Dodaj do ulubionych

"Katyń" - kolejny gniot Wajdy

22.09.07, 12:36
Wajda przestał kręcić filmy. Patrzy tylko, do jakiej wzniosłej
sprawy doczepić swoje nazwisko
Katyń" to nie jest film. To podniosła inscenizacja telewizyjna z
elementami patriotycznego szantażu. Stacja Discovery mogłaby to
kupić, pociąć i po kawałku wykorzystać jako ilustrację programu
historycznego. A i tak oddałaby twórcom przysługę. Bo oni nie
potrafili nawet sensownie zmontować tego, co nakręcili.
Aż się prosi, żeby w kinie, u dołu ekranu - jak w programie
komputerowym - wyskakiwał ludzik i objaśniał widzowi, co się akurat
rozgrywa. Bo absurdy zaczynają się od pierwszych scen "Katynia".
Jest wrzesień 1939, młody rotmistrz poszedł na wojnę. A tu jego żona
bierze córeczkę na rower i robi pół tysiąca kilometrów, szukając
męża wzdłuż całej wschodniej granicy. To kompletnie niezrozumiałe,
bo kto jak kto, ale żona zawodowego wojskowego powinna wiedzieć, co
to jest wojna i służba. Ale w tym momencie - załóżmy - wyskakuje
ludzik z tłumaczeniem. Tylko co on biedny ma powiedzieć? Że żona
przyjechała, ot tak sobie, w odwiedziny na pierwszą linię? Bo się
stęskniła? Po dwóch tygodniach? I nie przeszkadzało jej, że w
ogólnym rozgardiaszu miała zerowe szanse, by odnależć męża. A mimo
to pcha się z dzieckiem pod kule? Ludziku, ratuj, bo biedna głowa
widza wysiada.
A to dopiero początek. Bo za chwilę zdarza się cud. Rotmistrzowa
odnajduje męża, który popadł w sowiecką niewolę. I kolejny cud.
Sowieci pilnują słabo, można uciec. Więc ona biegnie z cywilnymi
ciuchami i rowerem. Żeby się rotmistrz przebrał i wiał. Polska i
rodzina czekają. W dodatku wiadomo, że Rosja nie podpisała konwencji
genewskiej. Dla enkawudzisty zabić jeńca to tyle, co splunąć. Co
wiadomo i bez konwencji. Ale rotmistrz - odmawia. Bo honor oficerski
nie pozwala mu uciec z sowieckiej niewoli. Gdzie ten ludzik? Niech
on to wytłumaczy! A jak nie ludzik, to zwołajcie sesję naukową. I
niech grono profesorskie objaśni decyzję rotmistrza. Bo z filmu
wynika, że nasi oficerowie wierzyli w honor NKWD, a w lasku
katyńskim po prostu tylko boleśnie rozczarowali się do tych "ludzi
honoru".
Obserwuj wątek
    • mat120 Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 22.09.07, 12:45
      smile)) Teraz czekamy na film jak Wasil Kuk bronił Polaków przed
      ukraińską czernią.smile
    • kargulgdziepawlak Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 22.09.07, 18:50
      liberum_veto napisał:
      > I niech grono profesorskie objaśni decyzję rotmistrza. Bo z filmu
      > wynika, że nasi oficerowie wierzyli w honor NKWD, a w lasku

      Ja się muszę niestety ze wszystkim tu zgodzić co powyżej napisano, i
      miałbym również kilka pytań do "ludzika z rogu ekranu". Dlaczego np.
      aktor "Chyra" przeżył, i wrócił do Krakowa w stopniu kapitana?
      dlaczego dopiero po spożyciu pewnej dawki alkoholu w kantynie
      wojskowej zrozumiał, że wcześniej błądził (?) a następnie palną
      sobie z kapiszona? Dlaczego zachowywał się logicznie na rynku
      podczas "sowieckiej premiery" filmu o Katyniu, wyprowadzając
      generałową przed aresztowaniem a w chwilę później zamiast walnąć z
      giwery do tych dwóch ruskich na Plantach oddaje im honory ...
      później sam się kończy ? Czy generałowa nagrała dla radia to co
      dostała podsunięte przez Nieców na kartce, czy ona też została
      aresztowana po wojnie jak ten ksiądz, który był w Katyniu w 1943?
      Czy ci co uciekali na wschód i spotkali się na moście to byli Żydzi
      a Polacy uciekali ze wschodu na stronę niemiecką? I to co pewnie
      będzie się ciągle powtarzało w pytaniach, dlaczego oni nie uciekli
      jak jeszcze mogli, ja nie znam takiej przysięgi wojskowej która by
      nakazywała gnić wojkowym w mamrze ... ?
      • krouk Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 24.09.07, 10:30
        Tu jest moja opinia:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10382&w=69481879
    • kargulgdziepawlak wokół Katynia 22.09.07, 19:55
      żołnierze francuskiej SS-Wallonien skłądają wieńce w lesie katyńskim
      www.youtube.com/watch?v=ia5gVp2rgPM&mode=related&search
    • liberum_veto "Katyń" - kandydatem do Oscara :)))))))))))))))))) 23.09.07, 19:21
      Oscara oddajemy w tym roku walkowerem. Panie Wajda, kończ waść,
      wstydu oszczędż. Wycofaj tego gniota z konkursu. Po co ośmieszać za
      granicą polską kinematografię? To wysoce niepatriotycznie smile
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4513151.html
      Film "Katyń" Andrzeja Wajdy będzie polskim kandydatem do Oscara -
      poinformował w niedzielę Grzegorz Wojtowicz z Polskiego Instytutu
      Sztuki Filmowej.
      Wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie podjął jednogłośnie w sobotę w
      Gdyni Komitet Selekcyjny pod przewodnictwem Janusza Majewskiego.
      Dodał, że decyzja ta zapadła po rozpatrzeniu 16 filmów.
      - Andrzej Wajda jest już laureatem Oscara. To czyni z tego reżysera
      osobę rozpoznawalną dla członków Amerykańskiej Akademii Filmowej -
      podkreślił Wojtowicz.
      - Nazwisko reżysera jest już atutem. Drugą rzeczą jest temat, który
      ten film podejmuje. Temat niezwykle ważny, do tej pory
      niezrealizowany przez żaden film fabularny. Waga tematu plus
      nazwisko reżysera powodują, że film ten ma realne szanse, by być
      zauważony - wyjaśnił.
      Według regulaminu Amerykańskiej Akademii Filmowej kandydatem danego
      kraju do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny może być
      film, który w ciągu minionego roku (1 października 2006 - 30
      września 2007) wyświetlany był oficjalnie w kinach przez siedem dni
      na płatnych pokazach.
    • grba Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.09.07, 12:45
      Kiedy oglądasz inne filmy dziejące się w czasie II wojny światowej
      też szukasz ludzika wyjaśniającego pokazywane wydarzenia, czy
      wszystko jest dla Ciebie jasne? Bardzo trudno rozmawia się z
      człowiekiem który sztafaż myli z szantażem…
      • kargulgdziepawlak Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.09.07, 18:10
        grba napisał:
        > człowiekiem który sztafaż myli z szantażem…

        ten film w ocenie ma być historycznym? czy lirycznym? przecież już
        od kilku pierwszych kadrów pokazuje Polaków jako idiotów. Uosobienie
        polskich władz w tym filmie "generał Englert" najpierw głośno
        myśli "że będą potrzebni Sowietom", ale w obliczu śmierci widzimy
        jak panikuje. "Kapitan Chyra" wraca ocalały do Krakowa jako
        kościuszkowiec ale uważany jest za zdrtajcę?. Siostry "lotnika
        Małaszyńskiego" całkiem fiksują, bo jedna zostaje komuszą
        dyrektorką szkoły a druga "blondyka" jak w filmie "Przesłuchanie"
        Bugajskiego będzie stawiać dumnie czoło reżymowi. I tak przez cały
        film - chaos. Pod koniec filmu gosposia generałowej zostaje
        starościną smile
        • grba Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.09.07, 19:10
          Wyobraź sobie, że znałem pewną porządną niewiastę pochodzącą ze
          Lwowa, która na zesłaniu w stepach Kazachstanu stała się ideową
          komunistką tak szczerą, że własne dzieci nie mogły tego pojąć.
          Należała do wszelkich organizacji od PZPR, przez Ligę Kobiet, ORMO,
          TPPR, itd..., a jej monologii na tematy polityczne...
          Szczęśliwy z Ciebie człowiek, że nie możesz tego pojąć...
          • kargulgdziepawlak Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.09.07, 19:41
            grba napisał:
            > Szczęśliwy z Ciebie człowiek, że nie możesz tego pojąć...

            a czy ktoś mówił, że będzie to film o oficerach którzy zamiast jak
            Bóg nakazał uciec z obozu zaczynają filozofować o honorze ?

            ps. dlaczego nie zrobiono filmu, który pokazywałby wymordowanie 20
            000 (dwudziestu tysięcy) polskich inteligentów ! oraz dekadach
            kolejnych lat kłamst i morderstw dla ukrycia tej zbrodni?
      • liberum_veto patriotyczny szantaż Wajdy 29.09.07, 13:53
        Szantaż patriotyczny wynika stąd, że "Katyń" jest filmem państwowym.
        Wysokim protektoratem objął go minister kultury. Premiera odbyła
        się - z udziałem najwyższych władz - w Teatrze Narodowym. Szkoły
        wykupują seanse (a próbowałyby nie wykupić!), ruszają kampanie
        billboardowe, programy edukacyjne, sympozja historyczne. Tak się nie
        wprowadza na ekrany dzieła filmowego. Tak się lansuje agitkę. Nie
        idziesz na "Katyń", nie podziwiasz? To sam się wykluczasz ze
        społeczeństwa. Gorzej - nie jesteś patriotą. Przedsmak tego mieliśmy
        już w wypadku "Pana Tadeusza" i "Zemsty". Powiedzmy to jasno: Wajda
        przestał kręcić filmy. Robi kobylaste patriotyczne inscenizacje dla
        szkół. I szuka, do jakiej jeszcze wzniosłej sprawy doczepić swoje
        nazwisko. Żeby się odbyła ta cała patriotyczna pompa. I nie
        przeszkadza mu wcale, że ze sztuką filmową nie ma to nic wspólnego.
        Nutka szantażu brzmi zresztą i w samym filmie. Ogląda się go tak,
        jakby się wchodziło do kościoła. I sowieckie baraki, i mieszkania
        krakowskich profesorów zaludniają wyłącznie Polacy zbolali,
        poirytowani i pryncypialni. Ojczyzna z ust im nie schodzi. I niech
        się jeden z drugim spróbuje na takim filmie roześmiać!
        Ale Wajda nie kręci filmu, który będzie się podobał dzieciakom. On
        kręci film, który ma się podobać patriotycznemu kołtunowi.
        Patriotyzm jest Polakowi potrzebny, ale patriotyzm z wyboru, ze
        zrozumienia wyzwań dla polskości, a nie z moralnego szantażu. Ten
        szantaż obejmuje zakaz krytykowania filmu Wajdy. Bo krytykować może
        tylko ktoś wykorzeniony z polskości. Polak i patriota powinien
        zamknąć oczy na niedostatki dzieła, bo ważna jest sprawa.
        Najważniejsza i najświętsza. Stąd widz ma się impregnować na bajędy
        o honorze i wysoką deklamację patriotyczną. Tyle że patriotyczna
        kołtuneria nie zrobi filmowi frekwencji. Stąd szkoły. Dzieciaki
        ustawi się w pary, poprowadzi do kina - nie mają nic do gadania. Ich
        rodziców tak samo prowadziło się na "Krzyżaków".
    • proukrainka Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 29.09.07, 18:21
      Sa filmy wymagajonce ponownego obejzenie by zrozumiec niekture sprawy morze
      musisz jeszcze raz obejzec ten film wiesz czasem cos umknie zwlaszcza w kinie .
      A jest jakis film w matografi ktory ci sie podobal ? morze psy,
    • liberum_veto Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 07.10.07, 08:44
      Ulubiony bohater Wajdy na sezon 2007 to zbolały patriotyczny święty.
      Sowieci rozstrzelali mu rodzinę w Katyniu. Niemcy przejechali się po
      nim czołgami, ale jego niczego to nie nauczyło. W filmie odbieramy
      całą defiladę takich nabzdyczeńców. Z kieleckich lasów wychynął AK-
      owski partyzant. Bużka jak z żurnala, fryzura jak z salonu L'Oreal.
      Dobrze wychowany: na przemian szasta nóżką i trzaska obcasami. Ale
      jak się bliżej przyjrzeć, to całkiem pokręcony. Niby ujawnił się w
      ramach amnestii, ale rewolwer pod pachą nosi. Zapisuje się po maturę
      do szkoły w Polsce Ludowej, ale z papierów nie chce wykreślić, że mu
      sowieci rozstrzelali rodzinę w Katyniu. I jeszcze prosi się o kulkę.
      W biały dzień zrywa plakat z "zaplutym karłem reakcji". Zwiewa,
      dopadają go, ginie na wpół przypadkowo. Znamy? Znamy. Tak zginął
      Maciek Chełmicki w "Popiele i diamencie". Też "chciał się przepchać
      przez tę całą hecę". Ale Maciek coś tam sobie kalkulował na
      przyszłość. Próbował się połapać, w jakim kraju żyje. A ten AK-owiec
      to chojrak czysto propagandowy. Postać tak papierowa, że aż szeleści.
      Takich typów zbiera się w fabule tłumek. Oto łączniczka z powstania
      warszawskiego. Beret na bakier, torba przez ramię, wojskowe buty.
      Jakby kto potrzebował do patriotycznego komiksu - kostium gotowy.
      Teoretycznie dociera do niej, że w kraju okupowanym przez Sowietów
      nie utrzyma się na cmentarzu płyta nagrobna, sugerująca, że w
      Katyniu mordowali właśnie oni. Prosty grabarz tłumaczy jej, jak
      dziecku, że płyta nie pozostanie tam dłużej kwadransa i nawet nikt
      jej nie zdąży zobaczyć. Ma rację. Bohaterska łączniczka ląduje w
      bezpiece, gdzie oficerom politycznym robi wykład na temat prawdy
      historycznej. Tę dydaktykę jeszcze byśmy ścierpieli. Ale gdy panna
      się dziwi, że po takim wykładzie bezpieka zamyka ją w piwnicy, to
      już przestajemy rozumieć cokolwiek. Bo co, spodziewała się, że ci
      bandyci się nawrócą? A nawet, jeśli któregoś ruszy sumienie, to cy
      zmieni to mechanizmy działania zbrodniczego systemu?
      Na tej wojnie bliskich straciło może ze 20 mln Polaków, ale normy
      moralne były wyśrubowane do granic tylko w rodzinach katyńskich -
      twierdzą twórcy filmu. Z ekranu pada raz po raz: można być
      tylko "albo po stronie morderców, albo pomordowanych". Wszystko inne
      to zdrada i moralne dno. Ktoś, kto za cenę stopnia oficerskiego
      przystał na "kłamstwo katyńskie", najpierws się rozpił, a potem
      palnął sobie w łeb. To by oznaczało, że palnąć sobie w łeb powinno
      co najmniej kilka milionów obywateli PRL. A nie palnęli.
      • kargulgdziepawlak Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 07.10.07, 15:19
        liberum_veto napisał:
        > palnął sobie w łeb. To by oznaczało, że palnąć sobie w łeb powinno
        > co najmniej kilka milionów obywateli PRL. A nie palnęli.

        dwa dni temu w "tv polonia" Wajda mówił jakby trochę mądrzej, widać znowu mu
        kazali zrobić film, a on i tak wie swoje, paranoja - kaczorowcy robią wszystko
        głównie pod siebie smile
    • liberum_veto "Katyń" - film na rozkaz 14.10.07, 17:16
      Żadnego filmu nie należy oglądać na rozkaz, choć można oczywiście
      organizować pokazy rozmaitych filmów dla różnych grup widzów. Kiedy
      jednak robi się to na komendę, idzie czwórkami, stwarza to zły
      precedens. Myśmy już to przerabiali. Chodzenie na różne imprezy pod
      przymusem, a następnie traktowanie braku udziału w imprezie jako
      okoliczności obciążającej wydaje się dziwnie znajome. Lepiej nie
      tworzyć takiego zwyczaju, nawet przy takiej ważnej okazji jak film o
      Katyniu.
      Janusz Onyszkiewicz, lider Partii Demokratycznej
      były minister obrony narodowej

      --
      Bo szkoły to za mało.
      Trzeba jeszcze zagonić do kina na tą ramotę całą armię.
    • liberum_veto filmowa obłuda mistrza Wajdy 27.10.07, 13:04
      Już po godzinie oglądania defilady moralnych posągów czujemy, że coś
      się tu nie zgadza. Przecież film nakręcił Andrzej Wajda, któremu
      ojca Sowieci rozstrzelali właśnie w Katyniu (l_v: tak naprawdę nie w
      Katyniu, ale w Charkowie). Młody Wajda doskonale wiedział, kto mu
      zabił ojca, i - jak bohaterowie jego filmu - musiał zdecydować, czy
      będzie "po stronie morderców czy zamordowanych". Ale biografie
      mistrza nie odnotowują, by prowokował, czy pouczał UB, a potem SB w
      imię prawdy historycznej. Że jak zdawał na uczelnie artystyczne, to
      twardo pisał w papierach, że mu radzieccy rozstrzelali ojca. Nic nie
      wiadomo, by młody Wajda palił świeczki pod krzyżami katyńskimi i
      wykuwał antysowieckie nagrobki. Nic z tego, co demonstrują nieugięci
      bohaterowie jego "Katynia".
      Wajda nie stanął "po stronie pomordowanych" albo robił to w
      najściślejszej konspiracji. No bo zajrzyjmy do jego filmografii.
      Jest rok 1954 i młody reżyser - z katyńską traumą - rozpoczyna
      karierę. Bierze na warsztat powieść socjalistycznego pisarza Bohdana
      Czeszki. Jest to agitka napisana na partyjne zamówienie. O tym, jak
      zagubieni ideowo proletariusze dojrzewają do komunistycznej
      ideologii. Wajda jest młody i bardzo zdolny. Angażuje najlepszych:
      Janczara, Łomnickiego, Polańskiego. Kręci "Pokolenie" z rozmachem,
      jakiego nie znało polskie kino. Teraz to już nie jest taśmowa,
      siermiężna agitka, z której można się pośmiać. To już uwodzicielska,
      płomienna pieśń na cześć młodych ideowych komunistów. Wiarygodna, bo
      świetna warsztatowo. Ale czyż nie tacy ideowcy, tyle że w sowieckich
      mundurach, nakazali skrępować jego ojcu ręce drutem kolczastym i
      strzelić w tył głowy, a może nawet samemu wykonać wyrok?
      Mija 50 lat i ten sam Wajda mówi z ekranu, że każdy uczciwy człowiek
      w kwestii Katynia zawsze stał twardo "po stronie pomordowanych".
      Twardo, czyli nie szedł na żadne kompromisy, nie przymilał się
      władzy, nigdy nawet nie otarł się o dworskość. Prezydent zaszczyca
      premierę, szkoły zbierają pieniążki na bilety. Billboardy z reklamą
      filmu na każdym rogu. Publiczność jest wzruszona, wstrząśnięta,
      zastygła w bólu. I niech ktoś powie, że to się nie nadaje na film.
      Prawdziwy.

      (w swoich postach wykorzystałem recenzję, która bardzo do mnie
      trafiła, autor: Wiesław Kot, Wprost, nr 38 z 23 września 2007 r.)
      • antykomuch11 Re: filmowa obłuda mistrza Wajdy 28.10.07, 18:23
        Gdy patrze na cala tworczosc Wajdy to jedna z mysli jest
        ze przechodzi on ciagle catharsis.
        Niestety catharsis to oparte jest delikatnie mowiac niekiedy
        na falszu.
        Dodam do Twoich slusznych spostrzezen i faktow jeszcze swoje:
        1. Tak jak piszesz Ojciec Wajdy nie zginal w Katyniu ale w
        Charkowie na posterunku NKWD.
        Wajda jednak twierdzi inaczej. Nie wiem doprawdy po co ?
        Mysle ze wylacznie z proznosci (aby dodac sobie
        wiekszego 'splendoru') ?.
        2. Wajda nalezal do PPR.
        Na ten temat i o swej dzialalnosci w tej organizacji
        Wajda po prostu milczy jak grob.
        PPR to byla wlasnie ta organizacja ktora jest odpowiedzialna
        za wydawanie w czasie wojny w rece sowieckie rowniez tego jeszcze
        pozostalego w podziemiu po Katyniu 'kregoslupa' narodu jakim
        byla AK czy WIN.
        To wlasnie PPR bylo przyczolkiem sowietow - a dokladnie ich
        agentura.
        Slowem Wajda nalezal do organizacji ktora byla glowna przyczyna
        (bezposrednia - listy denuncjacyjne) zalgady AK po wkroczeniu
        sowietow w 44. Zeby nie byl goloslownym. Przyklad z mojej Rodziny.
        Miejscowosz Turza na podkarpaciu (blisko Sokolowa Malopolskiego),
        nazywana podkarpackim Katyniem (nie bez racji).
        Jednym z tam pomordowanych i naprawde _cudem zidentyfikowanych_
        jest Zdzislaw Brunowski ps. 'Cygan' - jeden z dowodcow AK w
        Ropczycach oraz dowodcow akcji Burza na tym terenie.
        Wydany w rece NKWD Koniewa zaraz po wkroczeniu sowietow w 44 na
        podstawie list sporzadzonych dla NKWD przez miejscowa komorke
        PPR. Poszukiwany prze Rodzine od wojny az do lat 90-tych.
        Bratu Zdzislawa udalo sie bardziej ale.. wkrotce
        zadenuncjowany trawil do Wronek i jeszczee kilku wiezien skad
        juz nie wrocil w pelni zdrowia psychicznego.
        W tym czasie gdy 'Cygan' byl mordowany moj Tato zostal w
        nocy aresztowany na podstawie listy PPR (i przy udziale jej
        czlonkow z Ropczyc - nie bede podawal nazwisk) przez NKWD i
        wywieziony do Rosji: 'trasa' Bakonczyce -> Borowicze, Naklonnaja,
        Swierdlowsk - wrocil z piekla na ziemi po 3 latach.
        Lista PPR byly _bardzo dokladne_. Np o Ojcu bylo wiadomo
        wszytsko (oficer przedwojenny , czlonek AK) mimo ze ukrywal sie u
        swej zony (podkarpacie) daleko od miejsca zamoieszkania (podhale)
        Niestety do tej PPR nalezal rowniez inny 'niekwestionowany'
        moralista i filozof spod znaku Michnika prof Leszek Kolakowski
        ktory albo milczy albo stara sie bagatelizowac swoj udzial w PPR.
        Z n.w linku polecam akapity:
        'To nie była fikcja' i 'Świetlana przyszłość'
        Zreszta calosc dajaca duzo do myslenia:
        www.rp.pl/artykul/65426.html
        3. "Mniejsza' sprawa Wajdy. 'Ukradzenie' przez Wajde pomyslu i
        produkcji 'Katynia' Glinskiemu.
        4..
        Wniosek1:
        catharsis powinno byc szczere az do bolu.
        Inaczej to jest kolejny falsz bez wzgledu na to jak
        zly/dobry jest film i czy mimo wad faktycznie jest potrzebny
        i jak bardzo 'lapie za serce'.
        (moim zdaniem film jest potrzebny nawet taki jaki jest -
        mlode pokolenie nie dostrzeze w/w przeklamac/splycen
        ale dostrzeze jednak ze _w ogole_ Katyn byl i czym byl)
        Wniosek2:
        moj prywatny. To nie zadne catharsis Wajdy ale kolejna chec
        zarobienia mamony i prozna chec bycia 'autorytetem moralnym'
        naszego kina.
        Wnosek3:
        mlode pokolnie _nic_ o tych czasach nie wie a jesli wie to
        jest permanentnie i i z premedytacja i swiadomie oklamywane
        przez rozmaite 'autorytety' ktore na catharsis przez falsz
        (albo zwyklym falszu wylacznie) chca budowac 'nowa Polske'
        albo tez zwyczajnie i wylacznie robic na tym pieniadze.
        • liberum_veto Kowaliow: "Wybaczcie nam!" 28.10.07, 19:34
          Nikt nie kwestionuje, że film o Katyniu powinien w Polsce powstać.
          Pewnie by się jednak lepiej stało, gdyby nakręcił go ktoś inny niż
          Wajda, wypalony artysta odcinający kupony od dawno minionej sławy.
          Zamiast filmów kręcący teraz kobylaste i niestrawne teatralne
          inscenizacje telewizyjne. Ale jest też i jakaś korzyść z tego
          nieudacznego filmu. Znany rosyjski obrońca praw człowieka Kowaliow
          przeprosił Polaków za Katyń...
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4618884.html
          "Film godny wydarzenia, o którym opowiadał" - zauważył wyraźnie
          poruszony Kowaliow.
          "Polacy, wybaczcie nam! To nie tylko komuniści są winni. My też
          jesteśmy winni, gdyż stanowimy większość. My Rosjanie także wtedy
          stanowiliśmy tutaj większość. To my pozwoliliśmy, by tutaj działo
          się to, co się działo. Wybaczcie nam!" - powiedział b. rzecznik praw
          obywatelskich Rosji.
          Profesor Lebiediewa, która jako pierwsza dotarła w rosyjskich
          archiwach do dokumentów dowodzących, że to NKWD ponosi
          odpowiedzialność za mord na polskich oficerach w Katyniu, wyznała,
          że film nią wstrząsnął.
          "Film mną wstrząsnął, choć kto, jak kto, ale ja o Katyniu wiem chyba
          wszystko. Dokumentalnie wierny i artystycznie potężny. Ani przez
          sekundę nie pozostawia nikogo obojętnym. Przez cały czas czuje się
          ból w sercu" - powiedziała.
          Lebiediewa podkreśliła, że "jest to tragedia - i narodu polskiego, i
          narodu rosyjskiego". "Tragedia, że był taki straszny reżim. Nie daj
          Boże, żeby coś takiego kiedykolwiek się powtórzyło" - wskazała. "Dla
          nas Rosjan tragedia katyńska, jest tak samo ważna, jak dla Polaków.
          Powinniśmy o niej pamiętać zawsze" - dodała.
          Inna historyk - Inessa Jażborowska wyraziła natomiast nadzieję,
          że "widz rosyjski zobaczy ten film". "Obraz jest obliczony przede
          wszystkim na widza rosyjskiego. To bardzo ważne, bo tyle kłamstw
          jest na ten temat. To będzie bardzo pożyteczne dla rosyjskiej opinii
          publicznej" - zaznaczyła.
          • antykomuch11 Re: Kowaliow: "Wybaczcie nam!" 28.10.07, 20:42
            liberum_veto napisał:

            > Nikt nie kwestionuje, że film o Katyniu powinien w Polsce powstać.
            > Pewnie by się jednak lepiej stało, gdyby nakręcił go ktoś inny niż
            > Wajda, wypalony artysta odcinający kupony od dawno minionej sławy.

            Dokladnie.
            Gotowy film (scenariusz, finansowanie) mial przeciez Robert Glinski
            ale.. nagle po wkroczeniu Wajdy szlag wszystko trafil.
            Paskudna historia ktora kladzie sie cieniem na Wajdzie i filmie sad.
            /dlatego na 'Katyniu' jeszcze nie bylem - nie chce calkiem zgorzkniec
            na stare lata smile/

            > Zamiast filmów kręcący teraz kobylaste i niestrawne teatralne
            > inscenizacje telewizyjne. Ale jest też i jakaś korzyść z tego
            > nieudacznego filmu. Znany rosyjski obrońca praw człowieka Kowaliow
            > przeprosił Polaków za Katyń...
            > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4618884.htmla
            > "Film godny wydarzenia, o którym opowiadał" - zauważył wyraźnie
            > poruszony Kowaliow.
            > "Polacy, wybaczcie nam! To nie tylko komuniści są winni. My też
            > jesteśmy winni, gdyż stanowimy większość. My Rosjanie także wtedy
            > stanowiliśmy tutaj większość. To my pozwoliliśmy, by tutaj działo
            > się to, co się działo. Wybaczcie nam!" - powiedział b. rzecznik

            Czytalem to wczesniej i..
            Jestem _zdecydowanie_ przeciwny (jako potomek tych ktorzy NKWD
            naprawde troche 'zawdzieczaja') na takie postawienie sprawy !!!

            To jest delikatnie mowiac skandal (ze nie powiem wiecej
            paskudna manipulacja) zeby miast wskazania winnych i przeproszenia
            za krzywdy , obciazac wina caly narod rosyjski !
            To jest dla mnie kolejny falsz (mam nadzieje ze zrobiony przez
            p.Kowaliowa niechcacay.. choc nie wierze..) majacy na
            celu 'rozwodnienie' odpowiedzialnosci (no bo przeciez calego
            narody sie nie skaze, do wiezienia nie zamknie itp).

            Wina za Katyn nalezy obciazyc Stalina, cale politbuiro i NKWD
            (czyli system stalonowski) i owszem Rosja jako panstwo wiec
            prawny sukcesor powinna cos z tym zrobic (przeprosic,
            _odciac sie_, wynagrodzic krzywdy), a nie rozwadniac sprawy.
            Bardziej do mnei przemowi gdy Duma wyda stosowna uchwale,
            gdy Putin przeprosi jako Prezydent niz zwalania winy na
            caly narod.

            Powiem rowniez jak to widzial moj Tato ktory jak juz pisalem
            byl 'na wakacjach' 3 lata na Syberii a byly to tak 'przyjemne'
            wakacje ze do konca zycia nosil po kieszeniach kawalki chleba
            (nawet w garniturzesad.
            Otoz tez czlowiek ktory mial _pelne prawo_ (wprost fizyczne)
            nienawidzic wszystkiego co ze wschodu (i fakt ze ten odruch
            niekeidy jednak w nim byl - _naprawde_ trudno sie dziwic)
            w chwilach nielicznych rozmow ze mna jako dzieckiem (unikal
            tematu jak mogl) mowil cos takeigo: "no jednak z Rosjanami
            musimy sie jakos dogadac !"
            Wiec nie obciazal _narodu_ rosyjskiego odpowiedzialnoscia
            ale zbrodniczy system ktory nim zawladnal.
            Poza tym ten czlowiek _naprawde patrzyl w przyszlosc_
            (co polecam szoszonom z tej grupy zapieklym w swym
            _bezzasadnym_ antypolskim jadzie), ale nie opartej na unikaniu
            tematu czy falszu ale na prawdzie (nawet okrutnej),
            a jednoczesnie wybaczeniu/pojednaniu.

            Slowem jestem gleboko przeciwny takiemu stawianie sprawy przez
            Pana Kowaliowa - z merytorycznego, historycznego i etycznego
            punktu widzenia.

            • antykomuch11 Re: Kowaliow: "Wybaczcie nam!" 28.10.07, 21:01
              Prawie sie zgadzam z tym wpisem na forum:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=71171222&wv.x=1&a=71172441
              • liberum_veto "Katyń" nas pojedna 30.10.07, 06:47
                Co racja, to racja. Winą za Katyń nie można obarczać całego narodu
                rosyjskiego. Naród rosyjski nie miał wtedy nic do powiedzenia. Sam
                padł ofiarą zbrodni stalinizmu. Symboliczny gest przeprosin wykonał
                kiedyś prezydent Jelcyn klękając przed krzyżem katyńskim w
                Warszawie. Widziałem to na własne oczy smile
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4621756.html
                Moskiewski dziennik zauważa, że "po warszawskiej premierze obrazu
                polskie ministerstwo edukacji zaproponowało włączenie go jako
                obowiązkowego elementu do programu nauczania historii".
                - Natomiast w Rosji - na odwrót - "Katyń" przyjęto chłodno.
                Państwowa telewizja Russia Today, na przykład, uznała, iż film
                ten "rozpala wrogość" między Rosją i Polską i w ogóle jest zbyt
                tendencyjny - pisze "Gazieta".

                "Wajdzie najmniej zależało na skomplikowaniu stosunków między Polską
                i Rosją"
                Dziennik wyjaśnia, że "przyczyną takiej oceny był fragment, w którym
                radzieccy żołnierze drą polską flagę na onuce".
                - Z kolei scenę egzekucji polskich oficerów przez funkcjonariuszy
                NKWD nakręcono celowo naturalistycznie; trwa co najmniej pięć minut
                i nie pomija żadnego detalu mordu - dodaje "Gazieta".
                Dziennik zaznacza, że "Wajda za swoje główne zadanie uznał
                przekazanie prawdy o Katyniu, a na skomplikowaniu stosunków między
                Polską i Rosją zależało mu najmniej".
                "Gazieta" przypomina, że "inicjatorem oficjalnego śledztwa w sprawie
                Katynia i aktywnym stronnikiem rosyjsko-polskiego pojednania był
                ówczesny (na początku lat 90.) doradca prezydenta Rosji (Borysa
                Jelcyna) ds. politycznych Siergiej Stankiewicz".

                " Film Wajdy daje możliwość pojednawczego zakończenia debaty wokół
                Katynia"
                - Zdaniem Stankiewicza, reputacja Wajdy w świecie i Rosji jest taka,
                że film trudno będzie przemilczeć lub uznać za kolejny "antyrosyjski
                wypad" - pisze dziennik.
                - Film Wajdy daje stronie rosyjskiej unikatową możliwość
                pojednawczego zakończenia debaty wokół Katynia, publicznego
                powiedzenia kilku uczciwych i odważnych słów - cytuje "Gazieta" tego
                byłego kremlowskiego urzędnika, a wcześniej jednego z liderów
                opozycji demokratycznej w Rosji.
                Dziennik dodaje, że "według Stankiewicza, właśnie tak w
                międzynarodowej praktyce cywilizowane kraje zamykają podobne tematy".
    • wianuszek_kresowy Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.02.08, 06:36
      Nie dalo sie nie zauwazyc ostatnio glosnym szeptem wyrazane nadzije
      na otrzymanie Oscara za ten film, ja nie ogladalem, ale czy ktos na
      tym forum tez uwaza nalezala sie mu statuetka?

      blog.rp.pl/blog/2008/02/25/barbara-hollender-katyn-nie-pasuje-do-dzisiejszej-ameryki/

      Czy ta zasciankowosc nie boli?


      Rozsmieszyla mnie tez reakcja na pomylke (niewiedze) szwedzkiej
      dziennikarki, ktora jako mordercow polskich oficerow podala
      hitlerowcow, wydaje sie mi, ze troche przesadzony ten protestwink

      • liberum_veto Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 26.02.08, 06:46
        Uważam, że "Katyń" powinien dostać Oscara. Dlaczego tylko polska
        publiczność ma być katowana tym niestrawnym gniotem starego mistrza?
      • kre-pak "Katyń" - zbrodnia niemiecka 26.02.08, 06:57
        Słyszałem, że Wajda dlatego nie dostał Oscara, bo zafałszował
        historię.
        • tomekk46 Re: "Katyń" - zbrodnia niemiecka 26.02.08, 10:47
          powienien to wyjasnic bog niektorych na tym forum-szturman.o sznurkach,nabojach i jak to niemcy wymordowali oficerow w katyniu.
          • tomusniepiskaj Re: "Katyń" - zbrodnia niemiecka 26.02.08, 11:43
            tomekk46 napisał:

            > powienien to wyjasnic bog niektorych na tym forum-szturman.o
            sznurkach,nabojach
            > i jak to niemcy wymordowali oficerow w katyniu.
            a ty tomus cegosik to bys nom lod siebie nie pedziol ? najsompsod lo
            loficejyze zygusiu rumlu co to pikne wiersyki pisol az go logierkami
            jakowes zbujniki strasnie poskodowali
            posluchalimy by lo lonych zbujnikach tomus
            • tomekk46 Re: "Katyń" - zbrodnia niemiecka 26.02.08, 15:49
              а горілка це горілка а хейо хейо горілкаааа
        • liberum_veto Dlaczego "Katyń" nie dostał Oscara? 29.02.08, 07:49
          Moja teoria jest taka: członkowie Akademii Filmowej zasugerowali się
          magią nazwiska Wajda, uhonorowanego już kiedyś Oscarem za
          całokształt twórczości. "Katyń" = Wajda = nominacja. A kiedy już ten
          film nominowali, to wtedy go dopiero obejrzeli. I sami się
          przestraszyli, że nominowali takiego gniota.
          Poza tym Wajda nie wyczuł koniunktury. Trzeba było nakręcić film o
          zbrodni w Jedwabnem, według wizji Grossa przedstawionej w
          książce "Sąsiedzi". Oscar murowany, i to w 7-8 kategoriach. Nawet
          gdyby była to podobna ramota filmowa jak "Katyń".
          oscary.onet.pl/1,286,8,40952015,111328023,4592121,0,forum.html
          Dlaczego "Katyń" nie dostał Oscara
          Andrzej Wajda wraca z Hollywood z pustymi rękami, bodajże już po raz
          czwarty. Jego "Katyń" nie znalazł uznania wśród akademickiego
          gremium. Nie znalazł, bo nie mógł. I jest na to parę naprawdę
          mocnych powodów. Pomijając kwestie czyto warsztatowe, których
          omawiać tu nie będę - "Katynia" jeszcze nie widziałem, a i czekam na
          możliwość obejrzenia zwycięskich "Fałszerzy".
          Po pierwsze, "Katyń" jest filmem mało atrakcyjnym z punktu widzenia
          światowej widowni. Światowej, czyli w sporej mierze amerykańskiej. A
          Oscary to nagrody odzwierciedlające amerykańską wizję i oczekiwania
          wobec kina. Z przyznaniem nagrody dla najlepszego filmu
          zagranicznego wiąże się pewne ryzyko. Ryzyko powodzenia filmu w
          amerykańskich kinach. Zwycięski film otrzymuje szansę na największą
          dystrybucję i dotarcie do największej liczby widzów. Żeby zarobić na
          takim filmie, musi być on chętnie oglądany przez widzów. Inaczej
          przepadnie w gąszczu amerykańskich obrazów i nie przyniesie zysków.
          A Oscary to zysk, a gala rozdania nagród jest manifestacją potęgi
          filmowego biznesu. Jak to ujął amerykański krytyk filmowy Ross Dazis
          w wywiadzie dla Dziennika: Oscary to show przygotowany z myślą o
          zyskach dla branży kinowej, dystrybucyjnej, rozrywkowej. Decyzję zaś
          podejmuje kilkaset osób, w tym aktorów, producentów i dystrybutorów,
          dla których interes show jest interesem prywatnym. Showbiznes karmi
          się pieniędzmi, które można zbić tylko na potencjalnie zyskownych
          filmach.
          "Katyń" nie jest filmem atrakcyjnym dla świata, gdyż przedstawia
          historię, która ma charakter lokalny i jest nieznana światu.
          Dotkliwym jest fakt, że nie doceniono dzieła, które pomogłoby
          zapoznać się z tragedią Polaków milionom widzów na całym świecie. Co
          prawda szansę na to dała już sama nominacja, niemniej jednak brak
          nagrody tę szansę zniwelował. Zamiast dać szansę innemu spojrzeniu
          na świat, Akademia postanowiła nagrodzić austriacką produkcję
          pt. "Fałszerzy" opowiadającą historię żydowskich więźniów
          współpracujących z nazistami. Film niewątpliwie ważny, ukazujący
          tragiczny obraz II Wojny Światowej, jednak pokazujący nam fragment
          historii, którą już znamy. Fakt ten zauważył także Daniel Olbrychski
          w jednym ze swoich komentarzy udzielonych po ogłoszeniu zwycięzców
          tegorocznej gali oskarowej. O holokauście wiedzą wszyscy, o Katyniu -
          tak na dobrą sprawę - nikt. I, przynajmniej na razie, dalej
          będziemy świadkami takich aktów ignorancji, jak chociażby ten w
          niedawnym artykule szwedzkiego dziennika, który przypisał zbrodnię
          katyńską hitlerowcom. Takie rzeczy dalej będą miały miejsce, gdyż
          świat po prostu za mało wie o tego typu wydarzeniach. Holokaust ma
          dzisiaj znaczenie globalne, dotyka wielu ludzi pochodzenia
          żydowskiego rozproszonych po całym świecie - w tym także członków
          Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Dlatego też każdy
          film opisujący tragedię Żydów ma dla nich wydźwięk emocjonalny i
          jest potencjalnie "lepszym" kandydatem do nagrody.
          Film "Fałszerze" ma większe szanse na powodzenie w Stanach, a więc
          będzie można na nim lepiej zarobić - choć przykry to wniosek, że
          zarabia się miliony dolarów na opisywaniu makabrycznej historii,
          która łączy się z milionami zamordowanych ludzkich istnień. I nie
          chodzi już nawet o skalę tragedii - globalnie rzecz biorąc, zbrodnia
          katyńska miała charakter ściśle lokalny, a holokaust pochłonął o
          wiele więcej ofiar. Tymczasem o rzezi Ormian dokonanej przez Turków
          podczas I Wojny Światowej (ok. 1,5 mln ofiar) filmów się nie robi, a
          i sama świadomość przeciętnego obywatela naszej planety o tej
          tragedii jest znikoma (jeśli w ogóle istnieje). Poza tym "Katyń"
          jest filmem mocno niewygodnym z punktu widzenia Rosji, która do
          dzisiaj nie zajęła jasnego stanowiska w sprawie tego wydarzenia.
          Nagrodzenie filmu o zbrodni oficerów NKWD byłoby aluzyjnym
          napiętnowaniem Rosjan, a tego Ameryka ryzykować nie chce - nie po
          gorzkich doświadczeniach zimnej wojny. Biorąc pod uwagę ten fakt,
          już sama nominacja do Oscara jest wielkim sukcesem Andrzeja Wajdy i
          wszystkich, którzy przyłożyli rękę do powstania tego filmu.
      • traven Re: "Katyń" - kolejny gniot Wajdy 10.10.08, 09:24
        www.podrobnosti.ua/podrobnosti/2008/10/09/559894.html


        В Москве начали рассматривать "Катынское дело"

        09 октября 2008 | 21:30
        Подробности-ТВ

        Громкое дело. Московский военный окружной суд сегодня
        начал рассматривать "Катынское дело" о массовых
        расстрелах польских военных на территории Смоленской
        области. Там казнили около 15 тысяч человек. Почти
        полвека Советский Союз обвинял в этом гитлеровцев. Но,
        оказывается, преступления совершали другие люди.
        Сегодня их называют поименно - Сталин, Берия,
        Меркулов. Однако российская Фемида до сих пор этого
        официально не признала. Из Москвы - Лариса Задорожная.

        Сегодняшний процесс был закрытым. Во-первых, дело
        слушается в военном суде, а во-вторых, в 116-ти томах
        документы с грифами "совершенно секретно". До сих пор -
        69 лет спустя. Анна Ставицкая представляет интересы
        10 семей погибших польских офицеров.

        Анна Ставицкая, адвокат семей расстрелянных польских
        офицеров:

        - В ходе следствия были нарушены права родственников
        погибших. Они не были признаны потерпевшими. Более
        того, они до сих пор не знают, кто собственно,
        обвиняется по этому делу, что, по мнению следствия,
        они совершили. И что произошло с их родственниками.

        Это уже третий судебный круг "Катынского дела" в
        России. Дважды московские суды выносили вердикт:
        уголовное дело закрыть, в суд могут обращаться только
        те, чьи права были нарушены. То есть писать жалобы,
        выходит, должны были 
    • krouk "Katyń" powinien wygrać 29.02.08, 08:49
      Film nie podobał mi się i nadal mi się nie podoba, ale biorąc pod
      uwagę to jaki film otrzymał nagrodę to należy stwierdzić, że "Katyń"
      powinien ją dostać. Filmów o tematyce Holocaustu było już mnóstwo, i
      były tez nagradzane ponadto ten nagrodzony zrealizowany był w stylu
      podobnie "kameralnym" jak "Katyń' czyli nie przewyższał go
      widowiskowością natomiast film Wajdy mówił o czymś nieznanym -
      poruszał ważny, nieobecny zarówno w kinematografii jak i świadomości
      światowej temat współpracy Hitler-Stalin. A zresztą - może właśnie
      dlatego nie przyznano mu nagrody ?. Jak napisał jeden z recenzentów -
      wybrano "bezpieczny", zrozumiały dla "przeciętnego widza" film ze
      szczęśliwym zakończeniem wink
      • liberum_veto "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 29.02.08, 13:46
        Moim zdaniem, "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację. Nagrody
        powinny być przyznawane za film, a nie za jego temat. A film jest
        beznadziejnie słaby. Choć muszę przyznać, że zmieniłem nieco zdanie.
        Dobrze, że taki film powstał i dobrze, że nakręcił go Wajda. Gdyby
        nakręcił go inny, mniej znany reżyser, nikogo by to pewnie nie
        zainteresowało. A tak zyskał jednak pewien rozgłos w świecie. Moim
        zdaniem, na Oscara najbardziej zasługiwał film rumuński "4 miesiące,
        3 tygonie i 2 dni", który został zupełnie pominięty przez Akademię.
        www.film.org.pl/prace/4_miesiace_3_tygodnie_i_2_dni.html
        • mat120 Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 29.02.08, 19:34
          liberum_veto napisał:

          A film jest > beznadziejnie słaby. Dobrze, że taki film powstał
          i dobrze, że nakręcił go Wajda. Gdyby > nakręcił go inny, mniej
          znany reżyser, nikogo by to pewnie nie> zainteresowało. A tak zyskał
          jednak pewien rozgłos w świecie.

          Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Teraz czekamy aż Wajda nakręci
          film o Wołyńskiej Rzezi, tragedii o wiele większej niż katyńska.
          Wybaczę mu nawet jeśli film będzie tak słaby jak "Katyń".
          • wianuszek_kresowy Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 29.02.08, 23:54
            mat120 napisał:

            > liberum_veto napisał:

            >
            > Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Teraz czekamy aż Wajda
            nakręci
            > film o Wołyńskiej Rzezi, tragedii o wiele większej niż katyńska.
            > Wybaczę mu nawet jeśli film będzie tak słaby jak "Katyń".

            Krecenia na temat Wolynia jest pod dostatkiemwink
            Moze zamiast pomnika Konieczny by tak film "wyrzezbil"?
            • mat120 Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 01.03.08, 10:00
              wianuszek_kresowy napisał:
              Moze zamiast pomnika Konieczny by tak film "wyrzezbil"?

              Nie wiem czy Konieczny by potrafił.... Jednak ten artysta, który
              w Pawłokomie 200 fałszywych szkieletów wyrzeźbił, dałby pewnie radę.
              • wianuszek_kresowy Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 01.03.08, 14:32
                Ktore osoby z wymieninych na plytach pomnika nie zginely tego dnia
                w Pawlokomie? Ktore nie istnialy? Kto z nich zginely w innych
                okolicznosciach?
                Prosta sprawa, pomnik z konkretnymi nazwiskami...
                Dla porownania Huta Pieniacka straty od 600 do 1200wink, Szota podaje
                ponad 500, ostatnia proba wymienienia nazwisk.......200(w
                przyblizeniu).


                • mat120 Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 01.03.08, 15:14
                  wianuszek_kresowy napisał:

                  > Ktore osoby z wymieninych na plytach pomnika nie zginely tego dnia
                  > w Pawlokomie? Ktore nie istnialy? Kto z nich zginely w innych
                  > okolicznosciach?

                  Odsyłam Cię do Zb. Koniecznego. Chyba juz to gdzieś tu cytowałem na
                  tym forum. Nazwiska na pomniku ustalali kanadyjscy banderowcy
                  w sposób dośc dowolny. W rzeczywistości pomnik to fałszywka w ok.
                  200 przypadkach na 366. W dodatku fałszywka usankcjonowana
                  obwcnością dwóch prezydentów.
          • liberum_veto Re: "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację 02.03.08, 15:51
            mat120 napisał:

            > Teraz czekamy aż Wajda nakręci film o Wołyńskiej Rzezi

            Wykluczone, Wajda podpisał sławetny protest "intelektualistów"
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3985420.html
            Prędzej już nakręci film o bohaterskiej walce narodwowyzwoleńczej
            sotni UPA dowodzonej przez Oresta Onyszkiewicza lub ojczulka posła
            Myrona Sycza, rizuna skazanego przez polski sąd na karę śmierci
    • kre-pak Straszna napastliwość 01.03.08, 08:48
      Takiego ataku na "Katyń" i samego Wajdę, jak w Polsce, nie ma nawet
      w Rosji. Co on wam takiego strasznego zrobił ? Przecież to tylko
      film ?
      • liberum_veto obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 10:23
        Panie Andrzeju! Pod wyrokiem skazującym Pana Ojca podpisał się –
        dzisiaj potępiany – Józef Stalin. Pod wyrokiem skazującym mojego
        Ojca podpisał się – dzisiaj hołubiony – Kłym Sawur. Pana Ojciec
        zginął w Katyniu w 1940 roku. Mój Ojciec zginął w Wierzbicznie,
        powiat Kowel, na Wołyniu w 1943 roku. Pana Ojciec został zastrzelony
        strzałem w tył głowy. Mój Ojciec został zarżnięty nożem, z
        towarzyszącymi morderstwu słowami: „riżte, riżte pomałeńku, bo to
        dobryj pan”. Pana Ojciec walczył w 1939 roku. Mój Ojciec walczył w
        1920 roku. Pana Ojciec walczył pod wodzą Edwarda Rydza-Śmigłego. Mój
        Ojciec walczył pod wodzą Józefa Piłsudskiego.
        Nie wiem gdzie walczył Pana Ojciec. Mój Ojciec walczył na Wołyniu i
        pod Lwowem. Pamięć Pana Ojca okrywała tajemnica przez 50 lat. Pamięć
        mojego Ojca okrywa dalsze milczenie, choć mijają już 64 lata. Pana
        Ojcu zbudowano pomnik w Katyniu, w miejscu zbrodni. Prochy mojego
        Ojca leżą gdzieś na pastwisku w Wierzbicznie. Pan może złożyć kwiaty
        na (wspólnym) grobie Ojca. Ja nawet nie wiem gdzie szukać prochów
        mojego Ojca. Ekshumacja nie dała rezultatu. Pan buduje pomnik
        swojemu Ojcu w postaci filmu o Katyniu. Pan stawia sprzeciw budowie
        pomnika mojemu Ojcu. Pan każe mi przebaczyć „winowajcom”, aby nie
        siać nienawiści między narodami. Pan sam do tej pory oficjalnie nie
        przebaczył swoim „winowajcom”. Pan, bez mojej zgody, przeprosił za
        Operację „Wisła”, która zakończyła przelew krwi w Bieszczadach. Ja w
        tej sytuacji nie muszę już wybaczać i przepraszać. Pan uczynił to za
        mnie, jak Senator.
        Szanowny Panie Andrzeju! Dość tej wyliczanki. Pytam Pana tylko o
        jedno: dlaczego Pan dokonał podziału naszych Ojców. Mój Ojciec to
        równy, a Pana – równiejszy... Dlaczego buduje Pan pomnik swojemu
        Ojcu, a zakazuje Pan, abym ja zbudowała pomnik Ojcu mojemu?
        www.myslpolska.org/?article=396
        • tomekk46 Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 10:33
          mysl polska to chyba nie jest gazeta na poziomie.w zachodniej europie taka
          gazeta(jawnie faszystowska czy nawet nazistowska) juz dawno by nie miala racji bytu.
          • tomekk46 Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 10:35
            moze mysl polska nakreci jakis film np. pt.ss w akcji albo hitler zbawiciel
            swiata?bo raczej innego filmu to oni nie byli by zdolni nakrecic.
            ja nie rozumie takich ludzi ktorzy popieraja hitlera czy faszystow.
            i sie jeszcze uwazaja za wielkich patriotow
            • liberum_veto Sława Hitlerowi! 01.03.08, 15:21
              Spokojna twoja rozczochrana. Taki film o bohaterskiej i
              niezwyciężonej SS Galizien oraz o Hitlerze jako zbawicielu świata
              nakręcą na pewno twoi przyjaciele na Ukrainie, pogrobowcy Bandery,
              Stećki i Szuchewycza
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=71961277&a=75998725
              Вже 30 червня 1941 р. без погодження з німцями в м.Львові ОУНcryingбwink
              проголосила про створення «Крайового правління Західних областей
              України» на чолі з головою Ярославом Стецьком – до часу створення
              Центральної влади у Києві.
              В акті про цю подію підкреслювалось лояльне відношення ОУН до
              Німеччини:
              «Українська Держава буде тісно співдіяти з Націонал-Соціялістичною
              Великою Німеччиною, що під проводом Вождя Адольфа Гiтлєра творить
              новий лад в Європі і в світі… Українська…Армія…боротиметься дальше
              спільно з союзною німецькою армією за … новий лад у цілому світі…
              Привіт Творцеві і Вождеві Великої Німеччини – Адольфові Гітлерові!
              Привіт Славній Німецькій Непобідимій Армії!»
              (Звіт з Національних Зборів українців Західної України, яки
              відбулися 30 червня 1941 р. Арх. спр. № 376, т. 4, арк. 51).
              • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 01.03.08, 17:40
                Mieli racje, tym bardziej, ze Stalina i jego tez nowy lad juz zbyt
                dobrze znali.
                • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 02.03.08, 21:57
                  Jasne, współpraca z Hitlerem to żaden wstyd wink Chociaż on i tak miał
                  was za podludzi. Potrzebni byliście mu tylko jako dywersanci,
                  szpiedzy i strażnicy w obozach koncentracyjnych.
                  • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 02.03.08, 22:12
                    liberum_veto napisał:

                    > Jasne, współpraca z Hitlerem to żaden wstyd wink

                    Nie badz dzieckiem, ocenianie w kategoriach wstydu i.... powiedzmy
                    honoru nijak sie ma do tego.Ja patrze na osiagniecia stalinizmu na
                    terenie Ukrainy, Hitler mial mniej ofiar. Trzeba miec
                    bardzo "wschodni" uklad w glowie aby tak na to patrzec, bo niby co,
                    wspolpraca ze Stalinem, morderca milionow nie byla glupota?


                    Chociaż on i tak miał
                    > was za podludzi. Potrzebni byliście mu tylko jako dywersanci,
                    > szpiedzy i strażnicy w obozach koncentracyjnych.

                    W tej kwestii Polacy tez nie byli bezwartosciowi, dostarczali
                    szmalcownikow, policjantow, a i polscy straznicy obozowi rzadkoscia
                    nie byli,2,7 mln volksdeutchow to tez nie malo w skali swiatowej.
                    Chociaz trzeba przyznac, ze o wiele wiecej Polakow wspolpracowalo z
                    komunistami w szerzeniu tez nowego czerwonego, stalinowskiego ladu.
                    • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 03.03.08, 06:31
                      Trzeba mieć bardzo "wschodnią głowę", aby usprawiedliwiać, a wręcz
                      pochwalać kolaborację OUN-UPA z nazistowską III Rzeszą. Warto
                      podkreślić, że współpracę z Hitlerem podjęli faszyści ukraińscy z
                      Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, obywatele polscy, którzy nie
                      mieli żadnych doświadczeń ze Stalinem. Obywatele tzw. podsowieckiej
                      Ukraińskiej CCP nie kolaborowali z Hitlerem, wnieśli wielki wkład w
                      zwycięstwo nad faszyzmem w ramach koalicji antyhitlerowskiej.
                      • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 03.03.08, 07:00
                        Jak to nie mieli? Od 17 wrzesnia 1939 roku kto mial?
                        Pozostawione przez polska policje materialy sledcze, listy
                        nacjonalistow posluzyly do masowych aresztowan, czemu tylu Ukraincow
                        z Galicji uciekalo do Niemcow przed sowietami? Pewnie myslales, ze
                        to tylko pozstalosci apartu administracyjnego IIRP i polscy osadnicy
                        wojskowi byli przesladowani? W Bykowni wiekszosc ofiar stanowili
                        Ukraincy, masakra wiezniow we Lwowie... Polacy? Brat Szuchewycza tez?
                        A glod? A likwidacja ukrainskiej cerkwi prawoslwanej w 1934 roku?
                        Pewnie myslales, ze Stalin popieral ta cerkiew tak jak PAKP i
                        Patriarchat Moskiewskismile
                        Nie dla wszystkich byly kolonie w Kazachstanie, zimowiska sportowe
                        za Uralem i obozy zeglarskie nad Bajkalem, dla nacjonalistow
                        Ukrainskich byla kula w potylice.
                        • tomekk46 Re: Sława Hitlerowi! 03.03.08, 09:29
                          wielki wklad w zwyciestwie faszyzmem,walka o plan 5letni,zapluty karzel reakcji-ladnie sie to uklada.
                          a tak wogule z postsowieckiej ukrainy to raczej malo bylo tych ukraincow bo nie wiele ich tam zostalo po roku 1934.ale to moze szturman by to wytlumaczyl co sie stalo z tymi ukraincami
                        • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 04.03.08, 06:05
                          wianuszek_kresowy napisał:

                          > Jak to nie mieli? Od 17 wrzesnia 1939 roku kto mial?

                          Niedorzeczne są twierdzenia, jakoby u żródeł faszyzmu ukraińskiego
                          leżały zbrodnicze działania Stalina, Wielki Głód na Ukrainie czy
                          doświadczenia sowieckiej okupacji tzw. Zachodniej Ukrainy czyli
                          Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej po 17 września 1939 roku.
                          Nacjonalizm ukraiński w formie zorganizowanej datuje się od 1929
                          roku, kiedy to odbył się I Kongres Ukraińskich Nacjonalistów.
                          Przyjął on zasady ideowe OUN, zakładające eksterminację "okupantów"
                          (czytaj: ludności cywilnej Kresów Wschodnich) oraz współpracę z
                          wrogami wrogów Ukrainy, w szczególności z Niemcami. Hitler znalazł
                          więc w nacjonalistach ukraińskich wyznawców tej samej idei. Był to
                          sojusz ideowy. OUN wchodziła w skład międzynarodówki faszystowskiej.
                          Jej działalność w okresie międzywojennym była skierowana wyłącznie
                          przeciwko państwu polskiemu.

                          Tak pisze o tym ukraiński naukowiec dr hab. Wiktor Poliszczuk:
                          "W okresie miedzywojennym dzialalnosc UWO i OUN skierowana byla
                          wylacznie przeciwko Panstwu Polskiemu i przeciwko lojalnym wobec
                          niego Ukraincom. W ramach tzw. "permanentnej rewolucji" czlonkowie
                          UWO-OUN dokonywali aktow terroru wobec Polakow i Ukraincow -
                          zamordowani zostali, miedzy innymi, posel Tadeusz Holowko, minister
                          Bronislaw Pieracki, kurator szkolny Jan Sobinski [mordu dokonal
                          Roman Szuchewycz], dziennikarz ukrainski Sydir Twerdochlib, dyrektor
                          gimnazjum ukrainskiego we Lwowie Iwan Babij, dyrektor seminarium
                          ukrainskiego w Przemyslu Sofron Matwijas i wielu innych Polakow i
                          Ukraincow. Jednoczesnie UWO-OUN prowadzily akcje sabotazowe i
                          dywersyjne - jej czlonkowie, miedzy innymi dokonywali napadow na
                          funkcjonariuszy Panstwa Polskiego, palili mienie polskie, niszczyli
                          linie komunikacyjne. Niezaleznie od tego, bojowkarze UWO-OUN
                          dokonywali akcji ekspropriacyjnych przez napady na urzedy i
                          ambulanse pocztowe, w trakcie ktorych padali zabici zarowno po
                          stronie napastnikow, jak i napadnietej.
                          Pomoc organizacyjna oraz fundusze na dzialalnosc sabotazowo-
                          dywersyjna UWO-OUN otrzymywaly z Niemiec, Litwy, a nawet od Zwiazku
                          Sowieckiego, wykonujac w zamian zlecenia o charakterze wywiadowczym
                          dla tych krajow.
                          W dwudziestoleciu miedzywojennym dzialalnosc UWO-OUN nie wyszla poza
                          granice Polski - usilowania poszerzenia wplywow na sowiecka Ukraine
                          zakonczyly sie fiaskiem. W maju 1938 roku agent sowiecki [Pawiel
                          Sudoplatow] dokonal w Rotterdamie udanego zamachu bombowego na
                          tworce UWO i OUN, Jewhena Konowalca.
                          Przywodztwo UWO i OUN przebywalo na stale poza granicami Polski,
                          szczegolnie w Niemczech i Szwajcarii. Na terenie Polski, w zasadzie
                          w Halicji, dzialalo Przywodztwo Krajowe OUN [Krajowyj Prowid OUN] [w
                          nacjonalistycznej literaturze ukrainskiej okresu miedzywojennego
                          Halicja i Wolyn okreslane byly terminem "kraj"]."
                          • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 04.03.08, 07:21

                            liberum_veto napisał:

                            > wianuszek_kresowy napisał:
                            >
                            > > Jak to nie mieli? Od 17 wrzesnia 1939 roku kto mial?
                            >
                            > Niedorzeczne są twierdzenia, jakoby u żródeł faszyzmu ukraińskiego
                            > leżały zbrodnicze działania Stalina, Wielki Głód na Ukrainie czy
                            > doświadczenia sowieckiej okupacji tzw. Zachodniej Ukrainy czyli
                            > Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej po 17 września 1939 roku.


                            Pieprzysz, taki np Dmytro Doncow pochodzil z Melitopola(podpowiem,
                            ze nie byly to ziemie IIRP),o doswiadczeniach okupacji sowieckiej po
                            17 wrzesnia 1939 roku pisalem wczesniej.


                            > Nacjonalizm ukraiński w formie zorganizowanej datuje się od 1929
                            > roku, kiedy to odbył się I Kongres Ukraińskich Nacjonalistów.

                            Datuje sie? To infantylne stwierdzeniewink Co znaczy "datuje sie"?
                            Skoro odbyl sie kongres ruch ten musial istniec wczesniej, chyba
                            logicznewink
                            Nacjonalizm ukrainski byl skutkiem przegranej walki narodowo-
                            wyzwolenczej, niekorzystnych postanowien paryskich,
                            wynarodowieniowej polityki okupantow. Dla porownania podam, ze
                            nacjonalizm niemiecki powstal takze na przegranej wojnie,
                            niekorzystnych traktatach wersalskich i kryzysie gospodarczym lat
                            powojennych.

                            > Przyjął on zasady ideowe OUN, zakładające
                            eksterminację "okupantów"
                            > (czytaj: ludności cywilnej Kresów Wschodnich) oraz współpracę z
                            > wrogami wrogów Ukrainy, w szczególności z Niemcami. Hitler znalazł
                            > więc w nacjonalistach ukraińskich wyznawców tej samej idei.

                            Chyba nie do konca tej samej, ukrainska idea bylo ukrainskie
                            panstwo, Hitler tego nie widzial, chociaz zgadzali sie co do walki z
                            komunizmem.

                            Był to
                            > sojusz ideowy. OUN wchodziła w skład międzynarodówki
                            faszystowskiej.

                            Udzial Polski w rozbiorze Czech to jaki sojusz? Obiecywanie pomnika
                            za rozwiazanie problemu zydowskiego, to nie sojusz?

                            > Jej działalność w okresie międzywojennym była skierowana wyłącznie
                            > przeciwko państwu polskiemu.

                            liberum, staraj sie czytac to co tu wklejasz....

                            Oczywiscie, pod okupacja polska OUN walczyl przeciw panstwu
                            polskiemu, co tu ukrywac sowietow w II RP zbyt wielu nie bylo,
                            ale... ale o ile sobie przypominam byl jakis napad na ambasada
                            sowiecka na terenie Polski, czyli kiedy mieli okazje atakowali tez
                            drugiego wroga.

                            Co znaczy slowo wylacznie? Moze ukrainski uczony(prawie q.. akademik
                            z Polski),prokurator Poliszczuk tez nie zna tego slowa,a moze zna
                            tylko lze jak pieswink
                            • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 05.03.08, 05:52
                              Nie będę się tu spierał o daty. Nacjonalizm ukraiński pojawił się
                              oczywiście wcześniej niz w 1929 roku. Zapewne także wcześniej niż
                              dojście Stalina do władzy. Zasłanianie się terrorem stalinowskim,
                              Wielkim Głodem, a już tym bardziej sowiecką okupacją Kresów
                              Wschodnich jest więc zakłamywaniem historii, wybielaniem
                              odpowiedzialności przywódców ukraińskiego nacjonalizmu za
                              faszystowski charakter ich ideologii. Nacjonalizm nie musi wcale iść
                              w parze z faszyzmem. A tak niestety było w przypadku nacjonalizmu
                              ukraińskiego. W pracach Doncowa widać wielką fascynację faszyzmem
                              włoskim i nazizmem hitlerowskim. Sojusz ukraińskich nacjonalistów z
                              Hitlerem nie nosił więc, jak twierdzą niektórzy wybielacze OUN-UPA,
                              charakteru taktycznego, lecz oparty był na głębokiej więzi
                              ideologicznej. Nacjonalistom ukraińskim marzyło się skopiowanie
                              konstrukcji państwa faszystowskiego na wzór hitlerowskich
                              Niemiec.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=72478563&a=72607896
                              Z doktryny D. Doncowa wynika, że nacja, w tym nacja ukraińska, jest
                              gatunkiem w przyrodzie i jako taka pozostaje w permanentnej walce o
                              byt i przestrzeń z innymi nacjami. Wewnętrzna struktura nacji ma
                              charakter hierarchiczny, na czele nacji (narodu) ma stać „wódz”
                              nacji, podobnie jak we Włoszech Il Duce, a w Niemczech der
                              Führer. „Wodzem” nacji ukraińskiej w rozumieniu OUN do 1938 r. był
                              Jewhen Konowalec, po nim Andrij Melnyk, a od 1940 roku za „wodza”
                              narodu ukraińskiego w oczach większości nacjonalistów uchodził
                              Stepan Bandera. Członkowie OUN stanowili „gwardię”, nazywaną przez
                              Doncowa „mniejszością inicjatywną”, która wobec reszty narodu
                              ukraińskiego, zwanego przez tegoż Doncowa „czernią”, „bydłem”,
                              stosowała „twórczą przemoc”.
                              Doncow pisał:
                              Drakońskimi metodami podtrzymywano w zbiorowości
                              „myśl i wolę jedyną”, a nie przekonywaniem, nie pobłażliwością, nie
                              tolerancją. Dobro naszej ojczyzny i karząca ręka sprawiedliwości na
                              wyrodków i odszczepieńców – oto były sposoby, tak kardynalnie
                              zapomniane przez liberalizm ... A jak Mussolini zjednoczył
                              Włochy? ... On rzucił swoją ideę, zebrał wokół niej czarne koszule i
                              oni postawili partiom ulimatum ... Gdzie w nacji dojrzewa
                              przełom ... musi pojawić się grupa – aby zachwycić jednych, porwać
                              drugich i – usunąć trzecich ... W jaki sposób można zespolić
                              zbiorowisko? Przede wszystkim przez ustalenie szeregu dogmatów ...
                              ustanawiając prawdę jedyną, nieomylną. Przez natchnięcie tą prawdą,
                              zapalenie ogółu wiarą ... wbić tę wiarę i tę prawdę w zbałamucone
                              przez chwiejne czasy i obce wpływy mózgi, bez żalu zwalczać
                              niedowiarków ... Nie jest wadą przywódcy, gdy czasem musi on spuścić
                              przegniłą krew ... aby zmusić żywioł do pokornego zgięcia karku ...
                              Kto nie z nami, ten przeciwko nam ... Zakony dążą do stworzenia
                              nowego autorytetu, w nich, jak w żadnej partii, rozwinięty jest kult
                              przywódcy: wódz światowego proletariatu – Włodzimierz Lenin, Il
                              duce – Benito Mussolini, der Führer – Adolf Hitler ... Będąc swego
                              rodzaju brygadą uderzeniową, oddziałem wybrańców, zakon musi też
                              swoich członków ulepiać z innego ciasta ...
                              Tak sformułowaną doktrynę D.Doncow nazwał czynnym nacjonalizmem.
                              • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 07.03.08, 06:29
                                liberum_veto napisał:

                                > Nie będę się tu spierał o daty. Nacjonalizm ukraiński pojawił się
                                > oczywiście wcześniej niz w 1929 roku. Zapewne także wcześniej niż
                                > dojście Stalina do władzy.

                                Wywodzil sie z ruchu wyzwolenczego.


                                Zasłanianie się terrorem stalinowskim,
                                > Wielkim Głodem, a już tym bardziej sowiecką okupacją Kresów
                                > Wschodnich jest więc zakłamywaniem historii,

                                Co jest zaklamaniem? To, ze rezim stalinowski dopuscil sie
                                zbrodni na narodzie ukrainskim?
                                Smiesz zartowac.


                                wybielaniem
                                > odpowiedzialności przywódców ukraińskiego nacjonalizmu za
                                > faszystowski charakter ich ideologii.

                                Rynce i nogi si uginaja wink Odpowiedzialnosc za charakter
                                ideologiiwink Tak sie do pierwszej polowy lat siedemdziesiatych
                                pisalowink Trza miec w glowce narobione, co nastepne ?
                                Odpowiedzialnosc za mysli kosmate?


                                Nacjonalizm nie musi wcale iść
                                > w parze z faszyzmem. A tak niestety było w przypadku nacjonalizmu
                                > ukraińskiego.

                                Zbyt wielkiego wyboru raczej nie mial, gdyby mundrosci z mysli
                                polskiej zauwazyly, faszysci niemieccy mieli przewage i to oni
                                dyktowali warunkiwink


                                W pracach Doncowa widać wielką fascynację faszyzmem
                                > włoskim i nazizmem hitlerowskim.



                                W Prowansalstwie, o ile sobie przypominam, podawal jako wzor
                                wolnosciowedazenia Polakow, tez chyba pod fascynacje faszyzmem
                                podchodzi.


                                Sojusz ukraińskich nacjonalistów z
                                > Hitlerem nie nosił więc, jak twierdzą niektórzy wybielacze OUN-
                                UPA,
                                > charakteru taktycznego, lecz oparty był na głębokiej więzi
                                > ideologicznej.

                                Ahaaaa.... ale teraz nie rozumie dlaczego Doncow z Niemcami
                                wspolpracowac nie chcial, wzial polski passport i wyjechal do
                                Bukaresztu, czy moze mu jednak cos do "doktryny" nie pasowalo?


                                Nacjonalistom ukraińskim marzyło się skopiowanie
                                > konstrukcji państwa faszystowskiego na wzór hitlerowskich
                                > Niemiec.

                                Czy sa na to jakies dowody? Ktos te mysli i marzenia czytal?
                                Oprocz Vitji Poliszczuka, bo o ile pamietam mimo “glebokich wiezi
                                ideologicznych” z Niemcami panstwo ukrainskie nie powstalowink


                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=72478563&a=72607896
                                > Z doktryny D. Doncowa wynika, że nacja, w tym nacja ukraińska,
                                jest
                                > gatunkiem w przyrodzie i jako taka pozostaje w permanentnej walce
                                o
                                > byt i przestrzeń z innymi nacjami. Wewnętrzna struktura nacji ma
                                > charakter hierarchiczny, na czele nacji (narodu) ma stać „wódz”
                                > nacji, podobnie jak we Włoszech Il Duce, a w Niemczech der
                                > Führer.


                                …… w Polsce Pilsudski, w Hiszpanii Franko, w Slowacji Tiso, w CCCP
                                Stalin, we Watykanie Papiez, w Chinach Mao… Romuald Traugutt.


                                „Wodzem” nacji ukraińskiej w rozumieniu OUN do 1938 r. był
                                > Jewhen Konowalec, po nim Andrij Melnyk, a od 1940 roku za „wodza”
                                > narodu ukraińskiego w oczach większości nacjonalistów uchodził
                                > Stepan Bandera.

                                Czy to nie ten co mu "sojusznicy" brata w Oswiecimiu zgladzili, a on
                                sam byl przez nich uwieziony?

                                Członkowie OUN stanowili „gwardię”, nazywaną przez
                                > Doncowa „mniejszością inicjatywną”, która wobec reszty narodu
                                > ukraińskiego, zwanego przez tegoż Doncowa „czernią”, „bydłem&
                                > #8221;,
                                > stosowała „twórczą przemoc”.
                                > Doncow pisał:
                                > Drakońskimi metodami podtrzymywano w zbiorowości
                                > „myśl i wolę jedyną”, a nie przekonywaniem, nie pobłażliwością, nie
                                > tolerancją.

                                Se jakos nie przypominam nikogo kto w czasie tej wojny przekonywal
                                poblazliwoscia i tolerancja, takie chyba prawa wojny.



                                Dobro naszej ojczyzny i karząca ręka sprawiedliwości na
                                > wyrodków i odszczepieńców – oto były sposoby, tak kardynalnie
                                > zapomniane przez liberalizm ... A jak Mussolini zjednoczył
                                > Włochy? ... On rzucił swoją ideę, zebrał wokół niej czarne koszule
                                i
                                > oni postawili partiom ulimatum ... Gdzie w nacji dojrzewa
                                > przełom ... musi pojawić się grupa – aby zachwycić jednych, porwać
                                > drugich i – usunąć trzecich ... W jaki sposób można zespolić
                                > zbiorowisko? Przede wszystkim przez ustalenie szeregu dogmatów ...
                                > ustanawiając prawdę jedyną, nieomylną. Przez natchnięcie tą
                                prawdą,
                                > zapalenie ogółu wiarą ... wbić tę wiarę i tę prawdę w zbałamucone
                                > przez chwiejne czasy i obce wpływy mózgi, bez żalu zwalczać
                                > niedowiarków ... Nie jest wadą przywódcy, gdy czasem musi on
                                spuścić
                                > przegniłą krew ... aby zmusić żywioł do pokornego zgięcia
                                karku ...


                                Ta wstawka do czego? Czy nie do kosciola sie odnosi?
                                Jezeli tak to nie koszule, a czarne sutannywink


                                > Kto nie z nami, ten przeciwko nam ... Zakony dążą do stworzenia
                                > nowego autorytetu, w nich, jak w żadnej partii, rozwinięty jest
                                kult
                                > przywódcy: wódz światowego proletariatu – Włodzimierz Lenin, Il
                                > duce – Benito Mussolini, der Führer – Adolf Hitler ... Będąc swego
                                > rodzaju brygadą uderzeniową, oddziałem wybrańców, zakon musi też
                                > swoich członków ulepiać z innego ciasta ...
                                > Tak sformułowaną doktrynę D.Doncow nazwał czynnym nacjonalizmem.

                                Radze poczytac wytyczne do rozmieszczania osadnikow wojskowych na
                                terenach zamieszkalych przez Ukraincow,i jak role spelniac mieli, to
                                dopiero miala byc awangarda faszystowskawink
                                • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 07.03.08, 21:29
                                  Dalej nie rozumiem, jaki związek ma faszyzm ukraiński z
                                  prześladowaniami stalinowskimi po zajęciu Kresów Wschodnich w 1939
                                  roku? To nie Stalin tworzył ideologię nacjonalizmu ukraińskiego w
                                  latach 20-tych, która doprowadziła potem do tak potwornych
                                  banderowskich zbrodni ludobójstwa na narodzie polskim i żydowskim.
                                  Pełna odpowiedzialność spada tu na Doncowa, Banderę i innych
                                  aktywistów OUN. Była to od samego początku doktryna czysto
                                  faszystowska. A samostijna Ukraina miała wzorować się nie tylko na
                                  strukturze hitlerowskich Niemiec, z nieomylnym wodzem (fuhrerem) na
                                  czele, ale też kopiować "dokonania" Hitlera w kwestii eksterminacji
                                  Żydów i innych "czużyńców".
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=73509167&a=74014559
                                  Skoro Motyka wspomniał o Jarosławie Stećce, to, w kontekście
                                  ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, winien był (gdyby znał zasady
                                  tej ideologii) wskazać na ideologiczne stanowisko tegoż, gdy on,
                                  jako "premier (banderowskiego) rządu ukraińskiego", w 1941 r. "stał
                                  na stanowisku wyniszczenia Żydów oraz celowości przeniesienia na
                                  Ukrainę niemieckich metod eksterminacji żydostwa". Ujawniający to
                                  stanowisko dokument (własnoręcznie pisany przez J. Stećkę życiorys)
                                  jest opublikowany, przełożony na język polski.
                                  Motyka tylko wyrywkowo powołuje się na założenia polityczne, w tym
                                  na postanowienie założycielskiego Kongresu OUN, przewidujące
                                  całkowite usunięcie wszystkich najeźdźców z ziem ukraińskich, ale w
                                  żaden sposób nie wiąże tej części uchwały z praktyką OUN na Wołyniu
                                  i w Halicji w latach 1943-1944, nie dokonuje analizy logicznej i
                                  lingwistycznej tej, tak tragicznej w skutkach, części uchwały.
                                  Motyka, chociaż pisze o "ukraińskich ziemiach etnograficznych" w
                                  rozumieniu OUN, charakteryzuje je ogólnikowo, nie wskazuje na
                                  wypływające z tej części uchwały zagrożenia dla państw sąsiadujących
                                  z Ukrainą, w tym dla Polski.
                                  Przytaczając "Dekalog nacjonalisty ukraińskiego", Motyka nie
                                  wskazuje na autorstwo Dmytro Doncowa w odniesieniu do ideologicznej
                                  inwokacji do niego. Motyka głęboko myli się,
                                  określając "nacjokrację" jako "rządy narodu". "Nacjokracja"
                                  Sciborśkiego nie miała nic wspólnego w "rządami narodu", na jej
                                  czele miał stać "wódz", który miał mieć do dyspozycji "mniejszość
                                  inicjatywną", a "naród ukraiński" miał być traktowany
                                  jako "tłum", "czerń" itp.
                                  (dr hab. Wiktor Poliszczuk)
                                  • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 08.03.08, 07:42
                                    liberum_veto napisał:

                                    > Dalej nie rozumiem, jaki związek ma faszyzm ukraiński z
                                    > prześladowaniami stalinowskimi po zajęciu Kresów Wschodnich w 1939
                                    > roku?

                                    Polecam lekture Doncowa, wszystko wyjasnia.
                                    • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 11.03.08, 06:29
                                      Ano, czytam Doncowa i nie mogę się nadziwić, w jakiej to chorej
                                      głowie mogła narodzić się tak zbrodnicza idea, zakładająca nie tylko
                                      eksterminację wszystkich "czużyńców", ale także wymordowanie
                                      znaczącej części własnego narodu, tych "niedowiarków", "wyrodków"
                                      i "odszczepieńców", nieprzekonanych do faszystowskiej idei. Wychodzi
                                      mi, że to Hitler i Stalin uczyli się od Doncowa, a nie na odwrót.

                                      Dmytro Doncow:
                                      Drakońskimi metodami podtrzymywano w zbiorowości
                                      „myśl i wolę jedyną”, a nie przekonywaniem, nie pobłażliwością, nie
                                      tolerancją. Dobro naszej ojczyzny i karząca ręka sprawiedliwości na
                                      wyrodków i odszczepieńców – oto były sposoby, tak kardynalnie
                                      zapomniane przez liberalizm ... A jak Mussolini zjednoczył
                                      Włochy? ... On rzucił swoją ideę, zebrał wokół niej czarne koszule i
                                      oni postawili partiom ulimatum ... Gdzie w nacji dojrzewa
                                      przełom ... musi pojawić się grupa – aby zachwycić jednych, porwać
                                      drugich i – usunąć trzecich ... W jaki sposób można zespolić
                                      zbiorowisko? Przede wszystkim przez ustalenie szeregu dogmatów ...
                                      ustanawiając prawdę jedyną, nieomylną. Przez natchnięcie tą prawdą,
                                      zapalenie ogółu wiarą ... wbić tę wiarę i tę prawdę w zbałamucone
                                      przez chwiejne czasy i obce wpływy mózgi, bez żalu zwalczać
                                      niedowiarków ... Nie jest wadą przywódcy, gdy czasem musi on spuścić
                                      przegniłą krew ... aby zmusić żywioł do pokornego zgięcia karku ...
                                      Kto nie z nami, ten przeciwko nam ... Zakony dążą do stworzenia
                                      nowego autorytetu, w nich, jak w żadnej partii, rozwinięty jest kult
                                      przywódcy: wódz światowego proletariatu – Włodzimierz Lenin, Il
                                      duce – Benito Mussolini, der Führer – Adolf Hitler ... Będąc swego
                                      rodzaju brygadą uderzeniową, oddziałem wybrańców, zakon musi też
                                      swoich członków ulepiać z innego ciasta ...
                                      • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 11.03.08, 06:56
                                        Jestes pewny, ze Poliszczuk recenzji wypowiedzi pierwszego lepszego
                                        przedwojennego biskupa KRK nie pisal?
                                        Dogmatywink Historia oparta na Kadlubku i Sienkiewiczu to niby co?
                                        Rasizmu u Doncowa nie znajdziesz, a u Dmowskiego i owszem.
                                        • liberum_veto Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 06:28
                                          Słabo coś znasz twórczość swojego mentora Doncowa, twórcy doktryny
                                          faszyzmu ukraińskiego. Cytat o "upuszczaniu przegniłej krwi"
                                          (własnych rodaków!!!) pochodzi z jego fundamentalnej
                                          pracy "Nacjonalizm". Rasizm Doncowa posuwa się znacznie dalej niż
                                          włoski faszyzm czy hitlerowski nazizm. Oni uważali przynajmniej
                                          wszystkich ludzi za jeden gatunek. Doncow stworzył zaś skrajnie
                                          rasistowską teorię, wyodrębniającą nacje jako odrębne gatunki w
                                          przyrodzie, walczące ze sobą o przetrwanie.

                                          dr hab. Wiktor Poliszczuk:
                                          W swej doktrynie Doncow posuwa sie o wiele dalej, niz wloski faszyzm
                                          i niemiecki nazizm. Faszyzm wloski faktycznie nie posiadal jasno
                                          sformulowanej doktryny - zastepowala ja dzialalnosc praktyczna w
                                          postaci zastapienia systemu parlamentarnego systemem odgornie
                                          zhierarchizowanego narodu, ktoremu przewodzi il Duce (wodz). Wloski
                                          faszyzm byl w istocie skrajnie prawicowa dyktatura z silnie
                                          zaznaczona tendencja do ekspansji terytorialnej w postaci zdobywania
                                          nowych kolonii. Niemiecki nazizm w zakresie ideologii wychodzil z
                                          zalozen rasizmu - wyzszosci rasy nordyckiej (aryjskiej) nad innymi
                                          rasami. Doncow wyszedl zas z zalozenia, ze "nacje stanowia gatunek w
                                          przyrodzie" [termin "nacja" oznacza etnicznie jednorodna populacje;
                                          termin "narod" populacje zamieszkujaca jeden kraj/panstwo, ale
                                          niekoniecznie etnicznie jednorodna] posuwajac sie tym samym znacznie
                                          dalej w swej ekstremalnosci, niz doktryna nazizmu - bedac
                                          niewatpliwie rasistowska, traktowala ona jednakze caly rod ludzki
                                          jako jeden gatunek w przyrodzie.
                                          Uznanie przez Doncowa poszczegolnych nacji za odrebne gatunki [lac.
                                          species] powoduje, zgodnie z darwinizmem spolecznym, przyjecie
                                          pogladu, ze "nacje pozostaja ze soba w permanentnej wrogosci, w
                                          stanie ciaglych wojen o byt i przestrzen". Formulujac swoja
                                          doktryne, Doncow mial na mysli przede wszystkim nacje ukrainska i
                                          wskazanie tej wlasnie nacji drogi dalszego rozwoju. Chociaz w
                                          naturze nacji ukrainskiej nie leza i nigdy nie lezaly sklonnosci do
                                          dokonywania podbojow, wylozone przez Doncowa zasady odpowiadaly
                                          pogladom i dazeniom rodzacego sie wlasnie nacjonalizmu ukrainskiego -
                                          ukrainskiej odmianie faszyzmu.
                                          • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 10:22
                                            liberum_veto napisał:

                                            > Słabo coś znasz twórczość swojego mentora Doncowa, twórcy doktryny
                                            > faszyzmu ukraińskiego. Cytat o "upuszczaniu przegniłej krwi"
                                            > (własnych rodaków!!!) pochodzi z jego fundamentalnej
                                            > pracy "Nacjonalizm". Rasizm Doncowa posuwa się znacznie dalej niż
                                            > włoski faszyzm czy hitlerowski nazizm. Oni uważali przynajmniej
                                            > wszystkich ludzi za jeden gatunek.


                                            A pozniej juz sam maestro mysli polactwa dr prokurator hab. Wiktor
                                            Poliszczuk. :


                                            Doncow wyszedl zas z zalozenia, ze "nacje stanowia gatunek w
                                            > przyrodzie" [termin "nacja" oznacza etnicznie jednorodna
                                            populacje;
                                            > termin "narod" populacje zamieszkujaca jeden kraj/panstwo, ale
                                            > niekoniecznie etnicznie jednorodna] posuwajac sie tym samym
                                            znacznie
                                            > dalej w swej ekstremalnosci, niz doktryna nazizmu - bedac
                                            > niewatpliwie rasistowska, traktowala ona jednakze caly rod ludzki
                                            > jako jeden gatunek w przyrodzie.


                                            Wreszcie uwazal, czy nie uwazal "caly rod ludzki jako jeden gatunek
                                            w przyrodzie" ?
                                            Dobrze by tez bylo zapoznac sie z definicja rasizmu.
                                            Hitler i Dmowski tez uwazali ludzi za jeden gatunek? Cjekaaaaawe wink

                                            Jak juz wczesniej pisalem u Doncowa brak jest rasizmu, widzi go tam
                                            jeden z glownych architektow mysli polactwa Witja Poliszczuk i zdaje
                                            sie liberum, ale oni sie ze soba nie zgadzaja co do tego czy Docow
                                            uwazal rod ludzki za jeden gatunek w przyrodzie.



                                            • pisz_pan_na_berdyczow Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 15:56
                                              wianuszek_kresowy napisał:

                                              > A pozniej juz sam maestro mysli polactwa dr prokurator hab. Wiktor
                                              > Poliszczuk. :

                                              Jakiego "polactwa"...to WASZ komuch...u was jeno banderowcy i
                                              komuchy na wierzch wyplywaja...nie mowie, ze ich nie ma...ale sily
                                              przebicia nie maja.

                                              • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 23:32
                                                Mysl polactwa to mysl polska, nie da sie ukryc ukrainscy komunisci
                                                mysla podobnie do przedstawicieli mysli polskiej(mysli polactwa).

                                            • liberum_veto ekstremalny rasizm Doncowa 13.03.08, 07:00
                                              wianuszek_kresowy napisał:

                                              > Jak juz wczesniej pisalem u Doncowa brak jest rasizmu, widzi go
                                              > tam jeden z glownych architektow mysli polactwa Witja Poliszczuk
                                              > i zdaje sie liberum, ale oni sie ze soba nie zgadzaja co do tego
                                              > czy Docow uwazal rod ludzki za jeden gatunek w przyrodzie.

                                              Widzę, że umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest twoją silną
                                              stroną. W analizie Poliszczuka nie ma żadnej sprzeczności. Zdanie,
                                              którego nie zrozumiałeś lub też żle zinterpretowałeś, odnosi się do
                                              doktryny nazizmu, która "będąc niewątpliwie rasistowską, traktowała
                                              ona jednakże cały ród ludzki jako jeden gatunek w przyrodzie".
                                              Doncow zaś "posuwa się znacznie dalej w swej ekstremalności niż
                                              doktryna nazizmu". A co do rasizmu, to trudno tu o większą skrajność
                                              niż traktowanie Ukraińców za inny gatunek od Polaków czy Rosjan.
                                              Doncow wprowadza do stosunków między nacjami jako "gatunkami w
                                              przyrodzie" prawa obowiązujące w świecie zwierząt. Interes nacji
                                              stawia ponad wszystko, usprawiedliwiając wszelkie zbrodnie.

                                              dr hab. Wiktor Poliszczuk
                                              Niemiecki nazizm w zakresie ideologii wychodzil z
                                              zalozen rasizmu - wyzszosci rasy nordyckiej (aryjskiej) nad innymi
                                              rasami. Doncow wyszedl zas z zalozenia, ze "nacje stanowia gatunek w
                                              przyrodzie" ... posuwajac sie tym samym znacznie
                                              dalej w swej ekstremalnosci, niz doktryna nazizmu - bedac
                                              niewatpliwie rasistowska, traktowala ona jednakze caly rod ludzki
                                              jako jeden gatunek w przyrodzie.
                                          • pisz_pan_na_berdyczow Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 15:44
                                            liberum_veto napisał:

                                            > dr hab. Wiktor Poliszczuk:

                                            No tytuly naukowe tego komunistycznego prokuratora robia wrazeniewink

                                            > faszyzm byl w istocie skrajnie prawicowa dyktatura z silnie
                                            > zaznaczona tendencja do ekspansji terytorialnej w postaci
                                            zdobywania
                                            > nowych kolonii. Niemiecki nazizm w zakresie ideologii wychodzil z
                                            > zalozen rasizmu - wyzszosci rasy nordyckiej (aryjskiej) nad innymi
                                            > rasami.

                                            Przede wszystkim, faszyzm i nazizm to typowo LEWICOWE ideologie.
                                            Takze trudno przejsc do dyskusji merytorycznej z dr hab, ktory
                                            popelnia merytoryczne bledy w zalozeniach wstepnych.

                                          • pisz_pan_na_berdyczow Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 15:59
                                            liberum_veto napisał:


                                            > rasami. Doncow wyszedl zas z zalozenia, ze "nacje stanowia gatunek
                                            w
                                            > przyrodzie"

                                            Porownywal walke miedzy gatunkami do walki miedzy narodami - i tyle.
                                            Poliszczuk buduje cos na zdaniach wyrwanych z kontekstu...
                                            • wianuszek_kresowy Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 23:36
                                              Chodzilo tez o darwinizm spoleczny, czyli jakas ta ewolucje narodu,
                                              ale Poliszczuk pod katem zoologii to rozumiewink
                                            • liberum_veto Doncow: "usunięcie słabszych w interesie postępu" 14.03.08, 06:49
                                              pisz_pan_na_berdyczow napisał:

                                              > Porownywal walke miedzy gatunkami do walki miedzy narodami - i
                                              > tyle. Poliszczuk buduje cos na zdaniach wyrwanych z kontekstu...

                                              Parę cytatów z "Nacjonalizmu" Doncowa. W nawiasach numery stron:
                                              Fanatyk od razu uznaje swoją prawdę za objawioną, którą muszą
                                              przyjąć inni. Stąd jego agresywność i nietolerancja wobec innych
                                              poglądów (191,192). Do emocyjności i fanatyzmu wielkich idei, które
                                              uaktywniają masy, trzeba dodać jeszcze inną cechę: amoralność ... z
                                              punktu widzenia tej moralności musi się odczuwać nienawiść do wroga
                                              nawet wtedy, gdy on nam niczego złego nie zrobił (194,195).
                                              Moralność, o której tutaj mówię, odrzucała to człowieczeństwo, które
                                              zabraniało szkodzić innym, które ceniło życie ponad wszystko, które
                                              nienawidziło drapieżne instynkty ... nie miało znaczenia
                                              przykazanie Kanta: „nie rób innemu, co tobie niemiło” (196). Tylko
                                              filistrzy mogą odrzucać i moralnie potępiać wojny, zabójstwa, gwałt,
                                              filistrzy oraz ludzie z odumarłym instynktem życia (198). Te moralne
                                              idee są dobre, które są korzystne w konkurencyjnej walce i byt ...
                                              dobre postępowanie to takie, które jest korzystne dla rodu, złe,
                                              które jest dla niego niekorzystne (199). Ta idea jest
                                              bezkompromisowa, brutalna, amoralna, kieruje się tym, co w interesie
                                              species. Te przymioty właściwe są każdej nacjonalnej idei, i to, a
                                              nic inne, daje taką siłę wybuchową w historii (200). Zwycięstwo
                                              mocniejszych i zdolniejszych leży w interesie postępu ... usunięcie
                                              słabszych też jest w interesie postępu i też nie może obejść się bez
                                              gwałtu, tego wielkiego czynnika w historii (205). Przyroda nie zna
                                              humanizmu ani sprawiedliwości (208). Bez gwałtu i bezwględności
                                              niczego nie stworzono w historii ... gwałt – to jedyny środek,
                                              którym rozporządzają narody, zbydlęciałe przez humanizm ...
                                              pragnienie wielkości swego kraju oznacza pragnienie nieszczęścia dla
                                              swoich sąsiadów (210).
                                          • hak_amoniak Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 23:03
                                            liberum_veto napisał:

                                            > dr hab. Wiktor Poliszczuk:
                                            Jego nie da się zrehabilitować smile
                                      • gipsyroad Re: Sława Hitlerowi! 12.03.08, 15:37
                                        liberum_veto napisał:

                                        > Ano, czytam Doncowa i nie mogę się nadziwić, w jakiej to chorej
                                        > głowie mogła narodzić się tak zbrodnicza idea, zakładająca nie
                                        tylko
                                        > eksterminację wszystkich "czużyńców

                                        Sorry ale w ponizszym tekscie nie ma ani jednego slowa na temat
                                        eksterminacji "czuzyncow"...
                                        • liberum_veto całkowite usunięcie wszystkich okupantów 15.03.08, 06:00
                                          W rozdziale III [podrozdzial IV - Polityka zagraniczna], punkty 2 i
                                          3 Uchwaly I Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów okreslily sposoby
                                          realizowania strategicznego "celu minimum" ukrainskiego ruchu
                                          nacjonalistycznego:

                                          ... Calkowite usuniecie wszystkich okupantow z ziem ukrainskich, co
                                          nastapi w toku rewolucji narodowej oraz stworzy mozliwosci rozwoju
                                          Nacji Ukrainskiej w granicach wlasnego panstwa, zapewnia tylko
                                          wlasne wojsko oraz celowa polityka sojusznicza. [pkt 2]
                                          ... Odrzucajac w zasadzie tradycyjne metody polityki ukrainskiej w
                                          postaci orientowania sie w walce wyzwolenczej na ktoregos z
                                          historycznych wrogow Nacji Ukrainskiej, ukrainska polityka
                                          zewnetrzna bedzie realizowac swoje zadania w drodze powiazan
                                          sojuszniczych z tymi narodami, ktore sa wrogo ustosunkowane do
                                          okupantow Ukrainy. [pkt 3]

                                          Ukrainska historiografia nacjonalistyczna nie pozostawia watpliwosci
                                          co do tego, ze pod pojeciem "okupanci Ukrainy" rozumiec nalezy nie
                                          tylko panstwa, ale tez zamieszkujaca ziemie ukrainskie nieukrainska
                                          etnicznie ludnosc narodow osciennych. W jezyku
                                          ukrainskim "usuniecie" oznacza "doprowadzenie do nieistnienia".
                                          Oznacza to, ze OUN juz w 1929 roku zalozyla eksterminacje, przy
                                          pomocy sily zbrojnej OUN, "wrogiej", bo nieukrainskiej ludnosci na
                                          terenach, ktore uwazala za ukrainskie. Polityka zewnetrzna OUN
                                          polegac miala na sojuszu, przede wszystkim z wrogo do Polski
                                          ustosunkowanymi Niemcami, a nadto na wspolpracy z Litwa. OUN byla w
                                          tym czasie czlonkiem Zjazdu Narodowych Socjalistow, zwanego
                                          potocznie "miedzynarodowka faszystowska".
                                          (dr hab. Wiktor Poliszczuk)
                  • mat120 Re: Sława Hitlerowi! 02.03.08, 22:18
                    liberum_veto napisał:

                    > Jasne, współpraca z Hitlerem to żaden wstyd wink Chociaż on i tak
                    miał > was za podludzi. Potrzebni byliście mu tylko jako dywersanci,
                    > szpiedzy i strażnicy w obozach koncentracyjnych.

                    Stary, pamiętający tamte czasy Ukrainiec powiedział mi wprost czym
                    miała byc dla Niemców Ukraina: Deutsche Kolonie.
                    Ale widac miłośc jest ślepa.smile)
        • hansgrubber Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 10:58
          1. List bardzo ciekawy. Mam jednak wrazenie graniczace z pewnoscia
          ze Wajda nie protestowal przeciw pomnikowi a przeciw formie. I
          slusznie.
          2. Ale ten list trafia w sedno, ja tez mam wrazenie ze sa ofiary
          umiesczone w panteonie pamieci, holubione i przypominane, i te
          zupelnie zapomniane, choc... bylo ich wiecej. Moze chodzi o pewna
          instrumentaliacje historii, Katyn jest narzedziem w mysleniu o
          Rosji, a Huta Pieniacka nie... bo takim o nie-bycie jak Ukraina
          trudno bylo myslec.
          • liberum_veto Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 12:43
            Była już tu dyskusja na ten temat. Nie będę się powtarzał.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=68720970&a=69240341
            Autor: liberum_veto
            18.09.07, 23:29
            Jest dorosły, wie co robi. Jest też osobą publiczną i każdy ma prawo
            oceniać jego postępowanie. Ja przyjąłem ten jego podpis z dużym
            niesmakiem. On stawia swoisty pomnik swojemu ojcu, kręcąc film
            pt. "Katyń", a innym odmawia prawa postawienia symbolicznego pomnika
            ofiarom zbrodni ludobójstwa. Tak się po prostu nie godzi. I nie
            przekonuje mnie wcale argument o jakoby drastycznej formie pomnika.
            Takie też były zbrodnie UPA na Wołyniu. Poza tym ważniejsza od formy
            jest treść - upamiętnienie ofiar ludobójstwa. I taki intelektualista
            jak Wajda powinien mieć tego świadomość.
            • tomekk46 Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 12:48
              po prostu z tego pomnika bedzie wieksze zamieszanie.trzeba wybierac przyszlosc a
              nie babrac sie jak stare dziady i mohery w historii.
              to juz bylo dawno temu.a tu wszystkim wypomniac
              niemcom,ukraincom,litwinom,slowakom(tak tak slowakom tez cos tam wypomnali).ale
              o zaolziu to juz nie mozna pisac np w podrecznikach do histori,wielka afera o
              wszystko a polacy jeszcze sam sie nie rozliczyli z wspoludzialu w holocauscie.i
              nawet nie chca o tym myslec.
              • hansgrubber Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 13:41
                Nie masz racji. Bo ideowi spadkobiercy tych co mordowali Polakow
                uchodza dzis z ukrainskich patriotow, a na Ukrainie stawia sie
                pomniki faszystowskim formacjom.
            • hansgrubber Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 13:37
              1. O pomniku bylo juz wczesniej i z Twoim udzialem - wiec sila
              rzeczy sie powtarzasz. smile
              2. Palec bozy uchronil przed postawieniem takiego pomnika jak chcial
              Konieczny. Ale bylby wstyd. Pomnik zbrodni cyganskiej desperatki. smile
              3. A najciekawsze jest zupenie cos innego.
              • liberum_veto Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 13:41
                Rzecz w tym, że kiedy Wajda i jemu podobni "intelektualiści"
                podpisywali ten protest wcale jeszcze nie było wiadomo, że
                to "pomnik zbrodni cygańskiej desperatki".
                miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3985420.html
                • hansgrubber Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 13:50
                  1. Dlatego mowie ze to palec bozy. smile Nie widzisz nic niestosownego
                  w tym ze za temat pomnika obiera sie zdjecie o nieustalonej tresci?
                  To jest klasyczne partactwo i strzal w kolano idei pomnika.
                  2. A pomnik powinien byc upamietnieniem ofiar a nie oskarzeniem
                  sprawcow. To tak jakby upamietnic Katyn odlewajac z brazu sylwetki
                  cial z poprzestrzelanymi glowami. Sa granice desperacji.
                  3. No ale to nie temat watku a ja "Katynia" nie widzialem.
                • wianuszek_kresowy Re: obłuda mistrza Wajdy 01.03.08, 14:38
                  Szkoda, ze pomnik nie powstal, jeszcze wieksza szkoda, ze nie
                  powstal do pierwszego projektu Koniecznego, szkoda, ze artykul
                  wyjasniajacy historie zdjecia nie ukazal sie na dzien przed
                  odslonieciem.
                  Chcialbym wtedy widziec reakcje na twarzach buraskow kresowychsmile
                  • liberum_veto odsłonięcie pomnika - we wrześniu 02.03.08, 08:39
                    Już się tak bardzo nie martw. Pomnik ma być odsłonięty we wrześniu.
                    www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=69&nid=460&PHPSESSID=35dfbd7c0d00e4a8df9ecc8da5859c8b
                    Zarysowany przez Komitet program obchodów przewidziany jest na cały
                    rok 2008. Obchody centralne rozpoczną się w kwietniu sesją naukową
                    nt. ludobójstwa. Konferencja ta będzie miała charakter
                    międzynarodowy, organizatorzy bowiem mają zaprosić na sesję nie
                    tylko naukowców polskich, ale również obiektywnych historyków
                    ukraińskich. W czerwcu ma nastąpić otwarcie oddziału poświęconego
                    męczeństwu Kresowian w Michniowie. W rocznicę apogeum przypadającą
                    na 11 lipca w Warszawie odprawiona zostanie Msza św. oraz
                    zorganizowana uroczysta akademia. We wrześniu ma nastąpić
                    odsłonięcie pomnika w Warszawie autorstwa prof. Koniecznego.
                    • tomekk46 Re: odsłonięcie pomnika - we wrześniu 02.03.08, 09:06
                      konieczny sie przerzucil z leninkow na patriortyzm)))
                      • liberum_veto Re: odsłonięcie pomnika - we wrześniu 02.03.08, 09:29
                        Wajda też zaczynał od kręcenia komunistycznej agitki smile
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=69413091&a=71151254
                    • wianuszek_kresowy Re: odsłonięcie pomnika - we wrześniu 02.03.08, 16:48
                      Martwic sie? Czym? Niech stoi nawet w kazdej dzielnicy Warszawy, w
                      kazdej parafii, ja tam nie mieszkam, coz mnie na tym zalezy.
                      Jestem przekonany, ze jakas fajna tablica sie ukaze, cos w rodzaju
                      zginelo(ups.. przepraszam, zostalo zamordowanych) od 100 do 500
                      tysiecy Polakow glownie kobiet dzieci i starcow, b to wszystko w
                      przedzialach trzeba podawacwink
                      Wolalbym,co prawda aby byl to pomnik wzniesiony do pierwotnego
                      zamyslu Koniecznego, a prawda o samym zdjeciu ukazala sie w dzien
                      przed odslonieciem, ale tak nie bedzie.
    • liberum_veto Fałszerze 06.03.08, 06:29
      czyli jak "zdobyliśmy" Oscara w internecie smile
      serwisy.gazeta.pl/film/1,24464,4905456.html
      Tak jak dla innych Polaków z pokolenia dzisiejszych 40-latków Katyń
      był dla mnie w młodości tematem bolesnym i zakazanym. W domu mówiło
      się o zbrodni ściszonym głosem, nauczyciele nie mówili o Katyniu
      wcale. Dlatego wiadomość o nominacji "Katynia" do Oscara uradowała
      moje serce.
      Kilka dni później zobaczyłem, że film Andrzeja Wajdy zajmuje
      ostatnie miejsce w internetowym plebiscycie czytelników "New York
      Timesa" (14 proc. głosów w kategorii filmów obcojęzycznych, niewiele
      ponad 1400 kliknięć) i ustępuje miejsca austriackim "Fałszerzom",
      izraelskiemu "Beaufort" , rosyjskiemu "12", a nawet
      kazachskiemu "Mongołowi".
      Tydzień temu na zebraniu w nowojorskim "Nowym Dzienniku", w którym
      jestem redaktorem, zgłosiłem pomysł apelu do Polaków o udział w
      plebiscycie "New York Timesa". Napisaliśmy m.in.: "Oscar dla filmu
      Wajdy byłby czymś więcej niż kolejnym wyrazem uznania dla wielkiego
      polskiego reżysera filmowego i teatralnego. Dzięki najwyższemu
      filmowemu trofeum "Katyń" mogliby obejrzeć ludzie w USA i na całym
      świecie, dzięki czemu dowiedzieliby się o haniebnym mordzie na
      polskich oficerach z rozkazu Józefa Stalina". Nikt nie może
      oczywiście przesądzić o wyniku głosowania członków Amerykańskiej
      Akademii Filmowej, ale oto nadarza się okazja, by jednym kliknięciem
      na klawiaturze komputera wywindować "Katyń" w oscarowym plebiscycie
      czytelników (...) najbardziej opiniotwórczej gazety w USA".
      Już kilkanaście godzin po ukazaniu się apelu "Katyń" wysunął się na
      prowadzenie. Tydzień później film Wajdy wyprzedza o kilkadziesiąt
      długości resztę peletonu. Do wczoraj zagłosowało na niego prawie 80
      tysięcy osób - 90 proc. głosów w tej kategorii "Fałszerze" mają 3
      proc., tyle samo "Beaufort", a "12" i Mongoł - po 2 proc.)
      Apel "Nowego Dziennika" podchwyciły media w Polsce, a maile z apelem
      krążą po całym świecie - docierają do internautów nie tylko z
      Polski, ale i z zachodniej Europy.
      Redakcja czytanego codziennie przez miliony osób "NYT" na masowy
      odzew Polaków zareagowała nerwowo: cztery dni temu na stronie z
      plebiscytem pojawiło się ostrzeżenie, że "wyniki tego nieformalnego
      głosowania odzwierciedlają tylko opinie uczestników głosowania, a
      kwestionariusz nie powinien być używany do innych celów niż
      plebiscyt".
      • wianuszek_kresowy Klikacze ;) 06.03.08, 07:10
        80 tysiecy glosowwink Ciekawe czy film byl chociaz pokazywany w
        stanach. Ali Monki jak chca to potrafia, nawet w ciemno jak trzeba.
        A jeszcze do tego Lomza... i njujorktajmsowi naklikalismile
        Jak to Podhalanie amerykanscy mawiaja:
        Puertoryki i Lomzyki to zaglada hamerykiwink
        • liberum_veto w piłce nożnej też mamy sukcesy... 07.03.08, 05:59
          Panicznie boją się nas nawet Włochy, mistrzowie świata smile
          www.tvn24.pl/0,9001,1537893,raport_wiadomosc.html
          Włosi już poznali skuteczność naszych internautów.
          W listopadzie ubiegłego roku włoska "La gazetta dello Sport"
          ogłosiła piłkarski sondaż przed Mistrzostwami Europy w 2008 roku. Na
          stronie internetowej gazety zadano pytanie "Którego kraju lepiej
          uniknąć na Euro 2008?". Wyniki były szokujące. Ponad 77 procent
          głosujących oddało głos na Polskę.
          Niecałe siedem procent za najgroźniejszego przeciwnika uważa
          Francję, a pięć procent głosowało na Niemcy.
          Szybko wyszło na jaw, skąd tak dobre mniemanie o naszych piłkarzach.
          Okazało się, że nasza drużyna zdołała przeskoczyć z ostatniego na
          pierwsze sondażowe miejsce zaledwie w ciągu 24 godzin. A wszystko
          dzięki mobilizacji polskich internautów. Na skrzynki mailowe i przez
          popularne komunikatory internetowe kibice przekazywali sobie
          informacje o sondzie we włoskim portalu i głosowali na Polskę.
          W ciągu jednej nocy liczba kliknięć rosła w tempie 10 tysięcy na
          godzinę, a przewaga Polski zwiększała się w niesamowitym tempie. W
          sumie głosy oddało ponad 140 tysięcy internautów. Wtedy ankietę
          zamknięto.
    • liberum_veto "Katyń" to film słaby, akademicki 16.03.08, 08:39
      Nie wszyscy cieszą się z nominacji "Katynia" Andrzeja Wajdy do
      Oscara. - To film słaby, akademicki - mówi bez ogródek w TVN24
      krytyk filmowy Wiesław Kot. Aktorzy grający w "Katyniu" są tą opinią
      poruszeni.
      - To film daleko poniżej wcześniejszych możliwości Andrzeja Wajdy,
      daleko poniżej naszych wcześniejszych nominacji oskarowych - mówił w
      Magazynie 24 Godziny Kot. Daleko lepsze jego zdaniem był chociażby
      "Potop" Jerzego Hoffmana czy "Nóż w wodzie" Romana Polańskiego.
      Nawet inne filmy samego Wajdy, którego dokonania Kot ceni, były o
      niebo lepsze - "Ziemia obiecana", "Panny z Wilka" i "Człowiek z
      żelaza" - wylicza.
      - Mało mnie to obchodzi, że za tym dziełem stoi nasza tragiczna
      historia - kontynuował Kot. - Gdybyśmy tak patrzyli, to najlepszy
      byłby film o Oświęcimiu - dodał.
      Dlaczego zatem nominacja? - To jest nominacja dla filmu
      nieanglojęzycznego. One Amerykanów w ogóle nie interesują -
      podsumował Kot.
      www.tvn24.pl/0,9001,1536248,raport_wiadomosc.html
    • liberum_veto "Katyń" - rozlazła papka 17.03.08, 19:22
      - "Katyń" to rozchodząca się w 15 różnych kierunkach papka, przed
      którą nie powinniśmy padać na kolana - mówił w TVN24 krytyk filmowy
      Wiesław Kot.
      Kot: Nie dajmy sobie wyciąć jednej półkuli mózgowej
      - "Katyń" to film średni i nie ma powodu uginać przed nim kolan -
      ocenił. Jego zdaniem należy rozróżnić wartość martyrologiczną dzieła
      i jego wartość artystyczną. - A pod względem tej drugiej najnowszy
      film Andrzeja Wajdy to klasyczny średniak - powiedział Kot. Jest tez
      przekonany, że nominacja do Oscara nie przesądza w żadnym razie o
      wielkości danego dzieła.
      "W 'Katyniu' akcja pełza jakby jej nie było"
      - To nie Amerykanie powinni nam mówić, co jest dobre, a co nie. Być
      może ich specyficzne - niebyt złożone - gusta "Katyń" zaspokaja, ale
      to nie znaczy, że musi być smaczny także dla nas. Możemy kibicować
      Wajdzie, ale tylko tak jak kibicuje się zawodnikom grającym w
      bierki - argumentował Wiesław Kot.
      Według niego, największym minusem "Katynia" jest jego niespójność i
      szarpana akcja. - Ten film rozłazi się na 15 różnych stron. Ja tylko
      przypomnę, że "Katyń" miał 11 asystentów reżysera, sześciu autorów
      scenariusza. Plotka głosi, że końcówkę reżyserował Pasikowski, a
      Wajda środek. Ten nudny środek, w którym akcja się nie toczy, a
      pełza jakby jej nie było - nie szczędził krytycznych słów Kot.
      Ten film się rozłazi. Plotka głosi, że końcówkę reżyserował
      Pasikowski, a Wajda środek. Ten nudny środek, w którym akcja się nie
      toczy, a pełza jakby jej nie było.
      www.tvn24.pl/0,9001,1536731,raport_wiadomosc.html
    • lokis1271 "Katyń" Wajdy w oczach Rosjan 19.03.08, 21:15
      Witam !
      Podaję link do informacji TVP o reakcjach rosyjskiej publiczności po premierze filmu w Moskwie, zob.:
      www.wrzuta.pl/film/uaoiwvZgNC/katyn_w_oczach_rosjan__tvp_1
      Zamiast komentarza przytoczę kilka opinii naszych artystów na temat Rosjan, udzielonych niedawno również dla TVP 1, zob.:
      lokis1271.wrzuta.pl/film/1V4xFlUOoT/rosjanie_opinie_artystow_2008 .
      Panom Banderowcom sugeruję, aby miast obrzucać Rosjan błotem, uczyli się od nich pokory wobec historii i elementarnej przyzwoistości.
      Pozdrawiam
      L. Bodio
    • mat120 Order dla autora gniota 19.04.08, 02:27
      Gniot nie dostał wprawdzie Oscara ale Wajda zawsze może liczyc na
      order ukraiński. Niezwykle wzruszony kaźnią polskich oficerów prez.
      Juszczenko wręczył autorowi bubla order "Jarosława Mądrego".
      Ciekawe za co? Widac, że ordery na Ukrainie, zwłaszcza te wręczane
      niektórym Polakom sa b. tanie. Ostatnio dostał jakis tam order
      prezes Kurtyka. Miejmy nadzieję, że odznaczeni panowie nie przejmą
      się tym tak bardzo jak niegdyś Jacek Kuroń.

      Teraz czekamy panie Wajda na film o Wołyniu by prez. Juszczenko mógł
      znowu powiedziec :

      "Tylko ktoś, kto zna swą historię, może wyznaczyć własną drogę do
      przyszłości"

      i nagrodzic pana kolejnym orderem. Może "Rycar Hałyczyny"?

      wiadomosci.onet.pl/1731744,19,item.html
      • liberum_veto Wajda - Budowniczy Polski Ludowej 22.04.08, 06:08
        Order Jarosława Mądrego Wajda dostał nie za "Katyń", ale za złożenie
        podpisu pod haniebnym listem tzw. "intelektualistów" przeciwko
        budowie pomnika ofiar ludobójstwa OUN-UPA na Kresach Wschodnich. Za
        zaprzaństwo narodowe i dzielenie polskich ofiar na lepsze i gorsze,
        te o których nie warto wspominać, w imię poprawności politycznej.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=68720970&a=69063179
        W latach PRL odznaczony Orderem Sztandaru Pracy II klasy (w roku
        1975 z okazji 30-lecia kinematografii w PRL) oraz najwyższym
        odznaczeniem – Orderem Budowniczych Polski Ludowej.
        pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Wajda
        • herr7 mistrz kina i oportunizmu... 15.10.08, 18:13
          Tak o Wajdzie w swoim felietonie o filmie "Katyń" napisał Bronisław Łagowski.
          Sądzę, że jest niezwykle trafne określenie "Mistrza". Mnie jedynie zastanawia
          to, że z nadejściem upragnionej "wolności" talent Wajdy jakby zmarniał. Być może
          komuna z jej cenzurą miała na Wajdę wpływ zbawienny.
        • preminger Wajda - Budowniczy Polski Ludowej 04.02.09, 18:18
          Trochę prawdy o Andrzeju Wajdzie, please !!
          • liberum_veto dlaczego Wajda jest hipokrytą 08.02.09, 19:00
            Trochę prawdy o mistrzu Wajdzie i filmie "Katyń" napisał bloger Kriz
            kriz.blox.pl/2007/09/POPIOLY-ZADNE-DIAMENTY.html
            Jego biografia zaczyna się tak jakby pisał ją uczeń gimnazjum:
            "Andrzej Wajda jest jednym z najwybitniejszych i najpopularniejszych
            polskich reżyserów"
            Sraty pierdaty. Był wybitny ale się zmył.
            Czym grzeszy ten człowiek? Po filmie "Katyń" jest dla mnie
            hipokrytą, oszustem i leniem.
            Film zarobi najwięcej jeśli wobec stosunkowo niskiego budżetu będzie
            miał ogromne wpływy.
            A jak zyskać duże przychody?
            Ano musi przyjść dużo pieniążków do kina. To znaczy ludzi. Najlepiej
            ubezwłasnowolnione grupy ludzi.
            A gdzie siedzą te grupy ludzi?
            W klasach. Od października nawet w mundurkach.
            Co robi Wajda? Tworzy filmy, na które muszą przyjść Bogu ducha winni
            uczniowie.
            Widz jest niezadowolony ale idzie bo musi = producent jest zadowolony
            Pozwolę sobie przytoczyć ostatnie wybitne dokonania Andrzeja Wajdy.
            Katyń - data premiery 21 wrzesień
            Zemsta - data premiery 4 październik
            Pan Tadeusz - data premiery 22 październik
            Mamy do czynienia z filmami, na które Polak przyjdzie bo mu tak
            nauczycielka rozkaże.
            Nie miałbym nic, ale to naprawdę nic, gdyby te filmy były zrobione
            dobrze.
            Niestety Andrzej Wajda oprócz reżyserii zajmował się też
            scenariuszami tych wiekopomnych dzieł. A naprawdę wielką sztuką jest
            stworzyć scenariusz do Zemsty.
            Naprawdę.
            Pierwotnie scenariusz filmu Katyń był przygotowany przez
            Włodzimierza Odojewskiego. Wajda przeczytał, chwilę potem drogi
            pisarza oraz reżysera rozeszły się a pan Andrzej napisał własny.
            Sam film jest beznadziejny. Oglądając go człowiek zastanawia się, w
            jakim to kosmosie żyją ludzie, których wykreował Wajda.
            Gdybym był na premierze i widziałbym to co się tam wyprawia na
            ekranie to bym co chwilę stukał Wajdę w ramię i pytał "o co kurwa
            chodzi?". Aż tak źle, aż tak beznadziejnie.
            Posiłkuję się przykładami.
            Jest wrzesień. Młody żołnierz (rotmistrz) pakuje się i jedzie
            powojować. Co robi jego żonka? Zabiera swoje jedyne dziecko, pcha
            się w cały ten wojenny bałagan. Na rowerku jeździ wzdłuż całej
            wschodniej granicy! W czasie wojny! Kurna!
            Jaka matka zabiera swoje dziecko w stronę frontu?
            To jest przecież sprzeczne z instynktami.
            Mało tego. Nikt nie wie gdzie on może być bo jest wojna, bo jest
            bałagan, bo jest zamieszanie... i zgadnijcie co się dzieje. Ona
            popylając na rowerku z dzieckiem znajduje go.
            Absurd kompletny.
            Jak bym miał takie szczęście to bym w lotto zagrał a nie pchał się
            na wojnę.
            Teraz akcja się rozwija. Czytajcie uważnie, bo nie
            uwierzycie. "Monsz" odnalazł się ale w obozie jenieckim.
            Pech? Ależ skąd. Obóz jest prawie niepilnowany. Żonka przywozi więc
            cywilne przebranie i chce zabrać więźnia do domu. Do ojczyzny, żony,
            dziecka.
            Wiecie co ten kosmita odpowiada?
            Że honor nie pozwala mu opuścić obozu...
            Niech mi ktoś na litość boską powie co to znaczy? Wajdzie by już
            ramię odpadło od mojego stukania i pytań "o co kurwa chodzi?"
            Jadę dalej. Jedynym wspólnym elementem filmu Wajdy i filmów akcji
            jest wyrazistość postaci. Można być tylko dobrym lub złym.
            Źli współpracują z NKWD i spółką. Ci dobrzy to zatroskani obywatele
            polscy, którzy snują się po kadrach i jak nie płaczą to się modlą.
            Atak klonów.
            Nie bierze mnie takie kino z nierzeczywistami postaciami i
            przerysowanym patriotycznym morałem.
            Dlaczego Wajda jest hipokrytą.
            Zajrzyjmy w odleglejszą filmografię tego pana. Andrzej Wajda pomagał
            przy scenariuszu do filmu pt. "Trzy opowieści".
            Były to nowele o członkach organizacji "Służba Polsce". Kto nie wie
            co to za organizacja odsyłam do Wikipedii (link). W skrócie była to
            organizacja kierowana przez PZPR i zajmowała się indoktrynacją
            ideologiczną młodzieży.
            Był reżyserem Pokolenia, filmu oddającego cześć komunizmowi.
            Był reżyserem filmu "Lotna", filmu naprawdę ciekawego, ale to przez
            ten film utrwalił się mit polskiej kawalerii szarżującej na
            niemieckie czołgi.
            I tak dalej i tak dalej.
            I on nagle, w filmie "Katyń", pozwala sobie krzyknąć na widza z
            ekranu "nie wolno trzymać, nie wolno współpracować i nie wolno
            pomagać władzy, która was zdradziła, która rozstrzelała waszych
            rodaków"
            Panie Andrzeju, jeśli takie jest przesłanie pańskiego filmu to czemu
            miał pan je przez te wszystkie minione lata głęboko w nosie?
            Nie sztuką jest zmieniać swoje poglądy w zależności od czasów.
            PS (post mortem smile ) Czytelnikom, którzy chcieliby mieć lepszy obraz
            tamtych czasów, obdarty z patriotyczno-patetycznego nadęcia polecam
            zajrzeć w pamiętniki ofiar.
            • preminger Re: dlaczego Wajda jest hipokrytą 08.02.09, 20:21
              liberum_veto napisał:

              > Trochę prawdy o mistrzu Wajdzie

              W Polskim Słowniku Judaistycznym Borzyminskiej jest taka wzmianka "uważany
              przez kierownictwo PZPR za czołowego reprezentanta środowiska filmowego, który
              niejednokrotnie bronił dzieł swych kolegów ...". I bardzo dobrze że bronił, ale
              ... wink
              • liberum_veto Re: dlaczego Wajda jest hipokrytą 09.02.09, 12:11
                Znalazłem w necie podanie Wajdy o przyjęcie na studia reżyserskie
                www.komentarz.info/24.php20.08.1949
                "Do Dyrekcji Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi
                Proszę o przyjęcie mnię /tak w oryginale/ na studia w Wyższej Szkole
                Filmowej na Wydział Reżyserii.
                Ukończyłem trzeci rok na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Decyzję
                studiowania w PWSF motywuję wg. formularza załączonego do podania.
                Jestem członkiem podstawowej organizacji PZPR przy ZPAP w Krakowie.
                W ZAMP na ASP jestem kierownikiem wydziału kadr ZU. Resztę danych w
                załącznikach które nadeślę do dn.24 bm.
                Wajda Andrzej"

                6.Zgłoszony przeze mnie film dotyczył by zagadnienia które obecnie
                staje się dramatycznym konfliktem. Artyści którzy w kieszeni noszą
                legitymację partyjną tworzą sztukę niezgodną z ideologią Marksizmu -
                Leninizmu. Gorzej ich wiedza i ocena zjawisk w sztuce jest sprzeczna
                z tą ideologią. Należałoby przedstawić zasadnicze ugrupowania art.
                pokazując je w stypizowanych jednostkach. Film ten jednak nie dał by
                odpowiedzi na dręczące zagadnienie realizmu socjalistycznego. Nie
                był by tez obroną artystów. Powinien być zdemaskowaniem kultury
                burżuazyjnej którą ci artyści reprezentują. Powinien być
                ostrzeżeniem dla klasy robotniczej przed zmniejszeniem nacisku w
                stosunku do ludzi pracujących w sztuce.
                Temat ten uważam za niemal tak ważny jak zdemaskowanie za pomocą
                kina reakcyjnej części kleru i średniowiecznych praktyk z cudami.

                !notatka bez daty :
                "Wajda Andrzej syn Jakóba, urodzony 6.III.1926 w Suwałkach. Soc-
                pochodzenie inteligenckie. Absolwent A.S.P. w Krakowie. Aktywny
                członek ZAMP od X.48. poprzednio ZNMS. W ZAMP pełnił funkcję Kier.
                Wydz. Kadr Zarządu Uczelnianego ZAMP przy A.S.P. W pracy
                organizacyjnej nie wykazywał samodzielności. Posiada duże wyrobienie
                ideologiczne oraz wykazuje zdecydowaną postawę. Pod względem
                politycznym pewny. Członek PZPR. Dobry naukowiec. Zasługuje na
                zaufanie. Nie ma w stosunku do niego żadnych zastrzeżeń natury
                politycznej czy też moralnej.
                Kier.Wydz.Kadr: Szydłowski Zygmunt"

                - Wiecie panowie, ja chciałem do filmu wprowadzić "Manifest
                Komunistyczny" bo to ten czas kiedy on zaczynał być w Polsce szerzej
                znany, ale nie miałem pomysłu na ufilmowienie "Manifestu" i żałuję
                że tego nie zrobiłem. Przecież ten tekst obudził i natchnął nadzieją
                olbrzymią ilość tych zgarbionych, pochylonych nad robotą ludzi. Nie
                mogę zapomnieć tych opisów nędzy, pomyślałem sobie, dobry moment,
                wszyscy w kraju czegoś chcą, koniec epoki Gomułki, początek Gierka,
                może się wreszcie stanie, wybuchnie jakaś inicjatywa. No i
                postanowiłem pokazać trzech chłopców którzy nie rozumują jak wszyscy
                w Polsce, tylko na odwrót - "od nas zależy kim będziemy, ale musimy
                popracować". Ci chłopcy wierzą w siebie, trzeba ich społeczeństwu
                pokazać. Pokazać chłopaków którzy chcą ni mniej ni więcej tylko mieć
                fabrykę i wygrać w życiu./.../
                • preminger Re: dlaczego Wajda jest hipokrytą 09.02.09, 20:24
                  liberum_veto napisał:
                  > Ci chłopcy wierzą w siebie, trzeba ich społeczeństwu
                  > pokazać. Pokazać chłopaków którzy chcą ni mniej ni więcej tylko mieć
                  > fabrykę i wygrać w życiu./.../


                  Żeby wygrać "fabrykę w życiu" trzeba się bogato urodzić, albo tak jak mistrz Wajda być protegowanym Aleksandra Forda tego od Krzyżaków, ale również w 1944 naczelnika Wydziału Filmowego Resortu Informacji i Propagandy przy PKWN, szefa Wytwórni Filmowej WP, a w latach 1945-1947 Dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowego „Film Polski". Przy takim wujku to każdy chłopak uwierzy w siebie smile
                  • liberum_veto Re: dlaczego Wajda jest hipokrytą 10.02.09, 11:29
                    21.01.1990 FORUM
                    przedruk artykułu z "Journal de Geneve" z 16.12.1989
                    /AW mówi o tym że chce zrobić film o Katyniu, a kierują nim dwa
                    powody/:
                    "/.../jeden osobisty, a drugi całkiem obiektywny. To ostatnia chwila
                    aby móc realizować film z udziałem świadków tych wydarzeń, którzy
                    mają dziś około osiemdziesiątki/.../ Powodem osobistym jest fakt że
                    mój ojciec zginął w Katyniu i figuruje na liście ofiar."/.../

                    Od tego momentu do dziś A.Wajda blokował wszelkie inne próby
                    realizowania filmu o zbrodni katyńskiej (patrz przykład Roberta
                    Glińskiego lub wypowiedzi kolejnych autorów scenariusza) nie wiadomo
                    z jakiego powodu.
                    Na dodatek publicznie kłamał twierdząc że jego ojciec zginął w
                    Katyniu. Osoba na którą od 1943 roku powołuje się Wajda, a która
                    rzeczywiście zginęła w Katyniu nawet nie należała do jego rodziny, o
                    czym Wajda doskonale wiedział od lat.
                    Ostatecznym potwierdzeniem tego faktu była publikacja w Wojskowym
                    Przeglądzie Historycznym (cykl drukowany w latach 1989-1994) gdzie
                    wzmiankowany w 1943 "kapitan Karol Wajda" okazał się "Karolem
                    Konradem Erazmem Wajdą, kapitanem, synem Stanisława i Marii z
                    Konigow". Jest to spora różnica jeśli się weźmie pod uwagę fakt że
                    ojciec Andrzeja Wajdy był porucznikiem i na imię miał Jakub.
                    Mimo, iż ostatecznie okazało się, że Jakub Wajda zginął zabity na
                    posterunku milicji w Charkowie Andrzej Wajda nadal trwa przy
                    wcześniejszej wersji, co widać było w zrealizowanym przez niego
                    autobiograficznym filmie, gdzie z dumą prezentował symboliczny grób
                    ojca z wymalowanym napisem, że zginął on w Katyniu.
                    Czy nadal macie zaufanie do Andrzeja Wajdy? Czy nadal zgadzacie się
                    aby powierzyć mu Wasze, ciężko zapracowane, pieniądze?
                    • preminger Re: dlaczego Wajda jest hipokrytą 10.02.09, 15:14
                      liberum_veto napisał:

                      > ojca z wymalowanym napisem, że zginął on w Katyniu.
                      > Czy nadal macie zaufanie do Andrzeja Wajdy? Czy nadal zgadzacie się
                      > aby powierzyć mu Wasze, ciężko zapracowane, pieniądze?

                      osobisty protegowany naczelnika Wydziału Filmowego Resortu Informacji i
                      Propagandy przy PKWN wink
    • liberum_veto Wajda z penisem na wierzchu 11.02.09, 06:51
      celna metafora ostatnich "dokonań artystycznych" pana Wajdy smile
      wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Kalendarz-Slupska-z-Wajda-ktoremu-czlonek-dynda-u-spodni,wid,10835975,wiadomosc.html?
      ticaid=177bf
      Wajda z penisem na wierzchu w kalendarzu Słupska
      Obraz pokazujący Andrzeja Wajdę z przyrodzeniem wystającym ze spodni
      zamieszczono na oficjalnym kalendarzu miasta Słupska na rok 2009.
      Jedni się oburzają, inni nie widzą w tym nic złego. Kontrowersyjny
      obraz jest autorstwa Edwarda Dwurnika - podaje "Głos Pomorza".
      Jak pisze gazeta, obraz znalazł się na planszy z lutym. Problemu nie
      widzi rzecznik słupskiego magistratu Mariusz Smoliński, który w
      rozmowie z Radiem Gdańsk mówił, że to "sposób promocji miasta".
      Oburzony jest natomiast radny Prawa i Sprawiedliwości Tomasz
      Rosiński. Jego zdaniem obraz zamieszczony w kalendarzu jest "co
      najmniej niefortunny" i "nie jest to właściwa metoda promocji
      Słupska".
      • preminger Re: Wajda z penisem na wierzchu 11.02.09, 16:04
        liberum_veto napisał:

        > celna metafora ostatnich "dokonań artystycznych" pana Wajdy smile
        > wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Kalendarz-Slupska-z-Wajda-ktoremu-czlonek-dynda-u-spodni,wid,10835975,wiadomosc.html?
        > ticaid=177bf

        nawet przed sądem, wyrok za szarganie czci byłby niewielki przy tycich dobrach osobistych wink
        • liberum_veto Re: Wajda z penisem na wierzchu 11.02.09, 20:50
          Link do artykułu w Głosie Pomorza, obraz z Wajdą w pełnej krasie
          www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090210/SLUPSK/810140605
          A ten Dwurnik to jednak naprawdę wybitny artysta... smile
          pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Dwurnik
      • liberum_veto SKANDAL - bojkot "Katynia" we Włoszech 09.03.09, 17:38
        Normalnie S.K.A.N.D.A.L. Nikt nie chce oglądać tego gniota we
        Włoszech, i to pomimo entuzjastycznych recenzji prasowych. No cóż,
        we Włoszech nie da się, niestety, zapędzić na to badziewie do kin
        szkół, zakładów pracy i jednostek wojskowych. Wolny kraj. "Cenzura
        ze strony rynku jest straszna"... smile
        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Skandal-we-Wloszech-Katyn-padl-ofiara-cenzury,wid,10922972,wiadomosc.html
        Od dwóch dni na łamach włoskiej prasy toczy się dyskusja na temat
        niewielkiego zainteresowania filmem ze strony kin. Wywołał ją
        komentator katolickiego dziennika "Avvenire", znawca Polski Luigi
        Geninazzi, który stwierdził, że wprowadzenie do kin zaledwie
        kilkunastu kopii filmu świadczy o tym, że został on "relegowany,
        ignorowany i subtelnie bojkotowany", a także iż padł
        ofiarą "cenzury" we Włoszech.
        Mimmo Morabito, rzecznik włoskiej firmy dystrybucyjnej Movimento
        Film, która wprowadziła dzieło Wajdy na ekrany kin, wyraził opinię,
        że "Katyń" został "zbojkotowany przez rynek".
        - Cenzura ze strony rynku jest straszna - oświadczył Morabito.
        Przypomniał, że włoski dystrybutor podjął wiele wysiłków, aby film
        trafił na ekrany we Włoszech, a teraz będzie starał się o jego
        utrzymanie na ekranach.
        Dziennik "Corriere della Sera" przytacza w poniedziałek opinię
        deputowanego centroprawicowej koalicji Fabrizio Cicchitto, który
        oświadczył, że bojkot "Katynia" we włoskich kinach to "skandal".
        Parlamentarzysta ujawnił, że na temat wycofania filmu z części kin
        we Włoszech rozmawiał z ministrem kultury Sandro Bondim i obecnie
        rozważa się możliwość zorganizowania jego nadzwyczajnej projekcji.
        Losy filmu Wajdy "Corriere della Sera" podsumowuje zaś
        następująco: "wieś Katyń umarła po raz drugi, pochowana przez włoską
        obojętność".
    • liberum_veto "Katyń" należałoby oglądać na stojąco 13.02.09, 12:59
      Zgadza się, bo na stojąco trudniej zasnąć... smile
      wiadomosci.onet.pl/1915994,12,item.html
      "Katyń" należałoby oglądać na stojąco - napisał w recenzji "Corriere
      della Sera" czołowy włoski krytyk filmowy Tullio Kezich.
      Entuzjastycznie w dniu wejścia filmu na ekrany kin we Włoszech
      oceniła go także "La Repubblica".
      Kezich podkreślił na łamach mediolańskiego dziennika, że film
      Wajdy, "podniosły jak oratorium i zarazem prosty jak życiowa
      historia" powinien być dla wszystkich obowiązkowy.
      Jednocześnie podzielił się swymi przewidywaniami, że w Italii
      pojawią się opinie, że "ten krzyk duszy, wyrażony w klasycznej
      formie" to "ramotka".
      "Przewiduję, że w zdegradowanych, nieodpowiedzialnych Włoszech",
      gdzie największą widownię, nawet w dniu śmierci Eluany Englaro
      gromadzi reality show "Big Brother", film ten "spotka się z
      niewielkim zainteresowaniem" - dodał.
      "Ale w kraju, który upiera się, by uważać się za cywilizowany, film
      ten należałoby oglądać na stojąco" - podsumował guru włoskiej
      krytyki filmowej. Podzielił się także bardzo osobistym wyznaniem.
      Wspominając Polaków, których spotykał w czasie drugiej wojny
      światowej, napisał, że zastanawiał się już wtedy i zastanawia nadal,
      skąd brała się ta "obłąkana nienawiść do nich ze strony Niemców, jak
      i Rosjan".
      wiadomosci.onet.pl/forum.html?
      hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw1MzUxMzMzMiwxNDM3MDEwNjMsNjEzOTU4NywwLGZvcn
      VtMDAxLmpz
      Ja tam oglądałem w stanie spoczynku... nic mi nie stanęło
      ~ppp dzisiaj, 11:44
      Więc nie oglądałem "Na stojąco", ale jeśli innych ten film aż tak
      ekscytuje, to proszę bardzo tongue_out
    • liberum_veto a kiedy powstanie film o Wołyniu?! 14.02.09, 16:32
      ~Staroć wczoraj, 10:47
      A kiedy powstanie film o ludobójstwie ukraińskim na polskiej
      ludnośći Na Wołyniu. Dlaczego milczy sie o 200 tys. pomordowanych, a
      epatuje tylko ofiary Katynia. No tak, w Katyniu zginęła inteligencja
      a na Wolyniu chlopstwo nic nie warte. Równość wobec prawa i historii
      nie dla wszystkich. Ci wychowani na podwórku to ludzie II kategorii
      wg J. Kaczyńskiego, jego brata i historykow z IPN-u
      wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw1MzUxMTEzMSwxNDM2OTUyNDMsNjEzOTU4NywwLGZvcnVtMDAxLmpz
      • preminger Re: a kiedy powstanie film o Wołyniu?! 14.02.09, 17:01
        liberum_veto napisał:

        > ~Staroć wczoraj, 10:47
        > A kiedy powstanie film o ludobójstwie ukraińskim na polskiej
        > ludnośći Na Wołyniu.

        nie tylko chłopstwo, ale i ponad 100 księży, zastanawia w tej sprawie zmowa poprawności politycznej Episkopatu ?
        • liberum_veto Re: a kiedy powstanie film o Wołyniu?! 15.02.09, 07:24
          ~obiektywny przedwczoraj, 12:56
          słuszny komentarz! dlaczego o Wolyniu sie milczy???
          i nie spierajcie sie, czy wymordowano 60, 100, czy 200 tys. Polakow!
          chodzi o bestialstwo banderowcow, ktore do dzis nie zostalo nazwane
          po imieniu, a ponadto o nacjonalizm, ktory nie tylko do dzis w
          zachodniej Ukrainie funkcjonuje, a nawet dzieki Juszczence
          znakomicie sie odradza! np. poprzez stawianie pomnikow tym okrutnym
          mordercom, czczenie ich jak bohaterow! I to trzeba pietnowac! a
          jednoczesnie pamietac o przeszlosci i tych w okrutny sposob
          pomordowanych Polakach, ktorym przed smiercia najczesciej odrabywano
          rece, nog, wydlubywano oczy.. ("zeby polska morda dluzej sie
          meczyla" - cyt.)
          Moim zdaniem - Ukraincy nigdy nie beda przyjaciolmi Polakow!
          zreszta - wystarczy pojechac na Ukraine - to zupelnie inny swiat,
          dziki, azjatycki swiat...
          wiadomosci.onet.pl/forum.html?
          hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw1MzUxMTEzMSwxNDM3MDgzMjgsNjEzOTU4NywwLGZvcn
          VtMDAxLmpz
    • mat120 "Katyń" - kolejny gniot Wajdy- włoska klęska 23.03.09, 12:08
      Gdyby nie przymusowe wycieczki szkolne w Polsce byloby pewnie tak samo. Buble
      nie maja wziecia.

      wiadomosci.onet.pl/1939037,12,item.html
      • liberum_veto Jak Berlusconi "Katyń" promował... 07.04.09, 12:23
        Jest postęp. We Włoszech też już zaczynają zapędzać obowiązkowo na ten film
        uczniów szkolnych. W sprawę zaangażował się osobiście premier Berlusconi,
        udowadniając w ten sposób, że "we Włoszech nadal działa system komunistyczny".
        Bo tylko w komunizmie można zmuszać kogoś do oglądania takich gniotów, filmów
        marnych artystycznie, ale na tzw. "słuszny temat". Więc trzeba je koniecznie
        oglądać, i to najlepiej "na stojąco" smile
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6473808,Jak_Berlusconi__Katyn__promowal.html
        Artykuł Geninazziego wywołał reakcję łańcuchową. Szef grupy parlamentarnej
        partii Berlusconiego Lud Wolności, Fabrizio Cicchito, nazwał kiepską dystrybucję
        filmu Wajdy "skandalem". Minister kultury Alfredo Bondi wysłał do dystrybutorów
        i kin studyjnych notę, wzywając do wyświetlania "Katynia".
        Sprawa stała się tak głośna, bo włoski premier z antykomunizmu zrobił swoje
        zawołanie bojowe. Przeciwników z lewicy nazywa "komunistami", którzy wciąż
        stosują stalinowskie metody.
        Główna partia opozycji, po 1989 r. przekształcona w socjaldemokrację,
        rzeczywiście wywodzi się z Włoskiej Partii Komunistycznej (PCI). Elity lewicowe
        mogą sobie wypominać, że przez lata broniły radzieckiej wersji tej zbrodni.
        Przy okazji filmu Wajdy przypomniano, że w 1948 r. patolog z Neapolu Vincenzo
        Mario Palmieri, członek komisji MCK, która w czasie wojny na zaproszenie Niemców
        badała groby katyńskie, został - na polecenie Moskwy - brutalnie zaatakowany
        przez PCI. Oskarżono go o związki z nazistami, pozbawiono wykładów na
        uniwersytecie. Z obawy o życie swoje i rodziny profesor zakopał skrzynię z
        końcową relacją komisji pod Cassino - jak na ironię - nieopodal cmentarza
        polskich żołnierzy.
        Dystrybutor filmu Mario Mazzarotto twierdzi, że i dzisiaj film padł we Włoszech
        ofiarą "subtelnego bojkotu" ze strony lewicowych elit kulturalnych.
        Berlusconi pojechał na szczyt NATO świeżo po nocnym seansie "Katynia". Potem na
        konferencji prasowej opowiadał, że zachęcał europejskich przywódców, by go
        obejrzeli. Jego zdaniem to, co spotkało film Wajdy, świadczy o tym, że "we
        Włoszech nadal działa system komunistyczny".
        W Strasburgu oczywiście nie było Rosji; ciekawe, czy włoski premier polecałby
        "Katyń" również Putinowi, którego uważa za wielkiego przyjaciela.
        Geninazzi tłumaczy, że nie chciał zrobić z "Katynia" sprawy politycznej: - Słaba
        dystrybucja wynikała chyba głównie z tego, że kina obawiały się, że temat się
        nie sprzeda.
        Ale właśnie dzięki politycznej awanturze film Wajdy wrócił do włoskich kin.
        Nauczyciele historii pokazują go uczniom. Wezwał do tego kolegów nawet dyrektor
        szkoły w Genui, były komunista: "To film oskarżający totalitaryzm, wszystkie
        totalitaryzmy".
        • batoh52 Re: Jak Berlusconi "Katyń" promował... 07.04.09, 14:28
          Moim zdaniem niepotrzebnie się czepiłeś tego filmu. Może i jest parę
          nieścisłości i naiwności, ale końcówka filmu powala realizmem. Cisza w kinie po
          zakończeniu jakiej nigdy nie widziałem nigdzie na żadnym filmie świadczy o
          wielkości jego.
          • liberum_veto Re: Jak Berlusconi "Katyń" promował... 07.04.09, 20:29
            batoh52 napisał:

            > Cisza w kinie po zakończeniu jakiej nigdy nie widziałem nigdzie
            > na żadnym filmie

            Czyżby wszyscy zasnęli? smile Ja byłem kiedyś na seansie, po którym cała sala biła
            na stojąco brawo. Prawdziwy aplauz. I bardziej to do mnie przemawia niż grobowa
            cisza. A o "Katyniu" nie mam aż tak złego zdania, o czym już w tym wątku
            pisałem. Mierzi mnie tylko obłuda mistrza Wajdy, podpisującego protest przeciwko
            budowie pomnika ofiar ludobójstwa OUN-UPA, jak również zakłamującego świadomie i
            celowo historię własnej rodziny. Jego ojciec wcale nie zginął w Katyniu i A.
            Wajda doskonale o tym wie, ale dalej brnie w tym kłamstwie. Bo Katyń to brzmi
            dumnie, znacznie dumniej niż Charków?...
            No i to zaganianie szkół i jednostek wojskowych na seanse...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=69413091&a=76376363
            Moim zdaniem, "Katyń" nie zasługiwał nawet na nominację. Nagrody
            powinny być przyznawane za film, a nie za jego temat. A film jest
            beznadziejnie słaby. Choć muszę przyznać, że zmieniłem nieco zdanie.
            Dobrze, że taki film powstał i dobrze, że nakręcił go Wajda. Gdyby
            nakręcił go inny, mniej znany reżyser, nikogo by to pewnie nie
            zainteresowało. A tak zyskał jednak pewien rozgłos w świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka