maly.ksiaze
26.04.04, 06:08
Wczoraj (za klika chwil będzie 'przedwczoraj') ma autostradzie
widziałem 'stretch limo'. Tym, którzy nie widzą, wyjaśniam, że to taki
przedłużony samochód, przerobiony z normalnego. Zwykłe białe, bo to zdaje się
głównie do ślubu i z kasyna się używa. W sumie nic niezwykłego, widuje się
takie dość często. Ale te dwie... Pierwsza przerobiona była z Hummera. Tuż za
nią jechała następna. Pick-up truck. Nie żartuję, wyjamniczony i odprasowany
pickup, biel śnieżna, z prawdziwą paką ma kartofle. Zatkało mnie na momencik.
W sumie żałuję, że widziałem to jadąc na imprezę, a nie w drodze powrotnej.
Śmiałbym się dłużej.
Żeby było zabawniej - ja sam jechałem akurat żółtym autobsikiem.
Pozdrawiam,
mk.