Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 80 -- Jesienny recykling

01.10.04, 15:01
Temat Zebrania - bo jesien, bo Drwal napisal, bo mozg ma to do siebie ze
nieuzywany ubumiera...

Pazdziernik. Jak ten czas biegnie na zlamany leb.

Recykling czy tez recycling jak kto tam sobie chce... Nie msi byc tylko o
rzeczach fizycznych. Recyklowac czyli uzywac raz jeszcze mozna wszystko..
Proponuje wiec zabawe w recykling. Wspomnienia? Prosze bardzo. Ulubione
watki/wpisy, z Bisa czy stad - prosze pieknie. Cokolwiek.

Watek jesienny i tyle.

Nad obiadem myslalam duzo. Z The Economist przeczytalam tylko jakies 15
stron... I co sobie wymyslilam?

Nie da sie dwa razy wejsc do tych samych smieci.
Jak sie cos wyrzuci na smieci, to mozna zmienic zdanie, ale trzeba sie
spieszyc - w Paryzu codziennie wywoza, w innych miejscach pewnie rzadziej,
ale jednak. Jak sie czlek nie pospieszy to po ptokach - rzecz wyrzucona nie
tylko geograficznie sie oddala, ale staje sie inna rzecza, z czasem.

I to samo z ludzmi.
Amen.

Otwieram Zebranie.
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 80 -- Jesienny recykling 01.10.04, 16:04
      mam recykling mysli!
      tak mi po lbie kraza... zakrecaja sie, spiralizuja, czasem nawet jedna czy dwie
      sie wyprostuje...
      ooo... wlasnie mi sie wyprostowala ta o jedzeniu!
      dziekuje wam dziewczeta (jutka i sabbcia!), zescie mojemu zoladkowi
      przypomnialy o jedzeniu!!!! a tak mi dobrze szedl dzien o wodzie przed proszona
      kolacja!!!!!!!!!!!!!! wrrrrrrrrrrrr
      az jogurt owocowy z ziarnami zboz za 95kcal paczka ZJADLAM!
      wisicie mi 95kcal!!!!!! i nie odpuszcze jak ich ze mnie nie zabierzecie!:)

      a.:)

      P.S.
      (_!_)!!! to nie paczka ma 95kcal!!! tylko 100g! a ja ich zjadla w paczce 165!
      ooooooooooooooooooooo... drzyjcie!
      • jutka1 Anita przestan sie glodzic!!!! ntxt 01.10.04, 17:00

        • ani-ta alez juteczko:) 01.10.04, 17:14
          ja tylko sobie obkurczam zoladek:)
          do tej pory siegal od od glowy do stop... teraz chce zyby mial rozmiar
          normalny, przecietny:)
          co myslisz o klamerce? kusi mnie... ponoc jak sie klamerke zalozy to do brzucha
          po prostu wiecej NIE WCHODZI!:)))
          skoro mozg dziala kiepsko... to trza se implanta strzelic;)

          a.:)
          • jutka1 Re: alez juteczko:) 01.10.04, 17:23
            Ja ci dam klamerke!!!!

            ps. klamerki to daja tylko osobom o BMI ponad 30 czy cos takiego. Twoim
            gabarytom nie przydzielaja :-)))))
            • ani-ta to ja se spinacz na bielizne zaloze! siama! 01.10.04, 17:30
              nie chce zapeszac...
              ale chyba dobrze mi idzie...
              od poniedzialku nie jem (najpyszniejszych na swiecie!) lanczy (ort.za. bo nie
              wiem czy lunchy? mozna pisac?)... jem tak jak wczesniej za czasow piwnicy
              uczelnianej...
              za miesiac spinacz na bielizne! jak moj genialny plan nie zadziala...
              nie polecam zupy kapuscianej zwanej prezyndentowa! jest O-BRZY-DLI-WA!!!

              a dzisiaj wieczorkiem... rozpusta... fondue... w wykonaniu mistrzow potrawy:)

              czy ty wiesz ile kalorii ma mozzarella?!!!!
              boszz... czlowiek czyta i tyje!:)

              a.:)))

              P.S.
              sklad podstawowy na pchni targ: jutka, baska, sabba i ja;) ktos chetny
              jeszcze?:)
              • jutka1 ide na resajkling.... 01.10.04, 18:05
                ... jedzenia, czyli na kolacje ....

                wpadne do Klubu wieczorem zeby dokonac risajklingu c2h5-och ;-))))))))))))

                bajfornau,
                Ruda :-)
                • ani-ta Re: ide na resajkling.... 01.10.04, 18:12
                  ja tez!
                  na PROSZONA kolacje;)))

                  a.:)
                  • jan.kran Re: ide na resajkling.... 01.10.04, 23:50
                    Ja czasem mysle czyby nie zresajklingowac mojego wyksztalcenia zamiast zaczynac
                    od nowa...ale mnie na to nie stac ...

                    A tak to mysle , ze na tym watku mozna poszukac i zacytowac ulubione watki z
                    Bisa..Tylko nie wiem ktore , bo tyle ich jest:-)))
                    Jakies propozycje ? K.
                    • jutka1 Re: ide na resajkling.... 01.10.04, 23:56
                      jan.kran napisała:

                      > A tak to mysle , ze na tym watku mozna poszukac i zacytowac ulubione watki z
                      > Bisa..Tylko nie wiem ktore , bo tyle ich jest:-)))
                      > Jakies propozycje ? K.
                      **********
                      Bardzo prosze. Zacytuj moj pierwszy watek zalozony na Bisie, gdzie przedstawilam
                      historie zoltej liny... :-))))
                      • jan.kran Re: ide na resajkling.... 02.10.04, 00:13
                        Prosze bardzo :-))

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=4383474&wv.x=1&v=2&s=0
                        K.
                        • jutka1 Re: ide na resajkling....-- Kranie..... 02.10.04, 00:16
                          ... wielkie dzieki!!!
                          az sie sama znowu usmialam :-)
                          • jan.kran Re: Dziekami sie nikt nie naje :-ppp 02.10.04, 00:34
                            jutka1 napisała:

                            > ... wielkie dzieki!!!
                            > az sie sama znowu usmialam :-)

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=4885527&wv.x=1&a=4931787
                            Tu wyciag z Klubu + umowa. Gdzie dotrzymanie :-))))


                            A tu caly Klub.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=4885527&wv.x=1&a=4931787

                            Ja go otworzylam. To byl czas kiedy kazdy mial prawo otwarcia dopoki sobie
                            niedemokratycznie na zauzurpowalas ...

                            K. lekko rozzalony.
                            • jutka1 Re: Dziekami sie nikt nie naje :-ppp 02.10.04, 00:40
                              jan.kran napisała:

                              > A tu caly Klub.
                              >
                              > Ja go otworzylam. To byl czas kiedy kazdy mial prawo otwarcia dopoki sobie
                              > niedemokratycznie na zauzurpowalas ...
                              >
                              > K. lekko rozzalony.
                              ************
                              Kranie. Klub byl jeszcze na Primie, zanim nawet bez pieluchy chodzilas. :-)
                              Przeniosl sie na bisa.

                              Uzurpowalam niedemokratycznie i mam.

                              Chcesz miec stale watki, to se wymysl (jako i ja pare wymyslilam)...

                              I tyle.. Napij sie ze mna i przestan byc rozzalona, ok?
                              J. :-)
                              • jan.kran Re:historia Klubu + rozzalenie 02.10.04, 01:03
                                Historie Klubu ujelas krotko i wezlowato :-)))

                                Ani ja ani Ty nie bralysmy udzialu w powstaniu Klubu , ktory jest tworem
                                stalym , milym i w ogole opoka :-))

                                Ale uzurpowanie czegokolwiek mnie nie pasuje co nie zmienia faktu , ze napije
                                sie chetnie z Toba :-)))

                                Spirytus moze byc ? K.
                                • jutka1 Re:historia Klubu + rozzalenie 02.10.04, 01:06
                                  UZURPACJA OSTOJA DEMOKRACJI!!!!!
                                  WALCE KLASOWEJ MOJE STANOWCZE TAK!!!!!!!!!!

                                  Spirytus nie bardzo, nie pijam juz mocnych alkoholi.... Ale jeszcze ostatnia
                                  lampke brouilly wychyle, i lulu. Ciezki byl dzien. :-(
                                  • jan.kran Re:historia Klubu + rozzalenie 02.10.04, 01:23
                                    jutka1 napisała:

                                    > UZURPACJA OSTOJA DEMOKRACJI!!!!!
                                    > WALCE KLASOWEJ MOJE STANOWCZE TAK!!!!!!!!!!
                                    >
                                    > Spirytus nie bardzo, nie pijam juz mocnych alkoholi.... Ale jeszcze ostatnia
                                    > lampke brouilly wychyle, i lulu. Ciezki byl dzien. :-(

                                    W ramach hasel oplulam komp... zwlaszcza pierwsze trafne :-))))

                                    Dobrze ,stukne sie z Toba ta bryja czy jak jej tam...
                                    za 6,5 godzin tasma.. .jeszcze papieros z nocna zmiana oraz siedem minut do
                                    domu.

                                    Troche snu... niewiele i do roboty. K. zapracowany :-))
                                    roche snu..
                                    Dobrano.c. K.
                                    • jutka1 Re:historia Klubu + rozzalenie 02.10.04, 09:14
                                      Kranie, dajesz sie wykorzystywac kapitalistom!!! ;-)))
                                      Mam nadzieje chociaz, ze za niektore dyzury czy za godziny nadliczbowe daja ci
                                      tez wiecej kasy...

                                      To tak w ramach rozmow na korytarzu... Zaraz ide do Klubu wlasciwego i sobotnio
                                      sie przywitam..

                                      :-))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 80 -- Jesienny recykling 01.10.04, 16:27
      a ja lubie risajkling röznych rzeczy, czyli pchli targ. poszlabym na jakis
      fajny, gdzie mozna kupic tyle milych i absolutnie niepotrzebnych rzeczy!
      potem - jak sie nimi naciesze, laduja w piwnicy, az ktores ze znajomych dzieci
      idzie dorabiac na pchli targ i dostaje wszystko ode nie w prezencie. I jak juz
      znowu wszystkiego sie pozbede, to ide na pchli targ i.....itd itd
      • jutka1 pchle targi 01.10.04, 17:02
        Baaaardzo lubie.... Niestety mam zapedy, ze sie w roznych rzeczach zakochuje,
        co sie negatywnie odbija na mojej kieszeni... (wiem, wiem, lepsze takie
        zakochiwanie niz inne, yea yea yea....)

        J.
        • basia553 Obzarstwo 01.10.04, 18:34
          A ja bylam wczoraj na kolacji niestety dobrej, jutro ide na obiad: krupnioki
          slaskie z kapustka, a wieczorem na przyjecie urodzinowe do Ilse.
          W niedziele jade do Pfalzu (Ertes, moze sie zabierzesz?) na specjalnosc
          Heuchelheimu, Rebknorzenspiesse. Sa to szaszlyki grilowane nie na weglu
          drzewnym, tylko na zdrewnialych galeziach winorosli. No i jak ja mam schudnac,
          pytam???????
          • sabba Re: Obzarstwo 02.10.04, 09:18
            basia, nie jedz szybko i wolno przezuwaj:))))
            ale ci sie fajny weekend szykuje...ja wlasnie jade na targ a potem chyba
            pucowanie zapuszczonego po wyjezdzie mamy mieszkania...nie zeby mama pucowala
            ale jak byla to zesmy nie smiecili, a teraz znow smiecimy.
    • jutka1 Risajkling sobotni... 02.10.04, 09:24
      Niedawno wlasnie smieciarka przejechala, i tak sobie mysle, co by tu dzisiaj
      risajklowac... Po powrocie od Karoliny a przed wieczornym wyjsciem chyba
      zrisajkluje papiery na biurku, a jesli zdaze - to i pare szuflad w biurku. W
      ramach przygotowan do przeprowadzki...

      Przygotowuje sie tez na risajkling wspomnien z Paryza, oczy i uszy szeroko
      otwarte, na inne rzeczy szeroko zamkniete ;-)

      Stawiam wielki dzban mocnej kawy. Niestety, zabraklo mleka.
      Na sniadanie kruasonty ;-) i pain au chocolat (to dla lasuchow).

      Bajfornau,
      Ruda :-)
      • basia553 Re: Risajkling sobotni... 02.10.04, 12:31
        Chrancuzy maja chleb czekoladowy ?!?!?!?! To jest kraj dla mnie. Emigruje:))))
        • ani-ta Re: Risajkling sobotni...dzien dobry;) 02.10.04, 13:57
          czlowiek w stanie li tylko do recyklingu podnosi swe skacowane zwlokii co
          widzi... bombe kaloryczna!!! skrojona w sam raz na potrzeby Demolki:)))
          zamiast kupowac chleb i nutelle... mozna to 2w1 zlozyc;)
          basiu... bierz dzieciaka na emigracje! bede was odwiedzac!:)))))))))

          aaauuuc...
          moja glowa...

          pojde poleze w wannie...

          a.:)

          P.S.
          fondue...plus procenty....

          P.P.S.
          baska... a Demolci sie marza jabluszka w czekoladzie... :)
          • jutka1 Re: Risajkling sobotni...dzien dobry;) 02.10.04, 16:14
            Ja zresajklingowalam 3 cm wlosow.
            Potem zupke wietnamska i sajgonki.

            Teraz bede resajklingowac H2O, bo musze zrobic pranie.

            Nastepnie zresajklinguje kolacje z kolega
            • ani-ta Re: Risajkling sobotni...dzien dobry;) 02.10.04, 20:17
              smacznego jutus;)
              i nie denerwuj sie!!!
              zlosc pieknosci szkodzi!:)

              3cm wlosow rozumiem, ze rozlylas do kopert i wyslalas pod wskazane przez
              kajecik osoby?:)
              inaczej nie widze - jak mowia inni:)


              a.:)

              P.S.
              uwielbiam fetyszystow;) to niebagatelni ludzie;)
    • sabba przyznam szczerze ze ja 02.10.04, 16:12
      w ta w sumie ladna jesienna sobote zamiast w pogoni za wrazeniami ktore uchwycic
      by sie chcialo w ramki czetry, snuje sie po domu i odwalam z przyjemnoscia tzw.
      prace domowe. Obrazki powieszone, skarpetki zlozone, zaraz zrobie poczte i jako
      taki porzadek na biurku i moge zabierac sie za obiad. Dzis zapiekanka z cukinii
      i pomidora, bynajmniej nie jednego. Risjakling nie wiem czy bedzie, zastanawie
      sie, najwyzej jutro, jak dzisiaj co z obiadu zostanie...
      • jan.kran Re: Ja z kolei... 02.10.04, 16:16
        ... niedawno skonczylam robote i bym cos poczytala na Forum , ale towarzystwo
        sprzata, obzera sie lub tyz jest w PL :-)))

        Ide na inne forumy. K. Niewierny.
    • jutka1 Niedzielny sloneczny poranek :-))) 03.10.04, 09:31
      Slonce, blekitne niebo, a przede mna perspektywa festynu winobrania na
      Montmartre ... :-))) Tez risajklowane, bo rok temu tez bylam... :-)

      Widze, ze o dziwo w Klubie porzadek, nawet pustych butelek zbyt wiele sie nie
      wala. Hmm. Towarzystwo sporzadnialo czy jak?

      Milej niedzieli Klubowiczom zycze, wiatru w zagle, kopa w de, i krzyz na droge
      (joke alert!!! :-))))))))

      bfn,
      R. :-)
      • i.p.freely Re: Niedzielny sloneczny poranek :-))) 03.10.04, 10:09
        > Widze, ze o dziwo w Klubie porzadek, nawet pustych butelek zbyt wiele sie nie
        > wala. Hmm. Towarzystwo sporzadnialo czy jak?
        >

        Widzisz jaki spokoj jak maciciele na wakacjach .....


        • lucja7 Re: Niedzielny sloneczny poranek :-))) 03.10.04, 10:53
          To co napisala Jutka dzis rano jest sama prawdziwa prawda.
          Poranek jest i niedzielny i sloneczny, ale po naszej paryskiej "bialej nocy".
          Bylo mnostwo, mnostwo manifestacji kulturalnych w co ciekawszych zakatkach
          miasta. Przekroilismy na piechote cale nocne miasto, pieknie.

          Ale dzis rano wychodzac z domu zobaczylam na fasadzie domu naprzeciwko duzy,
          chlapniety psitem napis: "nique la bourge". Moznaby to przedlumaczyc
          na "pierdol burzujke*", co w tej dzielnicy ma swoja wymowe, bo w zasadzie zyje
          tu wylacznie taka fauna. Bardzo mi sie ta rewolta szczera i serdeczna chyba
          jakiegos mlodego chlopaka podobala. A jutro juz pewno zniknie, bo serwisy
          miejskie czyszczenia fasad sa naprawde szybkie i wydajne, przynajmniej w tej
          dzielnicy.

          *pod pojeciem paryskiej burzujki kryje sie konotacja erotyczna, nazywa sie nia
          kobiete zamozna, w wieku produkcyjnym, zimna i niedostepna w zblizeniu, ale
          niewypowiedzialnie goraca w lozku. Czyli BCBG, bon chic bon genre, czyli dobra
          aparycja i dobra rodzina.

          nique la bourge

          bonjour toi,

          lucja
          • jutka1 Re: Niedzielny sloneczny poranek :-))) 03.10.04, 11:00
            Slusznie prawisz, Mru... tylko jedno dodam, ze BCBG ma ogolnie wydzwiek
            pejoratywny (wsrod tych, oczywiscie, ktorzy do BCBG sie nie zaliczaja ;-)))

            Bonjour, toi :-)
            • lucja7 Stracilam kontakt z ludem 03.10.04, 17:00
              BCBG pejoratywna? Niby gdzie?
              Chyba ze stracilam zupelnie kontakt z ludem.
              Jesli ktos jest BCBG to po prostu jest pod kazdym wzgledem OK.

              Pejoratywna moze byc u siostr i braci, ale oni z kolei mowia innym jezykiem,
              wiec...

              mru, lucja
              • jutka1 Re: Stracilam kontakt z ludem 03.10.04, 18:26
                Poniewaz stracilas kontakt, a ja okazjonalnie go miewam, to i nadmienilam ten
                szczegol... :-)
                Nie mialam na mysli braci i siostr.

                N.B. Jak sie jest BCBG, to nie trzeba o tym mowic, ani nawet sie
                kategoryzowac... Sie jest i juz.
                Nie lubie tego skrotu, nawiasem mowiac. Wydaje mi sie wymyslony nie przez tych,
                ktorych to dotyczy. Dawno, dawno temu, za siedmioma gorami i siedmioma rzekami,
                Babcia glaskala mnie po - wtedy jeszcze - jasnych wlosach i mowila: "Pamietaj,
                dziecko i nigdy nie zapomnij. Nigdy nic nikomu nie musisz udowadniac ani
                nadmieniac. Ale masz obowiazek byc dobra dla innych i masz byc prawym
                czlowiekiem, i oddawac innym, co tobie bylo dane".

                Staram sie. Skutki rozne, a dobrymi checiami pieklo wybrukowane, ale sie staram.

                Mru. Pitunia.
                • lucja7 Re: Stracilam kontakt z ludem 03.10.04, 21:09
                  Twoja babcia miala z pewnoscia racje.
                  Ale nie widze zwiazku z pejoratywnym czy nie znaczeniem BCBG.

                  Mru, lucja:)))
                  • jutka1 Re: Stracilam kontakt z ludem 03.10.04, 21:20
                    lucja7 napisała:

                    > Twoja babcia miala z pewnoscia racje.
                    > Ale nie widze zwiazku z pejoratywnym czy nie znaczeniem BCBG.
                    *********
                    Skojarzenie.
                    I tyle.

                    Zauwazylam tez, ze ci, ktorzy naprawde maja korzenia "wysokie", ubieraja sie
                    skromnie, nie obwieszaja zlotem, nie musza nic nikomu itepe.
                    Tez skojarzenie.

                    Wybacz, Mru, ciagle sobie te Francje jakos tam ukladam w glowie. I nie tylko
                    Francje.

                    gros bisous, J. :-)
    • basia553 Prywata-do Anity 03.10.04, 11:10
      Uuuu, wstydze sie! Ksiazki leza przygotowane (naturalnie na papierze z
      risajklingu:)))))), zapomnialam wyslac! A od jutra mam absorbujace odwiedziny,
      wyjezdzam z Ta Osoba do Schwarzwaldu i okolic, wiec czas bedzie dopiero za
      tydzien. Czy wybaczysz??????
      • ani-ta Re: Prywata-do Basi:) 03.10.04, 11:37
        basienko:)
        wybacze!
        jesli TY mi wybaczysz, ze jeszcze nie wyslalam:)
        moja wizyta na poczcie moze sie odbyc li tylko w godzinach porannych - gdyz
        tylko wtedy nie doznaje uszczerbku na zdrowiu psyhicznym... w tym tyg. godzin
        porannych u mnie bylo... byla praca od bladego switu:)

        boszzzzzzzz... jakie my AKURATNE jestesmy!:))))))))))))

        a.:))
        • jan.kran Re: Boli mnie noga w biedrze... 03.10.04, 14:54
          ... a tasma sie grzeje. Zdaje sie , ze trzeba bylo wczoraj tego podopiecznego
          upuscic przy przerzucaniu z wozka do fotela a nie narazac sie na uszczerbki :-
          (((
          Mam siedem godzin przed soba poprosze o trzymanie kciukow , zeby mnie szlag nie
          trafil...

          A tak to donosze , ze w Klubie jest czysto , bo jak wpadam to sprzatamy z
          Johanem :-)))

          Oraz przynioslam canelloni wypelnione szpinakiem i ricotta .

          Zapraszam .Mniam , mniam :-)))) K.
    • ani-ta -- Jesienny recykling - jablek:) 03.10.04, 20:02
      przywieziona tydzien temu skrzyneczka ulegla przetworzeniu na kilka roznych
      sposobow li tylko w polowie:)
      na wiecej ani czasu ani sil nie starczylo:)
      dzisiaj druga skrzyeczka towaru trafila pod strzeche;)
      bedzie: kompocik, szarlotka, mus, sok, suszone jabluszka na przegryzki i do
      kompotu wigilijnego oraz... jabluszka sote (tak sie pisze?) do chrupania przed
      kompem:)
      jezeli tkos ma jeszcze jakis pomysl na recykling jablek - polecam swoj adres:)
      towaru z pewnoscia nie zabraknie;)

      a.:)
      • basia553 Re: -- Jesienny recykling - jablek:) 03.10.04, 20:04
        Moja Mama robila wspaniale "jablka w szlafrokach". To byl raj w gembie. Jak
        pare lat temu dostalam takie jabluszko na deser na Kerkyrze, to sie po prostu
        rozplakalam....
        • ani-ta Re: -- Jesienny recykling - jablek:) 03.10.04, 20:24
          jadlam cos takiego... ale zrobic nie umiem:(
          dobrze, ze mi przypomnialas - Kuchnia Polska na honorowym miejscu w kuchni
          lezy... moze przepis jutro znajde?:)

          a.:)))
      • sabba poprosze przepis na ponmizsze: 03.10.04, 20:09
        suszone jabluszka na przegryzki i do
        kompotu wigilijnego oraz... jabluszka sote
        • ani-ta Re: poprosze przepis na ponmizsze: 03.10.04, 20:23
          przepis na jabluszko sote:
          1) zrywasz jabluszko z drzewa lub podnosisz jabluszko spod drzewa:)
          2) ruchem posuwisto-zwrotnym ocierasz jabluszko o koszulke na brzuszku:)
          3) wbijasz zeby w jabluszko, odgryzasz, przegryzasz, polykasz, trawisz... po
          paru godzinach... wydalasz;)

          przepis na jabluszko suszone:
          1) j.w.:)
          2) j.w.:)
          3) kroisz jabluszko w krazki lub inne w miare plaskie czastki:)
          4) ukladasz na ruszcie w piekarniku:)
          5) nastawiasz temp. w piekarniku na 150C, sciereczka zlozona w 68 blokujesz
          drzwiczki piekarnika tak aby "przeciag" byl:)
          6) ustawiasz krzeselko przed piekarnikiem:)
          7) bierzesz dobra ksiazke:)
          8) siadasz przed piekarnikiem i czytasz... od czasu do czasu zerkajac czy
          produkt gotowy?:)

          a.:)
          • sabba mam taka madra ksiazke 03.10.04, 20:52
            i tam jest napisane, ze do piekarnika 50 stopni na 6-8 godzin. To na ile lepiej
            dac? To chyba zalezy od jablka czy soczyste czy suche, moej chyba soczyste...
            kurcze zachcialo mi sie suszu:)))
            dzienki anita
            • ani-ta Re: mam taka madra ksiazke 03.10.04, 21:01
              daj im sabbciu stowke;)
              na 50C to bedziesz czytala i czytala:)) i moze ci ksiazki zabraknac:)

              a.:)))
              • sabba no fakt. Ale mam 03.10.04, 21:03
                w domu brockausa za ktorego trzeba byloby sie w koncu zabrac, ato duzo tomow:)))
    • basia553 Sabba, 03.10.04, 20:59
      mam lepszy, latwiejszy przepis na jabluszka suszone: jedziesz do miasta i
      wstepujesz do sklepu HUSSEL (absolutnie do zadnego innego). Podchodzisz do
      pojemniczka z jabluszkami suszonymi w czekoladzie, po krötkim zastanowieniu
      decydujesz sie na te w ciemnej czekoladzie i zgrabnie wkladasz kawalki
      szczypcami do pieknej torebeczki. i juz!!!!! Pomysl ile pradu oszczedzisz..
      • sabba basiu 03.10.04, 21:02
        ja bym chciala zrzucic do konca roku pare kilo a nie przytyc:))
        Ale metoda jast dobra, nawet na moim zadupiu mmamy ten sklep, niech to jasny
        gwint trzasnie!!!
        KOniecznie z ciemna czekolada!!
      • ani-ta baska!!! 03.10.04, 21:03
        tylko sie nie smiej!
        ja zakupilam 3 tabliczki czekoady gorzkiej! i planuje.... produkcje!
        bo Demolcia zyc nie daje... tak marudzi o tych twoich jabluszkach!:)
        a u nasz w zasciankowie takich RARYTASOW jeszcze nie namierzylam:(


        a.:))))
        • basia553 Re: baska!!! 03.10.04, 21:06
          Bo u Was ich nie ma. To jest jedyna slodycz, przy ktörej moja siostra z
          charakterem - mieknie. I podle jej od czasu do czasu posylam:))))
          • ani-ta Re: baska!!! 03.10.04, 21:15
            uchowaj Boze nie dorzucaj do ksiazek!!!!!!!!!!!!!!
            ja jestem na dobrej drodze do...
            a to COS mogloby zaklocic moj rytm... dazenia do tego CZEGOS:)))))

            a tak to ja sobie POPRODUKUJE smakolyki... a noz widelec sie nie udadza...?:)))


            a.:)))))
            • ani-ta Re: basiu 04.10.04, 21:08
              przeczytalam...
              dzisiaj... zbieralam sie do niej 5 razy... i dzisiaj od deski do deski...
              wysle.
              jeszcze tylko jutro sobie doczytam drugi piaty dziesiaty raz i wysylam:)

              rada... nie spiesz sie, nie zmuszaj... ona cie sama wchlonie i pograzy...

              a.
              • basia553 Re: basiu 04.10.04, 21:13
                Nie spiesz sie Anita! Ja mam goscia, Bardzo Tajemniczego Goscia, z ktörym
                wyjezdzam na pare dni do czarnolasu zwanego przez Niemcöw Schwarzwaldem.
                Wiec nie ma pospiechu. Buzka!
                • jutka1 Re: basiu 04.10.04, 21:15
                  Usciskaj ode mnie Bardzo Tajemnicza Osobe :-))

                  Tylko tajemniczo, zeby nikt sie nie dowiedzial!!! :-)))))))))))))
                  • ani-ta Re: basiu 04.10.04, 21:21
                    czyzbym jako JEDYNA nie wiedziala o co chodzi w tej tajemnicy?
                    hmm...
                    widac tak musi byc...

                    a.
                    • basia553 anito. 04.10.04, 21:44
                      mylisz sie: Jutka jako jedyna wie:))))))
                      • jutka1 Re: anito. 04.10.04, 21:55
                        basia553 napisała:

                        > mylisz sie: Jutka jako jedyna wie:))))))
                        ***********
                        studnia gleboka, nic sie nikt ode mnie nie dowie, o nie!

                        :-))))))))))))))
                        • ani-ta przeca nie pytam!:Pntxt 04.10.04, 22:35
                          • jutka1 Przeca wiem!! ;-PPP ntxt :-)))))) 04.10.04, 22:44

                            • ani-ta Przeca wiem! ze ty wiesz! baska ino nie wie!:Pntxt 04.10.04, 22:48
                              • jutka1 znaczy Basce za plecami wiemy? ;-)))) ntxt 04.10.04, 22:50

                                • basia553 czy ja Was musze rozumiec? ntxt 05.10.04, 11:41
                                  • jutka1 Re: czy ja Was musze rozumiec? ntxt 05.10.04, 11:48
                                    Nie musisz... ;-))))))))))))
    • jutka1 Recykling festynow... :-)))) 04.10.04, 10:35
      Wczoraj poszlam na festyn winobrania, ktory ma sie odbyc za tydzien.
      Glab, week-endy mi sie pomyslily.. :-)

      Festyn bedzie wiec recyklowany w przyszly week-end...

      Poniedzialek sloneczny, pazdziernikowa mgielka, mam troche dzis do zrobienia
      zarowno pracowo jak i przeprowadzkowo, bede wiec mogla podporzadkowac sie
      horror-scopowi i nie zadzierac z nikim, siedziec cicho i spokojnie.. :-)

      Tylko sobie jeszcze cupne na szezlongu i podumam...

      ciao-ciao (zna sie te jezyki obce!! ;-)))))))
    • ani-ta zamienie smutki i katar... 04.10.04, 21:14
      ... na cos
      wszystko jedno co...
      a.;)
    • jutka1 Johan !!!!! 05.10.04, 00:07
      Zakloca mi radio, huncwot jeden..
      Co ja sie mam z tym duchem, doprawdy!!
      :-)
    • jutka1 Recykling wtorkowy.. 05.10.04, 11:23
      Dzisiaj zresajklingowalam chrancuskiego fiskusa, ktory wczoraj nie mogl mi
      udzielic telefonicznej odpowiedzi na pytania, bo mu komputery wysiadly. Dzis
      zadzwonilam, wszystko jasne, zalatwione, zaklepane, buzka ronczka ortzam klapa
      gozdzik. ;-))

      Wiecej chyba nic nie bede resajklingowac dzis, bo ilez mozna.

      Chaos psychiczny przeprowadzkowy mnie wzial w szpony, trzyma i puscic nie chce,
      to wszystko mnie JUZ przytlacza, a co dopiero bedzie za miesiac???...

      Musze odpoczac. Walem siem ortzam;-) na szezlong, otwieram schlodzona pieknie
      flaszke gewurtztraminera, zamykam oczy i puszczam Janis Joplin A Woman Left
      lonely... a potem Summertime... a potem Bobby McGee... a potem...

      prosze nie przeszkadzac w medytacji - najwyzej po cichu sobie nalac wina i
      pokontemplowac ze mna...

      bajfornau. R. :-)
      • basia553 Re: Recykling wtorkowy.. 05.10.04, 11:38
        wino...o tej porze.... a ja dopiero przed chwila dowloklam sie resztka sil do
        kuchni reanimujac sie kromka razowca z kminkowa. Möj Tajemniczy Gosc nie jada,
        spal dzisiaj 12 godz. i chyba padne w tym towarzystwie z glodu, chyba ze sie
        to od jutra w Czarnolesie zmieni.
        • jutka1 Re: Recykling wtorkowy.. 05.10.04, 11:47
          basia553 napisała:

          > wino...o tej porze.... a ja dopiero przed chwila dowloklam sie resztka sil do
          > kuchni reanimujac sie kromka razowca z kminkowa. Möj Tajemniczy Gosc nie
          jada, spal dzisiaj 12 godz. i chyba padne w tym towarzystwie z glodu, chyba ze
          sie to od jutra w Czarnolesie zmieni.
          ***********
          Razowiec z kminkowa.... mmmmm.....

          W Czarnolesiu szynka dobra....

          Zazdraszczam wam, chociaz ja tez bede miec Mniej-Tajemniczego Goscia od jutra,
          wiec tez sie bedziemy bawic i wedrowac po miescie.. :-)
          • sabba basiu 05.10.04, 11:58
            taki oszczedny gosc, nie je (a czy pije??) chodzi, spi i zyje! NIc tylko gosci
            takich miec:) Zycze tajmeniczym i odtajnionym milego czasu w Szwarcwaldzie:)
          • ani-ta Re: Recykling wtorkowy.. 05.10.04, 12:48
            jak juz bedziecie wedrowac to zawedrujcie na te wasza marszalkowska;) sa tam
            zdjecia mojej marszalkowskiej ponoc. w kazdym razie tak zrozumialam dzisiaj
            sluchajac radia;)
            ponoc "pieknie wkomponowane w cos tam i cos tam cos tam... na bilbordach":)
            wybacz niejasnosc wypowiedzi, ale jedno ucho odmowilo wspolpracy a drugie
            sluchalo stereo - radia i wynurzen Demolki...
            wlasnie... co to dziecko ode mnie chcialo?

            oddalam sie na z gory upatrzone pozycje... moze na kanape? pod pledzik?
            jakbym padla gdzies po drodze... to prosze mnie nie deptac:)

            a.:)
            • jutka1 Re: Recykling wtorkowy.. 05.10.04, 14:42
              Bieeednaaaaaa......

              Kuruj sie skarbie. (w imieniu moim i przyszlej macochy, biensjur ;-)))))
              • ani-ta po przebudzeniu... 05.10.04, 17:03
                swiat wyglada OKROPNIE! kto to slyszal, zeby slonce swiecilo tak jasno, ptaszki
                swiergolily tak slodko i ludziska tacy CHOROBOWA pora uhahani byli?!
                oczekuje pluchy, deszczu, ponuractwa i ogolnej melancholii... bo ja prosze
                panstwa jestem CHORA i wcale nie mam zamiaru zazdraszczac innym radosci bytu i
                dobrego samopoczucia i posiadania kubkow smakowych, ktore mi podczas snu
                ukradli i krotkich rekawkow, na ktorych widok cierpnie szczelnie w sweter
                zimowy okutana skora i wogoole to ja ide spac, umartwiac sie i pic paskudztwo,
                ktore ponoc pomaga:(
                oddalam sie z rolka papieru do nosa:P
                obrazona na caaaaaaaaaaaaaaaaaly swiat!

                a.:)

                P.S.
                to, ze lustro nie peklo na moj widok dzisiaj to cud... a cudownym cudem nazwac
                musze fakt, ze nikt nie "zawalowal" widzac babe z rolka zoltego papieru pod
                pacha kichajaca na wszystko i usilujaca nie kichac na nikogo:)))))))))))
                • basia553 Re: po przebudzeniu... 05.10.04, 19:45
                  Anita, przyslac Ci pare chusteczek do nosa? Co to, de Ci sie z nosem pomylilo,
                  ze rolki uzywasz? Ja tylko pytam..
                  • ani-ta Re: po przebudzeniu... 05.10.04, 23:28
                    basienko:)
                    nic mi sie nie pomylilo:) ot latwiej jest nosic przy sobie rolke mieciuchnego
                    velvetu, niz pudelko z 100 niezwykle cienkich chusteczek:) papier jest bardziej
                    ekonomiczny i "przewidywalny"...
                    ja choruje na angine raz gora dwa razy do roku i wiem co mowie... nie ma to jak
                    dobry papier do ...:)
                    to jedno dobre...
                    drugie dobre, ktore zawsze dziala... to herbatka z pradem:)
                    szkoda ze moge ja tylko raz i to przed snem sobie strzelic:( bo zdecydowanie
                    moj humor i optymizm bylby lepszy:))

                    a.:))
    • sabba a je sie 05.10.04, 20:36
      stawiam okoniem albo plotka jak kto woli, nie bede nic recyclowac bo mieszkam w
      kraju w ktorym sie recycluje wszytko, i bardzo dobrze, wiec ja juz swoje
      odwalilam (za co place comiesiac, hle hle hle), ja moge sobie najwyzej zamiast
      recyclowac bicyclowac bo tego w tym roku niestety niestety czesto nie czynilam,
      wiec trzeba teraz poki nie pada. Zaczynam bicyclowanie jutro, w strone miasta!
      • jan.kran Re: bisyklowanie a resajkling 05.10.04, 20:45
        Milego rowerka zycze Sabbo :-))

        Tez mieszkalam w kraju gdzie odzysk i swiadomosc ekologiczna byly znaczne.

        Natomiast Norweg nature ma w dupie , bo ma Jej sporo.

        A moje niemieckie serce cierpi w ramach braku tytek papierowych i textylnych.

        Wszystko plastikowe :-((( K. Zbluwersowany.
        • sabba Re: bisyklowanie a resajkling 05.10.04, 20:49
          karnowka, jak chcesz wysle ci lniane tutki na zakupy, bo u mnie juz wychodza z
          szuflady. Dalam fure mamie jak byla ale dla ciebie tez starczy, no i papierowych
          tez mam mnostwo...
          • jan.kran Re: Wrrrrr !! 05.10.04, 20:56
            Papierowe czasem mi sie uda zdobyc w K.D.

            Lniane w Goethe Institut...

            Nie dyskutuje na temat ekologii , bo mnie cos trafi....

            Jako mieszkanka DE przezylabys niezly szok w Oslo...

            Ufff.. K. Plastikowy.
            • basia553 Re: Wrrrrr !! 05.10.04, 21:21
              Jako mieszkanka DE odetchnelabym u Ciebie Kraniku z ulga. U nas to przeciez
              paranoja. Jak widzialam dzielenie smieci u mnie w pracy i potem sprzataczki
              ktöre wszystkie smieci do jednego contenera wciepywaly, to mnie szlag trafial.
              A w domu stale mam przygotowane papierowe torebki po chlebie, bo w nich ukrywam
              "zakazane smieci", ktöre wrzucam do normalnego smietnika. Czasami czuje sie jak
              w domu wariatöw.
              • jan.kran Re: Wrrrrr !! 05.10.04, 21:34
                Basiu!

                Trzeba zobaczyc jedna i druga str.
                Ja przezylam niemiecka paranoje i norweska glupote.

                Nie jestem nawiedzona - zielona ale wiem ze produkujemy jako zachodnia
                cywilizacja za duzo smieci i nie dajemyu sobie z nimi rady.

                Popatrz jak ladnie nawiazalam do TEMATU zebrania.

                Wrzucam do Klubu alkohol w opakowaniu szklanym ... latwy risajkling.... i
                kotlety mielone z ziemniaczkami i marchewkagroszkiemkukurydza.

                Stawiam kubelek na odpady:

                - szklane ( dzielic wg kolorow )
                - organiczne
                - papierowe
                - plastikowe
                - pozostale....

                I od razu czuje sie swojsko :-)))) K. Porzadny.
                • jutka1 Re: Wrrrrr !! 05.10.04, 21:38
                  nigdy w zyciu!!!!!

                  co to kurdebalans spotkanie ekologow?????

                  tu Klub jest, niekorektnypolitycznie, pijacki, sodomski i gomorski!!!

                  AAAAA SIOOOOOOOO !!!!!!!!!!

                  na ekologie se swoje wontki zalozyc, tutaj ma byc jak jest, kurcze.
                  nio.
                  a sio.
                  • jan.kran Re: Do Jutki. 05.10.04, 21:42
                    Odzyskiwanie produktow to jest m. in. ekologia.

                    Trzeba myslec nad uzurparorskimi tematami Klubu :-PPPP K.
                    • jutka1 Re: Do Jutki. 05.10.04, 21:45
                      jan.kran napisała:

                      > Odzyskiwanie produktow to jest m. in. ekologia.
                      >
                      > Trzeba myslec nad uzurparorskimi tematami Klubu :-PPPP K.
                      ************
                      Trzeba sie zastanowic i pomyslec, o co poecie chodzilo.

                      A przynajmniej przeczytac wstep do zebrania, i po-mys-lec.

                      Bo to nie bylo o ekologii. To bylo o zyciu ludzi, ktorzy wyrzucaja innych ludzi
                      na smieci. Cos ci to mowi moze?

                      J.
                      • ro-bert Re: Do Jutki. 05.10.04, 21:48
                        jutka1 napisała:

                        > Bo to nie bylo o ekologii. To bylo o zyciu ludzi, ktorzy wyrzucaja innych
                        ludzi na smieci. Cos ci to mowi moze?

                        Ekologia...socjologia... przeciez to prawie to samo ;)
                      • jan.kran Re: Do Jutki. 05.10.04, 21:49
                        jutka1 napisała:

                        > jan.kran napisała:
                        >
                        > > Odzyskiwanie produktow to jest m. in. ekologia.
                        > >
                        > > Trzeba myslec nad uzurparorskimi tematami Klubu :-PPPP K.
                        > ************
                        > Trzeba sie zastanowic i pomyslec, o co poecie chodzilo.
                        >
                        > A przynajmniej przeczytac wstep do zebrania, i po-mys-lec.
                        >
                        > Bo to nie bylo o ekologii. To bylo o zyciu ludzi, ktorzy wyrzucaja innych
                        ludzi
                        > na smieci. Cos ci to mowi moze?
                        >
                        > J.


                        Przestan sie czepiac. Ja czytam wszystko jak leci i wiem o co poecie chodzilo.

                        A to ze sie niespodziewanie skreca to taka uroda forum . K.


                        P. S. Twoje problemy w porownaniu z moimi to zero.

                        Jednak ja probuje byc mila i wesola ... czego i Tobie zycze :-))) K.
                        • jutka1 Kranie 05.10.04, 22:00
                          jan.kran napisała:

                          > Przestan sie czepiac. Ja czytam wszystko jak leci i wiem o co poecie chodzilo.
                          ************
                          Przepraszam i pardon and excuse me, Kolektywie, zatkac uszy

                          Kranie -
                • jan.kran Re: Skleroza... 05.10.04, 21:38
                  dokladam

                  - pojemnik na korki
                  - oraz na baterie

                  Po ciezkiej wewnetrznej walce wrzucam baterie do kubla w Norge choc wiem ze zle
                  robie :-(((
                  ale co mam zezrec.. a Norweg nie resajklinguje


                  Korki mozna zresajklingowac... a poza tym sa alternatywy do korkow... K.
                  Naturalny.
    • ani-ta Jesienny recykling - srodowe przemyslenia;) 06.10.04, 08:33

      wracajac do recyclingu... bo cos mi sie zdaje, ze sie w lekturze pogubilam...

      tak sobie mysle... czy przelewanie mysli na papier... a nastepnie mielenie
      papieru na papier do "de" ... jest ekonomiczne?
      czy nie mozna by jednego etapu pominac?
      <w koncu tyle razy sie wykrzykiwalo - "ten pomysl jest do dupy!">

      a.:))
      • jutka1 Re: Jesienny recykling - srodowe przemyslenia;) 06.10.04, 08:50
        Typu - pominac myslenie, zeby mysli na papier nie przelewac?? :-)))
        z a r t
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 80 -- Jesienny recykling 06.10.04, 09:30
      Gdzies przeczytalam: w ramach oszczednosci papieru i zarazem poszanowania
      otoczenia prosi sie o uzywanie papieru toaletowego z obu stron. Efekt widac
      (jak) na dloni.
      Przepraszam kolektyw za ten jakze niemiecki humor.
    • basia553 dziendobry Moi Drodzy! 06.10.04, 09:32
      Czy u Was tez leje? A my zaraz do Czarnolasu. I wszedzie leje. I bedzie lalo.
      No cöz, nasz hotel zaprasza na degustacje swoich (podobno) dobrych win.
      Pa, pa, do niedzieli!!!!
      • jutka1 Re: dziendobry Moi Drodzy! 06.10.04, 11:47
        basia553 napisała:

        > Czy u Was tez leje? A my zaraz do Czarnolasu. I wszedzie leje. I bedzie lalo.
        > No cöz, nasz hotel zaprasza na degustacje swoich (podobno) dobrych win.
        > Pa, pa, do niedzieli!!!!
        *********
        Nie wiem, Basiu, czy jeszcze jestes, ale na wszelki wypadek: jedzcie ostroznie,
        bawcie sie dobrze, usciskajcie ode mnie kogo trzeba (jak nie trzeba to tez
        usciskajcie ;-D ) - wino w deszcz dobra rzecz :-)

        Przywiez troche tego lokalnego wina do Klubu, niech sie Kolektyw tez
        podelektuje... hehe, Kolektyw, Delektyw... (slowotworstwo zamierzone.... ;-))))
    • ani-ta Jesienny recykling w czwartek:) 07.10.04, 08:32
      powstawanie rano i zasiadanie do kompa
      moze zakonczyc sie niespodzianka:(
      po pierwsze sabbcia rozkladana na czynniki pierwsze przez vipera (najwyrazniej
      niespelnionego patologa klinicznego) zlozyla sie sama z powrotem do kupy i
      najwyrazniej trzyma sie:)
      po drugie baske wcielo w czarnolesie;(
      po trzecie jutke wcielo (tu podejrzenie pada na ertesa, ktoremu ryby malo bylo,
      a co za tym idzie mogl moja jutus potajemnie zjesc!:()
      po czwarte ertes - jak ten wilk w czerwonym czapturku spi sobie spokojnie... a
      naszego patologa klinicznego ni widu ni slychu... a przydalby sie bardzo!
      po piate... zapomnialam
      po szoste ide po kawe - w duzej ilosci! jak ktos chce sie zalapac niech podaza
      moim sladem (gdyby slad zgubil - to jestem w kuchni:P)

      aaa... mialam cos zrecyklingowac....
      pozniej

      a.:)

      P.S.
      juz wiem co bylo "po piate"!!!
      po piate... gdzie jest HOROSKOP?!
      • sabba a jak tam katarek?:)) 07.10.04, 08:34
        jam dzis rzeska jak kanarek i swieza jak ogarek
        aaa. koniec tych czestochowskich rymow, trza sie do roboty zabrac!!!!:)))
        • ani-ta katarek ma sie dobrze:))) 07.10.04, 08:51
          a jeszcze lepiej sie trzyma;PPP
          statystyka z piatkowej kolacji... nie ma juz zdrowych wsrod nas!
          wszyscy mamy temperaturke i katarek... wybrani poszli dalej... maja angine:)))
          i ja jestem wsrod nich!:)
          ha!:)

          tiaaaaa... do roboty...
          kiedy mnie sie nie chce;)

          a.:)))
          • jutka1 Re: katarek ma sie dobrze:))) 07.10.04, 11:42
            Anitko, rosol z kury jest dobry na katar... naprawde! okazuje sie ze pod skora
            kurczaka sa naturalne antyhistaminy... wiec babcie mialy racje...

            :-)
    • jutka1 Zamykam..... 07.10.04, 11:43
      .... ide recyklowac nastepne Zebranie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka