Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 301 :-)

30.03.15, 20:42
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy 30.03.15, 20:43
      • • Poniedziałek
      jutka1 30.03.15, 07:58
      Świeci słońce, ale wieje dość silny wiatr i nawiewa nowe chmury. Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie.

      Zajmuję się dzisiaj załatwianiem spraw "gospodarskich". Telefon do serwisu traktorka, telefon do kominiarza, kilka spraw "w mieście". Takie tam. :-)

      Miłego dnia :-)


      • Re: Poniedziałek
      maria421 30.03.15, 09:05
      Straszna wichura byla przez cala noc i jest nadal. Chyba jednak zmienie plany i zostane w domu.

      Milego dnia :)

      • Re: Poniedziałek
      ewa553 30.03.15, 09:30
      Obudzilo mnie o osmej cudownie blekitne niebo i slonce. Po pol godzinie, gdy juz odwolalam saune i zaplanowalam ogrod, niebo pokrylo sie chmurami, jest ciemno i nieprzyjemnie. I ten cholerny wiatr!
      Kotki oba o dziwo w zgodzie siadly na biurku przed com pem tak ze nawet nie widze co pisze:) zeby one zawsze takie grzeczne byly... Wojna domowa potrafi byc meczaca - nie tylko dla kotow


      • Re: Poniedziałek
      jutka1 30.03.15, 12:33
      Poszłam do sklepiku, spędziłam tam 5 minut - wychodzę, a tu gradobicie. :-///
      Brrr.

      Dwa sukcesy dzisiaj: zadzwoniłam do serwisu, i panowie już zabrali traktorek do przeglądu i przygotowania na sezon koszenia. To jedno. Drugi sukces: naprawiłam swój ukochany domowy telefon, który mi złodzieje popsuli (dzięki czemu go nie ukradli). Sama, tymyrencyma. :-)

      W ten sposób mogę się oddać lenistwu, bo - jak by nie było - mam dzisiaj urlop.
      :-)


      • Re: Poniedziałek
      maria421 30.03.15, 13:28
      Wlasnoreczne zreperowanie telefonu to jest naprawde sukces :)

      Pogoda doprowadza mnie do zalamania nerwowego. Potworny wiatr, raz slonce, raz czarne chmury, raz deszcz, raz grad.


      • Re: Poniedziałek
      blues28 30.03.15, 15:28
      No przykro, ze tak paskudna pogode macie! U mnie tydzien temu tez byla sciana deszczu.
      A dzis prosze panstwa... dzis jest 25 w cieniu. Zmachalam sie wracajac z rehabu, najpowazniej na swiecie szukalam cienia! Bo zrobilo sie za goraco w lekkiej bluzce i malej marynareczce.
      Mam nadzieje, ze pogoda sie utrzyma bo jutro, prosto po rehabilitacji jade na poludnie nad morze. Semana Santa ze spacerami po plazy, byczeniem sie na lezaku i patrzeniem na fale.
      Takie oto plany.
      Trzymajcie sie cieplutko!!

      • Re: Poniedziałek
      iwannabesedated 30.03.15, 15:37
      U mnie także okropna wichura od rana. Teraz chwilowo słońce, więc rozkoszuję się widokiem rozkwiatjącej forsycji. Zimno jednak i niewyjściowo.


      • Re: Sobota pelna slonca :-)
      ertes 30.03.15, 16:31
      Bylo super! Byslimy dosc wysoko i temperatury byly znosne a nocy bardzo przyjemny chlod.
      Super! Jestem naladowany na kolejny tydzien pracy.

      • Re: O pierdułach
    • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 30.03.15, 20:57
      Hah! Udało mi się na skajpie zdybać babcię-świeżynkę :)

      Powiększa się na naszym forum frakcja babcino-dziadkowa. Z owczywistych względów, nie ma raczej szans na uzyskanie większości, ale ciekawe kto następny. Obstawiamy?
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 30.03.15, 21:06
        Obstawiam Marię :-)
        • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 30.03.15, 21:11
          Kiełbija.

          :D
      • luiza-w-ogrodzie Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 08:23
        iwannabesedated napisała:

        > Hah! Udało mi się na skajpie zdybać babcię-świeżynkę :)

        Tylko Ty moglas dac w jednym zdaniu "babcia" i "swiezynka" :0) Cos jak "babcia nowka niesmigana", co?

        > Powiększa się na naszym forum frakcja babcino-dziadkowa. Z owczywistych względów, nie ma raczej szans na uzyskanie większości, ale ciekawe kto następny. Obstawiamy?

        Duzo tego obstawiania nie bedzie, co to za sport jak sa tylko dwa albo trzy wybory?


        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
        • jutka1 Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 08:32
          Jak oświadczyła kiedyś moja bardzo ciężarna siostra: "W naszej rodzinie nie ma tradycji uprawiania seksu ;-) " Hahaha. :-)))
          • luiza-w-ogrodzie Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 08:42
            jutka1 napisała:

            > Jak oświadczyła kiedyś moja bardzo ciężarna siostra: "W naszej rodzinie nie ma tradycji uprawiania seksu ;-) " Hahaha. :-)))

            Umarlam... :o)
            • jutka1 Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 09:52
              Prawda? ;-)))
              • iwannabesedated Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 15:36
                NIEEEE... tak powiedziała???

                MISTRZ!!!!

                :D
                • jutka1 Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 15:48
                  Kiełbij chyba nawet przy tym była... :-)
                  • iwannabesedated Re: Tu babcia nowka niesmigana 31.03.15, 17:22
                    Przy ludziach tak rzekła ??? A szfedka na to ? Omatko, już to widzę trzecim okiem!
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek deszczowy i szary 31.03.15, 07:22
      Od wczoraj popaduje a dzis wrecz lalo, co jest fantastyczne, bo bede siac ciag dalszy zimowych warzyw, tym razem te kwitnace. Pogoda i temperatury wskazuja ze nadchodzi sezon grzewczy i nalezaloby przeczyscic kominki zanim zaczniemy palic. Mamy z dziesiec kubikow twardego, eukaliptusowego drewna, wystarczy na trzy zimy ;)

      A poza tym dzisiaj prowadzilam warsztat a po powrocie do domu uwalilam sie na sofie dopieszczajac powoli przechodzaca rwe kulszowa i obejrzalam 9 odcinek "House of Cards". Teraz rozrysowuje plan ogrodu warzywnego dla szkoly. W tym miesiacu zarobilam na bilet powrotny do Londynu oraz oplate za permakulturowa konferencje tamze. Kwiecien zapowiada sie mniej zajety, ale kto wie? Bede sie wiecej reklamowac, rozwine nowa strone fejsbukowa, w koncu powinno to dac rezultaty.

      Okien nie myje, dywanow nie trzepie, babek nie pieke. Po swiatecznym sniadaniu pewnie zagine w ogrodzie. Oczywiscie, jesli do Swiat skoncze ogladac "House of Cards" ;) czego i Wam zycze.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • maria421 Re: Wtorek deszczowy i szary 31.03.15, 08:15
        Tu tak samo, do tego ten cholerny wiatr. Zaplanowane na wczoraj wyjscie przelozylam na dzisiaj, a dzisiaj jest jeszcze gorzej niz wczoraj :(

        Tak czy owak- milego dnia :)
      • jutka1 Re: Wtorek deszczowy i szary 31.03.15, 08:24
        Tutaj też jest deszczowo i szaro.
        Luizo, "Twój" krzak pozdrowiłam, ma już maleńkie listki, ale kwitnięcia nie doczekam.
        W ogóle w ogrodzie - mimo bardzo łagodnej zimy i ostatnich kilku tygodni ciepłych temperatur - mało się dzieje. Bocianów też jeszcze nie ma.

        Miłego dnia :-)
        • jutka1 Re: Wtorek deszczowy i szary 31.03.15, 15:22
          Przed południem padał śnieg. :-O
          Potem deszcz padał poziomo, bo wiało.
          What next?
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 09:13
      u nas taki straszny wiatr. ze z najwyzszym truidem otwarlam drzwi na balkon. A wietrzyc przeciez trzeba. Zla jestem, bo mam Date, a co bedzie z fryzura??? Nie lubie sie pokazywac w takim stanie zaniedbania..
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 16:41
        Czy ktos wie jak mozna ten cholerny wiatr wylaczyc?
        • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 17:23
          Zacioł sie. U mnie też piździ. Na szczęscie bez śniegu...
          • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 20:23
            Z cyklu "GenderGaga"

            1.Po katastrofie Airbusa Germanwings w Alpach przed tygodniem, niemieckie feministki na lamach pisma "Emma" postuluja wprowadzenia wiekszego udzialu procentowego kobiet wsrod pilotow. Tym razem powodem nie jest jednak walka z dyskryminacja plciowa, lecz fakt ze to mezczyzni, nie kobiety morduja masowo w amoku.
            Czyli jednak sa jakies psychologiczne uwarunkowania zwiazane z plcia biologiczna????

            2. Wlasnie sie dowiedzialam, ze zmieniono tekst hymnu Austrii . Zamiast tylko o "synach", nalezy teraz spiewac o "corkach i synach".


            • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 21:13
              Oj Maryjka, Maryjka. Przecież to właśnie gender znaczy - odmienność wprogramowana w głowę. Przecież nie siusiakiem czy cipką się te mordy masowe popełnia :D
              • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 31.03.15, 21:38
                iwannabesedated napisała:

                > Oj Maryjka, Maryjka. Przecież to właśnie gender znaczy - odmienność wprogramowa
                > na w głowę. Przecież nie siusiakiem czy cipką się te mordy masowe popełnia :D

                No jasne ze odmiennosc jest wprogramowana, ale przez plec biologiczna wlasnie, a nie przez srodowisko, co sama, niechcacy zreszta, przyznala autorka tego pomyslu parytetow kobiet w cockpitach.
                • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 00:19
                  Marysiu, przez biologię jest wrodzona. Programowanie jest społeczne. HAHAHA Wszystko mieszasz.

                  Ponadto, to wszystko głupoty. Facet był schizofrenikiem. To także nic nie ma z płcią. Kobiety i mężczyźni równie często zapadają.
                  • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 00:27
                    plemnik
                    • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 00:27
                      plemnik plemniki plemników
                      • iwannabesedated plemnikom plemnikami PLEMNIK 01.04.15, 00:28
                        plemnikiem
                        O! plemniku
                        • jutka1 Re: plemnikom plemnikami PLEMNIK 01.04.15, 07:55
                          HAHAHAHAHAHAHAAAAAA..... :-)))
                          • iwannabesedated Re: plemnikom plemnikami PLEMNIK 01.04.15, 12:57
                            Proszę się nie nabijać. Ja w naukowy sposób usiłuję przywołać reklamę z grupą sterczących z wody facetów we fioletowych czepkach, reklamujących preparat na plemniki. Tak to było absurdalne, że nie jestem pewna czy mi się to po prostu nie śniło.
                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 09:01
                    Oczywiscie ze to wszystko glupoty. Tak artykul w "Emmie" postulujacy parytety kobiet w cockpitach jaki i cale to "GenderGaga".
                    • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 13:20
                      Oczywiście, że to są jawne bzdury. Po co parytety? Wystarczy zacząć płacić pilotom fatalnie, a w kokpitach zaroi się od kobiet.
                      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 14:29
                        Powiem wiecej! Parytety dla kobiet w kopalniach wegla i na budowie tez nalezy wprowadzic. W razie oporu z lapanki brac :)
                        • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 16:13
                          Nie, pensje obniżyć. Kobiety uwielbiają nisko płatne prace. I im cięższe - tym lepiej.
                          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 16:33
                            Tak, tak. Słusznie. Ja uwielbiam.
                            Bardzo proszę o dodanie mi jeszcze jednego etatu i obniżenie pensji.
                            :-)
                            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 16:46
                              Masochistki! :)
                              Ja sie ciagle zastanawiam jak robic zeby nic nie robic i zarobic. Jak cos wymysle, to Wam powiem :)

                              Ale prosze mnie do zadnych parytetow nie zmuszac, bo to zaprzecza mojej wolnosci wyboru.
                            • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 16:47
                              Prawda? Jak się tylko wywiemy, że te super-niskie płace w tych kopalniach czy kokpitach wprowadzono - to zaraz tam polecimy.
                              • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 17:25
                                Mozecie leciec i teraz. Lufthansa juz ma 4% pilotek. Zdaje sie ze wiekszy procent kobiet nie byl zainteresowany szkoleniem w tym kierunku.

                                Kiedy moja corka szukala pracy, wpadla na ogloszenie niemieckiego GUS-u. To ogloszenie , jak i wszystkie ogloszenia niemieckich instytucji panstwowych, wyraznie dawalo preferencje kobietom , osobom z pochodzeniem migracyjnym i osobom niepelnosprawnym.
                                Zglosila sie, nawet przeszla do wezszego kregu selekcji, ale w miedzyczasie znalazla prace w biurze gdzie licza sie tylko kwalifikacje, nie plec czy pochodzenie.
                                Czyli to, co powinno sie liczyc.

                                • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 01.04.15, 22:01
                                  :D

                                  Wiesz, ja kiedyś miałam taką przelotną ideę :) Bo przeczytałam arytkuł o kobietach - pilotach. Ale zawsze wzrok miałam słaby, więc choćby i z tego powodu, to odpadło.

                                  Serio, to nigdy pilotką zawodowo bym nie chciała być. Inne zainteresowania po prostu. Pewnie jak bym się uparła - to bym została. Jak się kiedyś uparłam, że się nauczę jeździć motorem - no to się nauczyłam. Miernie, ale jednak :D

                                  No ale ja takie szczęście miałam, że nikt mi w domu nie wmawiał co ja mogę a co nie mogę i co mi wypada. Nawet o bachora - ani raz i ani razu, żadna babka, ciotka czy inna pociotka - nawet nie napomknęła słowem, nigdy. Jak teraz czytam z jaką presją się muszą borykać ludzie, to mi się wierzyć nie chce.
                                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 02.04.15, 09:11
                                    Wiesz ze moim marzeniem jest przeleciec sie mysliwcem z predkoscia ponaddzwiekowa? :-)
                                    Taka zachcianka to jedno, a drugie to szkolenie. Licencja pilota samolotow to jednak nie jest to samo co prawo jazdy.

                                    Osobiscie nie znam nikogo kto by wmawial wlasnym dzieciom co maja studiowac. Wyobrazam sobie ze najczesciej taki nacisk wywieraja rodzice ktorzy chca zeby dziecko kontynuowalo ich prace, zeby przejelo ich warsztat pracy - czyli rolnik, rzeznik, piekarz, aptekarz, adwokat itp.

                                    Faktem jest ze na studia techniczne idzie o wiele wiecej chlopakow niz dziewczyn, na studia nie-techniczne odwrotnie. Z klasy maturalnej mojej corki tylko jedna kolezanka jest inzynierem (inzynierka?) . I jezeli tak jest, to jasne w pewnych zawodach dominuja faceci, a w innych kobiety.
    • jutka1 Środa po huraganie 01.04.15, 07:54
      Donoszę, że wczoraj ok. 18:00 był u nas huragan. A w każdym razie mega-wichura.
      Wyglądało to tak, jakby chmury obniżyły się do wysokości okien, a wiatr je przemieszczał, sikając deszczem i niszcząc wszystko, co po drodze.
      W całej gminie nie było prądu od 18:00 do 1:00 nad ranem.
      Zniszczeń wkoło domu jeszcze nie oglądałam.

      Teraz wieje, ale słabiej na szczęście.
      Dzień mam pracujący. Kończę pisać spory dokument, została mi tylko ostatnia część, wczoraj dużo zrobiłam.
      Na szczęście nie muszę wychodzić, więc mogę się skupić na pisaniu.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 09:04
        Tu tez po huraganie, dziwnie cicho i spokojnie,na trawnikach i na dachach troche sniegu. Huragan mial tym razem na imie Niklas i gdzies mi sie mignelo ze pochlonal 9 ofiar.
        Musze wyjsc i poogladac czy mi jakies szkody porobil.

        Milego! :)
        • ewa553 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 09:47
          po balko nie fruwaly mi kwiaty w doniczkach:( Pozbieralam tylko skorupy, zamiatanie w tym wietrze nie ma sensu. Kolo poludnia musze wyjsc na kilka godzin i juz mnie strach ogarnia..
          • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 11:13
            Wychodze za maz :)
            • jutka1 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 11:17
              Że co? że jak???
            • jutka1 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 11:30
              Prima aprilis? :-)
              • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 11:39
                jutka1 napisała:

                > Prima aprilis? :-)

                No jasne ze prima aprilis!
                Jeszcze resztek rozumu mi nie odebralo :-)



                • jutka1 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 11:50
                  No właśnie się przestraszyłam, że odebrało. :-)))
                  • iwannabesedated Re: Środa po huraganie 01.04.15, 13:01
                    E, no to ja też wychodzę. Wszyscy, to wszyscy...

                    Huragan niby był. Drzewa mi nie wyrwał, nawet poszłam z psem nad jeziorko i nas do wody nie wepchał.

                    Oddałam wczoraj trochę książek w bibliotece, w zamian wypożyczając sobie jedną.
                    • jutka1 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 14:20
                      A ja pieprzę, nigdzie dziś nie wychodzę. Ciągle wieje, jest zimno, a ja pracuję w domu i nigdzie mi się nie chce.
                      Jak skończę pracować, to będę oglądać mniej lub bardziej durne seriale, żeby mózg trochę odpoczął. I już. :-)
                      • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 14:30
                        Ja dzisiaj zdazylam wyjsc za maz i zaraz wrocic i troche posprzatac, ale tylko troche, bo wiekszosc czasu przy telefonie spedzam. Zaczyna sie od zwyklego "wesloych swiat", a konczy sie po godzinie :)
                        • iwannabesedated Re: Środa po huraganie 01.04.15, 16:18
                          Jezusmario! Znowu jakieś święta ???
                          • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 16:47
                            Dorota, pobudka, czas jajka malowac ! :-)

                            • iwannabesedated Re: Środa po huraganie 01.04.15, 16:51
                              Dobrze, tylko pokaż komu, to już lecę malować. Tylko, żeby przypadkiem za dużo nie płacili.

                              No i co? Wystarczy raz napisać o szpiegujących kurach albo o kupie i już całe stado reklam o wypróżnianiu, lub systemach szpiegujących do telefonu, a plemniki gdzie??? Musi być, śniło mi się.
                              • maria421 Re: Środa po huraganie 01.04.15, 17:13
                                Kiedy kobiety mowia, ze mezczyzna napelnia je szczesciem, czesto nie wiedza ze to szczescie wyglada tak :

                                https://ocdn.eu/images/pulscms/YzU7MDQsMCw5MiwzZTgsMjMyOzA2LDMyMCwxYzI_/c789d5b8d98f5717260fcda2f70ecacb.jpg
                                • iwannabesedated Re: Środa po huraganie 01.04.15, 17:24
                                  HAHAHAHA!
                                  • maria421 Czwartek 02.04.15, 09:13
                                    Snieg pada, ale na szczescie zaraz sie topi. Jest paskudnie i ponuro, a ja musze isc na zakupy, bo jutro u nas juz jest swieto.

                                    Milego dnia :-)
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Środa po huraganie 02.04.15, 10:12
                                  maria421 napisała:

                                  > Kiedy kobiety mowia, ze mezczyzna napelnia je szczesciem, czesto nie wiedza ze
                                  > to szczescie wyglada tak :




                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                                  Jak gadać z królikami
                                  • iwannabesedated Plemnik męski bardzo dobry i bardzo zdrowy... 02.04.15, 16:12
                                    • maria421 Re: Plemnik męski bardzo dobry i bardzo zdrowy... 02.04.15, 17:06
                                      Pod takim tytulem spodziewalam sie wiadomosci na temat wartosci odzywczych plemnika :)
                                      • iwannabesedated Re: Plemnik męski bardzo dobry i bardzo zdrowy... 02.04.15, 21:34
                                        Hm, w takim razie na wątku kulinarnym bym go umieszczała, prawda?
                                        Co prawda, zbawienność dla zdrowia i urody, kwalifikuje go na inny wątek, chyba o Urodzie coś było?
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek cieply i burzliwy. Burzowy tez. 02.04.15, 10:20
      A tak bylo spokojnie. Kurowalam sobie rwe kulszowa, zalegujac z ksiazka po porannej wizycie u akupunkturzysty az tu nagle dostalam emajla, ze dziennikarka z najwiekszej sydnejskiej gazety chce ze mna robic wywiad, ktory ukaze sie w dodatku swiatecznym. Dzisiaj z nia rozmawialam, zaznaczylam, ze byloby dobrze, gdyby wcisnela gdzies linke do mojej strony intertenowej a teraz musze tam na gwalt powstawiac artykuly i zdjecia, bo i strona, i biznesowy fejs dopiero co wypuscilam w swiat i jest tam malo informacji! Teraz na szybko probuje sklecic kilka rzeczy, plecy mnie bola gdy siedze przy kompie, chyba dam sobie spokoj jutro tez jest dzien... Ide ogladac od nowa pierwszy sezon "Gry o Tron"!

      Poza tym posialam bob i groch, na Wielkanoc zabiore sie za sianie warzyw korzeniowych. Mamy dlugi weekend, po weekendzie wystawke, bedziemy robic jesienne porzadki ;)

      Milego dnia...

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • maria421 Re: Czwartek cieply i burzliwy. Burzowy tez. 02.04.15, 12:58
        Gratulacje, Luizo! :)
      • jutka1 Re: Czwartek cieply i burzliwy. Burzowy tez. 02.04.15, 15:31
        Congrats, Luizo! :-)

        Tutaj przed chwilą przeszła śnieżyca. Teraz "tylko" pada śnieg. KJAP.

        Pracuję pilnie, wyszłam tylko do sklepiku po mleko, i już nie wyściubiam nosa na zewnątrz.
        Do kitu z taką Wielkanocą. :-/
      • iwannabesedated Re: Czwartek cieply i burzliwy. Burzowy tez. 02.04.15, 15:51
        Gratuluję ! I popieram - śpiesz się powoli :D
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 02.04.15, 14:04
      czy wiecie ze w styczniu minela piata rocznica ostatniego wpisu na Klubie?
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 02.04.15, 18:43
        Zniesmaczylo mnie.

        Dzisiaj jest 10 rocznica smierci Jana Pawla II, wiec kwiaty pod pomnikami, msze w kosciolach, przypomnienie w mediach, wszystko to co powinno byc.

        Ale po co na 10 rocznice smierci Jana Pawla II komponowac piosenke, (piesn?), w kazdym razie utwor muzyczno- wokalny pod tytulem "Kiedy umarles", dzielo jakchs zupelnie mi nieznanych wspolczesnych polskich muzykow ktorego absolutnie sluchac sie nie da?

        Ja rozumiem ze czasem artysta musi wlasna zalobe artystycznie wyrazic, i wtedy powstaje np. "Tears in Heaven" czy "Einmal seh´n wir uns wieder", rozumiem ze dawniej kompozytorzy pisali muzyke zalobna na zamowienie i stad mamy genialne "Requiem" Mozarta, ale to?

        www.youtube.com/watch?v=3Gdh32IGAMk
        Nieudolna proba wybicia sie przy okazji 10 rocznicy smierci Jana Pawla II.

    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 03.04.15, 09:10
      Nie ma wiatru!!!!!! Sensacjonalne odkrycie po przebudzeniu. I do tego blekit niebia i pelne slonce. O rany, czyzby wiosna nastala??? Czego i Wam zycze - forumowym zwyczajem:)
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 301 :-) 03.04.15, 10:16
        Podeślij trochę tego słońca, bo tutaj szaro, buro, mokro i zimno. Brrrrr.
    • jutka1 TGIF :-) 03.04.15, 09:11
      Rano było jeszcze trochę białawo, teraz już stopniało. Ale zapowiadają śnieg przez cały weekend. :-/ Oh, well. Jedne święta w roku muszą być białe, a że BN było bezśnieżne, więc voila. :-)

      Wstałam wcześnie, zostałam zawieziona na komendę, pobrano mi ponownie odciski palców i dłoni, odwieziono do domu. Full service. :-)

      Teraz pół dnia pracującego, bo popołudnie mamy wolne.
      I tak sobie myślę, że będę dzisiaj kontynuować swoją wsobność. Odwołam wieczorne spotkanie i będę się mościć. O.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: TGIF :-) 03.04.15, 10:40
        Pogoda taka sobie, ale nie ma wiatru. Sernik sie piecze, corka juz w drodze, przyjedzia na obiad, czyli na tradycyjne w Wielki Piatek kartofle w lupinkach i sledzie w sosie smietanowym.

        Po poludniu farbujemy jajka.

        • ewa553 Re: TGIF :-) 03.04.15, 10:51
          na taki sam obiad jestem zaproszona do Eddy:) a potem idziemy na godzinny spacer wokol jeziora. Trzeba slonce wykorzystac, bo podobno jutro ma znowu padac.
          Przygotowan kulinarnych na Swieta nie robie. W oba Swieta jestem na wycieczkach, po ktorych zawsze idziemy do restauracji. Ale dobrego sernika bym sprobowala. Moze kiedys zrobie, niekoniecznie na Swieta, ale koniecznie dla gosci, bo inaczej sama cale ciasto musialabym zjesc:)
      • iwannabesedated Re: TGIF :-) 03.04.15, 15:42
        Pogoda nadal wszawa, lecz wczoraj wieczór odrobinę przychylniejszy. Handel chyba bojkotuje Wielkanoc, bo w tym roku ani dekoracji, ani kurczaczków, baranków, koszyczków, czy jajeczek. Ani jakiegoś nawet żarcia "lepsiejszego". Ludzie się tłoczą, ale jakoś bez przekonania. Może jeszcze po poprzednich świętach do siebie nie doszli, a może już ta formuła świętowania - z wielogodzinnym, tłumnym tkwieniem za stołem przy ryczącym telewizorze - się przeżuła i przeżyła. Ani żarcie świąteczne nie jest już jakimś ewenementem, większość ma szynkę i pomarańcze na codzień. Amerykańskie kreskówki, czy filmy - też praktycznie telewizja codziennie od rana do nocy - łoi. Z rodziną, nawet jeśli mieszka w innym mieście, codzienny kontakt telefoniczny lub skypowy jest możliwy. Religia - no cóż. Badania wskazują, że większość Polaków nadal do Kościoła czasem chodzi. Ale żeby "wierzyć"... to już raczej nie.

        Pewnie w ludziach potrzeba świętowania jest - ale w jakiś inny sposób. Jaki? Nie wiadomo.
        • ewa553 Re: TGIF :-) 03.04.15, 16:14
          zebys wiedziala jak swietuja Wlosi! Mam taka forumowa psipsiole od wielu lat, z wloskiego forum, nawet ja w Cinque Terre kiedys spotkalam. Otoz ona jest z Warszawy, maz Wloch. I ona, szczuplutka, delikatna, przezywa katorgi we wszystkie swieta, kiedy to u jej tesciow i innej rodziny siedzi sie od rana do wieczora przy obficie zastawionym wysokokalorycznymi potrawami stole i je namietnie. Niejedzenie jest niegrzeczne:) Ciekawe jakie doswiadczenia w tej dziedzinie ma Maryska, nasza Wloszka z urzedu?
          • maria421 Re: TGIF :-) 03.04.15, 16:35
            ewa553 napisała:

            > zebys wiedziala jak swietuja Wlosi! Mam taka forumowa psipsiole od wielu lat, z
            > wloskiego forum, nawet ja w Cinque Terre kiedys spotkalam. Otoz ona jest z War
            > szawy, maz Wloch. I ona, szczuplutka, delikatna, przezywa katorgi we wszystkie
            > swieta, kiedy to u jej tesciow i innej rodziny siedzi sie od rana do wieczora p
            > rzy obficie zastawionym wysokokalorycznymi potrawami stole i je namietnie. Niej
            > edzenie jest niegrzeczne:) Ciekawe jakie doswiadczenia w tej dziedzinie ma Mary
            > ska, nasza Wloszka z urzedu?

            Takie jak przed chwila opisalam, czyli mam doswiadczenie hotelowe.)

            W poniedzialek wielkanocny , co Wlosi nazywaja Pasquetta, wszyscy wyruszaja na piknik. To sie tylko nazywa piknik, bo wlasciwie jest to obiad gdzies w restauracji poza miastem, a potem nieskonczone korki na autostradach.
        • maria421 Re: TGIF :-) 03.04.15, 16:32
          Corka jechala z Frankfurtu 3,5 godziny zamiast 2 godzin. Autostrada byla zapchana, po drodze jeszcze jakis wypadek sie zdarzyl.
          Pogoda sie zdecydowanie poprawila i oby choc taka sie utrzymala przez nastepne dni.

          Co do swietowania Wielkiej Nocy, to musze przyznac ze ja , od kiedy jestem na emigracji, wiecej tych swiat spedzilam we Wloszech niz w domu, glownie z powodow klimatycznych. Tutaj w Wielkanoc jest jeszcze czesto zimno, a tam, na poludnie od Alp juz cieplutka wiosna.
          Tradycyjnie w hotelu w Wielka Niedziele bylo jajko z czekolady na kazdym talerzu, a do kolacji Colomba. Corka dostawala wielkie jajo czekoladowe z niespodzianka w srodku i to bylo wszystko.

          Teraz , jak spedzam Wielkanoc w domu to oczywiscie zgodnie z polska tradycja. No powiedzmy.... Czyli jajka farbuje, w Wielka Niedziele jest na obiad zurek z biala kielbasa i z jajkiem. Raz w roku na Wielkanoc kupuje szynke w kawalku, ale juz gotowa do spozycia, do tego chrzan , buraczki i robie cwikle.
          No ale jest tez jagniecina (tzn. byla dopoki moja corka sie wegetarianka nie stala) i do tego pieczone kartofle z rozmarynem. I wino tez musi byc. A oprocz sernika obowiazkowo Colomba:)

          Co do potrzeby swietowania, to jest to jakas wrodzona, podstawowa potrzeba czlowieka istniejaca w kazdej kulturze. My mamy nasze swieta ktore sa naszym dziedzictwem kulturowym i jako takie musza byc chronione. W Niemczech Wielki Piatek jest dniem wolnym od pracy i jednym z trzech dni w roku z zakazem urzadzania imprez rozrywkowych. Od jakiegos czasu ten zakaz jest bojkotowany przez "postepowa mlodziez" ktora zbiera sie na ulicach miast zeby sobie publicznie potanczyc. Tak jakby im nie wystarczyly wszystkie inne dni w roku. Oczywiscie ta sama mlodziez jest bardzo wrazliwa i tolerancyjna wobec innych kultur. Tylko nie swojej wlasnej.

          • iwannabesedated Re: TGIF :-) 03.04.15, 17:28
            Chwalenie Boga śpiewem i tańcem jest bardziej zgodne z Judeo-Chrześcijańską tradycją niż stanie w korkach, tłoczenie w supermarketach, i opilstwo z obżarstwem. Bo do tego się to w sumie sprowadza. W Polsce jeszcze się przedrepczą poświęcić jaja, w tradycji anglosaskiej dzieci się bawią w poszukiwanie pochowanych w terenie jajek. Z religią to już ma tyle wspólnego co choinka i św. Mikołaj w Boże Narodzenie.

            Święto to, tak jak zresztą większość innych, zostało przez religię przetworzone z wcześniejszych świąt wiosennego przesilenia. Świętowanych od zarania dziejów, w naszym klimacie, oczywiście.

            Sądzę, że zachować warto, to co jest warte zachowania. Moim zdaniem, na przykład, zwyczaj oblewania się wodą, jest kompletnie nie do przyjęcia. Ani to zabawne, ani miłe, jest obecnie tylko pretekstem do okazywania jeden drugiemu agresji - czego mamy na codzień w nadmiarze i tak. Tak samo prima aprylis. Wobec wszechobecnego nabijania wszystkich przez wszystkich w butelkę, ten obyczaj już nie jest zabawny. Koleżanka ze smutkiem opisała "żarcik" prima aprylisowy z nowego elementarza w PL. Dziecko odsuwa ukradkiem siadającemu dziadkowi krzesło. Starszy człowiek upada, łamie biodro, no kupa śmiechu...

            :(
            • jutka1 Re: TGIF :-) 03.04.15, 18:53
              Byłam dzisiaj w sklepie "w mieście" i wcale nie było żadnych tłumów. Puchy.
              Może rzeczywiście ludzie przestali podchodzić do świąt jak do niekończącego się obżarstwa.

              Anywho. ;-)

              Spokój, cisza, jest mi dobrze.
              Czego i Wam ofkoz życzę (c) m.k. :-)))
              • iwannabesedated Re: TGIF :-) 03.04.15, 19:23
                Przeżarli się.

                :D
                • ewa553 Re: TGIF :-) 03.04.15, 20:20
                  a moze po prostu przez to ze wszystkiego na codzien w sklepach jest dosyc, nie trzeba szalec, nie trzeba walczyc, spokoj zapanowal swiateczny? A poza tym: co sie podniecac? Dopoki nikt w naszym gronie nie szaleje, nie zmusza nas do takiego szalenstwa, to niech sioe opychaja, opijaja - a co mnie to obchodzi?
                  • iwannabesedated Re: TGIF :-) 03.04.15, 21:39
                    ... no Marysia nas odsądzi od czci i wiary, bo tradycji nie chronimy?

                    :D

                    A serio, to pewnie. Jak ktoś lubi i mu się podoba świętować w dużym gronie, jeść, pić i wspólnie oglądać tv, to czemu nie. Mnie irytuje, że ludzie tak robią, i jojczą. Przecież tyle teraz jest możliwości spędzania wolnych dni, mogą robić co chcą praktycznie. Jechać w góry, nad ciepłe morze, zamknąć się w domu z książką - do woli. Po cholerę rok w rok robić coś na co się nie ma ochoty, męczyć siebie i męczyć otoczenie?

                    Ja święta świetuję w sposób obecnie ulubiony - z książką na kanapie i psem w kącie. Jak bym mogła - to bym Was wszystkich porwała gdzieś na Mauritius, tych co chcą, oczywiście. Tam byśmy urządzili ucztę na plaży, na przykład tradycyjne danie które się robi w wydłubanej w ziemii jamie, do tego grill z ręcznie złapanych owoców morza, wino, ognisko, i góralskie tańce. Do wsobowania hamaki między palmami, leżaki na pomostach. Dla rozrywki nurkowanie, żeglowanie, konie, cokolwiek tam kto lubi. Masaże rąk, nóg i głowy wykonywane zręcznymi dłońmi egzotycznych tubylców lub tubyełek. Opowieści przy ognisku snute przez bezzębnych starców. I takie tam.
                    • xurek Re: TGIF :-) 03.04.15, 22:50
                      Ja chyba po raz pierwszy w zyciu nie mam najmniejszej ochoty na jakiekolwiek siwetowanie.
                      Dzisiaj przespalismy pol dnia a pol przesiedzielismy nad studiowaniem i komentowaniem oferty budowlanej. Jutro miast malowac jaja szkicowac bede projekt fasady, niedziela swiateczna zajmie sie dzieki Bogu kosciol meza lacznie z zaraciem i rozrywka a w poniedzialek bedziemy sie moczyc w termach i spa i tam rowniez cos konsumowac.

                      No ale z pieciu beznadziejnie wygladajacych superwaznych spraw jedna sie rozwiazala, druga znajduje sie na wyjsciu z tunelu, w trzeciej tez juz swiatlo widac, pozostaly jeszcze dwie, z tego jedna to niestety ta najwazniejsza. Ale co tam, dzisiaj siwecilo slonce prawie caly dzien, wiec i humor lepszy.

                      Zycze wszsytkim swietujacym pogodnych swiat a tym nieswietujacym tez 
                      • maria421 Re: TGIF :-) 04.04.15, 08:38
                        Pogoda ponura, ale dosyc spokojnie, deszcz nie pada, wiatr nie wieje. Ja juz po prysznicu i po kawie, corka jeszcze w lozku, jak tylko wstanie i sie wypindrzy jedziemy do miasta na shoppping i na sushi. Ona zaprasza, juppiii!

                        Co do swietowania i tradycji jeszcze zdan pare- swietowanie swiat religijnych odbywa sie najpierw w kosciele, a tam istnieja stale rytualy. To, co sie robi w swieta w domu, co sie je itd. to jest lokalna tradycja.

                        Dorotko, w Wielki Piatek ludzie jeszcze nie sa (nie powinni byc) przezarci, bo w Wielki Piatek obowiazuje scisly post. Czyli, kto tradycji przestrzega, ten sie nie obzera.
                        Owszem, Zydzi swietuja tancem, ale przeciez nie dzien zaloby, a takim jest wlasnie Wielki Piatek, dzien w ktorym ukrzyzowano Jezusa.
                        I jeszcze jedno- to Boze Narodzenie jest obchodzone w dniu przesilenia , czyli w dniu w ktorym wczesniej Rzymianie obchodzili swieto Sol Invictus. Wielkanoc jest swietem ruchomym, tak jak zydowska Pascha, zaleznym od jakiejs tam pelni ksiezyca miedzy koncem marca a koncem kwietnia.

                        Wesolych Swiat zycze wszystkim :-)
    • jutka1 Sobota: słonecznie i zimno 04.04.15, 09:05
      Wczorajszy dzień zaliczył śnieg, deszcz, deszcz ze śniegiem, znowu śnieg, i grad.
      A dzisiaj mamy słoneczny poranek, 3C, szron na trawie. Ładnie. Niezbyt wiosennie, ale ładnie.

      Z przyjemnością oddam się dzisiaj dolce far niente. Nareszcie. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Sobota: słonecznie i zimno 04.04.15, 10:28
        Dorotko, wspanialy popmysl! Jade z Toba na nastepne Swieta na jakies dzikie plaze i te rzeczy.Odmawiam jednak stanowczo tanczenia tancow goralskich na plazy. Ja bede miala spodniczke z lisci palmowych i bede kolysala biodrtami w takt jakiejs pieknej, ezgozyctnej muzyki.

        A tymczasem po wczorajszym cudownie slonecznym choc chlodnym dniu, znowu pada...
        Ciesze sie, ze wykorzystalam wczorajszy dzien na delektowanie sie wiosenna natura. Gdybyscie wiedzialy jak pachna kwitnace drzewa, a pod nimi laka pelna fiolkow! Szalenstwo zmyslow...
        Jutro i pojutrze w gorkach. Mam nadzieje ze prognoza pogody sie sprawdzi i bedzie znowu slonecznie i sucho.
    • luiza-w-ogrodzie Sobotni wieczor 04.04.15, 11:43
      Wielkanoc jest dla mnie swietem, z ktorym nic mi sie w Australii nie kojarzy a do tego wypada jesienia, wiec. Oswiadczylam rodzinie, ze nie bede robic zadnych Swiat, niczego nie pieke ani nie gotuje, pisanki nierozpakowane, okna brudne, zaoknami leje i wieje, w domu balagan a ja sobie ogladam rozne zaleglosci serialowe. Ale zostawiam Wam troche radosnych dzwiekow i oddalam sie na kanape.


      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ewa553 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 14:03
        Luizo, zastanawialam sie wlasnie skad sie wzial Twoj dlugoletni juz nick. Przeciez ani z wyksztalcenia, ani z wykonywanego przez lata zawodu nie masz nic z ogrodem wspolnego. To cudowne szalenstwo wybuchlo u Ciebie dopiero co. A wiec pytam: skad to?
        A dopisujac sie do adremu: tez niczego nie robie. Kolorowe jajka nabylam na targu, w lodowce hula wiatr, bo na nic nie mam ochoty. Dobrze ze jutro i pojutrze ide do knajpek sie dozywic. A teraz pyrka na piecu moj sobotni obiad: duszone pory z kawalkami wedzonej, surowej szynki i do tego moje ulubione ziemniaczki marki Annabelle. Lada chwila uczta bedzie gotowa. Moze sobie strzele winko do tego? Pogoda taka, ze nawet nie mysle wyjsc z domu. Wlasnie rozmrozilam ostatni kawalek chleba...
        • jutka1 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 14:22
          Basieńko, jakie "dopiero co"? Znamy Luizę od 15 lat prawie, i zawsze miała tę pasję. :-)))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 14:40
          ewa553 napisała:

          > Luizo, zastanawialam sie wlasnie skad sie wzial Twoj dlugoletni juz nick. Przeciez ani z wyksztalcenia, ani z wykonywanego przez lata zawodu nie masz nic z ogrodem wspolnego. To cudowne szalenstwo wybuchlo u Ciebie dopiero co. A wiec pytam: skad to?

          Jak to "ani z wyksztalcenia"? Moje pierwsze studia to byla biologia! Do tego wychowalam sie w ogrodach, jako nastolatka robilam ziolowe kosmetyki i lekarstwa a pozniej gdy mialam dostep do jakiegos kawalka ziemi, zawsze cos jadalnego na nim hodowalam. Praktycznie cale zycie marzylam o wlasnym ogrodzie. Albo jeszcze lepiej, parku!

          Poza tym co do historii mojego (i nie tylko) nicka polecam watek Skad sie wziely Wasze nicki z forum Polonia AD 2002!

          Skonczylam ogladac ostatni odcinek "House of Cards" i jestem wkurzona, bo nie lubie cliffhangerow! Obejrzalam tez wnuczka na Skype - z twarzy bardzo podobny do synowej, z figury do syna.

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • ewa553 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 14:54
            ja znam Cie Luizo od 11 lat i jakos przegapilam Twoja pasje. Wybacz. I 10 lat temu na privie opowiedzialas mi o swoim innym wyksztalceniu, wiec nie skojarzylam. Jakby nie bylo: fantastyczne jest, jak sie spelnia takie marzenia... Ale nie wiem czy ja bym miala tyle energii, odwagi, wytrwalosci, aby marzenie zrealizowac... Gratuluje.
          • ewa553 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 15:58
            dziekuje Luizo za link do staregop wontku. To bylo przed moim czasem. Z ciekawoscia czytalam. Rany, ile ludzi wtedy bylo. Ale to bylo na Primie. No i wpisy tez typowo (niektore) dla prima. Ciekawie sie czytalo
            • maria421 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 16:07
              Stwierdzilam ze chodzenie po sklepach z moja corka jest bardziej meczace niz krzatanie sie w kuchni solo :) Boze, jaka ta dziewczyna wybredna! Po kim ona to ma? No ale w koncu jedna bluzke i jedna pare butow kupila.
              Jutro rano przyjezdza jej chlopak, odjada razem w poniedzialek. Jezeli pogoda sie nie pogorszy, to bedziemy mogli pojsc na dlugi spacer po obiedzie.
              • jutka1 Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 23:04
                Nie znoszę chodzenia po sklepach.

                W ramach dolce far niente miałam dziś dwie niezapowiedziane wizyty z życzeniami, ale poza tym rzeczywiście oddawałam się relaksowi.
                Jutro rodzinnie u siostry, wieczorem pakowanie, a pojutrze w drogę powrotną.
                Nota bene, już sama nie wiem, która droga w którą stronę jest drogą powrotną. :-/
                Oh well.
                • iwannabesedated Re: Sobotni wieczor 04.04.15, 23:30
                  U mnie takowoż, byczenie plus spaghetti z mulami.... Apropos, która droga i w którą stronę, to mi się przypomina Alicja.
                  W którą stronę mam iść?
                  A gdzie chcesz dojść?
                  Nie wiem.
                  Więc, nie ma znaczenia w którą pójdziesz :D

                  Człek, skoro nie wie skąd się wzioł i dokąd zmierza, to która jest w tę, a która spowrotem - nie ma znaczenia :D
              • ertes Re: Sobotni wieczor 05.04.15, 04:48
                Gdzie mieszka? Daleko?
                • jutka1 Re: Sobotni wieczor 05.04.15, 08:26
                  Ertesie, o czyje miejsce zamieszkania pytasz? :-)
          • ertes Re: Sobotni wieczor 05.04.15, 04:46
            Nawet ja tam jestem jako Canadian... Boze.... alez to bylo glupie i beznadziejne...
    • jutka1 Niedziela 05.04.15, 09:05
      Jest słonecznie, 1C i szron na trawie. Maksymalnie ma być dzisiaj 6C. Zima.
      No, ale dobrze przynajmniej, że słońce świeci, więc nie jojczę.

      Miłego dnia
      • ewa553 Re: Niedziela 05.04.15, 09:11
        slonce swieci jak szalone, niebo jak w Brazylii:)) Narazie 12 stopni (na balkonie), ma byc do 20. Pakuje plecaczek i znikam. Milego dnia wszystkim zycze!
    • jutka1 Tak sobie myślę... ntxt 05.04.15, 12:24

      • jutka1 ... że chyba ... ntxt 05.04.15, 12:25

        • jutka1 ... czas zamknąć tego Pierdulona :-) 05.04.15, 12:26
          Do wieczora mnie nie będzie, więc zamykam i otworzę nowe Pierdulum "na zaś". :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka