iwannabesedated
22.11.15, 18:40
Kilka razy w naszych ostatnich okołowojennych debatach padły stwierdzenia, że trudno jest powiedzieć, jak byśmy naprawdę się zachowali w sytuacji zagrożenia życia. I oczywiście mój okropny MÓZG, ta świnia jedna, zaczął ten temat memłać, napastując mnie wizjami poszczególnych uczestników forum w różnych groźnych lub militarnych sytuacjach. Najpierw, mi się pojawili Panowie, bo dużo w tym temacie mówili, oraz datego, że tendencyjnie łatwiej sobie wyobrazić mi mężczyzn w wojsku, a kobiety trudniej. Więc, najpierw się wyroili mnie Swiatlo i Ertes, ale zaraz potem Luiza i Kan. I.... Rose... :D A potem cała reszta, choć z niektórymi naprawdę miałam problem, ale tak czy siak - zrobił się cały oddziałek.
Niniejszym więc, dla Waszej i swojej, oczywiście, niewątpliwie rozrywki ten wątek oferuję. Od razu zaznaczając, iż jestem świadoma faktu tworzenia jakichś charakterystyk, które się mogą opisanemu nie podobać. Wtedy, bardzo proszę o poproszenie Admina o usunięcie niepożądanego opisu, i już.
Zapraszam wszystkich do zabawy, można polemizować oczywiście, lub własne wersje umieszczać, lub hipotetyczne perypetie wojującego forum w kamaszach. Wróg dowolny, dla każdego wg. uznania, każdy ma swoją ideę na ten temat, a tutaj nas naprawdę nie obchodzi kim jest wróg, ważne jest że jest paskudny i się trzeba mu nie dać, a wręcz go pokonać i wtedy zapanuje miłość ogólna, będzie pięknie, wszyscy będą bogaci, nikt się nie zestarzeje i nigdy przenigdy nie będzie trzeba chodzić do dentysty bo się przestaną psuć zęby.