Dodaj do ulubionych

Tęsknię i kląskam za....

23.01.14, 14:11
No dobra, może to nie jest apel poległych, ale są niki co pisywały, pisać przestały, lub pisują sporadycznie. Marysia bezustannie tutaj łka z żalu za donem, wilemaka i innymi portkami, więc sobie pomyślałam że połkam i ja, i innych do łkania zapraszam.

I mimo, ze tego nie ma w tytule, to można tutaj też wznosić modły dziękczynne, palić trociczki i odbywać tańce, za zaprzestanie pisania przez.... (tutaj można walić wprost z nika, albo pisać oględnie, jak kto woli).
Obserwuj wątek
    • maria421 .... Fedorczykiem 23.01.14, 14:58
      ... bo jest to inteligentna, zrownowazona i kulturalna osoba.
      • iwannabesedated Re: .... Fedorczykiem 23.01.14, 16:41
        .... i prosiła coby jej żywcem nie grzebać. Jeszcze :D Jest, żyje, trochę ogłuszona realem a trochę ma zimowego wsobniaka. Odezwie niebawem. Co przekazuję na prośbę ww.
        • blues28 Re: .... Fedorczykiem 23.01.14, 16:43
          To kajam sie, bo ja ja wywolalam do tablicy,
    • iwannabesedated Szfedka 23.01.14, 15:11
      Jedyna osoba z forum, z tych które poznałam osobiście, która w realu jest dokładnie taka sama jak na forum. Rzeczowa, konkretna, szczera czasem do bólu, bezkompromisowa. Odważna. W swojej "fazie genealogicznej" dała się poznać jako świetna pisarka i opowiadaczka odkrytych przez siebie rodzinnych historii. Ścisły inżynierski umysł, pasjonatka swojej pracy, zarazem zna się świetnie na literaturze, od niechcenia rzucając tu i ówdzie cytatem z Żeleńskiego i Gałczyńskiego (chyba, chyba, oj ten alzheimer) a może był to Lec? Uprawia piwonie, konną jazdę, zna się na winie, tańczy flamenco. Tak naprawdę to nie wiem, bo co i raz to wynajduje sobie różne nowe pasje.

      Czemu nie pisuje? Nie wiem, może ją znudziliśmy, a może po prostu real jej się wydaje ciekawszy niż nasze popierdywania.
      • ertes Re: Szfedka 23.01.14, 15:21
        Chesz to zrobie zaraz jakas awanture albo cos komus przysram i zaraz pokaze sie z 10 osob. A zwlaszca panie ze Szwecji, Australii i tudziez innych krajow...
        Nudno tu jak flaki z olejem chyba. No pogody nie trzeba sprawdzac jak sie chce wiedziec tylkko hop na forume ;)
        • iwannabesedated Re: Szfedka 23.01.14, 15:26
          Głupie pytanie. Oczywiście, że chcę. Rób.

          Właśnie miałam napisać, że tęsknię za ertesem w jego wcieleniach z okresu "burzy i naporu"

          :)))
          • ertes Re: Szfedka 23.01.14, 15:31
            eee co Ty... mnie to minelo juz dawno. teraz wyzywam sie pod woda albo na motorze i zostaje tylko typowy fejsbukowiec co wstawia zdjecia, chekinuje sie i lajkuje innych.
    • iwannabesedated Dziękibogu nie pisze już.... 23.01.14, 15:18
      ...dziwny buraczany nik, z niespotykaną umiejętnością zamieszczania postów zarazem chamskich jak i nudnych jak flaki z olejem. Wszędobylski, wścibski i namolny.
    • iwannabesedated kan-z-oz 23.01.14, 15:24
      ... jak jazda na roller-coasterze. Głęboko spirytualne przekazy, w przekładańcu z wpisami "a la wkurwiony Szopen" (autocytat) i fantastycznymi relacjami z bliższych i dalszych wypadów podróżniczych. Jak czytanie naraz trzech książek lub jazda na trzech koniach - które nie tylko nie biegną w tym samym tempie, to na dodatek są różnych gabarytów, z czego jeden pierdzi a drugi to pegaz. Tylko ten trzeci jest mniej więcej normalny :) Mieszanka piorunująco (nie mylić z pieruńsko) wybuchowa.
      • ertes Re: kan-z-oz 23.01.14, 15:27
        hehehe niezla diagnoza. Psychiatra jestes czy cus?
    • chris-joe Lucja 23.01.14, 15:58
      byla fajna. Przez zacisniete zeby. A gdy ja zmogla Maryska ze Swiatlem, potrafila i puscic teczowego, skrzacego sie, fosforyzujacego pawia.

      O wlasnie! Maryska tu sie kreuje na bezaliansowa. Jakbysmy zapomnieli o nieustannym, bezkrytycznym, z automatu aliansie ze Swiatlem ;) Ten duet sie wspolnie krztusil z nienawisci do Lucji :)))
      • maria421 Re: Lucja 23.01.14, 16:11
        Niedoczytales, Chris. Napisalam ze jestem w zwiazku z Ewa, jako dwie forumowe "Niemki" broniace Heimatu i wspolnie broniace sie kiedys przed chamstwem i arogancja Lucji, zwanej przez Ewa "harpia" z Paryza.
        • ertes Re: Lucja 23.01.14, 16:17
          No niezla byla. Paniusia z Paryza :)

          Mnie to sie teskni do paszportowcow. Jak mial ten wariat z Sydnej? Starywiarus.... alez to to byly jaja.
          Byla tez druga nawiedzona z Polnocjen Kalifornii ale ni diabla nie pamietam jak sie zwala.
          To sie nie worci. Zostaly tylko wspomnienia.
          • chris-joe Re: Lucja 23.01.14, 16:26
            No, wlasnie, z "odgietym paluszkiem" :))))
          • ewa553 Re: Lucja 23.01.14, 16:29
            Nie byla to Alaskanka, Ertesie?
            A ja tesknie za Kalifornian:))) Chyba spadl z dachu na ktorym pisywal na pozyczonym !"leptoku". Uwielbialam jego teksty.
            Ciekawa tez jestem jak sie ulozylo Vaude, bo zamilkla przenoszac sie do Kanady. I chyba byl Amerykanski Ksiegowy, co jako ostatnie pokazywal przesliczne zdjecia z otoczenia swojego nowego domu, przychodzily nawet sarenki do niego.
            A jak sie nazywala taka fajna dziewczyna chyba z Irlandii, co miala dwoch synkow, w tym jednego nazywala diablem z... nie pamietam skad, chodzilo o jakas bajke. Fajnie pisala.
            • chris-joe Re: Lucja 23.01.14, 16:34
              Zara zara! Rzeczywiscie byla kobita z Seattle, co przepadla zaraz po wycieczce do Vancouver... To byla Vaude?
              • maria421 Re: Lucja 23.01.14, 16:38
                chris-joe napisał:

                > Zara zara! Rzeczywiscie byla kobita z Seattle, co przepadla zaraz po wycieczce
                > do Vancouver... To byla Vaude?
                >

                Vaude byla ze Szwajcarii, nie?
              • blues28 Re: Lucja 23.01.14, 16:41
                Czy to nie byla Triskiel???
                Lubila sie klócic z Donem.
                • chris-joe Re: Lucja 23.01.14, 16:56
                  Tak, tak! Triskiel to byla!
            • blues28 Re: Lucja 23.01.14, 16:40
              Ewa, to byla Maya, tez ja lubilam!
              Ale Wy to o prehistorii gadacie, ja siegam gdzies tak 2004 roku.
              I lubilam wpisy M-K z jego "czego i Wam zycze":-)
              A nawet Dona jak mial dobry dzien. I Anity z warszawy.

              A tak w ogóle to domagam sie royalties, bo wczoraj jako pierwsza zawylam z tesknoty za Fedo!
              • ewa553 Fedo 23.01.14, 16:42
                Fedo jest moim idolem, ale mam szczescie widywac sie z nia gdzie indziej:)) (ale w necie)

                Tak, Bluesie, to byla Maya i nawet mi sie ten synek przypomnial: diabel Tasmanski:)))

                A Vaude faktycznie przeniosla sie ze Szwajcu do Kanady. Myslalam ze jak sie urzadzi to zacznie znowu pisac.
    • maria421 Swiatlo 23.01.14, 16:29
      filozoficzno-metafizyczny ale tez racjonalny. Niezalezny, nie kreujacy sie, plynacy pod prad forumowego mainstreama.
      • ewa553 Don 23.01.14, 16:32
        ja naprawde za nim tesknie, choc potrafil byc bardzo, bardzo nieprzyjemny. Ale byl szalenie dowcipny, a to bardzo cenie. Spedzilam z nim kiedys cudownego Sylwestra na forum, sikalam z uciechy. Ktos jeszcze z nami byl, po naszej polnocy dolaczyl sie tez Ertes. To byl super Sylwester!
        • ewa553 Maryska, 23.01.14, 16:33
          bardzo mi sie podoba, ze jestesmy w zwiazku:))
          • maria421 Re: Maryska, 23.01.14, 16:38
            ewa553 napisała:

            > bardzo mi sie podoba, ze jestesmy w zwiazku:))

            Ha! :-)
        • maria421 Re: Don 23.01.14, 16:37
          Tez Dona lubilam. Jego nie nalezalo brac serio, on sam siebie na forum tez bral z duzym dystansem.
      • ertes Re: Swiatlo i CJ 23.01.14, 17:15
        Swiatlo jest cool gosc ale w polaczeniu z cjem makabreska. Kazdy z osobna sa OK.
        Zabija kazdy watek, kazda dyskusje braterska wojna do ostatniej krwi. :)
        • iwannabesedated Re: Swiatlo i CJ 23.01.14, 22:27
          Ditto. Ditto. Ditto.
    • ewa553 Tosca 23.01.14, 16:44
      pamietacie tego oszoloma??
      • maria421 Re: Tosca 23.01.14, 16:50
        Pamiatam, pisala z Niemiec, miala tu ciezkie zycie z Donem.
        Ale oszolomem bym jej nie nazwala.
        • ertes Re: Tosca 23.01.14, 16:57
          Wszyscysmy oszolomy. Zalezy z czyjego punktu widzenia.
      • ertes Re: Tosca 23.01.14, 17:00
        Don nie zyje.
        • ewa553 Re: Tosca 23.01.14, 17:01
          zart? Niesmaczny? Na bOga, co Cie napadlo ertesiku???
          • ertes Re: Tosca 23.01.14, 17:04
            Nie to nie zart. Tak kiedys mi sie obilo o uszy.
            • maria421 Re: Tosca 23.01.14, 17:06
              ertes napisał:

              > Nie to nie zart. Tak kiedys mi sie obilo o uszy.

              O rany ! :-(((((((
            • jutka1 Re: Tosca 23.01.14, 17:37
              Ertesie, jeśli mówisz poważnie, to :-(((((((((((((((((((((((((((((((
              • ertes Re: Tosca 23.01.14, 17:55
                Kurde, Don mial pod 70tke lub wiecej a pisal tu ponad 10 lat temu...
                Ktos kiedys, mi tak napisal i tyle wiem.
                • ewa553 hahaha, ertesie! 23.01.14, 18:08
                  ubawilam sie po pachy, smarkaczu:)) dzis nie umiera sie pod siedemdziesiatke, jestem tego najlepszym dowodem. Dzisiejsza medycyna pozwala nieraz umrzec duzo mlodszym, ale poza tym trzyma ludzi troche dluzej jak do siedemdziesiatki przy zyciu!
                  • fedorczyk4 Ooooo :-) 23.01.14, 18:34
                    Milominiemozebnie i wzruszonam. Potwierdzam wersje Stkoroci. Wessal mnie real, ale poprawie sie. Niestety wielu z wymienianych nickow nie znam, no oczywiscie Szwedke, Lucje, Dona, Swiatle i jeszcze ze dwa, moze trzy, ale jak przez mgle.
                    • roseanne Re: Ooooo :-) 23.01.14, 18:40
                      hej :)
        • maria421 Re: Tosca 23.01.14, 17:04
          ertes napisał:

          > Don nie zyje.

          Co?????
          Naprawde, czy glupie zarty sobie stroisz?
    • iwannabesedated Łucja 23.01.14, 16:54
      Absolutna odwrotność Szfedki. Totalna, pełna i całkowita kreacja, gdzie kompletnie nic nie jest takie jakim się być wydaje, a zarazem - jest ;)

      Przez Luizę podejrzewana o bycie małym, łysym kurduplem z Australii, który usiłował raz Luizę wywlec na randkę ale mu się nie udało, czycoś w tym stylu. Inni sądzili, że to kryminalista nadający z pierdla pod Radomiem. Ja zaś po prostu myślałam, że jest to tajny nik i alterego Marysi :)

      Elokwentna, mająca dużą wiedzę którą potrafiła się w fascynujący sposób dzielić. Jechała sprytnie po cieniutkiej granicy wyrafinowania, snobizmu - i obraźliwego chamstwa. To ostatnie praktykowała z premedytacją, upodobaniem, post factum skrzętnie, efektywnie i przekonywająco udając, iż miast prowokatorką (em/im/omi/ami) jest sprowokowaną.

      Nik ciekawy, o osobie nic nie wiadomo. Czemu autor/ka zabiła Łucję? Może jej się znudziła, albo jej miała dosyć, albo ją wsadziła do szafy i o niej zapomniała. Teza, iż Łucję ktokolwiek z foruma wygryzł jest dość śmieszna, bo przecież nie można wygryźć czegoś czego nigdy nie było, ponieważ nigdy nie istniało, a nam się tylko zdawało że jest.
      • ewa553 Re: Łucja 23.01.14, 17:00
        zapominasz Skarbie, ze Lucja spotykala sie prywatnie (juz nie piszac) z Jutencja w Paryzu. Wiec jedynom osobom (zam) ktora mogla Lucje wymyslic jest...no? Jak myslisz? :))
        • ertes Re: Łucja 23.01.14, 17:06
          Czasami i mnie tak sie myslalo.
        • iwannabesedated Re: Łucja 23.01.14, 17:06
          ... otóż Pyton mi wyznał, że nigdy de facto się z nigdy de facto w realu nie spotkał z Łucją. Tylko tak, dla zachowania pozoru, na gorącą prośbę ww. zeznał, bo ją Łucja o to prosiła. Więc widzisz, wracamy do punktu wyjścia, znowu nie wiadomo jest NIC, wszystko jest tajemne...
          • maria421 Re: Łucja 23.01.14, 17:10
            Lucja znala dobrze Paryz, znala francuski, znala sie na architekturze. Tego sie nie da podrobic.

            To, co ja jej zarzucam to delektowanie sie dokuczaniem innym. To byl cel sam w sobie.
            • ertes Re: Łucja 23.01.14, 17:12
              Acha, miala taka bardzo wikipediowa wiedze.
              Cytowanie po francusku nie oznacza znajomosci hehe
              • maria421 Re: Łucja 23.01.14, 17:15
                ertes napisał:

                > Acha, miala taka bardzo wikipediowa wiedze.
                > Cytowanie po francusku nie oznacza znajomosci hehe

                Wiec to byl tylko troll?
                • ertes Re: Łucja 23.01.14, 17:19
                  Troll to na pewno :)
                  • maria421 Re: Łucja 23.01.14, 17:24
                    Jezeli Lucja to byl troll i Jutka dala sie wplatac w trollowanie tego trolla, to ...... . Lepiej juz nic nie powiem :(
                    • iwannabesedated Re: Łucja 23.01.14, 17:35
                      Ściema i fatamorgana.

                      A Pyton jest znany z tego, że ma miękkie serducho i nie potrafi odmówić prośbom.
                    • jutka1 Re: Łucja 23.01.14, 17:35
                      O matko. Ale sie daliście Stokroci podpuścic. HAHAHAHAHAHAHA :-)

                      Łucja istnieje, ma sie dobrze, widujemy sie regularnie i jesteśmy w kontakcie, natomiast po prostu przestała pisać na forum(-ach). A ja jestem dyskretna, więc nie opowiadam na forumie, jeśli kogos tu nie ma. :-)

                      A w ogóle, to nieobecnym tyłek obrabiać za ich plecami, oj oj nieładnie. :-)
                      • iwannabesedated Re: Łucja 23.01.14, 17:37
                        Oj tam ojtam ..... Couldn't help it, man.... Poza tym mam nadzieję, że czyta i się uhaha :)
                      • ertes Re: Łucja 23.01.14, 17:53
                        To sie domyslamy ze sie znacie bardzo dobrze ;)
                      • maria421 Re: Łucja 23.01.14, 18:57
                        Nie mowie niczego na temat Lucji "za plecami" czego nie mowilam wprost.

                      • ertes Re: Łucja 23.01.14, 19:03
                        > A w ogóle, to nieobecnym tyłek obrabiać za ich plecami, oj oj nieładnie. :-)

                        hehe za plecami na publicznym forumie?
                        • iwannabesedated Re: Łucja 23.01.14, 19:16
                          Na litośćżesz boską, Pytonie, a gdzie, jak nie za plecami, obrabiać tyłek??? Choć ponoć dupa na boku to najczęściej spotykana patologia wśród panów w pewnym wieku, to jednak u większości populacji jest ten tyłek jednak z tyłu. Obrabiać tyłka od frontu się nie da nijak, nie widzę inaczej.
                          • jutka1 Re: Łucja 23.01.14, 19:43
                            Oj tam oj tam. :-)
                            Podczytuję ten wątek w krótkich przerwach w pracy, i wspomnienia mi się różne nasuwają. Niestety, musze wracać do pracy, bo jeszcze mi trochę do wykonania planu zostało. :-/
      • blues28 Re: Łucja 23.01.14, 17:02
        Przepiekny zyciorys ;-))))
        Pamietam drake ze straganem Turka w tle :-))) Napierdalanka na ponad 200 wpisów.
        • iwannabesedated Re: Łucja 23.01.14, 17:36

          Bluesie, no nie.... Czy mnie się w oczach mieni, czy napisałaś "napierdalanka"???
          • blues28 Re: Łucja 23.01.14, 19:12
            A i owszem, napisalam, bo akcja byla bardzo "zacna"!
            Pomijajac obrabianie tylka za plecami - co jak slusznie zauwazyl Ertes jest malo prawdopodobne na publicznym forum - mnie Lucja ze swoim rozdwojeniem "Mr Jekyll - Dr Hyde" wydawala sie bardzo autentyczna. Albo pisala swietne kroniki czy to architektoniczne, czy to filmowe czy podróznicze, albo, ni z gruchy ni z pietruchy brala sie pod boki i bluzgala jak tragarz w porcie.
            Ale jakos w tym wszystkim byla bardzo spójna:-)
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Łucja 24.01.14, 21:51
        Prawda ze odwrotnosc mnie ale tez prawda ze sie bardzo cenilysmy. Bawil mnie jej ostry jezyk krytykujacy glupote i nielogiczne wypowiedzi co niektorych
        Szkoda ze znikla
    • iwannabesedated Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 23.01.14, 19:24
      Uśia-siusia.

      Posty porażające w swojej płaskości i pustocie. Dupowlazczo-pasywnie agresywna. Zarazem płaszcząca się i napastliwa, wszystko w lepkim sosie udawanej serdeczności. Gorliwie uprawiana kreacja na kobiecą kobietę, pierdolenie o serku i gotowaniu lecz kompletnie bez pomysłu, inspiracji czy odrobiny pieprzu. Typ matka, żona i kretynka. Imponujące.
      • blues28 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 23.01.14, 19:39
        Kurcze, no nie kojarze! Albo Alzheimer w pelnym rozkwicie albo prehistoria przed moim odkryciem tego foruma :-)
        • iwannabesedated Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 23.01.14, 20:19
          Hahaha! A tuś mi niedawna! Nawet ją przywołałaś jako jedną z utęsknionych. Bo Ty, Bluesie, jako idealistka, wszystkich mierzysz własną miarą. Chcesz widzieć w ludziach samo dobro, choćbyś do tego celu musiała użyć mikroskopu. Więc najczęściej Ci się to udaje. Resztę ignorujesz. Za to Cię, między innymi uwielbiam :)))

          Poza tym ten nik, nie był aż tak paskudny. Trochę przesadziłam bo uosabiał pewien typ, którego nie lubię, więc nie widzę sensu propagowania tego typu zachowań lub też stwarzania wrażenia, że takie poczynania są przez innych nie zauważane, lub wręcz tolerowane. W ramach przywracania harmonium w uniwersum :)))
          • blues28 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 25.01.14, 16:52
            Sie splonilam :-)
            Ale niech moja naiwnosc usprawiedliwia dlugie cugi w reala na które sie udaje co i rusz :-)
            Ja jak ten dziki zwierz, jak poczuje zew reala to znikam na pare miesiecy.
      • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 23.01.14, 22:57
        kto byl usia-siusia-tralala????? Nie kojarze i umieram z ciekawosci.
        • iwannabesedated Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 23.01.14, 23:30
          Hahaha, a nie powiem :D
          A domyślaj się! Muszę trochę suspensu i tajemniczości wprowadzić, nie ma tak, że nóżki w galarecie podane na talerzu...
          • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 09:25
            mysle ze wiem Dorociu, az tak wielkiego wyboru nie ma wsrod "bylych":))
            Zaskoczyl mnie natomiast ogrom Twojej niecheci, dlatego nie jestem pewna:)


            WKRAS ntomiast niezle sobie chyba radzi, wyglada w kazdym razie kwitnaco. Okazal sie byc bratem mojej tutejszej prawie-przyjaciolki, co jeszcze raz potwierdzilo, ze swiat jest jednak maly...
        • maria421 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 09:34
          ewa553 napisała:

          > kto byl usia-siusia-tralala????? Nie kojarze i umieram z ciekawosci.

          Ja stawiam na osobe ktora pisala pod 2 nickami- wlasnym i swej corki :-)
          • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 09:41
            niesamowite, ale o TEj kompletnie zapomnialam! I mialam na mysli niewinna osobe, ktora juz przepraszam:)) Teraz rozumiem reakcje Doroty. Jasne, tak ja lubialam, ze kompletnie wymazalam z pamieci...
            • iwannabesedated Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 12:33
              Hehehe, no i patrzcie ile macie ubawu zgadując.
              Co do niechęci, to się dziwię, że się dziwisz. Jeśli się mogę nieokiełznanie zachwycać, to mogę też intensywnie nie lubić. Nie jestem jakimś kotem Mrożka, na litość, co to tylko działa w jedną stronę.

              Moimi postami i opiniami miałam zamiar wywołać jakąś polemikę i liczyłam, że ktoś przyjdzie i się ze mną zacznie nie zgadzać. Napisze na przykład, hm, no chyba nie masz na myśli, (hipotetycznie oczywiście) Anity, przecież to taka miła osoba, poznałam osobiście, w realu wcale taka nie jest, nie pierdoli non stop o serku i nie epatuje historyjkami o dziecku, wręcz przeciwnie - można z nią normalnie, miło pogadać. I ja bym wtedy mogła powiedzieć - no co Ty, naprawdę??? Albo coś. A tak, to nic. Nikt. Tylko jakieś potakiwania skwapliwe. A potem jojczą, że nudy na pudy na forumie.

              Eeeeeee....
              • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 13:05
                juz sobie wszystko za Twoimi plecoma (zam) wyjasnilam Dorotko, psujac Ci zabawe:))
                Ale co mnie dziwi, ze nikt tu nie napisal marnego slowa na temat osoby, ktora byla do niedawna paskudnym trollem (choc tak naprawde nie wiem co to slowo oznacza:)), a nawet o dziwo ktos wyrazil tesknote! Tak to roznie ludzi odbieramy.
                No i jeszcze przypomnialysmy sobie kogos: pamietacie Bira chyba, tego erotomana? To byl dopiero numerek:))) ale ani nie tesknie, ani zle nie wspominam.
                • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 13:08
                  i jeszcze nawiazujac do trolla nieosciennego: pamietam jak mnie zaskoczylo jak mi zaprzyjazniona dusza przyslala link do postow ktore ten troll zamieszczal na forumie przeze mnie nie odwiedzanym, a w ktorym - biorac kogos za mnie, napisal wszystko co o mnie wie, lacznie z adresem i marka samochodu ktorym jezdze. Z przyjemnoscia przeczytalam o tym jakims paragrafie, ktorym mozna sie przed takimi osobami bronic. Bo to bylo dla mnie bardzo nieprzyjemne przezycie.
                  • iwannabesedated Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 13:31
                    Tosca Cię trollowała? Bo to jedyne co zdołałam wyczytać z Waszych wpisów. To co nic nie mówisz???

                    No jest różne postrzeganie, nie mamy oczu naokoło głowy. Ja jak przeczytałam wątek wspominkowy co go Luiza zamieściła w ramach nostalgii i tęsknienia do, to mnie się niedobrze zrobiło jak go przeczytałam. Bo ten stalker to też nękał mnie, tyle że bardziej oględnie. To było przez wiele lat bezustanne, codzienne przysrywanie.
                    • ewa553 Re: Dzięki bogu nie pisze już..... nr. 2 24.01.14, 14:01
                      no cos Ty! Tosca byla nie tylko oscienna, ale nasza tu, niemiecka:))) a napisalam ze to byla nieoscienna, woda nas dzielila:)) teraz Ty masz zagadke:)
    • iwannabesedated Swiatlo 23.01.14, 22:39
      Nik o tyle zdumiewający, że mieści się dla mnie w kategorii zarówno "dzięki bogu już nie pisze" jak i "kląskam za". Faza I, charakteryzowała się dziko zajadłym forsowaniem jedynie słusznych prawd objawionych, dotyczących "jak należy" i "co się powinno". Tyrada Swiatly dotycząca tego co troskliwy rodzic powinien, a w to się wliczało przeszukiwanie szafek, oglądanie źrenic, wąchanie moczu, inwigilowanie przyjaciół i znajomych, nawiedzanie budynków szkolnych oraz patronowanie kółkom zainteresowań do których uczęszcza dziecko - przyprawiła mnie o nocne koszmary. Zarazem, była zapoczątkowała serię epifanii odnośnie moich własnych rodziców. Bo do owej pory sądziłam, iż moi starzy, jakkolwiek niezmiernie sympatyczni jako ludzie, jako rodzice, no jak by to powiedzieć, się nie nadawali. Więc po przeczytaniu tyrady Swiatly, mialam owe koszmary, że zamiast moich starych mam starych takich jak Swiatlo, potem się obudziłam cala mokra ze strachu i zzipana, i pobiegłam na wzgórek aby dziękczynny zmówić paciórek, po czem się wytarzać u stóp rodziców w paroksyzmach nieokiełznanej wdzięczności :D
      W między tak zwanym czasie i z biegiem lat, swiatlo zaczął morfować w dość przyjemnym choć dość neutralnym i bez szczególnych właściwości kierunku, tylko po to aby nagle ostatnio mnie totalnie podbić i obezwładnić postem o wyższości nad teraźniejszością czasów dawnych gdy w Wiśle pławiły się gołe syreny i biegały luzem pierwotniaki. Ja umarłam, po czym się zeszczałam i padłam i tak leżę do tej pory. W taki oto sposób się Swiatlo u mnie znalazł w kategorii "kląskam".
      • xurek Re: Swiatlo 23.01.14, 22:58
        a mnie generalnie zal ze taka schizma z bisem nastapila i sie ferajna podzielila.

        szkoda ze nie ma Saaby, Ickisa, EmreBarana (co byl tylko z doskoku), SP Baloo, Starypierdola moglby moim zdaniem zagladac czesciej, Krasickiego.
        • chris-joe Re: Swiatlo 23.01.14, 23:06
          Pelna zgoda. Sporo nickow mi brakuje.

          Swiatlu zas dluzny jestem za wprowadzenie mnie do, ehem, grona :)
          • maria421 Wkrasnicki 24.01.14, 08:59
            czyli kolejny obok Luizy pasjonat ogrodnictwa ktory mnie kiedys okreslil "wisni nie zje a pestke wypluje" , co mi sie tak spodobalo, ze do tej pory pamietam:-)
            Co z nim?

    • luiza-w-ogrodzie Wątek "Forumowe wspominki" z 2004 24.01.14, 01:18
      Stokrociu, jakas telepatia czy pokrewieństwo dusz, ale wczoraj szukając czegoś innego nagle wpadłam na wątek Forumowe wspominki założony tutaj prawie 10 lat temu przez Akawilla.

      Po przeczytaniu go polazłam na historyczny wątek forumowego balu na motywach Mistrza i Małgorzaty i dostałam strasznego napadu refleksji i ogólnej żałości, z którego dotąd nie mogę się podnieść.

      Tęsknię za Baloo i Donem oczywiście, takie sztandarowe postaci i tak nagle zamilkłe. :( Za Akawillem, Karelią i Anitą, z którymi przeszłam szmat szlaku bojowego z Polonii na Polonię Bis a którzy od czasu rozłamu siedzą na innym forum (teraz na swoim nowym). Za Szfedką, australijską Dundee_Girl, nieoczekiwanymi postami Emre Barana. I za sobą z tamtych lat też, za tym, że mi się tyle chciało pisać i wygłupiać. Stokrociu, to wywoływanie duchów wywołało u mnie straszny smętek, więc lepiej już zamilknę.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • iwannabesedated Re: Wątek "Forumowe wspominki" z 2004 24.01.14, 12:15
        Luizo, wiem, że masz do balowego wątku słabość. Tyle, że na pierdolitry produkcji primo-polonijnej to takie wątki były ewenementami. A i tak się nie mogły uchronić od ataków trolli - nawet bal, gdzie wmaszerował podszywający się pode mnie troll nazywając Was koterią internetowych palantów. I pewnie stu innych, których wyciął admin.

        Dziesięć lat temu na obecnym forum tolerowano także pewne rzeczy nie do przyjęcia. Byliśmy uprzejmi "gościć" psychopatycznego stalkera. Osoba ta do tej pory usiłuje prześladować jedną z forumowiczek.

        W owych czasach, po prostu tak było, i myśleliśmy że być tak musi, a w pewnych przypadkach się nam może podobało. Ho ho ho, jacy to my jesteśmy odporni i niezatapialni. Tak się nam wydawało, ponieważ zaczepki trolli wobec nas były ogólnie niegroźne i można je nazwać trollimi pieszczotami. Natomiast wiadomo, że potrafiły ludzi po prostu wykończyć. Ujawniały na necie dane osobowe, z nazwiskiem adresem, ściągały zdjęcia dzieci i żony, włamywały do osobistych kompów i publikowały korespondencję, odkrywały gdzie pracujemy i pisały w naszym imieniu obraźliwe listy do naszych szefów.

        Na nieszczęście dla trolli a na szczęście dla nas, normalnych (he he) forumowych pisaczy w 2011 roku wprowadzono do Kodeksu Karnego w Polsce art. 190a dotyczący uporczywego nękania zwanego stalkingiem. Oraz jest restrykcyjna ustawa o ochronie danych osobowych. ORAZ obowiązuje ENA, europejski nakaz aresztowania (nie trzeba badać, czy kraj, który ma wydać osobę również penalizuje czyn, za popełnienie którego pewien kraj stara się o przejęcie osoby. Wystarczy, że czyn jest karany w kraju, który wydał nakaz aresztowania). Więc osoba molestująca, śledząca, stalkingująca, publikująca jakiekolwiek informacje na temat osoby które nie są domeną publiczną - bez zgody tej osoby - może nagle doznać nieprzyjemnego zdziwienia gdy do drzwi zapuka policja, sprzed kompa wsadzi w kajdankach do suki, zapakuje w samolot i dostarczy do PL. Gdzie zimy są długie a areszty pezprocesowe osiągają naprawde imponujące czasokresy, można sobie tak latami siedzieć i siedzieć.
        Tak tylko, do ogólnej informacji. Nie trzeba dziękować, wiem że jesteś wdzięczna (cytat z Xura ofkoz). Aha, i jeszcze to, że świadkiem owego stalkowania, nękania i nagabywania ww. forumowiczki jestem ja, Stokrotka. Czego odpowiednim organom nie omieszkam zaświadczyć, w razie potrzeby oczywiście :D

        A poza tym,
        Love ya all :D
        • ertes Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:17
          Mam takie wrazenie po lekturze ostatnio wyprodukowanych postow ze wy to lubilyscie te napierdalanki i osobiste zaczepki. Widze ze najwiecej wspominacie wlasnie to co niby okrzykujecie jako nieprzyjemne. Skoro nieprzyjemne to dlaczego wspominac?
          Najwyrazniej tesknicie za czyms takim a nie za pierdulami ktory jest jedynie slusznym watkiem.
          A jak ktos sie wychyli to Jutka zaraz ustawi do szeregu. o przepraszam, Swiatlo, czasami cos napisze ale CJ to zreguly zarznie.

          Tak mnie teraz olsnilo i wreszcie zrozumialem.

          • ewa553 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:22
            Ty sie tu ertes najlepiej nie pokazuj, zanim nie wyjasnisz nam sprawy Dona. Niepokoj i zal zasiales, a nawet sobie nie mozesz przypomniec skad ta wiadomosc tu przywlokles. A wiec siadaj, mysl i zglos sie z jakas konkretna wiadmoscia! no, czekam chlopcze!
            • jutka1 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:25
              No właśnie Ertesie. Bo naprawdę mnie to tąpnęło, co napisałeś.
              • ertes Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:28
                Myslalem ze to wiedza forumowa. Tak po prostu ktos kiedys napisal. Nie mam mozliwosci weryfikacji bo nie znalem Dona osobiscie.
                • maria421 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:32
                  Don mi zawsze przysylal zyczenia na Boze Narodzenie, w ubieglym roku nic nie przyszlo, ale nie przywiazywalam do tego wiekszej uwagi.
          • maria421 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:24
            Ertes, dla mnie nieprzyjemne bylo jest i bedzie tylko chamstwo. Za chamstwem nie tesknie, natomiast tesknie za goracymi dyskusjami jakie tu lata temu prowadzilismy z ludzmi ktorzy bronili swoich przekonan za pomoca argumentow a nie przez osobiste wycieczki.
            • ertes Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:32
              terefere... poczytaj te "wspominki" pod katem tego co powiedzialem.
              Dyskusje to byly glownie osobiste wycieczki i dlatego tak wszystkich jaraly. Do tej pory tak jest gdy sie dzieje cos na forum. Zaraz pojawiaja sie ci co niby juz odeszli.

              Teskno wam baby do tego ale to se ne wrati....
              • maria421 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:35
                Byly i nie byly. Byly osoby ktore specjalizowaly sie w osobistych wycieczkach (Lucja) i byly osoby ktore potrafily dyskutowac bez osobistych wycieczek, jak Swiatlo.
                Mowie oczywiscie o dyskusjach ze mna.
                • chris-joe Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 23:38
                  O kurwa! Kurza slepota, Mario, bo z toba trzymal sztame? Swiatlo naokraglo mnie kasal personalnie, a i rozne sprawy z realu potrafil przywlekac.
                  • maria421 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 25.01.14, 09:13
                    chris-joe napisał:

                    > O kurwa! Kurza slepota, Mario, bo z toba trzymal sztame? Swiatlo naokraglo mnie
                    > kasal personalnie, a i rozne sprawy z realu potrafil przywlekac.
                    >

                    Chris, moze Swiatlo ze mna sztame trzymal, ale ja z nim nie zawsze, bo pamietam ze np. w kwestii wojny w Iraku, Busha itd . mielismy zupelnie inne zdania.

                    Poza tym, ja nie czytam wszystkich postow, wiec nie znam dokladnie calej tworczosci Swiatla. Poza tym, walnij sie w Twoja wlasna piers - tez masz swoich wlasnych ulubiencow i tez nie reagujesz kiedy oni innych walcem przejezdzaja.
          • jutka1 Re: Tesknota za czym? Tak naprawde. 24.01.14, 15:27
            Ertesie liubimyj, no wiesz?!?! :-)
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Wątek "Forumowe wspominki" z 2004 25.01.14, 02:43
          Byliśmy uprzejmi "gościć" psychopatycznego stalkera. Osoba ta do tej pory usiłuje prześladować jedną z forumowiczek.

          Ooooo? w jaki sposob? napuscie mnie na nia!

          Minnie
    • maria421 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 14:07
      Czasem sie zastanawiam czy moje wyobrazenie o poszczegolnych forumowiczach wyrobione na podstawie ich tutejszej dzialalnosci pokrywaloby sie z moim wrazeniem po osobistym ich poznaniu.

      Jestescie tacy sami w realu jak i na forum?

      • iwannabesedated Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 14:51
        Ja w realu poznałam kilka osób, z których tylko Szfedce udaje się w niku być taką samą jak w realu osobą.

        Reszta, z tych co poznałam, zdecydowanie na forum pokazuje się od gorszej strony. To znaczy w realu są fajniejsi.
        • ewa553 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 14:58
          mysle ze watpie, Dorotko. Do obrazu forumowego dochodzi w realu jeszcze zachowanie. Drapanie sie w towarzystwie po plecach na przyklad i tym podobne ekscesy. tego zadne forum na szczescie pokazac nie moze:))
          • jutka1 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:09
            Ktoś Cie drapał w towarzystwie po plecach??? :-O
            omg...
            ;-)))))))))))))))))))))))))
            • ewa553 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:12
              hahaha, niezupelnie. ktos sie drapal po plecach i sprawdzal za paznokciami co mu/jej sie wydrapalo....Horror!!!
              • jutka1 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:24
                Omg...
                Mam nadzieję, że to nie ja :-)))))))))))
              • maria421 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:36
                ewa553 napisała:

                > hahaha, niezupelnie. ktos sie drapal po plecach i sprawdzal za paznokciami co m
                > u/jej sie wydrapalo....Horror!!!

                A co sie wydrapalo ? :-)))))
        • maria421 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:18
          Ja poznalam tylko Ewe i w realu i sie nie zawiodlam.

          Jutke poznalam telefonicznie i tez sie nie zawiodlam.

          • jutka1 Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:26
            I wicewersal Marysiu. :-)
        • ertes Re: Tęsknię i kląskam za.... 24.01.14, 15:20
          > Ja w realu poznałam kilka osób, z których tylko Szfedce udaje się w niku być ta
          > ką samą jak w realu osobą.

          To chyba raczej niezbyt udany komplement ;)


          Swieta racja. W realu ludzie sa duzo sympatyczniejsi.

          Watpliwy
    • ewa553 Jutus, 24.01.14, 15:59
      nie powiem tak, nie powiem nie. Przyjdz pan jutro. Jak sie u mnie w rodzinie mawia. Znam osobiscie 10 forumowiczow i jak kazdy zapyta czy to on/ona, to bym musiala osobnika zdemaskowac, a przeciez to bylo obrzydliwe zachowanie. Ale tez takie mam ogolne wspomnienie o osobie, niestety. I dlatego chwale sobie forum, bo nikt sie tu obnazac nie musi (chyba ze koniecznie chce) i mozemy sie kochac goraco choc nie zawsze z wzajemnoscia. Fajnie jest.
      • jutka1 Re: Jutus, 24.01.14, 16:05
        OK, OK, przyjdę jutro. ;-))))))))))
    • kielbie_we_lbie_30 Ktos mnie wolal? 24.01.14, 21:42
      No tak...moja kochana przyjaciolka.

      Przy okazji moge powiedziec jedno: DON zyje... nie, nie mam z nim kontaktow ale znajac jego dane moge to sprawdzic w szwedzkich rejestrach Chyba ze zmarl ostatnie dni.

      A co do stwierdzenia Marii ze Don mial dystans do siebie na forum to musze stwierdzic ze buja w oblokach. Wlasnie Don nie mial bardzo malo dystansu. To byl jego swiat i chcial nim trzasc jak dyktator.

      Pozdrawiam Was serdecznie. Ze nie pisze to dlatego bo jestem nalogowcem. Jak sie zaangazuje to na amen a mam moja prace gdzie mnie podawansowali...Cieszy mnie ta robota bardziej niz pare lat temu
      No ale czytam kilka osob czasem.

      A kilka osob nigdy nie opuszcze nigdy

      Pa robaczki


      Dziwne...wiele osob ktore wzywacie musialam gleboko zajrzec w pamiec...
      Anza z Meksyku
      Boga z Florydy ale mam inny kontakt
      Anita z Sthm - inny kontakt

      oj...wiele osob

      Zamarlo to forum
      • jutka1 Re: Ktos mnie wolal? 24.01.14, 22:06
        Szfedziu, fajnie Cie widziec po długim czasie. I dzieki za waidomość o Donie, bo mi to od wczoraj strasznie ciążyło.
        Trzymaj sie w tej nowej robocie.
        • ertes Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 00:54
          Dopoki Don nie napisze osobiscie to wierze w to co mi powiedziano.
          • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 00:57
            A ja wertuje wpisy Don2. Na razie wyglada na to, ze ostatni raz tu pisal w kwietniu 2006.
            • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 01:00
              Acha, bylo o slipach meskich plazowych, ktore porazily bella-donne :)))
              Bella-donna, pamietam! Troche jak Toska :)) (Dlaczego jest wspominana jako Tosca?...)
      • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 24.01.14, 23:50
        Hej, kielbie! :)

        Swinta prawda o tym Donie. Zreszta on mial przedziwne wolty. Swego czasu mnie zaskoczyl bardzo swoja niby sympatia do mnie, w koncu robil za macho patriarche i twardziela, wiec ta sympatia mnie dziwila z lekka. Po jakims czasie jednak zaczal rugac mnie od pedziow i lewakow, straszna jakas akcje kontra moi przedsiewzial, mimo ze w gruncie rzeczy nigdy sie specjalnie nie spielismy. Pozniej zaczal strasznie odjezdzac i wtedy chyba pokazano mu drzwi.
        A szkoda, bo mial okres przystepny.
        • jutka1 Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 00:35
          Nikt Donowi drzwi nie pokazał. Nie kreuj rzeczywistości. :-)
          • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 00:44
            Pamietasz jego pelna ksywe?
            • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 01:17
              O w morde! A moze myle Dona z amerykanskim-ksiegowym? Albo ze starym wiarusem? Trza sprawe przesledzic. Jesli tak, to juz w te pedy odszczekuje i sie lasze do kolan Dona, wherever you are!
              • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 01:52
                Za to wpadlem na watek, rok 2006, gdzie Don napastuje Xurka za... splodzenie "kolorowego" dziecka...
                • ertes Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 02:12
                  no to polales wode na mlyn xurka...
                  • chris-joe Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 02:29
                    Czytam te posty sprzed lat i niektore sobie przypominam, nicki rozne tam lyskaja, niekiedy glupiej, a czesto calkiem calkiem... Za to Don wszystkich rowno upadla :))))

                    Ty, Ertes, przy okazji, nie zamierzasz byc w PL w maju? :))
                    • ertes Re: Ktos mnie wolal? 25.01.14, 03:06
                      No sir. Obiecalem mojej grubej zonie raz na dwa lata wiec wychodzi 2015.
    • kielbie_we_lbie_30 Cos o jednym trollu... 24.01.14, 22:08
      Jeszcze na Polonii, jeszcze gdy nie trzeba bylo sie logowac napadal mnie jakis typ podpisujacy sie Marek z Kanady. Bluzgal mnie strasznie. Zadalam sobie troche trudu ...mial pewne charakterystyczne zwroty. Poszukalam w forumowej wyszukiwarce i znalazlam. W forum swego miasta podal swoje nazwisko i miasto w ktorym mieszkal w Kanadzie. Znalazlam jego nummer telefoniczny na necie i pewnego wieczoru znow mnie zaatakowal, podejrzewalam ze pisze z domu zadzwonilam do niego. Przedstawilam sie jako szwedka i powiedzialam mu ze jesli mysli ze jest anonimowy to sie myli. Byl zszokowany. Wykrzyczal w sluchawke: pracujesz w FBI? i rzucil sluchawke. Celu dopielam. Przestal mnie nekac...a ubaw mialam hahahah
    • kielbie_we_lbie_30 A za kim ja tesknie? 24.01.14, 22:11
      Tych ktorych polubilam mam kontakt w inny sposob :)
    • ertes Zombies juz zaczely wylazic 25.01.14, 01:50
      Kto nastepny?
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Zombies juz zaczely wylazic 25.01.14, 21:55
        Zombie nie zaczely wylazic ale dostaly linka aby wejsc i przeczytac i sie ustosunkowac przynajmniej do wiadomosci ze Don nie zyje. I nie zyje ale forumowo jako Don. Pewnie pod innym nikiem pisze.
        Jest tez jego numer telefonu na necie.
        Te wiadomosci o jego wieku tez niezbyt scisle.Nawet 70-jeszcze nie ma hahaha

        No a teraz zegnam ozieble z domieszkom ironii
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Zombies juz zaczely wylazic 25.01.14, 22:59
          kielbie_we_lbie_30 napisała:
          Zombie nie zaczely wylazic ale dostaly linka aby wejsc i przeczytac i sie ustosunkowac przynajmniej do wiadomosci ze Don nie zyje. I nie zyje ale forumowo jako Don.

          Znaczy, Don bedzie zyl 20000 lat. u mnie sie mowilo- jak kogo pogrzebiom za zycia,
          to bedzie dlugo zyl :)
          Witam cieplo !

          Minnie
        • ertes Re: Zombies juz zaczely wylazic 26.01.14, 01:29
          No juz dobrze, nie dasaj sie. Ja tez zombie forumowy :)
          Jesli Don zyje to znaczy ze ktos mi kit wcisnal a ja uwierzyelm.

          A ja Cie pozdrawiam cieplo bo skoro osoby ktore lubie i szanuje mowia ze jestes nawet calkiem cool babka to pewnie tak jest ;)
    • chris-joe kran 25.01.14, 05:44
      mile wspominam (choc wiem, ze sa inne opinie, ehem...)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 09:35
      A cóż się tu porobiło? Plotkowanie, wytykanie, obmawianie? Zrobiło się straszno...
      Przepraszam, że przylinkowanymi wątkami wywołałam wspomnienia stalkerów prześladujących co niektórych forumowiczów i uprzykrzających życie trolli. Nie to było moją intencją, chciałam tylko pokazać wątki, gdzie działo się coś pozytywnego i pisało wiele nicków, które mile wspominam.
      Stokrotko, oczywista że takie wątki były rzadkościa ale dlatego się je dobrze pamięta, a trolle mniej. A może to tylko ja tak pamiętam. Zaś to forum istnieje dlatego, że plaga trolli i innych prześladowców na forum Polonia osiągnęła takie rozmiary, że trzeba było się przenieść na zamknięte forum.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • iwannabesedated Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 14:43
        Otóż i to, Luizo. To właśnie chciałam wykazać, kląskającym za falangą nowych ników oraz narzekającym na Pytona, że ludzi do pionu ustawia.

        Oczywiście wygłosiłam oficjalne dementi, żeby się nie turbować na moją intencję, natomiast w kuluarach wyznałam Pytowi, że za każde rejtanowanie jestem jej wdzięczna i żeby broń boże nie przestawała nigdy :D Co i tak sobie mogłam darować, gdyż Pytonia natura jest taka, że leci rejtanować za bliskie sobie osoby, do których się mam przyjemność zaliczać.

        W odpowiedzi natomiast na zawoalowane mniej lub bardziej pretensje o faworyzowanie na forum różnych osób, w tym mnie - chciałam powiedzieć, iż reszta z Was jest absolutnie wolna zwracać mi uwagę jeśli widzicie, że coś niewłaściwego robię lub mówię lub czynię. Za zwrócenie mi uwagi ani nikogo nie wypierdalają z forum, ani się nie ucina głów ani nóg.

        Ertesie, chciałam zauważyć, że jedną z osób która tutaj zaobfitowała w związku z atmosferą aferalną, jesteś Ty. To, że sto lat temu bawiliśmy się kotłowaniem z trollami, jest prawdą. Także i to jest prawdą, iż po tym pierdylionie lat codziennego dość nudnego prukania razem w otomanę, jeszcze się nadal potrafimy sami sobą zakręcić - i jest wyjątkowe, unikalne i niesamowite jak dzikie dupczenie w małżeństwie z 30-letnim stażem.

        W odpowiedzi na propozycję Minnie, że gotowa jest wziąć na swój warsztat inkryminowanego trolo-stalkera - to dzięki za gotowość.
        • ertes Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 15:57
          To wy narzekacie a ja tylko dalem przyklad. Poza tym to forum istnieje przez 11 lat w glownej mierze dzieki pytonowi.

          > Ertesie, chciałam zauważyć, że jedną z osób która tutaj zaobfitowała w związku
          > z atmosferą aferalną, jesteś Ty

          Jasne. Cos ciekawego wreszcie. Ile mozna pisac o pogodzie. Zawsze zagladam zobaczyc co sie dzieje. A jak sie cos dzieje to sie wlaczam. Zreszta nie tylko ja. Widownia jest calkiem spora.

          Ale na pewno nie tesknie do tego co bylo lata temu. Bylo minelo. Nie ma co wracac. I nie wroci.
          Zostalo pisanie o pogodzie :)



          • jutka1 Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 17:24
            Ertesie liubimyj! ;-) Bo na złość zacznę TYLKO o pogodzie pisać, i co wtedy? Codziennie wypracowanie o temperaturze, prędkości wiatru, WCF, plus sprawozdanie z ogólnoeuropejskiej prognozy? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • ertes Re: Tęsknię i kląskam za.... 26.01.14, 01:38
              Pogoda tez wazny topic. Zwlaszcza zima. My tutaj lubimy sie chwalic tym co mamy :)
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 22:56
          iwannabesedated napisała:
          W odpowiedzi na propozycję Minnie, że gotowa jest wziąć na swój warsztat inkryminowanego trolo-stalkera - to dzięki za gotowość.

          naprawde nie ma za co. ja nienawidze takich co sie uwezmia, a ktos sobie nie moze poradzic-
          rozjusza mnie to strasznie..

          Minnie
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Tęsknię i kląskam za.... 25.01.14, 23:03
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        A cóż się tu porobiło? Plotkowanie, wytykanie, obmawianie? Zrobiło się straszno...

        No co ty Luizo, zrobilo sie nadzwyczaj interesujaco.
        Wstaje popoludniu, i pierwsze co to biore kawke,
        otwieram Gazete i wskakuje na Tesknie i klaskam ... a co .

        Pracuj sobie spokojnie w ogrodku wiedzac ze zrobilas swietna robote ;) !

        Minnie
        • iwannabesedated Re: Tęsknię i kląskam za.... 26.01.14, 18:30
          Luiza nas tak zawsze podpuszcza, Minnie. Na Polonii, zwanej "primem", skąd się generalnie większość z nas wywodzi, znana była z tego, iż z premedytacją doprowadzała całe forum do paroksyzmów wściekłości za pomocą swoich wpisów "znad kanapki z fetta z kalamata, spożywanej w towarzystwie zielonej jaśminowej herbaty". Po czym się oddalała na jogę, a wracając niewinnie dopytywała "ależ skąd ta cała agresja". Wyoutowała ją pewnego razu Renka, pisząc że posty Luizy są agresywne same w sobie, bo ona, Renka, właścicielka jedynej prawdziwej polskiej restauracji w Winnipeg, czy Albercie, nie pamiętam, po przeczytaniu postu Luizy o zielonej jaśminowej herbacie, poczuła potrzebę walnięcia śpiącego na poduszce kota, a kot brutalnie wyrwany ze snu, poleciał i się natychmiast wyszczał w nowe tenisówki męża, męża trafił na to szlak i napluł do zupy gościom, no coś w tym typie.

          Generalnie, dobrze także abyś wiedziała, że ogród Luizy, tak samo jak syn Xurka, mój pies Tofik i Żółty Dom Pytona, stanową tego foruma nienaruszalne DOBRA NARODOWE o których należy pisać wyłącznie w samych superlatywach i nie wolno się z nich pod żadnym pozorem nabijać :D
          • roseanne Renka 26.01.14, 18:42
            byla w windsor ontario, rzut beretem przez rzeke z detroit
            odwiedzilismy nawet

            ah, te tabuny spragnionej mlodziezy hameryckiej, co to legalnie mogla popijac w Ca cale dwa lata wczesniej :-)
            • ewa553 Re: Renka 26.01.14, 19:07
              i co sie stalo z Renkom? Bo na P2 nigdy jej nie bylo. A jesli pisala takie swietnosci (cytat Iwany) to szkda ze nie pisze. Chyba ze cytat wyssala sobie wanna z kciuka lewej nogi.
              • roseanne Re: Renka 26.01.14, 19:27
                nie mam pojecia, ale fakt byla to postac kontrowersyjna
                czasami walila tak, ze mozna sie bylo zalamac - bylam swiezo po diagnozie Mlodego
                twarza w twarz jej agresja znikala, argumenty zaczynaly miec wiecrj sensu
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: Luiza.. 27.01.14, 01:09
                  ... lol, a to ci przebiegla myszka ;) one szybkie som, bardzo, bardzo szybkie. przebiegnie, i nie wiesz widzialas ja naprawde czy ci sie tylko zdawalo ..

                  .. ze Luizy Ogrod jest swiety i siego czci - phi, oczywste, jak to ze slonce swieci na niebie.
                  tak nawiasem to na Ogrod Luizy natknelam sie jeszcze w prastarych ksiegach Ogrody i Rosliny Domowe. skadinad mi wiadomo, ze byl owocem pozadania niektorych czytaczy OiRD-u
                  klikajaca wliczajac. a co najwieksze gule w gardle od czasu do czasu nadymalo
                  (ale takie miekkie, zyczliwe gule) to jak czytalismy,
                  ze gdy u nas byly dwa metry sniegu lub lopata pekala na kilka kawalkow od zamarznietej gleby, to u Luizy jakies kwiatki pachnialy, warzywka na grzadce pecznialy, ptaszki klaskaly,
                  no kurka blada, widzial to kto, swiat do gory nogami!..


                  Minnie
                • maria421 Re: Renka 27.01.14, 08:48
                  Renka! No jasne, byla taka Renka, wlascicielka polskiej restauracji gdzies w Kanadzia ktorej przewodnim tematem byl brak patriotyzmu wsrod tamtejszej Polonii objawiajacy sie tym, ze Polonia do jej restauracji nie wali drzwiami i oknami.

          • luiza-w-ogrodzie Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 01:48
            iwannabesedated napisała:

            > Luiza nas tak zawsze podpuszcza, Minnie. Na Polonii, zwanej "primem", skąd się
            > generalnie większość z nas wywodzi, znana była z tego, iż z premedytacją dopro
            > wadzała całe forum do paroksyzmów wściekłości za pomocą swoich wpisów "znad kan
            > apki z fetta z kalamata, spożywanej w towarzystwie zielonej jaśminowej herbaty"
            > . Po czym się oddalała na jogę, a wracając niewinnie dopytywała "ależ skąd ta c
            > ała agresja".

            He he, pamiętam jak próbowałam wylewać oliwę pokoju na wzburzone fale forum Polonia, ale to nic nie pomagało. Stokrociu, zapomniałaś jeszcze o frazie "piszę to znad kieliszka shiraza, siedząc na bosaka przed otwartym oknem na zielony ogród" czy jakoś tak podobnie, która brzmiała szczególnie zjadliwie w czasie zimy na północnej półkuli ;) Często tez zamiast oddalania się na jogę oddalałam się na odkryty basen (też nie bywało to dobrze przyjmowane w porze zimowej).

            > Generalnie, dobrze także abyś wiedziała, że ogród Luizy, tak samo jak syn Xurka
            > , mój pies Tofik i Żółty Dom Pytona, stanową tego foruma nienaruszalne DOBRA NA
            > RODOWE o których należy pisać wyłącznie w samych superlatywach i nie wolno się
            > z nich pod żadnym pozorem nabijać :D

            I tu się nabijasz, Stokrociu, przynajmniej jeśli chodzi o mój ogród, bo jakież z niego dobro narodowe ;) Ależ proszę, wyrażajcie się jak chcecie na jego temat, najwyżej wywalę na Was taczkę kompostu. Z glizdami.

            Idę podlać ogród, królik tak chrapie (a raczej gwiżdże przez nos) że w domu nie można wytrzymać

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
            Jak gadać z królikami
            • ertes Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 02:15
              A ja mam dwa wypalone miejsca na backyard i za cholere niechce mi tam trawa wyrosnac.

              A tu musze sie Tobie pochwalic:

              https://lh4.googleusercontent.com/-U1AUZVnQtj4/UZEKM8WMupI/AAAAAAAALt4/fmrnpOIb1G8/w1005-h673-no/DSC_2888.JPG

              https://lh5.googleusercontent.com/-OpgvTP1fSVk/UZEKOqFuTxI/AAAAAAAALuA/op9o30llh2I/w1005-h673-no/DSC_2889.JPG

              https://lh5.googleusercontent.com/-C2_YpwqINPU/UZEKUtZOk3I/AAAAAAAALuI/nTyQphfErFY/w1005-h673-no/DSC_2890.JPG
              • luiza-w-ogrodzie Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 03:13
                Bardzo ślicznie i kolorowo u Ciebie, Ertesie. Kto u Was ogrodniczy? Ty, żona czy ogrodnik?

                Piszesz, że masz dwa wypalone miejsca? Gdzie - na trawniku? Pod drzewem? Jak to wypalone? Ogniska tam były? Wypalone nawozem albo przez regularnie tam sikającego psa?

                Luiza-w-Ogrodzie
                Forum AUSTRALIA
                • ertes Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 07:12
                  Ogrodnik kosi trawe, tnie palmy etc itp. Reszta zajmuje sie ja.

                  Trawnik nie tyle wypalony w sensie ognia:) W jednym miejscu postawilem trampoline i pod mniej wiecej tygodniu trawa pod nia zgnila. Od tamtej pory za cholere niechce rosnac. nawoze, dalem ziemie, trawe i nic :(
                  Nie rozumiem dlaczego wszedzie rosnie a w tym miejscu niechce.
                  Wracam jutro do domu to zrobie zdjecie :)
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 07:58
                    Od tamtej pory za cholere niechce rosnac. nawoze, dalem ziemie, trawe i nic

                    a sa tam glizdki? musza byc glizdki. jak nie ma to zle. to niedobra ziemia.
                    nie tlenu, nie ma zycia..

                    jest mozliwe ze pod trampolina zrobilo sie w koncu bloto, czyli stojaca woda.
                    no niby dales ziemi, ale jak znam zycie to tej najtanszej ogrodowej z HomeDepot albo
                    niech ci bedzie - od ogrodnika, ale tej ciezkiej,
                    czyli to mimo wszystko moze dalej za bardzo zbite dla trawy. moze wschodzi ale zaraz pada.

                    co ja bym zrobila, to przerzucila z choc 5cm w dol lekka sypka prochnica albo inny mulch
                    w ostatecznosci piasek dla drenazu
                    co spowoduje ze woda bedzie latwo sciekac a ziemia latwo wysychac.
                    nastepnie daj se spokoj z nasionami, kup rolke lub dwie sodu, zalezy jaka masz duza powierzchnie i pamietaj o starannym podlewaniu - ale tez nie przelej.
                    trawa nie rosnie z dwoch powodow - albo za sucho albo za mokro.

                    Nasionkowa opcja jest jeszcze taka
                    Idiot proof Grass

                    niekoniecznie tej firmy, po prostu coated, na naprawianie golych plackow podobno nienajgorsza, ale osobiscie nie probowalam.

                    A! nasionka w nawozie ci sie pala, nie dawaj nawozu na poczatek.

                    Minnie
                  • blues28 Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 11:53
                    Ertesie, piekne kwiecie u Ciebie! Ja na taka barwnosc musze poczekac do wiosny :-)

                    Odnosnie prehistorii na forum, to tylko jakas deska Karelii placze mi sie po glowie. Choc nie mam pojecia o co chodzi :-)
                    • ewa553 Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 12:08
                      tak Ertesie, malowniczo u Ciebie, ale tez po Kalifornii niczego innego sie nie spodziewam:)) prawdopodobnie na chodowanie tych przepieknych kwiatow potrzebujesz mniej wysilku jak ja na mlecze:)) Pieknie masz, naprawde.
                      • jutka1 Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 12:14
                        Pieknie masz, Ertesie, i zazdraszczam okrutnie (acz nie zawistnie). :-)))
                        • fedorczyk4 Re: Tęsknię i kląskam za.... 27.01.14, 12:48
                          Zacknilo mi sie za latem przez was :-)
    • jutka1 Tortugo vel Sznycel 29.01.14, 09:44
      Z powodu maratonu pracowego jakoś mi zeszło, ale kląsknę i ja za Tortugą vel Sznyclem.
      Bardzo, bardzo, bardzo lubiłam wpisy, a i osobę bardzo bardzo bardzo polubiłam.
      Co do powodów milczenia Tortugi, nie jestem upoważniona do udzielania etc.
      Natomiast, Sznyclu, jeśli czytasz, to wiedz, że kląskam za Tobą i myśle o Tobie. Daj głos tu albo na priva.
      • ewa553 Re: Tortugo vel Sznycel 29.01.14, 14:07
        byl rowniez rzulwiem!
        • blues28 Re: Tortugo vel Sznycel 29.01.14, 15:14
          Alez oczywiscie!! Byl równiez moim krajanem. Baaardzo fajnie pisal!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka