jutka1 Nocno-dzisiejsze wpisy 18.07.13, 16:13 Re: burza :-) jutka1 18.07.13, 00:39 Odpowiedz tutaj upał, parno. tylko teraz da sie oddychac. i ma tak trzymacco najmniej do poniedzialku. kjap. i wifi mi sie chyba stopilo, bo nievdziala. musialam kabel przywlec z gabinetu. wstaje o siodmej i kolo 9:00 zaiwaniam do merostwa po pozwolenie na parkowanie dla przeprowadzaczy. potem siedze w zimnej wannie, a potem przychodzi Malaria na kolacje. w ogole od kilku dni wstaje o siodmej, nawet jesli zasne o drugiej. pewnie ze stresow. ale za to sny mam ladne :-))) Re: burza :-) ach_dama_byc_z_kanady 18.07.13, 10:48 Odpowiedz wyskoczylam tylko i absolutnie po "mleko i zapalki", a wrocilam z trzema pseudo-krysztalowymi miskami (dwiemalejednaduza), wygladajacym antyczn-awo blasznym pudelkiem po ciastkach z b.ladnym wieczkiem, czterema DVD, piecioma malenkimi widelczykami do niewiadomoco, piecioma dlugimi lyzeczkami do niewiadomoco, trzema pileczkami dla psa, gadzetem antykomarowym, lotonem do ciala, i wreszcie mlekiem i zrealizowana recepta po ktore cala ta wycieczka byla .... www.freesmileys.org/smileys/smiley-merv/chaplin.gif Minnie Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 19.07.13, 01:10 Melduję, że tym razem nie zapomniałam, ale jutro rano mogłabym już zapomniec, więc strzeżonego buka strzeże. :-) Tydzień mam zawalony, ale odhaczam z listy, i to się liczy. Dzisiaj jeszcze tylko spotkanie z księgowymi, a potem już same przyjemności. A weekend: przygotowywanie frontu robót dla pakowaczy (czyli po prostu wyrzucanie rzeczy zbędnych - resztą oni się zajmą). Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 19.07.13, 22:29 W samej rzeczy dzieki ze piatek, bo w weekend pogoda ma peknac. Dzis z rana deszcz na patelni, pozniej zas Borneo z Sumatra. Wiatr silny dal (a z ogon.), ale to gorzej tylko, bo tluste rozbuchane powietrze czlowiekiem tarmosi. Rzeznia i armagedon. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 19.07.13, 22:37 Tutaj to samo. Upał, parno, wiatr jeno te parę roznosi. Ma być za dwa dni burza, ale też woda na patelnię. A ja zamiast segregować i się szykować, to oglądam "The Fall". Znakomity. A Gillian Anderson w wersji dojrzałej wymiata. :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 19.07.13, 22:46 Wlasnie ulewa jebnela ze bron panie boze! Niech leje, pleeease! G. Anderson w tym serialu z Duchovnym nigdy nie widzialem, bo serialu tez nie, jakkolwiek sie on zwal. Za to bardzo mi sie podobala, dawno juz, w The House of Mirth. Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 19.07.13, 23:25 Juz nie leje. Ale wyszedlem na balkon i nie dostalem, jak zwykle od grubo ponad tygodnia, kopniaka w brzucho. Temperatura dramatycznie SPADLA! Nawet wylaczylem klime w mieszkaniu dla proby, balkon rozwarty... Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 19.07.13, 23:42 Jak bumcykcyk! I do was dojdzie. Na niedziele prorokuja 21C i 'feels like'... 21C :) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF 20.07.13, 04:01 --roseanne no tak, cos o najbardziej komfortowych pomieszczeniach, dla prawidlowej pracy kompow sie nasluchalam kiedys piwnica jest komfortowa ;) - leje- a ja nie chceeeee!! nie chce zeby bylo zimno i lalo!!! Minnie Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować. Julian Tuwim Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22 Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF 20.07.13, 04:49 Nie skwiercz, bo widze ze macie cudo, za dnia 25C, noca 15C. Na pieprzonym Wsch. Wybrzezu o czyms takim marzymy. Teraz NY,NY dostal nasza pogode: 10pm i feels like 43C... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 12:19 Skwierczącym z upału współczuwam.... Warszawa cieszy się zaś kolejnym dniem pogody jak drut, przyjemne 24C, aż strach się bać :) W weekend nie planuję żadnych kulinarnych ekscesów, za to może pływanie łódką po jeziorku w Parku Skaryszewskim i plenerowy koncert Sinfonii Varsovii. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 12:25 Tu tez calkiem przyjemna pogoda, tak jak latem byc powinno. Wieczorem jestem zaproszona do znajomych na grilla. Za jakie grzechy Wy mieszkacie w Montrealu, Chris i Roseanne? Ja na tutejsze upaly, nieporownywalne do Waszych zreszta, mam cudowny srodek- wlasna piwnice, gdzie nawet moge spac :) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 12:54 no wlasnie mowie ze straszysz ze bedzie lalo, ze jakas u.e.a idzie od ciebie, a ja nie chce!!! nie chce zeby padalo!!, ja chce upal, ja chce zeby muchy padaly od goraca na dworze!! yup u nas jest s.o.c.e wez nie zapeszaj! knock on woood! Minnie Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować. Julian Tuwim Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22 Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 14:30 bo tu ladnie i przyjemni ludzie :-) z pogoda to ruletka obejmujaca z pol kontynentu jak nie upal to tornado, albo tajfun teraz milosiernie pada, leje nawet i dobrze, bo poziom wody naturalnej gwaltownie opadl ostatnimi czasy co do piwnicy, to moje mieszkanie jest dwupoziomowe, moja sypialnia w gruncie, ale i tak temp podniosla sie tu do 27 Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 20:11 Dzis calkiem przyjemne sniadanie przy balkonie na osciez: europejskie parowki, buleczki i foie gras z samej Francji, pardonez nous. Zaraz cd. epopei meblowej, czyli poszukiwanie loza, gdyz pierwotne, podobnie jak kanape, przesunieto nam na poczatek sierpnia... Na kanape zdecydowalismy sie czekac z przelknieta duma, gdyz nic alternatywnego nie znalezlismy. Nastepnie zas wizyta u zaprzyjaznionych Moldawian na moldawski koniak, gdyz Moldawianka z Moldawii wlasnie wrocila, zas ich corka ze swej pierwszej bezrodzinnej podrozy po Europie (Francja, Wlochy, Hiszpania). Bedzie, jak zwykle, przyjemnie. Jutro za to mniej. Po tym koniaczku. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 21:55 prosze o przekazanie pozdrowien tudziez usmiechow dla princessy:-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 21.07.13, 07:33 Przekazalismy. Na czas zreszta, bo prinessa padla wkrotce pod ciezarem jatlagu :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 20.07.13, 22:33 Foie gras na śniadanie? omg... :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 21.07.13, 07:36 OK, to byl raczej brunch :) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 21.07.13, 10:25 Chris, tylko nie mow ze do tego foie gras piliscie kawe, herbate albo sok :) Ja po wczorajszym grill party nie moglam dzisiaj dosjsc do siebie. Nie, nie to co myslicie :) Wypilam tylko kieliszek wina bo bylam samochodem i potem jeszcze robilam za kierowce dla tych, ktorzy na jednym kieliszku wina nie poprzestali. Ha! Oni dzisiaj musza jechac taksowka po wlasny samochod, a ja mam moj w garazu:) Wrocilam do domu grubo po polnocy i dzis nie moglam sie zwlec z lozka. Milej niedzieli! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 22.07.13, 14:12 ... mleko. Mleko do tego pili. W Ameryce to prawdziwe familijne stadła popijają posiłki mlekiem. Pieczeń na przykład, lub klops. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 22.07.13, 14:28 Foie gras popita mlekiem. Idę puścić pawia. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 22.07.13, 15:22 o wypraszam sobie wszystko popijalam mlekiem mieszkajac w pl tu prawie wszystko popijam kawa :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 22.07.13, 21:21 O w morde. Dopiero zauwazylem, jak sie do mojego foie gras przykleily. Ach jak sie podniecaja i wija przy tym z radosci. Zmije! Ja, prosze pan, ogolnie za fg tak sobie przepadam, raczej Braz. Jednakze, jesli najdzie mnie ochota, nie zerkam na zegarek. Taka mam wstretna przyleglosc. Co do mleka: od pamietnego kamienia w nerkach w Am. Pld. dobrych juz kilka lat temu, unikam nabialu (jedynie sery niekiedy), mleka zas wcale. Gdy mnie najdzie na platki roznych rodzajow (moje ulubione: raisin bran), a nachodzi, uzywam mleko sojowe. Wannie przypomne jeszcze: my NIE mieszkamy w Ameryce. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 08:44 I ciagle nie wiem czym to foie gras popijaliscie :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 12:02 Och, juz zdradzam sekret mej nieslychanej urody i inteligencji: oto sok od ktorego jestem uzalezniony www.grocerycheckout.com/ViewProduct.aspx?ProductID=8710 badz kranowa, badz chlodzona mieszanka herbat mietowej z zielona po zas brazylijska kawa, czarna a do tego www.youtube.com/watch?v=EQFt7wJCyyk ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 22.07.13, 22:06 Natknalem sie na skrawek artykulu (pelna wersja jest platna, ja zas nie mam obonamentu) w sprawie niegdysiejszego sporu Marii i Jutki. Zerknijecie. wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14307134,O_Polske_wolna___od_konkordatu_.html Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 01:16 Apropos, zauważcie jak wiele jest w polskim słów, których trzon stanowi "koń". Końkordat, antykońcepcja, zakońnica i wiele innych. Co to może oznaczać? I czy ma to coś wspólnego z powiedzeniem "robić w konia"? Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 04:07 O waleniu konia nie wspomne. Bylo chyba i cos takiego. Wspanialy zwierzak, a tak poniewierany. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 08:53 Bylam wczoraj w Hannoverze, pociagiem , nawet nie bardzo odczulam wczorajszy ponad 30 stopniowy upal. Pojechalam tam na spotkanie z owym misjonarzem z Haiti o ktorym juz tu kiedys wspominalam, ktorego od 18 lat znam i wspieram jak moge. Dzis kolejny upalny dzien, zaraz jade do miasta, poki jeszcze zar sie nie leje z nieba. Na wieczor zapowiadaja burze. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 10:36 Chris, tym razem wyrecze sie artykulem : wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14343645,Filozof_gluchy_na_innych.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk i powtorze to, co juz mowilam : konkordat nie jest niczym innym jak umowa miedzy stronami, miedzy panstwem i kosciolem katolickim. Umowe taka wspolnie sie uklada i potem dba o to, zeby kazda strona jej przestrzegala. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 23.07.13, 22:46 A ja się rozpływam z gorąca, pakuję sie na ile mogę i powinnam, jutro wchodzą pakowacze, a pojutrze wywożą: najpierw TIR rzeczy, a potem samolot mnie. Upały trzymają. Błeee. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 24.07.13, 15:14 Pytonu, trzymaj się, tutaj na Ciebie czekamy na ojczyzny memłonie, gdzie jest luby i przyjemny chłodek cirka abałt 20 Celsjuszów... Poza tym, chujnia z grzybnią, dzień chujowy. Czasem tak bywa, trzeba to po prostu zwytrzymać. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 25.07.13, 07:32 Oj, dzieki Stokrotku! widze ze przywioze upaly. W weekend ma byc u nas tam 36C w cieniu. KJAP. Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 24.07.13, 19:43 A gdzie sie znow przenosisz? Ja probuje dojsc do siebie po intensywnych wakacjach. Najgorzej znosze te 9 godzin roznicy czasu a tu jeszcze trzeba w pracy siedziec... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 25.07.13, 07:27 A zjezdzam na zime do Polski :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 25.07.13, 11:25 A któż to galopuje do roboty bezpośrednio z samolotu, Ertesie? Toż to dziewiąty krąg piekieł, lub dziesiąty? Za co?? Po co??? W rzeczy samej, grożono upałami, miało się robić coraz goręcej by w poniedziałek osiągnąć temperatury infernalne. Tymczasem zaś, coraz chłodniej się robi... Więc nie wiem Pyt, może futro na wszelki wypadek jednak pod ręką mniej ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 25.07.13, 14:49 I tutaj widac jak na dloni, ze Warszawa i Dolny Slask sa w 2 roznych strefach klimatycznych. :-D Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 25.07.13, 17:46 To jest maksymalizacja urlopu gdyz okazuje sie ze 25 dni to za malo i urlop to jest jedno wielkie bieganie. A poza tym pomaga w przestawieniu sie. O dziwo jest coraz lepiej. Poza tym to zazdroszcze Tobie tej Warszawy... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 26.07.13, 02:31 A gdzies ty bywal, ertes? Rzuc sie :) Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 26.07.13, 05:43 Wyobraz sobie ze minelismy sie ze Swiatlem na Starowce doslownie o centymentry bedac tam w tym samym czasie... Szkoda bo byla okazja. Ja natomiast troche pojezdzilem. W Polsce byla Warszawa, Katowice, Krakow, Bialystok, krotki pobyt w Pradze czeskiej, oraz tydzien w Grecji na Cykladach. Krakow Praga Grecja Warszawa Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 27.07.13, 13:51 Patrząc na Ertesowe foty, to ja sobie też zaczynam sama zazdraszczać Warszawy i wszystkiego :) Tyle, że to tylko dobry letni PR, zimą sobie zupełnie nie zazdraszczam. Lato jednak chwilowo zagościło, i wystarczyły same prognozy, że BĘDZIE gorąco, aby ludzie zaczęli jojczać i narzekać na upał. Na razie jest jedynie łagodnie i miłe 28 C, bardzo zacna lipcowa pogoda. Z przykrością donoszę, że rozwścieczone rodziny wózkowe zaanektowały Saską Kępę :( Po przejażdżce po Parku Skaryszewskim, dokąd się jakoś na całe szczęście NIE zapuszczają, postanowiliśmy wdepnąć do lodziarni na Francuskiej na gałkę lub dwie gałki..... Usiadłwszy sobie z tymi gałkami w ogródku na kanapie, i konsumowawszy sobie pomału, a tu NOSZ KURWA MAĆ, do stolika nam się dosiadła jedna baba z przyssanym oseskiem, z której się zrobiło zaraz stado bab w różnych fazach rozrodu.... Z lekkim, a właściwie okropnym niepokojem, filowaliśmy zezem, bo sytuacja się tak rozwijała, że w każdej już chwili można było się spodziewać przewijania oseska na (wspólnym) kawiarnianym stoliku, wymachiwania karmiącą piersią, lub, bo czemuż by nie właściwie, w amerykańskich filmach ciągle to pokazują, dokonywania publicznego porodu metodami naturalnymi. No niby te lody trzymaliśmy w rękach, a nie na stole, więc raczej były bezpieczne od wyfruwających wdzięcznie i uroczo z pieluszki fragmentów kupy, no a dżyzdanie mlekiem, cóż, w końcu lody też są z MLEKA, więc o co chodzi? Mieliśmy też przy rowerach niezbędnik narzędziowy, więc od biedy moglibyśmy pomóc wydobyć płód chwytając go obcęgami za głowę, lub przeciąć pempowinę kombinerkami, ale jakoś tak, hm, no nie tak sobie wyobrażaliśmy nasz niedzielny wypoczynek. Więc pospiesznie dolizawszy lody, z ulgą oddaliliśmy się w rejony gdzie jest spokój, trawa jest bardziej zielona, a z szuwarów kląskają zupełnie niegroźni menele spożywając piwo i paląc pety. Saską Kępę tym niemniej deklaruję na jakiś czas strefą zamkniętą, chociaż pewnie wózkowi się stamtąd ewakuują, tak samo jak z mojej ulubionej kafeji, by terroryzować inne miejsca, aby się nikomu nie wydawało, że może bezpieczny być! HAHAHA~! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 27.07.13, 15:12 Warszawe lubie, ale chyba wlasnie w stylu ertesa, czyli na krotko, co pare lat, w sezonie sloneczno-cieplym. Grecja zas coraz bardziej we mnie wzbiera, bo od czasu przejsciowego miedzy PL a CND, czyli lat 85-87, nie wizytowalem. Bo niby odkladam na starcza podroz sentymentalna. Choc bylem na Cyprze, a tam prawie jak w Grecji. Na Cykladach, domyslam sie, ertes, nie obeszlo sie na sucho? U nas tez wreszcie lato w ludzkiej formie. Po paru tygodniach morderczej sauny z przyjemnoscia wrecz daje wczesnym rankiem nawet nieco podmarznac moim lydkom. Dzis znow przyjemne sniadanie przy balkonie, solo, lecz z cottage cheese i foie gras. W planie zazegnywanie stadlanego kryzysu. Az sie prosi o temat na tapecie: blaski i cienie stadlanego zycia. Teraz jednak mi sie chce. Tuz przed psychodrama. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 27.07.13, 21:49 znow? co narozrabiales? :-) daj sie wyzalic i bedzie dobrze a co serka dzis mialam ricotte owcza ze szczypiorkiem foie wciaz zabronione, a w wersji gras wogole nie jadam Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 27.07.13, 22:40 ... tak, a potem make-up sex. Mogą być róże, łzy, homar pod beszamelem, rzucanie talerzami, szampan, oraz wyrzucanie przez balkon części intymnej garderoby - wpomiędzy. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 00:59 Ci mowie, wszystko moze byc. Byle nie to... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 00:57 Troche on, troche ja. Narozabiali, sie znaczy. Po czym kazden wszystko na jednego zwala. Zwlaszcza ON! Byl tydzien milczenia. Byl rozwod. Az wszystko na siebie, na te rece i te barki, przyjalem. I robie za dyplomate w imie dwoch. Qurwa... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 01:01 Rose, jak sie goisz? Nie bardzo jestem w systemie pogaduchowym for the time being... Ale myslami sie lacze :) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 02:01 na razie wyglada, ze zamienilam jeden bol na drugi - pomieszy tydzien a trzy troche sie snuje po mieszkaniu, duzo leze, lykam prochy jak cukierki i wysluguje sie rodzina jak udzielna ksiezna :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 02:48 I sie wysluguj. Sie nalezy :) Sciskam cale grono. Ach! Czytam wlasnie "The Yiddish Policemen's Union". Smaczny kasek. Pogadamy przy okazji. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 02:55 z ciekawosci wyro juz macie? Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 06:24 Kpisz sobie! "Poczatek sierpnia"... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 05:04 O kurde. Misiek, trzym się! A wątek osobny załóż, please. Stadlane problemy sa mi zawsze bliskie, bo to kurdebalans potrafi człekowi zepsuć wszystko. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 12:09 No, tez trzymam kciuki za rychły rozejm! Cholera wie (a w zasadzie to Wy) może to zwykłe "desgaste de convivencia" a może trauma i stres przeprowadzkowy zaowocowały kryzysem?Wyczerpany człek może powiedziec cos czego mówic nie powinien pod żadnym pozorem, ale i tak powie, mimo że wie iz nie powinien. Wsparcie moralne ślę! Odpowiedz Link
blues28 Rose! 28.07.13, 12:14 Potrzebuję skonsultowac z Toba na privie. Czytam, żes obolała więc zdrowia życze i poczekam troszke, po czym - jesli pozwolisz - pchne gołębia na gazetowa pocztę. Wyleguj sie ale do zdrowia wracaj jak najszybciej :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rose! 28.07.13, 20:30 Jeśli to do mnie, to daj znać, kiedy wyślesz, bo ja gazetową skrzynkę sprawdzam rzadko. :-)))] Odpowiedz Link
blues28 Re: Rose! 29.07.13, 08:10 Jut, gołębia pchnęłam do Rose :-) Ino nie wiem czy doszedł, bo Gazeta zmyślna jest. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rose! 29.07.13, 10:27 Moja wina, że nie czytam tytułów. :-D A przy okazji to Ci Bluesie strzelę focha. Ani mnie nie kochasz, ani do mnie nie piszesz, do dupy z taką znajomością. :-))))))))))))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Rose! 29.07.13, 14:40 Nic tylko bukiety z przeprosinami trzeba słać :-))) I to jakie wielkie :-)) Odpowiedz Link
blues28 Nic nie doszło :-((( 29.07.13, 17:41 Rose, niestety nic nie dotarło :-( Nie wiem czy to błąd w adresie albo harce yahoo ale niestety nic się nie pojawiło. Gdybys mogła spróbowac jeszcze raz, byłabym bardzo wdzieczna :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 04:57 Chyba Cię przebiję, Stokrotku. Leciałam sobie Ryanem do Wrocławia, wykupiłam opcję "miejsce rezerwowane", coby być z dala od dzieci. No i taka jedna miała roczne-półtoraroczne dziecko. Które to dziecko biegało po pokładzie fteiwefte, włącznie z moją strefą "kid unfriendly I fuckin' paid for the comfort". No to w końcu zwróciłam szanownej matce uwagę, żeby uspokoiła to dziecko, bo mi przeszkadza. I usłyszałam: "Pierdolona bezdzietna pizda". Tak. Cytat. KJAP. Hahahahaaaaaa... A ja na to wzięłam i zawołałam stewarda i powiedziałam, że mnie tu obrażają, i pańcię pierdzącą matkę Polkę postraszyli policją po lądowaniu. Qrva. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 06:08 To tworzymy Partie! Ja do dzis drgam, gdy wracam pamiecia do lotu Kopenhaga- Rzym. Z ta wlosko-dunka i jej rozrosnietymi ponad miare jajcami, co samolot terroryzowaly. Matce sie nalezalo zwyczajne Guantanamo wraz z waterboarding! Jestem liberal, wartosci rodzinne doceniam. Ale do granic czlowieczenstwa. Pochyl sie nad nami Maryjo Wieczna Dziewico. I taka tez pozostan, jesli nie potrafisz jajc okielznac ! OK, I'm simmerin' down now... down, down.... Better... ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 09:47 Jezeli zakladacie Partie Walki z Chamstwem, to ja sie dolaczam. Ale dzieciofobii mowie zdecydowanie nie :) Wczoraj zar sie lal z nieba niesamowity, w nocy byla burza, ale niewiele schlodzila powietrze bo o osmej rano na tarasie bylo juz 25 stopni. Od wtorku ma sie troche ochlodzic, to dobrze bo wtedy przejezdzaja goscie z Polski, bede musiala sie wiecej w kuchni krzatac. Milej niedzieli. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 17:06 O! To wlasnie. Gdy babsko z rozjuszonym dzieciakiem musztrowalem, ona wywlekla na mnie Ostateczny Argument, miazdzacy do szczetu: Pan nienawidzi dzieci! I tam, i tu, koniec rozmowy. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 17:26 Trzeba bylo odpowiedziec ze nienawidzisz rodzicow nie potrafiacych wychowac wlasne dzieci. Na ten temat zreszta juz tu rozmawialismy i wszyscy bylismy zgodni do tego, ze sie male dzieci do opery na Wagnera nie ciagnie, ze sie malym dzieciom nie pozwala na to zeby sie darly w nieboglosy czy robily co chcialy itd. W samolocie nalezy sie liczyc z roznym towarzystwem, z tym ze obok nas bedzie siedzial grubas przy ktorym bedziemy musieli sie sciskac na wlasnym siedzeniu, ktos przez caly lot pociagajacy nosem, smierdzacy potem, podpity lub podrywajacy facet itp. itd. Kazda taka sytuacje juz przezylam na wlasnej skorze. Unikanie tylko dzieci jest jakies takie ... dzieciofobiczne wlasnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 20:28 Maria421 napisała: > W samolocie nalezy sie liczyc z roznym towarzystwem, z tym ze obok nas bedzie siedzial > grubas przy ktorym bedziemy musieli sie sciskac na wlasnym siedzeniu, ktos przez caly lot > pociagajacy nosem, smierdzacy potem, podpity lub podrywajacy facet itp. itd. > Kazda taka sytuacje juz przezylam na wlasnej skorze. > Unikanie tylko dzieci jest jakies takie ... dzieciofobiczne wlasnie. ******** Marysiu, kocham Cię i uwielbiam, ale owszem --- Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 28.07.13, 21:34 AMEN! HAHAHA! Cześć Tobie i chwała Pytonie, żeś się na odwagę zdobył! Na pohybel! Pierdolone bezdzietne pizdy tego świata - łączmy się :))) Poza tym Welcome back, odpoczywaj, wypoczywaj i się rozprzestrzeniaj na swojej posesji wszerz i wzdłuż... :))) Co do problemów Krisa, to proponuję się skupić na zdobyciu łóżka bowiem w tym upatruję źródło i korzeń problematów. Człek niewyspany, i niewymiąchany partnerem, jest awanturny. Brak stosownego mebla do niejednego doprowadził rozpadu rozkładu. Dzisiaj był wypad do lasu na jagody. Posiadam cztery czarne palce oraz garść przemyśleń. Na przykład to, że polski człowiek niemal wszystko potrafi potraktować jako pretekst do jojczenia oraz niechlujności. Więc ledwo temperatura sięgnęła marnych 30 C, co jak na lipiec jest temperaturą łagodną, to już ludzie jojczą, że masakra i tragedia. Aż się proszą o prawdziwą masakrę i tragedię moim zdaniem, jakieś tsunami by się tutaj przydało aby proporcjum zostało uchwycone, które ludność zatraca. Ponadto temperatura owa doprowadza ludzi do noszenia dziwnych rzeczy publicznie lub nienoszenia. Na przykład basenowych klapek japonek i czegoś w rodzaju plażowych amerykańskich gaci - smack w środku Marszałkowskiej. Jakieś dupy we frotowych wdziankach. Babcie w prześwitujących kiecach z wielkimi galotami pod spodem dokładnie widocznymi. Naprzeciw zaś mnie w pociągu siedziała rozkraczona laska bez majtek. Dziadkowie w spodniej bieliźnie oraz pantoflowych trzewikach. No co ja mogę powiedzieć? Narodu, ogarnij się. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 08:21 Stokrociu, mówiłam Ci oczywiście, niewatpliwie, że Cie kocham! Teraz rankiem popłakałam się nad opisem przebranej braci polskiej. Mnie najbardzie fascynuja takie kraciaste (zawsze są kraciaste) gatki ni to kąpielowe ni to co, tak do kolan (niektóre nawet posiadaja kalesonowe troki!) namietnie noszone przez polskich mężczyzn. Do tego sandały czasami ze skarpetą. A proszęż zauważyc, że zachodnio-poludniowa rubiez miała +36 (feels like 40) co nie jest wcale taka typowa, polska, letnia temperaturą. Dajże zatem ludziom pojojczyć. W sprawie dziatwy to mam tak: rodzinne bardzo lubie, nierodzinne i rozwydrzone nie! Natomiast jak się wykupuje bilet w specjalnej spokojnej strefie, ma się do tej strefy absolutne prawo. Bezdyskusyjnie! Bo ja wiem, że "wszystkie dzieci sa nasze", ale tylko i wyłacznie jesli są grzeczne. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 08:56 Jutka &Co, nie przejmujcie sie, dzieciofobia w przeciwienstwie do innych "fobii" jest ... salonowa :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 10:28 Marysiu, no nareszcie jestem salonowa. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 11:55 ... o, a na salonach to też się gra w "salonowca". Salonowiec jest wtedy, kiedy grają w niego wyższe sfery. Kiedy gra gawiedź, to wtedy się nazywa "grać w dupniaka". Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 12:21 U nas się mówi "w dupka". hehehehehe Odpowiedz Link
jutka1 Po przeprowadzce :-))))))))) 28.07.13, 11:24 Rośliny zniosły lepiej ode mnie. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 28.07.13, 12:02 Jutka, witaj powrócona :-) Kwiecie śliczne, znaczy ktos miał na nie oko. Nawet potop zniosły godnie. Mość się spokojnie, zwłaszcza,że dziś i jutro jakowes piekło przetacza sie przez Polskę. Od wtorku ma byc lepiej :-) Ja musiałam zmienic plany i przyleciec do kraju zamiast do Nederlandów. Tzw konieczność. Ale odbyłam juz wycieczki rowerowe i zdążyłam sie wywalic solidnie więc do przyszłego tygodnia mam szlaban na rower. Czy ja mam problem z koordynacja czy równowaga czy co innego, ale nie ma wakacji żebym sobie nie przywiozła trofeum w postaci kolejnej blizny. Teraz mam rozwalony łokiec i obite kolana. Ale w przyszłym tygodniu juz będzie O.K. Dzis juz wczesnym rankiem zaliczyłam działkę i oberwałam część porzeczek i reszte wiśni. Zaczynaja sie też maliny. Urodzaj jest niesamowity, nawet stara papierówka była oklejona owocami. Objadam sie tym, bo w perspektywie mam owoce tylko modyfikowane i bezsmakowe. Niby w Hiszpanii owoców wbród ale jakies sztucznawe one. A o rynkach/targach nikt tam nie słyszał. No, może małe miejscowości w Katalonii i Levante. Za oknem juz 30 w cieniu, dzis ma byc 33 co jest niebywałe na tereny nadmorskie. A tymczasem w Madrycie tylko 25. Anomalie jakies. Za to jak tam byłam to zdychałam w prawie 40 stopniowym upaliszczu. Ale wstrzymamy oddech do wtorku, a potem zaczerpniemy rześkiego powietrza pełna piersią. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 28.07.13, 23:40 Ach, to sie cieszymy, ze transfer zakonczony in one piece :) Braku targow zas, w istocie wspolczujemy. U nas tez z tym roznie bywa. Ale wlasnie w Katalonii, w Figueres, psiapsiolka z Vancouver z chorobliwa wrecz zazdroscia wizytowala lokalny targ. Wszystko chciala kupic, ale do Kanady przeciez nie zawiezie. Z radoscia tez donosimy ze family situation zostala pozytywnie rozwiazana. Nawet razem i pospolu uwilismy na balkonie zapore antykotna, bo Nina uznala ze na balkonie najbardziej lubi sie grzedzic na barierce. Co prawda donosza, ze piate pietro dla upadku kota w sam raz, bo sie zdazy odpowiednio ustawic, jednak eksperymentowac nie bardzo mamy ochote. Po czym udalismy sie na spacer eksploratorski wyspy. Okazalo sie, ze tuz obok mamy uroczy parkolas i sciezke przechadzkowo-rowerowa wzdluz wybrzeza. Woda jednak w Sw. Wawrzyncu zimna jak cholera, wiec nie bedzie kapieli. Wrocilismy na czas, bo wlasnie lunal dosc przyjemny zreszta deszcz. Meble maja dotrzec "na poczatku sierpnia"... Odpowiedz Link
blues28 Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 29.07.13, 08:26 Widziałam takie fajne siatki balkonowe, założone ewidentnie celem wybicia kotu z głowy zrywów natury wędrowniczo - eksplorującej. Nawet ładnie to wygladało. Rozejmu gratuluję :-) A te meble to chyba jakis cieśla artysta pospołu z tapicerem artystą robią :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 30.07.13, 01:38 Takie siatki zdecydowanie by mnie interesowaly! U nas lekka improwizacja: bezpieczenstwo kosztem estetyki: Odpowiedz Link
jutka1 Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 29.07.13, 13:06 Mądralińska. Udaje że nie czytała. :-D Odpowiedz Link
blues28 Re: Po przeprowadzce :-))))))))) 29.07.13, 14:45 Ale czego nie czytała??? Ona czyta!! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 09:13 Troche sie ochlodzilo. Dzis rano na termometrze tylko 20 a nie 25 stopni. Mam nadzieje ze rekord 32 w cieniu nie zostanie juz pobity. Ja w domu calkiem dobrze znosze upal, szczegolnie na parterze. Okna otwarte na przestrzal zeby byl przeciag, ale czesciowo zasloniete zaluzjami, wiatrak wlaczony, ja laze boso po posadzce, malo jem, duzo pije. Jutro przyjezdzaja goscie, wiec koniec milego sam na sam ze soba i marsz do kuchni. Odnosnie tego, co napisala wyzej Dorota na temat letniego stroju rodakow, dodaje ze Niemcy tez nie sa lepsi. W ubiegly poniedzialek w Hannoverze w tramwaju widzialam faceta z golym torsem. Jak dobrze ze ja komunikacji miejskiej uzywam raz na kilka lat.... No i zeby chociaz ten tors byl godny uwagi...Ale to bylo jakies takie spocone cielsko ktore ten pot ocieralo w oparcie siedzenia. Bleeee :( Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 10:29 Stary dom ma wiele zalet, a jedną z nich jest niska temperatura latem. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 12:46 U mnie w domu też jeszcze na razie panuje miły chłód. A poniżej zamieszczam fotostory z wczorajszego wypadu na jagody. Rozkraczonej laski niestety nie "zdjęłam" aparatem. Aha, no i łubianka została zapełniona w końcu :) 1. Znajdź jagody... 2. Zdejmij buty.... 3. Wpij się stopami w mech... 4. Porzuć frasunki codziennego życia i puść się w las... 5. Zbieraj jagody do łubianki a nie do gęby. No dobra, trochę do gęby a trochę do łubianki chociaż... 6. Przestrasz swoją ręką najpierw siebie, a potem innych ludzi, na przykład płacąc za bilet w okienku czycoś... :))) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 14:44 Ładna stopa :-) Jagody znalezione od razu! P.S. bardzo przyzwoite +28 za oknem. A w dupniaka to grywał jeszcze mój brat. Zdaje mi się, że jakas drewniana warząchwia była uzywana do tych szczytnych celów. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 23:22 Matuluz! Boskosci nieopisane! Tzn. opisane przez Setke, ale jest takie powiedzenie w jezyku polskim, wiec mowie. Od dekad nie uczestnilem w jagodobraniu i az mi sie zacnilo. A zwlaszcza te bose stopy w mchu i paprociach! Empatyzuje sie w calej rozciaglosci, bo mam to samo. Po miesiacach zimy taki bosak w trawie lepszy jest chyba niz calkiem niezly seks. W Brazylii ile sie dalo latalem na bosaka. A trawce to juz napewno nie przepuszcze. Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 15:11 Co mnie uderzylo po wyjscie z samolotu we Frankfurcie to brak klimatyzacji. Potem okazalo sie ze w zasadzie jest to nieznany wynalazek w w Europie. A takie proste urzadzenie. Nawet malutki domowy klimatyzatorek na takie upaly potrafilby zmienic zycie. Nie mowiac o tym ze Europejczycy smierdza ale co sie dziwic jak przebywaja w goracych i dusznych pomieszczeniach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 16:19 Ertesie ukochany, a torepkombezłep chcesz? ;-))))))))))) Hamerykaniec, kurdebalans! :-))))))))))) Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 17:12 A dlaczego? Przeciez nic nie zmyslam... A juz na lotnisku monachijskim jest taki burdel jakiego ja w zyciu nie widzialem. Zero organizacji, tak jakby lotnisko nie przygotowane do przyjecia 1000+ osob na raz i odprawienia. Przejscie przez granice stojac w super goracej hali z tyloma ludzmi to bylo cos makabrycznego. Polscu znajomi reaguja zreszta podbnie jak Ty na moje narzekania klimatyzacyjne. Ale! Bylem w poprzednia sobote na slubie w Sokolce kolo Bialegotoku. Sala weselna miala klime :) Coz, wiec mozna. MUC moglby sie nauczyc czegos od Sokolki... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 17:29 Nie no, Misiaczku. My tu w większości Europejczycy, a nie śmierdzimy. Nawet z upałami 35C i bardziej, jak u mnie dzisiaj. Wezmę sie obrażę, czycuś? (joke alert) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 17:50 A ja w pospiechu, bo letem w miasto, ale rejtana w obronie MUC robię!! Raptem tydzien temu tam sie przesiadałam, klimatyzacja sprawna, lotnisko friendly, wózeczki do podręcznego bagażu czekaja coby sie nie zmęczyc, nader dobry duty free z kosmetykami (oferty Clinic i Clarinsa nadwyrężyły moja karte), że o kawowo-herbacianym wodopoju na kazdym winklu nie wspomnę!! Lubie latać przez Monachium, choć Frankfurtu faktycznie też nie znoszę. To mówię ja, przyzwyczajona do klimy i posiadajaca ja nawet w łazience! Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 18:17 Pytanie jest skad dokad lecialas? Jesli nie przechodzilas granicy to nie musialas byc w tej hali gdzie siedza pogranicznicy. Poza tym podejrzewam inaczej to wyglada gdy nie ma tam 1000+ przepychajacych sie ludzi ktorzy nie bardzo wiedza co zrobic a na dodatek spiesza sie na samolot. Poza tym jest roznica w naszej i waszej klimie :) Acha, w Warszawie przyjemnie chlodno na lotnisku, Praga i Ateny ujda. Niemcy pod tym wzgledem sa najgorsze. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:14 Co Ty Ertes za herezje opowiadasz? Nie ma klimatyzacji na niemieckich lotniskach? I o tym tutejsze media nie donosily na pierwszych stronach? Europejczycy smierdza? A Amerykanie maja ubytki w uzebieniu :) Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:31 Mario to sa tylko moje obserwacje z krotkiego pobytu na FRA i MUC. Mozesz wyzywac Amerykanow jak chcesz a tego co widzialem i czulem nic nie zmieni. Acha, ale jak ktos wyladuje na nowym LAX to niech sie przygotuje na okolo 10-15 minutowy marsz w nie zawsze klimatyzowanym korytarzu... Poza tym to wybacz, ale w calym EU macie raczej blade pojecie o AC. W sumie nieistotne. To byly moje negatywne obserwacje z wakacji w EU. Zeby wiec nie byc narzekaczem to stwierdzam ze bylo super w kazdym z trzech krajow ktore odwiedzilismy. Zarcie w Polsce przepyszne, Czeski Budwaiser zdecydowanie lepszy od tutejszego :) a Grecja wspanialai gdzie panuje grecka salatka, gyros i cheese saganaki a kryzysu nie widac:) Przytylem 6 kilo, wypilem morze piwa, wina i mocniejszych innych trunkow. o maly wlos, w wyniku nie dogadania sie, spotkalem szanownego Swiatlo gdyz bylismy w ten sam dzien, o tej samej godzinie na warszawskiej Starowce. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:37 Ertes, ale Ty sobie zdajesz sprawe z tego, ze jezeli piszesz o smierdzacych ludziach na lotniskach to nie musza byc to Europejczycy, lecz moga byc to... Amarykanie lub Azjaci po dlugiej podrozy samolotem? :) Co do AC, moze faktycznie mamy inna. Czyli nastawiona tak, zeby czlowiek nie musial marznac. W moim samochodzie AC jest nastawiona na 22 stopni, latem i zima. Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:56 O ja pierdziele przeciz z Toba nie da sie wogole podyskutowac... Przeciez zesz kurde wiadomo ze smierdziec moze kazdy czlowiek, kazda nacja pod kazda szerkoscia i dlugoscia... No juz koniec tematu. Przeciez ten topic nazywa sie pierduly... I dlatego tu napisalem... bo to sa PIERDULY! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 21:05 Nie wykrecaj sie, napisales ze Europejczycy smierdza :) Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:34 Szczerze mowiac to wszyscy ktorych znam lubia MUC. Ja musialem chyba jakos zle trafic z moja przesiadka. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:41 Ja lotnisko w Monachium znam tylko jako osoba odprowadzajaca/odbierajaca. Moim lotniskiem jest Frankfurt i bardzo je lubie pomimo wszelkich krytyk dotyczacych glownie dlugich tras jakie pasazer ma do pokonania. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 21:50 Nigdy chyba nie odwiedzalem jeszcze Europy latem, wiec ni braku klimy, ni smrodu obywateli nie doswiadczylem. MUCu nie znam, ale moi tez chwala. CDG potrafi byc koszmarne, zwlaszcza terminal 4 odkad zostal sprywatyzowany. Natomiast kleska kompletna i zwykly obciach -az wstyd pisac, bo bedzie jechac stereotypem- to lotniska wloskie. Poznalem dwa mediolanskie i rzymskie Fiumicino. Zalosc za dupe lapie! Bardzo za to lubie Schiphol- niby bardzo duze, ale zadziwiajaco wydolne i zawsze moza znalezc zakatek swietego spokoju, nawet jakas lezanke. Nowe, a wlasciwie rozbudowane lotnisko w Barcelonie jest cacy. I w Maladze. W USA zas bylem raz na skraju ronienia, gdy latem na O'Hare biwakowalem. Tam jest taki terminal caly ze szkla, czyli latem to szklarnia. Mimo klimy. O! I lotnisko w Miami jest tez obciachowe. Za to lotnisko w Vancouver- cudo! ;)) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 19:41 he he znow mialam telefon od rzekomej siostrzenicy zgodnie z wasxymi podpowoedziami wszystkiemu potakiwalam, opowiadajac bajki na calego splawila sie panienka, jak po pytaniu czy sie na wakacje do pl nie wybieram odpowiedzialam, ze przeciez diero co bylam :-) poza tym troche lepiej, dragi dzis co 5 godzin, nie co 3,5 bluesie, odpisalam z hotmaila, mpze dojdzie tym razem Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 21:54 a te dragi to zwykle przeciwbolowe, czy nieco fajniejsze? ;) Jedna psiapsiolka, co niegdys miala histerektomie bardzo milo to wspominala, bo padlaczyli ja do morfiny i dali guzik dozownika. Sie nalatala za wszystkie czasy i na zadne lotnisko nie narzekala ;)) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 23:36 dilodil, czyli morfinka, na przemian z tylenolem/ apap na max, po gramie jednorazowo tego ostatniego nie latam :( poprzednim razem mnie nosilo troszke bardziej - ciagle mam przebarwienie na przedramieniu po poparzeniu teraz tylko hustawka nastrojow... ale i wiecej pomocy sie domagam Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 29.07.13, 23:48 No tak, to juz nie tak fajnie. Dochodz do siebie. Tusze, ze wszystko zadziala. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 226 :-))) 30.07.13, 08:18 Doszło:-) Dziękuję serdecznie! To moje yahoo normalnie fechy strzela i wydziela z kim koresponduje a z kim nie. Np Neostrady nie toleruje absolutnie!! Najwyraźniej co poniektórych innych tez nie. Odpowiedz Link