. Potargani i napuchnieci przerywanym snem w kolejkach do klopa. I nagle, tuz przed ladowniem to gremialne restaurowanie sie do cywilizowanego wygladu. I jakby nic, w swiezych makijazach, przylizani, umyci i pachnacy opuszczajacy poklad, niosac w sobie ten wspolny sekret, jakimi to widzielismy sie wzajemnie ledwo godzine temu. :))) Odpowiedz Link
basia553 Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 15:08 Jak mozesz sie nudzic?!?!? Czy Pele leci z Toba? No to juz jestescie we dwöjke i mozecie w cos zagrac. Karty nie sa zle. Ale mozesz tez faktycznie cos fajnego dla nas napisac:))))) Zeby nam np. oslodzic to, ze nie mamy takiego urlopu przed soba:(((( Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Wooooow, toz to 22.03.04, 15:33 blasphemy w najczystszej formie. Jedna refleksja, tylko ci poza zasiegiem macek kleru moga sie na szerzenie pokojowej ideologi zdobyc. Gloszenie tak przewrotowych mysli, jak ww tekscie, jest niestety karalne smiercia. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wooooow, toz to 22.03.04, 15:38 prawda? mam takze nadzieje, ze osoby uczestniczacym w tym przedsiewzieciu nie uzywaja swych prawdziwych nazwisk... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Islam raz jeszcze 22.03.04, 15:36 Pele sie wlasnie sztyftuje i zaraz jedzie na ostatnie zakupy. Chryste! on wiezie dwie walizki prezentow! Nie byl "w domu" juz cztery lata. Nawet sie troche ciesze na wycieczki po roznych wsiach w brazylijskim interiorze, gdzie on musi odwiedzic kilku pociotkow. Odpowiedz Link
maria421 Rewelacja! 22.03.04, 16:26 Wroccie do tematu, bo tu ma byc o islamie, a nie o samolotach ani o Chrisowych podrozach. Chris, watek dla mnie rewelacyjny. Wreszcie sa ludzie ktorzy znajduja odwage powiedziec "islam - albo humanizm" i wybieraja humanizm. To powinno rowniez obudzic tych z nas, ktorzy wierza w to, ze islam to taka pokojowa, niewinna religia... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Chris, bon voyage! 22.03.04, 16:39 dzieki, maryska :) Czy tekst przeczytalas po angielsku, czy tez przebrnelas przez tlumaczenie niemieckie? Odpowiedz Link
maria421 Re: Chris, bon voyage! 22.03.04, 20:38 chris-joe napisał: > dzieki, maryska :) > Czy tekst przeczytalas po angielsku, czy tez przebrnelas przez tlumaczenie > niemieckie? Naturelment en anglais, mon chèr...))) Odpowiedz Link
xurek moja pierwsza mysl 22.03.04, 16:53 to byla taka, ze cala ta strona to manipulacja w celu laicyzacji muzulman napisana przez nie-muzulman. Albo islam albo humanizm? Nie zeby mi sie "wydanie praktyczne" Islamu podobalo, ale wydaje mi sie, ze taki statement na bazie wyrywkowych cytatow z pism swietych przeroznych mozna by rowniez odniesc do chrzescjanstwa. Ciekawe ilu muzulman strona ta zdola "odislamic" - mnie sie wydaje, ze bardzo niewielu. Xurek PS: "testimonials" nie przeczytalam, bo to wszystko straaaasznie dlugasne Odpowiedz Link
chris-joe Re: moja pierwsza mysl 22.03.04, 17:19 pewnie masz racje do jakiegos tam stopnia, jednak mam wrazenie, ze chrzescijanstwo zreformowalo sie w kierunku humanizmu dzieki Ewangeliom, ktore sa ostatnim slowem na Stary Testament. Judaizm oparty na Torze juz sie tak nie moze wybronic- ze ST mozna chyba zrobic, co sie zywnie podoba. Odpowiedz Link
swiatlo Ziarno 22.03.04, 22:20 chris-joe napisał: > pewnie masz racje do jakiegos tam stopnia, jednak mam wrazenie, ze > chrzescijanstwo zreformowalo sie w kierunku humanizmu dzieki Ewangeliom, ktore > sa ostatnim slowem na Stary Testament. Judaizm oparty na Torze juz sie tak > nie moze wybronic- ze ST mozna chyba zrobic, co sie zywnie podoba. C-J wybrał się na Pasję. Oczywiście natychmiast skrytykował bo C-J krytykuje wszystko co ma jakikolwiek związek z jakąkolwiek wiarą. Jednak ziarno zostało zasadzone. No i patrz, nie sądziłem że zacznie tak szybko kiełkować. Odpowiedz Link
basia553 A ja znöw o lataniu... 22.03.04, 17:32 Droga freely, watek skrecil chris, a ze to jego watek, to moze z nim ropbic co chce i basta! Wiec ja pierwszy lot mialam nieciekawy, ale dwa inne pamietam dobrze: w 1979 lecialysmy do Israela. Byly to czasy, gdy lecialo sie 7 godzin (z Frankfurtu) z przesiadka w Monachium. Byly rözne smieszne przygody, to byl okres znowu wzmozonego terroryzmu, wiec sobie wyobrazacie. Ale nie o to chodzi. Jak wracalysmy, to leciala z nami jakas zorganizowana wycieczka pt. "biblijne rajzy" i oni strasznie pili. Przewaznie starsi ludzie i jeden bardzo starszy pan bardzo molestoweal moja znajoma, kolo ktörej siedzial. Poniewaz byl to lot z przygodami, wyladowalismy w Monachium za pözno, nasz samolot odlecial i siedzielismy cala noc na zimnym starym lotnisku, nic do picia, jedzenia itd. I z nami ta cala naprana banda staruszköw" To trzeba bylo przezyc!! A najmilszy lot mialam dwa lata temu. Otöz leciualam z Frankfurtu do Bolonii nie zastanawiajac sie czy lecimi przez Koluszko czy Inowroclaw. Patrze ci ja przez okno po drodze i o malo nie zemdlalam z wraztenia: Drei Zinnen!!!! Niektörzy pewnie zauwazyli, ze jestem chora na punkcie Dolomitöw, wiec rozumiecie co to dla mnie znaczylo, zobaczyc "znak firmowy" moich okolic od göry!!! To bylo moje najpiekniejsze przezycie. A smiesznych bylo duzo, jak np. Niemka, ktöra siedziala kolo mnie w drodze do Grecji i cala droge usilowala sobie przypomniec do jakiego kurortu w Polsce sie wybiera i nie mogla sobie przypomniec. Po wyladowaniu podleciala do mnie uradowana, ze sobie przypomniala: Karlowe Vary! Odpowiedz Link
i.p.freely Re: A ja znöw o lataniu... 22.03.04, 18:04 basia553 napisała: > Droga freely, watek skrecil chris, a ze to jego watek, to moze z nim ropbic >co chce i basta! Moi???? Jam niewinna. Ja nikogo nie ganialam za skrecanie. Sama wiesz, ze JA SAMA czesto SKRECAM bez migaczy..... Odpowiedz Link
swiatlo Faszyzm raz jeszcze 22.03.04, 18:13 Podobny tekst można by napisać o faszyzmie, komunizmie, antysemityzmie etc.. "My jesteśmy tolerancyjni i otwarci, nasza ideologia jest dobra, natomiast to całe zło to tylko wypaczenia". Tak mówiono nam przez cały PRL: "socjalizm jest dobry, to tylko takie drobne wypaczenia powodują ten cały burdel. Więcej Lenina!". Wybacz c-j, ale ja nawet nie przeczytałem tego przytoczonego tekstu bo po prostu nie widzę sensu. Islam jest obecnie źródłem nietolerancji, nienawiści, ślepego okrucieństwa i skrajnego zacofania. Gdziekolwiek jest i ktokolwiek go wyznaje. A jego teoretyczna utopia zupełnie mnie nie obchodzi. Powininien być uznany za zło obecnych czasów i potępiony, podobnie jak to było z komunizmem i faszyzmem. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Faszyzm raz jeszcze 22.03.04, 18:16 szkoda, ze tekstu nie przeczytales, bo mowi on dokladnie to, co wlasnie powiedziales i naklania do porzucaniu islamu, a przynajmniej do przeprowadzenia sumiennego rachunku sumienia...:) Odpowiedz Link
maria421 Swiatlo, przeczytaj ten tekst! 22.03.04, 20:41 Ale do konca i dokladnie. A potem sie wypowiedz. Odpowiedz Link
swiatlo Racja! C-J tutaj mnie złapał! 22.03.04, 22:14 maria421 napisała: > Ale do konca i dokladnie. A potem sie wypowiedz. Właściwie złapałem się we własną pułapkę. C-J tym razem mnie zaskoczył. Zawsze był adwokatem tolerancji wobec islamu w imię utopii politycznej poprawności, i za takiego go wziąłem w jego poście. Przeczytałem tylko pierwszy paragraf cytowanego tekstu, acha, pomyślałem, kolejny post c-j propagujący ów "celebrate diversity" nonsens, więc nie czytając dalej od razu odpowiedziałem. A tu patrz, C-J przeszedł moje oczekiwania. Odpowiedz Link
starypierdola Porady na / wrazenia z Brazylii 22.03.04, 18:20 Hej, C-J. Jak jeszcze zdazysz przed wyjazdem to spojrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=11076390 Niektore z porad moga Ci sie przydac w Brazylii. No i podziel sie wrazeniami po powrocie. Have fun SP Odpowiedz Link
chris-joe Re: Porady na / wrazenia z Brazylii 22.03.04, 18:32 dzieki, SP. Wskazany adres chyba niewiele mi jednak pomoze. Gdybym wybieral sie do Brazylii w takich rekreacyjnych celach, uwierz mi, jest wiele innych portali, bardziej "swojskich" :))) Of course, I never say never :) Wkrotce bede wyprobuje brazylijskie terminale, byc moze wiec uda mi sie cos tutaj napisac jeszcze z BR. pzdr Odpowiedz Link
maria421 KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE! 23.03.04, 08:46 Zajrzalam na forum "Islam" Zobaczcie, co znalazlam: www.koran.own.pl/I.html Fantastyczna lektura. Polecam! Odpowiedz Link